Sie 222020
 

Zainspirowany przez Michała, który zapowiedział napisanie książki „Zbigniew Nienacki” vs Umberto Eco”, zajrzałem co tam słychać u ciotki wiki, w temacie profesora Eco. Zajrzałem i zdumiałem się nieco. Po pierwsze muszę wyznać, że nie znam, poza „Imieniem róży” żadnej innej powieści tego autora, a przecież czytałem dwie. Niestety po „Wahadle Foucalulta” nie zostało w mojej głowie nic. Dokładnie nic. Autor tak bardzo starał się powiązać różne wątki i jednocześnie pozostawić je sferze niedopowiedzeń, tak bardzo starał się uczynić swoją powieść atrakcyjną, że w nic z tego nie zostaje w głowie. Może szkoda, a może nie. Zapoznałem się pobieżnie z treścią późniejszych książek mistrza, to znaczy z tym całym „Baudolino”, którą to książkę koniecznie trzeba będzie przeczytać, a także z treścią „Tajemniczego płomienia królowej Loany”. I tam trafiłem na hasło „Operacja Gladio”. Nie, żebym jakoś specjalnie w tym grzebał, albo poszukiwał tam tropów, o których wcześniej już coś wiedziałem. Nic z tych rzeczy. Tak po prostu przejrzałem sobie pobieżnie, co tam piszą o tym Gladio, latach ołowiu i temu podobnych bzdetach, które przecież dobrze pamiętam z telewizji, porwaniem Aldo Moro karmiły się wszystkie chyba komunistyczne stacje nadawcze. No i jak to wszystko przeglądałem uwagę moją zwrócił jeden szczegół. Ciotka wiki pisze, jak to wstrętna CIA rozpoczęła formowanie tajnych struktur w łonie wywiadu wojskowego Italii, a struktury te następnie zaczęły organizować zamachy bombowe. A wszystko po to, by nie dopuścić do zwycięstwa partii komunistycznej w wyborach parlamentarnych, a następnie do inwazji ZSRR na Italię. Umberto Eco, rzecz jasna, był gorącym przeciwnikiem faszystowskich bojówek i zwolennikiem oświeconej lewicy. My zaś musimy się zastanowić co ZSRR powinien zrobić, żeby dokonać inwazji na Italię? Wygląda na to, że przecisnąć flotę czarnomorską przez Bosfor. Bo o tym, by Bałtycka przeszła przez Sund albo Kanał Kiloński chyba nikt serio nie myślał. Niemcy zasypaliby go własnymi samochodami, byle tylko do tego nie dopuścić. Do tego jeszcze mógłby dojść atak z kosmosu, Innej drogi nie było. Jeśli zaś idzie o wygrane przez komunistów wybory we Włoszech i Francji, to można mieć całkowitą pewność, że po pierwszej fali entuzjazmu, kiedy zabrakłoby w sklepie kawy, wszyscy grzecznie poszliby do CIA zapytać, czy czasem nie potrzeba im w tym Gladio sprzątaczki, albo może szofera, bo nudy jakieś takie w tym komunizmie i człowiek nie wie co robić.

Nie drwijmy jednak i przyjmijmy, że zagrożenie realne istniało. Francja i Włochy stają się sojusznikami ZSRR, a Niemcy otoczoną ze wszystkich stron enklawą kapitalizmu, w której, jak w forcie Lapwai, zgromadzono kawalerię. No, ale na zewnątrz jest pełno czerwonych i wyjść nie ma jak. Żeby do tego nie dopuścić, konserwatywna prawica, czyli kierowani przez chrześcijańsko-demokratycznych ministrów, byli oficerowie Mussoliniego, których ciotka wiki nie waha się nazwać nazistami, organizują zamach w Mediolanie. Jest grudzień 1969 roku. Ja mam już wtedy całe 10 miesięcy i łażę na czterech po podłodze starego mieszkania dziadków. Po tym zamachu, poprawcie mnie jeśli coś przeoczyłem, nazistowska prawica, kierowana przez włoskich ministrów, przestaje robić cokolwiek przez 11 lat, czyli przez ten czas kiedy zaczynam dorastać i kumać różne rzeczy ze świata. W reakcji na ten zamach w Mediolanie, robi się ruch na lewicy. Powstają „Czerwone brygady”, a także szereg innych organizacji, które dewastują całkowicie życie polityczne w Italii, a na koniec jeszcze dochodzi do porwania byłego premiera Aldo, który zostaje zamordowany w roku 1978. Po tym wszystkim, naziści chronieni przez chrześcijańsko- demokratyczne rządy, organizują drugi zamach – w Bolonii. Efektem tych działań jest kompromitacja wszystkich sił politycznych we Włoszech, likwidacja dwóch największych partii i tak zwane nowe rozdanie. Tak to zrozumiałem, choć może coś przeoczyłem.

W mojej ocenie wygląda więc na to, że cała ta operacja Gladio, która miała też rzekomo objąć Grecję i Turcję, co wskazywać by mogło, że sugestia i przeciśnięciu floty przez Bosfor była słuszna, to wymysł identyczny jak późniejszy program wojen gwiezdnych. Pomijając już wszystkie nieprawdopodobieństwa, zastanówmy się jakby to wyglądało? Flota czarnomorska podpływa pod Neapol i grozi zbombardowaniem miasta? Dajcie spokój. Na to żaden włoski komunista, ani nawet francuski nie wyraziłby zgody. Sytuacja pewnie była zdiagnozowana na tyle, że wstrętna włoska prawica odstała od CIA ultimatum – albo organizujecie ten zamach, albo tamci wygrywają wybory, my się z nimi dogadujemy, a wy lądujecie na śmietniku historii. Wcześniej zaś w obozach pracy. Ponieważ opcja – dogadujemy się z komunistami, potem dzielimy ich na frakcje i zarządzamy całym interesem zdalnie, pilnując, żeby za bardzo nie kradli, była bardziej ryzykowna, a politycy prawicy rozumieli, że tamci nie żartują, doszło do tego zamachu. Efekt był taki, że cała komunistyczna, sponsorowana przez Sojuz, gotowa do przejęcia władzy na półwyspie struktura, ujawniła się w ciągu roku i, jak to bywa ze wzmożonymi młodzieńcami, rwącymi się do czynu, zaczęła popełniać błędy.

I teraz rzecz najważniejsza. Twórca Czerwonych Brygad – Rento Curcio, żyje w najlepsze i mimo tego, że jest odpowiedzialny za różne brzydkie rzeczy, zachowuje się jak gwiazdor filmowy. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale nikt z zamachowców komunistycznych, odpowiedzialnych za akcje uliczne, porwania i strzelaniny nie został skazany na śmierć. Moro zaś został zamordowany. Ciotka wiki podaje rzecz znamienną, która demaskuje cały ten szwindel. Oto za zamachy prawicowe odpowiedzialna była bezpośrednio CIA i fakt ten ogłaszany był wielokrotnie. Aldo Moro zaś miał nawet przemawiać do swoich kolegów z chadecji, by się uspokoili i już zaprzestali terroryzmu, no, ale oni nie posłuchali. Kto zaś, według ciotki docenta wspierał działalność Czerwonych Brygad? Nigdy nie zgadniecie. Był to Kadafi. Mamy zagrożenie inwazją ZSRR, wybory w których mają zwyciężyć komuniści, a redaktorom z wiki do dziś brakuje odwagi, by napisać, że to ZSRR i Chruszczow, a potem Breżniew, są odpowiedzialni za śmierć Moro, dominikańskiego tercjarza, przyjaciela ojca Pio i polityka chrześcijańskiej demokracji. Oni wszyscy organizowali to sami, „temi ręcami”, a jeśli ktoś dał im parę dolarów, to w zasadzie przypadkiem, no i musiał to być ktoś taki jak Kadafi.

Teraz kilka słów o tradycji. Są różne tradycje, które mieszczą w sobie nie tylko obrzędy religijne, ale także obyczaj. No i do włoskiej tradycji cywilnej, należy porzucani przez mężczyzn kobiet, która są z nimi w ciąży. Matka Curcio została porzucona, a on wychowywał się w bardzo trudnych warunkach. Skończył jednak socjologię i stał się lewicowym działaczem. Nie znał środowiska robotniczego, podobnie jak jego koledzy z organizacji, ale to przecież nie miało znaczenia. W końcu robotnik nie wie o co mu naprawdę chodzi i trzeba mu podsunąć program, żeby się dowiedział. Działalność Czerwonych Brygad, jeśli ująć ją w znane nam tu opisowe ramy, w wymiarze realnym, polegała na dewastacji włoskiego przemysłu. Czyli na wypychaniu produktów włoskich z rynków i czynieniu ich niekonkurencyjnymi. W czyim interesie? No, tego to już nie wiem. Wiem tylko, że na osłodę Polska kupiła od Włochów licencję na samochody i w ten sposób otworzył się dla nich nowy rynek. Tylko po co? Kogo ten rynek utrzymał na powierzchni? Czerwone Brygady, czy chadeków?

Aha, byłbym zapomniał, gadamy o tradycji przecież. Porzucona matka Curcio pochodziła z rodziny waldensów. I tu, być może dochodzimy do rzeczy najistotniejszej, do momentu, który sprawił, że Umberto Eco z dziennikarza prowadzącego programy telewizyjne dla dzieci, filozofa i socjologa, zamienił się w mediewistę, który propagował wiedzę o średniowieczu, tak, by pasowała ona do współczesnego, lewicowego światopoglądu. Co to znaczy lewicowego? Ale tak naprawdę, bez tego pieprzenia o robotnikach, czerwonych sztandarach, kolektywach, które żyją w szczęściu wymieniając się żonami, dziećmi, psami i pieniędzmi? Odpowiedź na to pytanie znajduje się, jestem prawie pewien, w powieści „Baudolino”. To jest historia chłopca, który sprowadza do rodzinnego domu, błąkającego się po mglistych moczarach, samotnego rycerza. Ten zaś okazuje się być samym cesarzem Fryderykiem Barbarossą. No i cesarz zabiera Baudolina na swój dwór i tam dzieciak robi karierę. Nie wiem kto odegrał w życiu Eco rolę cesarza, być może Curcio, a być może kto inny. Co do tego jednak, że Baudolino, to on sam, nie można mieć wątpliwości.

Czas mija, kochani, a na świecie, który zorganizowany został wokół Golgoty i bazyliki narodzenia, wokół konfesji świętego Piotra i grobów męczenników, są tylko dwie partie polityczne: ludzie papieża i ludzie cesarza. Reszta to didaskalia.

  27 komentarzy do “Optyka”

  1. Córka wyprowadzając się wyprowadziła też Umberto Eco czyli mam wolny weekend ☺

  2. Reszta to didaskalia. Dzięki. Świetny tekst.

  3. Zanim zdecyduje czy przystąpić do stronnictwa gwelfów czy gobelinów proszę o podpowiedź: kto sponsorował Piotra Waldo? Czytałem Baudolino i nic nie pamiętam. Może jednak gwelfowie.

  4. teraz kiedy na salonie zamieszczono tekst „Prawda o Smoleńsku już jest. I co dalej ?” kiedy o zamachu na Św. Jana Pawła II wiemy (chyba) wszystko, i do tego gdyby wziąć pod uwagę szereg innych wyjaśnianych gwałtownych „odejść” osób ze świata polityki, czy katastrof samolotowych,  z choćby ostatniej dekady, to ścieżki zamachów prowadzą w kilka stron…

    a wojna idzie o to czy ludzie papieża, czy ludzie cesarza …

  5. Oglądanie tekstu komentowanego obrazami było zawsze dla mnie czymś najbardziej naturalnym w świecie może dlatego, że uważałem moich czytelników za zbyt głupich, by rozumieć bez ilustracji. Wybrałem wydawcę Bompiani, by opublikować książkę ilustrowaną, a znalazłem tam także żonę, która była graficzką i pomogła mi w tej publikacji [Umberto Eco w wywiadzie dla telewizji RAI]

  6. Michał Radoryski, u którego „coś drgnęło w rajstopach” bierze się teraz za Eco?

    Można powiedzieć, że rewolucje zaczynały się od tego, że modne stawało się „obcisłe”.

  7. Czyli nieustająco mamy spór o … inwestyturę?

    Swietny tekst!!!!

  8. Aldo Moro

    50 tys policjantów zaangażowanych w poszukiwania porwanego

    Czesław Klimuszko

    Jeszcze ktoś tam w seansie spirytystycznym powiedział gdzie szukać ciała

    no ile matactwa: gromada  mundurowych i zakonnik z Polski i papież się ofiarował w zamian,  i spirytyzm chyba w wykonaniu Prodiego …. i … co i pstro

  9. A co z Londynem ?

  10. tekst tak dynamiczny jakby opisywał Wielką Pardubicką albo może kombinację alpejską

  11. Każdego późnego wieczoru oglądam kilka programów telewizji włoskiej czekając na moje ulubione pozycje. Wczoraj z zaciekawieniem obejrzałem program o Szwabach, którzy rządzili Sycylią przez kilkaset lat do czasu Andegawenów i potem rządów aragońskich.  Z trudem wytrzymuję przegląd wydarzeń, które wydarzyły się w danym dniu w poprzednich latach, bo praktycznie nie ma wieczoru, by nie było czegoś z „lat ołowiu”.  Ale skoro już obejrzałem, to podzielę się wierszem (poety zmarłego 20 sierpnia), który uczniowie i studenci włoscy deklamowali najchętniej ze względu na łatwość zapamiętania. Podaję dwa własne tłumaczenia, bo to co widzę na internecie, woła o pomstę do nieba.

  12. każdy jest solą ziemi aż przyjdzie wieczór i to zmieni – Ładne

    no i to nazwisko Quasimodo , zupełnie jak dzwonnik z Notre Dame

  13. nie miałam o tym pojęcia, biegałam na Foksal do „Dziennikarzy” na lekcje języka włoskiego , nikt o tych strasznych zaczadzeniach nie mówił

  14. W.Bukowski w „Moskiewskim procesie” wskazał dokumenty KGB , z których jednoznacznie wynikało, że wszystkie partie komunistyczne na całym świecie, były finansowane z pieniędzy    z tej organizacji.

  15. A kto finansuje LGBT? Ponoć UE przeznacza na tego typu działania w Polsce olbrzymie pieniądze, a zawodowi agitatorzy za to działają, finansując a to transport, a to posiłki, a to materiały propagandowe, z grubsza rozliczając się z funduszy. Z tego zasilenia bierze się ich poczucie siły, bezkarności i energia. Z tego bierze się pouczanie funkcjonariuszy unijnych, poparcie dla agresji wobec konserwatywnych zachowań.  Chciałbym mieć ten temat rozpracowany profesjonalnie, z wykazanymi kwotami, metodami, źródłami.  W większości spraw musimy szukać, domyślać się, potykać o fejki.

    A dawne sprawy i partie komunistyczne? Jak to było możliwe – to finansowanie? Czy nie ma metod demokratycznych, żeby stawiać tamę takiej agresji?

    I jeszcze jedno – czy dobrze pamiętam, że bolszewicy upłynnili olbrzymie carskie skarby, a pieniądze zainwestowali w uniwersytety i media na zachodzie? Czego skutki do dzisiaj widać gołym okiem?

  16. Ponieważ dotychczasowy serwer obrazów najwyraźniej nie zapłacił opłat licencyjnych (Osculati ne zaplatil), więc podaję link do innego serwera z ilustracją do komentarza z godziny 11:02

  17. To nie są  pieniędze UE, to są pieniądze z naszych podatków wpłacane w ramach różnych składek do budżetu UE.

    Z tego co wiem, gro pieniędzy płynie z największych  korporacji. Bez rozbicia tych monopoli niewiele da się zrobić, a im się marzy nowa „kreacja” świata. Uważają, że jeśli mają kasę, mogą sie bawić w bogów, są upojeni władzą jaką daje pieniądz. LGBT też napędza biznez. Jeden z tych ich „filozofów” pisał o płynnej rzeczywistości. Skoro jest płynna, można ją dowolnie kształtować.  Satanistyczne przeświadczenie o wszechmocy.

  18. Głęboki, jakby to Montale pisał

  19. Nie ma metod demokratycznych  Może Sykulski wziąłby ,zlecenie, chyba że to kolejna chybryda.

  20. Płynny jak pieniądz, a konkretnie fedowski dolar. Paradoksalnie musimy z nimi trzymać, jeszcze trochę. Ale lepiej ten czas wykorzystać

  21. czytało się raczej Moravię, może dlatego że tworzył rzeczy nadające się na scenariusze do filmów, np w ośrodku kultury włoskiej, raz na rok (jakiś film) wyświetlili bez tłumaczenia (nauka języka włoskiego), czasami jakiś film włoski w „Stodole”,  ale ten Quasimodo zupełnie mi umknął

  22. Quadimodo jest boski jak Montale

  23. Miałem to wziąć w cudzysłów, przeoczyłem 🙂

  24. Niekoniecznie, cudzysłów nic nie zmienia

  25. A czy wiki pisze cos na temat tego, ze o. Pio byl oszustem?

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.