lt. 192021
 

Nie wiadomo właściwie dlaczego ciągle się łudzimy, że demokracja istnieje, choć przecież już na samym początku naszej z nią przygody, Jacek Kuroń powiedział co następuje: są pewne ustalenia. Jeśli zaś są ustalenia, to mowy być nie może, by cokolwiek było od owych ustaleń ważniejsze. I ja się o tym po raz kolejny przekonałem wczoraj kiedy dotarła do mnie wieść, że minister Gliński znów rozdaje miliony oszustom, utrwalając jednocześnie ich pozycję na rynku i wyznaczając standardy oraz wzory dla kolejnych pokoleń. Nie potrafię zrozumieć dlaczego polski rząd finansuje film na podstawie scenariusza Twardocha, opowiadający o dylematach członków Goralenvolk. W tym samym czasie Niemcy bowiem kręcą film za filmem o bohaterskich studentkach, które przeciwstawiały się nazistom, a przez to były na gestapo torturowane poprzez przymus picia gorzkiej i niewymieszanej herbaty. Są jakieś chyba granice zidiocenia? Ponadto był kiedyś w telewizji taki teleturniej Skojarzenia, przydałoby się wyemitować znowu co lepsze odcinki, żeby wszyscy zrozumieli, że jak się produkuje proniemieckie filmy o dylematach durniów, co chcą wygodnie żyć, kiedy naród nie jest pewien dnia ani godziny, to nie reprezentuje się polskiej racji stanu i nie robi się polskiej propagandy tylko niemiecką. Nawet jeśli chodzi się codziennie do pracy w polskim ministerstwie kultury. Nie inaczej jest z dofinansowaniem produkcji na podstawie książki Witkowskiego zatytułowanej Lubiewo. Dlaczego ministerstwo wywala na nią dziś dwa i pół miliona złotych, skoro jest to ramota z 2004 roku, tego nie sposób odgadnąć. Środowiska gejowskie mają w nosie to, czy PiS finansuje filmy na ich temat czy nie. Ludzie ci chcą, żeby PiS zniknął, a władzę w kraju objął Zandberg, albowiem ten obiecał im, że będą mieli związki partnerskie i dziedziczenie w owych związkach. Obiecał też ponowne wprowadzenie podatku spadkowego w dużej wysokości, który de facto uniemożliwi dziedziczenie realne, ale to już gejów nie frustruje, bo jak każde stado żyjące instynktami, mają oni słuch wybiórczy i takież samo pojmowanie rzeczywistości.

Dostałem w zeszłym roku stypendium od ministra Glińskiego. Po jego otrzymaniu dostałem ponaglenie, albowiem nie napisałem raportu, w którym zdałbym relację z tego czy właściwie wykorzystałem przekazane mi pieniądze. Napisałem ten raport, choć było to dla mnie coś okropnego. Nienawidzę takich rzeczy i wolę już nie składać podania o stypendium. Nie zrobiłem tego w tym roku, bo i po co? Ubiegać się o jakieś grosze, w chwili kiedy ministerstwo promuje propagandę niemiecką i gejowską wykładając na nią miliony?

Ugrupowanie, z którego wywodzi się minister opiera jednocześnie swój sukces na katolickich mediach toruńskich, gdzie członkowie rządzącej partii uprawiają różne, przeważnie bardzo żenujące, formy kokieterii. Rodzi się pytanie: jak długo wyborcy PiS będą znosić ten stan? Ktoś może powiedzieć, że bardzo długo, albowiem wszystko jest lepsze niż powrót do władzy tuskoidów albo czerwonych. No, ale właśnie okazuje się, że tuskoidy i czerwoni wracają do władzy w najlepsze nie zważając na to, że teoretycznie ta władza znajduje się w rękach PiS. Na aucie zaś pozostają wyborcy dobrej zmiany, którzy w panice szukają schronienia albo u konfederatów, albo w jakichś oszalałych grupach głoszących jawne kłamstwa i żyjących przeinaczeniami. Gdzie jest odpowiedzialność polityków za elektorat? Czy nikt ministrowi Glińskiemu nie powiedział, że finansowanie antypolskiej i antykatolickiej propagandy przyczyni się do klęski PiS? Pewnie mu powiedzieli, ale minister, jak również premier i inni poważni politycy wiedzą, że wybory, elektorat i odpowiedzialność to są tak naprawdę śmieci i barachło. Dlaczego? Bo są już pewne ustalenia, jak powiedział klasyk. Jeśli zaś są ustalenia to sprawa nie nadaje się do dyskusji. Pozostaje zgadnąć co ustalono. To nie jest trudne, jeśli człowiek śledzi portal Karnowskich, a w nim wypowiedzi takiego, na przykład, ministra Macierewicza, który choruje na Polskę. Być może się już wyleczył, ale nikt tego, póki co nie ogłosił. Minister Macierewicz ogłosił, że on już wyjaśnił zagadkę katastrofy smoleńskiej i nie rozumie, o co się ludzie go czepiają. Po tej i podobnych wypowiedziach poznajemy fragmenty pewnych ustaleń. Te zaś odnoszą się do starych pryków takich jak Macierewicz i Jarosław Kaczyński, którzy chcąc nie chcąc pójdą w odstawkę. Na ich miejsce zaś wjadą znajomi ministra Glińskiego, a być może on sam, albowiem nikt nie wie, jakie dobry minister ma uwierzytelnienia i czy nie zostanie czasem premierem, a może nawet prezydentem. Oby nie, ale obawiam się, że są już pewne ustalenia. Co się stanie z wyborcami PiS, którzy pierwszy raz zostali kopnięci w zadek po 10 kwietnia 2010 roku, a teraz zostaną kopnięci po raz drugi? Przejdą do Konfederacji, a także do nie istniejących jeszcze ugrupowań politycznych, które ukradną werbunkowe now how Tadeuszowi Rydzykowi i zaczną zbierać wpłaty od zawiedzionych wyborców PiS. Do ugrupowań głoszących prawdy znane z notatników agitatora, które zawsze znajdują w Polszcze wdzięcznych słuchaczy. Owe ugrupowania zagospodarują elektorat PiS bliski wartościom lansowanym przez media toruńskie, ale wyjmą z tego zestawu Pana Boga, a włożą tam coś innego. Może to będzie rzetelność, a może dobra robota, albo coś podobnego, co nie spowoduje przegrzania zwojów w mózgach szczerych patriotów, a da im złudzenie, że po raz kolejny mogą wybierać między dobrem i złem, a nie pomiędzy mniejszym i większym złem. Wyborca bowiem nie rozumie, gdzie tkwi tak zwany myk i co robić, by uniezależnić się od pewnych ustaleń. On chce cały czas pozostawać w grupie gwarantującej jednocześnie akceptację i wykluczenie. Akceptację ważnych dla niego wartości i wykluczenie z szeregu złodziei publicznego grosza. Utrzymanie tego złudzenia udaje się tylko do pewnego momentu, do chwili kiedy zwycięska partia polityczna nie próbuje robić propagandy za państwowe pieniądze, w myśl pewnych ustaleń. Wtedy wszystko się wali. Nikt oczywiście nie powie wyborcom, że znajdują się w fikcji, z której nie ma ucieczki, albowiem nie ma czegoś takiego, jak demokracja dla gołodupców pracujących na etatach. Demokracja jest tylko dla ludzi, którzy radzą sobie samodzielnie i potrafią o siebie zadbać. Wszystko inne to niewolnictwo. A nikt przecież nie będzie sobie zawracał głowy niewolnikami. Oni są potrzebni do tego, by władza albo przyszła władza mogła pokazać publicznie swoje charyzmaty. No, a w naszych czasach te charyzmaty wyrażają się w tak zwanych słupkach poparcia, albo w ulicznym entuzjazmie. Kiedyś składało się hołdy i oddawało świeżo poślubione żony na pierwszą noc, a dziś idziemy do urn. Jakie czasy, takie obyczaje. I nie ma sensu zgłaszanie pretensji, albowiem nikt nie będzie słuchał ludzi, którzy nie rozumieją sytuacji w jakiej się znaleźli.

  40 komentarzy do “Pewne ustalenia”

  1. Jak rządziło PO, to unikałam jakichkolwiek informacji o polityce, bo nie spodziewałam się po rządzących niczego dobrego. W 2015 głosowałam na PiS i po ich zwycięstwie uważnie patrzyłam na to, co rząd robi.  Od tego czasu wielokrotnie pisałam do posłów, dzwoniłam do biura PiSu i do różnych ministerstw, przedstawiając się jako wyborca,  a po wyborach w 2019 jako były wyborca i zgłaszałam wyrazy mojego niezadowolenia z różnych poczynań rządu. Do Ministerstwa Kultury dzwoniłam raz, po tym jak Gliński zasponsorował jakiś satanistyczny performance stworzony przez córkę jugosłowiańskich komunistów.

    Na e-maile nie dostawałam nigdy odpowiedzi, za wyjątkiem biura poselskiego pani poseł Anny Marii Sierakowskiej.

    Od kilku lat odmawiam codziennie dziesiątkę różańca w intencji nawrócenia narodu polskiego i polskiej hierarchii kościelnej.  Myślę, że ta modlitwa ma więcej sensu niż uczestnictwo w wyborach czy moje próby wpływania na posłów czy ministrów.

  2. Sa pewne ustalenia.Czyli co by sie nie dzialo wszystko sie zgadza(pieniadze)Jedno mnie zastanawia, dlaczego doszlo do Smolenska? Lech Kaczynski byl madrym czlowiekiem, wiedzial duzo i nie pozwolil by na zrobienia z siebie ofiary. To samo generalowie, 5 wsiada do jednego samolotu, cale dowodctwo armii i leca do Rosji. Jestem pewny ze jak byli na szkoleniach w USA mowiono im wielokrotnie :Nie wsiadac w 2 do samolotu a tu az 5!!!

  3. nie rozumiem dlaczego sprawozdanie z wykonania powierzonej pracy jest sprawą odstręczającą od złożenia kolejnego wniosku o finanse

    nie ma innej procedury rozdysponowywania podatkowego grosza,

    dotacje są ale na wniosek,  na wniosek podmiotu ubiegającego się o kasę i zobowiązującego się do wykonania czegoś tam…..

    no bo jak inaczej ministerstwo ma rozliczyć budżet, wydano budżetowe pieniądze, trzeba w sprawozdaniu wykazać na co  ….

    na wnioski ambitne i

    np byle jakie … ale dlatego /na te drugie/, bo ambitnych wniosków /np/ nie było

  4. Dużo nadziei dawał mi Pan Józef Orzeł mówiąc o Kaczyńskim jak o najwyższym politycznym mędrcu w kraju, ale im dalej w las tym słabiej to widzę. Nie wiem czy to wynikało z ograniczonej wiedzy, czy możliwości, czy łudzenia się Pana Orła. Konfederacja jak na nich patrzę to raczej niczego nie rozumie i poza Braunem, który radośnie poodkrywał wszystkie karty i udaje dobrego polityka, nikogo z sensem tam nie widać poza aspiracjami. Ale nasuwa mi się jeszcze taka myśl, że przecież taki np. Orban gdzieś wykupił pakiet na głębokie zmiany, znacznie głębsze niż my mamy. Z czego to wynika?

  5. Dzień dobry. No są ustalenia i to od dawna, właściwie mieliśmy czas przywyknąć. I nikt rozsądny nie powinien się łudzić. To co nam pozostało, to myślenie nad jakimś racjonalnym sposobem funkcjonowania w tym znanym nam od dawna reżimie, który zmienia tylko rekwizyty i ekipy, ale co do istoty pozostaje niezmienny. Zmienia się też stopień niezależności lokalnych kacyków od metropolii – jak się dopcha banda cwaniaków nieco większych, to się targują i przez chwilę na małą skalę sobie porządzą, ale zaraz potem umierają na własną prośbę albo wybucha jakaś rewolucja proletariacka i koniec Wielkiej Gry. A my, póki co, żyjemy. Dziś przynajmniej. Jedyne co warto robić, to myśleć nad tym, jak ten stan utrwalić. Pewnego nic nie ma.

  6. A ja chyba uważam, że Pani delsberska znalazła najlepsze wyjście. Może to efekt bezradności, a może nie. Pomyślę o tym różańcu.

  7. o wszystkim

    nawet podatku od sklepów wielkopowierzchniowych nie można było wprowadzić wtedy kiedy nasz rząd chciał to zrobić, a opozycja dolewa oliwy …

    a co z sądownictwem …

    nieczystości ze stolicy wpływały do rzeki i do morza i co z ekologią

    ano

    ekologiczna pani Spurek zaleciła nam wczoraj rezygnacje z mięsa i nabiału, ale nie zaproponowała zamiennika , chociaż można się domyślać, bo jeszcze roślinność została, pani Spurek jest z Kielc, skąd tam takie pomysły na ograniczanie jadłospisu do roślinności, no nie wiem

    itd

  8. Jest Góralskie Veto, jest Sebastian Pitoń, są przedsiębiorcy turystyczni na Podhalu to odpowiedzią „nie-rządu” może być tylko propaganda, obostrzenia nic nie dadzą, stąd Goralenvolk.

  9. Racja.

    Poza tym nikt nikogo nie rozlicza , nie rozliczył za tamto i jeszcze to koronaszalenstwo przykrywające wszystko.

  10. Ciężko się było dokopać:

     
    W dawnym budynku hotelu Cracovia powstanie wielkie centrum edukacyjno-multimedialne poświęcone architekturze i wzornictwu – zapowiedział dziś wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. Całe przedsięwzięcie pochłonie niemal pół miliarda złotych, a pieniądze mają pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy po pandemii COVID
     
    Koszt stworzenia nowego oddziału Muzeum Narodowe w Krakowie – Muzeum Architektury i Designu jest szacowany na około 425 mln zł.
    Link:https://lifeinkrakow.pl/w-miescie/2225,prawie-pol-miliarda-na-muzeum-w-cracovii-pieniadze-z-funduszu-odbudowy-po-covid

  11. Od dawna czegoś tak smakowitego jak ta notatka nie widziałem. I pomyśleć, że ten „ochronny” program jest realizowany do dziś, a nawet twórczo rozwijany.

  12. Witam.Mam pytanko ,czy beda dodruki ksiazek Szymona Modzelewskiego ?Chodzi mi o „bombe ” i Wiek brazu….t I .pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz awiniarek

  13. Te daty na długopisie pewnie coś znaczą ?

  14. Ja bym się do tego nie przywiązywał

  15. Może niech zainwestują w udrożnienie dystrybucji polskiego wzornictwa za granicą

  16. parlamentarzystka europejska

  17. To jest wpinka czy też przypinka. Nie wiem skąd ją mam. Te daty „przełomów” nadają się na PINy kart kredytowych równie dobrze jak 1410.

  18. Powstają jak grzyby po deszczu firmy produkujące mięsko z komórek macierzystych. we wszystkich z tych firm udziały ma Bill Gates. Planowana jest całkowita likwidacja hodowli bydła, drobiu i ryb. Pomór afrykańskich świń, to zwiastun przyszłości- zakazu hodowli najpierw indywidualnych, później dużych i całkowity monopol żywnościowy (mówili o tym monopolu na Europejskim Forum Ekonomicznym).

    Dziś Marcin K- wyśmiewa to na SN, a prawda jest taka, że projekt „Gates” już ma nad nami władzę medyczną.

    Chce też zlikwidować karmienie piersią, bo posiada firmę produkującą ludzkie mleko z komórek piersi. Takie są „pewne ustalenia”, pewnych ludzi, a nasi najmądrzejsi muszą się podporządkować. Jasne jest chyba dla kogo pracuje pani Spurek?

  19. Więcej w rządzie Glińskich, Gowinów, Niedzielskich, Horbanów, Macierewiczów – tym bliżej PiS podzielenia losu AWS.

    Więcej osób, którzy na czole mają widoczne – socjalista, tym prędzej Grzegorz Braun zostanie premierem.

    Jeżeli ponownie zostaliśmy oddani w lizing Berlinowi przez naszych wiecznych sojuszników, to PiS nie może rządzić.

    Premier Orban w tej walce bokserskiej umiejętnie i skutecznie boksuje. Natomiast nasz premier przyjmuje – my wszyscy – ciosy w myślach nucąc skończ waś.

    Premierem ma być Hołownia, Prezydentem miał już być Trzaskowski, ale okazało się łatwiej bybyło wybrać zwykłego kołka.

    Elektorat PiS już się buntuje. Więcej tej idiotycznej propagandy TVP, durnej i amatorskiej propagandy, która dla elektoratu PiS jest do zniesienia, już wyłączają. Więcej programów pseudo inteligentów w stylu tego Gawina, Karłowicza, Cichockiego.

    Gdyby nie cybernetyk Korwin, to Konfederacja już dziś miałaby ok. 20 %.

    Skąd Kaczyńskich tych ministrów, premierów bież. Chyba ze świecą ich wyszukuje niczym swego czasu Smuda do reprezentacji na Euro 2012.

    Prezes ma jednak swoje duże ograniczenia.

    Jedna nawet nie wielka ustawka. Wentyle bezpieczeństwa mocarstw do urabiania i zagospodarowania ludu, aby dalej i pokorą pracowali na dobrobyt innych mocarstwa. Aby im się żyło dostatnio.

    Szkoda że p. Janda z 10 milionów nie dostała, a na blogsferę prawicową – 1 zł.

    Brawo politykierzy.

  20. Ja juz sie wyleczylem z patriotyzmu i to w glownej mierze dzieki Gabrielowi Maciejewskiemu !

    Kupie ksiazki w klinice ,poczytam cos fajnego , nie te dyrdymaly z prawej czy lewej strony . Niech Pan to prowadzi jak najdluzej !

  21. Już jest po nich. Paradoksalnie pandemia była dla nich wielką szansą, która od początku postanowili przegrać. Każdy rząd miał szansą wprowadzać plany globalistów na swój sposób, trochę inaczej. Inaczej też rozmawiać o tym ze społeczeństwem. Niestety, nie chcieli.

  22. Takie wpinki są oznaką władzy namiestniczej , pewnie podobną ma p. Gliński. Widziałem je w serialu historycznym Gra o tron.

  23. Dopiszą tam 2010, 2020, 2030, 2040?? i na koniec 2050 z Hołownią w tle.

  24. Może mu ich przyprowadza Wyszkowski ?

  25. wyobrażasz sobie taką działalność na przykład bez internetu, no nie, a jaką mamy gwarancję że pozostali aspirujący do władzy nie odetną nas od tego medium, tak jak to zrobiono z prezydentem usa,

    nowi zrobią nam z dostępu do internetu -co zechcą-

    wtedy z niedowierzaniem i osłupieniem pomyślimy…. a myśmy się spodziewali … że będzie jak w obietnicach przedwyborczych

  26. Zachowam symbol mojej władzy namiestniczej w szafie pancernej, a przy okazji wspomnę, że ostatnim namiestnikiem w Polsce był Konstanty Rokossowski.

    Pewne ustalenia

    Profesor Jan Zachwatowicz opracował plany odbudowy Zamku Ujazdowskiego. Nawet godził się, na sugerowaną przez Bieruta odbudowę zamku na Dom Wojska Polskiego. Gdy jednak zamek zaczęto rozbierać interweniował u Sokorskiego („nie mogę interweniować”), ministerstwa budownictwa („powiedział, że jest bezsilny”), potem u Cyrankiewicza, Bermana i wicepremiera Jędrychowskiego. „Cyrankiewicz rozłożył ręce: – Nic nie możemy poradzić! Zachwatowicz wzburzony niemal wykrzyczał do Cyrankiewicza: – W jakim jestem kraju, skoro premier mówi mi, że nic nie może zrobić!”.

    „Zachwatowicz nie mógł sobie tego wybaczyć. Pisał po latach, że gdyby udało mu się dotrzeć do marszałka Konstantego Rokossowskiego, miałby szansę na ocalenie zamku. Ale takiego kontaktu nie miał. Kto podjął decyzję o rozbiórce? Wydaje się, że stały za tym władze wojskowe właśnie z Rokossowskim na czele. Premier czy minister byli wobec niego bezsilni.”

    Cytaty podaję za Jerzym S. Majewskim.

  27. Dwie refleksje, rozumiałem że pozycja Zachwatowicza (pouczanie Cyrankiewiczów) i innych inżynierów wynikała z braku kadry i komuniści dla dobra ojczyzny pozwalali im na więcej. Poznałem to środowisko na początku lat 80-tych i do teraz jestem pełen podziwu dla ich jednak może klasy ,erudycji itp. Przeszkadzało mi trochę , że ich dzieci i wnuki wraz z Jaroszewiczętami bananową młodzieżą byli. Dopiero Baśnie Socjalistyczne   Coryllusa pokazały mi  jak II RP  w Trzecią mogła dosyć płynnie  przejść i nazwiska nie były przypadkowe.

    Druga refleksja (artykuł Majewskiego) to pozycja w Szwecji zrabowanych w Polsce artefaktów . Są one absolutnie pierwszorzędne i precjoza z innych krajów , również z Niemiec do nich się nie umywają.

  28. know-how

  29. opozycja Budkę rekomenduje  na premiera

  30. „Środowiska gejowskie mają w nosie to, czy PiS finansuje filmy na ich temat czy nie. Ludzie ci chcą, żeby PiS zniknął, a władzę w kraju objął Zandberg, albowiem ten obiecał im, że będą mieli związki partnerskie i dziedziczenie w owych związkach.” – to jest oczywista ćwierćprawda. Marksista Zandebrg powiedział to co miał powiedzieć, a sprawa dziedziczenia to tylko niekontrowersyjny pretekst. Chodzi bowiem o to, żeby z jednej strony dwóch zboczeńców uznać za pełnoprawne małżeństwo a zatem podpiąć ich pod wszystkie ochrony, przywileje, udogodnienia i finansowania przynależne rodzinie włączając w to in vitro. Z drugiej zaś zamknąć usta środowiskom broniących tradycyjnych wartości czyli normalnej rodziny, gdyż od momentu takiego uznania ich działania w tym zakresie, staną się wodą na młyn LGBT. Oczywiście są także strony trzecie, czwarte i kolejne a każda z nich to nic innego tylko kolejna pułapka zastawiona na katolików.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.