Paź 192019
 

  12 komentarzy do “Pogadanka o Noblu Olgi Tokarczuk”

  1. Ignacy Schiper „Dzieje handlu żydowskiego” t. I

    Książka zamówiona w połowie 1934 roku przez Zarząd Centrali Związku Kupców w Warszawie, autor pisze o faktach:

    s.19 prawo przewiduje wysokie kary dla krzywdzicieli Żydów; s.25 Łokietek zwalnia Żydów wiozących towar od strony Węgier od wszelkich ceł, od 1350 roku wrocławscy żydzi wystarali się glejt u króla polskiego na swobodną podróż i zakup towarów; w 1356 r akt lokacyjny dla Żydów, wyjęci spoza sądownictwa polskiego,  autonomia wewnętrzna osadnictwa żydowskiego; s.26 przywilej kaliski; s.27 Lewko Jordan bankier  obsługuje finanse  króla w Krakowie; s. 31 Jagiellonowie zatwierdzają przywileje nadane przez poprzedników; s. 27 od 1423 roku Witold nadaje  prawo handlu żydowskiego na terenach zakonnych; s 27 ożywienie handlu żydowskiego w Gdańsku i Prusach; dzierżawy komór celnych przez żydów na Podolu, Wołyniu, Rusi, Litwie, tez Chełm i Lublin; s.43 – kolejne poszerzeanie branż dla handlu żydowskiego ; s.49 Salomon i Mojżesz ze Lwowa otrzymują glejt królewski na handel z Turcją; s.50 legat papieski informuje posła weneckiego, że cały handel z Turcją i koloniami czaromorskimi jest w rękach Żydów; s.51 w roku 1567 przywilej królewski dla Chaima Kohena i Abrahama Mosso na handel winem z Turcją przez 5 lat. W latach 1567 – 1569 panowie ci sprzedali we Lwowie 377 beczek małmazji (33000 florenów), 212 beczek muszkatelu (30.000 florenów) i za 5.000 florenów sprzedano inne towary…

    Czytam dalej …

    Tak myślę, że pani Tokarczuk to jako psycholog miała praktykę psychiatryczną (wiki)   i może ta zawodowa praktyka zdominowała także twórczość autorki …  ?

  2. na salonie 24 jeden z salonowców napisał o pani Katarasińskiej i Tokarczuk takie zdanie:

    „dziwne nagrody otrzymują ludzie w życiu za dziwne zasługi”

  3. Wprawdzie literaturze wolno więcej niż nauce, bo i ona sama (tzn. literatura) posługuje się wyobraźnią i ma prawo odejść od wiernego opisu rzeczywistości, jednak nie można porównywać – także obdarowanego Noblem – fotograficznie wiernego realiom Reymonta („Chłopi”) z poetyckimi opisami tego, co wynika z Prawieka czy Ksiąg Jakubowych. Poza nagrodą brak jest tutaj wspólnego mianownika – fabule Prawieka bliżej do monologu noblisty Wałęsy niż do Reymonta czy Sienkiewicza, a kategorię literatura ktoś w Sztokholmie pomylił z kategorią „zaangażowanie społeczne”. To ja już wolę Boskie Buenos – to przynajmniej udana poezja, do tego ze świetną muzyką.

  4. a warto sie zainteresowac kto wydaje pisanie Pani Tokarczuk.

    Z poletka, kto daje pieniadze na to!

  5. Książki Tokarczuk są pisane jakimiś sennymi skojarzeniami i tak mają działać na  odbiorcę . Senne niewyraźne  widziadła ,dwuznaczne i nieokreślone  . Księgi Jakubowe jako pozycja historyczna ,biografia zbeletryzowana wychodzą jako dość męcząca maligna  ,w której nie wiadomo co się dzieje i kiedy mamy do czynienia z prawdziwym faktem a kiedy z jakąś interpretacją przeszłych wydarzeń .Sam Jakub Frank tak naprawdę też nie jest  określonej płci a nawet nie postępuje racjonalnie i niewiele z tego co robi ma cokolwiek wspólnego z rozwojem człowieka  . Zresztą czemu się dziwić ,sekty rodzą się w  patologii i dysfunkcjach rozwojowych uznanych nieraz jako nadprzyrodzone  umiejętności . Ta  pomyłka  poznawcza pozwala na  zarządzanie  innymi odrzuconymi biedakami ,przez rodzinę np.dysfunkcyjną czy przyciąga niezrównoważonych psychicznie niedojrzałych osobowościowo .

    Jeśli ktoś przeczytał choć dwie książki Olgi Tokarczuk zapamięta sobie ten oniryzm typowy dla jej twórczości ale  zestawienie go z beletryzowaną biografią staje się niemożliwe do zniesienia  . Człowiek oczekuje po powieści historycznej solidnego opisania faktów i motywów pewnych wątków a tu oniryczne lelum polelum . Tej cegły nie da  się czytać , oniryzm nie sprawdza się moim zdaniem w takiej tematyce . To trochę przypomina  zaśmiecanie makulaturą słowną słabej powieści z dłużyznami przy słabej koncepcji fabularnej autora . Powstała  potwornie  nudna  jakość sama w sobie pisana  nieznośnym stylem przy trudnym i wymagającym rzetelności temacie .

    Większość wypowiedzi na temat nagrody i samej autorki nie dotyczy jej twórczości literackiej . Liczą się tylko jej polityczne  wypowiedzi i to kierowane do ludzi nie  mających zielonego pojęcia  o jej pisarstwie  ,którego zresztą zbyt wielu ludzi nie  podziwia bo trudno o czytelnictwo przy sztucznej literaturze . Kiedyś miałem takie ciągoty by czytać Tokarczuk i z ciekawością sięgałem po jej książki ale  w końcu lat  dziewięćdziesiątych trudno było znaleźć jej wielbicieli . Spotykałem częściej ludzi noszących się długo z zamiarem jej przeczytania ale  miałem pecha do spotkania krytyki po jej przeczytaniu . Nawet wśród studentek polonistyki nie  uchodziła za ambitną literaturę ,podobnie  jak Umberto Eco ze swoim imieniem róży uchodził za  pozycje  dla tzw.typowych blondynek . Tak jest  po dziś dzień ,te pozycje  nie  mogą osiągnąć u ludzi oczytanych nic więcej . Sama niewyrazistość prozy Tokarczuk niestety niewiele pomaga  poza  obudzeniem jakiejś wrażliwości ,która  okazuje się zwyczajnym wariactwem .Wiara  wizjom sennym jest bardziej uleganiem obsesjom niż świadomym dostrzeganiem co się wokół nas  dzieje . Skoro więc zwolennicy weganizmu czy nie oczytani w  prozie Tokarczuk jej wielbiciele twierdzą ,że tylko psychopata  poluje na zwierzęta to kim są wierzący w wizje senne ? Chyba  nie znają opowieści o Józefie  z  Księgi Rodzaju jak wkupił się w łaski faraona  Egiptu wyjaśniając jego sny by opanować jego finanse . Czemuś w  końcu służy liberalna propaganda i wszelkie dziwactwa .Jeśli nie  interes wojenny się kończy w pewnej części świata to można jeszcze coś ubić na nowych obyczajach i zrobieniu z  ludzi wariatów  .

  6. A dlaczego mieli doczekać tego Nobla? Poza Perezem niedawno opisanym na tym blogu,  to nie kojarzę panów w tych czapach i szubach. Z tą uwagą ze  Eger kojarzy się chyba z tokajem a nie z kandydatem do Nobla,  czekamy na wyjaśnienie……

  7. Bo lepsze są oryginały niż podróbki

  8. Aha,  na  Szkole Nawigatorów bardzo ładna fotka noblistki z dredami jak zaskrońce,  czyli noblistka jako podróbka Boba Marleya.

  9. Czy Mariusz Szczygiel tez ma szanse na Nobla?

  10. Najwyraźniej radar dobrze wskazywał, że ich będzie coraz więcej  a ona najwyraźniej została wybrana by ich pozyskiwać ;/

    https://coryllus.pl/radar-olgi-tokarczuk/

  11. „coraz więcej przebierańców, coraz trudniej o oryginał”, czas lansowania podróbek

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.