Lis 192019
 

Gabriel Maciejewski o książce Klemensa Junoszy – Pająki i Czarne Błoto

  5 komentarzy do “Pogadanka o powieści Pająki i Czarne błoto”

  1. Cudne, obie powieści. Odrobina mistyki też tam jest, ale akurat ta występuje u postaci negujących zachowanie pająków, swoją drogą dzisiejsze chwilówki to wypisz wymaluj pajęcza sieć z powieści, z tym że ta powieściowa jest duża, mocna i wszechobecna. Zresztą co ja piszę, to nie ma porównania, chwilówki to jak przedszkolak przy statecznym jegomościu. Porady dziadzia Gancpomadera to pychotka,  zebrania pod bankiem to poezja, ujeżdżanie pana Karola i Rokity to cymesik. Faktycznie do tej książki trzeba wracać, bez dwóch zdań.

  2. znane na rynku w ksiązkowych wydanaich dowcipy pt. „przy szabasowych świecach”, charakteryzowały to całe towarzystwo jako dowcipne, umiejące sobie dworować, zdystansowane wobec trudności życia – ale to wszystko blaga –  Gancpomader prawdę Ci wyreżyseruje.

    Az się zdziwisz, że tak można. Ano, niektórym można.

  3. I uczciwość, ta w wydaniu dziadzia jest znamienna.

  4. tak przypadkowo wygooglalem to

    https://www.youtube.com/watch?v=ZZHPy5MFKxI

    https://www.google.com/search?client=ubuntu&channel=fs&q=ratyfikacja+umowy+polsko+dunskiej&ie=utf-8&oe=utf-8

    tak wiec sprawami Polskimi nie warto sie zajmowac. demontaz przebiega sprawnie w obowiazujacej konstrukcji prawnej. teraz rozumiem skad ten zgielk w tonacji 447. ano po to aby przygotowac publike do tej melodii gdy zacznie sie ja rozgrywac. jest to doskonala probka zdolnoci tz. nie tylko klasy politycznej ale i takze tz spoleczenstwa obywatelskiego. wyglada na to wolnosc odebrala Polakom rozum.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.