Lis 022015
 

Niektórzy pamiętają jeszcze taki kraj – Jugosławia. Wielu ludzi lubiło tam jeździć, bo było ciepło, spokojnie i ludzie bawili się wesoło. Potem była wojna i Jugosławia skurczyła się do rozmiarów dwóch polskich województw, a dziś chyba nie ma jej wcale. W czasach, które dziś wspomnimy, nikt nie przypuszczał, że Jugosławia kiedyś może się rozpaść. Był początek lat osiemdziesiątych kiedy w polskich kinach pojawiło się mnóstwo jugosłowiańskich filmów, boom ten trwał w zasadzie całą dekadę i ludzie chętnie te filmy oglądali. Nie wszyscy jednak, bo wielu uważało, że są zbyt brutalne, naturalistyczne lub po prostu okropne i złe. Wielu moich kolegów o mocno pokręconej psychice fascynowało się tą produkcją, ale ja nie podzielałem tych zachwytów. Obejrzałem sporo tych filmów i za każdym razem po projekcji coś mi rosło w ustach, jak połknięty nagle kawałek ciepłej słoniny, nie popity wódką i nie zagryziony korniszonem.
Najlepiej zapamiętałem dwa z tych filmów, jeden nosił tytuł „Okupacja w 26 obrazach”, a drugi „Życie jest piękne”. Filmy te uchodziły, w czasie kiedy puszczano je w kinach, za bardzo brutalne, ale prasa wcale ich tak nie reklamowała, pamiętam dokładnie co pisano o tym pierwszym filmie, bo gazety czytałem dość dokładnie. Miał to być pogodny obraz z życia mieszkańców przedwojennego Dubrownika. Film ten zaczyna się od gołej baby, potem są inne gołe baby, potem są zbiorowe gwałty i morderstwa, jeszcze później zaś pokazują tam jak ustasze wbijają ludziom w głowy wielkie gwoździe i obcinają kobietom piersi. Drugi film był nieco bardziej stonowany, były tam same gwałty i strzelaniny, bez wbijania gwoździ i obcinania piersi. Po wyemitowaniu serii takich obrazów państwo o nazwie Jugosławia pogrążyło się w chaosie i rozleciało na kawałki. Ktoś powie, że to są sprawy nie pozostające w żadnych realnych związkach. Mam jednak wątpliwości i to poważne. Jeśli jakiś kraj wpada w pułapkę sprytnie przygotowaną przez propagandystów, to pułapka ta musi być szczelna. Jeśli przez 10 lat emitowano z Belgradu sygnały w postaci filmów, dające się sprowadzić do treści zwartej w zdaniu; jesteśmy okropnymi dzikusami, ale chcemy, żebyście to oglądali, bo na tym zarabiamy, trudno potem przypuścić, by ktokolwiek na świecie współczuł Serbom, Chorwatom czy Słoweńcom, kiedy przez ich kraj przetaczała się wojna. Trudno było wymagać, by ktokolwiek zastanowił się na tym co będzie z państwem o nazwie Jugosławia i dążył do jego zachowania. Wszyscy, od najgłupszych dziennikarzy, do najsprytniejszych polityków domagali się podziału tego państwa i natychmiastowego uspokojenia sytuacji. I tak się właśnie stało, kraj podzielono i sytuacja została uspokojona.
Wczoraj na portalu WP zauważyłem zajawkę filmu zatytułowanego „Git”, to jest rzecz o życiu w polskich więzieniach, o tej całej brutalności, połykaniu sprężyn i innych rzeczy. Główną zaś rolę gra tam facet, który wcześniej grał księdza proboszcza w serialu „Plebania”. To jest rzeczy utrzymana dokładnie w tej samej tonacji, co opisywane tu przeze mnie filmy jugosłowiańskie, choć zrobiona z dużo mniejszym rozmachem. Być może przez to, że w Polsce nie ma tak dobrych plenerów jak nad Adriatykiem. No i rzecz dzieje się w końcu w celi, a nie w Dubrowniku. Jak wiemy filmów utrzymanych w podobnym klimacie produkuje się w Polsce więcej, większość z nich ukazuje tak zwany „przekrój społeczeństwa”. Jest to zwykle całkowicie wyssana z palca sytuacja, taka jak na przykład w filmie Wrony zatytułowanym „Demon”, gdzie widzimy pijane wesele miejscowego bonza, który zebrał lokalny establishment świrów i pije z nimi wódkę, bo jest wesele córki. No i w to wszystko wkracza demon, żydowski dybuk, rzecz jasna i stawia wszystkich do pionu. Bo oni się tu bawią, a wcześniej ktoś tam umarł. Wszędzie wcześniej ktoś umarł, więc nie jest to sytuacja z gatunku nadzwyczajnych. Chodzi o to, by pokazać jak nędzni, niegodni współczucia i zeszmaceni są ci ludzie. Ci ludzie, czyli my, nie ma się co czarować. Tu chodzi o nas, tak jak w latach osiemdziesiątych chodziło o mieszkańców Jugosławii, którzy jakoś tam sobie żyli, mniej lub bardziej zgodnie, ale jako masa nie zasługiwali na nic, co okazało się po serii upiornych konfliktów.
Nie będę tu wspominał innych obrazów, takich jak „Pokłosie” czy jeszcze wcześniejszych, chodzi mi o to, że nie da się w Polsce, a przyczyny tego są wyłącznie natury propagandowej, wyprodukować uczciwego filmu o Polakach. Zawsze będzie to albo ekranizacja literatury, najczęściej słabej, albo paszkwil. No i oczywiście seriale, które działają na ludzi jak pavulon, tylko że zamiast powodować zwiotczenie mięśni, powodują zwiotczenie mózgu. Ponieważ wielu ludzi liczy na to, ze wraz z dojściem do władzy PiS sytuacja się zmieni, spieszę, by zepsuć im dobry nastrój. Nie zmieni się. Nie ma bowiem w Polsce ani jednego człowieka, który rozumiałby jak ważne jest, by w filmie nie pokazywać bebechów, emocji, seksu, rozpadających się małżeństw, facetów w siatkowych podkoszulkach i innych tego rodzaju elementów „kolorytu lokalnego”, który wszędzie jest taki sam. Można go eksponować na różne sposoby, można czynić to tak jak czynią producenci francuskich filmów o życiu w ubogich dzielnicach, pragnąc wywołać współczucie dla młodocianych gangsterów, można też inaczej, czyli tak jak w Polsce, gdzie pokazuje się w zasadzie samych niegodnych litości zwyrodnialców. To nie jest żadne odkrywanie prawdy i demaskacja, to jest czarny PR i propaganda, musimy to w końcu zrozumieć. Musimy też się jakoś odwinąć. W jaki sposób? Ja mam dwie propozycje. Na początek można iść do kina na film Marcina Dudziaka, zatytułowany „Wołanie’, który w Grodzisku Mazowieckim będzie wyświetlany 5 listopada o 20.15. Po projekcji przewidziane jest spotkanie z reżyserem. Ja nie mogę niestety przybyć na ten seans, bo następnego dnia z rana jadę do Katowic na targi. Druga propozycja dotyczy mojego pomysłu na dokumentalny film o Janie Tomaszu Grossie. Zanim przejdziemy do działań, muszę wykończyć trzy zaczęte projekty, ale ten film powstanie, byle bym tylko był zdrowy. Tak więc kibicujcie nam w tym przedsięwzięciu i wspomóżcie kiedy przyjdzie pora. Na razie wystarczy kibicowanie.

Na koniec dowód, że te paralele polsko jugosławiańskie nie są wyssane z palca. Nie są to fascynacje, jak się może wydawać Maleńczukowi, ale po prostu plan propagandowy.

Zapraszam wszystkich na stronę www.coryllus.pl, do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy i do księgarni Tarabuk przy Browarnej 6 w Warszawie. Przypominam też, że kończy się kolejny już nakład II tomu Baśni jak niedźwiedź. Wznowienia zaś nie będzie przez najbliższy rok, bo inne są priorytety.

  72 komentarze do “Polska jest jak Jugosławia”

  1. Nie mogę już patrzeć na Maleńczuka.Upodobnił się całkiem do Senyszynowej.Dybuk ?

  2. Coryllusowi wystarczy zdrowia życzyć. Sto lat 😉

  3. Może trochę nie temat. Wczoraj byłem na miejscowym cmentarzu i zobaczyłem pod tablicą upamiętniającą poległych w II Wojnie Światowej żołnierzy morze świateł i cały czas ich przybywało. Tak sobie myślę, czy ten nacisk na politykę historyczną nie jest przypadkiem sztucznie wymyślony. Pamięć historyczna jednak funkcjonuje dzięki Kościołowi. I to funkcjonuje na tak głębokim poziomie, że żadna „polityka historyczna” nie jest w stanie sięgnąć.

  4. To zawsze jest „sztucznie wymyślone” i służy aktywizacji ludzi, będa jakieś zaciągi jednym słowem, ale nie wiadomo dokładnie do czego.

  5. Film jako narzędzie służące „szyciu butów Polakom”, „przyprawianie gęby Polakom”, no czemuś ta nachalność ma służyć, nie ma bezcelowych projektów.
    A przykład rozwałki kraju, któremu nic nie wróżyło rozwałki – znakomity.

  6. Teraz trzeba zapytać po co Kaczyńskiemu te nowe województwa.

  7. Malenczuk to menel, cpun i alkoholik. Sciagniety z ulicy do telewizji. Jego potrzebuja do antykoscielnej propagandy.

  8. Do restrukturyzacji samorządów 😉

  9. To wersja optymistyczna

  10. tak ,dybuk to dobre określenie, jak chyba na każdego polskojęzycznego.

  11. No właśnie. I Śląska jeszcze. Lub też do oddania jak najmniejszych kawałków jednego i drugiego. Gorzej z Lubuskim.

  12. wg mnie, to bardzo dobry ruch – (paradoksalnie) wzmacniający integralność, zakładając obecny podział administracyjny, ofkors

  13. Maleńczuk dokonał kiedyś demaskacji braci Kaczyńskich opowiadając o ich butach i polipach w nosie Lecha Kańskiego. Przez co w moich oczach Maleńczuk sam się zdemaskował.

  14. Ja tylko pamiętam, że w pewnym momencie gazownia zaczęła straszyć, że w Polsce może być jak w Jugosławii. Z czystkami etnicznymi itd., itp. To straszenie było oczywiscie bez sensu wtedy, bo o RAŚ to nikt wtedy nie słyszał, a Gorzelik to był szczaw, który jeszcze matury nie zdał.
    Gazowniane straszenie miało oczywiscie podtekst, żeby nie robić lustracji i dekomunizacji – bo to ma wsłaśnie wywołać tendencje odśrodkowe i wzajemne wyżynanie się na ulicach.
    Dekomunizacji nie zrobiono, Gorzelik urósł w siłę, a tendencje odśrodkowe – czyli tak pożądane przez GW regionalizmy (małe ojczyzny) mają się coraz lepiej.

  15. Gorzelik jako ślązak urodzony chyba w Przemyślu, to taki irracjonał, jak … Chińczyk z Jugosławii, albo Sandberg jako fanatyczna lewica.

  16. Ale to są standardy, to przedstawienie przecież, dla mocno niewyrobionego widza.

  17. Dobrze mówisz… ale tutaj spokojnie to robisz … a trzeba tego spokoju wszędzie . Nawet jak nas wkurza coś maksymalnie …

  18. A jaki procent społeczeństwa w Polsce nazwiesz wyrobionym widzem?

  19. w jakim czasie od pt do niedzieli będzie pan na targach?

  20. Czym prędzej trzeba zlikwidować PISF. Zburzyć ,zaorać i jeszcze sól rozsypać .

  21. Pytanie nie związane z notatką. W Szkole Nawigatorów, najprawdopodobniej w artykule o Karolu Ferdynandzie napisane było, że w czasie młodości był on przez Jezuitów uczony technik panowania/pracy z gniewem. Czy ktoś mógłby wskazać jakąś publikację/link w którym mógłbym dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat?

    Z góry dziękuję 😉

  22. Jerzy Zdzisław Gorzelik Data i miejsce urodzenia 25 października 1971
    Zabrze
    Przynależność polityczna w tym okresie Ruch Autonomii Śląska za wiki

  23. Dziadek Jerzego Gorzelika od strony matki, Zdzisław Hierowski, pochodził z Przemyśla i był polskim pisarzem, krytykiem literackim. Matka urodziła się na Górnym Śląsku. Ojciec Andrzej Gorzelik miał śląskie korzenie: jeden z jego dziadków był powstańcem śląskim, drugi natomiast komisarzem plebiscytowym.

  24. Gorimie, uczyli współpracy z Duchem św.

  25. Skoro tak pięknie opisałeś dawną , sielską Jugosławię… to wrócę do mojego ulubionego tematu – pytania – postulatu:))

    Napisz powiesć … Nie mam pojęcia , dlaczego mi to w rozmowie ostatniej uciekło z głowy całkiem …. Przecież targi az się prosiły o to …
    Jestem po różnych rozmowach z paniami znasjomymi , kulturalnymi … czytającymi ksiażki …powieści raczej … Nawet 2 lata temu jedną z nich „uszczęśliwiłam ” tą powiescią Polkowskiego .. z braku czegoś godziwego …Ale wiemy , jaka ona jest …

    Prosi się o normalną ksiażke – powieść…. Nie taką jak pisuja ci „nasi ” …tylko taką jakie pisywała np Rodziewiczówna …Chodzi mi o funkcję i o łatwość czytania …
    My tu różne mądrości detalicznie rozpatrujemy …i fajnie … zebraliśmy się razem …bo to nas akurat cieszy … Ale gdy tak wiele razy polecałam tego bloga takim co mówią : no nie ma co czytać… to w końcu wychodziło … ze chodzi o zwykłe poczytanie sobie . Ludzie zabiegani , zmęczeni …Nie każdy przy tym ma zamiłowanie do powieści historycznych …

    No więc nie będe juz tu spisywac , co kobiety czytaja…. naszystów absolutnie nie – to jasne …
    No wię cte „obyczajówkę ” nowoczesna… byle łapała za serce ….A są to rzeczy przemyślane przez wydawcę- czy tam kogoś kto decyduje … Łapie za serce , daje to miłe wrazenie odpoczynku przy czytaniu …jak dsielska Jugosławia od której zacząłeś…
    I nie udało mi się nigdy pokazac , że tam są ukryte ZŁE treści … że biorą pod włos ….żeby zagospodarować emocje i wyedukowac – tak zeby komu innemu – nie nam , Polakom to się potem przydało ..

    A to byłby masowy czytelnik …

    Zachowując proporcje …pamiętam jak masowo kupowane były w kioskach harlequiny …. nikt nie czekał na darmowego w bibliotece … Zreszta bibloteki tego nie kupował ….

    No wię jesli nasze , nasze …tresci „ubrac” w powiesć popularną…

    …sam wiesz ….

    no , więc napisz 🙂 , będę do tego wracać:) …. znam odfpowiedź sprzed roku … nie znam dzisiejszej:)

  26. Mądry wie co mówi,głupi mówi co wie.

  27. Jeszcze ważnej sprawy nie napisałam … . Tą niby _ przeciwwagą dla zalewu złej literatury z obcymi nam treściami jest stos biografii o bohaterach …. zabitych , zamęczonych , torturowanych , niezłomnych …..

    Ktoś mi powiedział , że poniważ ma już tylko tyle czasu dla sibie co przy jedzeniu … i wtedy czyta … Nieładnie , ale nie ma już kiedy … No więc , że biorąc do ręki jakąs z tych ksiazek o naszym niezłomnym , świętym , żołnierzu itd …. Że miała ( kobieta ) poczucie profanacji…. że moment niestosowny ….Ze tu trzeba ze czcią itd …. A ona owszem …..ale tez by poczytała sobie normalnie , dla przyjemności…

    I rzecz z tym się wiazaca ….Albo dolczevita gdy jak wczoraj przypomniałeś ( Taras Sz. ) zabijemy tych tam ksieży i obszarników ….Albo – jak chcesz być Polakiem …. patriotą …to zginiesz .. I masz na to jako dowód … zalew literatury fasktu …. nawet powiedzmy że OK faktograficznie ….I ta literatura POWIONNA być…pisaliśmy już tu o tym tyle razy …

    Ale ….ta opozycja ..albo jako Polak zginiesz strasznie …albo to drugie …

    Normalny człowiek nie chce , ani- tak , ani – siak… Chce żyć spokojnie ….I nie bać się być Polakiem ….
    A tu lęgnie się z tyłu głowy takiego przecietnego czytelnika … czy widza filmu …. że no kurczę ! … nie chcę zginać…..Normalne .

  28. Filmów depczących naszą godność jest sporo: cała TFUrczość Smarzowskiego przez duże TFU, który jest odpowiednikiem Olgi Tokarczuk w światku filmowym i jest też mocno doceniany, np. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za „wybitne zasługi dla polskiej kultury, za osiągnięcia w pracy artystycznej i twórczej oraz działalności społecznej”.
    Do tego dorzućmy „Pręgi” Magdaleny Piekorz, ale to nie koniec turpizmu i brzydoty oraz ograniczoności filmowych Polaków.

    Jeśli już idzie o tytułowe paralele Jugosławii i Polski to chciałem zwrócić uwagę na gmeranie przy populacjach tych krajów.
    Niemcy w związku z gwałtownym rozwojem gospodarczym szukały rąk do pracy i pozawierały na przestrzeni lat 1955 – 1968 umowy z Włochami, Hiszpanią, Grecją, Turcją i Portugalią oraz Jugosławią. Werbunek Jugosławian skończył się w 1973 roku. Było ich wtedy w Niemczech kilkaset tysięcy.

    Co do Jugosławian to jest jakaś dziwna historia, być może z racji niechlubnej roli Niemiec w rozwaleniu Jugosławii, bo trudno znaleźć jednoznaczne dane dotyczące ich liczebności w Niemczech.
    W 1996 roku na ogólną sumę 4,9 mln cudzoziemców było 980 tys. Serbów, Czarnogórzan i Chorwatów, a Polaków 277 tys.
    W roku 2012 na ogólna sumę 7,7 mln cudzoziemców nie ma w zestawieniu oczywiście Jugosławian, ale nie ma też głównych nacji z jej dawnego terenu. Polaków jest około 1 mln.
    Poszukałem dalej i znalazłem, że w tym samym roku szacunkowo żyje już drugie, a nawet trzecie pokolenie dawnych mieszkańców Jugosławii w liczbie ok. 1,5 mln. Wielu z nich zachowało swoje ojczyste paszporty; Chorwatów jest 350 tys., a Serbów 200 tys.

    W kontekście przebąkiwanej kolejnej reformie administracyjnej można przypomnieć strategię Niemców względem Jugosławii. Wielu z wyciągniętych do Niemiec Jugosławian mogło stać się „ambasadorami” interesów niemieckich w swojej starej ojczyźnie, że tak eufemistycznie określę. Do Jugosławii napłynęła duża ilość marek, różnicując i tak ledwo trzymające się kupy grupy narodowościowe.

    Pod koniec lat siedemdziesiątych służby niemieckie zaczęły wspierać ruchy odśrodkowe w Jugosławii, a szczególnie wspierały Franjo Tuđmana, nota bene byłego wojskowego, który po opuszczeniu armii był politologiem i historykiem na uniwersytecie w Zagrzebiu. Ci co czytali Miśki zaraz zwęszą trop. 🙂
    Niemcom zależało na rozbiciu Jugosławii na małe państewka, które będzie z jednej strony łatwo wyłuskiwać z dotychczasowej struktury, a z drugie przejąć nad nimi kontrolę, aby w końcu zapanować nad Bałkanami.

    Wracając jeszcze do Franjo Tuđmana to warto przypomnieć, że trzykrotnie był wybierany na prezydenta Chorwacji, ale w 1999 jego partia utraciła większość w parlamencie, co zbiegło się z pogorszeniem stanu jego zdrowia. Władzę przejął przewodniczący parlamentu, a miesiąc później Tudman już nie żył. W angielskiej wiki piszą, że jego ojciec był karczmarzem.
    Zastrzegam się, że nie jest to mój krewny. 🙂

  29. No tak my tu gadu gadu…a w miedzyczasie…o czym nie informują „nasze media”..polscy piloci z izraelskim kolegami przygotowują sie do zabijania jakiś naszych nieprzyjaciół na bliskim wschodzie…

    Blue Flag Drill in Izrael…link…

    http://www.defensenews.com/story/defense/training-simulation/2015/10/29/israel-concludes-multinational-blue-flag-drill/74815626/

  30. Przyłączam się do apelu Pink Panthera i po raz n-ty namawiam Gospodarza do wrzucania krótkich audio-(video-)felietonów na jutjuba!

    (…milcz Henry, jeśli łaska…)

  31. Przyłączam się do apelu Pink Panthera i po raz n-ty namawiam Gospodarza do wrzucania krótkich audio-(video-)felietonów na jutjuba!

    (…milcz Henry, jeśli łaska…)

  32. Tak, piątek, sobota i niedziela

  33. Musisz zwrócić się z tym do autorki

  34. Gdzieś trzeba tych PiS-owców pozatrudniać.

  35. Cena, którą zapłacił za odmowę pójścia do wojska była za wysoka i nawet dzisiaj jest widoczna gołym okiem.

  36. Aby się odwinąć na serio to projekty filmowe, o których mówi Autor bloga muszą być wzmocnione tysiąc razy – patrz „Unsere Mütter, Unsere Väter”.

  37. Dodatkowo Polska kupuje helikoptery przystosowane do wykrywania i zwalczania łodzi podwodnych a także min morskich, Na Bałtyku mało przydatne,płytko.Ale w Cieśninie Ormuz…sze przyda.Po co swoich narażać,niech lecą Polacy,można im dać kredyt na pociski.

  38. Jest świetna książeczka na ten temat ,,Wybacz im Serbio” autora Rudolf Jaworek.
    Serbowie są plemionami, które wywędrowały z południowej części Polski (głównie małopolska) i są nam najbardziej spokrewnieni. Pewnie o tym wiecie.

    A tymczasem;
    https://piotrbein.files.wordpress.com/2010/06/nato_text.pdf

  39. I zapomniałem dodać: trzeba mieć ze 30 lat czasu bo „Das Boot” nakręcono w 1981 roku. To był początek.

  40. Jeżeli w ciągu pół roku PiS nie zrobi totalnej czystki w mediach, TV, KRRiT i TV regionalnych i na wszystkich kierowniczych stanowiskach w Państwie, to po tym czasie zostaną ,,zmieleni” w pył.
    Tak, daję Im 1/2 roku na wyczyszczenie ,,stajni Augiasza”.
    Muszą zrobić co najmniej taką czystkę, jaką zrobiło PełO pustosząc i zarażając wszystkich i wszystko co polskie!
    Tu musi być radykalna, szybka i z dużym marginesem operacja wycinająca ten nowotwór z przerzutami o dużym marginesie bezpieczeństwa. Raczysko drążące ten kraj będzie się bronić i wić i atakować wszelakimi sposobami, ale to jest jedyna skuteczna terapia.
    Nie zrobią tego, pewnie nie będzie i Nas (Polski) i co ratować.
    Liczy się tylko i wyłącznie CZAS oraz zdecydowane działanie.

  41. Wydaje się,że jak się ma takich sąsiadów to można zachowywać się dwa sposoby: albo być całkowicie uległym albo maksymalnie agresywnym. Izrael po 50 latach ćwiczenia się w wariancie drugim dochodzi do ściany raczej a my po 25 latach wariantu pierwszego też.

    Nie będzie żadnych czystek w skali o jakiej Pan marzy. O tym, że nie ma na kogo zmienić Autor tego bloga mówi aż do ochrypnięcia a jego kolega zamieścił na swoim blogu niedawno wiele mówiącą fotografię pięciu dziennikarzy.

    Jakaś zmiana jest możliwa wyłącznie wtedy, gdy śmiertelnie zagrożene zostaną intersy miejscowej oligarchi. To się już wydażyło 29 lipca 2015 w Wiedniu !!

    Na Mazowszu, gdzie mieszkam największym zakładem produkcyjnym jest kupa gruzu pod nazwą ” Huta Warszawa”. Reindustralizacja Polski w stopniu zauważalnym jest możliwa wyłącznie za zgodą miedzynarodowej oligarchi a na to się puki co nie zanosi, o czym świadczy 1 mld Euro od BS i EBOiR dla Kauflanda i Lidla na rozwój sieci w naszym regionie.

  42. Standard dla nowych to właśnie 6 do maksimum 9 miesięcy na wprowadzenie nowego. Inaczej administracja (czytaj: przyspawani do koryta) okrzepnie po szoku i przejdzie do kontrofensywy – zazwyczaj skutecznej.

  43. Poczekamy, zobaczymy. Ten blog jest dla ludzi inteligentnych. A w kraju mamy chyba kilku takich.

  44. Na pozytek przyszlemu pokoleniu Polakow… sto lat malo jeszcze niech nam zyje
    ponad dwiescie!

  45. Utwór Bajaga jest rewelacyjny w wersji koncertowej.

  46. Jest w Polsce kilka miejsc gdzie te ćwiczenia są prowadzone . To jest duży rygor … Milczenie itd … Ale zdecydowanie warto….

  47. Serbowie wywędrowali z zachodniej części Polski i wschodniej NRD .(Serbia Łużycka )to pozostałość po nich .Chorwaci są z Małopolski i do dzisiaj o tym pamiętają .Ruszyli w jednym czasie na południe i już po drodze się ze sobą tłukli i nienawidzili.Pisze o tym A.Michałek w swoich ,,Słowianach Południowych ,,

  48. Ta melodia cały czas chodzi mi po głowie 🙂

  49. Za czasów kiedy studiowałem to Emir Kosturica był na topie. „Undergound” i „Kałasznikow”.

  50. Psiapsiółki 🙂

  51. Dedykacja , piosenka zespołu Same Suki

    https://youtu.be/z7r_S_1gl6A

  52. Chyba za dużo od kobiet oczekujesz. Kobiety, kobiece kategorie,
    Kalkulacja i kasa, kiecka i katusze kaloriami , kariera z kadrowym, kampanie i kandydaci w kajecikach, kondoniarz w kolorowym klubie, kolonizatorzy i kolportaż, kolacja i kolaboracja, kanikuły w Kanadzie.
    Katarzyna Kolenda i inne kociaki ( kobyły?)

  53. I teraz widać jak one (i on) strasznie się muszą nudzić w pracy 😀 Wystarczy zobaczyć minę K.Kolendy-Zalewskiej jak prowadzi wywiad i porównać z uśmiechem na zdjęciu 🙂

  54. Jakie miejsca ma Pani na myśli?

  55. Na szczęście różnimy się od byłej Jugosławii, i to bardzo!
    My mamy Święty Powszechny Apostolski Kościół ( Polski )
    Jugole nigdy nie tego nie mieli.

    Wniosek: bić w mordę każdego, kto tej mordy przeciw kościołowi użyje.
    Ja tu zachęcam do agresji świadomie.
    Jestem oficerem wojska polskiego ( przeniesionym do rezerwy; w przeciwieństwie do Maleńczuka wojsko – SOR – zaliczyłem) i retoryka agresji ( do strzału między oczy włącznie) w obronie Ojczyzny nie jest mi obca. Do „Ojczyzny” dołączył – zgodnie z preambułą Ustawy Zasadniczej- „Bóg”, w związku z czym danie w mordę w obronie Pana Boga i jego domu ( kościoła) jest zgodne z konstytucją.

  56. Halpogrupa R1a1 rządzi, a Adolek twierdził, że une są rasą panów. Biedaczek nie wiedział, że genetyka zrobi mu w przyszłości takiego psikusa i pokaże, że to jakaś mieszanka, a nie aryjczycy. 🙂

    Polacy: 55% R1a (słowiański), R1b 16% (celtycko-germański), I 1/i 2 15% (nordycko-germańskie)
    Słowenia: 34% R1a (Słowiański), 23,5% R1b (celtycko-germański), 22% I 2 (bałkańsko-słowiański)
    Niemcy: 15 – 20% R1a (Słowiański), 40% R1b (celtycko-germański), 40% I 1/I 2 (nordycko-germański).

  57. Dzis na dobranoc, a jutro na dzien dobry polecam wszyskim milych czytelnikom tego bloga,
    ktorzy jeszcze nie zdolali przeczytac, doskonaly wywiad z ks. prof. Tadeuszem Guzem, ktory ukazal sie
    w „Naszym Dzienniku” 31.10.2015 pt.: „Nie zdradzic racji stanu”.

  58. gosciu ma przeorane polkule przez prochy i alkohol. Pilch przy nim to abstynent.

  59. Należałoby, w tej żołnierskiej konwencji dodać, że miecz miał dwa ostrza: jedno by bronić Boga, drugie by bronić w Trójjedynego Boga wierzących.

  60. dybuk to dusza osoby zmarłej , a nie demon

  61. Nie chciałbym być posądzony o szerzenie wersji wulgarnej ale niejaki Chwytak przerobił wersję Maleńczuka na ,,W…..ę jej ,,

  62. Ta różnica daje nadzieję .

  63. plus Najsztub.I jest wesolo. Sankiuloci sie spotkali z zyrondystami.

  64. Usiądź przy stoliku z wirującym talerzykiem, wywołaj ducha reżysera Wrony i mu o tym powiedz.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.