październik 132014
 

W zasadzie tekst ten powinien się nazywać „O konstrukcji społeczeństw”, ale tytuł, który dałem wydaje mi się lepszy. Wczoraj ktoś mnie przekonywał na stronie coryllus.pl, że nie ma żadnych wielkich spisków, że to jedynie idee rozwijają się i mają różne konsekwencje, a my biedne żuczki nie rozumiemy tego i wydaje nam się Bóg wi co. Ja nie mam już siły do tego rodzaju argumentów. Są one bowiem obroną memografii, czyli aktywności polegającej na produkcji memów usypiających bądź aktywizujących ludzi, które to memy mają zasłonić sprawy istotne. Oglądaliśmy ten nowy film Grzegorza Brauna, w którym dorośli faceci zabijają nienarodzone dzieci za pomocą różnych sprytnych narzędzi. Każdy z tych ludzi uważa siebie i swoje otoczenie za spadkobierców humanizmu, czyli pewnej idei, która rzekomo narodziła się w XVI wieku we Włoszech, choć niektórzy twierdzą, że wcześniej. Jeśli będziemy ten cały humanizm rozumieć tak jak ja go rozumiem, przyjdzie nam się z tym zgodzić – rzeczywiście znacznie wcześniej. Ludzie przeciwni zabijaniu dzieci irytują się kiedy tamci nazywają się humanistami i twierdzą, że oni są kimś innym – komunistami może, albo faszystami. Nie zwracając uwagi przy tym na to co stoi jak byk w aktach oskarżenia przeciwko obrońcom życia. Nie ma tam nic o komunizmie, ani o faszyzmie, ani o Hitlerze. Tam jest napisane: jej wysokość królowa….No, ale do rzeczy, kim są ci rzekomi humaniści, których niektórzy z nas nazywają komunistami. Otóż to są czciciele Molocha. Czy też może Baala, czy jak się ten blaszany skur…syn, podgrzewany od dołu piecykiem nazywał….nie istotne. Chodzi mi o to, że to jest ta właśnie tradycja, nie inna, nie grecka, nie rzymska, nie wolnościowa. Nie są to żadni intelektualiści, ale kapłani składający krwawe ofiary z dzieci temu drugiemu. Można do upojenia kontrować ich poczynania komunizmem, faszyzmem, feminizmem czy czym tam chcecie i nie wywoła to żadnej reakcji, bo działa memografia. Nawet jeśli ktoś jest szczerze oburzony, to przecież nie nazwie rzeczy po imieniu, bo mogą mu zarzucić, że stosownych kursów na uniwersytecie nie ukończył. Żeby mieć szacunek dla samego siebie musi przeciwstawiać się złu korzystając z podręcznej biblioteczki memów. Tam zaś nie ma nic o krwawych ofiarach, a jeśli jest to w dziale „egzotyka” albo w tym drugim – „kulty starożytne czyli wymarłe”. I za nic nikt nie uwierzy w to, że nic nie wymarło, że jest, żyje i ma się dobrze. Każdy bowiem wie, że cywilizacja nasza to połączenie tradycji chrześcijańskiej, myśli greckiej i rzymskiego prawa, a jeśli gdzieś jest barbaria to w Mongolii. Azjatycka dzicz – mówimy i cieszymy się własną wyższością. To jest największy triumf zła moi mili, ta pycha, to zadowolenie i zwekslowanie podstawowego konfliktu zło-dobro, życie-śmierć na rozgrywki pomiędzy światłym humanizmem a ortodoksją. Przy czym ten pierwszy dla żartu nazywa tę drugą ciemnogrodem, a ta druga tego pierwszego komunizmem.
Czy w kulturze europejskiej są żywe inne tradycje niż wymienione? Myślę, że są żywe, ale nikt się nie zajmuje ich badaniem, właśnie dlatego, że są one żywe. Czasem widzimy ich emanacje, ale boimy się nawet o tym pomyśleć, bo serce nam drży. Sięgamy więc po memy i pocieszamy się, że tradycja, myśl i prawo to są fundamenty naszej kultury, a jak się dzieje coś złego to ze względu na wypaczenia jedynie i brak pokory wobec Boga jedynego. Obawiam się, że rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana – jej wysokość królowa przeciwko….wysysanie dzieci z łon matek mnie o tym przekonuje.
Czy prócz tradycji molochiańskiej ją jeszcze jakieś inne nurty żywe w europejskiej kulturze. Oczywiście, że są. Myślę o tradycjach heretyckich, które skupiają się na organizacji społeczeństw. Polecam dogłębną analizę memu o nazwie „małe ojczyzny”. Chodzi o to, by społeczeństwa rozwijające się przez prokreację zastąpić grupami powiększającymi się w wyniku kooptacji. Względy są oczywiste, w tych drugich nie istnieją żadne głębokie więzi międzypokoleniowe, nie ma dziedziczenia i własności, wszystko jest tymczasowe. Jeśli zaś grupa tworzona w wyniku kooptacji przeznaczona jest do zadań specjalnych, na wojnę na przykład, no to tworzy się jakiś nowy święty zastęp tebański i gotowe.
Kooptacja posługuje zawsze jednym i tym samym wabikiem – wybraństwem. Wstąp do nas będziesz lepszy – mówią heretycy z Amwaya i innych sekt. Kooptacja oznacza oczywiście płacenie wpisowego i to jest jedna z głównych funkcji grup kooptacyjnych, ale adepci tego nie wiedzą i ochoczo godzą się na różne świadczenia, byle tylko zostać „jednym z nich”. Grupy kooptacyjne nie są trwałe, ale też nikt tego od nich nie wymaga, multiplikują się szybko, spełniają swoją funkcję, krzepną w przypadku zagrożenia i bywają agresywne. W końcu jednak i tak okazuje się, że ich zadanie było inne niż się wydawało. Kiedy je wykonają, przestają być potrzebne, a ich członkowie mogą jeszcze długi czas modlić się do swoich fałszywych bogów, zanim zrozumieją, że zostali oszukani. Z czasem zamieniają się w niegroźny folklor, sprzedawany w opakowaniach z folii z napisem „do ponownego wykorzystania”.
Istotne jest, że władza nigdy nie znajduje się wewnątrz grupy kooptacyjnej, ona zawsze jest gdzie indziej, zawsze przyjeżdża jakiś facet z teczką i wytycznymi i on mówi co trzeba robić. No to gdzie jest ta władza? Zaraz zbiegną się tu różni ludzie i będą wołać, że w synagodze. To jest duże uproszczenie Kochani, albowiem „jej wysokość królowa przeciwko….” Popatrzcie także na to co działo się w diasporze w II połowie XVII wieku, na ruch mesjanistyczny, który zdewastował żyjące w Europie gminy żydowskie. Nie zdradzę Wam na razie kim był tata fałszywego mesjasza Sabbtaja Cwi, ale będziecie mogli o tym przeczytać w czeskiej książce.
Władza jest jak pamiętamy święta i tajna, możemy tu teraz jednak wyodrębnić jeszcze jedną kategorię władzy – władzę świątynną. Ona łączy w sobie element molochiański i kooptacyjny, a efektem jest zawsze krwawa ofiara dokonana poprzez wkręcenie dziecka do jakiejś maszynki. Jej pochodzenie jest zagadkowe i niejasne, przykryte tonami memów przekonujących nas, że tylko humanizm i prawo i tradycja przetrwały do naszych czasów, a reszta się nie ostała, reszta zginęła, przepadła, a jeśli coś jest tajemniczego to tylko jacyś masoni, którzy z nieznanych ośrodków sterują światem przybrani w swoje dziwne czapki i fartuszki, zaczytując się przy tym pismami profesora Geremka. Żebyście się nie zdziwili.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl

Mamy też nowy trailer naszego komiksu. Na razie po polsku. Wrzucajcie go gdzie możecie. No i wpisujcie swoje opinie.

  53 komentarze do “Prokreacja, kooptacja, memografia”

  1. Innowacyjność Coryllusa objawia się nie tylko w modelu uprawianego biznesu C2C 😉

  2. Władza jest zawsze przywożona w teczce .

    TAK.

  3. „Obawiam się, że rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana – jej wysokość królowa przeciwko….wysysanie dzieci z łon matek mnie o tym przekonuje”
    – A może to my komplikujemy?
    Bóg stworzył świat uporządkowany, a człowiek stale „poprawia” Plan boży. Diabeł przyjmuje różne postacie, środki, metody, byle tylko skusić ludzi do wystąpienia przeciwko Bogu.
    Chyba, że gdzieś straciłem wątek lub nie potrafię znaleźć innych (niż innej bandy złożonej z humanistów, komunistów, faszystów, itd.), którzy kryją się pod zwrotem „Jej wysokość królowa”.

  4. Ale co komplikujemy? Mamy przed oczami pewną fikcję, wszyscy są zainteresowani jej utrzymaniem, bo pycha nie pozwala im inaczej. Co komplikujemy?

  5. Nie umiem dawać linków . Do Kanady jeszcze , adres :

    Barbara Rode ,,Pod klonowym liściem upada cywilizacja”

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/mrodzina201306-kanada.html#

    specjalnie podałam autorkę i tytuł … jeśli sie gdzieś pomyliłam przy pisaniu adresu … to po autorce tez wychodzi w guglu…

  6. acha – do tradycji greckiej należy tez Sparta … z tą skała co z niej zrzucano ułomne dzieci i nadmiarowe dziewczynki …

  7. Podobno 5 października Grzegorz Schetyna ,minister spraw zagranicznych , wyraził gotowość do rozwiązania kwestii majątku żydowskiego „Polska jest finansowo przygotowana na zwrot nawet 60 mld dolarów w 2015 roku. Umiejętna polityka finansowa sprawi, że wyjdziemy z twarzą wśród narodów świata, a Polacy tego nie odczują”

  8. miało mieć to miejsce w TOK FM

  9. To ja może o trailerze :)… jest dwa razy lepszy niż poprzedni, po prostu więcej widać i apetyt większy. Odnoszę wrażenie, że to fantastyczny materiał na film (animowany na początek :), no ale budżet). To będzie pierwszy komiks w mojej ręce od lat chyba 20-stu. Ale tutaj zapowiada się uczta dla oczu (ta miękka kreska Tomka), intelektu (Coryllus obiecał liczne zagadki dla omnibusów (do których nie należę :))) no i w tle aksamitna gitara elektryczna, jestem zaintrygowany połączeniem komiksu z muzyką… Baśń jak niedźwiedź t.2 czytałem ale z przyjemnością powrócę do niej poprzez komiks.
    Jeżeli miałbym coś skomentować to spokojna animacja trailera jest zaburzona w 40 sekundzie przez jakieś dziwne przyspieszenie zbliżenia twarzy (przed dymkami), lekko burzące harmonię całości ale to taki drobiazg no i nie ma złotego złota :). Będzie pewnie na papierze.

  10. Mam wrażenie, że to taki mem z tymi dziećmi ze skały. W Kartaginie, która ma skądinąd lepszą prasę od Sparty, państwie o fenickich korzeniach palono dzieci w ofierze całymi tabunami.

    Sparta – uboga ziemia, próbująca się utrzymać wbrew zakusom lepszych kupców z imperium ateńskiego, społeczeństwo niezdolne do inwestowania bezcennych kalorii do utrzymania bezużytecznego człowieka, każdy błąd mógł kosztować przetrwanie narodu, wspólnoty. Każdy zdrowy mężczyzna mógł być tym kluczowym w bitwach. Pragmatyzm.

    Skandynawia – „duńskie prawo”, powtórzone później w Anglii – zakaz podziału nieruchomości przez spadkodawcę pod groźbą przywrócenia jej w „opiekę” jarlowi. W praktyce – najstarszy syn dostawał wszystko, a młodsi – hojnie nieraz wyposażeni (również jako okup – żeby nie próbowali starszego zabić) wyruszali na wiking ( a z czasem – po ziemię poza Skandynawią). Np Rusini (rotsmen), Normanowie (w tym sycylijscy), bizantyjska gwardia wareska. Motyw nierównego podziału ujawniał się w bajkach Andersena, a w tych tłumaczonych u nas i odpowiednio preparowanych służył do wywołania sprzeciwu i pokazania, żeśmy „lepsi” z tym tutejszym „równym” dzieleniem, zachówkiem itp. Słowo „lepszy” jest tak wieloznaczne i tak bardzo zależy od kryterium porównania…

  11. mam nadzieję, że będzie na papierze. Trailer smakowity, zastanawiam się nie czy tylko ile. Polecam znajomym, rozsyłam linki, kolportuję wiedzę o c. i przez c. przwróconą

  12. „Wszyscy” – czyli kto?
    „Im” – tzn. komu?

    I pal licho Jej Wysokość – już nasz pą prezydą ma większą władzę (przynajmniej na papierze) niż królowa.

  13. Tak, należy, bo zabijanie nienarodzonych, tzw. spędzanie płodu, było i jest powszechne w każdym bez wyjątku pogaństwie. Rzym, z tym podobno świetnym prawem – zabijał Grecy – zabijali, wszelka barbaria zabijała, bo za zabijanie nienarodzonych odpowiadają duchy złe, które z łatwością znajdują dostęp do dusz ludzi żyjących bezbożnie, tzn. poza łaską. Imiona tych demonów znane są od zarania niemal w każdej politei: żydowskiej, greckiej, egipskiej, sumeryjskiej, perskiej, czy którejś z dalekowschodnich lub prekolumbijskich. To są demony, które się w tym właśnie specjalizują, szukają i znajdują swoich czcicieli no i kapłanów, więc ma Pan o tyle rację, że to nic nowego. Ale nie są one tą instancją, do której należy ostatnie słowo. Inne demony np. specjalizują się wymyślaniu systemów filozoficznych lub herezji. Za każdą herezją stoi zawsze diabeł. Niech nikt lekkomyślnie i bezkarnie nie sądzi, że pochodzą od ludzi. Dlatego np. św. Epifaniusz z Salaminy katalogując wszystkie herezje nie tylko ówczesne, ale opatrznościowo pozostawiając narzędzie do identyfikowania czekających Kościół w przyszłości błędów – a więc i dzisiejszych – umieścił między herezjami filozofie pogańskie. I jest to słuszne, bo Boga ostatecznie poznajemy poprzez intelekt, a nie uczucia, jak bezbożnie twierdzą ci, co bredzą dziś o jakichś uczuciach religijnych czy wartościach religijnych, utwierdzając w ten sposób pustoszący Kościół modernizm.

  14. bardzo ważne w powielaniu tych memów jest jak pan napisał-danie poczucia wybraństwa – dlatego mamy wiernych gwu i niestety naszych wielu dziennikarzy po naszej stronie Dotyczy do zresztą wielu grup zawodowych – zwłaszcza artystów . Mam z tego gówno, ale jestem wybrany i przez to ważny, itd, itp. I do tego wpisowe , w różny sposób egzekwowane. Tacy . Ochoczo będą powielać te memy , często głębsza analiza przekracza zakres ich możliwości. Kolega prof. fizyki teoretycznej opowiadał o ciekawych możliwościach Kabały jako metody badania kosmosu. Co tu gadać.

  15. Nie ma żadnych memów, lecz praktyki ludzi pozostających pod władzą diabła.

  16. Oczywiście ma Pan rację. Każdemu z ans, każdemu naszemu działaniu, słowu, myślom – towarzyszą rozumne istoty duchowe. Złe również i ich obecność oraz sposoby działania każdy powinien znać najpierwej, zanim za cokolwiek w życiu się zabierze.

  17. Nie odczują, bo węgiel, oba rodzaje gazu i ropa – mamy jedne z największych złóż na świecie – nie są obecnie wydobywane, a jak już żydzi zaczną nimi handlować, to Polacy będą je może kupować, ale od Francji, W. Brytanii, Rzeszy i Rosji.

  18. Te memy to jak kuglarstwo, tułają się po głowie i zaprzątają myśli. Dzisiejsza data to w północnej Ameryce mem – dzień Krzysztofa Kolumba. No bo niby we wczorajszej dacie Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę.
    Memy to musi niewidzialna ręka rynku ściągać i chować z/na półki, żeby ruch na rynku był. Marks to wiedział, Regan pewnie też. Jan Žižka z Trocnova również, w dzień gdy niewidzialna ręka rynku pozbawiła go majątku.

  19. Mem-y to też Dzień mamy, taty, babci, dziadka, walentynki, dzień chłopaka, buraka, deptaka itd. Ale też „tradycyjna wigilia” czy „malowanie jajek”.
    Ręka rynku ma wyciągnąć z idiotów kasę i przepompować ją do korporacji, które z tego żyją.
    A i państwo swoje wyciągnie z VAT-u.
    🙂

  20. Pomijając dociekania zrozumienia Kosmosu przez kabałę, przyjmując prawdę i użyteczność teorii Einsteina – czytam: A. Einstein pracował z żoną-Słowenką, bardzo dobrą studentką, z którą rozwiódł się itd… (czy mem siedzi głęboko, czy w ogóle go nie ma?)

  21. Wystarczy że sprzedadzą 6 mld koszulek z napisem „POLSKA – 2 : NIEMCY – 0” po 20 zł za sztukę (wliczyłem podatki) 😉

  22. Ta kreacja Einsteina to był majstersztyk „Angoli” 😉

  23. No należałoby sprawdzić. Sukces filmów „300” i nowa linia produktów korporacji Reebok do biegów przełajowych, w których uczestniczy mnóstwo osób. Biegi spartan. Wielu celebrytów. Zauważam znaczny wzrost popularności joggingu w Polsce. A gdyby zrobić wśród uczestników tych biegów ankietę. Jesteś ZA/PRZECIW aborcji. Ciekawe czy wynik byłby porównywalny z przeciętną normalnej populacji. Te filmy i bieganie to kult pogaństwa, kult ciała i zyski korporacji Reebok. W poście powyżej ktoś uzasadnił to dzieciobójstwo Spartan, jak Wildstein w ostatnim odrzeczy uzasadnił kazirodztwo Hartmana metodą „Za a nawet przeciw”.

  24. Dzisiaj to ,,wpisujcie swoje opinie” a wczoraj wywaliłeś mnie Pan za skomentowanie waszej zajawki na salonie (wpis użytkownika Kum) . Z jednej strony krytyka Amwaya i sekciarstwa z drugiej budowanie sekty potakiwaczy – bo kto nie zgadza się z wizją prezesa Coryllusa, tego won na bruk. Kto więcej kasuje za wejście do grona wtajemniczonych, ten co prosi o pieniądze, czy ten chcący bezwzględnego posłuszeństwa?
    P.S. A myślę, że pan nie masz wyjścia, i zwiastun angielski ma być po angielsku od początku do końca. Oni nie znają Coryllusa a tym bardziej Bereźnickiego. Polska obchodzi ich tyle co dawniej, więc jeśli chcesz trafić do tej garstki ocalałych fanatyków historii to reklamuj przede wszystkim historię, ukrytą historię, zakłamaną historię itp. a jeśli do miłośników komiksu, to reklamuj komiks. Piszę bo nie jestem obojętny na takie sprawy, i w przeciwieństwie do sekty którą pan sobie zbudował selekcjonowaniem najwierniejszych nie boję się powiedzieć, że wczoraj prezentowany angielski zwiastun (trailer?) jest po prostu zły w moim przekonaniu. Odezwałem się, bo życzę panu sukcesu.

  25. Bardzo Pan uprościł pisząc: „Wczoraj ktoś mnie przekonywał na stronie coryllus.pl, że nie ma żadnych wielkich spisków, że to jedynie idee rozwijają się i mają różne konsekwencje, a my biedne żuczki nie rozumiemy tego i wydaje nam się Bóg wi co.”, bo te słowa „i mają różne konsekwencje, a my biedne żuczki nie rozumiemy tego i wydaje nam się Bóg wi co” to wyraz albo trywializacji, albo złośliwości albo niezrozumienia z Pana strony, albo wszystkiego na raz (oby nie). Chodziło mi o mechanizm napędzający rzeczywistość społeczną, czyli to co np. marksiści nazwali bazą i nadbudową, albo co po arystotelesowsku najpełniej wyrazić można tak: „polityka jest funkcją kultury a sercem kultury jest religia”. Innych sfer (polityka, gra tajna, ekonomia) się nie redukuje, tylko pokazuje mechanizm niejako kluczowy. Np. bolszewizm był ideą – doktryną, to najważniejsze (!), trafił na grunt podatny – wojna, kiepska sytuacja ekonomiczna etc., był inspirowany z Niemiec („odesłanie” Lenina), ale co jest kluczowe do jego zrozumienia? – tego mechanizmu kłamstwa, braku wolności, otóż: bolszewizm-komunizm jako idea. W tekście powyższym zresztą potwierdził Pan poniekąd (trzeba to wnikliwie wychwycić) żywotność idei i znaczenie sfery idei. Gdy pisze Pan o pierwiastku molochiańskim to pokazuje Pan rys naszej kultury w której jest coś takiego. To też zaliczamy do sfery ideacyjnej, proszę nie rozumieć idei tylko i wyłącznie jako doktryn politycznych (jeśli tak – to w ogóle nie mamy o czym mówić, choć sądzę że chyba jednak tak nie jest). Gdy pisze Pan o gnostycyzmie, to jest to to samo co wypisz wymaluj pisał E. Voegelin w jego teorii sekularyzacji gnostycyzmu. A masoneria – by ją zrozumieć trzeba się cofnąć do XVIII wieku i poczytać o ich dyskusjach, o tworzącej się taktyce, owych „filozofów” i zadać np. pytanie co skłoniło wielkiego poetę, nieprzeciętny umysł, Goethego by wstąpić w szeregi masonerii i polegać władzy jakiegoś tam „lokalnego” mistrza (nota bene pisał o tym Zdziechowski).

  26. Przepraszam ze ja nie na temat ale nie moge sie powstrzymac: POLSKA POKONALA NIEMCY 2:0!
    Tak po Sienkiewiczowsku,” do siwego wlosa ja czekal na te chwile”. I doczekalem sie, choc do konca nie moglem uwierzyc. Uwierzylem jak strzelili druga bramke. I nikt nam juz tego nie odbierze.

  27. Trailer bardzo mi się podoba. Komiks sprawia wrażenie jakby ktoś zrobił go bez większego wysiłku, a taki efekt jest najtrudniej osiągnąć. Wiadomo ile pracy autorzy musieli w to włożyć, więc gratuluję.

  28. W meczu ze Szkocją wystąpimy w roli faworytów 🙂

  29. Jesli Polacy beda grali w obronie tak jak w meczu z Niemcami a Szczesny bedzie bronil tak nadal to mysle ze wygramy.

  30. Przepraszam Cie bardzo, ale dopoki firma/branza nie ma wsparcia panstwowego przymusu w kupowaniu albo niekupowaniu tego co chce lub nie, to wycieranie sobie twarzy reka rynku nie jest uprawnione. A im wieksze panstwo w sensie obszarow wplywu tym latwiej doi jednych dla innych wybranych.

  31. Kościół i cesarz w pewnym momencie zlikwidowali również tę pozostałość pogaństwa (igrzyska, cyrki, hipodromy itd.), Jednak wraz z upadkiem wiary i lawinowym nawrotem pogaństwa pod koniec XIX w. „wskrzeszono” tzw. ruch olimpijski. Sport sprzęgnięty z mediami ma na celu nie tylko odciągnięcie ludzi od Boga, ale jest też pierwszorzędnym, kontrolowanym sposobem rozładowywania tłumionych frustracji społecznych i politycznych.

  32. Memy są
    Tylko w głowach rozMEMłanych.
    Rozmemłani je widzą, opisują, analizują…
    Delusiones:
    Klinika, kaftan – Heidegger, Husserl i Kant
    MEMoriał.

  33. Mileva była Serbką, nie Słowenką.

    Einstein był hochsztaplerem, intelektualny złodziejem, jego teoria jest tyle warta, co innego Newtona: kolejny stopień żydowskie matematyczno-fizycznej hucpy. Prawdziwym fizykiem i odkrywcą był Nikola Tesla. Reszta to gnomy, złodzieje, pachołki diabła, który przekazał im pewne praktyczne tajniki dot. budowy bomby. Całe to szemrane żydowskie towarzystwo z Los Alamos parało się okultyzmem i utrzymywało kontakty z demonami, które im pomagały. Bombę też zrzucili na największy ośrodek katolicyzmu w Japonii, bez wojskowego znaczenia.

  34. Fizyk kabalista. Szczytowe osiągnięcie tzw. nauki. Lwia część tych mądrali para się okultyzmem, różdżkarstwem, parapsychologią, wywołuje duchy, studiuje kabałę itp. – oficjalnie nieracjonalne domeny. Biedni idioci z naukowymi tytułami i żałosnymi pretensjami do Prawdy.

  35. lewa łapko jakże się mylisz , bardzo często nie zgadzałem się i nadal w wielu kwestiach nie zgadzam się z Panem Gabrielę , a jestem tutaj prawie roczek , twój nik mówi o tobie bardzo dużo , jesteś małym zawistnym zasrańcem

  36. masz monopol na mądrość????????????

  37. Ogólne Bingo! dla wszystkich :)))

  38. Azjatycka dzicz – mówimy i cieszymy się własną wyższością. To jest największy triumf zła moi mili, ta pycha, to zadowolenie (…)

  39. Zgoda – państwo musi mieć z czego żyć, więc okłada nas VAT-em i tu współpraca (zezwolenia, koncesje, etc.). Koncerny jednak muszą wywołać popyt na dany towar – a czemu robią to te, a nie inne …(zezwolenia, koncesje, etc.).
    🙂
    P.S. „Ręka rynku” powinna być w cudzysłowie, który był niewidoczny.

  40. Każdy ma swoją Prawdę.
    🙂 🙂 🙂

  41. Nie, nie, proszę pana, Prawdą jest tylko Ten, co zmartwychwstał, a prawdami to, co z Prawdy „wynika” w stworzonym świecie.
    Pozdrawiam.

  42. Jak dobrze wiesz co sobą reprezentujesz .

  43. Pana teoria wszystkiego nie jest dobra. Husserl był fenomenologiem, uczył Edytę Stein zanim wstąpiła do zakonu. I tam dalej badała istotę świata. Filozofia jest potrzebna. Roman Ingarden krakowski fenomenolog, napisał m.in.małą „Książeczkę o człowieku” i bardzo ją polecam. Podoba mi się to, że można na cywilizację popatrzeć jak na cieniutką warstewkę, którą każde pokolenie ludzi mozolnie nanosi na bezlitosny świat natury.
    A Paweł Śpiewak nie robił żadnych przekrętów finansowych, tak jak Pan pisał, tylko ktoś o tym nazwisku.

  44. ,,Władca piorunów. Nikola Tesla i jego genialne wynalazki”. Autor: Przemysław Słowiński, Krzysztof K. Słowiński.

  45. Pewni mędrkowie mawiają, że wszystko już było i się powtarza, a pewnien czerwony brodacz twierdził, że historia powtarza się, ale jako farsa. Pewnie chodzi o pewne kolejne wcielenia, które naśladują to co było, ale trochę inaczej, może gorzej… Ok, wystarczy sięgnąć po historię starożytną i historię religii (Rene Girard wciąż popularny) i zerknąć co działo się dalej – rewolucje, cudaki, cwaniki, „humaniści” – kto ich napędzał, jak, i po co. Niestety historycy zazwyczaj interesują się zabawą w detektywa, bo maja historiografię, histriozofię i filozofię historii.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.