Paź 222016
 

Nie wiem czy wiecie, ale w Trujce doszło do rzeczy strasznych, oto dwie panie z newsroomu zostały przesunięte do archiwum i z tego powodu cała redakcja ogłosiła strajk włoski. To znaczy taki prawie włoski, bo w istocie jest on trochę inny. Robią sobie zdjęcia, wrzucają na serwisy społecznościowe i na tych zdjęciach mają czymś zatkane, albo zaklejone usta. Czynią tak, by pokazać, że oto nadszedł czas prześladowań, a oni demonstrują wobec nich swoją niezłomną postawę. Ja czasem przeglądam to co dzieje się na fejsie i tam znajduję takie kwiatki. U ludzi, którzy wydają się być rozsądni, poukładani i przytomni. Dwie panie w korporacji medialnej przesunięto z jednego stanowiska na inne, nieco gorsze i to jest powód do lamentu. Cóż się stanie kiedy przyjdą prawdziwe prześladowania, prawdziwa kłamstwa i szykany? Powiem Wam co, wszyscy ci ludzie wkręcą kartkę papieru w swoją starą maszynę do pisania i wystukają na tej kartce najpierw datę, potem miejsce, a w nagłówku napiszą – szanowny Panie Gestapo. To jest bowiem ten rodzaj odwagi wobec okoliczności, który nazywamy czasem tutaj mądrością etapu.

Jak wiecie w tym samym czasie GW zwalnia oficjalnie 135 ludzi, samych dziennikarzy. Ilu zwalnia poza tym nikt nie wie. Ilu i w jakich okolicznościach zwalniano tam wcześniej też nie wiadomo, bo nikt się tym nie interesował. Czy ktoś może widział jakieś oznaki solidarności z tymi zwalnianymi? Mam na myśli oznaki solidarności w nieszczęściu, a nie oznaki solidarności typu – wpadnij do mnie wypijemy kawę. Te zresztą też zostaną szybko wygaszone. Utrata pracy w korporacji takiej jak gazownia to jest dramat, bo gdzie taki człowiek może pójść? Do innej korporacji rzecz jasna, a ile takich medialnych krów jest w Polsce czy w Warszawie? Na palcach jednej ręki można policzyć. No, ale co mnie to obchodzi, jak wywalali mnie z roboty nikt nie myślał nawet o tym, żeby zaprosić mnie na kawę. To co tu gadać o jakiejś pomocy. Wylatywałem zawsze z hukiem, jako socjopata, który niczego, ale to niczego nie potrafi wokół siebie zorganizować i samą swoją obecnością pomnaża destrukcję i sieje zniszczenie. Nie powiem, mam dziś sporo satysfakcji, bo przy tych wszystkich przygodach pewność siebie i przekonanie, że mam rację, nie opuszczały mnie nigdy.

No, ale…gazownia wywala ludzi, a oni robią sobie pożegnalne selfie w swoich miejscach pracy i odchodzą z łezką w oku, żegnani uśmiechami, tych co pozostają. Ktoś powie, że to są dobre obyczaje i dobre standardy, bo i cóż się w końcu dzieje, firma ma kłopoty i tyle. No, może, ale chodzi mi dziś o coś innego. O to, że są pewne charyzmaty korporacyjne, nazywane też czasem kulturą, które powszechnie się akceptuje i są takie, które należy od razu i bezwzględnie atakować. Kto tym ludziom mówi jak mają się zachowywać? I kto im gwarantuje bezpieczeństwo? Wyobraźmy sobie taką sytuację – to ja jestem szefem Trujki i widzę te wszystkie zdjęcia w sieci. Oczywiście nie mam wahań i wszyscy, którzy się sfotografowali w ten dziwny sposób, a zajmują stanowiska kierownicze od razu wylatują. Z zachowaniem procedur czy bez, nie ma to znaczenia. Wylatują, bo ich postawa rzutuje na realizację misji i odbiera firmie wiarygodność. Tym bardziej, że nie chodzi o wyrzucenie kogokolwiek w tej aferze, a jedynie o przesunięcie mające charaktery czasowego zdyscyplinowania. Pewnie do tego poprzedzonego jakimiś rozmowami. Tak należałoby się zachować. A skąd byś baranie wziął nowych kierowników – zapyta ktoś. Normalnie, z tych co se gęby pozaklejali, a do tej pory kierownikami nie byli. Takie zachowanie wydaje mi się dość naturalne w tej sytuacji. Widzimy bowiem, że obecna władza w Trujce nie ma żadnego charyzmatu i nie cieszy się żadnym szacunkiem podwładnych. Wygląda też na to, że nie ma siły, która mogłaby to zmienić. A to właśnie należałoby zrobić, zademonstrować siłę i zdecydowanie. I tu dochodzimy do rzeczy najważniejszej, czyli do tego na czym opiera się charyzmat gazowni, a na czym opiera się charyzmat „naszych”. Zacznę od naszych, ich charyzmat polega na tym, by naśladować gazownię, bez zrozumienia skąd się bierze jej siła. I to właściwie tyle. Wszyscy pracownicy naszych już dzisiaj mediów, dokładnie tak jak dzieci w przedszkolu od razu i bezbłędnie rozpoznają kto jest, a kto nie jest ważny, kogo się trzeba bać, a komu można skakać po łbie. I odgrywają te wszystkie akcje na naszych oczach, a internet współczuje pokrzywdzonym i śmieje się wraz z najodważniejszymi, co zakleili sobie usta i zrobili zdjęcie.

Sytuacja w gazowni jest inna, bo charyzmat gazowni jest identyczny z tym jaki posiadała armia czerwona. To jest charyzmat syndykatu. Każdy jest grzeczny, bo wie, że nie ma gdzie uciec. Każdy wie, że nawet jak pójdzie do pracy w innym miejscu, to zawsze jest szansa, że po paru latach mogą go przyjąć z powrotem i tym marzeniem będzie żył. Poświęćmy chwilę tej armii czerwonej, słyszałem taką historię, opowiadaną przez weterana, który walczył wraz z żołnierzami radzieckimi na froncie. – Nasz – mówił weteran – to tylko patrzył, gdzie by tu spieprzyć, a ruski – dodawał po chwili – to piszczał ze strachu, a szedł w ogień i nawet nie pomyślał, żeby się odwrócić do tyłu.

Będę się upierał, że ten sam rodzaj charyzmatu określa warunki nie tylko w GW, ale także w całym segmencie tak zwanych postępowych mediów. Ci ludzie wiedzą, że gdyby nagle zaczęli zachowywać się inaczej i powiedzmy, że ogłosili swój sprzeciw wobec aborcji, albo powiedzieli, że nie wierzą w to co opowiada Adam Michnik, trafiliby wprost do piekła. To znaczy do tego miejsca, które z ich punktu widzenia jawi się jako piekło. To są w większości ateiści, a więc, niczym pan Berlioz z ulubionej powieści inteligencji pracującej, trafiliby w niebyt. Na razie niebyt zawodowy, a potem….kto wie…może i w ten drugi. Niebyt zawodowy to poważna sprawa bo gazownia i jej charyzmat ogarnia większą część rynku. To znaczy bezpiecznie występować przeciwko aborcji i Michnikowi można w zasadzie tylko u Sakiewicza, a co się dzieje u Sakiewicza każdy wie i nikt o zdrowych zmysłach nie spojrzy nawet w tamtą stronę. Niebyt zawodowy, przed którym oni drżą, to po prostu etat w szkole podstawowej, gdzieś w mieścinie, z której przyjechali, etat, który niełatwo jest zdobyć i niełatwo utrzymać. Dlatego właśnie będą się fotografować na tle swojego biurka w newsroomie i nawet kopani po tyłku zapewniać będą gorąco o swojej lojalności. Ten zaś, któremu wpadłby do głowy kretyński pomysł, by ująć się za nimi zostanie przez nich pierwszy wpisany na listę wrogów, na których trzeba będzie donieść. Pracownicy mediów zarządzanych przez PiS nigdy czegoś takiego nie będą robić, oni z całą zaciekłością występować będą przeciwko swoim szefom, albowiem liczą na to, że zostaną przyjęci do gazowni i tam rozpocznie się dla nich nowe, prawdziwe życie.

Nie wiem, skąd w nich ta pewność, skoro właśnie zaczęli zwalniać, ale może po prostu wiedzą to co już dawno temu wiedział Lejzorek Rojtsztwaniec – zwalniają, znaczy będą przyjmować.

Dlaczego u „naszych” ta sytuacja wygląda inaczej, wręcz beznadziejnie i karykaturalnie? Bo oni mają świadomość swojej tymczasowości. Wiedzą, że siła i pieniądze są po tamtej stronie, tu zaś człowiek może liczyć tylko na to co uda mu się wyrwać od czytelników. A wyrywać trzeba szybko, bo wiadomo, że tamci nie żartują. Mamy więc płaskie i beznadziejnie trywialne „nasze” media i permanentnie zamyśloną nad głębokimi problemami świata tego gazownię. I nikt, ale to nikt nie zamierza tego zmieniać. Bo nikt nie wie po prostu jak. Nikt też nie myśli o tym skąd po „naszej” stronie miałby się wziąć jakiś charyzmat, wokół którego parę osób stanęłoby li tylko dla tego, że uznaliby ów gest za wartościowy sam w sobie. Teraz na przykład wszystkim się zdaje, że ze Smoleńska…a to nieprawda…

Na tym kończę na dziś. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl do księgarni Przy Agorze, do sklepu FOTO MAG i do księgarni Tarabuk. Przypominam też, że w sklepie Bereźnicki w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 71 można kupić komiksy Tomka.

Zapraszam też na stronę www.rozetta.pl gdzie znajdują się nagrania z targów bytomskich.

Telefonów dalej nie odbieram

  54 komentarze do “Racjonalna gospodarka charyzmatami”

  1. żebyś się pośmiał wrzucam jednoznacznie określoną i z lekka jeno zawoalowaną ofertę:
    „O tym, że rząd PiS ma fatalną politykę informacyjną, a w zasadzie nie ma jej wcale, pisałem już wielokrotnie ja oraz wielu moich kolegów publicystów.”

    źródło: http://wpolityce.pl/polityka/312480-reforma-podatkowa-pis-czyli-wizerunkowa-kleska-zadziwiajace-ze-w-sprawie-dla-obywateli-tak-istotnej-rzad-pozwala-sobie-na-taka-dezynwolture

    a tak BTW nadal mamy prawo prasowe z czasów Stanu Wojennego

  2. To „w Trujce” pisze się przez „u”? Od kiedy ? Zawsze myslałem, że przez „ó”, tym bardziej, że jest to tzw. „ó” wymienne na „o” (troić, potroić). Może warto poprawić tego „ortografa”? Dobrego dzionka wszystkim tu zaglądającym!

  3. Piszę się tak właśnie od kiedy Trójka zaczęła truć….teraz już dobrze, czy jeszcze będzie się frater popisywał znajomością ortografii

  4. Zrobią sobie „Portfolio” ze zdjęciami na których będzie uwiecznione jak bardzo byli niepokorni a w tle musi być redakcja, jej meble i komputery a obok koledzy świadkowie tej niepokorności. A tytuł portfolio będzie jak Piszczyk w „Zezowatym szczęściu” wrzeszczał piskliwie „nie kadziłem sanacji” tak teraz u takiego redachtorka czy redachtorki wywalonej z pracy za nie trzymanie misji redakcji będzie na portfolio tytuł „Nie kadziłem nowej zmianie.”
    Zasługi typu jak nie wiem co. Prawie (nawiązując do tekstyliów) „Jedwabny opór”, albo „Satynowy protest”.

  5. No bo Gazownia daje poczucie przynależności do „większej”, „światowej” struktury.

  6. Męczeństwo na pluszowym krzyżu? (Nie obrażając męki Zbawiciela,rzecz jasna).

  7. Stąd trujpodział władzy, ale za to Trójca Święta.

  8. No tak, majtek czyszczący zęzę na liniowcu też miał poczucie przynależności do imperium

  9. A „ó” jak balon pękło.

  10. Jak zwykle nie bardzo wiem,co by mądrego dodać,więc napiszę tylko,że świetny tekst.Czytam wszystko na S24 i tu.Codziennie nałogowo.Żeby nie było jak ze śp. Niewolnikiem : oglądalim,podziwialim,ale nie komentowalim,bo i cóż tu dodać.

  11. „Charyzmat” w Gazowni na imię ma 45.

  12. W tym sensie. Jak ktoś nigdy nie wyszedł w swoich rozważaniach (nie mówiąc już o duchowości) poza tematy dostarczane przez prasę to mu taka przynależność wystarczy. Czasem tylko coś uwiera, ale cholera nie wiadomo co, więc zagłusza się to coś nową dawką tematów z systemu.

  13. no właśnie nawet „majtek”, a co dopiero redachtorka, co jej oficer prowadzący przykazał „masz się im stawiać, a o resztę się nie martw”.
    Redachtorka jak i ten majtek też ma poczucie przynależności do „lepszej” organizacji.

  14. Masz Coryllusie wielki dar od Boga: pewność siebie,ale nie wynikającą z głupiej pychy, lecz z widzenia rzeczy takimi,jakie są.Tylko co znowu przeczytałam Dzieci PRL-u i nie udało mi się odkryć,co takiego w Twoim dzieciństwie spowodowało,że jesteś taki a nie inny.No dar Boży,nic innego.
    Aha i jeszcze muszę napisać,że przepadam za tym,jak używasz słówka „albowiem”. :))

  15. A jakbys poszedl w te druga strone zrodloslowu, Twoim zdaniem nieprawidlowa, to co odkryjesz? 😉

  16. Moje dzieciństwo było ubogie, ale dzięki temu rozwinęła mi się wyobraźnia.

  17. Heh można by trujkę sprzedać japończyką Ci to wiedzą dobrze na czym polega kororacjonizm jak ktoś nawet z na najwyższym stanowisku się nie podoba to się go przesuwa na pół roku do czyszczenia kibli albo czegoś jeszcze gorszego i już wie gdzie jego miejsce

  18. ……………i za to Cię kochamy, Coryllusie:)…………….

    Wróciłam właśnie z pól, bo wreszcie nie leje, a tu taki fajny tekst. Zaraz mi lepiej.
    .:).
    .

  19. Tadam!
    Triumfalny marsz Twardocha od `pierdol się, Polsko` po mediach, bo nowa książka.
    I na TT radny PiS pochwalił się, że nabył. Tamtejsze prawactwo oświadczyło, że nie czyta książek złych i tak dobiera lektury. I to jest wstrząsające.

  20. ale jaja. Potrafią się zalogować do sieci ludzie, którzy nie znają pojęcia „ortografia moralna”, a do tego nie potrafią skojarzyć szeroko stosowanego jako określenie „ględzenia o niczym” czasownika „truć”…

  21. Dlaczego hymn Rosji od 1816 roku czyli tak zwana „Modliwa Ruskich”

    jest melodią hymnu brytyjskiego „God Save the King” ?

    https://en.wikipedia.org/wiki/The_Prayer_of_Russians

    Czy to znaczy, ze gdy ciemnemu narodowi wydawało się, że śpiewa „Modlitwę Ruskich” to śpiewali w rzeczywistości pod melodię „God Save the King and City” ?

    Słowa tej „Modlitwy Ruskich” zaś ułożył Wasyl Żukowski, który miał wymyślone polsko-białoruskie nazwisko gdyż był synem Afanasija Bunina i pewnej „Turczynki”
    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%96%D1%83%D0%BA%D0%BE%D0%B2%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9,_%D0%92%D0%B0%D1%81%D0%B8%D0%BB%D0%B8%D0%B9_%D0%90%D0%BD%D0%B4%D1%80%D0%B5%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87

    Czy ta „pewna Turczynka” była podobna do córki pastora Chojeckiego ze skopiowanymi ideami brytyjskich tłumaczy z aramejskiego, to wykluczyć oczywiście nie można.

  22. myślę, że Pan Coryllus, wskazuje na inną podstawę słowotwórczą tego rzeczownika. ten neologizm mógł powstać od czasownika truć, które w mowie potocznej oznacza: „mówić długo, w sposób uciążliwy dla słuchacza; ględzić; gderać”. To zatem może oznaczać zmianę postawy wobec radiowej „TRÓJKI”, zamiast akceptacji – krytycyzm, ironia, nieufność wobec misji pełnionej przez tę publiczną rozgłośnię. pozdrawiam

  23. Próbują skokietować Szczepana, żeby walczył w ich drużynie….

  24. Mercedes użyczył mu wozu, to chłopak sączy hasło `obchodzi mnie tylko Śląsk`.
    Natomiast „prawa” strona wybacza mu to i owo za . Ciekawe, czy mając na uwadze ten przymiot słuchają Behemotha, w swojej kategorii jednego z najlepszych metal-bandów na świecie. Nie dziwi nic.
    PS Na spokojnie zaczynam Kredyt i wojna, już przerzuciłem bodaj rok temu, teraz wracam.

  25. Tak, tak, to trafne – ci wszyscy „protestanci” w czasach PRL byliby konfidentami SB i nie widzieliby w tym niczego zdrożnego. W czasie okupacji byliby volksdeutschami, a podczas zaborów urzędnikami władzy zaborczej. Do tego się przyzwyczaili, albowiem ich „protesty” doskonale wpisują się w narrację wszelkich okupantów, jakich możemy sobie tutaj wyobrazić.

  26. No to prawda! W „Niezależnej.pl” już działają jak gazownia i tym podobni. Załączają filmiki z wypadkami na drogach i tytułują je „Polskie Drogi” (niby tak prześmiewczo, bo przecież film „Polskie Drogi” był taki piękny i pokazywał „prawdziwe” dylematy Polaków). Jak już walić w odbiorców to na całego. Polacy to takie głąby, że nawet samochodu prowadzić nie umieją.

  27. Charyzmatem armii czerwonej były zawsze oddziały zaporowe NKWD. I każdy bojec wiedział, że Niemcy mogą spudłować ale NKWD nie. Ten charyzmat GW jest do przełamania ale najpierw trzeba zrujnować jej kredyt (w bankach).

  28. Panie Gabrielu, przyjmuję Pana wyjaśnienie choć nie do końca się zgadzam. Dziękuję za informację. Miłego popołudnia!

  29. To mogą zrobić tylko sami pracownicy. Myślę, że ci wyrzuceni teraz to pikuś, jeśli tendencja spadkowa się utrzyma, to po trzeciej fali zwolnień zacznie się dopiero coś dziać.

  30. Też tak myślę. To się nazywa 3 fala.

  31. Doskonała analogia. Zwłaszcza metody leczenia – BANKRUCTWO (systemu)

  32. A. Toffler trochę chyba co innego miał na myśli.

    .

  33. ja pier…ę!
    gzie się oni lęgną?

  34. No właśnie .Nie słyszał nigdy o ,,truciu d….y,,?Tym bardziej że jest w tym dobry ?

  35. Ja Trujkę mam juz na oku od jakiegoś czasu, a zresztą cała ta ferajna sama o sobie przypomina!.

    W moim rankingu stacji publicznych to jedynie Dwójka i Czwórka są znośne, natomiast w przypadku Jedynki i Trujki to pytanie, które z nich jest bardziej czerwone (mentalna bolszewia).
    Tej uprzywilejowanej kamaryli chyba się w głowach poprzewracało, a w ciepłych posadkach nawet nie zauważyli zmiany systemu. Każdy kto nie jest przez nich zaakceptowany, jest solidarnie i demonstracyjnie bojkotowany (Union). W temacie związku zawodowego pracowników Trujki, kilka lat temu głośna było zachowanie Jerzego Sosnowskiego.

    Przykład Niedźwieckiego, któremu za nasza kasę wydano cały album Listy Przebojów, a on się publicznie obruszył, że to powinien wydać kto inny, a nie rządzące wówczas pisiory i się zwolnił. Chyba później się ponownie zatrudnił (Pecunia non olet).

    Ale to co urządzono w 2013 roku wespół i w porozumieniu z Prezydentem Komorowskim, Gazetą Wyborczą i Trujką, to było mistrzostwo świata w dojeniu i przewalania kasy. Chodzi o pamiętną apolityczną kampanię społeczną „Orzeł może”, która zamierzała „rozprawić się ze stereotypem Polaka pesymisty, malkontenta, nadętego smutasa, który ma wszystkim za złe i innym zazdrości”. Tak tandetnego pomysłu i wszystkiego co się z tą akcją propagandową wiązało, a więc logo, znak imprezy, owe różowe okulary, te wymuszone uśmiechy, zrzucanie w kilku miastach ulotek z helikopterów, ale przede wszystkim owa kupa „czekoladypodobnej” orłu, która po niedługiej chwili zmieniła się w bezkształtną masę przypominającą prawdziwą kupę i brakowało tylko Wojewódzkiego, aby wetknął tam polską flagę. Tylko szkoda tych dzieciaków, którym naobiecano, że zjedzą czekoladę, bowiem to coś szybko gdzieś wywieziono.

    http://wyborcza.pl/1,76842,13840369,Orzel_moze__Rozpoczynamy_wielka_akcje_spoleczna_radiowej.html

    Trujka i GW bardzo dobrze się rozumieją, to chyba niepisane radio Agory. U obu powiewa sztandar ” W imię postępu”

  36. 🙂

    Pani Marylu, pani to zna!
    Dla mnie pewna niespodzianka, bo tu taka historyczno-socjologiczna tematyka…

  37. Proszę mnie dobrze zrozumieć….ja ,,wszystko,,znam…to mój zawód ….były…..
    To nie tak że tylko z brzydkich służb się nigdy nie odchodzi na emeryturę…. Z miłości do książek tez się nie da wyleczyć:)))

    Teraz mało czytam…tylko w ściśle mojej ,,Zagłębiowskiej,, tematyce….

    Ale czyta ,,za mnie,, Gabriel.
    I ja wiem, bo to mój zawód jak mówię, że Gabriel rozumie co czyta – fantastycznie…

    Trochę już teraz ,,podwieszam się ,, pod Jego lektury…
    Bo z oczami chorymi to duża rzecz…mieć kogoś takiego.

    .

  38. Nie miałem na myśli Tofflera. Ale z ciekawości wyszukałem jego pracę mojej bibliotece. Niestety, czekam na dwie SN i nie mam serca do czytania bajań innych niż Baśnie….

  39. No właśnie się zdziwiłam….bo to było takie….Nie widziałam prostego związku…
    Tofflera nie warto juz czytać….Ani Fukujamy ani tych pozostałych…
    Ja po prostu znam ksiązki …

    Ale…co jest tą trzecią falą?
    Proszę wyjaśnić?
    Zaintrygował mnie Pan?

    .:).

  40. Podczas tego marszu za Możełem, wszyscy mieli flagi narodowe w kolorach białym i odcieniu czerwieni pedalskiej (wściekły róż), jedyną biało-czerwoną chorągiewke przyczepiono tylko na grzbiecie małego psa.
    Magdalena Jethon pomimo, że w Trujce teraz nie pracuje, jak widać nadal szefuje.

  41. Kiedyś przynajmniej nie było widać co się w studiu radia działo, a teraz parcie na szkło nie pozwala nam nie oglądać tych redaktorów.

    O wyższości radia nad trujką. https://youtu.be/VRdlAaGAhXA

  42. .:).

    ……..No tak.
    .

  43. Szefowanie to nie praca, najwyraźniej.

    .

  44. Ciekawe jestem co było w budynku radia na Malczewskiego, tzn. czy on powstał w tym konkretnym celu i kiedy.

    Jak byłam w wieku późnoprzedszkolnym i 1 klasa podstawówki, mieszkałam w tej okolicy (obszar wyznaczony w piosence powstańczej „Sanitariuszka Małgorzatka”). Ładnie tam i zielono. Jednak kiedy patrzyłam w kierunku budynku Radia, to było mi dziwnie, jakoś nieprzyjemnie, coś złego z niego emanowalo…
    A może mi się tylko zdawało… Takie tam dziecięce lęki. Zresztą przeważnie i tak najwięcej spraw załatwialo się na Puławskiej i chodząc po ulicach śródosiedlowych.

  45. Nie znam Warszawy. Kilka razy w życiu byłam przejazdem. Ostatni raz ….1996…. To chyba całkiem inne miasto. A wtedy na targach książki … międzynarodowe… naukowe wydawnictwa były.
    Zaraz się przeniosło do Internetu i już nie jeźdxilam.

    .

  46. Link do wspomnianej piosenki https://youtu.be/lJNXYLgo-nA

    Swoją drogą jak bardzo widać, na fotografiach powstanczych, że ludzie chcieli zachować godność.
    W pozowanych zdjęciach młodzi ludzie najczęściej się śmieją do obietywu, nie ma tam obrazów histerii i rozpaczy.
    Teraz zresztą jest to wykorzystane do propagandy. „Fajnie było”, może powtóreczka?

    A współczesne zdjęcia wojenne z calego świata zawsze pokazują lament, ludzi rwacych wlosy z głowy, brudnych, zakrwawionych. No i oczywiście musi być jeszcze smutne dziecko, a jeszcze lepiej, porzucony pluszowy miś sierota.

  47. Wszystkie zdjęcia z lat wojny pokazują zadbanych ludzi. Znajomych i rodzinę. Wypracowane ubrania. Buty wypastowane.
    Zachować godność. Chyba i to…

    Dobranoc:)

  48. To jest widok na Mokotów, na samym dole w budowie szpital mswia przy Wołoskiej. Malczewskiego jest za granicą prawego marginesu.
    https://www.thinglink.com/scene/783983727079325697
    Budynek PR jest jednak jeszcze bardziej (z tego punktu) na prawo. Swoją drogą, to przed wojną planowano siedzibę radia wybudować tam, gdzie był SuperSam (hiperboloidy, teraz to chyba tylko W-wa Ochota) t.j. przy placuni.

  49. A nie mógł po prostu napisać „E, niezłe. Nie pomyślałem”?
    A?

    Zawsze musi miec ostatnie słowo „choć nie do końca”?

  50. Interesujące.
    oczywiście samo radio zrobiło na ten temat audycję.
    Omówienie zdaje się potwierdząc Pani odczucia.
    Proszę:
    http://www.polskieradio.pl/7/3040/Artykul/1426358,Budynek-Polskiego-Radia-i-zwiazane-z-nim-legendy

    „- Ten budynek ma złą legendę. Starałem się ustalić, czy ma ona rzeczywiste podstawy i szczerze mówiąc jest to tylko opowieść – mówi Krzysztof Michalski, dziennikarz

    Podobno budowano go jako więzienie śledcze, a z jego podziemi prowadzi tunel daleko poza działkę należącą do radia. Ponoć na najniższym poziomie słychać przejeżdżające nieopodal metro.

    Budynek Polskiego Radia przy ul. Malczewskiego zaprojektował słynny architekt, Bohdan Pniewski, choć mówi się, że to jedna z jego mniej udanych realizacji(…)”

  51. Dodam jeszcze ciekawostkę dotyczącą Trujki.
    Swego czasu w weekendowe wieczory była nadawana audycja , strefa rock and roll a .. wolna od Angola ” w której nietrudno się domyślić leciały kawałki z całej Europy w językach ojczystych.
    Moderator , podczas audycji dzielił się korespondencją oraz opiniami ( Uwaga !) z całej Europy.
    Pomyślałem wtedy w końcu dali szansę człowiekowi który zna się na rzeczy i potrafi w perfekcyjny sposób to urzeczywistnić.
    Co pozostało z tego dzisiaj ?

  52. Zwracam uwagę, że używanie hasła „TRUJKA” nie jest pomysłem pana Coryllusa ani tez nie jest takie współczesne.
    TRUJKA pojawiła sie już w 2001 roku, jak naczelnym/dyrektorem tej stacji został Witold Laskowski i zaczął radykalnie modyfikować ramówke. Wtedy słuchalność zaczęła mocno spadać i koniec końcow trzeba było wrócić do poprzedniej formuły, akceptowanej przez słuchaczy.

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,483,3713960,3713960,Wirtualne_Media_TrUjka_4_3_.html

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.