lut 252018
 

Gdyby prawdą było to, co mówią nominaliści i szkoła frankfurcka, z chwilą gdybyśmy przestali mówić o ministrze Glińskim on powinien zniknąć. Niestety nie znika. Gliński ciągle jest, a nie dość, że jest to jeszcze wydaje z siebie dźwięki. Moim zdaniem, w obecnej sytuacji okoliczność ta jest gorsza niż wszystko. Gorsza nawet niż mróz za oknem. Oto pan minister wystąpił w obronie tej nieszczęsne PFN, która – z jakiej by strony nie patrzeć jest skandalem. Ja zaś obejrzałem wczoraj bardzo ciekawy film zatytułowany „Niesamowity świat April”. Rzecz wygląda tak – w czasach Napoleona III, naukowiec nazwiskiem Franklin poszukuje serum życia, po to, by w czasie wojny z Prusami żołnierze francuscy nie umierali. Zamiast tego jednak wynajduje coś innego, coś od czego zwierzęta zaczynają mówić. To się nie podoba cesarzowi, który, całkiem wściekły, zaczyna strzelać w tym laboratorium do czego się da. Ono w końcu wybucha i cesarz oraz naukowiec giną, a historia toczy się zupełnie inaczej. Zatrzymuje się w wieku pary i ma to swoje konsekwencje. Tempo filmu jest szalone, animacja ma styl, Paryż wieku pary, ma dwie wieże Eiffla, postęp jest wyszydzony jak trzeba. Uczeni także. W końcowej scenie cała kolonia naukowców usiłuje uciec przed katastrofą ładując się do małej kolejki. Nie dla wszystkich starczy miejsca, więc jeden krzyczy – najpierw fizycy! Są najważniejsi! Mnie to rozśmieszyło, nie wiem jak Was. Film ten na pewno nie kosztował 250 milionów euro, ani nawet 250 milionów złotych, z całą pewnością był droższy niż piknik patriotyczny, ale na pewno tańszy niż łódka Kusznierewicza. Dlaczego w Polsce nie można produkować takich filmów? Filmów, które za granicą każdy obejrzy, z zaciekawieniem, nawet jeśli nie zrozumie o co w nich chodzi do końca? Ponieważ nikt nie formatuje w ten sposób misji. Nie czyni zaś tego, bo tej forsy jest za dużo. Gdyby jej było mniej, można by machnąć ręką i powiedzieć jakiemuś mośkowi, żeby coś tam wyprodukował, ale w takiej sytuacji jest to niemożliwe. Dlatego prezes z wyżyn swojej władzy, a za nim ministry odnośnych resortów zapowiadają, że zaraz, już zaraz, wyprodukują dzieło takie, że wszystkie narody widząc go uklękną i zrozumieją w końcu, że Polak potrafi. Mnie się już nawet nie chce z tego szydzić. Bo to jest czysta groza. Jasne jest, że nic nie powstanie, pieniądze zostaną rozkradzione, a Świrski przebierze się dla odmiany za Ludwika Pasteura, bo jego córka zda akurat na chemię.

Jest jeszcze kwestia ograniczeń innego rodzaju. Nie można wydać w Polsce pieniędzy na filmy promocyjne nie wspominając przy tym o Żydach. No, a jak tu wspomnieć o Żydach? Tylko w kontekście holocaustu. Nie można przecież zrobić filmu propagandowego o Borejszy i jego przygodach w wydawnictwie Czytelnik, albo o jego bracie. Nie można zrobić filmu propagandowego o Korczaku nawet, bo się Żydzi wściekną, że ktoś im podkrada tematy i na nich zarabia. Generalnie nic nie można, bo w filmach promujących Polskę za granicą ma być albo zwał trupów, albo Polak ratujący Żyda, wbrew innym Polakom antysemitom. To jest spectrum w jakim wolno przesuwać te budżety i nie ma mowy, żeby wyjść poza nie. Gliński o tym wie, dlatego nie znika. Wiedzą o tym wszyscy i chcą tylko byśmy się wreszcie zamknęli i nie przeszkadzali im w tym, co nazwałem tu straszliwym dziełem zdeformowania świata, czyli sprowadzenia wszystkich jego wymiarów do jedynego przeznaczonego dziś do masowej dystrybucji przekazu – Żydzi byli dobrzy, reszta była zła. To jest, w skali globu pycha straszliwa, która się zemści niebawem, ale od tej pychy nie ma ucieczki. Sukces bowiem demoralizuje i trzeba być naprawdę silnym, by się nie dać. Tam zaś, wbrew wszystkim pozorom, silnych nie ma.

W encyklopedii zaś jezuickiej, którą właśnie wczoraj wstawiłem do sklepu, napisane jest, że teoria kopernikańska była w kolegiach wykładana normalnie, z zastrzeżeniem jednak, że nie jest ona zgodna z tym co stoi w Piśmie Świętym. Nikt ojców jezuitów za te wykłady nie prześladował i nikt ich po sądach nie ciągał. Possevino nawet napisał jakąś książeczkę dotyczącą tej teorii i ona była centralnie dystrybuowana po wszystkich konwentach. O tak, centralna dystrybucja, która jest w dodatku tania, to jest marzenie, ale jak Gliński ze Świrskim mają o niej myśleć, jak w Polsce dystrybutorzy decydują o wszystkim, to znaczy o tym czy widz ogląda filmy czy nie. A dystrybutorzy to na przykład Agora. Żeby więc promować tę Polskę, trzeba mieć centralną dystrybucję filmów patriotycznych, czyli kupić sieć kin, albo zmusić te, które są do pokazywania tych filmów. No, a wszyscy wiemy jak to jest z tym zmuszaniem. Każdy chodził na przymusowe seanse do kina za komuny i wie mniej więcej jak było. Jak jednak kupić sieć kin, kiedy zaraz się wrogowie odezwą, że to marnotrawstwo. Lepiej więc marnotrawić powoli, przeżywając każdą złotóweczkę wolno i z namysłem. Rozmach nie jest potrzebny i może się zakończyć katastrofą. A tak, premier się deczko wkurzył, ale dobry minister mu wytłumaczy jak jest i fundacja będzie działać nadal. Potem zaś, jak już się najedzą ci, co są w niej dzisiaj, przekaże się ją w zarząd Adamowi Hofmanowi i on nam pokaże dopiero jaki ptaszek z tego kina wyleci. Może nawet zaangażuje do filmu agenta Tomka, żeby więcej dziewczyn na seanse przyszło.

Obejrzałem sobie wczoraj także – nie mogę tak siedzieć przez cały dzień nad tymi Żydami – zajawkę filmu „Kobiety mafii”. O ile Gliński, Świrski i reszta oczekują od nas, że będziemy ich tu i teraz traktować jak wybrańców i nową jakąś arystokrację, która nie dość, że ma styl, to jeszcze wizję, o tyle Patryk Vega ma całkiem inny sposób na deformowanie świata. I dziwię się doprawdy, że jeszcze nie wpadł na pomysł, by zaangażować do filmu Paulinę Kaczanow, albo chociaż wprowadzić wątki z tego Eroticonu z roku 2004. Mnie nieustająco dziwią te aktorki, które występują w jego filmach. Potem osoby te są pokazywane na różnych festiwalach, jako gwiazdy pierwszej wielkości i także domagają się, żeby je traktować inaczej niż resztę. Powód zaś tego jest taki tylko, że jedna z drugą pokazały tyłek przed kamerą. To jest dziwne. Pamiętam, że w jednej z dzielnic naszego miasta koledzy przynosili takiej jednej różne przysmaki, żeby im pokazywała pupę i opowiadali o tym później szeroko w szkole, a my czerwieniliśmy się słysząc te rewelacje. U nas na ulicy bowiem nie było żadnej koleżanki zdolnej do takich poświęceń, a i my się do takich rzeczy nie nadawaliśmy wcale. Trzeba mieć bowiem charakter, żeby oddać batonik z Telesforem, albo gumę balonówę za atrakcje tak ulotne. Koleżanka ta jednak nie domagała się, żeby traktować ją jakoś szczególnie. Była normalną, zwykłą dziewczyną.

Vega pokazuje nam te wszystkie panie, a niektóre z nich są chyba w moim wieku, po czym każe im robić te wszystkie rzeczy, które normalnie tamta koleżanka wykonywała gdzieś w krzakach porzeczek. I to jest gwiazdorstwo.

Wierzcie mi, że po całym dniu pisania o Żydach, odpocząłem wczoraj przy tym animowanym filmie o przygodach April, młodej chemiczki. Wiem, że taki film nigdy w Polsce nie powstanie, wiem, że u nas będą tylko albo Żydzi, albo te nieświeże dziwki. Poza tym nic. No, ale na szczęście mamy już Encyklopedię wiedzy o jezuitach, w której ojcowi próbują przywrócić ten zdeformowany świat do właściwych, jakichś wymiarów.

To tyle na dziś. Na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl mamy już drogą jak jasna cholera Encyklopedię jezuityzmu.

Zaczynamy sprzedaż nowego, specjalnego numeru Szkoły nawigatorów, poświęconego protestantyzmowi. Numer w całości złożył i przygotował do druku nasz kolega Rotmeister. Wykonał wielką pracę. Cześć mu i chwała. Dziś w sklepie znajdzie się także książka eski o architekturze drewnianej.

Michał zaś zmontował moją pierwszą pogadankę nagraną w jego sklepie. Niebawem będzie kolejna. A potem następne. Na ile czas pozwoli oczywiście.

Oto link https://www.youtube.com/watch?v=8xpy8i8nV6U

Przypominam, że na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl trwa promocja książek i czasopism. Baśń czeska i amerykańska po 10 zł, Baśń III po 15, tak samo Łowcy księży oraz Straż przednia. Nawigatory także po 10, ale ubywa ich w zastraszającym tempie, więc trzeba się spieszyć. Budowa jachtów po 35, Berecci, Irlandzki majdan i Kroniki klasztoru w Zasławiu po 10. Sanctum regnum po 30 zł. Na tej samej stronie dostępny już jest nowy komiks Tomka Bereźnickiego zatytułowany „Kościuszko. Cena wolności”. W sprzedaży jest już także książka „Czerwiec polski” zwana tu książką o pluskwach

Michał zmontował kolejne nagranie, które niniejszym prezentuję

https://www.youtube.com/watch?v=5cXv6kzVA9A

  75 komentarzy do “Straszliwe dzieło zdeformowania świata czyli dlaczego minister Gliński nie znika”

  1. Byłem na „Czarnej Panterze” w kinie i był trailer tych „Kobiet mafii”, z tego co pokazali, najbardziej mi utkwił jakiś stary dowcip i samochód wjeżdżający w manekina na przystanku, jak temu manekinu głowa odpada. Nawet nikt z tym nic nie zrobił w postprodukcji. Tyle pamiętam z trailera i te stare już troszkę aktorki ze świeżo zrobionymi ustami.

    Za to „Czarna Pantera” jest rewelacyjna, jak ktoś chciałby zobaczyć, jak się robi propagandowe filmy, polecam niemal każdą produkcję Marvela.

    Odpowiadając na pytanie stanowiące tytuł wczorajszej notki, u nas politycy i urzędnicy państwowi pełnią podobną rolę, jak kiedyś kapo w Auszwicu, żeby użyć tu aktualnego porównania. Są wykonawcami planów nam wrogich, za przywileje, za większe racje żywnościowe i oczywiście, za możliwość przeżycia. Tu działa wiele dobrze zapoznanych mechanizmów, takich jak syndrom sztokholmski, oraz zachowania znane z eksperymentu doktora Zimbardo.

    Nie pamiętam, który to obóz kapo utrzymywali w należytym rygorze jeszcze dwa tygodnie po ucieczce Niemców, bo Amerykanie się spóźniali. Nie wiem, czy nie znajdujemy się przypadkiem w podobnej sytuacji.

  2. Doceniaj fantastykę, bo jest przez Ciebie niedoceniona. Większość pisarzy klasycznych fantastyki to tęgie głowy.

    A Gliński dlatego jest ministrem, bo jest figurantem. Przecież nikt nie oddałby kultury w ręce takiego nieudacznika.

  3. Inny dobry film do objerzenia, to ten pokazujący jak Ukraińcy dbają o historyczne miejsca po I RP.

    https://www.tvp.info/36154136/kamieniec-podolski-twierdza-niezdobyta-zobacz-jak-robotnicy-burza-jej-mury

  4. a pamiętacie, minister ten.  zaczynał być znany dawno temu, kiedy miał zostać … premierem i to technicznym  …. ale by się wtedy działo, gdyby nim wtedy został…. no jego historia potoczyłaby się inaczej… dużo śmieszniej i krócej .

  5. no tak, panowie ministrowie …larum grają.. chyba tak to trzeba rozumieć

  6. Jak się Gliński pojawił u Jarosława, to sobie zaraz sprawdziłem biogram na wiki i byłem zdruzgotany, człowiek, który nigdy w życiu nie zrobił nic pożytecznego.

  7. Ja mysle, ze Glinski podobnie jak i Gawinowa nie tylko nie znikna, ale przeciwnie awansuja! Ostatnie Panskie notki doslownie powalaja, komentatorzy zamilkli bo co tu madrego dodac…

  8. Tyle, że żadni Amerykanie nie przyjdą. Ale zespół kapo na wszelki wypadek się wymieni.

  9. Ci kapo i ich cykliczna wymiana to jest genialna alegoria nie tylko sytuacji na polskiej scenie politycznej, ale demokracji en bloc.

  10. Przecież już po drugiej wojnie wszyscy „tu” oczekiwali Andersa na białym koniu.

    Przez te złudzenia możliwe były kolejne zarządy  WiN itp…

    I ludzie inni ….łapani na fałszywki podziemia. ..szli do więzień stalinowskich.

    .

    Wszystko już było.

    .

  11. Co tu dodać. Można tylko podziwiać przenikliwość. Wątek Ojców Jezuitów nauczających w kolegiach teorii kanonika Kopernika – jest piękna. O panu ministrze Glińskim to mi się nawet już pisać nie chce. Ale komentarz do tych aktorek u reżysera Vegi z wątkiem pobocznym koleżanki w krzakach porzeczek – to jest mistrzostwo świata.  Ta cała branża filmowa to jest skrzyżowanie dzielnicy czerwonych latarni z Komisariatem Rewolucyjnym do spraw Propagandy. Czyli: kłamstwo i q..stwo. Wszyscy wiedzą, że oglądanie tego to marnowanie czasu i przerzucają się na stare kino.

  12. Notka oczywiście z serii „rewelacyjnych”,

  13. Czy autor zauważył, że ktoś wczoraj mocno pracował na profilu rekordzistki Kaczanow na Wikipedii.  W sam anioł Pański, dnia pańskiego 24.02.2018 zginęła informacja, że Pani Paulina była członkinią UD oraz UW.  Ciekaw komu to przeszkadzało i wygumkował? Została tylko znamienna informacja ” … potem uzyskała dyplom o specjalizacji prawniczej w Paryskiej Izbie Handlowej.”

    Serafina też mocno uporządkowała swoją witrynę. Drogi Coryllusie muszę przyznać, że jesteś jak Kopernik tylko, że ty potrafisz ruszyć Niebo i Ziemię.

  14. Istotą tego, co napisał redpill (jeżeli jest inaczej, to na pewno mnie poprawi) – jest to, iż „kapo” wymieniają się sami, bo my cierpimy na pochodną od syndromu sztokholmskiego przypadłość i im pozwalamy – z przekonania, że za nimi ktoś stoi. To jest tylko w naszych umysłach – a realność jest zupełnie inna. To my sami wymieniamy sobie nadzorców, bo nam się wydaje, że to coś zmienia.

    Oczywiście świat zewnętrzny wpływa – z pewnością interweniuje – ale nie odbywa się to tak, że wszyscy mają teczki, są dogadani w magdalence, że WSI, że „kiejkuty”, że istnieją jakieś straszne wszechmocne siły, których nie można pokonać. Te siły nie są wszechmocne i wcale nie wymagają tyle, ile im nadzorcy zapewniają – natomiast jest to świetna wymówka dla niemocy, ignorancji, zdeprawowania i braku woli.

    O wiele silniejszy wpływ mają banalne uwikłania, relacje osobiste, prywata, patologiczne charaktery, wzajemne wojny podjazdowe, czy chociażby ociążenia kredytowe – wszystko to, co charakteryzuje naszych nadzorców.

    Często – i najczęściej to nie żaden mocarz stoi za patologią – a zwyczajna chuć, np. podsunięta przez konkurentów bezpruderyjna, a odpowiednio wykształcona kobieta.

    Podobnie – z kredytem – obce agentury nie zmuszają do ich brania. One tylko podsycają potrzeby i ukazują miraże – dokładnie, jak diabeł. Demoralizacja nie jest wynikiem presji i przemocy – a zachęty i kuszenia. Kuszenie to nie działanie siłą – a podstępem. Obrona nie polega na reagowaniu siłą fizyczną, a siłą charakteru.

    Nie brak siły jest problemem, a bycie mierzwą, quaquaraquà.

    Siła tych od Eroticonu nie polega na tym, że za organizatorami targów stał mocarny byt (on co najwyżej inspirował), nie na tym, że GW otaczała go opieką medialną – ale na  tym, iż pewna grupa ludzi, wcale nie mocarna wiedziała o przeróżnych, aczkolwiek banalnych uwikłaniach tego, czy tamtego.

    Nie pytajcie mnie – kogo konkretnie, bo ja sobie znalazłem – i to jest równie dobre, jak nie lepsze niż to, iż pani Paulina Kaczanow była asystentką członka Trybunału Stanu. Tak na marginesie – tegoż członka Trybunału PO nie przyjęła w swoje szeregi – więc jak widać można. Przyjęła go Nowoczesna – a co można zrobić z Nowoczesną, to np. załatwić jej szefa jednym zdjęciem ze smartfona. Czyli – Londyn i Mossad, Magdalenka, WSI został pokonany za pomocą małego urządzenia i nie pomogło mu bycie lidera wychowankiem Balcerowicza.

    Tymczasem mamy chrzanienie głupot, że ten, czy tamten nic nie może, bo to agent, bo mu każą, bo ewentualne niepodporządkowanie wywoła najazd, albo wymordują nam wszystkich prawych i szlachetnych.

    Pośrednim dowodem na to, że tak jest są zachowania i niemoce czy też zaniechania – w obszarach, w których nikt niczego nie wymaga od nadzorców – gdzie mają pełną swobodę – bo to świata zewnętrznego nie obchodzi. Dowodem jest też fakt, że w tych samych realiach zachowania bywają krańcowo odmienne – i System nie reaguje.

    Pytałem – i pytanie to pozostaje bez odpowiedzi – jak to się odbywa praktycznie – ten nadzór nad Polską – czy telefonicznie, czy telepatycznie – jeżeli nawet ktoś ma teczkę, pękatą jak akta Amber Gold – to skąd wie, co konkretnie ma robić? Odbył szkolenie?

    Nadal uważam, iż to się odbywa na podstawie dwóch czynników decydujących – popierania przez media (czyli kanałem otwartym, a nie tajnym) osobników patologicznych – i to te osobniki decydują w oparciu o swoje lęki, uwikłania, wyobrażenia, co jest właściwe, co nie. Nie ma żadnej tajnej wajchy do wymiany – skrytobójcze mordy są nieliczne, a eliminacja z obiegu politycznego odbywa się poprzez ujawnienie uwikłań czy prostackie sprokurowanie takowych, gdy ich realnie nie ma. Drugi czynnik – to cechy osobnicze tych wytypowanych i awansowanych. Jest to realizowane bardzo prostymi, wręcz prymitywnymi środkami – a co z tego wynika łatwymi w przeciwdziałaniu. O ile się chce przeciwdziałać, a nie powoływać na mocarne i tajne byty, z powodu których nic nie można.

    O ile władza jest tajna – to już środki, jakimi wpływa – niekoniecznie – i te środki są możliwe do zneutralizowania. Władza tajna nie oddziaływuje promieniowaniem, zatruwaniem żywności czy wody – choć nie przeczę są i takie koncepcje (bardzo dla tej władzy wygodne) – ale robi to za pośrednictwem ludzi – czyli bytów łatwych do zneutralizowania.

    Często są to zwykłe, zaprogramowanie na zagranicznych uniwersytetach durnie – ale i oni mają swoje interesy, słabości, uwikłania – i bogami nie są. Ale – jak zaprasza się ich na salony, hołubi, dotuje, promuje i nagradza – to co dziwnego, że lud prosty sądzi, iż są to byty wszechmocne?

    Po pewnym czasie skład nadzorców jest tak patologiczny – iż nie wymaga żadnych instrukcji z zewnątrz, a byty zewnętrzne pełnią jedynie rolę straszaka. Siła wpływu świata zewnętrznego wynika m.in. stopnia podatności miejscowych, a nie siły narzędzi, jakimi dysponuje zagranica.  Czy np. Janecki, który kiedyś uczestniczył w budowaniu narracji wrogiej Polsce, to agent, którego usunięcie z redakcji spowoduje zabicie redaktora naczelnego? Czy Matka Kurka (pseudonim powstały jako prześmiewcze odwrócenie słów Ojciec Rydzyk) to agent Londynu i Mossadu jednocześnie? A czy czasem nie jest tak, że nawet tutaj przychodzą ludzie, co twierdzą,  że to drugi św. Paweł? I spijają z ust nawróconego mędrca? Oni też są agentami i mają teczki, podpisali tajny pakt w Magdalence kieruje nimi WSI, Putin i Mossad?

    Pora chyba otrzeźwieć.

  15. Minister Gliński, z wyżyn swojej władzy, zaspokaja póki co potrzeby zasłużonych krewnych i znajomych królika. Jednych przy pomocy rozlicznych fundacji i dotacji, a innych dzięki stypendiom twórczym. Tu jest lista stypendystów na rok 2018. Czasem można tam spotkać 2 pokolenia tej samej rodziny. Wysokość stypendium wynosi 3,5 tys. zł brutto miesięcznie (http://bip.mkidn.gov.pl/pages/posts/ogloszenie-o-konkursie-2294.php). Polecam szczególnie pozycje na str. 9 (od nr 104):

    http://bip.mkidn.gov.pl/media/docs/stypendia/20171229_Lista_stypendystow_2018.pdf

    Razem z tą nieszczęsną PFN, milionami na ratowanie żydowskich (żydom widać niepotrzebnych) cmentarzy i tym podobnymi (nie licząc kasy dla instytucji prowadzonych przez MKiDN) pewnie koszty przewyższają tak wyśmiewane pińćsetplus. Za które może wykształci się jakiś nowy Chopin, albo inny Janko Muzykant: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/ile-dzieci-dostaje-500-plus-dane-z-maja-2017/jcsnpp

  16. O, Wencel jest na tej liscie 🙂 Pozycja 143.

  17. Pozwolę sobie z kolegą nie zgodzić. 15 lat temu wysadzano mnie z siodła dużego energetycznego biznesu. Gabinet miałem słuszny, a ten co mnie podmieniał w fotelu był tak głupi, że zapytał mnie z którego Bundu jestem, z Wiedeńskiego? On nie dopuszczał, że ja mogę nie być z Bundu, on się jedynie zastanawiał z którego odłamu jestem. Zatkało mnie, jego połowica była tak zwaną headhunterką z innych źródeł dowiedziałem się, że ma właściwą proweniencje rasową, ona naganiała tylko na najwyższe stanowiska.

    Po tym jak mnie wysadzono z siodła zostałem zaproszony do Pałacyku Sobańskich, i bardzo źle się poczułem po tym obiedzie. Kelnerzy i kucharze którzy tam pracują zapewne są po „farmacji” a nie po gastronomii.

    Mógłbym tak długo, tylko co to zmieni? Nic. Tu się nie da inaczej jak za pomocą o które pisze dziś na blogu przewielebny 3r3 :

    „Jarzabek przemoc jest właśnie dlatego rugowana z dyskusji publicznej przez ałtorytetuf, ponieważ to właśnie przemoc jest argumentem jedynym, ostatecznym, skutecznym i rozstrzygającym spory.
    Ludy mądre od głupich rozróżniamy właśnie po tym, że mądrzy nad durniami osiągają przewagę na tyle wielką aby decydować o ich życiu. Zdolność do poświęcenia własnej pracy w celu wytworzenia owoców zdolnych rozstrzygać spory jest najistotniejsza w ludzkiej wytwórczości.
    Czy słyszałeś o jakimś kulcie, rytuałach w wytwarzaniu sztućców? Igieł do szycia? Zębatek do skrzyń biegów?A o jakimś wyjątkowym zabobonie i atencji przy kuciu szabel, mieczy, samopałów? Widziałeś kiedyś zdobiony samopał? Albo pozłacany? Jako dar, przedmiot kultu i wota? Widziałeś kiedykolwiek by ktoś zdobił drogimi kamieniami maszynę do szycia albo chociaż z nabożną czcią ją czyścił?
    Wciśnięcie guzika powoduje zsunięcie się na naszych winowajców lawiny kamieni. Te kamienie trzeba najpierw wnieść i poukładać, to bardzo dużo pracy, dlatego wojny wygrywa się w przemyśle – tam gdzie te kamienie się układa by później wyzwolić z nich energię gdy tylko zapragniemy.

    Z jednym się zgodzę, że klasa nadzorców coraz lichsza coraz więcej tam idiotów i łajz i w tym nasza szansa. Nie mniej rozwiązanie w postaci kupy kamieni i tak będzie konieczne. Dlatego oni tak mocno pracują nad szczepieniami, zdrową żywnością, pokazują nam pracę na zmywaku, wszystko żeby nas tu było mniej. I tak jest od wieków.

  18. Wszyscy wiedzą, że oglądanie tego to marnowanie czasu i przerzucają się na stare kino.

    Tak jest

  19. Zawsze kradną. W tej edycji z imieniem Pana Boga i Wyklętych na ustach,

  20. Pamietam, pamietam…

    … nawet doskonale pamietam  !!!

    Pamietam ten sped tych gamoni z dyplomami w jakiejs sali  reprezEtacyjnej… swiatla kamer… to napiENcie przed wystepem  tego  jelopa z profesUrskim dyplUmem… a za niedlugo po nim…  w efekcie spore rozczarowanie…

    … ale wtedy jeszcze nie bylo  INTERNET’u  i wiara w  TELEWIZOR  byla o niebo wieksza… dzisiaj  srakiewicze z kurwizora  o tamtej sytuacji  mogo tylko  pomaZyc  !!!   Tylko  Panu Bogu dziekowac, ze ludzie  TRZEZWIEJA  i  pierdy  srakiewiczowe  NIC  NIE  ZNACZA…

    … a co do tego detego  PT  Glinskiego… to on juz dlugo miejsca nie zagrzeje… ani on sam ani ta banda  monisterialnych  darmozjadow i pasozytow, ktora jest otoczon  !!!

  21.  „Niesamowity świat April”  zabawny ale Franki już mają solidną wprawę i np.  „Kot rabina (Le Chat du rabbin) (2011)” jest imo bliski doskonałości.

  22. To może być z punktu widzenia tych którzy dali mu władzę całkiem niezła rekomendacja ;). Być może nawet sam obiecał albo widać wyraźnie, że tak będzie dalej 🙂

  23. Nooo…

    … Pan Jaroslaw  „ma szczescie”  do takich  PASOZYTOW… roznych  glinskich…  andersowych… staniszkisowych… gersdorfowych…  i calej  plejady  srakiewiczowo-kursko-karnowskich  presstytutek… jako  5  KOLUMNA…  dlugo by  wymieniac  te  TABUNY  aLtorytetUF,  ktore przez te wszystkie lata  przewalily sie wokol  Prezesa  !!!

  24. Nie bez powodu jezuici byli znienawidzeni przez „oświeconych”. Dość skuteczni byli w czasach kontrreformacji i „oświeceni” wiedzieli, że jak będą chcieli zrobić sobie raj na ziemi (kosztem normalnych niezdemoralizowanych ludzi) to będą musieli intrygować przeciw nim na wszelkie możliwe sposoby.

  25. To ma i ten aspekt, o którym piszesz, ale nie o to mi chodziło. Nie chodzi o żadne siły tajemne, czy wszechmocne służby. Te kwestie załatwia najstarsze narzędzie świata: pieniądz. Siedzimy w cudzej kieszeni i tyle. Na tyle głęboko, ze o spłacie tego zadłużenia nie ma mowy. Zresztą na to też musiałby sie zgodzić wierzyciel. Ale to nie znaczy, że musimy dawać sobie narzucać naszych kapo. Ale zazwyczaj tak woleliśmy.

  26. Większość ludzi tak woli. To duchowo wygodne.

  27. Zniknie, zniknie…

    … we Francji  taka sama banda  DZiONdzi  !!!

    Wczoraj  na targach  agrokultury  wygwizdano i wybuczano  okrutnie  MiKrona-Jupitera…  ten  prezydEt-kompromitacja  byl  po tym zdarzeniu  tak mooocno  wkur***ny,  ze  nie potrafil nawet ukryc swego  oburzenia  przed kamera.  Jedynym jego wytlumaczeniem na niszczenie francuskiego  rolnictwa byl…  BELKOT,  ze robi to – UWAGA  !!! –  dla  przyszlyH  pokolen  Frankow  !!!

    Ten  bankster  rotszyldowy  wziety  z du*y  Hollande’a  byl  nieprawdopodobnie otoczony kordonem  ochroniarzy, ze az  szok…  dziennikarz zapytal go czy to z obawy  przed obrzuceniem go jajami… jednak on juz mocno  zapieniony  nic nie odpowiedzial, ale wzamian odpowiedzial  ktos z jego „otoczenia”… ze on sie nie boi i ze ma na zmiane kilka garniturow…  tak wiec  bezczelny  i zuchwaly  jest ten  SLUP  !!!…  chociaz  pokazano tez  grupke  farmerUF  przebierancUF,  ktorzy  byli  zadowoleni.

    W kazdym badz razie  czesc  francuskich  merdiow  orzekla, ze szybko  zbliza sie w sondazach do swojego  „prowadzacego”.

  28. Ma Pan rację. Tu jest ładnie to opisane:
    Sukces, czyli i ty zostaniesz urzędnikiem

    Oczywiście są takie sytuacje, kiedy „ci na górze” człowieka blokują i rzeczywiście nic nie da się zrobić, ale niestety w Polsce ludzie sami sobie gotują taki los.

  29. …w większości przypadków.

  30. Wierzyciele wierzycielami, ale jak to mówił zdaje się Gerwazy „wygraj w polu  to i w sądzie wygrasz” 🙂 (na dzień dzisiejszy to bardziej o Chinach demokratycznych ludowych i USA, ale zasada jest ;)).

  31. We Francji juz wymiana  polifykUF  trwa…

    … rzeczywiscie  to jest genialna alegoria… ciagle nie ma winnego… ciagle nie ma odpowiedzialnosci… jest tylko  bezczelna  merdialna ustaFka  propagandowa  i  zaplanowane z premedytacja  zlodziejstwo…

    … zgodnie  ze  struganiem  polityki  CHAOSU… czyli  coraz wiekszego  BURDELU  i  SYFU  Christine  Lagarde  !!!

  32. Jednak sytuacja w Polsce nie jest typowa dla Europy. Tylko u nas każda władza  w propagandzie podkreśla jakieś swoje uwikłanie w odwieczne sojusze,  w „bratnie pomoce”, czy organizacje ponad narodowe. Regułą jest w świecie układ między władzą a ludnością polegający na tym, że lud nie wtrąca się do polityki wiedząc że rząd wprawdzie trochę kradnie, ale stoi po jego stronie. W Polsce rządy sprawiają wrażenie, że w imię swoich dobrych stosunków z zagranicą mogą nas opylić za czapkę śliwek.

  33. Bo wiedzą, że mogą to zrobić bezkarnie nawet za pół czapki.

  34. Nie sadze, żeby w Rumunii, czy Bułgarii bylo jakoś szczególnie inaczej.

  35. GE-NIAL-NE  !!!

    To dokladnie tak jest jak Pan to  opisal…  nikt za nimi  nie stoi… i nie ma zadnej  tajemniczej  wajHy…  oni  wszyscy  to  zwykla  ludzka  mierzwa… quaquaraquà  !!!

    Dzieki za ten cenny wpis,

  36. Jesteśmy pod tym względem w tej samej lidze, co Rumunia, Bułgaria, Ukraina. Może jeszcze ktoś. Marna pociecha. Do takiego poczucia braku zagrożenia ze strony własnego rządu jaki mają choćby Czesi czy Węgrzy strasznie nam daleko. U nas Sejm się zbiera w nocy i wszyscy w strachu: „opylą lasy czy tym razem jeszcze nie”. To nie jest normalne zjawisko w UE.

  37. Ja myślę, że jednak stoi (generalnie, nie za każdym i nie zawsze, jakiś dobór kadr i w autonomii musi być) ;). To naprawdę dobrzy specjaliści skoro bardzo wielu ich nie widzi :).  A ludzka mierzwa jest im jak najbardziej potrzebna. To nie tak, że to wszystko „pełen odlot i spontan”.

  38. W poważnych państwach nie.

  39. Oooo…

    …  mnie tez  wysadzono z siodla  17 lat temu… tez nikt z tamtej choloty nie dawal wiary, ze jestem osoba z poza tzw.  ukladu albo  po znajomosci,  ale  szczesliwie nikt tez  nie zapraszal mnie na obiadek do  palacyku Sobanskich…

    … bylo minelo.

  40. Aneta Prymaka, autorka książki o bieżeństwie dostała stypendium na 12 miesięcy, a potem będzie w gazowni opowiadać, że opresyjny rząd PiS organizuje marsze faszystowskich bojówek w Hajnówce. I jeszcze Wencel dostał. O Polkowskich szkoda gadać

  41. Widać, że są tacy co jak chcą wysadzić z siodła to potrafią (może ich ośmiela, albo wręcz daje skuteczność, świadomość że dana osoba naprawdę jest z poza tzw układu, albo bez poważnych znajomości ;)).

  42. Nawet do Rumunii nie mamy startu, bo ich zadłużenie zewnętrzne jest na poziomie połowy ich rocznych przychodów a u nas niemal przekracza.

  43. Dawno nas już opylili, teraz tylko żebrzą o nowe gadżety.

  44. Dokladnie…

    … to jest wyjatkowa  degrengolada  !!!

    Banda poslow-oslow  opyli lasy panstwowe  PO  NOCY… a  barany brukselskie rozne legutki i wisniewskie  beda  „brac udzial”  w projektach  FspieranyH  przez  stara,  zdziwaczala  kokote  francuskiego  kur******go  kina  Brigitte  Bardot  aby  likwidowac  polskie fermy zwierzat futerkowych  !!!

    Tak… takie  skandaliczne i  hucpiarskie  zachowania  naszyH  pSZeTstawicieli – to  NIE  JEST  NORMALNE  zjawisko w UE  !!!

  45. Skąd brać skoro nie mamy swojego przemysłu i handlu, a ściągnięcie jakiegoś podatku od tutejszych zagranicznych firm jest prawie nie możliwe? O żerowisku dla obcych banków to już szkoda gadać. Czy nie byłoby bardziej opłacalne dla budżetu gdyby to państwowy bank polski doił kredytobiorców?

  46. Oczywiscie, ze to nie jest ani  „pelen odlot”  ani  zaden  „spontan”…

    … ten dobor kadr jest dokladnie  przemyslany i analizowany… i tu zgadzam sie – absolutnie – z Panem Wolframem…

    … my…  jako wspolnota,  spoleczenstwo, narod – w swojej masie  zwyczajnie o tym  „doborze  kadr” – zwyczajnie – NIE  WIEMY…  NIE  ZDAJEMY  SOBIE  SPRAWY  z tych  meHanizmUF… ba bardzo wielu z nas nie chce w nie uwierzyc… i stad  wlasnie te rozne wajHy,  ustawki  albo inne  wynalazki  cyber czy  socjotechniczne…

    … zwyczajnie tylko  szeroko pojeta nasza  niewiedza…. ale takze  powszechnie juz obowiazujace  BEZPRAWIE… a co za tym postepujacy  chaos  i  anarchia  !!!

  47. W tzw. kinie światowym od kilku dekad role seryjnych morderców, ciężkich zboczeńców, pijaków, maniaków, handlarzy i konsumentów narkotyków, bezdusznych maklerów czy bankierów itd. są obdzielane przy zachowaniu ścisłych kryteriów rasowych i religijnych.

    Jedno dziecko , a jak więcej to już mamy biedę i patologię ale głównie u białych – odwrotnie u innych nacji, to samotnicy miewają problemy wielodzietni nie są zamożni ale ZAWSZE szczęśliwi.

    Jeśli popatrzeć na takie chociażby MTV, seriale czy spoty reklamowe widać wyraźnie działania „z kluczem”.

  48. I Rumunia szykuje kwotę wolna od podatku 24000 lei ok siedem razy większa od Polski

  49. I stary dziad Ruszar (r. 1951), który bryki z twórczości Herberta taśmowo produkuje pod różnymi tytułami.

  50. wczoraj przeczytałam że w Brazylii przed okolo 10 laty sprzedawano żywnośc (warzywa owoce) zarażone prątkami gruźlicy i ospy. Proste?

  51. Nie wiem co chcesz powiedzieć, ale pewnym jest że Rumuni mają za mało długów i to powoduje zaniepokojenie władców naszych tylko 37% długu do PKB.

    https://pl.tradingeconomics.com/romania/government-debt-to-gdp

    A tu masz jaki jest cel tej całej ogólnoświatowej walki o pokój :

    http://tiny.pl/gnkdt

    Popatrz dokładnie na te zagazowane dzieci, jak pięknie może być u nas jak się okaże, że my wstrętni antysemici ukrywamy broń masowego rażenia jak Saddam.

  52. To nie musi być obiadek. Zobacz jak poważni przywódcy ufają teutonom

    http://tiny.pl/gnkdw

  53. Wiesz trzeba uważać na takie newsy żeby się nie ośmieszyć. Oni na to tylko czekają, żeby z nas zrobić świrów. Są w tym dobrzy, tu masz przykład jak kreują rzeczywistość.

    http://tiny.pl/gnkdk

  54. Nie chodzi o dług publiczny, tylko zadłużenie zewnętrzne w relacji do GNI (czyli dochodów). Tak, czy siak Rumuni są mniej zadłużeni.

  55. To w sumie nie o to chodzi skąd brać, tylko że z tego nie można wyskoczyć. Grecy próbowali, ale z pewnością żałują. Dlatego, niezależnie od tego, kto tu rządzi pewne sprawy muszą iść swoim torem. I założę się, że jeśli nie idą, to wymiana miejscowych kapo następuje szybciutko. W razie potrzeby również niedemokratycznie.

  56. Wbrew pozorom „Robotnik i kołchoźnica” to nie jest czołówka Mosfilmu, ale stalowy dziewięciometrowy pomnik wieńczący sowiecki pawilon na paryskiej wystawie światowej w roku 1937. Autorką była Wiera Muchina. Naprzeciwko stał wysoki pawilon niemiecki z dwoma mikrymi siedmiometrowymi nagimi supermenami u podstawy. Autorem tej rzeźby „Braterstwo” był Josef Thorak. Speer wspomina, że widział wcześniej tajny projekt sowieckiego pawilonu, więc raczej się nie popisał w tej konkurencji pawilonów. Niemcy uznali pawilon sowiecki za barbarzyński formalizm a Rosjanie zlekceważyli pawilon niemiecki jako faszystowski neoklasycyzm. W rzeczywistości było im do siebie bliżej niż chcieli przyznać.

    Zachęcam do obejrzenia na wiki (jest też zdjęcie polskiego pawilonu):

    Expo 1937

  57.  
    Tak myśląc dochodzimy do podstawowego pytania, czy świat jest w ogóle poznawalny. Skoro rzeczywistość jest tak kreowana jak w Twym filmie (nie -w filmie o filmie, tylko gotowym produkcie) to jak możemy prawidłowo ją rozpoznawać?
     
    Czytam V. tom „Dzienników” J.J. Szczepanskiego. Dobrze mi to robi, bo to notatki na gorąco pisane, a więc obiektywny zapis chwili -bez późniejszego zamyslu. Ale przy okazji rozbiły mój mit JJS -bo to w sumie był potworny facet.
     
    M.in. opisuje swój pobyt w Rzymie z IX.1981 gdy pojechał zaproszony do organizacji „Polskiego Instytutu Kultury Chrześcijanskiej” ktorego celem stalo się ostatecznie prowadzenie badan naukowych nad rolą kultury polskiej w chrześcijaństwie (…)
     
    A w składzie delegacji – on: łagodnie mówiąc agnostyk, Święcicki -zięć Szyra(!) i GROSS! (i Wandycz z USA .
     
    KTO ich wybrał? Wg jakiego klucza?
     

  58. Wszystko zgoda, jeno to ostatnie zdanie jest sprzeczne z rzeczywistością.

  59. A żona Święcickiego stoi na czele warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, który m.in. wydaje pismo Kontakt. Tak jest ono reklamowane na stronie KIK:

     

    Magazyn Kontakt

    „Kontakt” to magazyn i internetowy dwutygodnik łączący lewicową wrażliwość na problemy ubóstwa i wykluczenia społecznego z nauką społeczną Kościoła. »

  60. Szyrówna na czele pisma „Kontakt”?  No to właściwa osoba na właściwym miejscu.

    Zapewne po ojcu ma duże poczucie wrażliwości społecznej.

  61. Tacy nieuzbrojeni teolodzy wyzwolenia…

  62. Demokratycznej większości… Kolega Wofram postawił bardzo trafną diagnozę, zasugerował jednocześnie (przynajmniej ja to tak odczytałem) że zmiana tego nazwijmy „systemu” zależy od nas (i tu też zgoda), więc teraz wystarczy że przekonamy stosowną większość… Albo tych co są u władzy. Tyle że ani większość (nawet jeśli zdaje sobie sprawę czemu służy) ma to gdzieś. Podobnie jak decydenci. Czy ze strachu czy dla korzyści jeden diabeł… Diabeł bo w Boga najwyraźniej nie wierzą. A przynajmniej nie w tego w którego my tu wierzymy… Nie kłam, nie kradnij i nie zabijaj to dla nich zupełnie obce pojęcia, i nie widzą związku z wrzuceniem takiej a nie innej kartki do urny, czy ze złożeniem wniosku o takie czy inne dofinansowanie własnego komfortu (bo nie ma to zazwyczaj nic wspólnego z potrzebą przeżycia) z cudzych pieniedzy… „Należy misie” itp inne misie, które swoje źródło czerpią z propagandy „żyj tu i teraz, bo potem nie ma nic” usprawiedliwianej „godnym życiem”… Jak weszło pińcetplus to ze sklepów poznikały płaskie telewizory… Oto jest prawdziwy” Bóg” demokratycznej większości… Jak ich przekonać skoro oni tego właśnie chcą i nie dadzą sobie już zabrać tych wszystkich fruktów?

  63. to ja to wiem -ale to jest 30 lat poźniej! ALE WTEDY?

  64. To się zaczęło dużo wczesniej. W latach 50 Bella Dodd wyznała że w latach 30 komuniści wysłali bodajże 1100 młodych komunistów do seminariów żeby rozbijali kościół od środka. Do tego czasu, czyli po 20 latach,  przeniknęli oni do najwyższych władz. Bella swego czasu była komunistką dosyć wysoko postawioną, potem zrozumiała czym jest komunizm i się z niego wyleczyła. Powyższe rewelacje przedstawiła na przesłuchaniu przed Kongresem amerykańskim.

  65. KIKi to takie kluby dla tzw. eskimosów. Tam się dyskutuje o tym, czy nasz pies będzie z nami w raju, wiem bo byłem i słuchałem z zaciekawieniem. To takie narzędzie niby zewnętrzne a trochę w środok do destrukcji Kościoła.
    To, że żona Święcickiego jest w KIK to chyba nie dziwi, bo pan Święcicki jest zięciem Eugeniusza Szyra czyli Gerszona Szyra.

  66. W kwestii uzupełnienia wkleję mój komentarz spod zalinkowanego przeze mnie tekstu.

    ” I nie chodzi tylko o Warszawę, nawet jeśli tę sumę obniżymy do jednego miliona. I jeszcze coś. Nie oszukujmy się. Tu nie może chodzić tylko o urzędy miast.”

    Dokładnie tak. To nie tylko urzędy, to jest jakaś rozległa zaraza – każdy chce mieć swój własny helikopter, a co z życiem, szacunkiem dla drugiego człowieka, dla siebie samego? – ktoś zapyta, nic – „kto by się tam przejmował, hulaj dusza piekła nie ma, żyje się tylko raz, a po śmierci nie ma nic”. Nie wiem, czy to wina PRLu, czy to jakaś inna przyczyna, ale rozeszło się to po Polsce.”

    Zauważyłem, że w moim komentarzu z wczoraj troche nie jasno napisałem. W zwrocie „ludzie sami sobie gotują taki los” chodziło mi o to, że jedni drugim taki los gotują.
    Egoizm wielu ludzi jest jednym z głównych powodów, że w Polsce jest tak źle.

    Tu nie chodzi o 500+, większość demokratyczną, czy wrzucanie kartek do urn. Tu chodzi o nawrócenie i budowanie wspólnoty.

  67. Dokladnie o to budowanie wspolnoty wlasnie chodzi…

    … tylko, ze z takimi  glinskimi i innymi  srakiewiczami  zadnej wspolnoty sie nie zbuduje  !!!  To jest z  racji przestrzegania  DEKALOGU  zwyczajnie  NIEMOZLIWE… ONI  nie sa zainteresowani  zyciem i byciem  wedlug  10 przykazan  !!!

    To  ordynarna  cholota i  ludzka mierzwa  rzadzi  w Polsce… choc przyzwolenia  na te  anarchie nigdy nie bylo… nie ma… i nigdy nie bedzie.

  68. Każdy wybór (nie tylko w wyżej wymienionych kwestiach) wiąże się z owym nawróceniem, albowiem jest to wyrażenie poparcia lub nie dla patologii (kosztem cudzej krzywdy/straty, marnowania talentów, itd. itp), wynikające z egoizmu właśnie… Zbawienie zależy nie tylko od naszego stosunku do samego Boga, ale także względem drugiego człowieka… Na to się też składa budowanie ładu. Popieranie rozwiązań ten ład burzących, i jednocześnie demoralizujących osoby ludzkie będzie tak samo rozliczane jak obraza samego Boga.

  69. Zmierzam do tego że ludziom (przynajmniej tym wierzącym) należy mówić z całą stanowczością, że programy socjalne to zło (nie mylić z prywatną i dobrowolną dobroczynnoscią)… Ja wiem że ludzie potrafią zrobić dobry pożytek ze skradzionych innym pieniędzy, ale to jest tylko pretekst dla tych co tym zarządzają do wpędzenia ludzi na drogę, na końcu której znajduje się piekło… Które przecież już poznał (kto choć trochę poważnie podchodzi do historii)

  70. Tylko, że programy socjalne, czy redystrybucja dóbr przez państwo są tylko skutkiem działania systemu. Nie skupiałbym się na tym, to nie jest przyczyna problemów.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.