Maj 162015
 

Skarabeusz czule, lepi z kupy kule, kiedy kula ulepiona to ze smakiem zje ją żona. Taki wierszyk można przeczytać na jednym z plakatów zawieszonych przy trakcie prowadzącym do wejścia na targi książki w Warszawie. Prócz tego skarabeusza, jest tam jeszcze plakat z dzikiem, który ściągnął połowę stroju kąpielowego i obnażył całkiem ludzkie piersi, jest dzielnica Brzydnica, gdzie jakiś monster katuje pałą coś przypominającego skrzyżowanie robaka z człowiekiem. No i rzecz jasna są różne zachęty do wymyślania przysłów z diabłem lub wyrazami kojarzącymi się z piekłem. To jest taka edukacja jakbyście nie zrozumieli o co chodzi.
Targi są oczywiście katastrofą, a ja chyba do końca zgłupiałem licząc na to, że tym razem, jak wezmę duże stoisko, coś się tam zmieni. Nasze stoisko jest rzeczywiście imponujące, ładnie wygląda, robi wrażenie, Wojciech Pijanowski z tym dziwnym ręcznikiem na głowie przyciąga uwagę zwiedzających, ale to nie ma żadnego znaczenia. Wszyscy walą do miejsc, gdzie znaleźć mogą swoje ulubione narkotyki z telewizora oraz – co jest nowością – ze sklepów sieciowych. Jest tam bowiem olbrzymie stoisko sieci Carrefour oraz stoisko Oragne. Sprzedają książki dla dzieci, takie wiecie, że wiewiórka mieszka w dziupli, a jeż w trawie.
Jedyna pociecha w tym, że jak ktoś do nas przychodzi to albo ma pieniądze i kupuje od razu, a jeśli nie ma zbyt wiele pieniędzy to wie, o co chodzi autorom i też kupuje, a czasem jeszcze okazuje się, że jest rysownikiem albo muzykiem i pogada z nami trochę o sprawach istotnych. To jest bardzo pocieszające jeśli się spojrzy na te tłumy biegające w poszukiwaniu książki o skarabeuszu i jego kulach. Tomek przesłał mi krótki film o autorach frankofońskich komiksów i to jest prawdziwa tragedia. Proszę bardzo: https://www.youtube.com/watch?list=PLSgXtlp9U81qO8-7flsiF1skboPAaN9Wx&v=DbE5BIL34LE
W zasadzie chodzi o to, by było jak najwięcej przemocy bezpośredniej, nic poza tym się nie liczy. Do tego obaj panowie markują zainteresowanie prawdziwą walką wynajmując do tego eksperta. Nie bardzo widzę karierę rysowników spoza takiego kręgu w świecie komiksu frankofońskiego, w zasadzie pozostaje im tylko tępe naśladownictwo i nic więcej. Adresowane jest to do coraz bardziej infantylnych osób w wieku od lat 5 do 105, które się od tej treści uzależniają. Nie wiem też jak wobec tak znormalizowanej formy odróżnić dobrych autorów frankofońskich i słabych autorów frankofońskich, bo rozumiem, że nie mówimy tu o nieudolności, ale o klasie samej w sobie, czyli o ludziach potrafiących rysować. Po czym poznać, że jeden jest lepszy od drugiego, skoro obaj rysują w ten sam sposób wyłupianie oczu i wypruwanie flaków?
Nie chce mi się tutaj pisać nic o edukacji artystycznej, bo zaraz ktoś pokaże mi jakieś pokrzywione obrazki narysowane celowo lewą ręką i powie, że tak wygląda prawdziwa sztuka.
Dzisiaj Hubert będzie rysował w swoim nowym komiksie rycerzy i mnichów. Jak ktoś chce mieć taki autograf, zapraszam. Będzie też Toyah. Za to Ania Murdoch autorka książki „Polska i Niemcy w strefie euro” przyjedzie dopiero jutro, bo dziś nie da rady. Za miesiąc, na kiermaszu IPN przy Marszałkowskiej, będzie premiera nowej Baśni, „Kredyt i wojna tom I”. Wszystko w tej książce jest niestety o Żydach, o czym zawiadamiam tak anty-jak i filosemitów. Nie da się bowiem napisać książki o kredycie, herezji i Kościele Katolickim z pominięciem Żydów. Plan na najbliższe tygodnie jest taki: 10 czerwca Przystanek Historia przy Marszałkowskiej, w dawnym lokalu restauracji Budapeszt, 13 czerwca festiwal komiksu organizowany przez IPN w tym samym miejscu, 14 czerwca (najprawdopodobniej) jarmark w Grodzisku Mazowieckim. W dniach 19-21 czerwca będę w Szczecinie na placu Lotników, gdzie odbywał się będzie trzydniowy kiermasz książki.
Póki co zapraszam na te nieszczęsne targi i na stronę www.coryllus.pl W miejscu gdzie stoimy jest przynajmniej ciepło, bo na koronie stadionu można się nabawić zapalenia płuc, wieje jak w Starachowicach na dworcu.

  23 komentarze do “Syfiarze w natarciu”

  1. Czas najwyższy wymienić prezesa GUS, wtedy się dowiemy jaka jest prawdziwa inflacja i też w tej inflacji zdaje się tkwi problem tragedii każdych Targów Książki w Polsce. Z tego co piszesz to każdorazowe Targi Książki stanowią dochód tylko dla właściciela powierzchni targowej.
    Jak widać frekwencja jest wtedy, kiedy wstęp jest za darmo lub za 1 zł., wtedy targi książki są wydarzeniem, stają się imprezą masową, rodzinną. W innym przypadku ludzie nie przyjdą, bo w budżecie rodzinnym mają kasy tyle co na przeżycie.
    Odwiedzanie stoisk Orange i Carrefour zapewne powiązane jest z wydawaniem jakiegoś talonu na zakupy w sieci, albo z ofertą typu „3 i 4 książka jest za darmo”.

  2. (może tak na melodię znaną) „Bo prawdziwych „Targów Książki” już nie ma …”, – choć zaznaczam, że w tej sytuacji wcale mi nie do śpiewu.

  3. Będzie wyczekiwany „Kredyt i wojna”. Znakomicie.
    Reszta …cóż, selawi:)

  4. Za bilet normalny wstępu na targi można kupić pół książki- 12zł!
    Jak zobaczyłem te ceny, od razu się wściekłem, że to chyba zarobek dla organizatorów.
    W ogóle stadion jest drogi. I parking, i imprezy.

  5. … ale niestety piszą takie takie książki, jak na przykład wielotomowa
    „CHISTORIA CHRZEŚCIJAŃSTWA” – Warrena H. Carrolla ….

  6. Zaskakujące są kolejne skojarzenia: po Prezydencie Kukuńku, Wiceprezesie Słomce, czytam Mistrza Pijanowskiego… A mnie biednemu skojarzył się stylizowany Marszałek Ziuk. Ciekawe kto będzie następny. Przy dzisiejszym rozchwianiu spostrzegawczości może przyjść kolej na nieśmiertelnego Che albo nieogoloną Annę Grodzką-Bęgowskiego.
    Jak wczoraj trafnie zauważył rześki (staruszek? 🙂 komiks potrafi nieść potężną podprogową dawkę destrukcyjną. Oby Coryllus&consortes nie stracili ducha jak Dawid nie stracił przed Goliatem. Ostateczne zwycięstwo jest zagwarantowane przez Władzę Najwyższą ale… ile po drodze będzie potu, guzów, sińców i ran? Niestety szeroka i gładka droga z górki wiedzie tam, gdzie byśmy nie chcieli, więc wypadnie się jeszcze natrudzić.

  7. I co tam pisze autor w licznych tomachr? Chciałby szanowny pike zachęcić czy odwrotnie? Przydałby się jakiś cytat, dobrze ilustrujący zamysł twórczy pisarza..

  8. Coryllus strzela w to odsłonięte Goliatowe oko.

  9. Kupuję zarówno komiksy polskie, typu Wilcza gontyna i Święte królestwo, jak i frankofońskie i proszę mi uwierzyć, że tam też powstają albumy znakomite. Jest dużo bezmózgiej sieczki, której nie kupuję, bo szkoda na to pieniędzy, ale jak ktoś zna się na komiksach, to może znaleźć prawdziwe perełki. W styczniu 2015 roku skończył się ukazywać w Polsce 10-tomy cykl pt. Wieże Bois-Maury. Opowiada o rycerzu Aymarze, który w nieznanych okolicznościach stracił swoją ziemię i zamek. I teraz podróżuje po średniowiecznej Europie i rozmyśla jak odzyskać wieże Bois-Maury, które są „najpiękniejsze i najwyższe w całym świecie chrześcijańskim”. Jest to komiks do bólu realistyczny, pokazuje nie tylko rycerzy w lśniących zbrojach, ale i chłopów, żebraków itd. Cały przekrój społeczeństwa. Komiks na niespieszną atmosferę, a jeśli jest jakaś potyczka, to nie na zasadzie nasz plac na wasz plac i bijemy się bez taktyki, tylko autor komiksu pokazuje różne podstępy typu: Jak zdobyć zamek?, Jak uwolnić się z oblężonego kościoła? Jak dostarczyć zaopatrzenie do obleganego przez muzułmanów zamku w Ziemi Świętej? Bo tak, nasz bohater w końcu dociera nawet do Jerozolimy. Są to rzeczy zdecydowanie nieprzeciętne i polecam zarówno Panu, jak i czytelnikom tego bloga. Choć całą historię łączy postać rycerza Aymara i jego giermka, to każdy z tomów jest zamkniętą całością i można go zrozumieć bez znajomości pozostałych. Polecam szczególnie tom 4 pt. Reinhardt, w którym nasi bohaterowie przeprawiają się przez zaśnieżone góry, a co jakiś czas spotykają na swojej drodze małą dziewczynkę w łachmanach, której na początku tomu rycerz ofiarował chleb. Kim jest mała żebraczka, jakim cudem pojawia się na szczycie ośnieżonej góry i jaki związek ma to z Matką Boską, dowiecie się z tego albumu. W mojej skromnej opinii arcydzieło. Polecam szczególnie chrześcijanom.

  10. Wieże Bois-Maury omijałem bo myślałem że to jeszcze jedna ateistyczna i antychrześcijańska agitka francuska.Dzięki za podpowiedż.

  11. Gospodarzu,już za dużo o żydach.W tej wspominanej jakiś czas temu książce Ryszarda Horowitza o swoim życiu w Krakowie i Nowym Jorku,jest do znudzenia wbijany do mózgownic czytelników taki klin, że nie wiem jakiego gówna by żyd się nie dotknął ,to zawsze powstanie z tego brylant.Ja nie przeczę że to nacja wybitna pod każdym względem ,ale można coś dodać ,upiększyć o Polakach.Oni także gloryfikują swoje łatuty.

  12. Tak zawsze świetni i zadowoleni z siebie. Nawet mają stosowne dowcipy.
    Żółtko: – panie Eierweiss, czy to są astry, czy chryzantemy?
    Eierweiss – chryzantemy.
    Żółtko – bo mnie się zdaje że astry.
    Eierweiss – nie znacie się Żółtko, to są chryzantemy.
    Żółtko – panie Eierweiss jak się pisze chryzantemy?
    Eierweiss – a wiecie Żółtko to chyba jednak astry.
    Zawsze zadowolone z siebie brylanty.

  13. Idę na Noc Muzeów popatrzeć na polską twórczość .Dawno nie byłem w muzeum ,ale chyba jeszcze nie sprywatyzowali za te 65 mld.

  14. „W zasadzie chodzi o to, by było jak najwięcej przemocy bezpośredniej” i jeszcze więcej i więcej. Ten stan rzeczy może tylko wojna zmienić albo….. nawrócenie.

  15. Alfabet Grzegorza Brauna w wydaniu niemieckiej gazety:
    http://www.fakt.pl/polityka/alfabet-grzegorza-brauna,artykuly,545513.html

  16. Czy Grzegorz Braun powróci jeszcze do polskiej polityki?
    Nie
    27%
    Tak
    73%
    Liczba głosów: 247

  17. G.Braun jest urodzonym politykiem. Tak w nawiązaniu do jego monarchistycznego spojrzenia na świat, chciałam przytoczyć pomysły Niemiec z przełomu XIX i XX wieku. Szukałam pewnego cytatu podczas kampanii wyborczej GB i dopiero dziś ten cytat znalazłam. M.Occleshaw „Tajna wojna aliantów w Rosji 1917 – 1920” s. 149
    „Alianci zdobyli zaufanie większości rosyjskich partii opozycyjnych wobec bolszewików z wyjątkiem jednej – monarchistów. Była to jedyna partia w Rosji która optowała za niemiecką interwencją -widzieli w niej szansę na restaurację monarchii. Długotrwały flirt Niemców z rosyjskimi monarchistami opierał się na od dawna wysuwanej przez Niemców koncepcji Mitteleuropa, – wielkiego środkowoeuropejskiego bloku monarchii konstytucyjnych pod przewodnictwem Niemiec i na jego elicie władzy: królach, wielkich książętach, i książętach imperium niemieckiego, ze stojącym nad nimi cesarzem. W myśl przygotowanych planów książę Urach miał zostać namaszczony na króla Litwy, książę heski Fryderyk Karol na króla Finlandii, arcyksiążę Austro – Węgier Karol Stefan zaś był poważnym pretendentem do trony przyszłego marionetkowego królestwa Polski.”
    Cytat w uzupełnieniu do tego, że miały miejsce przymiarki monarchistyczne. na naszym terenie, co prawda planowane po za nami.

  18. Przyuważ Aniu, że Ci się funciak galanto obsunął. Na moje oko, to w poniedziałem może się odbić i poszybować… Sprawdź jak to wygląda na Twoje oko.

  19. rok temu (styczeń) – 1 funt = 4,85
    dziś – 1 funt = 5,68

  20. Nie, nie, nic z tych rzeczy.
    A w czerwcu na rynku pojawi się pierwszy tom drugiego cyklu, który będzie nosił tytuł nie „Wieże Bois-Maury”, tylko „Bois-Maury”. Powstał po latach przerwy i podobno nie jest taki dobry jak 10-tomowe arcydzieło. Ale zobaczymy. „Bois-Maury” opowiadają o dziedzicach rycerza Aymara i liczą 5 tomów. Mam nadzieję, że będą co najmniej dobre.
    „Wieże Bois-Maury” są bardzo podobne do filmów „Małgorzata, córka Łazarza” i „Dolina pszczół” Vlacila, „Siódma pieczęć” i „Źródło” Bergmana, oraz „Andriej Rublow” Tarkowskiego. Jeśli ktoś lubi te filmy, to będzie cyklem Hermanna zachwycony. Mimo że frankofoński. 😉

  21. Alior Kantor sprzedaż po 5,5878 PLN/GBP. W kasach banku jak zwykle 10 gr drożej. Rok temu maj 5,15. Niestety złotówka schodzi na psy (co ma też swoje dobre strony 🙂

  22. To już drugi JOW w Polsce.Pierwszy jest w Budzie Ruskiej a wczoraj ujrzałem drugi .Zapraszam do Muzeum Okręgowego do miasta na południowym Mazowszu.Naprawdę jest co oglądać,Leszek Kołakowski ,Michnik i inni styropianowi opozycjoniści i ta sławojka jako J.O.W.Oczywiście jest także kilkaset obrazów:Malczewski,Wyczółkowski,Kossak,Podkowiński,Weiss i inni.Ogólne wrażenie jest takie że przepratwormili to muzeum, bo zaczęły się tutaj niedawno rządy PEŁO.

  23. Zapomniałem.dodać że wystawa Kołakowski i s-ka jest bezpłatna,pozostałe cykliczne ekspozycje niestety nie.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.