lipiec 232018
 

Nie pamiętam dokładnie w jakim filmie, ale chyba w „Przepraszam czy tu biją” był taki moment kiedy pokazali spasionego plantatora jabłek spod Grójca, czy też może hodowcę zwierząt futerkowych, który na swojej posesji organizował orgie z udziałem młodych dziewczyn. A dla podkreślenia nastroju chwili puszczał z płyt jakąś niby arabską czy też hinduską muzykę. Taką wiecie, jaką w Bolku i Lolku wykonywał na fujarce fakir co hipnotyzował węża. Piwowski, co by o nim nie mówić, dobrze wiedział co to jest karykatura, co to są aspiracje, co to jest niezrozumienie intencji, a także jak z połączenia tych wszystkich trzech rzeczy zrobić kilka śmiesznych gagów. Pan Piwowski jednak działał w czasach kiedy świat był jeszcze niemal dziewiczy i różne zagrywki, które dziś wręcz odsysają ludziom mózgi z czaszek, traktowane były lekko i zabawnie. Cóż to bowiem jest ten jeden czy dwa filmy Piwowskiego? To są obrazy, które miały w środowisku uwiarygodnić agenta. I tyle. A z kogo się to środowisko składało? Z podobnych mu aspirujących lub ciężko wystraszonych ludzi, którzy robili co tam im władza kazała. No, ale potrzebny był mimo to jakiś zawór bezpieczeństwa, bo mogłoby się zdarzyć, że temu czy innemu odwali i zacznie on coś robić po swojemu. Dziś te zawory bezpieczeństwa także istnieją, ale działają w systemie obejmującym całą populację. Ich działanie zaś polega na blokowaniu autentycznych emocji i wstawianiu w to miejsce emocji preparowanych. Dziś plantator spod Grójca, choćby nie chciał to musi zorganizować orgię, bo mu tak podpowiedzą lansowane wokoło wzorce obyczajowe. To na poziomie tego lansu uprawia się dziś kult cargo. Nie na poziomie osobistych wyborów – mogę być autentyczny, albo mogę robić coś co jest w ofercie. To zaś co jest w ofercie zostało tam wciśnięte przez szamanów wspomnianego kultu. Wszystko zaś co ma choć pozór prawdy jest poza widmem medialnym. A de facto poza widmem populacji z mediów korzystającej. Dlatego także internet jest tym czym jest, pracowicie napełnianym treścią śmietnikiem, w którym my szukamy jakichś ciekawych fantów. Niech się jednak nie łudzą ci, co sądzą, że opróżnienie kosza spowoduje, iż ludzkość się odnowi w jakimś tam duchu, niekoniecznie świętym. Mam nadzieję też, że wszyscy rozumieją iż plantator spod Grójca, to jest pewna figura stylistyczna, a nie postać z krwi i kości. Piszę to na wszelki wypadek, gdyby znaleźli się tu jacyś odbiorcy treści lansowanych w widmie medialnym przez szamanów kultu cargo.

O coż chodzi w istocie i jak wygląda realizacja celu w praktyce? Chodzi o zastąpienie prawdziwych emocji, emocjami spreparowanymi i łatwymi do opisania, a także do manipulacji. Są one niestety również łatwe do zdemaskowania, a to z tego względu, że nasi szamani, mają tyle umysłowych blokad i tyle mułu we łbach, że nie wzbiją się nigdy ponad pewien poziom. To znaczy, zawsze zrobią coś, co ich zdemaskuje.

Po co się zastępuje te prawdziwe emocje innymi? Po, to żeby łatwiej organizować duże populacje wokół pewnych idei i łatwiej ten zestaw obsługiwać. Tak się robi w krajach zwanych czasem poważnymi, a ja podam tu dwa przykłady, jeden filmowy, a drugi telewizyjny. W USA i Wielkiej Brytanii, filmy i programy telewizyjne mają pewien szczególny rys, przez wiele osób niezauważalny. One są po to, żeby każdy obywatel i poddany czuł się zaakceptowany społecznie. Mamy całe segmenty filmowej i telewizyjnej produkcji, w których występują tak zwani zwykli ludzie. To nie są żadni zwykli ludzie, tylko aktorzy charakterystyczni udający ludzi, po to, żeby ci, co siedzą przed telewizorem mogli się poczuć dobrze i bezpiecznie. W USA, moim zdaniem, zaczęło się to od kreowania postaci młodych, na pozór pierdołowatych adwokatów, którzy w trudzie i znoju, dzięki wiedzy i przebiegłości, rozprawiają się na sali sądowej z przestępstwem i korupcją. To jest wprost kreowanie postaw, jakich potrzeba państwu, które świadome jest tego, że każda struktura się degeneruje i nie da się jej kontrolować po pewnym czasie, bez rewolweru i drastycznego postępowania z jej kierownictwem. To zaś może być wplątane w różne rzeczy, które są „nie do ruszenia”. Stąd opisane kreacje, które mają po prostu zapewnić państwu dopływ świeżej siły, spoza hierarchicznych układów, które z czasem stają się dziedziczne. W Wielkiej Brytanii, znakomicie odgrywany jest przez jurorów konkurs „Mam talent”. Pisaliśmy tu o tym wielokrotnie, zarówno dobór jurorów, jak i ich zachowanie to jest mistrzostwo socjotechniki. Do tego ludzie, którzy tam występują, za każdym razem podnoszą ciśnienie przeciętnemu, białemu Brytyjczykowi. Do nich bowiem adresowany jest ten program. Dwie największe gwiazdy tego show to gruby sprzedawca telefonów z operowym głosem i gospodyni domowa z wąsem, która zaśpiewała tak, że leciał tynk ze ścian. Co z tego, z samej idei takich przedstawień, a także z ich mechaniki rozumie na przykład Wojewódzki? Nic. On rozumie tyle, co Piwowski, kręcąc te swoje kawałki. Że jego funkcja jest inna niż deklarowana, a poza tym i tak muszą go pokazywać, bo jest częścią struktury, która została przez jemu podobnych odziedziczona. Co rozumie z programu „Mam talent” widz? Tyle, że choćby na scenę wybiegł kot w butach i zaśpiewał „Rozkwitały pąki białych róż”, głosem Jackie Evancho, to składu jury to nie zmieni. A jeśli kot będzie samcem a nie kociczką, to jest spora szansa, ze go Wojewódzki odwali już w przedbiegach. To jest odziedziczone. I ja mam na to dowód, już chyba ten żart opowiadałem, ale nie zaszkodzi powtórzyć. Wierzący sceptyk mi go kiedyś opowiedział. Oto po najeździe chińskim na Europę w partii komunistycznej robią weryfikację. Rząd spoconych facetów w garniakach stoi przed drzwiami, a każdy który z tych drzwi wychodzi jest czerwony na gębie jak burak i prawie płacze. Pytają jednego – ty, kto jest najgorszy w tej komisji? Deng Xiao Ping? Tamten kręci głową. – No to kto? – Lin Piao? Nie….To kto? Najgorszy jest Cyrankiewicz. My dzisiaj moglibyśmy powiedzieć, że najgorszy jest Listkiewicz i on ma dokładnie tę samo manierę i gest co Wojewódzki, a także emituje te same komunikaty za pomocą mowy ciała. Żeby przestał trzeba by mu chyba odrąbać rękę.

Spacerowałem wczoraj po wrocławskim rynku. Gorąco było jak nie wiem co. W pewnym momencie usłyszałem głos, był to wielki głos. Kiedy podeszliśmy bliżej okazało się, że śpiewa niewidoma, bardzo nieefektowna kobieta. Obok niej stał podobny do niej, również niewidomy, mężczyzna. Ludzie gromadzili się przy nich tak, jakby sprzedawano tam naturalne lody. Pomyślałem, że pani ta mogłaby wygrać „Mam talent”. I kiedy wróciłem do hotelu od razu wpisałem w wyszukiwarkę słowa mam talent i niewidoma. I rzeczywiście, znalazłem film na którym niewidoma, bardzo ładna, studentka z blond włosami do pasa, w fantastycznej sukni wykonuje Ave Maria, a Wojewódzki i Foremniak zachowują się tak, jakby ich to rzeczywiście wzruszało. Myślę, że w brytyjskim Mam talent, ta pani z rynku wrocławskiego wygrałaby w cuglach. No, ale tu niewidoma dopuszczona do konkursu, musi także spełniać inne warunki, takie, które podkreślą znaczenie jurorów i nie wybiją ich z przekonania, o tym, że to co odziedziczyli ma rzeczywistą wartość.

W innym miejscu dwóch chłopaków pokazywało różne cyrkowe sztuki z piłką. Wyglądali na sprawnych fizycznie i wytrzymałych, zarabiali po dwa złote od człowieka, bo o tyle prosili. Ciekawe czy jakikolwiek klub dał im kiedykolwiek szansę? I co na ich postawę powiedziałby Listkiewicz, czy oni też nie mają motywacji? A ilu jest takich w kraju? Oni wszyscy nie mają motywacji? Tylko Listkiewicz zawsze miał motywację i Wojewódzki także…

Jadę dalej, wakacje się kończą, w środę wracam do roboty.

  25 komentarzy do “Szamani kultu cargo organizują orgię”

  1. Ciekawe, co by na to powiedzial Wojewodzki

    https://www.youtube.com/watch?v=DZ3CRzdwdhE

  2. TV narzuca treść – w sieci jeszcze można wybrać treści, które chcemy poznać – np filmy z FOTO MAG – podstawowa różnica. Zawsze tak sobie myślę na jakie treści byli skazani moi rodzicie w PRL mając 2 kanały TV i Trybunę Ludu. A jednak to za komuny Kościoły były pełne…

  3. Panie Coryllusie,już wczoraj miałem zareagować na nietrafione opisy piłkarskie o finale Francja Chorwacja i o tym Algierczyku Zidanie bo widać nie zna się Pan na piłce nożnej ,ale myśle po co,zaraz mnie opieprzy,ale dziś nie wytrzymałem- chłopaki z wrocławskiego rynku uprawiają zupełnie inną dyscyplinę i żaden klub piłkarski nie da im szansy tak jak skoczkom  wzywyż. Oni uprawiają Freestyle football. Tak że wszelkie piłkarskie porównania ostatnich dni-nie trafione.Pozdrawiam!

  4. Nie tylko w PRL. Walka z KK (m.in. fizyczna eliminacja najlepszych) robi postępy ;).

  5. Czyli w piłce nie chodzi o to, żeby trafiać do bramki? Dzięki za wyjaśnienie. Bez ciebie nigdy bym się nie domyślił

  6. Tak właśnie o to chodzi,a Pan dorabiasz do tego cuda wianki od kilku dni.

  7. Myślę, że ten poziom niezrozumienia słowa pisanego wyklucza cię, nomen omen, z tego miejsca

  8. Ah,no a w freestyle football nie chodzi o to żeby trafić do bramek,jak Pan na pewno zauważył nie było ich na wrocławskim rynku.

  9. Telewizyjne programy to jest wszystko co dostarczane jest w pakiecie polityki imperialnej anglo-sasow rozpowszechnianych na peryferia imperium, klony programow.

    Jedyne co moze ma sens w TV to pokazywanie ludziom takich programow jak Sedzia Rinder, zeby ludzie pojmowali sprawiedliwosc. W Polsce sady same sobie zaprzeczaja.

  10. Bo są niezawisłe. Gdy będą  sprawiedliwe to co innego.

  11. Ale przecież Wałęsa już nam wytłumaczył w przypływie  szczerości, że „wszystkie miejsca są już zajęte, wy głupie barany”. Nie ma co aspirować do fałszywych nagród i hierarchii, ale tworzyć swoje światy i je poszerzać w miarę możliwości, co czyni pan Gabriel.

    A tak na marginesie, macherom od tych programów udało się wmówić młodym, ze umiejętność śpiewu to jest jakiś wyjątkowy talent. Śmiech mnie ogarnia jak ci jurorzy płaczą gdy uczestnik wykonuje kolejny wzruszający cover Niemena czy German. Od czasu gdy mamy możliwość rejestracji dźwięku odtwórcy stali się właściwie zbędni (a na pewno nie są potrzebni w ilościach hurtowych). Natomiast zawsze potrzebni są twórcy, a kto z uczestników tych programów tworzy dobrą muzykę? Zaryzykuję tezę, że nikt. Twórcy jednak omijają takie miejsca licząc, że jakoś wypłyną innymi kanałami

  12. O jaka szkoda, ze sie Pan wstrzymywal…

    … wszystkie opisy pilkarskie Gospodarza  sa wprost…  w samo sedno… i baaardzo trafione  !!!

  13. Kościoły za komuny były pełne, bo żyło pokolenie katolików prawidłowo odróżniających dobro od złą i  którzy wiedzieli co to Opatrzność Boża, bo przeżyli doświadczenia wojenne. Nie do pomyślenia było, żeby do kościoła weszła grupa tzw „kochających inaczej” i sfotografowała się na tle krzyża. Byłby taki hurgot w społeczeństwie, członkowie takiej eksperymentującej grupy dostaliby w domu lanie za to że choćby to, że drażnią katoli .

    A dziś z imienia i nazwiska wymienieni członkowie takiego eventu, bezczelni, bez krztyny opamiętania i szacunku,  włażą do Domu Bożego jak do studia fotograficznego. (wiadomość z internertu)

  14. To Pan zdaje sie usiluje nieudolnie tworzyc jakas fikcje… cuda-wianki…

    … Gospodarz doskonale wie co mowi i pisze  !!!   Na 99%  jestem pewna, ze na mundialu w Qatar’ze  tez ta nedza zabojadow  wygra… nie ma innej opcji  !!!

  15. Widzi Pani jaki obrażalski, jeszcze zamówionych  książek mi nie wyśle,a chciałem choć obrazki pooglądać i czekam niecierpliwie na wysyłkę bo urlopu w wakacje się zachciało,a Pani jest tu najfajniejsza,tyle lat Pani tu komentuje z takim entuzjazmem.

  16. Kościoły były otwarte cały dzień,nie do pomyślenia były kradzieże i bezczeszczenie krzyża.

  17. Kiedyś był dobry teleturniej w którym żeby coś wygrać trza było mieć przede wszystkim wiedzę, a nie szczęście i przychylność jurorów (zwłaszcza to czegoś zwłaszcza ludzi młodych uczy). „Wielka Gra”. I teraz zagadka, który z szefów telewizji ten teleturniej zlikwidował 😉 ?

  18. Włażą bo są pod szczególną ochroną władz. A władza rodzicielska przez ten czas mocno straciła na znaczeniu….

  19. Kto wie czy nie znowu Niemcy ;). Bo drużyny słowiańskie (w końcu to zawody co do ciała ;)) chyba raczej nie dadzą rady :).

  20. Władza rodzicielska była silniejsza a postępowa edukacja słabsza 😉

  21. no tak, Ty we Wrocławiu, a ja w Buggibie…

  22. A Pan, jeżeli można wiedzieć, to jaki sport uprawia? Ma Pan licencję? W każdym sporcie da się wpłynąć na wynik nieuczciwymi metodami – nawet w takim, w którym wydaje się to niemożliwe. Ostatecznie można przyblokować zdolnego na etapie selekcji – tak jest w piłce nożnej – zdolny to za mało, by grał. Zdolny to taki, co jest nie tylko uzdolniony sportowo, ale taki, który rozumie, że trener też chce pożyć godnie – a to on decyduje, kto wybiega na boisko.

    W piłce nożnej jest tyle zmiennych, iż to sport wręcz idealny do gry interesów – od finansowych do politycznych.

  23. Może być i naturszczyk, ale powinien być w jaiś sposób pokrzywdony fizycznie lub psychicznie (trauma w rodzinie, czyli śmierć kogoś bliskiego, lub niezrozumienie przez otoczenie, dobrze widziane jest prześladowanie w szkole), bo taki szantaż moralny wiązany z występem ustawia emocjonalny odbiór publiki. Napinaniem tych emocji jest śpiewanie właśnie o tej traummie.
    Niektórym jury mówi, że obecny występ to przełom w ich  dotychczasowym życiu. Występujący biedacy w to wierzą, a w następnej edycji te chwyty powtarza sie raz jeszcze w stosunku do następnych aspirujących do kariery estradowej.
    Jeden występ nic nie zmieni w ich życiu. Obecna diva Adele, komponowała, grała na gitarze, spiewała, jeździła po małych salkach i zbierała doświadczenie.

    https://www.youtube.com/watch?v=6ZAWzhHRe7A

    Potem zgłosiła akces do małej niezależnej wytwórni i nagrywała dla niej. Chyba przełomem był występ w BBC z autorską piosenką Hometown Glory i umieszczenie klipu na YT, ale jeszcze sporo pieniędzy w nią zainwestowano i sporo czasu to zabrało, aby zaistniała na rynku muzycznym.

    https://www.youtube.com/watch?v=nL49yZNE4yk

  24. Nalezy Mu sie urlop…

    … jak malo komu… a zamowione ksiazki napewno Pan otrzyma.

    Rzeczywiscie… entuzjazm i wiara mnie nie opuszcza… powiedzialabym, ze nawet rosnie.  Wdzieczna jestem Gospodarzowi za te mozliwosc dolozenia swoich „3 groszy” do poruszanych tematow… a Panu za mile slowa.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.