Lut 062019
 

Ulegamy, nie wszyscy, ale wielu z nas, pewnemu niebezpiecznemu złudzeniu. Dotyczy ono kondycji intelektualnej i w ogóle ludzkiej, naszych przeciwników. Wierzymy mianowicie w to, że jeśli oni demonstrują agresywną głupotę to znaczy, że do niczego się nie nadają. Otóż jest dokładnie odwrotnie, a to kto reprezentuje jaki poziom jest w polityce najmniej ważne.

Zadzwoniłem wczoraj do znajomej, która obraca się – to może za dużo powiedziane – ale zna bardzo wpływowych i ważnych księży. Jeden z jej przyjaciół zaprosił ją na opłatek w tym roku i ona poszła. Na miejscu okazało się, że jej sąsiadem przy stole jest poseł Ryszard Kalisz. Tak właśnie. Pan poseł przeżegnał się, pomodlił, a potem dyskutował w sposób niezwykle zaangażowany o społecznej nauce Kościoła. Później zaś wrócił do swoich stałych zajęć czyli do propagowania wiedzy o aborcji, lansowania pornografii oraz do obrony Stefana N, przed zarzutami o przyjęcie korzyści materialnej w postaci usług seksualnych w wykonaniu Malwiny. I my możemy się oburzać, że to jest okropne, że to podwójne standardy, że skandal. Oczywiście, że skandal, ale on polega na tym, że cała nasza rzeczywistość to podwójne standardy, które akceptujemy, a nawet więcej – one są dla wybrańców nagrodą i szczęściem. To znaczy każdy kto wchodzi do polityki wie, że jak będzie się starał, to nie dość, że dostanie rozgrzeszenie od samego kardynała Nycza, to jeszcze – jak się postara – odwiedzi go wieczorem Malwina. I wszyscy to zrozumieją, albowiem ciężar politycznej skuteczności został przełożony w inne miejsce. Ponieważ państwo nasze jest średnio poważne, a jego funkcje są niedookreślone, skuteczność polityczna polega na robieniu właściwego wrażenia – to w pierwszej kolejności. Właściwego to nie znaczy dobrego, ale takiego, które wywoła określony efekt (patrz poseł Palikot). Ten zaś ma się pokrywać z założeniami globalnej polityki organizacji wobec dużych, niezorganizowanych, ale silnie zintegrowanych grup. Stąd bierze się na przykład ta łagodność w kwestiach religii i niechęć do rozliczania, najlepiej publicznego pana posła Kalisza z jego niekonsekwencji. Stąd też bierze się ta niesłychana ilość medialnych kaznodziejów, którzy naprawiają życie ludzi prostych i na swój sposób pobożnych, ale jakoś tam błądzących. Księża rozumieją po prostu co jest ważne, nie rozumieją jednak, że ta mechanika działa na ich zgubę, albowiem dezintegruje grupę, która ich utrzymuje. Ludzie patrzą i myślą, że skoro politycy mogą, to dlaczego nie oni. Patrzą i myślą, że nie ma sensu dawać księdzu na tacę, bo on się tym podzieli z Kaliszem.

Prócz dobrego wrażenia, skuteczność polityczna w Polsce polega też na ochronie lokalnych środowisk organizujących się wokół pewnych kompetencji lub wokół pewnej tradycji. Na przykład sędziów, lekarzy, albo górników oraz rzecz jasna struktur mających teoretycznie zabezpieczać państwo, a silnie zakotwiczonych w peerelowskiej przeszłości. To także natychmiast wywołuje powstanie podwójnych standardów, albowiem jednym trzeba coś dać naprawdę, a drugim tylko obiecać. Czyli skuteczność polityczna polega de facto na doskonaleniu sposobów rabunku publicznego grosza, który ma wzmacniać branżowe gangi oraz sposobów maskowania tego faktu. Do tego nie potrzeba intelektualistów tylko spryciarzy. Jedni są tacy jak Biedroń i Petru, to znaczy rozsnuwają swoją gawędę w oparciu o propagandę globalną, inni są jak poseł Kalisz i politycy dawnego SLD i uprawiają politykę opartą o propagandę szeptaną. To co się w obydwu przypadkach wypisuje na transparentach nie ma najmniejszego znaczenia. Mogą tam być same idiotyzmy, z których media będą szydzić i niczego ten fakt nie zmieni. Chodzi powiem tylko o to, by utrzymać podwójne standardy, a także – czego domaga się Biedroń – wprowadzić standardy potrójne. Wiedzę zaś o tym fakcie wlać do głów istot najbardziej zdeprawowanych, które stanowią narybek przyszłej polityki w Polsce. Ujmując rzecz możliwie syntetycznie – sześciu króli musi odejść i tego się trzymajmy, to przetrwamy lata.

Od czego zaczyna się polityka prawdziwa czyli ekspansywna i dążąca do podporządkowania sobie, bądź likwidacji rynków konkurencyjnych? Od wskazania wroga, a także od likwidacji podwójnych standardów. One są już w takiej polityce pojedyncze i płaskie, ale niech kto spróbuje się do nich nie dostosować. Niechby ktoś spróbował nie pójść w niedzielę do zreformowanego, anglikańskiego kościoła. Sami wiecie czym by się to skończyło. W świecie prawdziwej polityki jasno jest też określony przeciwnik, którego trzeba zniszczyć. Wszystko to jest, ponieważ jest doktryna i propaganda pracuje pełną parą, żeby tę doktrynę wbić do głów możliwie największej liczbie osób. My zaś dziś znajdujemy się w sytuacji odmiennej, to my jesteśmy – póki co – przedmiotem fałszywej troski polityków . Może się jednak zdarzyć, że podwójne standardy w naszej polityce znikną i pojawią się pojedyncze. No, ale one będą wymierzone w nas. To my będziemy tym wrogiem, którego trzeba cywilizować, deprawując go przy okazji i zmieniać mu świadomość. I tę operację przeprowadzi się na tak zwanego chama, nie troszcząc się o to, czy wypowiadane przy opisywanych czynnościach kwestie brzmią choć trochę prawdopodobnie, albowiem sześciu króli musi odejść i to jest aksjomat polityki dzisiejszej opozycji. Nic poza tym nie ma znaczenia. Ktoś tu napisał, że jedyną bronią jest szyderstwo. Nie sądzę. Żeby szydzić trzeba mieć gdzie szydzić. Internet już dziś jest obwołany strefą zniewag, braku wiarygodności i chamstwa, co w sumie daje tę całą mowę nienawiści. Liczyć się więc będą jedynie szyderstwa w koncesjonowanych kanałach. Jakie to będzie miało konsekwencje już widzimy. Szyderstwa opozycji, która wynajmuje zawodowców będą fajniejsze od szyderstw naszych, albowiem ci muszą dać zarobić sobie nawzajem, tworząc przy tym – machinalnie i z miejsca – podwójne standardy. Żeby walczyć musimy znaleźć się na rynku i promować tam w sposób jawny, choć nieoczywisty, treści, które uważamy za ważne. Żeby to zrobić trzeba mieć poważną ofertę. Czy uda się taką zbudować? To się zobaczy. Nasi na pewno tego nie zrobią, bo oni pilnują integracji środowiska wywodzącego się z pewnej tradycji. I integralność tego środowiska jest dla nich priorytetem. Nic więcej się nie liczy. A skoro tak, to są całkowicie bezbronni wobec tamtych, co widać choćby po ataku na Magdalenę Ogórek – sześciu króli musi odejść i to jest najważniejsze, z tym trzeba wyjść do ludzi i pokazać im, że to nie jest ostatnie słowo opozycji. Czekajmy co będzie dalej, albowiem opisane tu mechanizmu są powszechnie ważne. My zaś musimy pilnować tego momentu, w którym nasi oficjalnie uznają, że potrójne standardy Biedronia są dla nich ważniejsze w walce z podwójnymi standardami PO niż wszystko inne. Taki moment może nastąpić niebawem.

Na razie zapraszam wszystkich na portal www.prawygornyrog.pl i przypominam, że lista uczestników na konferencję w Baranowie jest już zamknięta

  32 komentarze do “Sześciu króli musi odejść!”

  1. Kompromitacja i dno calkowite  !!!

    Dobrze, ze Pan ten filmik zamiescil… dla oprzytomnienia  narodu  !!!

  2. Grodzka to już chyba poczwórny standard.

  3. Rewelacyjny wpis, Panie Gabrielu  !!!

    Zgadzam sie z Panem calkowicie, ze teraz to pozostanie nam sledzic tylko ten moment, kiedy „nasi” przejma te  potrojne  i „wiosenne” standardy… a to tylko kwestia czasu, bo i „praktyke wielu standardow” maja opanowana prawie do perfekcji… wiec beda szli  „na chama”  !!!

    Sakiewicz ze swoja 5 merdialna kolumna… kurwizornia… i inni „naszysci”  w INTERNECIE  czeka  TYLKO  na kase,  wyposzczona jest ta banda jak szczury w zelaznym sklepie… a tu koryto i okazje do zakaszania kurcza sie w zatrwazajacym tempie  !!!

    Wpis – jeden z wazniejszych… kapitalne te podwojne standardy  !!!

  4. no filmik cudo, może to po tym wieczorze, pani Ania Grodzka nabrała chęci na romantyczną kolację przy świecach i …. nikt się nie zgłosił,

    Bohaterami filmiku są ludzie z lewackiego towarzystwa z profesor Wandą N, Gadzinowskim i Kaliszem na czele i ta tania knajacka atmosfera z dalekiego przedmieścia, (czuć zapach bigosu i rozlanej wódki)  – no filmik łączy w jedno całe spektrum nietuzinkowych standardów . Solistka w sam raz na prezeskę Ligi Kobiet.

    A 6 króli … musi odejść.

  5. Oni mają swoje rytuały. Wygląda na to, że na każdym parteitagu Bęgowski musi zaprosić do tańca Palikota. A standardy estetyczne – przecież przy tej kasie, jaką obracają, mogliby sobie wynająć coś lepszego niż ta blondyna z mikrofonem. Ktoś im każe?

  6. Bardzo ciekawy wpis. Te podwójne standardy to plaga nie tylko polityki , ale choćby i życia rodzinnego. O czymś takim mówi Duch Święty ustami Syracha  – Biada grzesznikowi chodzącemu dwiema ścieżkami.

  7. Zastosowana przez Biedronia retoryka o zmienianiu oblicza tej ziemi potwierdza, że potrójne standardy są ofertą dla naszych. A o wyniku tych negocjacji się zapewne wkrótce dowiemy.

  8. Przypisywanie wrogom (jakimkolwiek, w jakiejkowiek dziedzinie) głupoty  jest błędem popełnianym powszechnie. I prowadzi do porażek. Podwójne standardy i sytuacja z Kaliszem – ludzie to widzą i wyciągają właściwe wnioski. Nie dziwmy się, że KK rozpada się, że ludzie żądaja powrotu do tradycji, stąd ruch mszy w rycie trydenckim itp. Tak jak środowisko prawnków, tak KK nie dokona samooczyszczenia, więc zbliża się kolejny kryzys na dużą skalę. Ludzie schodzą do katakumbów, nie dają na tacę, nie chodzą na msze, ale, jak sądzę, wiarę kultywują. Inni oddają się słowianowierstu, poszukując duchowości w dobrej wierze. Inni staja się wrogami Kościoła. I na takie głebokie zmiany trzeba sie przygotować.

  9. Uff, jak to dobrze, że cały naród tam z nimi nie tańcuje. Ale by było gdybyśmy wszyscy byli sformatowani do ich poziomu. Minęły lata, a ten filmik wciąż aktualny. Coś się zmienia, a jednak po staremu.

  10. Jeżeli chodzi o pokładanie nadziei w PiS, że okiełzna opozycję, to jest to naiwność do kwadratu. Jeżeli KK, który ma Biblię, Tradycję, Świętych i Katechizm do podpórki, a nie daje rady, to co dopiero PiS złożony z karierowiczów.

  11. bo ludzie, którzy widzą szeroko rozumiane sk..syństwo dzielą się na dwie grupy.
    Pierwszą, która to potępia i chce zwalczać i drugą, która zazdrości i żałuje, że sama tak nie może.

  12. Tak…

    … oni maja swoje rytualy… i to sa ciagle ci sami  MELINIARZE  !!!

    Naturalnie, ze to sa „podwykonawcy zlecenia” i oszusci… i wszyscy jak jeden maz bez bylych czy obecnych partnerow/partnerek  !!!  Czy ktos im kaze?  Zapewne tak… moze „sluzby specjalne”  dzialajace wg zasady  „korek, worek i rozporek”  !!!

    Kasa sie konczy dziadostwu czerwonemu – i we Francji i w Polsce – wiec wychodza na ponowny zer… i ponownie ta sama swolocz ich lansuje za narodowe pieniadze i w narodowej tv,  a protestujacymi rolnikami nie ma sie kto zajac, bo wszystko zajete „grzaniem” kolorowego, zboczonego Boba  !!!

  13. Nic sie nie zmienia…

    …  kroluje obluda i zaklamanie  !!!

  14. Przypominam, że Grodzka/Bęgowski był kandydatem na prezydenta partii zielonych kiedy szefował w niej minister Gliński, obecny wicepremier od kultury.

  15. >Do tego nie potrzeba intelektualistów tylko spryciarzy…

    Olej wężowy, wazelina i inne eliksiry

  16. O matko, to ma być ta Wiosna?? Chyba nie mają szans w takim zestawie…

  17. Zaskoczył mnie Kolega. Na szybko sprawdziłem w wiki i w biogramie rzeczonego stoi:

    [..] W 2003 brał udział w tworzeniu partii Zieloni 2004[8], do której jednak nie przystąpił

  18. Ta blondyna to przebrany facet ,gdzies kiedys czytalem jakis tekst o tym przebierancu

  19. Oooo,  to bardzo cenne przypomnienie  !!!

    Dzieki,

  20. Ciekawe, czy to obniża, czy podnosi cenę usługi.

  21. À le, „nasz” kreatywny premier techniczny mogl tworzyc…

    … ta  „nowa partie” zerowisko-przetrwalnik  dla kolesiow… ile to roboty… pojsc do sONdu, wypelnic aplikacje, wniesc oplate skarbowa i gotowe  !!!

    Stary Morawiecki – tatus premiera, od eutanazji tez to zrobil… profilaktycznie  !!!

    Zabezpieczaja sie zlodzieje polityczne na wszystkie strony i sposoby.

  22. Jesli maja  „haki” to taka usluga moze byc i gratis…

    … sadze jednak, ze to zalezy od ukladu… nic dziwnego, ze to „artysta-przebieraniec”, bo towarzystwo jest wysoce kompromitujace, a zaszargana opinia moze sie ciagnac do konca zycia, a nawet skutkowac na powinowatych…

    … wiec ryzyko jest bardzo wysokie  !!!

  23. Bęgowski chciał kandydować na prezia RP ale ostatecznie nie zebrał wymaganych podpisów. Miał wtedy poparcie partii zielonych ale tym się nie chwali w wiki

  24. Fantastyczny wpis. Spotkałem kobietę 40 lat, wyborce Biedronia, – zafascynowaną nowymi bzdurami na sztandarach. Oczywiście nie ma dzieci i mieć nie chce ale z uwagą poucza mnie jak mam chować swoje – pani reżyser filmów dla TVP – o zgrozo właśnie zabiera się za film o Niepokalanowie…

  25. Ja, w ramach zapoznawania sie z ichnim punktem widzenia, czytalam na gejowskim forum artykul -polemike z panami z Klubu Jagiellonskiego i Szymonem Holownia. Z tegoz artykulu dowiedzialam sie, ze nasi super-katolicy to w sumie tak jakby popierali Biedronia, no jedyne co im sie ewentualnie nie podoba to malzenstwo dla wszystkich (w zwiazku z czym ich przyjaciele geje z forum queer poddaja ich krytyce). Ja nie wiem, co sie z ludzmi dzieje. Jak tak dalej pojdzie to polscy katolicy stana sie jak ci irlandzcy..

  26. Ryba psuje się od głowy.

    Hierarchowie z honorami pochowali w bazylice popierającego aborcję i parady równości.

    Msza pogrzebowa patrząc po pasących się na tej śmierci taką paradę przypominała.

    Wystarczy nazywać rzeczy po imieniu, a kwieciste obietnice Biedronia i kolejnych heretyków przeistoczą się w bukiety trujących kwiatów i czar pryśnie.

    Wystarczy odrobina uczciwości, by kwitły  prawdziwe kwiaty, rozwijały się rodziny, ich domy i warsztaty.

    Odrobina uczciwości, katolickiej empatii, by ludzie nie musieli się łakomić na te satanistyczne potrawy Biedronia, Palikota czy Kalisza….

  27. Ilustracja z kawalerem oferującym eliksir zafascynowanym damom pochodzi z książki, której paryskie wydanie ukazało się w roku 1821. Kolejna ilustracja, z Dzikiego Zachodu, nie ma daty, ale objazdowi oszuści byli tak popularni w 19. wieku, że nawet Jackson i McCartney wykorzystali ten motyw do przeboju „Say Say Say”, a ponieważ tekst ich piosenki nie ma nic wspólnego z obrazem, to dobry polski kabareciarz mógłby stworzyć na jej podstawie parodię „Yes Yes Yes”, pamiętając, że wazelina jest cudownym eliksirem na wszystko.

  28. chciałam jeszcze raz film Franka obejrzeć, ale po 2 minutach oglądania, pomyślałam, że żal mi obiadu, bo zaczął się nasilać jeden odruch…….

  29. Dobry wpis. Mój znajomy kaiądz zareklamował np. książkę Applebaum o głodzie na Ukrainie. Nie podobała mu się moja uwaga, że nie warto reklamować autorów, którzy finansują czarne marsze.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.