Lis 022020
 

…tylko lecieć z wiatrem…Tam mówią słowa popularnej piosenki Kuby Sienkiewicza, wyśpiewanej dla filmu Killer. Ja zaś mam wrażenie, że jest to program polityczny prawa i sprawiedliwości na najbliższe miesiące jeśli nie lata. Skąd mi się wzięła taka myśl? Oto mamy zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób, nie mogę zorganizować konferencji, bo hotel ma przykazane, że nie można urządzać mitingów, a na ulicach stolicy stoi 80 tysięcy wariatek, prowadzonych przez satanistkę i nic się nie dzieje. Więcej, media, które normalnie straszą wszystkich pandemią, uważają, że taka sytuacja jest w porządku i w zasadzie nic nie trzeba robić, poza jednym – usunięciem PiS. Tego się oczywiście zrobić nie da w tej chwili, bez krwawych ofiar. Rząd zaś prowadzi z demonstrującymi dialog, choć przecież wyraźnie zabronił komukolwiek gromadzenia się. Na co to wygląda? Na negocjacje w potężniejszym przeciwnikiem. Zupełnie tak samo, jak car i jego siepacze negocjowali przez rewolucją z socjalistami, licząc na to, że może się uchowają. Nie mogło się tak stać, albowiem nastąpili na odcisk siłom naprawdę potężnym, znacznie potężniejszym niż samodzierżawie. O co chodzi teraz? O to, prawdopodobnie, że Niemcy obiecali Amerykanom iż będą już grzeczni, dołożą trochę „marków” na wojnę, nie będą knuć z Ruskimi, a na pewno nie w takich szerokich zakresach, jak do tej pory, byle tylko pozwolić im zagospodarować tę Mittel Europę. Ponieważ idą wybory, nie wiadomo jaka decyzja zapadnie i kto wygra, czy siwy-siwy, czy siwy-żółty, PiS stoi w rozkroku, czeka na wynik, udając, że rząd nie wydał tych wszystkich strasznych rozporządzeń, przez które człowiek nie może w dzień powszedni wejść do sklepu po 10.00, jak nie jest emerytem. Wszystko rozstrzygnie się na dniach i wtedy okaże się czy Morawiecki zmieni koszulkę klubową i zagra z Lewandowskim w Bayernie, czy zacznie promować baseball. Wszystkie wariatki wołające dziś, że w Polsce torturuje się kobiety, zostaną spędzone z ulicy jedną decyzją wydaną po cichu i nie trzeba będzie włączać ani armatek wodnych, ani nawet megafonów wzywających do rozejścia się. Kogoś jednak dla przykładu trzeba będzie ukarać. Kogo? Pseudokibiców rzecz jasna, bo oni sami się o to proszą wznosząc nienawistne okrzyki. Kim są pseudokibice? To są tacy kibice, którzy nie mają policyjnych legitymacji w kieszeni. A propos, ktoś może coś ostatnio słyszał o niejakim Staruchowiczu?

Czy to co mamy przed oczami kwalifikuje się jako działanie polityczne? Moim zdaniem nie, albowiem – sam to kiedyś zdefiniowałem w taki sposób – polityka jest wtedy kiedy koszta naszych działań ponosi przeciwnik. Wszystko inne nie jest polityką, ale folklorem. No to teraz pytanie – kto będzie ponosił koszta porozumienia amerykańsko-niemieckiego po wygranej Bindena? Oj tam, oj tam – zawoła ktoś – Józek nie wygra na pewno. Wygra, nie wygra, postawa wyczekująca, jeśli nie wynika z wyraźnego rozkazu jest degradująca. Myślę, że mimo wszystko nie wynika ona w naszych okolicznościach z rozkazu, a jeśli tak stosunek siwego-żółtego do tutejszej administracji może się zmienić po wyborach na gorsze, a może nawet na znacznie gorsze. I może być tak, że wszyscy zatęsknimy za Żorżetą i jej wyczynami.

O dłuższego czasu próbuję zrozumieć do kogo kieruje swoje komunikaty prezes, premier i prezydent, a także inni politycy Dobrej Zmiany. Do kogoś je kierują, ale z całą pewnością nie do ludzi, którzy ich wybrali. Mam przedziwne poczucie, że charakter tej komunikacji jest nie tylko jednostronny – obraz gada do dziada, ale ten nic nie kapuje – to jeszcze memiczny. To znaczy składa się z gotowych formuł, które opracowane przez rządowe media, zostały potem wciśnięte siłą w obieg i dziś funkcjonują jako klucze do rzeczywistych problemów i obaw. I tak minister Czarnek wystąpił z czymś na kształt orędzia ostatnio i rzekł, że nauki humanistyczne będą wzmacniane. Od razu mi to zapachniało walką klas, która zaostrza się w miarę jej prowadzenia. Po czymś takim, jak tamci dojdą do władzy z powrotem, a już widać, że łatwo może się to zdarzyć, nie będzie już mowy o kształceniu w Polsce młodych Europejczyków i porzuceniu lokalnej tradycji, która jest jak balast. Każdy dzieciak dostanie do ręki pismo Ster, jak za okupacji, a w nim będzie mógł sobie poczytać o przygodach Indian na Dzikim Zachodzie. Do tego proste rachunki i chwatit. Oj tam, oj tam…zawoła ten sam, co prorokował zwycięstwo Trumpa – nie można pękać, trzeba im pokazać gdzie raki zimują. No właśnie, jest dobra okazja, 80 tysięcy ludzi stoi na ulicach wbrew zakazowi, który obowiązuje nas wszystkich. Pseudokibice mają już postawione zarzuty, a Czarnek opracowuje strategię na lata, którą w dodatku od razu ujawnia. Polegać ona będzie na tym, tak przynajmniej to zrozumiałem, że w kanonie lektur znajdą się pisma Jana Pawła II. Czyli jak zwykle – jeśli rząd i patriotyczne ugrupowania nie wiedzą co zrobić, wzywają na pomoc świętego. On będzie osią dyskusji, a jak ktoś się przeciwstawi lansowanym wokół tej osi poglądom, zawsze można go nazwać zdrajcą, albo chamem. Ja nie uważam, by do był szczęśliwy pomysł, Jan Paweł II w kanonie lektur. Uważam, nie wiem który raz to pisze, że święci nic nie pomogą, jeśli główne założenia strategii politycznej wyglądać będą tak, jak zasugerowałem w tytule. A one będą tak wyglądać. I ja to wiem na pewno, albowiem wszelkie stanowiska obsadzone przez ludzi PiS w strukturach propagandowych, a do takich zaliczam MEN, a także IPN, mają wartość fikcyjną. To znaczy ludzie składający tam te słuszne, podniosłe i mające rzekomą wagę deklaracje, nic nie mogą. Ponieważ pod nimi kłębi się tłum karierowiczów, którzy będą sabotować, dewastować i unieważniać każdą decyzję, jaka zostanie podjęta. Dlaczego? Bo mogą. A mogą, bo nie ma żadnej presji, która mogłaby być odebrana serio, a nie jak kolejny wygłup przypadkowego ministra. Edukacja zaś, to jest program propagandowy do zastosowania bezpośredniego, do tego etapami i rozłożony na lata. Jego opracowanie powinno być dziełem bardzo zdyscyplinowanej i poważnej organizacji, takiej, na przykład jak Towarzystwo Jezusowe, z początku XVII wieku. Nie może być ten program modyfikowany doraźnymi decyzjami ministra Czarnka, który coś tam sobie przypomniał, a jak zapomni, to mu się odwidzi. Jeśli zaś chcemy wprowadzać z nim istotne zmiany, powinno być to czynione z najwyższą dyskrecją. No, ale tak nie można, albowiem te zmiany, czy też raczej zapowiedzi pozornych zmian, rozumiane są i dystrybuowane jako sukcesy polityki rządu i samego ministra. Nie chce mi się tu nawet żadnej pointy wpisywać. Idę, może jakiś kawałek książki napiszę.

  60 komentarzy do “To, co się dzieje, naprawdę nie istnieje, więc nie warto mówić o tym…”

  1. Na czerwono podgrzane lewaczki najlepiej skutkuje poświęcona zimna woda ze strażackiej  polewaczki ☺

  2. Drogi Coryllusie, masowe demonstracje, zwłaszcza z użyciem kobiet, są socjotechnicznym sposobem na spuszczenie pary ze sfrustrowanych reżimami sanitarnymi ludzi. Zwłaszcza młodych kobiet. Dopóki nie dołączą się do demonstracji faceci w dużej liczbie (o co dbają feministki z Lempart na czele) nie będzie groźnie a para zejdzie. Jeśli chodzi o daty to masowe protesty ustaną gdy, po 2 tygodniach inkubacji, zamienią się w masowe zachorowania. Ale rząd Dobrej Zmiany o tym wie i szykuje już stadiony na przyjęcie chorych kobiet. Co ta Trump czy Biden!

  3. To ze PiS jest, to znaczy istnieje to robota USA. Potrzebny byl by zalatwic kontrakt na instalacje kolonii. To byl glowny cel. istnienia PiS. Teraz amerykanom zwisa kto niby rzadzi. Moga to byc kosmici byle nie papisci. PiS gardzi ludem i ma racje, amerykanie gardza PiS i polskim ludem. Marawiecki gardzi ameryksnami, PiS i polskim ludem. On jest wybrancem korporacji. Kaczynski przez tyle lat(30)nie kupil sierocinca by wychowac swoje elity, otacza sie chamami, masonami. Zmarnowal 30 lat polski bo jesli by byl skuteczny podzieliby los brata. To tak zwany looser. Czekam na wydanie dziela Hipolita Korwina Milewskiego.

  4. Amerykance zrobili Pisikusa Halloween pisowcom. Chca sprawdzic czy sobie poradza z malym zamieszaniem. Oni czyli PiS, chca isc na wojne. Wojna to bardzo spore zamieszaniem. Nie ma opcji zeby pozwolono polskiej armii walczyc. To banda chamow bez wiedzy wojskowej.

  5. jak nię będzie wzrostu zachorowań po tych demonstracjach to nie ma pandemii

  6. Na co to wygląda? Na negocjacje w potężniejszym przeciwnikiem.

    Gdyby przeciwnik był „potężniejszy”, to był po prostu wziął władzę. No więc wygląda na to, że jednak nie jest potężniejszy.

    Już pisałem, ale nie dociera. W obecnym układzie medialnym w Polsce i Europie rozpędzenie u nas 80 tys.., zamykanie i masowe sceny bijatyk, krew demonstrantów itp. przyniósłby same negatywne skutki – żadnego pozytywnego. A tak, zwyczajnie szaleństwo diabłów wygasa – istnieje już tylko praktycznie w mediach. PiS spokojnie dociągnie kadencją (i dobrze, Przekop skończą). A co potem – wróżenie z fusów. A walka i tak będzie do końca świata.

  7. drogi Coryllusie, a może pan prezes czeka na ujawninie prawdziwych wrogów, coś jest w tym że WOT zaczeli mobilizować, może trzeba postawić teze , ze to państwo jednak działa i wyrok TK był po to aby wywołać protesty przed „innymi planowanymi protestami” taki spuszczenie balonu.

  8. Czyli we Francji nie wziął władzy, bo był słabszy? Coś tu ostatnio pisałem o dosłowności, ale chyba pan nie doczytał. Oczywiście, wygasa, a jak się podrzuci do ognia, to znów zapłonie…

  9. Właściwie to na co miały zwrócić naszą uwagę zakończone demonstracje?…

  10. Jasne, bo czy my coś wiemy więcej niż wiemy? No nie.

    Ten strajk to mogła być podpucha, którą w żagle złapał Budka, a to mogło być takie  „spuszczanie balonu”.

    A kilkunastoletnie panienki (Julki), kiedy wróciły na piechotę do swoich domów odległych o 10 km od Żoliborza, to w następny „spacer” taki spacer nie dadzą się wkręcić.

  11. to było do TK

  12. Dzień dobry. A mi wygląda to na typowe budowanie w Polsce prostych antagonizmów, sterowanie z zewnątrz oczywiście. Prostych, bo postrzegają nas raczej jako naród prostych ludzi, więc wybory też muszą być proste; obrońcy Kościoła kontra lewaccy bojówkarze, katoliccy tradycjonaliści kontra oświeceni europejczycy, PIS kontra PO/KO/… Kto wygra w USA pewnie ma znaczenie doraźne, ale nawet jak POTUS i Kanclerz będą pchali naszą łódkę w tym samym kierunku, to przecież jest jeszcze nasz najstarszy sojusznik. A Korona ma swoje plany odnośnie masy upadłościowej po I RP. I widać, że z nich nie rezygnuje. Czeka teraz tak samo jak PIS na to, kto wygra w stanach, żeby śpiewki za często nie zmieniać, bo to jednak niepoważne przecież. A może już wiedzą? Jedno pewne; nasza stara rola pionków na szachownicy nam zostanie. Czy coś jeszcze – się zobaczy.

  13.  „Jeśli zaś chcemy wprowadzać z nim istotne zmiany, powinno być to czynione z najwyższą dyskrecją.” – te zdanie uważam za bardzo ważne. Najwyższa dyskrecja. Jak ona jest możliwa w okresie demokracji? Wiem, wiem, Imperia sobie radzą, ale my..? Zaprawdę, jakby był taki polityk, który chciałby w edukacji promować dyskrecję… to by było fajnie.

    Jeśli przyjmiemy założenie, że to, co dziś dzieje się na ulicach jest wynikiem tego, co wczoraj było w szkołach, to „jutrzejsza ulica” będzie siedzieć w domach i manifestować przed serwerami.

  14. I z drugiej strony: rosnąca obojętność płci ( porno-internet kontra seriale z silną postacią kobiecą) znajdzie swój wyraz w coraz większej segregacji protestów, a co za tym idzie – w coraz łatwiejszej ich kontroli.

  15. „Postulaty Strajku Kobiet to m.in. kwestia aborcji i pełni praw kobiet, prawa społeczności LGBT, wprowadzenie świeckiego państwa i usunięcie religii ze szkół, zaradzenie katastrofie klimatycznej czy likwidacja tzw. śmieciówek na rynku pracy. Strajk chce zająć się także kwestiami praw zwierząt, edukacji oraz służbą zdrowia”.Jeszcze uchodźców nam wp**rd**ą.

  16. Pandemia będzie cały czas bo ona nie ma nic wspólnego z zachorowaniami.

  17. No i wtedy gaszenie protestów przestanie być kłopotem. Będzie się sprowadzało do gaszenia serwerów 🙂

  18. Czy ktoś wie, co się dzieje na Białorusi, bo na Ukrainie partia rządząca przegrała wybory samorządowe z kretesem.

  19. Niemieckie „oświadczyny” to propozycja/zapowiedź głębokich zmian politycznych w Europie. Myślę że PiS doskonale to zrozumiał. Dlatego zamiast burzy medialnej – cisza. Zobaczymy, czy Ameryka oświadczyny przyjmie. W sumie czemu nie, skoro oznaczało by to przerzucenie kosztów nadzoru nad niemałą częścią Europy na Niemców ? Myślę, że jedynym problemem Amerykanów (bez względu na to, kto wygra u nich wybory) jest lojalność nadzorcy. Bo z tym może być różnie. Coś mi się widzi, że Niemcy postawili już na Francji krzyżyk. W sumie trudno się dziwić.

  20. Moim zdaniem te protesty sa wylacznie przegrupowaniem sie polskich Zydow w zwiazku z prognozowana zmiana na fotelu prezydenckim w Waszyngtonie.

    Niemcy maja wystarczajaco duzo wlasnych problemow, zeby zajmowac sie Polska.

  21. Te koszta nadzoru to chyba nie są w naszych stronach takie wysokie. A perspektywa Cesarstwa posiadającego nieskrępowany dostęp do zasobów i rynków Europy wschodniej już nie raz spędzała sen z powiek Brytyjczykom i mobilizowała ich do wdrożenia rozwiązań radykalnych – że dwie wojny tylko wspomnę. Niemcy+Europa wschodnia+Rosja – bo ta też chętnie wybierze Niemcy – to siła nie do zlekceważenia dla Stanów, niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Rządzą chyba zresztą zawsze ci sami, tylko teatrzyk dla ludu gra różne przedstawienia.

  22. Niemcy, jak przyjmą już jakiś plan, to realizują go bez względu na inne problemy. W końcu pod koniec II Wojny też mieli nieliche problemy, a pociągi (jakże przydatne do przewożenia wojska na front) z przeznaczonymi do „utylizacji” transportami jeździły i krematoria dymiły …

  23. Może pan ma rację, a może nie. Myślę, że w zamian za wspomniane prawo nadzoru Niemcy mogli by być skłonni odwrócić się (przynajmniej na jakiś czas) od Rosji. Może na tym w ogóle ten deal ma polegać ?

  24. Gdzieś podskórnie czuję, że gdyby rząd rozgonił tych ludzi w ten czy inny sposób, to może i oficjalnie europeiści podnieśliby klangor ponad nieba empirejskie, ale równocześnie respekt, że nie mają do czynienia z płotkami, tylko z większymi rybkami. Oczywiście nie z orkami, ale chociaż śledziami.

  25. Patrz na Mołdawię, tam współpraca się układa: USA, EU, Rosja.

  26. Nie chce mi się wierzyć, żeby Niemcy kiedykolwiek zrezygnowali z Rosji. To za głęboko w nich siedzi, cały ich romantyzm jest oparty ma tym Drang nach Osten, a my jesteśmy tylko nieznaczącą przeszkodą, przynajmniej w obecnych granicach. Prawdziwy Lebensraum to Rosja. No i zasoby – nie zapominajmy, Niemcy to też ludzie praktyczni i umieją liczyć. Ponadto, „dobre duchy” czuwają, żeby to się nigdy nie zmieniło, bo wtedy Niemcy są podatni na różne prowokacje, a czasem trzeba im trawkę przyciąć, jak za bardzo podrośnie…

  27. Lewandowski wystepuje w seksistowskich reklamach Huawei, zeby splacic Kucharskiego. Gdzie mu tam do polityki!

  28. Ps. Komentarz ogolny, nie odpowiedz.

  29. Pisz Pan książkę. Niemcy nie wygrają, nawet jak biedaczyna Bidę wygra. Jankesi to trickstery, umieją podpuszczac i teraz robią to Niemcom.  Afera z rozruchami, którą wywołał Kaczyński to ucieczka do przodu, bo inaczej w czas bezkrólewia podrzucili by nam twardą antife, sam pan ambasador by dopilnował, a po wyborach łatwo będzie zwinąć ten interes covidova metodą. Licytuje wysoko, nasz pan Jarosław, ale to był słuszny wybór. Czas pokaże. Kilka dni

  30. Rosjanie zdradzą Niemcy. Potiomkina zabito. Aleksandra II i Stolypina. Kolejnych wpadek nie będzie. Ale zapominamy o Kitajcach. To przemadry naród. Oni razem z USA rozstrzygną. Howgh

  31. Odnośnie pandemii.

    Dzisiaj byłem na policji i oficer dyżurny oddzielony ode mnie przez szybe mówi, że mnie nie rozumie. To mu mówię, że jak mam mówić wyraźnie skoro mam maseczkę na twarzy. A on to po co Pan ją ma, skoro nikomu pan tutaj nie zagraża, bo jesteśmy za szybą.

    To sobie myślę idę w maseczce wczoraj ulica, przestrzeń, świeże powietrze, wiatr, nikogo nie spotykam i dostanę mandat za jej brak, a w policyjnym przedsionku gdzie co 5 minut ktoś przechodzi i koronawirus może fruwać jeszcze chociazby godzinę po moim oddychaniu i nikomu nie zagrazam.

  32. Ten pan powiedział: nikomu pan nie zagraża, nie powiedział, że pan jest bezpieczny. On się czuł bezpieczny…

  33. Jak nie ma świadków to i policjanci są normalni 🙂

  34. „Niech figura pionem nie pomiata, bo czasem  pion daje mata!”-jak mawia Marianczello Dominoni.

  35. Jeszcze tylko komuny brakuje wprowadzić po przeczytaniu tych lektur.

  36. ” jakby był taki polityk, który chciałby w edukacji promować dyskrecję… to by było fajnie.” 

    Niech zaczną od kindersztuby. Zamiar gender lekcje dobrych manier.

  37. A właśnie że się bardzo intensywnie Polską zajmują .Wiceprzewodnicząca Bundestagu stoi z kartką ,,To jest wojna,,.Ambasadorem Niemiec jest były szef wywiadu.Antifa z młotkami też z Niemiec przyjechała.Oni może i mają swoje problemy ale tacy już są .Berlin będzie się palił ,Niemki będą gwałcone po sto razy a oni będą bronić swojego Bunkra.

  38. wygląda na to że kobitki łatwiej podpuścić:

    ty psuj (podpalaj)  a ja zniszczę ratunek (sikawki)

    no nie wiem…

  39. Ja bym sugerował sprawdzenie czy między Radą Konsultacyjną Strajku Kobiet i rządem rewolucyjnym szykującym się w jakimś dworku na Podlasiu w 1920, w składzie m.in z Feliksem Konem i Feliksem Dzierżyńskim,  istnieją jakieś sympatyczne i smaczne koligacje rodzinno-towarzysko-organizacyjne.

    I czy na gruncie prawnym nie istnieje możliwość wykazania ciągłości działania tych organizacji/ruchów jako tworów terrorystycznych i antypaństwowych?

    Bo na gruncie logiczno-zdroworozsądkowym nic nie trzeba wykazywać.

  40. >nauki humanistyczne będą wzmacniane…

    Jeśli nie zasnę, oglądam włoskie programy edukacyjne. Ostatnio występował sprowadzony z amerykańskiego uniwersytetu filozof, który obecnie wykłada w Mediolanie na uczelni, gdzie jest 2 tys. słuchaczy, a filozofię traktuje jako interdyscyplinarne połączenie socjologii, psychologii, biznesu i wszystkiego na co można dostać granty. We Włoszech bardzo łatwo jest dostać granty na sprawy żywieniowe, a zwłaszcza na udowodnienie, że czerwone wino jest zdrowe. Tym razem jednak filozof wspomniał, że zdrowe są robaki (insekty). Okazuje się, że z żywności eliminowane są sztuczne barwniki, a ludność jest zachwycona, że nareszcie mamy żywność ekologiczną. W ten sposób pijąc różowe aperitify, bitter, wermut, a nawet napoje gazowane łykamy wyciąg z zapłodnionych samic koszenili.

  41. Jan Paweł II jest patronem PiSu, ponieważ:

    a) był ofiarą zamachu,

    b) leczono Go w klinice Gemelli („u bliźniaków),

    c) nie załatwił żadnej sprawy do końca – dawał nadzieje, dużo mówił i na tym się kończyło.

     

    Agostino Gemelli założył w Mediolanie uniwersytet katolicki, którego częścią jest słynna klinika rzymska.

    Gemelli był lekarzem, franciszkaninem, przedstawicielem faszyzmu klerykalnego.

    Jan Paweł II oczywiście nie był klerofaszystą, ale prymas Polski być może już tak. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

  42. Jan Paweł II wygłosił bardzo nieprzyjemne kazanie w Kaliszu, w którym obarczył winą za aborcję zwykłych Polaków. Można było odnieść wrażenie, iż sens zarzutu jest taki, że Polacy ze złej woli czy wręcz z nudów albo braku rozmysłu płodzą dzieci, które poddają aborcji.

    Papież nie wspomniał o wszystkich PRZYCZYNACH aborcji, a mianowicie: liberalne prawo, wieloletnia propaganda (model rodziny maks. 2+2), proaborcyjna postawa lekarzy w Polsce, zwłaszcza w latach 1970-tych i 1980-tych, warunki życia, dopuszczalność rozwodów, brak odpowiedzialności mężczyzn i dalszej rodziny oraz społeczności lokalnych, wreszcie olbrzymi atak ideologii lewicowych (marksizm) w szkołach, ośrodkach zdrowia, w środkach przekazu.

     

    Jak można było sądzić, że wieloletni problem da się załatwić połajanką i hasłem, że narod, który zabija swoje dzieci, nie ma przyszłości?

    W zasadzie prace nad Konstytucją wykonali anonimowi ludzie, o których zapomnieliśmy, a my mamy w zanadrzu na obronę tylko to jedno hasło.

    Jedno hasło to za mało.

    A Żydzi, Niemcy, Zachód, który proponuje Polkom wykonywanie zabiegów za granicą?

    Oni nie zabijają polskich dzieci?

  43. Zwolennicy teorii Darwina za podstawowy mechanizm rządzący życiem (od przypadkowego początku życia na Ziemi) uważają losowe mutacje.

    Losowa, samorzutna mutacja nie jest przyczyną niczego (ponieważ jest to jedynie ślepy los) i nie ma celu.

    Skoro życie nie ma planowego początku ani celu, to życie oraz wszystko co się dzieje, nie ma także sensu.

    Brak sensu czegokolwiek, co nas otacza to zł wne założenie darwinistów i punkt wyjścia do dalszych rozważań.

    Teoria mutacji i doboru naturalnego wręcz wymaga przyznania człowiekowi totalnej swobody działania, a ograniczenie tej swobody w jakimkolwiek zakresie jest zamachem na podstawowe prawo natury i prawo człowieka.

  44. Za możliwością aborcji opowiadają się tylko zwolennicy teorii ewolucji Darwina, którzy uważają, że choroby powstają na skutek samorzutnych mutacji. Ponieważ mutacje są losowe nie mogą być „przyczyną”. Choroby nie mają zatem przyczyny.

     

    Kreacjoniści natomiast są zdania, że choroby mają konkretne przyczyny  – działanie toksyn, uszkodzenia mechaniczne, szkodliwe promieniowanie, złe odżywianie, warunki życia, parametry środowiska, smog. Można wskazać konkretną przyczynę choroby, a zatem można uniknąć chorób albo je leczyć.

     

    Ewolucjoniści uważają, że nie da się uniknąć chorób a nawet nie powinno się tego robić, ponieważ jest to mechanizm mutacji i doboru naturalnego. Stąd bierze się filozoficzny postulat powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych oraz protestancki postulat równości wszystkich ludzi niezależnie od działań, jakich dokonują.

     

    Dla kreacjonistów medycyna jest nauką, dla darwinistów – magią,  polityką, biznesem.

  45. A na tych polityków, którzy są za zabijaniem dzieci nienarodzonych to krasnoludki głosują? Polscy nie mają rozumu i jako tacy robią to, co im ktoś każe. Łapią ich w siatki zmuszają do aborcji.

  46. Główną przyczyną aborcji jest różnorodność poglądów, wśród nich bardzo wiele akceptujących różne niechrześcijańskie rozwiązania, z biologiczną eliminacją przeszkód na czele. Wszystkie inne przyczyny są dodatkiem-nakładką na te predyspozycje.

    Dlatego dziewczyna wrażliwa, z wyobraźnią, kochająca dzieci, nie zabije dziecka choćby miała potem cierpieć różne życiowe niewygody. Dla niej życie dziecka będzie nagrodą za te wszystkie cierpienia.

    Dziewczyna zimna, kalkulująca, bez instynktu macierzyńskiego, zabije dziecko i będzie to wspominała jak wizytę u kosmetyczki.

    Przeciwnicy zabijania poczętych dzieci muszą sobie zdawać sprawę z tego zimnego, wyrachowanego żywiołu. Instynkt zabijania, nazywany wolnością, jest tu nieskrępowany i niesłychanie silny, jego ciśnienie w rzeczywistym świecie jest trudne do opanowania.

    W tym kontekście słowa Jana Pawła II trafiały w sedno.

  47. Ale mogl powiedziec, ze ci, co zabijaja te dzieci, nie naleza do polskiego narodu (bo narod oznacza pewne morale, zasady itp.)

    Byloby wtedy duzo zgrabniej.

    Marksisci powiedza: to zlikwidujmy ten narod, ktory zabija wlasne dzieci, zlikwidujmy rodzine, ktora jest zrodlem opresji!

  48. A PiS na to – bach! – konwencja stambulska…

  49. Jan Paweł II mógł, a może nie mógł, powiedzieć dużo więcej.

    Pytanie dlaczego tego nie robił? Bo chyba nie z powodu słupków popularności, które by spadły?

    Nie milczy kodeks drogowy i policja, czasami przymyka oko, ale najczęściej wali mandat lub bierze łapóweczkę. Tutaj granice są dość ściśle wytyczone i znacznie bardziej przestrzegane niż kodeksy chrześcijańskie.

  50. Nie mogl, bo byl otoczony wianuszkiem agentow.

    Moglby sie ciezko „zatruc” przy wertowaniu ksiag, jak w „Imieniu rozy”gdyby byl zbyt samodzielny.

     

    https://d-tm.ppstatic.pl/kadry/e5/24/81a000b87863563ca7a3b24ceec9.1000.jpg

  51. Wnioski nieciekawe. Bo czy milczenie nie jest wyparciem się wiary?

    Czy może jest racjonalnym wyjściem w sytuacji, gdy i tak nic się nie zrobi?

    Jest taka scena w „Skąpanych w ogniu”. Na rynku Niemcy dobijają rannych żołnierzy polskich. Gdzieś na piętrze inny żołnierz bierze Niemca na muszkę i w desperacji pociąga za spust. Słychać tylko uderzenie iglicy i cisza, bo nie miał już amunicji. Gdyby strzelił, za chwilę by nie żył. Tak jak żołnierz w „Świadectwie urodzenia” ….

  52. Nie zmienia to faktu, że Jan Paweł II był wielkim papieżem i człowiekiem.

    Nie wyobrażam sobie dzisiejszych ulicznych prowokacji gdyby był z nami.

  53. Bo ludzie w bialo – zoltych chustach i furazerkach rozgoniliby to cale protestujace towarzystwo.

  54. Warum nicht?

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.