Gru 312015
 

Wszyscy pamiętamy znakomite wykonanie pieśni napisanej przez Wojciecha Młynarskiego, a zatytułowanej „W Polskę idziemy”. Wiesław Gołas, z pozoru zwyczajny, a nawet banalny facet, wyszedł na scenę, stanął przy mikrofonie i zaczął śpiewać. Na początku występu miał marynarkę, koszulę i krawat, pod koniec zaś stał w samej tylko koszuli, która z jednej strony wystawała ze spodni, a krawat wisiał co prawda dalej, ale nie z tej strony Gołasa, co powinien. Publiczność ryczała ze śmiechu, a potem każdy obecny na występie pan, próbował powtórzyć w domu ten numer, by rozśmieszyć i dobrze usposobić przed wieczorem swoją panią. Niektórym się nawet udawało.
Mnie osobiście z pieśni tej najbardziej śmieszył ten fragment występu Wiesława Gołasa, kiedy wykrzykuje on słowa: trzaska koszula, tu szwabska kula, tu – popatrz – blizna. W tym momencie aktor wskazywał na czubek palca lewej dłoni i robił minę jaką zwykle robią dzieci, kiedy im drzazga wejdzie w paluszek. To jest dobry moment, bo on obrazuje pewną psychologiczną dysfunkcję właściwą ludziom ambitnym, acz nie posiadającym możliwości, by swoje ambicje realizować. I mnie się wczoraj to wykonanie przypomniało, jak zobaczyłem do czego zdolni są dziennikarze polscy kiedy ich pozycja zawodowa jest zagrożona. Mam tu na myśli dwie osoby. Przede wszystkim posłankę Pomaskę, która wyrasta wręcz – ze względu na emploi – na jakąś liberalną Dolores Ibarruri, a wydziera się jak sam Trocki przemawiający do delegatów floty na Placu Czerwonym, ale także Igora Janke, naszego gospodarza, który wczoraj na twitterze aż trzy razy wspomniał o tym, jak go wyrzucali z pracy i jakie przy tym emocje nim targały. To jest ten rodzaj kombatanctwa, który widzimy w pieśni wykonywanej przez Wiesława Gołasa – trzaska koszula, tu szwabska kula.
Ja od siebie dorzucić mogę tyle, że w czasie kiedy jedni drugich wyrzucali z roboty, do mediów próbowali się dostać ludzie, którzy nie mieli na to żadnych szans, a to z tego względu, że wszyscy obecni tam dziennikarze, czy to z lewa czy z prawa pozostawali i pozostają ze sobą nadal w relacjach bardzo zażyłych. Nawet jeśli się pokłócą, to solidarność gangu, zawsze w nich przeważy. Nie wierzę by którykolwiek z zatrudnionych w telewizji dziennikarzy wiedział co to jest prawdziwe bezrobocie. Nie ma o tym z pewnością pojęcia nasz gospodarz, choć usiłował nas wczoraj przekonać, że jego bezkompromisowa postawa wobec reżimu ściągnęła nań jakieś szykany. Jakie przepraszam? Inny jakiś etat?
No dobrze, ale dajmy spokój panu Igorowi, bo jeszcze pomyśli, że się chcemy z nim godzić. Taka Pomaska kłócąca się z Lichocką w Sejmie, to są rzeczy niewyobrażalne. Gorsza była tylko Kidawa Błońska, z której wylazł po prostu bazar na Różyku i kłótnia o dwa pęczki pietruszki. Tu mała dygresja. Mam kolegę, który pracował kiedyś w pewnej spółdzielni. Zaglądałem tam do niego raz czy dwa i zdarzyło się, że trafiłem na moment kiedy z pewnego pomieszczenia dochodził jazgot tak straszny, że nie dało się stać na korytarzu. Zapytałem co to takiego. – A nic – odpowiedział – baby się o pieniądze kłócą. I to jest w zasadzie wyczerpujący opis sytuacji – baby się o pieniądze kłócą, tyle, że niektóre z tych bab jak raz noszą portki. Na to wszystko patrzą rzesze zdumionych obywateli, którzy wyrzucani byli z pracy nie raz, siedzieli na zasiłkach, wykonywali upokarzające czynności nie mające związku z ich wyuczonym zawodem, albo zostali zmuszeni do emigracji. Patrzą na to wszystko i co sobie myślą? Czy zastanawiają się nad upokorzeniami, jakich doznali prawicowi dziennikarze walczący w mediach publicznych o prawdę? Nie sądzę. Oni myślą wprost, że to jest banda zachłannych gnojków, że żaden z nich nie ma na tyle przyzwoitości, żeby się po prostu zamknąć i nic nie mówić, kiedy dochodzi do wymiany kadr w budynku stojącym przy Woronicza.
Jestem przekonany, że ani Lisowi, ani Kraśce nic się nie stanie. Przejdą oni po prostu do stacji prywatnych, a naszym dziennikarzom pozostanie tylko zabieganie o to, by wyżej wymienieni zgodzili się na publiczną debatę z nimi, na jakiś program publicystyczny, w którym omawiane będą palące problemy naszej ojczyzny, na przykład emigracja, albo wzrost bezrobocia, czy też może stan mediów oraz jakość realizowanej przez te media misji. Nie mogę więc bez zażenowania patrzeć na te wszystkie plakaty, na których widać Kurskiego z miną kota srającego w sieczkę, Kurskiego, który zamierza robić porządek na Woronicza. Lis pójdzie do Solorza, a Kurski będzie się do niego łasił, żeby tamten zaprosił go do programu. Tak będzie już niebawem. Póki co trzaskają koszule, blizny pokazywane są na prawo i lewo i nikt nie widzi, że tak naprawdę to tylko baby się o pieniądze kłócą.
Ktoś może powiedzieć, że nie mam racji, bo Lis z Kraśką znikną, a ich miejsca zajmą nasi publicyści, którzy z równą swadą będą publicystykować w telewizorku i będzie fajnie. Mili i kochani czytelnicy, nie wiem jakie szkolenia przeszli Lis i Kraśko, ale przypomnieć Wam chciałem, że ten drugi nie wymawiał „r” i wszyscy na początku wróżyli mu rychły koniec kariery. A jednak Kraśko nauczył się wymawiać „r”. Ja wiem, to jest wnuk Wincentego Kraśki, partyjnego aparatczyka, człowiek wstawiony, ustawiony itd…No, ale on się nauczył wymawiać „r”, co nie jest proste bynajmniej. Wiem, bo moja żona jest logopedą. A czego się przez ostatnie lata nauczył taki Semka? Który nie jest wnukiem Kraśki, nie ma układów w telewizji, ma za do cały szereg poważnych deficytów dyskwalifikujących go jako człowieka z wizji? Jaki trud podjęli nasi dziennikarze, by umotywować jakoś swoją obecność na ekranie telewizora? Czy oni się chociaż regularnie golą, albo myją regularnie włosy? Ja mam co do tego poważne wątpliwości. Oni lecą z jednego studia do drugiego, z wywalonymi ozorami i myślą o tym, co by tu jeszcze po drodze zaliczyć. Okay, Rachoń zrobi karierę w TV, to pewne, o ile nie wykolei go jego życiowa partnerka, co łatwo może się zdarzyć. Ale co zresztą? Czy jesteście już gotowi na przyjęcie takiego ładunku prawdy na wizji? Czy na pewno, czy może tylko Wam się tak zdaje? Poczekajmy, już od poniedziałku wolność przywita nas w mediach. Miejmy nadzieję, że będzie domyta.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl

  66 komentarzy do “Totalna żenada”

  1. No właśnie, jaka jest rola tych życiowych partnerek – wystarczy obejrzeć film Polańskiego „Autor widmo”, czasami sobie myślę, czy to nie za ten film Polański „otrzymał list gończy obwiniający go za sprawę sprzed kilkudziesięciu lat. Właśnie za pokazanie roli żon przy niektórych politykach.

  2. Czyli zamiast Totalna żenada – to „Czy wolność będzie domyta?” 🙂

  3. Nie chcę im przed Sylwestrem psuć humoru

  4. Pracuś Lis to biega w maratonach tylko czuć jakby biegł skunks lub hiena 😉

  5. Jeśli idzie o Igora Janke lub jemu podobnym to najbardziej ich obecny stan określa ten fragment wzmiankowanej pieśni (mój najbardziej ulubiony)

    […]Potem wyśnimy sen kolorowy, sen malowany,
    Z twarzą wtuloną w kotlet schabowy, panierowany,

  6. Zazwyczaj na zapleczu w blokach startowych czekali młodzi zdolni…aż strach grzebać w metrykach ale młodość zaczyna się chyba teraz dobrze po czterdziestce…

  7. Przecież to tylko banda przecwelowana w każdy możliwy sposób, wywijają zas…ran(n)ymi gaciami. Jaka rana taki sztandar. Ślepi chcą prowadzić innych. Tylko prawda może wyzwolić, dlatego kłamią w stopniu najwyższym. Piękno może wyzwolić to operacje plastyczne. Mądrość może wyzwolić to tytuły i obecność w tv.

  8. jeśli idzie o Kraśkę, to z pewnością miał jakąś wadę wymowy, którą wyprostował (w pewnym zakresie) ale raczej nie było to ‚r’.5sek ngr.
    https://www.youtube.com/watch?v=XwE7gEmP0T0

  9. Chodzi o przygotowanie do kolejnego oszustwa,do zostawienia wszystkiego po staremu w TVP i co najwyżej wywaleniu Lisa, Kraśki ,i może Tadli.Przedwczoraj Marek Król w Telewizji Republika poważnie zproponował,żeby jeden kanał TVP oddać PO. Parę dni temu Marcin Wolski stwierdził w Telewizji Republika,że nie trzeba nikogo wyrzucać ,wystarczy przyjąć Ziemkiewicza i kogos tam jeszcze.Teraz Janke obnosi się ze swoim pluszowym męczeństwem,żeby zaraz wystąpić z pozycji autorytetu w obronie obecnej ekipy w TVP. Karnowscy publikuja któryś z kolei artykuł o zdrowym trzonie kadr w telewizji publicznej zmuszanym do niegodziwości. Myślę,że to pójdzie w te stronę.Dla porządku przypomnę,że nawet po przejeciu przez PIS TVP stosunek sił będzie wynosił nadal 2 do 1 na niekorzyść PIS-u.

    Mój odbiór piosenki Młynarskiego jest zupełnie inny. Miałem w rodzinie osobę ,która autentycznie walczyła w czasie wojny i została ciężko okaleczona przez szwabską kulę. Widziałem bezradnośc tej osoby wobec takiego ataku ,ponieważ ta osoba była świadoma daremności swojej ofiary i jednocześnie zdawała sobie sprawę z tego ,że pewne zachowania ,wynikajace ze zwykłej bezradności , mogą być przedstawione całkiem groteskowo.

  10. A jakze, taki sakiewicz czy janke to… sama mlodosc… wprost pierwsza mlodosc!

  11. Po pierwsze, jest to środowisko lekko mówiąc 95% uzależnione od bezpieki (kapują lub są na zawołanie).

    Po drugie, jest to środowisko bezideowe, liczy się tylko kasa.

    Po trzecie, jak słyszę dziennikarze prawicowi, to mnie mało krew nie zaleje. Jak Semka, Lichocka itd., są prawicowi to Hartman jest wzorowym katolikiem.

    Następnym zniekształconym słowem jest słowo dziennikarz liberalny, na Boga co wspólnego ma Lis, Michnik, Kraśko i reszta sodomitów z Adamem Smithem lub Lordem Actonem.

  12. No dobrze, ale oni, ci „nasi”, znaleźli miejsce w „naszych” mediach po tym jak ich z głównego ścieku wywalili. To co teraz? Pójdą do mediów publicznych i rozwalą „nasze” media?

  13. W „naszych” mediach namaszczą dzieci i konkubiny.

  14. Wlasnie PAD, PBS, Pan Kaczynski musza zrobic cos wprost odwrotnego od tego o czym Pan
    pisze. Totalnie odwrotnie!
    Mlodzi, otwarci, wyksztalceni, nieuwiklani od Ojca Rydzyka do Mediow Narodowych!

    Reszta obecnej zdradzieckiej ekipy i fuzja merdiow sakiewicz-janke-solorz – wszyscy, ale to
    WSZYSCY WON !!!

    … a pan Kurski to lepiej niech sie za mocno nie wychyla, bo jego przyszlosc… tez moze byc
    „palcem na wodzie pisana”… i dobrze bedzie jak przy „calkowitym sprzataniu” i nowych porzadkach powolani zostana calkowicie, nowi ludzie! To jest podstawa tej „dobrej zmiany”…

    … i dobrze bedzie jak i jemu i panu Czabanskiemu nie „zapomni sie” dzieki komu sa tam
    gdzie dzis sa… i zeby nie „zapomnialo sie” im, ze spoleczenstwo to banda baranow nic
    nie rozumiejacych!

    kraski, lisy, tadle, sakiewicze, janke, solorze i im podobna sfora – wszystkim od Nowego Roku
    2016 – zycze serdecznego WON !!!

  15. To nie byly „nasze” media! „Nasze” media wedlug mnie byly i sa w Toruniu! Sakiewicz, ten
    kapus i donosiciel skrewil na samym juz poczatku… slugus i platny pacholek Solorza!

    Koniec, kropka!

  16. Zycie składa się z problemów dlatego umiejętności styl ich pokonywania jest miarą człowieka.

    Życzę Wszystkim Dużo Zdrowia W Nowym Roku!!!

  17. chyba tylko konto w tym samym banku.

  18. Szkoda, Panie Gabrielu… ja bym nie miala takich skrupulow jak Pan.

  19. A dodatkowo dzieci konkubin i konkubiny i konkubentów dzieci…

  20. Opisywani przez Ciebie ludzie zaszufladkowani są u mnie razem ze styropianowcami, których największą zasługą przedtransformacyjną było spanie na styropianie w czasie strajków.
    W komentarzach natomiast wyszedł problem, który nie dawał mi spać jakieś 3 miesiące temu. Bałem się, że po prostu zamienią się miejscami i lemingami. Sakiewicz wskoczy na miejsce Michnika, Terlikowski na miejsce Lisa – i tak dalej. Tylko teraz owce zamiast „cztery nogi dobrze”, będą beczeć „cztery nogi źle”
    Naprawdę nie spałem. Nawet działałem szykując naprędce nowe prawo dotyczące dziennikarstwa (obowiązuje to z PRL, gdzie według definicji, na przykład Lis nie jest dziennikarzem).
    Denerwowałem się dopóki nie dowiedziałem się o tym, że Piotr Gliński nie został ministrem gospodarki (mimo że odpowiadał za program gospodarczy) ale ministrem kultury.
    W tym momencie wiedziałem jakie metody przyjmą przy zmianie mentalności widzów i słuchaczy.
    Terlikowski już przyłączył się do skowytu Lisa, tylko że on skuczy, że mu słoninka koło nosa przechodzi. Ktoś tu dobrze wie, że ani kultura ani sztuka, za wyjątkiem tej tworzonej na chwałę Boską, nie jest robiona za darmochę.

  21. Od rana nie miałam prądu a jak włączyli to się okazało, że nie ma internetu:))
    Poszłam sobie w mroźne pola i odsapnęłam.

    A to męczeństwo „na siłę” kreowane… Na poczatku grudnia po jakimś krytycznym artykule Gabriela rozmawiałam z jakąś roztrzepaną sympatyczką PiSu. I między innymi zarzutami powiedziała mi że Gabriel nie ma prawa być mądrzejszy od prof. A. Nowaka, bo tamten był prześladowany za to że prawicowy i musiał na jakiś czas odejść z UJu i teraz „za to” musi mieć rację” i nie wolno go krytykować. I co sobie taki Coryllus co nie jest profesorem myśli?

    To było chyba po tej promocji polityki historycznej ( Piłsudski z św Faustyną na deskach teatru im Słowackiego w Krakowie )
    Trochę się odgryzłam, nie za bardzo bo to kochana i miła osoba… Ale trochę musiałam!:)

    Więc meczeństwo może mieć rózna postać:))

    .

  22. Minister Gliński po namyśle przyjął zaproszenie Klaty na premierę Płatonowa do Narodowego Starego. Usilnie pytany o ocenę przez red Nowicką krygujac się powiedział, ze aktorzy dobrzy, pewne frazy ciekawe, ale 3 godź to za długo i nudno( istota pomysłu rezysera ..jakiegoś Rosjanina … była zamiana ról …kobiety graja panów i odwrotnie … nuuudaaaa ).

    O reformie teatru i wyrzuceniu Klaty nie chciał rozmawiać.
    I..!!!…awangardowa gdy trzeba red Nowicka w wieczornym programie kulturalnym namówiła się chyba z zaproszonymi krytykami ..i powtórzyli rozpisaną na głosy ocenę Glińskiego. Normalnie były by inne recenzje , zachwycone, ale tu zrobili ukłon w stronę ministra, podzielając jego opinię :)))

    .

  23. Gdybym był Gęgacz, Gęgacz, jak się patrzy,
    z małpią zręcznością wdrapałbym się na krzyż,
    ale pluszowy, bo to ważne przecie
    wisieć na krzyżu, który cię nie gniecie 😉

  24. :)))

    Mam nadzieję, ze ten plusz im jednak zaszkodzi. Babunia mówiła zawsze ze najważniejsze to się nie rozleniwić. Amen.

    .

  25. Vide: Kulisy manipulacji. Jak można robić telewizję nie mając świadomości roli wizji w całości? Tylko jak już się p. Lisiewicz z np dr Targalskim ogolą i ubiorą we właściwe rozmiary to czy nie okaże się, że jest jeszcze gorzej?

  26. To taki qrewski obyczaj… powiedzialabym wprost – francuski!

  27. Panie Gabrielu, mili czytelnicy, komentatorzy poniewaz tak sie, zlozylo, ze nasza wspolnota polska
    w ostatniej chwili sie zorganizowala do zorganizowania „sylwestra” wiec musze szanownych Panstwa
    z wielkim smutkiem opuscic… bo trzeba troszke dopomoc „przy stole”. Mam nadzieje, ze wrocimy
    do tej niezwykle ciekawej dyskusji w sobote.

    Tymczasem zycze wszystkim Panstwu bardzo bardzo milego wieczoru i nocy sylwestrowej, a jutro
    milego dalszego swietowania i odpoczynku… a noworoczne zyczenia zloze w sobote.

    Bonne Année 2016 pour tous!

  28. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, PARIS:)

    .

  29. A radiokrakow.pl dalej walczy o wolność słowa:))
    Puszczają zamiast typowej dla siebie mieszanki muzycznej tzw niespodzianki, np muzykę z filmu :
    Prawo i Pięść

    :)))

  30. Czemuż to Paris ciągle się czepia Sakiewicza i ad personam mówi o nim nieładnie. Jeżeli Sakiewicz jest knur jak wczoraj pani napisała to Pani, jest… no niech Pani sama sobie odpowie. Być może Sakiewicz kogoś skrzywdził, a może jeszcze skrzywdzi. Nie jest on święty, ale też dzięki niemu przeżył w swojej niszy/norce coryllus, Też dzięki Sakiewiczowi jest m.in. zwycięstwo Prezydenta Andrzeja Dudy i jest… choć podzielony RKW: Ruch Kontroli Wyborów i Ruch Kontroli Władzy… Muszę przyznać, że konflikt coryllusa z Targalskim wydawał mi się jakąś kreacją blogersko-literacką. Dzięki temu, że RKW również brało udział w tym wyciąganiu, rzepki, także Toyah może spać trochę spokojniej, nie bojąc się, że go teść wydziedziczy i zapisze majątek na Nowoczesną. Bardziej się zasłużył dla przetrwania coryllusa Sakiewicz niż pryncypialny Michalkiewicz. Pamiętając o spiskowej praktyce dziejów i agenturze wpływu jednak kupą mości panowie. A Sakiewicz jaki jest taki jest. Stryj mojej żony pierwszy zadeklarowany antykomunista, myślał kategoriami dialektyki marksistowskiej, co należy przypisać totalnej medialnej pedagogice PRL-u. Dlatego wspierając się musimy jak mówił Herbert „powtarzać nasze zaklęcia”, by nie popłynąć z prądem propagandy, gdy dzięki żonie zostaniemy najlepszymi przyjaciółmi Adasia Michnika i pana Andrzeja. Swoją drogą to Herbert tak wprost otworzył mi oczy na to kim jest Michnik i że przejechał się na grzbietach robotników oraz wybaczających katolików. Bo ja choć nie łykałem tego co pisała GW, to racjonalizowałem, myśląc sobie: taki jest świat… może Adaś miał do szkoły pod górkę… Tu zasługi ma też czołowy dezinformator Ziemkiewicz, nazywając michnikowszczyznę po prostu michnikowszczyzną. Widzimy jak, w tej nawigacji, nasza łódź łatwo może stracić sterowność, na przykładzie Brauna, czekającego na króla Heroda, Stasia Poniatowskiego, czy cara Aleksandra. Zawsze rządzą jakieś oligarchie, tak na Ukrainie, jak na dworze Zygmunta Starego safanduły. Szczyt śmieszności to nawoływanie do zaprzyjaźnienia się z Białorusią, kiedy tam ćwiczy się moskiewski atak nuklearny na Warszawę. Już bardziej realistką jest pani Brodacka mówiąca, że trzeba się otworzyć mentalnie na Białoruś i zacząć działać. My tego chcemy i Łukaszenka może chce, ale czy chcą tego właściciele Łukaszenki? Nie jest to bardziej realistyczne niż międzymorze, ale jak mówi Targalski nie znaczy, że mamy siedzieć jak mysz pod miotłą i nic nie robić, bo za chwilę nas tą miotłą upolują. Tak więc Grzegorz Dyndała czekając na króla Heroda, nie zauważył, że Pan Bóg z kija wypuścił w Kijowie a Duch Święty użył do tego nawet telewizji Espresso i polskiego dziennikarza robiącego wywiad ze specnazowcami w trakcie ich szturmu. Swoją drogą chłopak wykazał się fantazją godną mistrza Brauna. Jak republikańska Rzeczpospolita, która miała króla wybieranego jak papieża albo dożywotniego prezydenta (primus inter pares), gdzie szlachcic na zagrodzie, który jest obywatelem królom równym, ma czekać na jakiegoś absolutnego tyrana. Braun spadkobierca takiego sarmackiego genu, unieważnia inne swoje mądre wypowiedzi tym głoszeniem monarchizmu. Korona Polska… to już co innego. Ona została ofiarowana Maryji, która niczym Arka Przymierza, Dom Złoty i Merkawa, jest tronem i pałacem jej ukochanego Syna, trzymanego na ręku. Genialne posunięcie Jana Kazimierza, na pewno lepsze niż telewizja Espresso, nie tylko godne ale i lepsze od posunięcia Johna Dee. Lepsza doktryna od tej Johna Dee. Wyżej zawieszona niż arturiańska. Ostatni sensowny król polski Jan Janina Sobieski był tylko jej (Maryi) wojskowym, jako defensor fidei dzierżący Scutum Sobiescianum w ręce, zawieszoną na sklepieniu niebieskim przez astronoma gdańskiego Jana Heweliusza. Był, jak pisał Słowacki u Chrystusa na ordynansach sługa Maryi. Dlatego kupą mości panowie. Nigdy z królami…. bo u Chrystusa my na ordynansach słudzy Maryi, a nie poddani jakiegoś birbanta i rozpustnika. Nie czekajmy na żadnego Artura, Bolesława Śmiałego, Heroda ani Saula, bo to, jak mówi Tradycja Biblijna, Bogu niemiłe. Jak zauważa coryllus: oni panu Bogu reformację Pan bóg jezuitów, oni opryczninę i Groźnego, Pan Bóg Zamoyskiego, Żółkiewskiego i dymitriadę, oni nam Krzywonosa, Komeńskiego, Chmiela i potop, pan bóg Czarnieckiego, Koldyngę, śluby Jan Kazimierza i Sobieskiego. Oni nam Imperium Brytyjskie z Prusami, pan bóg Pułaskiego i Kościuszkę. Oni cara Pan Bóg Kordiana i Słowackiego, oni rewolucję Pan Bóg, USA, Paderewskiego, Józefa Piłsudzkiego razem ze Słowackim. Oni Stalina z Churchillem i Roosveltem, Pan Bóg Regana z Janem Pawłem II, co „słowiański papież ludowy brat”. Oni antykulturę a Pan Bóg prymasa interrexa Wyszyńskiego, kulturę Taize i Jana Górę z bramą rybą i jubileuszem Chrztu Polski. Za przyczyną coryllusa, Bogu – Królowi królów dziękujmy ducha nie gaśmy, czego w nowym roku nam wszystkim życzę.

  31. Pan sugerujesz, ze Sakiewicz ma/mial jakas realna wladze i ze „dzieki niemu” cos tam… Daj pan spokoj. Moja sugestia – zrob pan ze 20 pompek, wez pan prysznic, ogol sie, otworz pan jakiegos szampana i podziel z innymi. Najlepiej z kobieta.

  32. Przeczytałem z pewnym zainteresowaniem i ogromnym zaskoczeniem te ostatnie zestawienia. Bo o ile na początku było ładnie i bardzo ładnie, to już później dużo, dużo gorzej. Nazwiska takie jak:Kościuszko, Piłsudzki (obaj masoni) czy kultura Taize, która jest protestancką herezją jako dar Boga dla Polski.?
    Bój się pan Boga, na którego się powołujesz!!! panie Vrs von Bierlin

  33. Acton albo Smith nie mieli na koncie 1/30 deklarowanej przez bank kwoty, tylko w kieszeni złote monety, zanim USA je skonfiskowało na początku XXw.

  34. Wszystkiego najlepszego!

  35. Użyłem cudzysłowów, nieprawdaż?

  36. Lord Acton to bardzo ciekawa figura. Katolik z urodzenia i wyksztalcenia, liberal z przekonan. Jednak zastanwiajace jest to, ze konserwatywni liberalowie obrali sobie go za patrona i robili do niego „przypisy”. W Ameryce Gertruda Himmelfarb, a w Polsce Pawel Spiewak.

  37. Znowu będzie długo. Może wytrzymacie …
    Na wskutek śledzenia tekstów, które umieszcza Gospodarz na swoim blogu narzucają mi się coraz silnej dwa wnioski
    .
    Pierwszy wniosek jest następujący. Na skutek coraz silniejszych procesów socjalizacji władza mediów staje się władzą TOTALNĄ. Techniki sugestii, manipulacji, dezinformacji, oparte na psychologii tłumów czy cybernetyki społecznej są coraz częściej używane i coraz częściej stosowane. Pojedynczy człowiek jest wobec tego wszystkiego bezbronny. Na dłuższą metę sam się nie ostoi. Wcześniej czy później sformatują mu mózg według swojego wyobrażenia i zamiarów. Jedyny ratunkiem jest podłączyć się do jakiejś społeczności, która będzie na tyle silna, aby oprzeć się tej obróbce.
    Podkreślam jeszcze raz: wobec tego coraz silniejszego nacisku sugestii i manipulacji pojedyncza jednostka sama się nie obroni. Jedyną rzeczą jaką może zrobić, to wybrać środowisko razem z którym będzie zdolna oprzeć się temu wszystkiemu i rozwijać swoje możliwości myślenia i oceniania.
    Na dzisiaj w Europie jedynym takim środowiskiem, które ma takie właściwości jest Kościół Katolicki. Stąd te desperackie próby rozłożenia Kościoła od środka czyli sformatowania go. Protestanci czy anglikanie dawno już zostali sformatowani. Jeżeli się te próby nie udadzą z Kościołem nastąpi coraz bardziej otwarte Jego prześladowanie. Czekajmy na dokument papieski o rodzinie. Jeśli tekst dokumentu będzie bardzo jasno i wyraźnie bronił tradycyjnego modelu rodziny, zobaczycie, że zaraz odezwą się nożyce. Ja wierzę, wiarą boską i katolicką, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła, bo po ludzku Kościół ma coraz mniej rezerw i sił.

    Drugi wniosek wypływający z tego pierwszego jest następujący. Nie ma niezależnych mediów i dziennikarzy. To są bzdury! Niezależny jest ten, który ma źródła utrzymania niezależne od tego co pisze i napisze. Dziennikarze, pisarze, poeci, filmowcy są opłacani i piszą, tworzą to, co ich pracodawca sobie życzy. Zawsze tak było, jest i będzie. Na dzisiaj są albo dziennikarze opłacani mniej lub bardziej bezpośrednio przez Kościół (patrz Radio Maryja) lub przez system. Jeżeli, ktoś nie utrzymuje się z Kościoła (choćby w sposób pośredni finansowany przez wierzących w Kościół) to jest opłacany przez system (bezpośrednio lub pośrednio). Wcześniej czy później coraz stanie się tubą systemu. Jego autonomia jest pozorna, bo wyznaczona przez taktykę systemu a nie jego zasady jak w przypadku Kościoła. Trzeciej drogi dzisiaj nie ma, bo nie mamy silnej własności świadomych katolików.

    Na tym tle widzę oryginalność naszego Gospodarza. Po pierwsze zrozumiał (tak mnie się wydaje), że tylko Kościół przy wszystkich swoich bolączkach na serio potraktuje autonomię jego sumienia i da mu pozytywnie rozumianą wolność tworzenia. Zrozumiał, że sam się nie ostoi. Tylko przynależność do Kościoła obroni go przed ostatecznym sformatowaniem mu mózgu (patrz – teść pana Toyaha). Po drugie doskonale wie, że aby tworzyć i pisać, trzeba mieć pieniądze czyli trzeba wybrać mecenasa. Tym mecenasem drodzy państwo jesteśmy my (mniej lub bardziej związani z Kościołem), którzy mają potrzebę znać własną historię i czytać dobre książki. Gospodarz związał swój los z naszym losem. Za to zaufanie dzisiaj mu dziękuję i obiecuję, że dalej będę go wspierał kupowaniem jego książek. No chyba że się zbiesi (a kysz!).

    W tym też świetle ja widzę nadchodzą targi w Bytomiu. To próba stworzenia zbiorowego mecenasa związanego z Kościołem niezależnego od już ukształtowanych kanałów dystrybucji, których mecenasem jest system. System, który kontroluje treść. Dlatego drodzy państwo stawmy się licznie i z zaoszczędzoną gotówką na kupno książek dobrze napisanych, które będą nas budować i inspirować.
    Wydaje mnie się też, że na dzisiaj jest jedyny sposób obejścia systemu. Nie ma w Polsce czy w Europie na tyle silnej i świadomej własności, która by udźwignęła ciężar mecenatu. Niestety Kościół na dzisiaj nie jest silną własnością wbrew utartej propagandzie. Taka własność jest niszczona. W tym świetle odczytuję historię pana Kluski, który dlatego został zniszczony. Jedynym mecenatem na dzisiaj jesteśmy my, świadomi odbiorcy, którzy świadomymi zakupami utrzymamy pisarzy, chcących bronić naszych przekonań, chcących być naszą tubą propagandową. Pierwszy krok zrobić muszą oni (Gospodarz to zrobił). Drugi krok zrobić musimy my wybierając ich książki. Targi umożliwiają kontakt ich z nami.

    P.S. Co do bieżącego tematu. Według mnie najlepsza z obecnie możliwych – jak pisze Paris – jest opcja desantu z Torunia do mediów publicznych na Woronicza czyli opcja zerowa.
    Przy okazji wszystkim i sobie życzę, aby Maryja, Nasza Królowa, która jest matką człowieczeństwa Pana Jezusa, kształtowała i opiekowała się naszym człowieczeństwem.

  38. Nie wiem czy miał realną władzę… ale na miarę swoich możliwości ( jak sam mówi), coś zorganizował… coś co miało jakiś realny pozytywny rezonans w życiu społecznym Polski. Tworzył media drugiego obiegu. Np. Nasze Blogi były jakimś realnym polem, na którym mógł zabłysnąć coryllus. Tam właśnie gdy czytałem coryllusa w otoczeniu innych blogerów odmiennych od przeciętnej z salonu 24. bardzo mi się spodobało, że coryllus potrafi zachwalać swoja pracę w odróżnieniu od przeciętnej smutasowej polskiej i że potrafi skrytykować naszych. Na salonie 24 pewnie bym tego nie zauważył. W tym pozytywnym zainteresowaniu coryllusem utwierdzały mnie swoimi postami elig i pani Brodacka. Kiedy jak mi się wydaje elig tak jak Orzeł weszła w czas antycoryllusowy ja już nie zmieniałem kursu. Kluby Gazety Polskiej i Niezależna pozwoliły zaistnieć Andrzejowi Dudzie. Wydaje mi się, że Sakiewicz potrafił docenić Dudę wcześniej niż inni. Nawet jeżeli praca Andrzeja Dudy nie wyda dobrych owoców to można powiedzieć, że lepszego człowieka na stanowisko prezydenta nie ma. Na pewno był i jest umyty oraz ogolony i mądrze mówi od serca bez kartki. Kluby GP były podporą miesięcznic smoleńskich, piorunochronem dla opozycji To co robił Sakiewicz zrodziło RKW. itd. Sakiewicz jak dotąd wydał dobre owoce i nie jest jak mu się zarzuca bezkrytycznym chwalcą Stanów Zjednoczonych.

  39. Nazwijmy to mecenatem rozproszonym:-) Świetnie to ojciec ujął. Życzę wszystkim abyśmy w nowym roku dali radę….
    Gabriel Maciejewski Coryllus

  40. Jest tak jak pisze MNISZYSKO.
    O toruńskiej szkole medialnej mówię do okolicznych pisowców, ale to nie są ludzie wolni – mają nawyk potakiwania – złoszczą się gdy Coryllus krytykuje np dziennikarzy. Wyżej pisałam o prof Nowaku.
    Nadzieja w Jarosławie Kaczyńskim. Że wiedząc co to wszystko warte wykorzysta do końca sprzyjające okoliczności nawet wbrew swoim niby zwolennikom. Nic nie rozumiejącym.
    Już gdzieś wcześniej przed Świętami pisałam, ze coraz bardziej z wiekiem doceniam o. Rydzyka.
    Pisałam też o partii prawicowej . To KK…po prostu.

    Szczęśliwego Nowego Roku.

    .

  41. „Duch wieje kędy chcę” jak mówi Pismo, i to chciałem syntetycznie półżartem powiedzieć. Bóg może posłużyć się Churchillem i kim tylko chce. Taki charakter Ducha Świętego podkreślał ojciec Jan Góra i ja to chciałem powiedzieć, ze np. dzięki Paderewskiemu, który w Ameryce był Rolling Stonsem swoich czasów, USA oddały pewną przysługę w drodze do niepodległości Polski. Kościuszko walczący o niepodległość Stanów Zjednoczonych był masonem, ale czy w Anglii ich nie było?. Czy Anglicy z którymi walczył to nie heretycy? Jeśli chodzi o Taize, to nie jest ono herezją, bo nie jest wyznaniem. Nikt nie wymaga by wyrzekać się katolicyzmu w Taize. Wywodzi się ono z fascynacji protestanta brata Rogera katolickim monastycyzmem i może dlatego brat Roger został zamordowany, bo jego dzieło szło w kierunku prawdy… nie po myśli tych co może liczyli na takie sabaty wyjącego piekła jak pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Ojciec Jan Góra nie unikający ani Radia Maryja ani TVP nie był pieszczochem systemu, bo stawał w poprzek wyrwy , którą kreował obóz Michnika. Jak wspomina Tekieli już przed 1889 rokiem Michnik dogadywał się z Giedrojciem na zwalczanie Kościoła. Jan Góra co sobie uświadomiłem wprowadził m.in. dzięki śpiewającej młodzieży z Poznania kanony do liturgii duszpasterstw młodzieżowych. Czyli wprowadził wysoka kulturę do codziennej liturgii. A o to prosi coryllus niczym Matka Boska Jana Stykę: „Styka ty mnie nie maluj na kolanach ty mnie maluj dobrze”. Tekst kanonów jest cytatem z Biblii a melodie nawiązują do śpiewów zakonnych. Jan Góra nie był zakompleksionym wystraszonym łajzą. Nie unikał ducha pobożności ludowej, przedmiotów, odcisku dłoni papieża. Sztuka nawet wypowiadająca się przez przedmioty gorsze musiała być żywa. Pamiętam jak przed laty gdy wystraszyłem dwie poszukujące duszpasterstwa akademickiego młode kobiety. Tak świetne jest to duszpasterstwo – mówię – są naprawdę nieszablonowi. Wydają Małego Inkwizytora czy coś… Jak to Małego Inkwizytora? No zwyczajnie… z tym mitem inkwizycji to nie tak… to czarna legenda, a poza tym Jan Góra uznaje ze ludzie są grzesznikami i wyżej tego niż są tak bez kosztów nie podskoczą. Na te słowa uciekły myśląc że spotkały wariata. Lednica z kolei miała być tej wysokiej kultury katolickiej, takim gesamtkunstwerkiem (dziełem całościowym), np. na Lednicę 1997 swoistą choreografię, machanie na powitanie do nadlatującego helikopterem papieża, dla wielotysięcznego zgromadzenia zaproponowała Ewa Wycichowska, co w wymiarze symboliki religijnej było powiązane z liturgią zesłania Ducha Świętego oraz liturgią wigilii paschalnej. Trudno było opisać głębię duchowych skojarzeń tego dnia. Coś jak dzień gdy wiatr zamknął ewangeliarz na trumnie JPII w trakcie uroczystości pogrzebowych w Rzymie. Zastanawiające, że w dzień śmierci Jana Góry w czytaniach padły często przywoływane przez niego słowa z „Pieśni nad pieśniami”, zapisane jako hasło jego prymicji: „Daj mi słyszeć Twój głos, daj mi widzieć Twą twarz…”

  42. Chciałbym też wystąpić w obronie trzech lasek, symbolicznych trzech matek naszej cichej rewolucji: Kaśki, Aśki i Ewy. Kiedy ta rewolucja zaczęła przycichać i manifestacje stały się nieliczne, one uparcie przeniosły ją na swoich barkach. Może Kasia Gójska-Hejke jak samo imię mówi to sekutnica i złośnica. No ma ona charakterek, ale Rachoniowi jako prawdziwemu facetowi widać to nie przeszkadza. A poznałem to po tym, że jak on zrobi dwa kroki do przodu potrafi zrobić krok do tyłu. Potrafi przyznać się do błędu i nie zbija go to z tropu. Pamiętam, że kiedy na manifestacji pod ambasadą rosyjską była tylko garstka zawstydzonych ludzi, Hejke wlazła na dach samochodu i wygłosiła czadowe przemówienie, gdyby na tym dachu był stołek to wlazłaby jeszcze na stołek. Joanna potrafiła być za Ziemkiewiczem i przeciw kiedy prawda to nakazywała. Ważne że potrafi się wydrzeć jak przekupa i dla sprawy zaryzykować reputację. To zupełnie tak jak coryllus. Elig kiedyś mówiła, że manifestacje naszych są za grzeczne tak jakby za nie przepraszali. PISu ani widu ani słychu… a one krzyczały odważnie to co inni bali się pomyśleć. Ewa Stankiewicz w pewnym momencie była sama jako cała opozycja. I matkowała tej rewolucji, umiała nie zgodzić się z Zybertowiczem gdy ten mówił że nie wolno mówić słów zamach i zdrajcy bo spłoszymy leminga potencjalnego wyborcę. Kiedy coryllus z Toyahem byli pod namiotem Solidarnych, pewna taka delikatna kobieta z kucykiem prowadząca spotkanie powiedziała, że nam tu pod tym namiotem nie jest lekko , plują na nas, Toyah zachował się jak palant (ja nie wiem czy sam też nie wykazałbym się takim brakiem refleksu) i powiedział jest słonce, jesteśmy w ładnych koszulach, jest fajnie. A co było gdy jakieś chamy na nie pluły, szydziły było zimno i padał mokry śnieg. Bohaterkom naszej nieśmiałej rewolucji nieświętym Joannom d’Arc na współczesnych barykadach należny jest hołd. Oprócz Dudy, który w ostrych uprzejmych i merytorycznych słowach umiał powstrzymać Monikę Olejnik, nie widziałem takich odważnych. Hofman był beznadziejny…

  43. Niech pan nie odwraca kota ogonem. Pisał pan o boskim darze dla Polski – Kościuszce, który do ostatniego mieszkańca Pragi w trakcie insurekcji bronił satanistycznej rewolucji antyfrancuskiej? Pisał pan? Pisał. O Piłsudzkim – agencie japońskim i niemieckim, autorze przewrotu majowego, człowieku za którego rządów polskie godło pozbawiono chrześcijańskich charyzmatów, że wymienię tylko tyle. Pisał pan o boskim darze dla Polski? Pisał. A czyż ekumenizm Taize nie jest zbrodnią przeciw miłości bliźniego a pan pisze o kulturze Taize jako boskim darze dla Polski? Czyż dzięki ekumenizmowi Taize udało się nawrócić heretyka Rogera na katolicyzm? Czyż protestantyzacja katolików, bo tym jest ekumenizm Taize, jest darem Boga dla katolickiej Polski? No niech pan się ogarnie i nie opowiada „legend dla małorolnych o reformie”.

  44. Przedstawił się Pan, Panie Vrs von Bierlin jak mistrz kuchni, który zna się na bez mała wszystkich potrawach. Powyższa ,,książka kucharska” i niektóre przepisy mogłyby robić wrażenie, tyle, że jakoś Pan Mnie nie przekonał. Jako Obserwator obserwował będę Pana podczas ,,pichcenia”. Na razie przekonał Mnie Pan, że umie ugotować wodę bez przypalenia, ale czy mleko Panu nie wykipi albo czy Pan jajka ugotuje na miękko, to już nie bardzo. A dlaczego tak sądzę? (zaspokoję Pana pewnie ciekawość). Dlatego, że niejaki Sakiewicz (o którym bardzo mało wiadomo?!!!) tak chętnie rzucił się w objęcia banderowcom i zdemaskował się całkowicie przyjmując odznaczenia i medale (co jeszcze? nie wiadomo!), a wszelaką dyskusję i pytania osób zadających jak najbardziej rzeczowe pytania, na niezależna.pl ,,zbanował” niczym Janke! Więc, z całym do Pana szacunkiem, chce Pan nas tym ,,zbukiem” częstować i go zachwalać? Może chęci Pana dobre, tyle, że źle łączy Pan produkty. Z tej mąki chleba nie będzie. Mówię to Panu.

  45. Zdecydowanie twierdzę, że min. Gliński jest ,,słabym ogniwem” rządu PiS. Będzie się – i dał już wcześniej tego przykłady – z tą hołotą układać. Oni już to wiedzą. Cholera jasna! A to nic dobrego nie wróży 🙁 Nie jest dobrze…

  46. Panie Vrs von Bierlin. Po haniebnym sprzedawaniu się ,,za 30 srebrników”, tak 30 srebrników tzw. banderowcom! klub Gazety Polskiej w Nowym Jorku podjął decyzję o samorozwiązaniu. Jakoś Sakiewicz nie chwali się ile ,,rozwalił” i rozpracował wspaniałych grup Polaków za granicą. A znam tych wspaniałych ludzi. Oni mają HONOR. Sakiewicz swój wycenił na ,,30 srebrników” albo hrywien. Z mojej strony zaliczyłby wielkiego plaskacza w pysk.

  47. Prawo i Pięść w końcu i tam też zawita. Z takiej kuracji pod nazwą ,,Piąchopiryna” życzyłbym na żywo audycję i głośnikami w eter. Życzę tego Sobie i Nam w 2016 roku. Czyli wkrótce.. 🙂

  48. Nie zastanawiało Pana, że w tych opisywanych tutaj manifestacjach nie było PiS?

  49. W Nowym Roku Wszystkim bez żenady dobrych dni!

  50. Kraśko to chyba bardziej sobie wyprostował zeza aniżeli „r”.

    ps. stale intryguje mnie pytanie, kto jemu wcześniej kazał aby w sobotę 10.04.2010 wykupił w Smoleńsku wszystkie goździki i umieszczać je w okolicach miejsca inscenizacji, jako dowód łączenia się w bólu z Polakami przez „zwykłych mieszkańców” tego miasta.

  51. Jesli PAD (i PiS) wygral dzieki Sakiewiczowi, to dostarczyl Pan kolejnego dowodu, ze obaj reprezentuja interesy USA, a nie polskie.

    Reszta panskiej wypowiedzi tylko to potwierdza.

  52. Swiety Pio Forgione mawial, ze telewizor w domu to diabel w domu.

    Ad. wniosku I. Kosciol katolicki tak, ale bez posoborowych „wynalazkow” liturgicznych, doktrynalnych i duszpasterskich – mowiac najogledniej, bo wszytko to zostalo sprokurowane w celu zniszczenia Kosciola, z NOM przede wszystkim.

    Ad. wniosku II. Misja laikatu w tym zakresie jawi sie chyba jednoznacznie, a wyjatki w rodzaju p. Maciejewskiego potwierdzaja regule. Zatem powrot do prawdziwej katolickiej misji: tak, tak, nie, nie.

    Upominac w czas i nie wczas, bo czasu coraz mniej, a kto glosi inaczej – niech bedzie wyklety. i powtarza to Apostol DWA RAZY!

    Gdzie sie podziala anatema? Przeciez to wasz obowiazek.

  53. Kosciol to nie zadna partia.

  54. Optimus zostal zniszczony, poniewaz stal sie w Europie zbyt powaznym konkurentem dla DELLa i HP.

    Glownym zadaniem tutejszych US jest nie tyle sciagnie haraczy z ludnosci miejscowej, lecz przede wszystkim likwidowanie konkurencyjnych i strategicznych inicjatyw gospodarczych.

  55. Tak, oni tak to odebrali. z ich punktu widzenia taki minister nie jest zły.
    A tym czasem ludzie uciekając od polityki ( myślac że uciekaja ) idą do teatru, słuchają programów kulturalnych… Najgorsze ze widzę w otoczeniu ze nawet ci znający tezy Gramsciego – tez się na to łapią. Formalna wiedza nie pomaga im … zmiany w mózgu… i to akurat pisowcy – nie lemingi …. tzn tamci tez…ale są takie lemingi pisowskie…i to jest niedobrze.

    .

  56. Ale w balladzie są słowa ze to minie i że znowu będzie normalnie – jak dawniej …bhhh…

    .

  57. Wie pan, na tym polega jego siła że to nie partia… Nie mam jak przekleić tamtego mojego wpisu a tu stresciłam za bardzo jak się okazuje .

    Pisałam o prawicowości . Opartej o Wolność i Własnośc. I to nam dał Bóg w akcie stworzenia… Więc NIE potrzeba ludzkiej partii – jest ta Boża … człowiek wierzący i poddany Bogu jest z natury prawicowy, Inaczej wynosi się ponad Boga i tworzy partie podszywające się pod prawicowiśc…

    Warto czasem pamietać co kto napisał – bo krecimy się w kółko … nie postepujac do przodu.

    .

  58. Coryllus wlazacy na samochod i wydzierajacy sie jak przekupa? Daj pan spokoj. Uliczny patriotyzm to jest „cysta gupota”. Objaw bezsilnosci malego dziecka, ktoremu mama nie chce lizaka kupic. I jeszcze dorabianie do tego martyrologii i nawolywanie do tego, zeby im okazywac czesc i szacunek.To jest przedszkole. Pora dorosnac.

  59. To się ładnie nazywa „zdolności neuroplastyczne mózgu”. Propaganda drążąc wielokrotnie „ścieżki” w układzie neuronów „przeprogramowuje” ich strukturę. To z jednej strony fantastyczny mechanizm – możemy adoptować się do zmiennej rzeczywistości, ale jego znajomość „w rękach humanistów”….

  60. Zastanawiało !!! Robiliśmy to wszyscy razem po trochu, RKW nawet wbrew PISowi i Grzegorz Braun na swój sposób, gdy protestował w PKW i Dybowski z Zelnikiem itd. … Może nie wbrew całemu PISowi a jego części, może agenturze wpływu w PISie. Brudziński wydaje się być szczery nie markuje walki. Duda jest autentyczny i walczący, ale widzę niebezpieczeństwo rady prezydenckiej wokół niego, o czym pisaliśmy, Także dawni pracownicy kancelarii Lecha Kaczyńskiego mogą go wpychać w leniwy nurt poprawności politycznej. Nawet dąsy panny córki są niebezpieczne, która powiedziała że partia taty to nie jest bajka jej towarzystwa. Niebezpieczni są dla realnych reform prezydenta wszyscy aspirujący i wstydliwi, jak Magierowski, być może…. Duda jako harcerz uczestniczył w duszpasterstwie harcerskim dominikanów w kościele świętego Idziego w Krakowie, to dobra szkoła, także dla jego, wtedy, dziewczyny Agaty, to mogło ją zaimpregnować na dąsy koleżanek, które wypowiadały się telewizji, że był nijaki i że doprawdy nie wiedzą co ona w nim widziała. Duda dzielnie bronił kilka godzin urzędu prezydenckiego przed Sikorskim i Komorowskim po zamachu. No akurat tam Brauna nie było i nie przyszedł mu z pomocą, więc niech nie wybrzydza, że tylko kilka godzin. Sakiewicz to nie PIS. Swoją drogą widziałem jakąś galę w telewizji Republika z udziałem Sakiewicza i Hejke, takie „nasze ubogie Hollywood” było to naprawdę śmieszne z tą aspiracją, by „u nas” było tak normalnie jak w CNN. Aż się bałem o te granice żenady… Ale ten się nie myli co nic nie robi. Przepraszam za skrótową enigmatyczność.

  61. I niech pan zostanie z tymi 3 laskami, robi rewolucje… i na drugi raz niech pan wlazi na auto…
    bo Kasia ma maledzieci do chowania jeszcze.
    Nie wspieralam was nigdy w waszej samozwanczej martyrologii !!!

    Zostancie z sakiewiczem na czele w tych wynajmowanych pomieszczeniach tv republika
    os solorza, z tym drugim janke, ktory juz u solorza bardzo sie zadomowil, a od publicznej
    nowej telewizji trzymajcie sie z daleka !!!

    Robcie sobie dalej te telewizje, te marsze protestu przeciwko wszystkiemu, a wasze kluby GP
    najlepiej juz od terez… niech nie wspieraja miesiecznic smolenskich! Tv Trwam przekarze
    transmisje i bez waszej strefy wolnego slowa sie obejdzie!

    Zostancie tam gdzie jestescie, z solorzem… i z tym calym majdanem. Dla sakiewicza i janke
    nie ma miejsca w mediach narodowych! Tam jest miejsce dla ludzi z WSKSiM w Toruniu!

  62. O czym pan w ogole bredzi?! Pisze pan o jakis dasach corki PAD czy jakichs zaszylych
    sprawach jego zony?! Co pan tu uskutecznia?! Ploty? Bicie piany? Gierki? Intrygi?
    Co to w ogole jest?

    „Ubogie Hollywood”? Jak sakiewiczowi i hejke brakowalo kasy to mieli 2 wyjscia:
    albo kolejny „kredyt” od solorza czy „innych zyczliwych przyjaciol” albo sie nic nie robi
    „fini”… jak w przyslowiu – jak sie nie ma edzi-pedzi to sie na doopie siedzi !!!
    Taka jest zasada w zyciu… i prywatnym i publicznym !!!

    … a aspiracje to sakiewicz i hejke niech wsadza sobie w piety… beda wyzsi !!!

    Niech juz oni sie nie kompromituja… bo to naprawde zenada, to o czym pan pisze!

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.