Paź 122015
 

Nikt oczywiście nie potrafi wyjaśnić, jak to się stało, że na koncertach w krakowskich kościołach występował Charles Cohen, zdeklarowany gej z upodobaniem do dużo młodszych partnerów, którego akurat teraz, przed tegorocznym występem, amerykański prokurator raczył był zapuszkować. Media, również te zwane „prawicowymi”, a więc niejako z definicji kojarzone z Kościołem, milczą. Nikt nawet nie próbuje wyjaśnić tej kwestii. Oczywiście dobrze się stało, że ten nieszczęśnik nie przyjechał, ale jeszcze lepiej się stało, że Toyahowi udało się odwołać te koncerty w kościołach. Jak wiecie wczoraj o tej sprawie pisały portale na całym świecie, nawet w Finlandii, pisała o tym gazownia, gdzie Toyah został najpierw nazwany „mało znanym blogerem”, a potem przerobiono to na „prawicowego blogera”. To jest, uważam, wielki postęp i świadectwo, że gazownia, przynajmniej stara się jakoś ocenić realia. To się „naszym” mediom nie przytrafia nigdy. Podkreślam – nigdy. Jeśli idzie o tak zwaną prawicę, jedyny głos na temat festiwalu pojawił się na blogu Jerzego Bukowskiego, który oznajmił, że w związku z tym odwołaniem koncertów w kościołach dzwonią do niego dziennikarze i proszą o wyjaśnienia, a on nie wie co zrobić, bo jest specjalistą od muzyki poważnej raczej. Tak obsranej pretensjonalności mili państwo to ja nie widziałem od czasu kiedy aktorka Janda śpiewała piosenkę pod tytułem „Guma do żucia”. A to było ładnych parę lat temu. Najlepiej byłoby, żeby Bukowski wskazał tym dziennikarzom blog Toyaha, bo to on jest przecież głównym bohaterem tych wydarzeń, a nie Bukowski i muzyka poważna. No, ale jak widzimy ktoś nałożył serię ciężkich blokad na mózg Bukowskiego i nawet tak prostej kwestii nie potrafi on załatwić. Musiałby wtedy bowiem przyznać, że Toyah w ogóle istnieje, a to przecież nieprawda. Jego nie ma, jest tylko Bukowski, spec od stawiania pomników i jego kumple co potrafią postawić się Klacie na przedstawieniu w teatrze Starym, a potem bohatersko wyjść z widowni, pokrzykując „to skandal, to skandal”, albowiem pan Kalata raczył sprofanować jakąś romantyczną bzdurę, którą akurat uznano za narodową świętość. To jest bardzo znamienne, że tak zwana prawica, ze szczególnym wskazaniem na Kraków, występuje zawsze w obronie tych świętości narodowych, a nawet pomnaża ten zbiór bez opamiętania. Kiedy zaś przychodzi do obrony świętości takich bardziej świętych, patriotyczna prawica nabiera wody w usta i co najwyżej wykonuje ‚Pierwszą brygadę” murmurando. I tak jest również i tym razem. Ktoś powie, że mamy jeszcze prawicę katolicką, której reprezentantem jest liczna, wzorcowa wręcz rodzina Terlikowskich. Tak, oczywiście, pani Małgorzata Terlikowska, zajmuje się ostatnio lansowaniem stosunków oralnych, które ponoć nie są grzechem, jeśli – cytuję – „kończą się w kobiecie”. Nie będę się teraz znęcał nad Terlikowską i jej domowymi praktykami sypialnianymi, ale warto rozejrzeć się trochę po świecie i zobaczyć, że seks, nawet z mężczyzną tak atrakcyjnym i dynamicznym jak Tomasz Terlikowski, to jednak nie wszystko, że są jeszcze inne kwestie, takie bardziej rzekłbym intelektualne, które można poruszać w swoich, adresowanych do oświeconych, czytających tygodnik „Wysokie obcasy” katolików, pogadankach.
Ponieważ za dwa tygodnie mamy wybory, a do tego jeszcze targi książki w Krakowie, które odbywać się będą przy Galicyjskiej 9, ogłosić muszę już teraz, że Toyah będzie tam stał i podpisywał swoją nową książkę. Tak, kochani, prawicowy bloger Toyah, będzie podpisywał swoją nową książkę na krakowskich targach, a wszystko to w dzień wyborów parlamentarnych, które, jak sądzimy dadzą bezapelacyjne zwycięstwo PiS. Jeśli ktoś się dziwi, że ja dziś domagam się tego bezapelacyjnego zwycięstwa, mimo swojego wcześniejszego sceptycyzmu, niech porzuci te myśli i zobaczy co się dzieje i kto firmuje partie konkurencyjne. Nie wiem czy pamiętacie, ale mieliśmy tu kiedyś niezłą awanturę z fundacją ‚Republikanie”. Napadliśmy na nich, ich program oraz ich księgarnię, a oni, w osobie niejakiego Stanisława Tyszki, odpowiedzieli – na jego blogu zresztą, bo był tu taki blog – że chętnie będą z nami współpracować i mogą nawet sprzedawać książkę Toyaha w swojej księgarni. Toyah wysłał książkę o liściu temu całemu Tyszce i na tym się skończyło. Ani odpowiedzi, ani nawet zwyczajowego „pocałuj mnie w du…ę” nie usłyszał. Z jakim zdziwieniem, wyobraźcie sobie, skonstatowałem, iż ów Tyszka kandyduje dziś do sejmu z partii Kukiza, a lansuje się w naszej lokalnej gazecie, która wychodzi na terenie pięciu podwarszawskich powiatów. Republikanie u Kukiza, nic nie zmyślam, ale ciekaw jestem co się stało z ich księgarnią, otwieraną z takim hukiem, dwa czy trzy lata temu. Padła jak sądzę, bo przecież „nasi” i nie nasi mają teraz taki pomysł, by sprzedawać książki w Biedronce. Sytuacja wygląda tak, jak to już wielokrotnie opisywałem, ale nie zaszkodzi jeszcze powtórzyć. Przez lata całe, przez lata istnienia blogosfery i tak zwanej patriotycznej prawicy, cała para tych myślicieli i pisarzy szła w mechanizm unieważniający i degradujący czytelnika. Chodziło o to i nadal chodzi, by wyeliminować element ryzyka, przy dzieleniu tego co można by nazwać „tortem popularności”, a co wiążę się z grantami, promocją, nagrodami i innymi śmieciami, całkiem prawdziwym autorom niepotrzebnymi. To samo było w gazowni, ale że oni mieli tam większy budżet to fikcję tę dało się utrzymywać dłużej. Pisarze pojawiali się w określonych rodzinach i środowiskach. Nie było ich prawie nigdzie poza tym, a jeśli się pojawiali, to jak raz, promowali treści, co to ich gazownia potrzebowała. I tak się to kręciło. Nasi zaś po prostu grają na siebie. No, ale nie rozumieją niestety, że bez publiczności się nie da. Ta zaś ma w nosie książki Igora Janke, które najpierw jedna po drugiej lądowały na straganach z tanią książką, a teraz już bez żadnych wstępów wylądują w Biedronce. Mam na myśli nagrodzoną właśnie książkę „Twierdza’, która w mieście Wrocławiu spotyka się z kwaśnymi uwagami i pewnym przekąsem, choć dotyczy właśnie środowiska wrocławskiego. Sowiniec mógłby w tym miejscu powiedzieć, że to nie ważne, bo jest nagroda i są pieniądze. Przepraszam w takim razie, ale nie sądziłem, że my tu bierzemy udział w jawnej jumie i liczy się to kto zgarnie najwięcej. Myślałem, że chodzi o to ilu czytelników uda się przyciągnąć i ilu chętnie weźmie tę czy inną publikację do ręki. Wygląda na to, że się pomyliłem.
Zarówno nasi, jak i nie nasi aspirują do miana elity. Tak jest zawsze z ludźmi wynajętymi, którym się wydaje, że coś od nich zależy. Oni mają taką misję, by wychowywać chamów, czyli nas, by tłumaczyć im zawiłości świata. Ja już nie będę szydził z tego, bo tyle razy już to robiłem, że się po prostu nudzę tą praktyką. Przypomnę tylko, że w latach gierkowskich, telewizja pokazywała tak, jak dziś programy kulinarne. Akurat coś tam było w sklepach i dawali te programy, żeby ludzie widzieli, że nie jest tak źle. Jakieś dwa spasione ćwoki w kucharskich czapkach, chrzaniły coś o smażeniu mięsa, a na koniec zawsze padała fraza „dodajemy pieprz i sól do smaku”. W taki sam sposób nasi dzisiejsi mistrzowie pióra rozumieją swoją misję – że jak jest zupa to trzeba dodać soli i pieprzu, bo będzie niedobra. A jak jest książka to musi być w niej seks oralny albo Kornel Morawiecki, inaczej się nie da. Na koniec i tak wszystko pójdzie do Biedronki czyli do ścieku. A oni udawać będą, że to jest naprawdę bardzo wysublimowany ściek, a swoją zupę wylewają tam tylko dlatego, żeby ten ciemny czytelnik miał co jeść. Wiadomo bowiem, że ludzie od dawien dawna posilają się krupnikiem, który spływa rynsztokiem.
Całe szczęście, że mało znany bloger Krzysztof Osiejuk pogonił satanistów z krakowskich kościołów, całe szczęście, że oni konsekwentnie milczą na ten temat. Zabieram do Krakowa kamerę i będę nagrywał te tłumy, które pojawią się z całą pewnością na naszym stoisku, a potem puścimy to na tubie, żeby wszyscy widzieli. Zapraszam serdecznie.

Zapraszam także na stronę coryllus.pl i na targi w Krakowie, które rozpoczynają się 22 października. No i oczywiście zapraszam do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy i do księgarni Tarabuk przy Browarnej 6 w Warszawie

  70 komentarzy do “Toyah, pedofil Cohen i Małgorzata Terlikowska”

  1. O takich osobnikach jak Terlikowski, to się w moim środowisku mówiło per ci…a, no dobrze – ciamajda. Ktoś miał niezły ubaw robiąc go prezesem TVR to oczywiste.
    Jakoś tak mi się w związku z tym przypomniał wierszyk Boya – Krakowski Jubileusz.
    I ten Bukowski i ten Terlikowski i te kościoły w Krakowie. Oni może nie są starymi prykami, ale ich samozadęcie z tytułu pełnionych funkcji jakoś tak współgra z tym wierszykiem.

  2. „Patrz Kościuszko na nas z nieba,
    pewien pan zawołał.
    Kościuszko nań spojrzał
    i się zwymiotował? „

  3. Dziczka okraszona komplementami: „atrakcyjny i dynamiczny…” no,no, duża szydera.

  4. Od dwu dni próbuję rozmawiać z ludźmi Kościoła , żeby im pokazać jak są wciąganie w cudzą grę . Jest to trudne , mimo moich dobrych przecież relacji i pewnego zaufania jakim jestem obdarzona …Przemożny jest pewien rodzaj …hm…obrony proboszczów – obu kościołów … że to organista a nie oni .
    Trudno jest się przebić przez tę obronę i zwrócić uwagę, ze należy rozeznawać nowe zagrożenia i nowe metody działania zła….
    Ja rozumiem dobrze , ze mnie , świeckiej …i kobiecie – niestety , odpowiada się standardowo : Zło zawsze było i działało . NO WIEM ! :))) Oczywiście – nie honor usłyszeć , ze się jest hm … gapą , która się nie zna na współczesnych instrumentach manipulacji …. Po prostu muszę mieć dużo cierpliwości …wytrwałości . To dopiero początek drogi .

    Te stare obiekty w pustym mieście sa cholernie kosztowne w utrzymaniu ..Wkoło Augustianów jest kilkanaście uliczek z niską zabudową . Duże mieszkania z starymi mieszkańcami … Częsciowo niebogatymi , no i nie uzywającymi internetru , nie mówiąc o znajomości muzyki …
    Podobnie z całym starym miastem . Jest wyludnione . Banki , banki , banki , kawiarnie …
    Kto ma być parafianinem ? Kto ma dbać o ogromny gotycki kościół ?

    Nie znający się na współczesnym swiecie i muszący zdobyc środki na utrzymanie biezace ….proboszczxowie ?
    W parafi na obrzezach … ludnej .. też jet trudno , bo ludzie chca ogrzewania itp ….i nie mają pracy … czyli legendarna „taca ” nie jest taka bogata …. Ale przytomny proboszcz daje radę opanować sytuację..
    w śródmiesciu jest trudno ..

  5. Prawda ??? błeee … okropny ! :))

  6. atrakcyjny i dynamiczy, z charyzma kiszonego ogorka.

  7. Bez przesady Pani Marylo.W XIX wieku te mury też nie były za bardzo ogrzewanie a ostały się .Jeśli ludzie je zostawią to te kamienie i tak będą wołać .Lepiej żeby satanistów do nich nie wpuszczać .Swoją drogą tam to chyba tradycja z tymi ludżmi.W książce Boya ,,O Krakowie,,ten stary satanista Boy pisze że przychodzili do Kościoła św Katarzyny młodzi ludzie i szepatali sobie,, Odę do Szatana ,,jakiegoś francuskiego poety bodajże Rimbaud .(Mogę się mylić co do nazwiska ).Niestety w tamtych czasach nie było Toyacha żeby pogonił Boya.I tak skończył wysługując się najpierw przed śmiercią jednym satanistom czyli bolszewikom żeby skonać pod kulami innych satanistów czyli hitlerowców.

  8. Administracja salonu wyrzuciła właśnie Toyahowi taki tekst

    Dlaczego diabeł nie lubi wolności słowa

    Jak z całą pewnością wszyscy wiemy, jeśli przyjrzymy się mu z perspektywy tego bloga, miniony weekend okazuje się czymś absolutnie cudownym. Dzięki zaangażowaniu osób, które się tu spotykają, udało się powstrzymać atak, jaki na parę krakowskich kościołów przeprowadziła zorganizowana grupa satanistów w celu sprofanowania Najświętszego Sakramentu, i dziś możemy powiedzieć, że Jezus jest Panem.
    Gdyby ktoś nie do końca wiedział, w czym rzecz, krótko może przypomnę sekwencję zdarzeń. Oto na, przyznaję, że bardzo spóźnioną, wiadomość, że od wielu lat w Krakowie organizowany jest całkowicie bezkarnie festiwal muzyczny o jednoznacznie pogańskim, a więc moim zdaniem, z jedynego dostępnego punktu widzenia, satanistycznym charakterze, którego podstawowa idea sprowadza się do profanowania kościołów – kościołów oczywiście rzymsko-katolickich – napisałem tekst, w którym z jednej strony upomniałem wyjątkowo naiwnych proboszczów, a z drugiej, wezwałem czytelników do odpowiedniej aktywności. Mój apel przede wszystkim sprowokował czyn, a następnie przyniósł sukces, który historia zapamięta. Dzięki zaangażowaniu ludzi wiernych i pobożnych, ów czarny projekt został nieodwołalnie i ostatecznie zniszczony.
    Pozostaje jedna kwestia, która wymaga wyjaśnienia. Oto w momencie, kiedy tu w Salonie24 ukazała się moja notka i wiadomość o tym, co się dzieje dotarła do krakowskiego Kościoła, zareagował jeden z nich i do administracji portalu wysłał pismo z żądaniem, by informacja o satanistycznym charakterze festiwalu została usunięta, które to żądanie zostało przez Administrację niezwłocznie i skutecznie wypełnione. Żeby grzesznie nie błądzić, zwróciłem się do Administracji z pytaniem, czy rzeczywiście poszło o to, że ja twórczość zespołu Current 93 określiłem jako satanistyczną, i okazało się, że tak – sataniści nie życzą sobie, by ich określać mianem satanistów, bo oni tak naprawdę są zaledwie takimi jak my chrześcijanami.
    W tej sytuacji pomyślałem sobie, że skoro portal, na którym od wielu już lat realizuję się jako tak zwany „dziennikarz społeczny”, prowadzi politykę, gdzie wolność słowa jest praktykowana o tyle, o ile nie pojawi się ktoś, kto praktykowania jej zakaże pod groźbą sądu, dobrze by było przeprowadzić bardzo prosty eksperyment, dzięki któremu sprawdzimy, czy ów system działa uczciwie i w obie strony. Czy jest bowiem możliwe, że polityka prowadzona przez właścicieli Salonu24 jest taka, że wolność słowa jest tu faktem realnym dopóki ktoś – i to najprawdopodobniej ktokolwiek – nie każe się nam zamknąć? Czy wreszcie jest możliwe, że wystarczy, ktokolwiek napisał do Administracji list żądający usunięcia dowolnej notki z jedynym argumentem w postaci frazy: „…w przeciwnym wypadku będą się kontaktowali z Państwem nasi prawnicy w sprawie zniesławienia”, by administracja portalu zgodziła się w jednej chwili zapomnieć o podstawowych demokratycznych wartościach i uznać, że każdy może głosić, co mu leży na sercu, do czasu, gdy komuś innemu to się nie spodoba.
    Okazja do tego pojawiła się niemal natychmiast. Oto bloger o nicku Nerwica Eklezjogenna, którym osobiście gardzę i z którym nie życzę sobie mieć nic wspólnego, napisał poświęconą mojej osobie notkę, w której, oraz pod którą, pojawiły się opinie sugerujące, że jestem „katolickim kibolem, szkodzącym Kościołowi dupkiem i donosicielem, który zamiast mózgu ma zawartość kibla, jest zbyt nawet tępy na milicjanta, co jest podkreślane nawet przez jego fizyczność”.
    Przyznam uczciwie, że ów zestaw obelg pozostawił mnie w nastroju całkowicie obojętnym. To co o mnie sądzi bloger Nerwica Eklezjogenna i jego fani, w najmniejszym stopniu mnie nie rusza i, jeśli oni mają życzenie nazwać mnie małym Hitlerem, ubekiem i pisowską szmatą – proszę uprzejmie. Ja się w swoim ciele nie czuję się na tyle słabo, by pierwszy lepszy bałwan był w stanie mnie poruszyć. A więc oświadczając z jednej strony, że sugestie zawarte w notce Nerwicy Eklezjogennnej spłynęły po mnie, jak po kaczce, pragnę poinformować, że uznałem za bardzo dobry pomysł, by ją użyć do mojego eksperymentu i skierowałem do administracji Salonu24 wiadomość o niemal identycznej treści, jaką oni parę dni wcześniej otrzymali od organizatorów krakowskiego festiwalu, włącznie z tym głupim „pozdrawiam” na końcu:
    „Na łamach państwa portalu ukazał się dzisiaj wypełniony oszczerstwami i pomówieniami artykuł popełniony przez blogera podpisującego się Nerwica Eklezjogenna. Domagam się usunięcia tego tekstu w trybie natychmiastowym, w przeciwnym wypadku będą się kontaktowali z Państwem moi prawnicy w sprawie zniesławienia w stosunku do mojej osoby”.
    Powiem uczciwie, że byłem absolutnie i do końca pewien, że oni mnie zlekceważą i że jeśli nawet uznają za stosowne się jakoś odezwać, powiedzą, żebym spieprzał, bo jestem niepoważny; że najprawdopodobniej albo od razu rozpoznają prowokację, albo, jeśli będą zbyt zajęci sobą, uznają, że ja jestem zbyt mały, żeby im grozić. Tymczasem, proszę sobie wyobrazić, oni notkę Nerwicy Eklezjogennej natychmiast wysadzili w powietrze.
    I ja się teraz już tylko zastanawiam, co tam u niech się dzieje? Jak ten system pracuje? Czy to możliwe, że oni uwierzyli, że ja ich faktycznie podam do sądu za to, że publikują teksty jakiegoś nieboraczka, w których on mówi o mnie brzydko? Nie. To zwyczajnie nie wchodzi w grę. Moim zdaniem właściciele Salonu24 doszli do tego momentu, gdzie reagują już tylko na tupnięcie i krótki rozkaz. A niewykluczone, że i przy pomocy owych niezwykle sprytnych algorytmów do obsługi Salonu, tych samych, które na przykład automatycznie nie pozwalają w tytule notki użyć słowa „kretyn”, czy „erekcja”, również automatycznie usuwane są notki, gdy ktoś wypowie słowa „sąd”, „prawnicy”, „pomówienie”, lub fraza „w trybie natychmiastowym”.
    I moim zdaniem, to by nam naprawdę wiele wyjaśniało, gdy chodzi o działanie systemu.
    Na sam koniec, chciałem przeprosić mojego kumpla-blogera Nerwicę Eklezjogenną, że go użyłem do swoich paskudnych gierek, i notka, z której on był z pewnością szalenie zadowolony wyleciała w kosmos. Przepraszam Cię, stary, no ale sam rozumiesz. Każdy ma swoje miejsce na tym świecie. Tak to już jest, że aby jedni korzystali, drudzy muszą być wykorzystywani.

    Wszystkich zainteresowanych informuję, że w dniach 22-25 października organizowane są w Krakowie targi książki, na których będę podpisywał swoją najnowszą książkę o ludziach z dziewiątego kręgu. Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie. Jako, że hala Expo w Nowej Hucie nie jest budynkiem sakralnym, sataniści, okultyści, magowie i poganie, są jak najbardziej mile widziani. W międzyczasie zachęcam do kupowania moich książek w księgarni na stronie http://www.coryllus.pl.

  9. O MATKO !
    Szlag mnie trafi !!!!!

    NIe wpuszczać satanistów … czy was pogięło ze nie rozumiecie PO POLSKU ????!!!!!

    Należy dbać o kościoły …inetresować się…. Ja w tej tematyce siedzę od dawna !
    Wiem sporo o budżetach …. I wiem ze kto ma , to ma srodki utrzymania ..

    A jak się nie interesujecie budżetem … mimo ze CORYLLUS was uczxy tego od kilku lat !!!! to proboszcz zostaje SAM …a się nie zna na takiej pokręconej muzxyce …bo skąd , do cholery ma się znać..
    potrzeba swieckich zaangarzowanych w POMOC !!! kościołowi …a nie przypeprzających się potem z pretensjami!!!
    GDZIE BYLI PARAFIANIE Z PARAFII U AUGUSTIANÓW?????

    Dla czego jakaś Zośka z Katowić, niechby i Osiejuk .. ma pilnować parafii jakiejś w Krakowie ?
    obudźcie się do cholery !!!!!!!!!!

  10. Zaraz poczytam tekst Osiejuka.

    No szlag mnie trafi..

  11. @RZEŚKI

    PO TO ZEBY NIE BYŁO PODEJRZANYCH INICJATYW NALEZY POMAGAĆ

    SWOIM

  12. Ma Pani rację oczywiście .Trochę niezręcznie napisałem .Przepraszam

  13. Prawdziwy „salon” heh 😀

  14. Genialny eksperyment. W administracji salonu muszą rzeczywiście zasiadać same asy wywiadu… polskiego 😉

  15. Nikt nie lubi być robiony w ciula, zwłaszcza we własnej piaskownicy – psychologicznie zrozumiałe.
    Janke albo Krawczyk mierzą w bycie v-ce prezesem TVR

  16. No więc wracam do tematu budżetu KK

    Zanim KK został obrabowany przez komunistów po IIWS te klasztory w mieście i kościoły parafialne miały dobra ….ziemskie np !!!!!!!!!!!!

    NIGDY !!!! NIGDY !!!!!! parafia nie żyła z tacy czy ze ślubów !!!! NIGDY !!!!

    Dopiero kiedy ich OKRADZIONO zaczęły się problemy… CYROGRAFY za np dotacje na remont …itp

    Taka sytuacja jest u św Piotra i Pawła na Grodzkiej …

    NIE wiem co z św Katarzyną… nie znam sprawy ..

    Od wieków nowopowstające zgromadzenia zakonne musiały !!!!!!!!!!! mieć wskazanie srodki utrzymania … np fundatora dającego ziemię jako rodzaj posagu..Zamożne panny wstępując do klasztoru wnosiły posag itd

    Eksperymentem było powstanie zreformowanego zaskonu sióstr franciszkanek …przez św Teresę z Avila…

    Papież bardzo długo zastanawiał się nad zezwoleniem na budowę pierwszego domu zaskonnego

    i życie z bieżących darów …… na ŁASCE !!!!! biezacych darczyńców …..
    To się udało , potem był św Jan od Krzyża …..

    Ale generalnie wszyscy mieli budzet oparty na WŁASNOŚCI !!!!

    A teraz niektórym udało się coś odzxyskać…. i jeszcze oszusci kręca się przy tym odzyskanym majątku , wpędzając szczególnie kobiety – zakonnice w różne pułapki finansowe … Wiem co piszę
    I NIE WSZYSCY mieli co odzxyskać…. nie będe pisać które słynne zgromadzenia borykają się z powaznymi kłopotami… na biezace życie../.
    jedzenie dla zgromadzenia …OPAŁ >>>właśnie spadł u nas śnieg …

    itd. !!

  17. Nie no… szacunek, zaorane po calosci.

  18. Dobrze dobrze .Już nic nie mówię .Niech się Pani nie wścieka.

  19. Mnie szybko mija …. no ale mam rację…Jak się na biezaco czuwa i pomaga to nic złego się nie dzieje .
    OK:) ?

  20. W moim miasteczku Urszulankom oczywiście rząd zabrał dobra ziemskie, szkołę, szpitale. Po ostatnich przemianach jest szkoła z nauczycielami zakonnicami, stary czynny szpital, kompleks szkoły wyższej, a dobra ziemskie parafia ofiarowała mieszkańcom domków /kleconych kilkadziesiąt lat w prl/, które z użytkowania wieczystego zmieniono w ich własność. W neogotyckim kościele /kilkakrotnie podpalanym/ często cudnie brzmi duża symfoniczna orkiestra, wykształcona w tutejszej szkole muzycznej z tradycjami /laureaci Konkursów Chopinowskich/. Na dodatek ludzie śpiewają, aż echo niesie.

  21. Dzien dobry,
    Prosze Pani, w Polsce potrzebujemy dobrego gospodarza… zamiast zlodziejskich dotacji
    dla roznych kryminalistow i zboczencow na ich diabelskie koncerty – zwyczajnie nasze pieniadze
    z budzetu mozna, chociaz czesc przeznaczyc na utrzymanie np. tych wlasnie kosciolow.
    Polsce ani Polakom do szczescia nie sa potrzebne te wykolejone imprezy!
    Ten zlodziejski proceder powinien byc natychmiast prawnie zabroniony… nawet nie ma
    o czym mowic!
    To co zostalo zdemaskowane nt. tego pozal sie Boze festiwalu – to naprawde wola
    o pomste do nieba! To jest kpina z ludzi… i z narodu! Jednak Opatrznosc caly czas czuwa
    i pomaga, a my jako spoleczenstwo, jako narod musimy powiedziec DOSC TEGO…
    Wszyscy zlodzieje won!!!
    I to jest do zrobienia…

  22. Interia podała informację ws. odwołania Usoundu w kościołach, gdzie autor tegoż występuje i z nicka, i z nazwiska.
    http://muzyka.interia.pl/koncerty/news-unsound-festival-promuje-satanizm-kuria-zabronila-wystepu-cu,nId,1902452

  23. Chciałam się przebić z informacją o Waszym sukcesie do „niezależnej”-ale coś mnie nie chcą;-)

  24. I to jest caly magiczny „system”! To sa w calej okazalosci ludzie, ktorzy pretenduja
    do bycia „elita narodu”!!!

    No, po prostu pusty smiech na sali mnie ogarnia… ha, ha, ha, ha, ha………………….
    Co za debile… Kompromitacja totalna!!! To jest niebywale, ze w sumie to takie same
    zakompleksione tlumoki jak ta cala plysa… co za dno!!!

    Pozostaje tylko po wyborach cale to towarzystwo wypier…lic na szczaw! Bez 2 zdan!

  25. Od chrześcijanina Tibeta zachowaj nas Panie 😉

  26. No, rzeczywiscie ma Pani racje… dzieki za to uswiadomienie, bo wielu z nas tez chyba
    sobie sprawy z tego nie zdaje. Proboszczowie za bardzo nie krzycza… staraja sie
    dawac sobie rade… no i czasami tak to wychodzi jak w Krakowie.
    Ja tych duchownych wcale nie oskarzam… teraz mniej sie dziwie ich dzialaniom, ciesze sie,
    ze tak szybko i wlasciwie zareagowali… i mysle, ze zaczna w sprawie koncertow
    „pytac o zdanie” np. Pana Osiejuka.
    Naprawde dzieki za uswiadomienie,

  27. niezalezna.pl – to taki sam syf… niezalezna od rozumu… i tyle.

  28. I niech sobie daruja promocje Krakowa w swiecie… Krakow juz jest dawno wypromowany!

  29. PARIS

    Pani jest bezcenna w swojej bezkompromisowości:)
    Uczę się od Pani , choć niestety …klnę tez…po lekturze Pani wpisów:)

    tzn , naśladuję:)

    Ale do rozmów z księżmi w tak delikatnej materii potrzebni są FACECI … dobrze widziani w parafii swojej ….. ja nie mogę , bo nie jest przyjęte … omawiać wprost pewnych aspektów ….

    Np Mistrz Pługa dał ostatnio genialnie rozgryzione podteksty nazwy FUNDACJI ….. co powinno być czytelne dla każdego – taki dzwonek ostrzegawvzy …
    No ale ja nie mogę…. bo zakres słów , temat … Mnie do księdza nie wypada ….Bo ON się bedzie krępował ….i ja też.. Szukam aktualnie kogoś zeby go z tym posłać u mnie …do mojego proboszcza …Jako znalezione w necie ……To się musi rozchodzić droga ŁAGODNA>>>>>

    No więc PANOWIE …… rozmawiajcie delikatnie ……. podpowiadajcie ….ofiarujcie się z pomocą…..w sprawach internetu … …przy okazji , towarzysko ….BEZ presji … bo będzie to co już mam ….Obawa że napadamy na KK ….. musi być jasne , ze bronimy …
    I to musi być DYSKRETNIE !!!!! bo nikt nie lubi ośmieszenia….

  30. ”Oto na, przyznaję, że bardzo spóźnioną, wiadomość, że od wielu lat w Krakowie organizowany jest całkowicie bezkarnie festiwal muzyczny o jednoznacznie pogańskim, a więc moim zdaniem, z jedynego dostępnego punktu widzenia, satanistycznym charakterze”

    Po wielu latach trwania szatańskiego festiwalu żaden kościół w Krakowie nie runął, a wierni uszli bez uszczerbku wiary. Pomimo to egzorcysta Toyahuj, po donosie córeczki, postanowił w tym roku dzielnie przeciwstawić się poganom uosabiających (!?) szatana, rozdzierając szaty i smagając jęzorem swojej publicystyki. Cały świat zamarł, a nawet Finlandia, dostrzegając heroiczny czyn, blogera i entuzjasty prezydenta RP i PiSu.
    Kto wie czym się może skończyć niewinny donosik. Trzecią Światową?

  31. Pełna zgoda,ale niech wiedzą że mamy świadomość „ich”strefy wolnego słowa .

  32. Co za bzdury, członek antykatolickich tajnych stowarzyszeń Kościuszko ucieszyłby się z niszczenia Koscioła Katolickiego gdzie herezją jest wolność słowa, wolność sumienia i ekumenizm

  33. Tak jak tutaj Praga, jest tak wypromowana i taki „euroburdel” tam sie zrobil, ze Czesi to mowia ze to juz nie Czechy

  34. A jarmark liczył na osobiste tete a tete z cohenem?

  35. Kraków w dawnych czasach był centrum okultyzmu więc do tradycji nawiazują..:)) Może mają nadzieję iz Golem wskrzeszą (czytaj Bartoszewskiego..:))

  36. Masz nadzieje, ze spotkasz sie z przyjaznym zrozumieniem? Nie ten poziom odbiorcow. Musisz mocno wyskoczyc do gory, najlepiej z rozpedu i obunoz. I moze wtedy poskrobiesz w dno, na ktorym czytelnicy tego bloga opieraja swoje stopy. Ale na Twoim miejscu, nie liczylbym zbytnio na to…

  37. To było do tego wyżej, jarmarek mu czy jakoś….

  38. David Tibet to istny „geniusz”. W swojej maskaradzie chrześcijania sumiennie zgłębiającego wiarę zapomniał zapozanać się z podstawowymi definicjami. Z jego oświadczenia:
    „Wiele razy deklarowałem, że jestem chrześcijaninem. (…) Przejawiają się również w moich studiach języka koptyjskiego, którego nauczyłem się, by zgłębiać apokryficzne teksty Nowego Testamentu.”

    Ciekawe kto mu takie kity wciska. Teksty apokryficzne z definicji nie wchodzą w skład NT. Wiele by wyjaśniło jakby określił jakiego rodzaju jest chrześcijaninem, bo na pewno nie rzymskim.

  39. Grzegorz Braun na ministra kultury!

  40. To jest niewiarygodny brak … profesjonalizmu. Ktoś kto prowadzi portal nie ma pojęcia jak reagować. Co wolno a czego nie wolno i jakie to może mieć konsekwencje prawne. A wystarczy mieć w budżecie ok 200 zł miesięcznie i całkiem niezła kancelaria bez problemu napisze nam opinię lub poinformuje przez tel co robić. Za parę tys. PLN zrobią też audyt i szkolenie. Tragedia. No chyba że ktoś jest tak otwarty że traktuje satanizm jak … wyznanie. No a Polska zawsze słynęła z tolerancji. Konfederacja Warszawska itp. Ale ok 2 lata temu w zborze anglikańskim w Leeds widziałem plakat przedstawienia teatralnego które miało się niedługo odbyć. Na plakacie były gołe baby. W Leeds jest też świątynia wszystkich wyznań i religii. Bałem się zajrzeć do środka. Nie wiadomo jakie licho siedzi w środku. Tzn. wiadomo. Ale Pan Osiejuk zasługuje na wdzięczność i szacunek wszystkich normalnych ludzi.

  41. Proszę Państwa, po przeczytaniu dzisiejszego bloga (lub dzisiejszego tekstu na blogu jak kto woli) nasuwają mi się dwie myśli:
    1. Elita to nie są ci z „Warszawy”,
    2. Pozbawiono nasze osobowości ważnej cechy (chęci do działania), nam się nie chce chcieć,

    ad.1. Elita jest ściśle związana z danym terenem i jego dziejami (można być profesorem, nawet dobrym profesorem a nie być elitą). Elita zazwyczaj jest mało lubiana ale szanowana przez gawiedź.

    ad.2. My Polacy (inne narody pewnie też) nic nie chcemy, chcemy mieć tylko spokój. Żeby nikt nas nie wywoził na Syberię, nie pałował itp. .
    Dla poprawy humoru, anegdota z życia mojego brata lat 50. Kilka lat temu spacerował obok zespołu szkół (podstawowa i gimnazjum). Akurat było święto narodowe a na szkolnym maszcie nie było flagi narodowej. Następnego dnia poszedł do dyrektora gimnazjum z zapytaniem dlaczego nie było flagi na maszcie. Dyrektor był w szoku i wystraszony (nasza wieś to raptem 5 tys. mieszkańców), od tamtej pory flaga jest.
    P.S.
    Ale z PSL jakoś poradzić sobie nie możemy, póki co oczywiście.

  42. Naiwni niech nadal myślą, że tym „artystom” chodzi o akustykę w kościelnych wnętrzach…
    http://www.nacjonalista.pl/2010/12/28/koncert-chick-corea-profanacja-archikatedry-warszawskiej

  43. Dzień dobry, z kronikarskiego obowiązku podaję:

    http://www.pch24.pl/Mobile/Informacje/informacja/id/38725

  44. Proszę nie być zaskoczoną np. podczas spaceru w okolicy.., gdyż na ul. Brzozowej (przed św. Sebastiana) zamieszkuje współczesny pogromca antysemitów samozwańczy prof-an Jan Gross !! Znam takie powiedzenie, że ,,w drewnianym kościele cegła chłopu na łeb spadła”. Ale Gross do wnętrza św. Katarzyny pewnie nie zagląda, natomiast ,,pokłosiem” węszenia wokół kościoła w poszukiwaniu wszelakich wrogów na polskiej ziemi może być całkiem przypadkowe ,,wręczenie” przekwitłej pelargonii w dużej donicy, z poziomu okna III piętra. Masz ci los…

  45. 10/10 !!! No more, no less!

  46. Nie spaceruję po Krakowie…. w ogóle tam nie jeżdzę … nie mam już po co:(

    Ale wiem oczywiście rozmaitości …i tego ich radio słucham przez internet …..bo trzeba wiedzieć !!!

  47. jest gorzej, nasza „DOKTRYNA” jako „katolików” jest „zdać się na boże miłosierdzie” i…

    NIE PODEJMOWAĆ ŻADNYCH PRZECIWDZIAŁAŃ. Bo to grzech (!). Mamy wszystko tolerować i broń Boże się nie organizować, bo to… faszyzm.

  48. tzn. że „wszystko i tak jest przesądzone, i wygra Dobro”. Taki WYŁĄCZNIK w mózgu.

  49. Ja ta bezkompromisowoscia jestem nasiaknieta juz od najmlodszych lat…
    nie ma innej drogi… tak-tak, nie-nie… i koniec.
    To, ze Pani klnie czasami, to dobrze, to normalna reakcja i nie ma sie
    czego wstydzic… to czesto po prostu bezsilnosc… sam
    Pan Jezus powiedzial: badzcie zimni albo goracy… tak cos blisko tego.
    Gdzie by mnie bylo szukac gdybym sluchala tych niemot, tych niewydarzonych
    patriotow czy innej chalastry z telewizora…
    Tzw. nasi oni nawet slowkiem nie pisna… przeciez ich interes to ten
    glupi motloch rolowac ile sie da… to my musimy nie dac sie rolowac tej
    holocie, to my musimy interesowac sie roznymi sprawami, nie tylko prywatnymi, ale musimy wreszcie nauczyc sie dbac o tzw. dobro wspolne… bo o dobro
    wlasne to my umiemy calkiem niezle sie zakrecic, ale „dobro wspolne”,
    o to to juz nie.
    To co od kilkunastu dni obnazone zostalo na blogach i Coryllus’a, i Osiejuka,
    i u Pink Panther’a… i nawet dzisiejszy wpis u Boson’a o „wykupionej ziemi”
    tez oczywiscie „za dotacje”, jak wiele spraw sie ryplo zwlaszcza tych „globalnych” to jest wlasnie to „dobro wspolne” i tu powinnismy stanac
    do boju… jak jeden maz!
    I wcale nie potrzeba zadnych merdiow. Ci ludzie tu komentujacy zrobia to znacznie lepiej od nich… i to za przyslowiowy grosz.
    Dla mnie te merdia moga juz sie w ogole nie zajmowac tymi sprawami, one
    nigdy sie tym nie zajmowaly i zajmowac nie beda… temu panstwu nalezy
    grzecznie i stanowczo podziekowac.
    … Ojciec Rydzyk wcale a wcale sie nie pomylil… kilka lat temu powiedzial:
    „Sakiewicz, Gojska-Hejke… sami rozwodnicy… eee tam! Patrzcie i sluchajcie po owocach ich poznacie” – swieta prawda!
    … a z ksiezmi tez trzeba rozmawiac… ksiadz to tez czlowiek. W swoim zyciu
    zawsze trafialam na bardzo fajnych i w porzadku kaplanow… i w Polsce
    i we Francji… ale ich droga kaplanska jest zupelnie inna niz nas swieckich,
    ale trzeba rozmawiac i oni sa bardzo otwarci, oni potrzebuja rozmow z nami,
    swoimi parafianami.
    Pozdrawiam i wszelkiej pomyslnosci dla Pani i rodzinki,

  50. Kolejna rzecz do sprzątania w Polsce, to polskie łąki NATURA 2000. Polecam bosona tekst „Kto kupuje łąki w Polsce”. No po prostu w ciula nas robią i tyle.

  51. Ależ doktryna katolików jest INNA

    Ufaj że WSZYSTKO zawsze dzieje się w zgodzie z wolą Bożą i Jemu wszystko oddawaj

    a potem DZIAŁAJ tak , jakby WSZYSTKO zależało od ciebie

    Różni święci to róznie formułowali , ale taki jest sens.

    Nie wolno siedzieć i czekać …az się samo zrobi ..natomiast ZAWSZE trzeba zacząć od rozmowy z Bogiem – modlitwy .

  52. Wywiad to jest tutaj u Gospodarza na blogu… po prostu pierwsza klasa!
    Niech sie chowa ta cala ABW i WSI!

  53. Oni doskonale wiedza, od samego poczatku. To sa wyjatkowe psuje
    i szkodniki… a ta cala niezalezna.pl to chyba gimbaza tam siedzi
    na smieciowkach i klika te „info”… no, zenada, zenada i jeszcze raz
    zenada… dno i 2 metry mulu!
    … i oni chca byc elita… chca opinie publiczna ksztalowac… Boze,
    z czym do ludzi… banda resortowych matolow.

  54. Krakow jest najczesciej odwiedzanym miastem w Polsce przed Warszawa,
    Gdanskiem i Poznaniem przez Frankow… i bardzo im sie Krakow podoba,
    zwlaszcza zabytki i widoki… i oczekuja zdecydowanie innej kultury niz
    ten gowniany festival, bo taki chlam to maja u siebie… jesli przyjezdzaja
    do Polski to szukaja tego, co dawno utracili w swoim kraju.
    Polskimi kosciolami sa oczarowani i z wrazenia zapiera im dech
    w piersiach… jak sa piekne i bogate… i zazdroszcza, ze ciagle jest
    w nich duzo ludzi.

  55. Nie pamietam kiedy bylam ostatnio na Pradze, ale chyba w ubieglym wieku.
    Jakos nie przepadam za ta druga czescia Warszawy, moze dlatego, ze
    mieszkalam w tej drugiej… ale cala Warszawa jest piekna!
    … trzeba bedzie ten euroburdel zlikwidowac po wyborach.

  56. C’est la vie!
    … a teraz dzieki donosowi coreczki caly narod polski przejrzal na oczy… bloger Toyah
    zatrzymal szatanski festival, a Tobie zal dupe sciska.
    Szukajcie sobie idiotow wsrod siebie, a straty powetujcie sobie w Westminster Abbey!
    A od polskich kosciolow precz z lapami!

  57. Tak, to juz jest na chama i na zywca… bedzie bardzo duzo pracy aby to posprzatac.
    Mam nadzieje, ze nowa wladza okaze sie rownie szybka i skuteczna w dzialaniach
    co Kuria w Krakowie.

  58. won tzn zwyciężyłem po angielsku

  59. wszystko to jedna wielka hucpa pasożydów, reszta to opętani naganiacze gry w trzy karty z resortowymi krupierami Krzysiem i Gabrysiem

  60. a ja sie zastanawiam, czy ty bylbys tak samo odwazny ze swoimi tekstami jakbysmy byli w jednym pomieszczeniu? Watpie.

  61. Historia literatury biedronkowej zaczyna się wcześniej. Chociażby w lipcu 2014 roku w serii Biblioteczka Biedronki, pojawił się piękny plakat, gdzie książka Rafała Ziemkiewicza została umieszczona w środku, a po lewej i po prawej stronie towarzyszyły jej dwie pozycje autorstwa Władysława Bartoszewskiego (!). Książka pana RZ nosi tytuł ‚Jakie piękne samobójstwo’. Jak dla mnie to co najmniej potrójne. Ale w odróżnieniu o niejakiego p. Sekuły autor do dziś ma się świetnie.

  62. A który z tekstów implikował moją odwagę? Sam na sam? W Pokoju? Rozumiem, że masz sporego atrybuta władzy, oficerze Valwser.

  63. Ja mysle, ze ty jestes na dwie garsci i max. trzy kujawiaczki i pampers do zmiany.

  64. Nie widziała buzia czółka? A może coś z mazurka? Resortowy entuzjasto.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.