Paź 092017
 

Polecono mi koniecznie bym przeczytał publikowane na początku września w salonie24 teksty Romualda Szeremietiewa. Zrobiłem to i bardzo żałuję. Nie będę ich tu streszczał, bo nie ma to sensu, są zbyt długie, nie będę polemizował z nimi, bo bym Was zanudził. Skupię się na metodzie jakiej pan minister używa do analiz politycznych i historycznych.

Oto polemizując z Zychowiczem, tak ogólnie, ze wszystkimi mniej więcej jego książkami, opiera się pan minister na cytatach tak zwanych wielkich. Ci wielcy to z jednej strony Józef Piłsudski, a z drugiej Feliks Koneczny. Co samo w sobie jest dość zaskakujące, no ale dobrze, chodzi o to, by uzyskać odpowiedni efekt, co w przypadku pana ministra oznacza oczarowanie czytelnika erudycją. W polemice z Zychowiczem chodzi generalnie o to, że Zychowicz jest za politycznym ześwinieniem się dla korzyści, nawet krótkoterminowych, a Szeremietiew deklaruje się jako polityczny idealista i obrońca honoru. Nie wiem co powiedzieć. My nigdy nie dojdziemy do niczego stosując takie metody wnioskowania i takie zestawienia. One są jednak komuś potrzebne, a ich napędem są przyrodzone deficyty polemistów. Jak jeden chce być sprytny, choć na oko widać, że sprytny nie jest, to mu zaraz inny, tak samo niesprytny zarzuca brak moralności. Wszystko to dzieje się na oczach publiczności i jest oszustwem, bo wiemy wszak wszyscy, że prawdziwe życie obydwu polemistów toczy się w wymiarach dla nas niedostępnych i według reguł, które nam się nawet nigdy nie przyśniły. O uczciwości jednak będzie trochę później. Nie ważne bowiem skąd kto bierze pieniądze i co z nimi robi, ważne za kogo chce uchodzić w oczach narodu. I tak Zychowicz chce być przewidującym najgorsze politycznym realistą, a Szeremietiew straceńcem ocalającym honor żołnierza i narodu. Co to wszystko ma wspólnego z nimi rzeczywiście musicie ocenić sami. Mamy więc pierwszy zgrzyt – jawną niezgodność deklaracji z życiem jakie prowadzą składający deklaracje. To jest do przyjęcia, bo ludzie zwykle nie mówią prawdy i chcą uchodzić za kogoś innego niż to jest naprawdę. Pytanie jakie oni korzyści chcą osiągnąć poprzez taką postawę. Zychowicz na marnym bardzo i płytkim rynku książki chce być niczym pałac kultury w Warszawie – widomym symbolem wielkości, socjalistycznym w treści i nowoczesnym w formie. Czego chce Szeremietiew trudno zgadnąć, ale z komentarzy pod tekstami wywnioskować można, że chce być znowu ministrem. Poznajemy to także po tym, że obok jego zdjęcia widnieje napis – dr.hab nauk wojskowych. Ja nie wiem co to są nauki wojskowe, ale przytoczę taką anegdotę. Przychodził do mnie kiedyś na targi emerytowany pułkownik, pancerniak z Żagania i mówił tak: panie Gabrielu, niech pan sobie nigdy nie da wmówić, że strategia jest nauką. To jest sztuka, przede wszystkim sztuka. I ja mu uwierzyłem. Wiary tej trzymam się do dziś i to tyle w temacie wiarygodności byłego już ministra Szeremietiewa.

No, ale wracajmy do cytatów. Mamy u Szeremietiewa z jednej strony Piłsudskiego, który doradza Beckowi – balansujcie ile się da, a jeśli się nie da podpalcie świat, a z drugiej Konecznego, który pisał, że Polacy są jedynym narodem stosującym zasady moralności w polityce. Tako rzecze Szeremietiew. To ja się może w tym miejscu posłużę cytatem z marszałka, cytatem wszystkim znanym – naród wspaniały, tylko ludzie kurwy. I to tyle jeśli idzie o moralność, jaką Polacy stosują w polityce, oraz o ocenę tego stanu przez najwybitniejszego, zdaniem Szeremietiewa, polskiego męża stanu.

Nie można prowadzić polemik z Zychowiczem za pomocą tej zwietrzałej erudycji i cytatów, którymi da się udowodnić wszystko. To jest coś niesłychanie krępującego i degradującego byłego już ministra Szeremietiewa, ten styl i ta metoda. Nie jest także istotne czy Polacy mogli iść z Hitlerem na Moskwę czy też za wszelką cenę musieli ocalić honor. To są problemy sztuczne, służące wyłącznie temu, by deficyty dręczące obydwu panów nieco złagodniały, a oni sami mogli zaczerpnąć paru haustów sławy.

W swoich wrześniowych tekstach minister Szeremietiew przechodzi gładko od Zychowicza do budowy systemu obrony terytorialnej. Cały czas skupiając się na tych rzekomych naukach wojskowych. My nie możemy się tym zajmować, bo nas ciekawi wyłącznie to dlaczego Polacy muszą płacić krwią i życiem za idiotyczne decyzje polityków. Jeśli zaś idzie o wojnę i jej skutki historia daje odpowiedź na to, kto najlepiej wychodzi na wojnie – ten, który się trzyma od niej z daleka. Polska nie mogła się trzymać z daleka od wojny, albowiem pokolenie, które odzyskało niepodległość, pokolenie, które czcimy, to byli terroryści, agenci obcych mocarstw, ludzie obyci z bronią i niczego nie posiadający na własność. Polskę zaś traktowali tak, jak swoje aktywa z czasów prowadzenia działalności wywrotowej – łatwo przyszło, łatwo poszło. O czym świadczy choćby ten cytat z Piłsudskiego przywołany przez byłego ministra Szeremietiewa. W tym miejscu tkwi problem podstawowy – ojczyznę wywalczoną łatwo stracić z istoty, bo mechanizm walki jest nieprzewidywalny, strategia jest sztuką, a nie nauką, a w polityce gra się znaczonymi kartami. Poza tym moment walki, bez przerwy podnoszony przez polityków, historyków i publicystów jest fałszywy. Polska bowiem powstała nie w wyniku bezpardonowej walki, ale w wyniku umów międzynarodowych. W wyniku walki ona się miała tylko zmniejszyć do rozmiarów odpowiadających zapisom w negocjacyjnych preliminarzach. No, ale ograniczono ją w nieco węższym zakresie, to znaczy wystawała kawał za linię Curzona, ale nie sięgała tam gdzie powinna i to był kłopot podstawowy. Do czego służy propaganda walki, która jest główną treścią polskiej dumy narodowej? Do zastawiania pułapek. Ludzie zajmujący się walką zawodowo to przeważnie świry, albo oszuści, którzy tylko mówią o walce, a w rzeczywistości są przedstawicielami handlowymi koncernów zbrojeniowych, ich zadaniem zaś jest zawarcie najbardziej korzystnego dla tych koncernów kontraktu, który z istoty musi być najbardziej niekorzystny dla kupującego. Musi, podkreślam inaczej, nie ma sensu cała propaganda walki i rzekomych moralnych problemów z nią związanych. Rzekomych, bo jedyny problem moralny związany z walką daje się streścić w zdaniu – kogo zabić, a kto ma ocaleć? I to musi być ustalone na początku zanim walka się zacznie. Od tego właśnie założenia powinny rozpoczynać się wszystkie dyskusje Polaków o wojnie. Jak wiemy one się zaczynają od czegoś innego i szans na zmianę tego stanu nie widać. Widać za to mapki, rysowane przez ministra Szeremietiewa, gdzie zaznaczono w jakim zakresie i na jakich obszarach rozwijać ma się obrona terytorialna. Zanim przejdę do omówienia tego problemu, rzeknę jeszcze słowo o wyzwoleniu ojczyzny. Otóż najlepiej mają się te ojczyzny, które nie zostały wyzwolone, nie okupiono ich krwią i blizną, a ich wolności nie mierzy się grobami. Najlepiej mają się te ojczyzny, które zostały po prostu wyreklamowane z opresji za pomocą pieniądza, czyli po prostu wykupione, przy korzystnych koniunkturach międzynarodowych. Takie jak Finlandia na przykład. Oczywiście, minister Szeremietiew wspomniał o Finlandii i o jej bohaterskich żołnierzach walczących z Rosjanami. Ja jednak chciałem dorzucić tu coś od siebie, to mianowicie, że Finowie w przeciwieństwie do Polaków, mieli prócz żołnierzy jeszcze polityków. Mieli też stosunkowo niewielu zdrajców, o czym my nie chcemy pamiętać. Bo zdrajca w Polsce to ten co trzyma z Niemcem. Osobnik wpatrzony w zdobycze socjalizmu zdrajcą nie jest, może być co najwyżej zabłąkaną owcą, której los dzieli Polaków i przez to nie mogą oni się porozumieć w kwestiach ważkich. Ta różnica w ocenie zaburza nam całkowicie obraz i czyni nas bezbronnymi wobec propagandy wojennej lansowanej przez oszustów. O propagandzie wojennej, która jest kluczem do zrozumienia naszej sytuacji nie zająknął się ani Zychowicz ani Szeremietiew. Oni obaj bowiem są na takiej pozycji, że mogą mówić wyłącznie o sprawach z punktu widzenia strategii kluczowych. My jednak wiemy czym jest strategia, bo nam to powiedział pułkownik czołgista i przez to trzymamy do obydwu panów dystans.

Przy tak zarysowanej klasyfikacji zdrajców, we wrześniu 1939 roku największym zdrajcą był Śmigły Rydz, który wydał rozkaz – z sowietami nie walczyć. Cała propaganda państwowa przez dwie dekady opiewała bohaterstwo, poświęcenie i czyn żołnierza polskiego, a wszystko to zostało zwieńczone rozkazem naczelnego wodza – z sowietami nie walczyć? Że też żaden z erudytów nie widzi w tym sprzeczności i jawnej zdrady, jakie to jest, prawda, niezwykłe….

Prócz Piłsudskiego i Konecznego cytuje także Romuald Szeremietiew samego Stalina, ten zaś miał powiedzieć do Wasilewskiej, że Polska nie może być republiką radziecką, bo nie wnosi się do domu gniazda os. Cytat ten, zgaduję w ciemno, działa na ministra Szeremietiewa niczym afrodyzjak, bo on czuje się jedną z tych os, co to kąsają wrogów. Ja zaś tylko przypomnę rzecz ministrowi znaną przecież, że Polska powojenna, podobnie jak przedwojenna powstała w wyniku umów międzynarodowych. Stalin zaś miał tu na miejscu całą armię gotowych na wszystko sprzedawczyków i zdrajców, którzy swoje sprzedawczykowskie i zdradzieckie tradycje kultywowali jeszcze przed wojną. Polska nie była żadnym gniazdem os i niemożliwe było wniesienie jej do ZSRR, domu wielu narodów, bo nie tak się umawiano w Jałcie. Działalność zaś agentów brytyjskich i amerykańskich w Polsce powojennej, o czym minister powinien pamiętać, była jawna w zasadzie i każdy wiedział o kogo chodzi. Bredzenie o gniazdach os w sam raz wpisuje się w dzisiejszą propagandę walki, którą nasze państwo zasłania brak doktryny i pomysłu na istnienie. Tyle, że dziś nie podnosimy sukcesów polskich żołnierzy, ale ich wyższość moralną w obliczu śmierci. Nie wiem czym to się skończy, jakimś wykolejeniem moim zdaniem i upadkiem tak straszliwym, jakiego jeszcze nie było. Jest jednak szansa, że minister Szeremietiew tego nie doczeka i tylko my będziemy musieli się tej katastrofie przyglądać.

Teraz słów kilka o żołnierzach zawodowych. Kim oni są? To są ludzie, którym się płaci niemałe pieniądze za to, by byli gotowi na śmierć, kiedy przyjdzie pora. Czy oni traktują serią tę misję? A gdzie tam…Wojsko jest to bowiem organizacja hierarchiczna, gdzie rządzą hierarchie niejawne. Stawiam taką oto hipotezę roboczą, że najważniejszy w wojsku jest ten, który ma dostęp do najbardziej lukratywnych kontraktów, ważni są także ci, którzy go na ten odcinek wstawili i obdarzyli zaufaniem. Wojsko bowiem to rynek. I każdy zawodowy żołnierz wie, że na rynku da się każdego wyreklamować od śmierci, trzeba tylko znać odpowiednie osoby. Prawdy tej nie można jednak za nic w świecie ujawnić, a do jej zakrywania służy właśnie propaganda walki tłoczona przez media, polityków, publicystów i pisarzy. Nie ważne czy opowiadających się za walką czy przeciw niej. Chodzi o to, że wojna zaczyna się od ustalenia na samym początku kto ma zginąć, a kto ma przeżyć. I nie ma od tej reguły odstępstw. Dlatego właśnie dobrze jest mieć na podorędziu dużą grupę ludzi gotowych zginąć, którzy ani wojny ani śmierci nie traktują poważnie, a o walce nie mają zielonego pojęcia. Najlepiej jednak, by wśród osób gotowych umrzeć lub przynajmniej niezorientowanych co do realiów wojny panowała jakaś hierarchia. Mamy więc na samej górze oficerów świadomych, niżej troszkę karierowiczów, jeszcze niżej wygodnickich z małych miasteczek, potem idzie obrona terytorialna, a na końcu stoi ideowa młodzież śpiewająca kuplet, w którym brzmią słowa – od urodzenia dumni z pochodzenia. I na to wychodzi minister Szeremietiew i rozpoczyna swoją polemikę z Zychowiczem, której kibicują ludzie nie mający pojęcia o tym, którą stroną w kierunku wroga trzyma się karabin. Ja też nie mam o tym pojęcia, ale ja nie uprawiam poezji wojennej i nigdy nie będę tego robił. Na dziś to tyle. Miłego dnia.

Jak pewnie już wszyscy wiedzą okoliczności zmuszają mnie do ogłoszenia tutaj pokornej prośby o wsparcie tego bloga. Jeśli ktoś uzna, że moja ośmioletnia, jakże intensywna działalność, warta jest jakiegoś zaangażowania, ponad wpisanie komentarza pod tekstem, będę mu nieskończenie wdzięczny za pomoc.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim, 

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

[email protected]

Teraz inne ogłoszenia.

Oto musimy stanąć w prawdzie i ponieść odpowiedzialność za nieprzemyślane decyzje jakie stały się moim udziałem w tym i pod koniec zeszłego roku. Po sześciu latach prowadzenia wydawnictwa wiem już mniej więcej w jakich cyklach koniunkturalnych się poruszamy. Oczywiście nie potrafię tego opisać, ale biorę rzecz na wyczucie. I to wyczucie mówi mi, że jeśli nie zaczniemy już teraz opróżniać magazynu z książek, które na pewno nie będą się dynamicznie sprzedawać, położymy się na pewno. Nic nas nie uratuje. Zanim przejdę do rzeczy, chciałem coś jeszcze zaznaczyć. To mianowicie, że od dziś nie słucham nikogo. Nie biorę pod uwagę żadnych opinii, rad, cudownych przepisów na biznes i zwiększenie sprzedaży, nie robię też nic, co nie jest bezpośrednio związane z moją pracą. Słucham tylko siebie. Howgh. Weźcie to pod uwagę. Teraz clou. Nie sprzedamy nakładu wspomnień księdza Wacława Blizińskiego. To jest dla mnie już dziś jasne. Zajmują one poważną powierzchnię w magazynie i ona musi się zwolnić. Nie sprzedamy tego, bez względu na deklaracje jakie padają na temat tej książki oraz jej autora. Nie sprzedamy jej nawet wtedy jeśli obniżę cenę bardzo drastycznie, bo doświadczenia z obniżaniem cen książek mamy już za sobą i one nas o mały włos nie doprowadziły do katastrofy. Pomysł jest więc taki – wszystko co uzyskamy ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego, pod odliczeniu podatków rzecz jasna, zostanie przekazane na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie proboszczem jest dziś nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek. To nie jest ekstrawagancja tak wielka jak „dżdżownica jest to:”, ale uważam, że trzyma jakiś standard. Nie mogę inaczej. Tak więc jeśli ktoś chce pomóc w remoncie kościoła i plebanii w Liskowie, niech kupi jeden egzemplarz książki księdza Blizińskiego i komuś go podaruje.

Zapraszam na stronę www.basnjakniedzwiedz.pl Michał wrócił już z urlopu, więc FOTO MAG jest już czynny. Zapraszam także do Tarabuka, do księgarni Przy Agorze w Warszawie. Do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu Gufuś w Bielsku Białej, do sklepu Hydro Gaz w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim. Nasze książki są także dostępne w Prudniku w księgarni „Na zapleczu” przy ulicy Piastowskiej 33/2

  156 komentarzy do “Treserzy czyli triumf deficytów”

  1. Ja bym radził Szeremietiewowi aby spłodzil  opasle dzieło pt. Jak przy pomocy meteod prowadzenia wojny podjazdowej i dywersji zwiększyć wykładniczo ilość męczenników w narodzie. Poradnik naukowy.

  2. „wojna zaczyna się od ustalenia na samym początku kto ma zginąć, a kto ma przeżyć”

    „patriotom” pisuarowym wydano rozkazy, że od szczepionek zginąć mają Polacy, zaczynając od dzieci. czytelnicy „w sieci” przestali kupować to gówno, gdy zaczęło bluzgać na rodziców chroniących dzieci przed szczepionkami.

  3. Jeszcze raz napiszesz coś o szczepionkach i wylatujesz

  4. > kto najlepiej wychodzi na wojnie – ten, który się trzyma od niej z daleka. Polska nie mogła się trzymać z daleka od wojny, albowiem … pokolenie, które czcimy, to byli terroryści, agenci obcych mocarstw, ludzie obyci z bronią i niczego nie posiadający na własność. Polskę zaś traktowali tak, … – łatwo przyszło, łatwo poszło.
    No tak. Terroryści prowadzą i rozdają „awans” społeczny i wychowują innych jako terrorystów.

    >Polska bowiem powstała nie w wyniku bezpardonowej walki, ale w wyniku umów międzynarodowych. W wyniku walki ona się miała tylko zmniejszyć do rozmiarów odpowiadających zapisom w negocjacyjnych preliminarzach. No, ale ograniczono ją w nieco węższym zakresie, to znaczy wystawała kawał za linię Curzona

    > jedyny problem moralny związany z walką daje się streścić w zdaniu – kogo zabić, a kto ma ocaleć? I to musi być ustalone na początku zanim walka się zacznie. Od tego właśnie założenia powinny rozpoczynać się wszystkie dyskusje Polaków o wojnie.

    > Najlepiej mają się te ojczyzny, które zostały po prostu wyreklamowane z opresji za pomocą pieniądza, czyli po prostu wykupione, przy korzystnych koniunkturach międzynarodowych. Takie jak Finlandia

    > Bo zdrajca w Polsce to ten co trzyma z Niemcem. Osobnik wpatrzony w zdobycze socjalizmu zdrajcą nie jest, może być co najwyżej zabłąkaną owcą, … Ta różnica w ocenie zaburza nam całkowicie obraz i czyni nas bezbronnymi wobec propagandy wojennej

    >żołnierzach zawodowych. Kim oni są? To są ludzie, którym się płaci niemałe pieniądze za to, by byli gotowi na śmierć, kiedy przyjdzie pora….Wojsko jest to bowiem organizacja hierarchiczna, gdzie rządzą hierarchie niejawne….najważniejszy w wojsku jest ten, który ma dostęp do najbardziej lukratywnych kontraktów … Wojsko bowiem to rynek. I każdy zawodowy żołnierz wie, że na rynku da się każdego wyreklamować od śmierci, trzeba tylko znać odpowiednie osoby. .,.. dobrze jest mieć na podorędziu dużą grupę ludzi gotowych zginąć, którzy ani wojny ani śmierci nie traktują poważnie, a o walce nie mają zielonego pojęcia. …  panowała jakaś hierarchia. Mamy więc na samej górze oficerów świadomych, niżej troszkę karierowiczów, jeszcze niżej wygodnickich z małych miasteczek, potem idzie obrona terytorialna, a na końcu stoi ideowa młodzież

    Na czele ideowej młodzieży i obrony terytorialnej stoją zapewne rozwrzeszczane niewiasty (wydające się odważne) i znikające z miasta bez słowa, gdy padają pierwsze trupy – jak drzewiej bywało (na co była zwrócona uwaga w wcześniejszych tekstach).

    Dziękuję za świetny tekst.

  5. tak, zapomniałem o patriotycznych niewiastach

  6. tak mi sie skojarzylo …  : – )

    „panie Gabrielu” …  liczenie tez jest sztuką

    https://www.salon24.pl/u/niewolnik/586493,nr-0349-sztuka-liczenia 

  7. Obecni żołnierze zawodowi to są mistrzowie chodzenia na L4. Największym ciosem dla nich było zmniejszenie wysokości zasiłku chorobowego ze 100 na 80% wynagrodzenia, czyli ujednolicenie z pracownikami podlegającymi pod kodeks pracy. Podobnie jak w naszej najdzielniejszej policji. Teraz płaczą, że to straszna niesprawiedliwość. W przypadku wojny też pójdą an L4.

  8. Z sowietami i Niemcami nie walczyć, czeska odpowiedz symetryczna ? Rydz zdrajca, ostre spojrzenie. Implikacje dzisiaj. Błąd strategiczny na pewno;  czy inne rozkazy ?Kogo? Kiedy ? Decyzja przed 01\09. Ja bym najpierw z nim chciał pogadać. Londyn? A Waszyngton ? Tchórzem nie był, wrócił.  Skoro Czesi startowali w X wieku bez eliminacji, a teraz miernie ludnościowo i terytorialnie, to ich droga nie jest wzorem. Wiednia nie ratować, logiczne . Czy Jan III był honorowym lennikiem durniem, czy zdrajcą ? Na ten przykład. A inne przykłady same się cisną.

  9. Flaga ma kolor biało-czerwony. Czy z białą nam w tym miejscu do twarzy ? Jasne nikt nie chce ginąć. Trzeba majdan z polami, lasami, miastami,rzekami,górami i morzem spakować i przenieść na antypody. Innej drogi nie widzę. Na koniunktury światowe nie mamy wpływu.

  10. Masz na myśli to, że zachował się biały kolor na naszej fladze bo miliony Polaków zginęło w czasie wykonywania zadać z niejawnych ośrodków?

    Gdzie jest jawna Władza Polska stojąca na straży Kościoła w Polsce i za granicą, aby stanąć na swoim stanowisku i do końca nie przepuścić wroga?

     

    >górami i morzem spakować i przenieść na antypody.

    Masz na myśli nieunikniony determinizm geopolityki i nie istnienie sponsoringu i ochrony władzy socjalistycznej?

  11. Dzięki Gospodarzowi kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że wszelkie harce publicystyczne okraszane wielkim zadęciem emocjonalnym służą jedynie odwracaniu naszej uwagi od spraw ważnych, czyli zawracaniu głowy.

    Jest to  aż nadto jest widoczne w moralizatorskim tonie Panów Szeremietiewa i Zychowicza, ale też wieeelu innych – pouczających nas o tym, co słuszne.

    Nie można wskazywać na jakąkolwiek słuszność, jeśli nie mamy pojęcia o … porządku rzeczy, rzeczy dla nas najważniejszych.

    Słuszne jest z pewnością myślenie samodzielne i nie wolno pozwolić, aby ta umięjętność została nam amputowana!!!

  12. Dzisiejszy Toyah pieknie sie komponuje z watkiem ludzi, ktorzy gotowi sa zginac, ani wojny ani smierci nie traktujac powaznie.

  13. ” Najlepiej mają się te ojczyzny, które zostały po prostu wyreklamowane z opresji za pomocą pieniądza, czyli po prostu wykupione, przy korzystnych koniunkturach międzynarodowych. Takie jak Finlandia na przykład”

    I Szwajcaria ma się dobrze i nawet Nowa Zelandia. Ale my mamy Polskę tu gdzie mamy a nie na Madagaskarze, wiec te rozważania trochę od czapy.

  14. Naprawdę od czapy? To co bracie szykujesz się już do wojny partyzanckiej?

  15. Kiedy będzie następny odcinek?

  16. Nie, ale wśród dziesiątek rożnych koncepcji opcja uzbrojenia się po zęby nie jest najgorsza. Nawet patrząc na 1939 rok, Sowieci nie wkroczyli do Polski 17 września bo tak się umówili z Niemcami – wkroczyli dlatego bo było to możliwe i bardzo łatwe do wykonania.

  17. Minister AM wie o tym podobnie jak i RS i po to jest ta obrona terytorialna, żeby przeciwnik miał do kogo postrzelać.

  18. Żołnierz zawodowy to w przybliżeniu odpowiednik historycznego najemnika. Oni też wiedzieli jak wyreklamować się od śmierci. Nie wiem czy to prawda, ale spotkałem się z modlitwą najemnika z okresu wojen włoskich „Daj Panie Boże sto lat wojny i ani jednej bitwy”.

    Hierarchie wojskowe pięknie przedstawione. Dziękuję!

  19. Bo nie ma dobrego żołnierza jeśli nie wierzy, że za śmierć w bitwie czeka go nagroda w przyszłym świecie. Tylko tacy walczą dobrze i do samego końca. Reszta to hołota.

  20. A to zupełnie inaczej niż w naszych zakładach zbrojeniowych, w których pracownice modliły się o jak najdłuższą wojnę w Iraku, bo miały pracę, a może też i premię. Padłam, jak usłyszałam taką w tv

  21. W przypadku wojny też pójdą an L4.

    Nie wiem jak jest z kondycją fizyczną wojska, policji, straży pożarnej i innych służb mundurowych, różni tacy wredni wrzucają filmy na jutuba jak ten 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=qiJxSSBKLqk

    To pewnie wyjątki. 🙂 Ale jakiś czas temu trafiłem na grupę mundurowych zielonych która dopiero co wyszła z jednostki (Żwirki i Wigury, Warszawa), która była delikatnie mówiąc puszysta, no chyba że włożyli za ciasne mundury… 🙂 na szczęście dla takich też jest nadzieja, nawet jeśli nosiliby okulary:

    https://www.youtube.com/watch?v=NJ1p5Slus3k

  22. Oni chyba myślą, że Rosja rusza na Polskę tak sama z siebie, bez zgody i poparcia mocarstw Zachodu. Może tak bywało w czasach skrajnie archaicznych. Skoro jednak Rosja działa wobec Polski w zgodzie i porozumieniu z całym postępowym Zachodem, to rozważania o takiej czy innej armii są jakby nie po kolei, i nie aż tak istotne. Może i lepiej mieć silną armię, bo wówczas można wynegocjować lepsze warunki kapitulacji? Z drugiej strony gdy polska armia będzie bogato uzbrojona i liczna, to „straty w ludziach i sprzęcie” będą wyższe.

  23. Rosja nigdy nie rusza na Polskę bez akceptacji zachodu, musimy to zapamiętać

  24. No tak, w myśl zasady przedrozbiorowej „słaba Polska nie będzie zagrażać innym”.

  25. Można się zastanawiać w jakiej sytuacji Zachód znów nas poszczuje Rosją. Chyba gdyby Polska wspólnie z Litwą, Białorusią i Ukrainą kombinowała nad jakimś organizmem o mocnej gospodarce.

  26. > za śmierć w bitwie czeka go nagroda

    to nie jest dobry żołnierz z silna wiarą, tylko np. efekt prania mózgu niektórych słabych w pseudokościle, który terroryzuje „swoich”.  A letnia wiara szybko się muzułmanom urealni, gdy nie będą mieli pieniędzy i zwycięstw – tak jak gwardii ludowej.

     

    Silna wiara jest Darem Pana Boga, który zgadza się też, aby można było złożyć swoje życie w ofierze za swoich bliskich.

  27. W ogóle zlikwidujmy MON i  A.M. też – najlepiej fizycznie. A żołnierzy do krosen tkackich, bo to „hołota”.  Siedźmy po domach cicho, może się nikt nie zorientuje, że jesteśmy między Odrą a Bugiem. I niech Hanka sprywatyzuje jednostki, sprzęt i poligony.

  28. Jesteś głupi sam z siebie czy nasłany?

  29. W  normalnych czasach za defetyzm się rozstrzeliwało, lub wisiało, lub głowę dawano.

  30. Kiedy się czyta komentarze użytecznych na tym blogu to ręce opadają. Czytają teksty i ksiązki Maciejewskiego. Czytali /prawdopodobnie/ H.Korwina Milewskiego. I nic z tego nie zostało. Żadnej refleksji. To ja tylko zapytam i niech mi któryś odpowie, dlaczego Czesi mając wojsko, uzbrojenie najlepsze w Europie /Niemcy dopiero się u nich obłowili/ nie podjęli walki? Tylko proszę nie mówić, że to z tchórzostwa. To samo Francuzi.

  31. Najpodlejszy rodzaj głupoty to głupota aktywna.

  32. Spokojnie, tu właśnie chodzi o to, że ma być dużo młodych ludzi uzbrojonych po zęby. Trzeba ich jakoś wzmóc, to jasne, szkoda że tak głupio ale nie wymagajmy zbyt wiele. Mamy duże tradycje w tworzeniu podziemnej, partyzanckiej armii „do obrony pańskich stogów”. Tylko, skoro stogi nie są już pańskie, to i armia nie musi być podziemna.

  33. Nie schlebiam, to prawda. Posiadłem za to umiejętność poprawnego adresowania przesyłek do odbiorcy.

  34. O które przesyłki chodzi, to je odeślę

  35. Leci na żywo właśnie teraz JO goszczący specjalistę od geopolityki…

  36. Otóż też bym chciał dużo młodych uzbrojonych po zęby i celnie strzelających, ale wolałbym aby broń nie była w magazynach wojskowych, alew każdym domu, podobnie jak w dworkach szlacheckich i domach chłopskich.

  37. Niezłe.

    A zaraz potem Królowo pokoju, módl się za nami.

  38. I doczekasz się. Ale nie ma to na celu, żeby Polska stała się katolickim mocarstwem mlekiem i miodem płynącym. Chodzi o to, żeby plony były dobre, a ludzie zyli dosta…tecznie.

  39. Polska ma w tej kwestii tyle do gadania, co zając na polowaniu.

  40. A czemu nie można pisać o sczepionkach ?

  41. można, ale pod tekstem o szczepionkach. To jest tekst o szczepionkach?

  42. Czesi nie produkowali uzbrojenia, aby się bronić. B.proszę się nie kompromitować, nie sądziłem….

  43. Przydał by się „Poradnik medyczny”. Co raz częściej pod notkami dyskusje na ten temat. Może w SN ktoś taki blog uruchomi. Skończy się wekslowanie tematów.

  44. To po co je mieli na stanie wojska? Dla postrachu?

  45. Oczywiście, nie produkowali żeby się bronić. Umocnienia w Sudetach też zbudowali ot tak sobie, dla żartu…lepiej idź stąd, dobrze…

  46. O naszym wykładowcy na wojsku mowiono, że ma doktorat. Tytuł jego pracy doktorskiej był: Krok defiladowy na terenach podmokłych.

  47. A pracownicy soli w Kłodawie modlili się o obfite zimowe  opady śniegu, bo przy ich deficycie nikt nie chciał kupować soli, żeby sypać ją  na drogach i chodnikach.

    I nie było na premie na „gwiazdkę”.

    Czy to takie dziwne?

  48. z Litwą i z Ukrainą, powiadasz?

  49. „I tak Zychowicz chce być przewidującym najgorsze politycznym realistą, a Szeremietiew straceńcem ocalającym honor żołnierza i narodu.”

    Kolejna zabawa dzieci w piaskownicy. Pan Szeremietiew jest wyznawcatej samej filozofii o ktorej wspominal niegdys Coryllus: zebysmy mieli tylko troche wiecej Losi i Karasi to ho.ho, wtedy bysmy im pokazali.

    Pan Romuald nie rozumie albo nie chce przyjac do wiadomosci ze Polska przedwojenna (a i powojenna rowniez) byla, jak to ktos ladnie okreslil na stronie o Powstaniu Warszawskim, „mrowka na szachownicy.”

    Ze zadne ilosci karasi by niczego nie zmienily bo wczesniej juz powazni gracze postanowili dokonac tzw. resetu i totalnie przetasowac swiatowe karty.

  50. My musimy Rosjan nawrócić na tradycyjną wiarę katolicką. Tylko w ten sposób możemy zawrzeć z nimi trwałą przyjaźń i uwolnić ich od uzależnienia od naszych zachodnich, za przeproszeniem, przyjaciół. A żeby to osiągnąć, najpierw sami musimy się w kwestii tradycji katolickiej ogarnąć, i to wbrew większości hierarchów kościelnych, którzy marzą o sprotestantyzowaniu Kościoła katolickiego.

  51. „Do czego służy propaganda walki, która jest główną treścią polskiej dumy narodowej? Do zastawiania pułapek. Ludzie zajmujący się walką zawodowo to przeważnie świry, albo oszuści, którzy tylko mówią o walce, a w rzeczywistości są przedstawicielami handlowymi koncernów zbrojeniowych, ich zadaniem zaś jest zawarcie najbardziej korzystnego dla tych koncernów kontraktu, który z istoty musi być najbardziej niekorzystny dla kupującego.”

    Ja coraz bardziej niepokoje sie gdy widze jak ministrowi Obrony Narodowej Antoniemu Macierewiczowi nabrzmiewaja na skroniach zyly gdy podczas kolejnych obchodow mowi o walce i o potrzebie poswiecen i ofiary.

    Kupuje zawziecie smiglowce i rakiety (a raczej mowi o kupowaniu juz od dwoch lat) a jego kolega z drugiego ministerstwa – Witold Waszczykowski po dlugich i trudnych poszukiwaniach znalazl w koncu przyjaciela i sojusznika, i to nie byle jakiego: Wielka Brytanie.

    Czy nie lepiej byloby zawrzec jakies scisle przymierze z Litwa albo ze Slowacja na przyklad?

    Mniej by sie z nas smiali.

  52. Tak, produkowali S-32 w wersji z pływakami, żeby w Sudetach lądować. Albo na Wełtawie. Nic tu po mnie.

  53. Przykro mi, na wiki wszystkiego się nie wyczyta. Z mądrym lepiej zgubić.

  54. ale czy tylko S-32 produkowali w Czechach?

  55. Jak wyglądała okupacja niemiecka w Czechach albo we Francji? A jak w Polsce?

  56. Litwini lub Słowacy mogą dojść z nami do porozumienia wyłącznie na najtwardszym z możliwych gruncie wiary. A to implikuje konieczność przywrócenia królestwa przedrozbiorowego z tradycyjną wiarą katolicką jako wyznaniem panującym. Zanim to nie nastąpi, nie ma o czym gadać.

    Pokazanie pełnej prawdy o zamordowaniu błogosławionego księdza Jerzego i zbrodni 10 kwietnia stanowi wielki krok w stronę restytucji Polski przedrozbiorowej.

  57. Jeszcze raz gratulacje!

    Sorry za OT ale taka mnie refleksja naszła.

    Nabijasz klikalność czyt. kabzę Karnowskim i dlaczego nie skorzystać z tej opcji, ktora chyba kiedyś była już tutaj sugerowana czyli reklamy np Adsense googlowy.

    Wg jednego z wielu tzw kalkulatorów jest o co powalczyć i jestem pewien, że czytelnicy się nie obrażą 😉

    http://www.siteprice.org/website-worth/coryllus.pl

  58. Produkowali wszystko w zasadzie i w ilościach im nie potrzebnych, w wysokiej jakości z zaawansowanym know-how. Chyba okrętów podwodnych nie konstruowali. Armia czeska zamawiała modele podstawowe i nie najnowsze…i nie te ilości.

  59. No wiem, że takiego ryzyka nie ma. Szczególnie z Litwą i Ukrainą.

  60. Cały problem z OT jest taki, że mianowicie w Kauflandzie nie da się bronić bo jest lekka obudowa , a o tym już Pan R.Sz. zapewne nie pomyślał.

  61. Piłsudski pozbawił Konecznego rektoratu w Wilnie za to, że te zgodnie z historiozofią zaklasyfikował rządy Piłsudskiego do cywilizacji turańskiej

  62. słaby rozum zagraża też innym, szkoda Polski mieszać w takie zagrożenia

  63. Najlepiej załóż własny blog i zobaczysz ile osób zechce coś z tobą zgubić….

  64. Ale wpierw Rosja ma zostać poświęcona ,zgodnie z wolą M.Bożej w Fatimie,a na to się nie zanosi…

  65. was pierwszych wezmą na celownik

  66. Ech, znam takie, które zamawiały Mszę Świętą o udaną operację, a chodziło im o zamordowanie własnego dziecka w łonie.

    Dlatego ciągle mnie to dziwi.

  67. >ludzie, którym się płaci niemałe pieniądze za to, by byli gotowi na śmierć, kiedy przyjdzie pora…
    >zaczyna się od ustalenia na samym początku kto ma zginąć, a kto ma przeżyć. I nie ma od tej reguły odstępstw…

    Strategiczna sztuka przetrwania Hohenzollernów

  68. Fantastyczny wpis…

    … po prostu kapitalny  !!!

    Ja Szeremietiewa przeczytalam tylko raz… jakis czas temu… u Jankego na „pejsbuku”.  Rzeczywiscie tekst byl dlugi… po przeczytaniu polowy nie wiedzialam o czym ten  stary dziad pisze… zwykle takie teksty sobie odpuszczalam, ale mysle sobie – nie – przeczytam do konca.  Tekst przeczytalam do konca… i doprawdy nie wiedzialam o czym ten trep napisal.

    Nigdy ten czlowiek nie mial i nie bedzie mial dla mnie zadnej charyzmy…

    … nie moge uwierzyc, ze tych dwoch prowadzi jakis dialog… stary mamela Szeremietiew z tym jelopem niedouczonym… ale z „fundacji”… Zychovicziusem… to jest normalnie  DNO  i 2 metry mulu  !!!

    Dobrze, ze Pan ich  ZAORAL  !!!

  69. Może choć na teownik nas wezmą. I kto to jest według ciebie „was”?

  70. Nic im to nie pomogło…siedmiu synów, potencjalnych spadkobierców i co?

  71. odpowiedz na pana post „Myślisz, że to chodzi o nas?” czyli pana środowisko

  72. Cala Polska bedzie Pana ogladac i sluchac…

    … i nie ma sposobu zeby bylo inaczej… nie ma opcji aby sie z Panem nie zgodzic… ciesze sie i gratuluje.

  73. Całe? Łącznie z funkcjonariuszami kontrwywiadu?

  74. pan użył „nas” więc lepiej wiesz. jedno jest pewne: pisuary was nie lubią

  75. I słusznie, gdyż my sikamy wyłącznie do umywalek.

  76. No…

    … „morze”  ten zdychajacy i bankrutujacy zachod szczuc Rosja… zwlaszcza jak francuska administracja  BUNTUJE  SIE  przeciw „Jupiterowi”… i jutro z wscieklosci i zlosci beda  protestowac w calej Francji … przeciwko niskim zarobkom i 10-godzinnej pracy dziennie  !!!…

    … do tego przylaczaja sie… licealisci i studenci  !!!

  77. potakiwacze się buntują? z jakiego powodu?

  78. Bo „zabojady” sa cwane…

    … ale dzis – dzieki Bogu –  NIE  MA  chetnych  do wojaczki… we Francji do armii organizuje sie…  WOLONTARIUSZY  !!!   Nie ma zadnego zainteresowania armiia  i sluzbami wojskowymi… bardzo kiepsko Franki za te „robote” placa…

    … w ubieglym tygodniu pokazywali w telewizorze reportaz, jak dzis „rekrutuje sie” zolnierza do armii… to jest smiech na sali  !!!

  79. minister A.M. jest na prawo, ale nie od ściany tylko sam nie wiem od czego.

    Stężenie  antyrosyjskich nonsensów w jego każdej publicznej wypowiedzi wywołuje narzucająca się refleksję, a mianowicie że jego antyrosyjska fobia wygląda jak odmiana  wariantu znanego  jako  okrzyk  „łapaj złodzieja!”

  80. To kto będzie pracował na imigrantów?

  81. ależ to nasi dobrzy znajomi, to inaczej działa

  82. na pewno z tego co zamieszczono we Frondzie w żaden sposób to nie wynika.

    O „was” to może ewentualnie chodzić Zybertowiczowi.

  83. mylisz się; jesteśmy ich jedyną nadzieją

  84. na każdego jest segregator, na niego też

  85. to jest ideał: świat wg wolontoriuszy i amatorów;- zawodowcom kasa sama cieknie w kabzy

  86. Aż 100 lat potrzebowali aby pojąć o co i po co  wojny się toczą. My mamy mało czasu na naukę a jak widać i słychać, naiwnych i użytecznych idiotów w naszym biednym kraju nie brakuje. Miliony ofiar niczego nas nie nauczyły. Hurra na podstawionego nam wroga.  A nie lepiej zaangażować się w robienie interesów?

  87. niech w ramach protestu głodują albo egzystują za 100 euro

  88. np. wyroki dla TK w RP też pisują wolontariusze a w innych sądach to nawet sekretarki, a co wolontariat gorszy?

  89. My do interesów? to nie honorowe, niech inni się tym zajmują

  90. co ten czerwoniak znowu wymyślił?

  91. który to ten czerwoniak? nie dostrzegłem żadnego; kilka miesięcy temy pokazywano jak Chińczycy nabijają klikniecia – jeden pokój i tysiąc telofonow komórkowych sterowanych komputerem;- to jest ta wojna [o kasę] w cyberprzestrzeni czy jej nie ma?

  92. Nie rób Pan beki z Becka. Honorowe wyjście skończyło się tragedią. Dla niego i RP.

  93. dopóki Polacy robili dobre interesy, Polska istniała.

  94. Potakiwacze nie wytrzymuja tej paranoi w tym domu wariatow…

    … trzeba miec ogromna motywacje aby te „scieme” wciskac we Frankow… a najgorsze jest to, ze Franki i nie tylko Franki  NIE  WIERZA… kazdy ma oczy i uszy… i widzi i slyszy co sie dzieje dookola…

    … ile mozna udawac i lykac te „glodne kawalki”… „Jupiter”  ma  TYLKO   15%  poparcie  !!!… i 4%  poparcia  wsrod  mlodych  !!!… tyle co ustepujacy „ex-prezydet”  Hollande.

  95. Polacy nie robili interesów. Mieli jednak wspólnotę interesów z tymi, którzy je robili.

  96. nie chodzi o Becka lecz o inny podtekst; b.prosty i znany z polskiej literatury oraz z czytania coryllusa

  97. na zaczepki nie będę reagować

  98. Nie wiem…

    …  jak oni sobie to wyobrazaja… i gdzie tego „glupiego” chca znalezc.

  99. a co na te dobre interesy skarbówka? dzisiaj to już Polska nie istnieje? a co na to sojusznicy?

  100. a co na te dobre interesy skarbówka? dzisiaj to już Polska nie istnieje? a co na to sojusznicy?

  101. Przymus ekonomiczny, nie szukanie

  102. Dokladnie…

    … tak sobie ta zlodziejska banda wyobraza !!!… i ten caly  „wszechmogacy”…  „slup”   Soros  !!!

  103. No… paranoja postepuje, a  BURDEL  coraz wiekszy.  Teraz to wyjatkowo mocno musimy miec „glowe na karku”.

  104. Kurcze, czytam „Dzieci peerelu”, i nie mogę się oderwać. Znakomita, szczera, prawdziwa, i wzruszająca książka. Szkoda komuś pożyczyć, bo nie da się odzyskać.

  105. I o to najtrudniej bo wielu ma coś z głową i jak piszesz u franków też

  106. No tak…

    … juz teraz nastepuje „zastepowanie”  Frankow  „tanszymi”  emigrantami… swietnymi do eksploatacji.

  107. Min. Szeremietiew naukowcem od wojskowości, a Lewandowski – od samego siebie:

    https://wpolityce.pl/sport/361481-wczoraj-mecz-dzis-edukacja-robert-lewandowski-obronil-prace-licencjacka-zdjecia

    „cała komisja ubrana była w biało-czerwono koszulki reprezentacji”

    Akademia nie schodzi już na psy, tylko na pchły.

  108. Żyli długo i szczęśliwie w odróżnieniu od tego pruskiego żołnierza z ilustracji  z karabinem w zębach. Wyjątkiem był Joachim (za polskim ubogim wiki):

    „Podczas Powstania wielkanocnego w Dublinie (Irlandia), w 1916 roku niektórzy republikańscy przywódcy zastanawiali się nad osadzeniem go na tronie niezależnej Irlandii. Po abdykacji ojca w 1918 roku i nieudanym Puczu Kappa w 1920 roku, Joachim nie mógł pogodzić się ze swoim nowym statusem i wpadł w głęboką depresję, która doprowadziła go do samobójstwa. Zastrzelił się 18 lipca 1920 roku. Jego potomkiem jest m.in. jeden z najpoważniejszych kandydatów do rosyjskiego tronu carewicz Jerzy”.

    A gdyby Niemcy mieli wystarczający kredyt, by wygrać Wielką Wojnę. Też mielibyśmy króla Hohenzollerna?

  109. Żeby kupić/sprzedać trzeba mieć pozwolenia, towar i partnerów. Tego też Pani nie wie!

  110. dopiero teraz czytasz?

    😉

  111. Rzeczywiście dobre.

    „Nasza uczelnia zapewnia formy kształcenia bez koniecznego stawiania się na zajęciach. Pan Robert przyjeżdżał jednak na wybrane przedmioty”

  112. Myślałem, że od dawna jest nie do kupienia. Rzuciłem się gdy padła informacja o końcówce nakładu.

  113. To się na pewno wydarzy, ale prawdopodobnie nie w najbliższych dwunastu miesiącach.

  114. To nie zaczepka. Znasz jakieś interesy, które robili Polacy? W liczbie mnogiej?

  115. „Znakomita, szczera, prawdziwa, i wzruszająca książka.”

    Nieprawdaż? 😀

    PS Ja mam 2 egz. Na wszelki wypadek 😀

  116.  nas ciekawi wyłącznie to dlaczego Polacy muszą płacić krwią i życiem za idiotyczne decyzje polityków. 

    pokolenie, które odzyskało niepodległość, pokolenie, które czcimy, to byli terroryści, agenci obcych mocarstw, ludzie obyci z bronią i niczego nie posiadający na własność. Polskę zaś traktowali tak, jak swoje aktywa z czasów prowadzenia działalności wywrotowej – łatwo przyszło, łatwo poszło.

    Obie te konstatacje musimy odnieść do sytuacji obecnej /po aktualizacji/. Także tę, która mówi o ustaleniu, kto ma zginąć, a kto nie. Kto spieprzy przez kolejne Zaleszczyki i kto wyda rozkaz z kim nie walczyć.   O kolejnym powstaniu w Warszawie i komendach WiNu chyba już nie będzie mowy w aktualnych warunkach, miejmy nadzieję.  No i agentura się jednak zmieniła – nie ma raczej terrorystów – socjalistów, a są tłuste misie podłączone do obcych i banków. Krwią Polaków mogą naturalnie szafować, ale nie sądzę, by osiągnęli tak dobre wyniki, jak podczas II wojny… /z rozkazem o ujawnieniu włącznie/.

  117. > ale nie sądzę, by osiągnęli tak dobre wyniki, jak podczas II wojny

    Problem w tym, że chyba nie muszą, aby… zniszczyć Polskę.

    Jedyna nadzieja w Panu Bogu i Matce Bożej prowadzącej do Pana Boga.

  118. Nie będzie w ogóle takiej konieczności, na miejscu żadnej wojny nie będzie. Tym razem ktoś pomyślał do czego się najlepiej nadajemy – do produkcji rolnej i wojaczki. I to właśnie będziemy robić, własność do tego nie jest potrzebna. Dobrobyt w sumie też nie. Ale to i tak będzie Eldorado w porównaniu z tym co czeka Europę.

  119. >własność do tego nie jest potrzebna.

    Do czego potrzebna jest własność prócz samostanowienia?

  120. od takiej formy edukacji nie ma odwrotu i dotyczy to specyficznych obszarów wiedzy; nawet na studiach dziennych można mieć dyspensę z zajęć po wykazaniu opanowania materiału, nie w tym problem: albo się jest samoukiem albo się jest nieukiem;- posiadanie dyplomów/tytułów g… znaczy ale znaczenie certyfikacji w społeczeństwie jest wymogiem, w tym przypadku to jest pozytywny efekt i przykład

  121. własność w obecnych a i w przeszłych czasach jest i była iluzją – takie opium dla mas

  122. to nie jest akademia, a i co w tym złego, że z dystansem ta impreza? RSzeremetiew to inna bajka; Lewandowski zdał i zdaje wszelkie egzaminy w realu a trochę wpisania tej wiedzy w kanony schematów edukacyjnych tylko dobrze o nim świadczy; świata dawnych akademii już od dawna nie ma – jest 2017rok i inne czasy i to se ne wrati

  123. tak, wszyscy wiedzą, że nawet używanie ogródków działkowych jest bronią w wojnie o przetrwanie i tego nam zazdroszczą, no i tej dezynwoltury – we wszystkim

  124. widziałem 5.10.17 w NOT w W-wie wieczór autorski dot. http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1877141,Debata-nt-ksiazki-Resortowe-togi-Jak-reformowac-wymiar-sprawiedliwosci

    wszyscy na widowni i na korytarzach z ponurymi minami, żadnych uśmiechów, średnia wieku …, i to są rycerze krucjat antykomunistycznych? czy oni sąd w RP widzieli? żadnej realnej diagnozy, żadnej perspektywy, żadnego doświadczenia,  … towarzystwa wzajemnej adoracji i tyle

  125. 🙂

    Ale poważnie – to jak zabiją wszystkich potomków Ziemian i Osoby Duchowne, to wtedy będzie można skutecznie snuć takie bajki.

  126. http://granatowa.neon24.pl/post/140541,wladcy-owiec

    to tylko mały fragment zdiagnozowanej patologii;- celem w działaniu jest zawsze kasa [pośrednio lub bezpośrednio] oraz ochrona własnych zasobów osobowych [we wszelkich środowiskach]

  127. nikt nam nie zrobi nic bo z nami jest marszałek Śmigly Rydz

  128. nikomu nie życzę aby przeżył zdarzenie np. konfiskaty mienia;- na banknotach jest napisane własność NBP a nie tego co tą własność od kurzu chroni i pieści w portfelu

  129. Do dobrego samopoczucia głównie.

  130. więc zarepetuj broń i w białą … itd.

  131. kontynuując opium dla mas – własność

    Pan Grzeralts pewnie ładnie by napisał filozoficznie o nie istnieniu własności w przyrodzie, wzięło by się doświadczenia też dobrych zarządców, którzy nawet jak występują jako tzw. „właściciele”, to widzą siebie jako wypożyczających, i jeszcze kilka wyrwanych z kontekstu zdarzeń w historii i wychodzi na to, że jak nie jak tak – własność to iluzja, wszyscy do krosien, praca czyni wolnym, każdy ma hobby, seks dla wszystkich (prócz tych którzy jako nawóz)

  132. Widzę że sami nasi tu są :-),

  133. Marszałek wrócił do okupowanego kraju, ale nikt nie chciał mieć z nim nic do czynienia.

  134. Po prostu wlasność rozumianą tradycyjnie praktycznie już zlikwidowano, a większość się nawet nie spostrzegła. W każdym razie skutecznie rozdzielono własność od posiadania. A lada moment w ogóle nie będzie własności prywatnej takiej, jaką znaliśmy, przynajmniej w odniesieniu do środków produkcji.

  135. Jak pisał we „Wspomnieniach” Wojciech Kossak: nikt już nie wie, jakim błogosławieństwem był majątek ziemski… Pisał to w latach 30-tych XX wieku, gdy rządzili w Polsce socjaliści. Potem ci, co nie spieprzyli przez Zaleszczyki robili podziemie. I mieli oparcie wszelakie w tej resztce majątków, pośród polskich ziemian. Potem ich kumple ideolo zlikwidowali wszystko w 1944 roku, kradnąc z zasobów dworów co się dało. Najwspanialsze pałace trafiły zaś do funków i instytucji komunistycznych. Te Nieborowy, Magdalenki etc..

  136. Nawet nie będzie własności własnej osoby – wracając do tych szczepień, co to gospodarz się wściekł /niepotrzebnie, bo to szalenie ważne/.

  137. Na to się ludzie raczej nie zgodzą. Ale likwidację własności przełknęli bez mrugnięcia.

  138. No dobra, ale skąd się biorą Szeremietiewy i Zychowicze?

  139. Miałem kiedyś okazję zapytać publicznie Szeremietiewa odnośnie polskich głowic nuklearnych. On na to zrobił wielkie oczy i wykazał wysokie koszty posiadania i zabezpieczania takiej broni, co Polakom w ogóle nie powinno mieścić się w pale. W rezultacie nieuchronnie wykazał jak biedny jest ten strateg i kraj, za pomocą którego chce (nie)umiejętnie wojować.

    Mając cały czas na myśli Pakistan i Indie, a i Izrael z 400 głowicami na niewielkim terytorium, dotarło mnie jak nisko ten naród i kraj upadł – jedna wielka bieda i tandeta.

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)