mar 212022
 

Do białej wściekłości doprowadzają mnie wpisy politycznych realistów zatroskanych i los uchodźców z Ukrainy, o nasz własny los, a nawet o los mój i mojego bloga. Ludzi reprezentujących taką postawę, jest coraz więcej i nie rozumieją oni, że czas na demonstrowanie małostkowości nigdy nie jest dobry. Teraz zaś jest moment najgorszy. Czym ci ludzie próbują bronić swoich idiotycznych wpisów, rzekomych analiz i wróżb? Zwykle doświadczeniem życiowym i rozeznaniem w polityce, co sprowadza się do kilku wyświechtanych sloganów o cynizmie polityków.

Jak chcecie wobec tego, w dni poprzedzające Zmartwychwstanie, określać się wobec bliźnich, którzy uciekli z piekła? Poprzez cynizm polityków? A co wiecie o ich osobistych wyborach i lękach? Kto was w ogóle upoważnił do zabierania głosu w takich kwestiach posługując się przy tym tak znikomym rozeznaniem?

Jak chybione są dziś wszystkie sądy i jakie chciejstwo z nich wyłazi, niech zaświadczą, przedwojenne jeszcze, wpisy niektórych kolegów. Twierdzili oni, na podstawie zasłyszanej w kolejce do kasy rozmowy, że na wschodzie Ukraińcy nie będą strzelać do Rosjan, bo strzelaliby do swoich. Dziś ci „swoi” spalili im domy, wywieźli graty za granicę, okradli sejfy domowe i szafki z biżuterią. Kogo schwytali to zabili, nie oszczędzając dzieci i starców. Są jednak tacy, którzy dalej wierzą, że to wojna między „swoimi”.

Mnie najbardziej w całej około wojennej retoryce drażni porzucenie wiary. Co jakiś czas ktoś zadaje mi pytanie, ale jak to, pan wierzy mediom, wierzy pan, że to wszystko, jest tak, jak pokazują? Przede wszystkim pokładam ufność w Bogu, a w związku z tym nie mogę przyjąć żadnej innej postawy, poza tą, którą demonstruje, albowiem wiara mi na to nie pozwala. Nie można bowiem wątpić w dobro i relatywizować zła, które ujawniło swoją moc nagle.

Jak wszyscy wiedzą nie wierzyłem w wojnę. Nie mogło mi się pomieścić w głowie, że jakiś rosyjski polityk wyda rozkaz bombardowania Kijowa, matki miast ruskich. No, ale tak się stało, a w związku z tym muszę przyjąć jakieś wyjaśnienie tej sytuacji. Ono zaś brzmi – ekipa Putina to piekłoszczaki nie zaciekawione niczym poza sobą. I dopiero wychodząc z tego założenia mogę oceniać wszystkie wypadki.

Nie wiem co siedzi w głowie Joe Bidena i nie mam zamiaru zgadywać. Wystarczy mi, że tu przyjeżdża i udziela poparcia polskim politykom. Nie wiem, jak zachowałoby się NATO wobec agresji na Polskę, ale pokładam ufność w Bogu i myślę, że nie pozwolono by nam zginąć. Pokusa, by odrzucić tę opcję i nasładzać się  – bo o to właśnie chodzi – czarnymi scenariuszami, jest jednak nie do zwalczenia. Po co ludzie to robią? Myślę, że nie potrafią oddalić pokusy zwracania na siebie uwagi za wszelką cenę. Nie chcą też, by uznano ich w towarzystwie za frajerów, którzy stoją po stronie słabych i oszukanych. Nie wiem doprawdy, jak wytłumaczyć im, że są durniami i zostaną za tę postawę najprawdopodobniej ukarani już w tym życiu, nie w przyszłym. Wiara podpowiada mi takie scenariusze. Powodowani wiarą i bojaźnią bożą powinniśmy odrzucać takie pokusy i wszelkie zło, które płynie z relatywizowania i analizowania krzywd wynikających z jawnej i podłej agresji. Nie ma na to dzisiaj miejsca w Polsce. I niech to wszyscy dobrze zapamiętają.

Piekło wydaje bowiem coraz to lepsze i fajniejsze dyrektywy. Ogłoszono właśnie, ze najemnicy z Syrii dostawać będą 1800 dolarów za każdego zabitego Ukraińca. Rozumiem, że za kobietę i dziecko też? Jeśli to prawda, a ja myślę, że tak, tym bardziej nie możemy przyjmować innej postawy niż zawierzenie Bogu. Wobec zła zaś musimy się określać jawnie i natychmiast. Ufając, że jeśli popełnimy błąd, albo zgrzeszymy mimowolnie, Pan Bóg nam wybaczy po szczerej spowiedzi.

Najgorsze co można zrobić to relatywizować zło posługując się schematami myślenia rodem z podręczników politologii. Są bowiem chwile i całe wielkie obszary działań, kiedy żadne strategie nie znajdują uzasadnienia. Poza wiarą oczywiście. Jeśli więc ktoś widząc ten tłum matek i dzieci na granicy, włącza inną niż chrześcijańska narrację i zaczyna roztaczać wokół wizje polityczne, ten jest z piekła rodem. Obojętnie ile razy nie powiedziałby szczęść Boże. I obojętnie w jakich podniosłych rodzajach liturgii by nie uczestniczył. Przekonani o własnej słuszności, ortodoksyjni kapłani rosyjskiego prawosławia unieważnili już tydzień temu takie histerie. Na ich fałszywe nawoływania można zareagować tylko milczeniem. Kiedy zaś ono nie poskutkuje, braterskim napomnieniem. To trzeba powtórzyć trzy razy przynajmniej, zanim przystąpimy do jawnej walki ze złem.

Najgorsze jednak co można zrobić to poprzestawać z wątpiącymi i podstępnymi. To są truciciele, a im bezpieczniejsi się czują i im mniej zależy im na losie bliźnich dotkniętych działaniami zła, tym gorszy los tych, którzy ich słuchają. Takich istot jest wokół mnóstwo i cieszą się one niezwykłą popularnością. Powód jest moim zdaniem bardzo prosty, sprzedają oni pewien towar, którego brakuje wszystkim – wyniosłość i połączone z nią poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego. Tak przecież potrzebne w tych strasznych czasach, kiedy media torturują normalnych ludzi widokiem płaczących dzieci i matek. Wyniosłość pozwalająca z góry patrzeć na tę całą mierzwę, która w opinii trucicieli mózgów tylko częściowo zalicza się do gatunku ludzkiego. Poczucie bezpieczeństwa zaś pozwala odciąć się od tego oceanu nieszczęścia i pozostać dawnym sobą, ze swoimi nawykami. Podążanie za głosem takich ludzi, który dziś brzmi niczym głos syren, albowiem uwalnia od odpowiedzialności indywidualnej, przenosząc ją w sferę polityki, jest drogą prosto do piekła. Niebawem się o tym przekonacie.

Na koniec słowo o dwoistości. Często słyszymy opinię ludzi, powołujących się na rozsądek, podnoszących kwestie polityczne w ocenie obecnego kryzysu i troszczących się o przyszłość naszą i rzeszy uchodźców, którzy sugerują, że po cichu komuś pomagają jednak. Proszę Państwa, albo pomagamy jawnie i stoimy murem przeciwko złu, albo palimy Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. To jest bardzo prosta sprawa i sugestie podobne, słyszalne już w mediach, z ust osób krytycznie nastawionych do polityki rządu i postawy Polaków wobec naszych braci ze wschodu, są po prostu niestosowne. W wielu zaś przypadkach są po prostu skrytym oddawaniem hołdu złemu. Tak właśnie jest i nie chce być inaczej.

Na dziś to wszystko. Dziękuję.

  27 komentarzy do “Wiara”

  1. ….na samym końcu, zawsze trzeba się będzie opowiedzieć po jakiejś stronie. Definicja końca jest zależna od  osoby. Dla jednego końcem będzie koniec misy z jedzeniem, dla drugiego końcem będzie koniec życia.Pwt, 30, 15-20 zawsze mamy wybór, chrześcijanie tylko jeden, stać po stronie pokrzywdzonych.

  2. Dzień dobry. Otóż to – czas jest nie po temu, żeby zabawiać się teoretyzowaniem. Można było to robić, dopóki nie ginęli ludzie. A teraz kiedy giną – każdy, kto nazywa sam siebie katolikiem ma obowiązek pomagać i inne sprawy odłożyć na później. Wierzę w to, że wojna się kiedyś skończy, po niej – także odbudowa kraju i sytuacja znowu będzie, powiedzmy, normalna. Wtedy będzie można powrócić do różnych naszych rozrywek umysłowych. Jednak nic nie będzie już takie, jak przed wojną. Człowiek oczywiście potrzebuje wyobrażać sobie przyszłość i myśleć jaka ona będzie. Teraz jednak niektóre tematy należy sobie zostawić do osobistych przemyśleń. Taki czas.

  3. w sprawie NATO, obawiam się ,że Rosja ciągle testuje i sprawdza osławioną piątkę, tylko jedna fałszywa odpowiedź w sprawie piątego punktu i może być gorąco na wschodniej flance NATO.

  4. Nie ma na razie fałszywych odpowiedzi

  5. Do gospodarza. Dobrze, że Pan to napisał. Myślę że niektórym pragmatyzm polityczny pomieszał się z wiarą.

  6. „Do białej wściekłości doprowadzają mnie wpisy politycznych realistów zatroskanych i los uchodźców z Ukrainy.”  Inni się martwią, że będziemy mieli 10% przyrost naturalny. 

  7. Miedwiediew: „Teraz interesy polskich obywateli zostały poświęcone na rzecz rusofobii tych pozbawionych talentu polityków i ich marionetek zza oceanu, wykazujących wyraźne oznaki starczego zniedołężnienia.” Nazywa nas też imbecylami. Wyszło mu, że prezydent Biden jest marionetką imbecyli. Kogo Pan Bóg chce ukarać, temu rozum odejmuje. Kumplom Putina odjęło… 

  8. Tak, w Rosji same młodzieniaszki…myślę, że mają też poważniejsze schorzenia niż zakażenie rusofobią

  9. O nadziei i miłości zaś całkiem zapomnieli

  10. Ewangelię zapomnieli, a zwłaszcza przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.

  11. Ten wpis to dowód na narastającą furię, oj nie idzie, nie idzie „geniuszom”. Nie ma chyba nic gorszego jak gangster z aspiracjami.

  12. Ta sytuacja o braku miłosierdzia dla uchodźców przy jednoczesnym uczestnictwie w mszy trydenckiej i w ogóle poczuciu wielkiej religijności właśnie dziś tego doświadczyłem. Nie dotyczy tylko Brauna, to nowa religia, realista katolicki… jej naczelny święty to właśnie poseł Braun, a jej celem jest obrona polskości przed lewactwem i faszystami przy jednoczesnym wyrzuceniu Bogu ducha winnych ludzi z dziećmi.

  13. To wersja faryzeizmu katolickiego. Forma wyprana z treści.

  14. Jak z dowcipu – co to jest narodowy katolicyzm? To katolicyzm bez tych wszystkich chrześcijańskich bredni.

    Bardziej serio – rzeczywiście, kiedy jak kiedy, ale w sytuacji takiej jak obecna, trzeba robić to co się ma przed nosem, a nie wypasać własne deficyty i fantazje na zgniło zielonych łąkach realizmu.

  15. Proszę Pana o nieco mniej zjadliwości, już nawet nie dla bliźniego swego (posła GB), ale także po prostu – dla Mszy św. Gdyby samo uczestnictwo w dawnym rycie katolickim było takim panaceum, po którym wzrasta uczestnikom „automatycznie” świętość osobista i jeszcze nadto zdrowy rozum i uroda, to po 25 latach „łacińskiej” Mszy św. właściwie powinienem już unosić się nad ziemią i tryskać mądrością. Jednak Pana rozczaruję – otóż nadal jestem grzesznikiem, nadal głupcem. Więc wyzłośliwianie się na stosunkowo „świeżego” tradi-neofitę (w osobie posła GB) oraz rykoszetem na całą dawną liturgię – jest błędne. Jest Pan katolikiem? Ma pan jakiegoś lubianego świętego? Może jego świętość owocowała właśnie z tej dawnej Mszy św. – jeśli żył (lub przynajmniej dojrzewał) przed latami ostatniego Soboru Watykańskiego, to odpowiedź chyba jest oczywista. Nawet Jan Paweł II i Prymas Tysiąclecia – czy się komuś podoba, czy nie – zostali ukształtowani przez łacińską tradycyjną liturgię. (A już taki poseł GB – nie! Może się do niej tylko dopiąć, ale to nie to samo.)

    O Polsce i Polakach teraz. Dzisiaj rozmawiałem ze znajomą emerytowaną panią profesor polskiego uniwersytetu, a jednocześnie rodowitą Bułgarką (co zmienia trochę optykę oceny sytuacji). Powiedziała mi – „nie ma takiego drugiego kraju na świecie, gdzie obcy człowiek w biedzie może przyjechać i po prostu otrzyma pomoc. Tylko dlatego, że potrzebuje i tylko dlatego, że jest skrzywdzony. Bo Polska to jest kraj, który (mimo wszystko, mimo wszystkich) jest na wskroś chrześcijański.” Powiedziała mi też, że nigdzie indziej nie byłoby szansy na to, by tylu ludzi z jednego kraju mogło szukać schronienia w sąsiednim państwie. Sam na to jakoś nie wpadłem, było dla mnie bowiem oczywiste, że tak jest. I myślałem, że wszyscy tak robią.

    Więc my Polacy – pomagamy potrzebującym – bezwarunkowo, gdyż są w potrzebie. I już. Pomaga też polski rząd i polskie państwo – i z tego jestem dzisiaj dumny. Pomagam też ja – swoją złotówką i swoją postawą chęci pomocy – bezwarunkową, bez marudzenia, bez oglądania się. Bo „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych …”.

    I ostatnia myśl. Patrzymy na tę naszą pomoc – spontaniczną i prawdziwą. I pomyślmy przez chwilę, jak naprawdę zachowywali się nasi dziadkowie w czasie wojny. Gdy ktoś tuż obok był krzywdzony jeszcze bardziej niż Polacy. No i ciarki mi przeszły po plecach. Bo nie chodziło przecież o żadne uznanie w oczach świata, żadne przyszłe alejki drzewek w Yad Vashem, żadne złoto i skarby za uratowanie życia. Nasi dziadkowie robili to, co my teraz – bez zastanowienia pomagali potrzebującym – w odruchu szczerego serca ratowali Żydów. I nie da się tego inaczej zrozumieć, niż tak, że był to owoc Ewangelii. Ewangelii zasianej na tej ziemi.

  16. Braun to oszust. Nie ma co go bronić, ale należy upomnieć. Trzy razy. Ale jego pycha go pochłonie. Ciężki i bardzo szkodliwy przypadek.

  17. Pamietajmy ,ze jestesmy numer dwa na liscie Putina.Sa durnie ktorzy gaworza o krajach baltyckich ,Moldawi ,niech spojrza na mape kraje baltyckie plus Moldawie zajmuje sie w dwa dni 4 dywizjami wojska ,to karly zarowno demograficzne jak i militarne bez obrazy dla tych panstw.Uderzenie Putina na Polske mozna spokojnie polaczyc z zajeciem Pribaltyki i Moldawi.Dlatego im wiecej Ukraina zabije Ruskich i zniszczy im sprzetu tym mniejsze maja szanse na szybkie uderzenie na nas.Przestrzegam przed ulegloscia ,Ruskie nas NIENAWIDZA i to co robili by unas to zbrodnie na Ukrainie by sie nie umywaly.To byla by powtorka Rzezi Pragi Suworowa tylko w skali makro.

  18. Witam Pana, przeczytałem wpis w pokorze, to nie atak na Brauna i tradycję, ale na to co oni robią wycierając sobie usta tradycją i że nie za bardzo chcą pomagać ludziom w biedzie, trudnej sytuacji życiowej.

    „Warzechizm” zapanował wśród wielu ekspertów, rozliczanie że może to i pomoże w demografii i PKB, ale trzeba tropić faszystów jednak i nie dawać PESELu za szybko…. Przeliczanie wszystkiego na kwestie gospodarcze w sytuacji, gdzie ci ludzie tracą w sensie dosłownym domy i mieszkania, gwałci się kobiety, szuka się żywności po domach i biżuterii, to mało chrześcijańskie. Nawet Niemcy uznały, że PL zachowała się doskonale w związku z pomocą dla Ukraińców, daltego nie zmarnujmy tego, bo Ukraińcy nie patrzą jak odwalamy za nich czarną robotę, ale walczą i to z niezłym skutkiem.

    Tak, mam ulubionych Beretta Molla, Dominik Savio  i Jan Bosco. Z polskich Maksymilian Kolbe. Kłaniam się nisko Panu.

    PS Brauna to ogólnie szanuję, ale nie w kwestii tej wojny i pomocy humanitarnej.

  19. Pełna zgoda. Po prostu się rozumiemy. Pozdrawiam.

  20. Do tej pory myślałem, że Pan Poseł Braun to normalny uczciwy polityk, ale widzę tutaj Pan Gabriel ostatnio bardzo krytycznie o nim pisze, sam nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim. Raz zaglosowalem na Konfederację, ale teraz od momentu wojny moim zdaniem fatalnie się zachowują, natomiast filmy Brauna dla mnie są bardzo wartościowe. Nie tylko Luter i rewolucja protestancka ale również te o 2 w.S. Być może właśnie wiele rzeczy się weryfikuje, wszystko się zmienia, ogólnie to PL jest w sytuacji dużych zmian,politycznych także…. Za bardzo zastyglismy w schematach, ja też się pogubilem, nie wiem jak to teraz oceniać. Nie jestesmy przeciez Niemcami, gdzie wszystko jest ułożone od A do Z, scena polityczna to konsensus partii, rządzą służby i związki gospodarcze. Wszystko w rękach Boga

  21. Ostatnio po tym jak ten szaman Pan Nikt powiedział, że on chodzi tylko na msze łacińskie i już wie, że JP2 to heretyk i służył CIA, to ja repetuje broń na argument łaciński. To wycieranie brudnej gęby nie jednego cwaniaka tradycją zaczyna mnie wkurzac, to mało powiedziane. Teraz już każdy diabeł chodzi na Mszę w rycie rzymskim? ? Oni wstydu nie mają

  22. Co . Zapomniał pan odpowiedzieć ?0

  23. Nie, nie zamierzam dopuszczać tu do takich dyskusji. Nie zrozumiał pan tego jeszcze?

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.