Maj 182016
 

Byłem dziś na stadionie. Tak fatalnego stanowiska nie mieliśmy nigdy. Nie dojeżdża do nas winda, żeby tam dojść od wejścia głównego trzeba obejść cały stadion. Mamy bardzo małe stoisko, a jutro kurier przywiezie jecze 400 książek, których nie ma gdzie położyć. Sam nie poradzę sobie z rozładunkiem. Kurier zaś na pewno mi nie pomoże. Bartka nie ma, bo rozwalił sobie obydwa kolana na meczu. Nie wiem, o której będzie ten kurier. Mam tylko jeden wózek. Każdy kto przyjdzie mi pomóc będzie mile widziany. Postaram się być na stoisku przed 10.00, ale nie wiem jak będzie, bo wysiadły mi dziś lampy w aucie. Bardzo proszę o pomoc. Jak do nas trafić? Trzeba wejść wejściem głównym, dotrzeć do płyty stadionu i spojrzeć na drugą stronę płyty. Wisi tam tablica z napisem, którego nie zapamiętalem. Za tą tablicą są drzwi oszklone, a za nimi sektor zwany strefą biznesu. Tam właśnie siedzimy, trzeba skręcić w lewo i pod samą ścianą jest to nasze biedne stoisko.

  5 komentarzy do “Wielka prośba”

  1. A juz chcialam Panu zyczenia udanych targow przeslac… i jak przeczytalam wpis-prosbe,
    to az nogi mi sie ugiely. Panie Gabrielu prosze byc dobrej mysli… znajdzie Pan kogos kto Panu
    pomoze, prosze sie nie denerwowac, isc spokojnie spac, zamartwianie sie nic nie da…
    bedzie to co ma byc.

    Jutro tez mam rano wazna sprawe… bede sie goraco modlic aby trafil Pan na zyczliwe dusze… sama bym Panu pomogla zebym tylko byla na miejscu.
    Dobranoc Panie Gabrielu, pozostaje z modlitwa i dzis i jutro rano tez,

  2. za daleko mieszkam, chetnie bym pomogl

  3. Dopiero przeczytałem wpis, czy w związku z targami potrzebna jeszcze jakaś pomoc?

  4. No tak, tyle, że jej czas jest nieoznaczony, bo nie wiemy kiedy kurier przyjedzie.

  5. Wysłałem Panu namiar na siebie niech sie Pan skontaktuje ze mną…postaram się pomóc

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.