Wrz 132014
 

Zajrzałem nieopatrznie na stronę Frondy, sprzedaż i oglądalność musiały spaść znacznie od czasu kiedy Dawid Wildstein wybrał się na Majdan w Kijowie, bo zapowiadają tam, że gościem Wojewódzkiego będzie sam Tomasz Terlikowski. Wiem, że nadużywam słowa „niesamowite”, ale to jest naprawdę niesamowite. Oni bowiem reklamują to jako starcie dwóch cywilizacji, katolibanu i judeokracji – prawie, bo Wojewódzki pisze, że jest prawie Żydem. Ponoć nawet Michnik zabrał głos w tej sprawie i powiedział, że to żałosne, bo Terlikowski usiłuje sobie poprawić oglądalność. Gdzie? W programie Wojewódzkiego? Tam można sobie jedynie oglądalność pogorszyć, a nie poprawić. Gdyby było odwrotnie senator Kuc siedziałby tam co tydzień.
Jasne jest, że funkcją tego programu, podobnie jak funkcją całej Frondy i całego konsorcjum Sakiewicza jest dziś utrzymywanie na właściwym poziomie histerii wojennej. Co to ma wspólnego z Terlikowskim i Wojewódzkim? Trochę ma. Terlikowski to produkt inżynierii społecznej niższego szczebla, tych wszystkich demonów z czwartego kręgu piekieł uczelnianych, którzy nigdy nie mogli występować w telewizji, bo im stopień służbowy nie pozwalał. Żeby więc jakoś sobie podnieść samoocenę wymyślili, że stworzą takiego golema, który będzie poruszany zaklęciem i będzie w tej telewizji reprezentował nas wszystkich, nas czyli nie-Żydów, a także tych Żydów, którzy nie ekscytują się swoim pochodzeniem aż tak mocno jak Wojewódzki. Stworzyli go na swój obraz i podobieństwo, które jakie są (obraz i podobieństwo) widać dokładnie po Terlikowskim. My jesteśmy inni, a więc mili państwo nikt się z Terlikowskim utożsamiał nie będzie, może poza dziećmi Michnika, które pewnie jakieś kryzysy tożsamości już przechodzą. Ja bym przechodził, jakbym miał takiego ojca. No więc jest tak, w tej dzielnicy ów golem nie zadziała. Możecie go spokojnie przenieść na jakieś strzeżone osiedle, najlepiej na to gdzie mieszka Maleszka. O kurcze nawet mi się zrymowało – mieszka Maleszka. Czy tutaj mieszka Lesław Maleszka, czy Terlikowski już złożył wnioski, czy Wojewódzki robi to w kucki…itd, itp…
Mamy więc dwie całkowicie fikcyjne postacie, które od wielu już lat po prostu paraliżują ludzi swoją nieautentycznością. I one teraz, celem rozkręcenia koniunktury na produkty katolicko prawicowe pokażą się na antenie TVN. Mrożek z Gombrowiczem by tego nie wymyślili. No, ale oni nie zajmowali się handlem czasem antenowym i powierzchnią reklamową, to cóż mogli wiedzieć o życiu.
W tej samej Frondzie, nieco tylko niżej podana jest informacja, że w Obwodzie Kaliningradzkim Rosjanie rąbią las i dzięki temu powstają korytarze do granicy z Polską, a polscy agenci służb specjalnych rozpytują miejscowych, w tym leśników, co też to może być. Czy to jest tylko przecinka wynikająca z operatu, czy może coś innego, może jakiś korytarz dla czołgów, które nas niespodziewanie zaatakują w nocy, jak dnia pierwszego września roku pamiętnego, czy może też będą w tym miejscu ruscy stawiać linię wysokiego napięcia. Tak tam jest napisane: polscy agenci rozpytują. Po wymienieniu wszystkich zagrożeń autor konkluduje, że na skrajne oceny tego projektu jest jeszcze za wcześnie. Oczywiście, że jest za wcześnie, ale co sobie poopowiadamy to nasze.
Do czego służy histeria, w którą wpędza się ludzi publikacjami w prawicowych mediach? Otóż ona służy do wywołania stuporu. W stuporze zaś człowiek nie ma ochoty na nic, nie chce robić, nie chce żyć, chce tylko kolejnych sensacyjnych informacji, albo też chce oglądać jak dwaj tytani intelektu Terlikowski i Wojewódzki ścierają się ze sobą na argumenty w programie telewizyjnym. No więc tam ruscy tną las, a tu mamy prawdziwą konfrontację. Co to będzie, co to będzie…
Mam nadzieję, że widzicie już w czym tkwi problem, w słabości polskiej inżynierii społecznej. To są ludzie źle przygotowani, ludzie nagminnie grzeszący pychą, którzy na te zagraniczne stypendia dostali się po znajomości, za krowę i kosz jajek, jak synowie kacyków z Gabonu. Nie może być inaczej. Oni kształtują rzeczywistość medialną według tego co im w duszy zostało z pejzażu wsi rodzinnej, pomieszanego z tym co tam na uczelniach i kursach im do łbów włożyli. Produktem końcowym jest zaś Terlikowski. Nawet Ziemkiewicz jest prawdziwszy od niego, co wydaje się być aż niemożliwe, bo Terlikowski ma przynajmniej te gromadę dzieci, a każde z nich potwierdza jego istnienie w tym, naszym wymiarze.
Teraz pora na formę, cywilizowaną formą konfrontacji jest dialog i ten dialog od dawna lansowany i promowany jest w gazowni. No, ale dialog to jest przedstawienie i pułapka służąca do wciągania w nią słabszych i głupszych, to jest lej mrówkolwa w piasku. Każdy kto uwierzy w siłę dialogu już przegrał i za chwilę dostanie się w łapy tej larwy, która siedzi na dnie lejka. Wszyscy wiemy jak to wygląda, każdy widział różne przyrodnicze filmy z udziałem mrówki i larwy mrówkolwa. To jest bardzo podobne do programów Wojewódzkiego, tyle, że larwa jest nieco przystojniejsza. Dialog jest istotnym narzędziem, ale nie w tej sferze, nie w sferze przekazu jawnego. Tutaj mamy tylko show, cykl przedstawień, ustawionych i wyreżyserowanych od początku do końca. Dialogi odbywają się w sferze tajnej. Michnik z Rywinem ucięli sobie pewnego dnia dialog, Petelicki pewnie z kimś jakiś dialog prowadził, inni też. To jest właściwa dekoracja dla dialogu – cień. W blasku świateł o żadnym dialogu mowy być nie może. To jest jedynie pułapka zastawiona na idiotów. Ci sprytniejsi płacą frycowe na wstępie i trochę się ich oszczędza, ale ci głupsi lezą tam całkiem nieświadomi i myślą że wygłoszenie tych swoich prawd, głęboko z serca płynących uratuje kogoś, albo coś, albo dojdzie do jakiejś zmiany dzięki temu. Do niczego nie dojdzie. Do małej katastrofy najwyżej, takiej o charakterze towarzyskim. Istotną funkcją dialogu telewizyjnego jest reklama produktów, Wojewódzki dobrze o tym wie, pokazuje tam płyty swoich kolegów i koleżanek no i pobiera od tego prowizję.
Terlikowski będzie reklamował u Wojewódzkiego produkty Sakiewicza. Tak, tak, do tego właśnie doszliśmy i to można, jeśli chcecie, nazwać demaskacją ostateczną. No, a jeśli komuś jeszcze mało niech poczeka na taniec z gwiazdami, w którym wystąpi tenże Terlikowski z żoną. Po programie oboje wygłoszą płomienne, patriotyczne przemówienia, których treścią będzie poświęcenie. Powiedzą, że jakby wojna wybuchła to oni te swoje dzieci sami w hełmy poubierają i na front wyślą, nawet dziewczynki. Bo tak, panie dzieju, trzeba, las już bowiem wycięty, szlak dla czołgów przygotowany. Żarty się skończyły. Na koniec Terlikowska dygnie, a Terlikowski zrobi piruet i wycofają się tyłem oboje wprost w jaśniejący dziwnym blaskiem prostokąt drzwi.

Zapraszam wszystkich na stronę www.coryllus.pl gdzie trwa wielka wrześniowa promocja Baśni jak niedźwiedź. Tom pierwszy i tom amerykański kosztują jedyne 40 złotych plus koszta wysyłki.

Mam jeszcze ogłoszenie:

Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie zaprasza na prezentację nowo wydanego komiksu „Wrzesień pułkownika Maczka”, która odbędzie się 15 września 2014 r. w studiu audiowizualnym WDK w Rzeszowie (ul. Okrzei 7). Rozpoczęcie – godz. 18.00.
W spotkaniu udział wezmą autorzy komiksu Sławomir Zajączkowski i Tomasz Bereźnicki. Wydawcą komiksu jest Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie.
Dowodzona przez pułkownika Stanisława Maczka brygada stoczyła z Niemcami na terenie dzisiejszego woj. podkarpackiego dwie bitwy w okolicach Rzeszowa i Łańcuta. Do komiksu została dołączona płyta z dwoma utworami skomponowanymi przez Tomasza Bereźnickiego, który jest także muzykiem. Wydanie komiksu związane jest z 75. rocznicą września 1939 roku.
Serdecznie zapraszamy.

  20 komentarzy do “Właściwa temperatura histerii albo o dialogu”

  1. Wojewódzki ze WSI! Jego ojciec był prokuratorem po duraczówce ale dziadek był z podlaskiej wsi 😉

  2. I jak się ta wieś nazywała? Wojewódka?

  3. Wojewódka to za mało, proponuję że miała nazwę co najmniej: hetmanka

  4. Informacja niekompletna. Trzeba uszczegóławiać, co ze strony matki, ze strony ojca, dalej dziadkowie ze strony obojga rodziców i tak dalej, jak daleko jest możliwe. Ale i bez tego z gęby mu patrzy mołdawski hazar, więc jakieś mocne potrząsanie jego drzewem genealogicznym nie jest konieczne. Tu wystarcza antropologia porównawcza, budowa twarzoczaszki, sposób bycia (te wymachiwanie łapami i kłapiąca szczęka) itp.

  5. Wiadomo tylko że pra-pra dziadka Bohun pytał w karczmie: „[…],a daleko stąd do Zabłudowa?”

  6. I jest reklama mojsia wojewódzkiego, no chyba że las faktycznie przygotowany, czy ta droga w lesie to już chyba można nazwać go jewrejem.

    Nie ważne co mówią byle mówili.

  7. Ja już panu panie esse kilka razy zwracałem uwagę. Albo się pan przestanie popisywać albo pan wyleci.

  8. zrobili wycinke dla tych wszystkich wojewodzkich, zeby mieli ktoredy i gdzie spieprzac, jak przyjdzie czas zeby ich wszystkich w diably pogonic.

  9. … a ja, jak zwykle, mam skojarzenia
    tym razem przypomnial mi sie przedwojenny / powojenny (ww2) wierszyk pt ‚soliter’
    I gdzie tu zyc?

    ps zeby nie bylo watpliwosci, skojarzenia miewam rozne a rozliczne… to moze kwestia wieku

    bye

  10. Ostatnio w Gazecie Wyborczej byl felieton jakiegos ich redaktora na temat trylogii I Sienkiewicza. Oczywiscie zmieszal go z blotem, napisal ze Sienkiewicz to zasciankowosc, ksenofobia, wszystkie polskie zmory I kompleksy itd.
    Trylogia to wspaniale dzielo, ja sie zaczytywalem w dziecinstwie I mlodosci, to jest naprawde genialna ksiazka. O Sienkiewiczu wystarczy wspomniec ze gdy zmarl, pomimo toczacej sie wojny wszystkie walczace strony przyslaly na pogrzeb swoich przedstawicieli, panstwa centralne I Ententa I zostalo odzczytana mowa papieza Benedykta XV.

  11. W LO padaliśmy jak muchy na dyktandach, które były wyjątkami czytanymi przez profesora z „Trylogii”. Oczywiście padaliśmy w szczególności na znakach przestankowych.
    Na nasze pytanie dlaczego właśnie tak nas męczy, odpowiedział, że język polski Sienkiewicza jest wprost doskonały i jeśli sie uczyć to na najlepszych wzorach.
    Coś mi się zdaje, że Gospodarz coś pisał o inteligencji Sienkiewicza względem charakterystyki postaci i konsekwencji w budowaniu relacji między nimi.

  12. Jeżeli jest czym się popisywać , to można , a ESSE ma czym .

  13. no popatrz … a ja trylogię czytałam niewyobrazlną ilość razy ….
    pamiętam kiedy rodzice wspólnie przynieśli z końcem grudnia z zakupów te tomy w takiej płóciennej jasnej okładce + Quo Vadis …. I ja to latami każdej zimy czytałam w ferie zimowe ….

    A potem już starsza w LO – wygłupiałam sie z kolegami , mówiąc tekstami z trylogii … np padał ktoś na kolana i mówił : Jedruś , ran twoich niegodnam całować….

    i nie zawsze to była dziewczyna – czasem to była prowokacja kolegi zamierzającego nas podpuścic do nasladownictwa 🙂

  14. Proszę zrecenzować tego wideobloga solidnym tekstem
    https://www.youtube.com/user/rationalatheist100/videos

    doradzam założenie podobnego 😉

  15. Ludzie uczciwi (jak piszesz naiwni) pchają się do wygłaszania swoich z serca płynących mądrości bo kierują się tą myślą,że zło się dzieje gdy wystarczy że uczciwy nie zainterweniuje, więc interweniują, liczą że dojdzie do jakiejś zmiany, działają na miarę swoich możliwości, to chyba tak jakoś to idzie ….

  16. Panie Maciejewski, jakież tu popisy? Między mną a Panem ma tu nader często miejsce pochodna słów „fałszywych przyjaciół” i „gresnog razumenja”. Co mam na myśli? Pozwoli Pan, że wyjaśnię. Jeśli trafi Pan za Dunaj i zapyta np. o drogę gdzieś tam, a miejscowy odpowie: pravo i Pan skręcisz w prawo, to będzie mniej więcej to, co tu często w tym blogu się nam obu przydarza. Oprócz tego jestem od Pana ciut starszy, więc mam prawo wiedzieć więcej, a i doświadczenie na pewno większe i poważniejsze. Nie żebym się chwalił, broń Boże. Tak już jest i nic na to nie poradzę, więc się nie popisuję, piszę tylko to, co wiem. Załapał? Przepraszam za kolokwializm, ale albo mi tu ktoś zarzuca zbyt wysokie C, albo że się popisuję, co tam jeszcze mi tu kto zarzuci? A tutaj Polska i harfa eolska i co? Źle? Mam jeszcze dziś do przelania kilkaset litrów, jabłek i grusz do wysuszenia – końca nie widać, destylacja w polu – niech zobaczy, ile roboty:

    https://www.youtube.com/watch?v=h-pawMJ1CYM

    Niech mi więc Pan nie wyrzuca, lecz stara się zrozumieć. Ale jeśli Waść odpuścisz, to jak dobrze pójdzie, to może kiedyś zajadę do tego Grodziska…

  17. Za wypisywanie takich oszczerstw autor powinien zostać wychłostany, następnie ogolony, łeb wymazany smołą i oblepiony kaczym pierzem.

  18. No to się popiszemy:

    http://www.masonicinfo.com/hatestamps.htm

    I dlatego napisał, że wydmuszki mają w rozporkach. Rzecz jasna nie tylko z tego powodu. Prawda boli.

  19. A propos tej wycinki, to pewien bloger zajrzał na Google Earth, przybliżył sobie granicę polsko-królewiecką i doszedł do frapującego wniosku, że oto po stronie rosyjskiej nie ma żadnych większych lasów, więc żadne ‚korytarze’ nie są do ewentualnej inwazji potrzebne. Nie ma lasów poza jednym takim, na wysokości Gołdapi właśnie. I że ten las się kończy jakieś 12km na północ od granicy, więc wycinka 10km na północ od niej to nic nadzwyczajnego. Że, jak widać ze zdjęć satelitarnych, od dawna w tym lesie wycinka i sadzenie nowych drzew wykonywana jest na osi północ-południe. I on to wszystko wydedukował z darmowego programu ogólnodostępnego, a że nasze służby (?) nie potrafią tego zrobić tylko rozpytują o to w nadleśnictwie, a GPC jeszcze potem bezrefleksyjnie powiela – to jest obraz naszego państwa i naszych mediów. Albo głupota albo sabotaż.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.