Mar 092017
 

Ciężko wczoraj pracowałem, ale też bawiłem się dobrze przeglądając listę dotowanych przez ministra Glińskiego tytułów książek. Jest naprawdę nieźle, a o tym jak nieźle jest niech zaświadczy fakt, że dziś na stronie gazeta.pl nie ma ani jednego zdjęcia z wczorajszej, jakże licznej przecież demonstracji, zwanej międzynarodowym strajkiem kobiet. Po prostu nic. Gdzieś tam za to, na dole, mamy zdjęcie Magdy Ogórek podpisane zdaniem – te hasła poniżają kobiety. Nawet gazownia to zauważyła, że są jakieś granice hucpy i teraz się ze swoich wcześniejszych deklaracji dotyczących pier…olenia i rodzenia wycofuje. Zamiast zaś tych obleśnych maszerujących szmat mamy Magdę, która uśmiecha się jak zwykle i patrzy jak zwykle i wygląda jak marzenie bohatera filmu „Daleko od szosy”. Magda na dodatek dostała wysokie dofinansowanie od ministra Glińskiego na swoją książkę o naziście co okradł Kraków z jakichś papierzysk i kilku obrazów. Zwróćcie uwagę jaka to jest alternatywa przy powszechnej wiedzy na temat tego co stracił Kraków podczas wojny i okupacji. Mamy wybierać pomiędzy niedomytymi feministkami z manify a wypucowaną Magdą, która zamienia się na naszych oczach w pana Samochodzika. To jest trend zauważony już przez wielu wcześniej – musi być jak w PRL, żeby ludzie się dobrze poczuli, bo nie znają innej rzeczywistości, a tamto, jeśli odjąć milicję, ZOMO i SB, dobrze się kojarzy. Ja tego rodzaju numery nazywam wprost oszustwem. Wszystkich zaś, którzy temu kibicują i cieszą się, że Magda dała popalić wstrętnym nazistom, uważam za kanciarzy. Nie ma bowiem, jak pamiętamy, aktów erekcyjnych UJ, zaginęły w tajemniczych okolicznościach. Niestety pod linkiem gdzie do niedawna można było posłuchać reportażu o tym niezwykłym zaginięciu nic też już dziś nie ma. Sami możecie sprawdzić. http://www.radiokrakow.pl/audycje/reportaz-w-radiu-krakow/pozarte-czy-skradzone-tajemnica-krakowskiego-skarbu/

Nie można już posłuchać jak pięknie łże profesor Waltoś i to jest moim zdaniem prawdziwy skandal. Jeśli państwo i jego, przepraszam za wyrażenie, organy, nie reagują na coś takiego, mydląc ludziom oczy książką Magdy Ogórek, dziewczynami wyklętymi, filmem hollywoodzkim o wspaniałej historii i innymi duperelami dotowanymi z budżetu, to znaczy, że państwo to nie ma dobrych zamiarów wobec obywateli. Choćby nie wiem jak Toyah zaklinał rzeczywistość i nie wiem jak mocno zawracał Wisłę kijem. Nie ma najważniejszych aktów przekazania własności Koronie Polskiej. Uniwersytet Jagielloński stoi na ziemi niczyjej, to na czym stoi może być oprotestowane i można zażądać zwrotu tego gruntu. Jaka szkoda, że nie skitraliśmy gdzieś tego reportażu. Nie spodziewałem się doprawdy, że dobra zmiana doprowadzi do jego zniknięcia i bardzo się cieszę, że w nowym wydaniu I tomu Baśni opisałem tę sprawę dość dokładnie.

Co takiego w takim razie dotuje ministerstwo? Nowe tłumaczenie Platona, Xsięgę Bałwochwalczą na ten przykład – na to dzieło przeznaczono aż 40 tysięcy złotych, choć jest to zbiór czarnobiałych grafik, można by to było spokojnie wydać w dobrej oprawie za 10 tysięcy. No, ale nie….Mamy prócz tego całą masę książek potrzebnych i ważnych, których za jasną cholerę nikt nie przeczyta. O jednym bowiem ci wszyscy ludkowie zapominają – o czytelniku. Mają pieniądze, recenzentów, mają promocję i wszystkie karty w ręku, by zrobić sukces. Jeden jest tylko problem – nie ma czytelnika, a związku z tym muszą oni ogłosić światu, że mimo wszelkich starań, nie udało się wcisnąć Polakom tych książek, albowiem są to głąby, co nic nie czytają. Nic wartościowego i poważnego nie znajduje ich uznania. My tutaj oczywiście wiemy, że tak nie jest, sprzedajemy sobie spokojnie książkę o wołach i wyręczamy te biedne uniwersyteckie wydawnictwa w upłynnianiu ich produkcji, której oni nawet nie potrafią zareklamować. Tym biednym ludziom się zdaje, że nazwisko tego czy innego akademickiego autora sprzeda cokolwiek. Nie sprzeda. Podobnie jak już niczego nie sprzeda żadne, nawet najbardziej ciekawe nagranie puszczone na YT. Dlatego nie zgodziłem się na nagrywanie spotkania w Radio Wnet, które będę miał w sobotę. Nie ma to sensu. Dopóki wszyscy nie oprzytomnieją i nie zaczną się zachowywać poważnie, nie ma to sensu. No, a przede wszystkim nie ma wpływu na sprzedaż.

Zapytano mnie ostatnio czy mam recenzentów dla swoich książek. Po co – zdziwiłem się. Na co mają wpływ recenzenci? Czy oni potrafią zwiększyć sprzedaż? Czy ich nazwiska zainteresują czytelnika? Czy on je w ogóle skojarzy? Nie. Recenzenci są potrzebni do tego, by utrudniać dystrybucję ciekawych treści. Innej funkcji ci ludzie nie pełnią. To się oczywiście może zmienić, ale dopiero w chwili kiedy służby odnajdą akty erekcyjne UJ, nie wcześniej. Wtedy poznamy, że zaczął się dobry trend i wracamy na właściwą koleinę, że można zrobić coś naprawdę, a nie na niby. Jeśli zaś idzie o promocje wizualne, to jak mówiłem już dawniej, nie mają one wpływu na nic, bo zbyt wielu pajaców się w nich realizuje i ludzie tracą orientację. Polityka sprzedażowa musi przyjąć więc inne metody. O tym może porozmawiamy już wkrótce.

To co dzieje się na tak zwanym rynku kultury, ma jedynie charakter zaspokajania ambicji poszczególnych środowisk. Oni wydają tego Platona po to, żeby potem wydawać przyczynki do Platona i masturbować się tym przez lata całe na specjalnie w celu ich prezentacji organizowanych konferencjach. Polityka ministerstwa i to widać po tych dotowanych tytułach, to wprost realizacja hasła – TKM. Bez żadnej jaśniejszej myśli, bez wizji i planów. Dajo…znaczy trza brać….Podkreślmy jeszcze raz – są to pieniądze wyrzucone w błoto. Zasłonić zaś to wszystko ma Magda Ogórek i jej rzekome wyczyny na niwie odzyskiwania dóbr kultury. Tym zaś, którzy cieszą się, że będziemy mieli wreszcie tak, jak w PRL, przypominam, że to co oni nazywają PRL-em to jedynie cześć ostatniej dekady tego dziwnego państwa, cześć dekady Gierka. Wcześniej zaś była dekada Gomułki, był człowiek nazwiskiem Cyrankiewicz i był pan Bierut. No i jak to – zapyta ktoś dociekliwy – tutaj w sferze propagandy, nostalgii i sukcesów gospodarczych lansujemy późny PRL, a na koszulkach mamy wyklętych, co ten PRL zwalczali? Czy to nie jest czasem, ta no….schizofrenia? Ja na to pytanie nie odpowiem. I nikt dziś na nie nie odpowie. Wszelkie wątpliwości w tej kwestii wyjaśnić może jedynie czas.

Ogłoszenia: Michał nie zdąży uruchomić sklepu w tym tygodniu. Zapraszam więc do księgarni przy Agorze w Warszawie, do Tarabuka, a także do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.

  366 komentarzy do “Wojna o kulturę?”

  1. Ja mam trochę inne skojarzenia z tymi protestami kobiet. Albo polski”pussy riot” albo Putin, który wprowadza ład i porządek oraz prawosławie.

  2. Książka dziadka będzie na początku kwietnia. Nie zapomnij mi wysłać adresu, żebym miał gdzie egzemplarze okazowe wysłać

  3. Chcecie się pośmiać, ja musiałem kliknąć googla I słowacki google nie zawiódł  😀
    https://sk.wikipedia.org/wiki/TKM_%28Po%C4%BEsko%29

  4. http://fakty.interia.pl/polska/news-policja-zatrzymala-dwoch-pracownikow-agh,nId,2366058

    dzień dobry

    proszę  pana, tu jest ilustracją, że trza brać.

  5. No ale co p. Madzia odzyskała? Mapę, chyba można takie coś kupić  w antykwariacie bez większych kłopotów, akwarelkę, … Myślę że to jest raczej budowa wizerunkowa Dobrych Nazistów,  rozpoczynana od austriackiej strony (bo nie niemieckiej) że ma udowadniać, że w ludziach mieszczą się pokłady dobra i że to nie ważne kim był tata, i że nie ważne ile jeszcze tych prawdziwych polskich pamiątek w rodzinie tego Austriaka zostało. Ważne że po latach okazało się że jest to dobry człowiek.

  6. to jest raczej dziwaczne państwo; słowo dziwne nie oddaje tego p… uroku i pointa: byla komuna jest komuna i bedzie komuna a my do gett [także wydawniczo czytelniczych]

  7. To nie schizofrenia to podążanie drogą „zgody narodowej” metodą Kingsaj dla każdego („musimy znać wszystkie strony prawdy” – ich prawdy)

    a ja tylko powtórzę fragment tego co i wczoraj sobie pozwoliłem wrzucić o „gównie w jedwabnych pończochach”

    …Franciszek Fiszer powiedział kiedyś, że nie będzie w Polsce dobrze, dopóki nie rozstrzela się siedmiuset tysięcy łajdaków. Na uwagę, że może nie być aż tylu łajdaków Fiszer odpowiedział, że to nic nie szkodzi, że w razie czego dobierzemy z uczciwych. Teraz nie byłoby problemu ze zgromadzeniem siedmiuset tysięcy łajdaków; wystarczyłoby zgromadzić uczestników ruchów społecznych w obronie demokracji i beneficjentów repolonizacji gospodarki – ale nie o to chodzi. Chodzi o to, aby de lege ferenda – żeby jakaś praworządna Schwein nie postawiła mi zarzutu nawoływania do wstecznego stosowania prawa – wyposażyć podatników w prawo żądania zwrotu publicznych subwencji – właśnie na zasadzie bezpodstawnego wzbogacenia. Wprawdzie obdarzeniu kogoś publiczną subwencją z reguły towarzyszy powołanie się na jakąś podstawę prawną, ale wszystkie one mają charakter pozorów legalności, bo tak naprawdę spełniają wszystkie znamiona kradzieży zuchwałej, tyle, że dokonanej z udziałem pośredników w osobach funkcjonariuszy publicznych. Ale skoro mamy zasadę równości obywateli wobec prawa, to pośrednictwo funkcjonariusza publicznego, podobnie jak sprokurowanie pozorów legalności gwoli utrudnienia, a nawet zablokowania pociągnięcia sprawców kradzieży do odpowiedzialności, wcale nie usuwa przestępczego charakteru samego czynu. Bez wyposażenia podatników w możliwość żądania zwrotu takich subwencji przynajmniej do budżetu państwa, albo budżetu samorządowego, niechby nawet na zasadzie odpowiedzialności solidarnej z urzędnikiem, który w takiej kradzieży publicznych pieniędzy uczestniczył nie będzie żadnej „dobrej zmiany”, tylko jedne hieny będą zastępowane przez inne.” (Stanisław Michalkiewicz – Gówna w jedwabnych pończochach)

  8. U mnie się otwiera i w dodatku, po zmontowaniu (wcześniej były 4 części), wymowa tej audycji jest znacznie bardziej oskarżająca.

  9. to państwo to taka wioska potiomkinowska; ale kasa za budowanie i eksploatowanie scenografii tylko do swoich, bo to zapewnia przekształcanie całych środowisk w dożartych wojowników na froncie eliminowania konkurencji

  10. Wiele razy bylo tu poruszane i wyjasniane ,ze zmienil sie tylko pajak zwany kultura ktory musi sie teraz utuczyc ,bo pajeczyna zostala ta sama i zakotwiczona bez zmian. Ale znajduje w tym tekscie wiecej optymizmu ,chodzi mi o to ,ze nie martwi mnie tak jak wiele innych ktore pokazuja niestety w jak beznadziejnej walce bierzemy udzial.

  11. Ja myślę, że chyba najlepiej, jakby wprowadzić w pełni wolny rynek. Tak jak UPR proponował i pochodne. Wtedy wszelkie dotacje państwowe znikną. No i to co postkomune zawłaszczone w pełni rozliczone. Tylko wtedy wszystkie Senyszyny Środy i inne będą musiały się wziąść do uczciwej roboty, a nie organiozwać manify itp

  12. Tymczasem kupcy żydowscy niedawno złożyli propozycję kupna ryckiej SM, ewentualnie podpisać umowę na produkcję koszernych serów.

  13. Jak jeżdżę samochodem to włączam radio. W domu – zakaz włączania radia.  I program PR to wypisz wymaluj PRL: Maryla Rodowicz, Halina Kunicka, Combi, Perfect i cały ten SBecki rock. Aż człowieka skręca od słuchania ciągle tego samego od 50 lat. Jak przyjdzie lato to będzie „Lato z radiem”. Ja już mam fizyczny ból gdy słyszę tę polkę na klarnecie nie mówiąc już o Maryli Rodowicz. Trójka jak za najlepszych czasów redaktorki Jeton. Już nie mówię o kulcie Agnieszki Osieckiej. To jest naprawdę horrendum.

  14. to są tylko dobre rady, dobre diagnozy, etc i tak z tego g… wynika, sny o Państwie?? a komu Państwo jest potrzebne? państewko o bandyckiej prowieniencji – tak, większość z tego żyje i swe mity buduje i rozpowszechnia jako prawdy o: prawie, demokracji, rynku, etc

  15. dopóki są dotacje to nie ma rynku;- odwrotna kolejność ; – jest rynek w walce o dotacje i ten rynek stanowi dominantę aktywności spolecznej

  16. zostaje disco polo – radio wawa

  17. Daj link, może też się tutaj otworzy

  18. „Dobra zmiana” wzbogaciła ten imperatyw o Najpierw K… My. Zrobił to 4 lutego publicznie własnymi ustami sam PanPrezesNajpierwPaństwo na wykładzie wygłoszonym w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu

    Jak ktoś jeszcze nie czytał to polecam lekturę… a w zasadzie zostawiam ten link dla potomności, która będzie ponosić konsekwencje tej politgramoty http://www.pap.pl/aktualnosci/news,795418,kaczynski-najpierw-panstwo-potem-wlasnosc-i-rynek.html

  19. O kurczę…Ryki znów będą koszerne.

  20. Tak jest… Teren zabudowany z tektury (jak w Misiu) ale kasa musi się zgadzać… Można się pośmiać, ale skutki nie będą zabawne

  21. To jest trend zauważony już przez wielu wcześniej – musi być jak w PRL, żeby ludzie się dobrze poczuli, bo nie znają innej rzeczywistości, a tamto, jeśli odjąć milicję, ZOMO i SB, dobrze się kojarzy

    I to jest właśnie to.

    Przez ten cały czas, odkąd zacząłem coś publicznie pisać, zadawałem sobie pytanie, dlaczego ja wyjechałem na stałe za granicę (2005) ale też i nie raz o tym wspominałem, jak czułem sie źle z tym, że opuściłem swoją ojczyznę i to w momencie, gdy ona wstaje z kolan i jest już w niej demokracja, bo przecież komunizm upadł już w 1989 roku, jako to wybitna aktorka swego czasu oznajmiła. Dzisiaj lub za chwilę dowiemy się, jak dalej jesteśmy na tych kolanch, na których byliśmy przeciez, od kiedy? Wybór Tuska dopełni reszty. A jeżeli jednak go nie wybiorą, to może nawet będzie jeszcze gorzej i nawet się z tych kolan przewrócimy z tymi rękami związanymi z tyłu.

  22. http://www.radiokrakow.pl/audycje/reportaz-w-radiu-krakow/pozarte-czy-skradzone-tajemnica-krakowskiego-skarbu/

    Skopiowany z Twojego tekstu, ale 2 tygodnie temu rozmawialiśmy o tym ze znajomym historykiem sztuki i wysłany przeze mnie ten sam link się otwierał. Na wszelki wypadek jeszcze dzisiaj sprawdzone i potwierdzone;-)

  23. Okay, nigdy dość przypominania tego skandalu

  24. Sny o państwie nikomu nie zaszkodzą. Chodzi o to że TAKIE państwo nie jest nikomu potrzebne… a może jednak jest i dlatego TAKIEGO gadania nigdy dość.

    Ty też gadasz, gospodarz gada… wszyscy tu gadamy. Co każdy robi nie wnikam. Mówiliśmy już o tym. Właściwa terapia odbywa się gdzie indziej (na innym poziomie) i na innych zasadach. I ani ja ani Ty nie mamy na to żadnego wpływu… Musiałbyś przejąć kontrolę nad każdym pełnoletnim umysłem w „tenkraju”

  25. To to albo podjąć walkę i to zmienić, albo marsz przez instytucje (skoro już będą musiały być).

  26. U mnie też działa. Nawet wrzuciłem wyżej linki. Tyle że mam informacje – Twój komentarz czeka na akceptację moderatora.

  27. Super bardzo się cieszę!

  28. Tekst jest bardzo fajny.

    Pytanie tylko kiedy Nastąpi CD? 😀

    Pzdr

  29. Gdy wykładałam na Wyższej Szkole Dziennikarskiej imienia Melchiora Wańkowicza na Nowym Świecie w Warszawie nie raz spotykałam się z sytuacją, że feministki i różne inne „genderówy” wynajmowały studentów i płaciły im po 100 zł, za wzięcie udziału w ich marszach. Studenci często nie wiedzieli, w czym biorą udział. Po prostu cieszyli się z zarobionych pieniędzy – mówi Joanna Siedlecka – pisarka, publicystka, laureatka nagrody literackiej im. Józefa Mackiewicza. To ze strony M. Dakowskiego.

  30. Szkoda że już się nie robi takich filmów

    Zaginiony zawód – Szczurołap

  31. Prawdopodobnie link nie działał gdyż Radio Kraków ma nowy dizajn swojej internetowej strony. Taki urok publicznych instytucji, że co PREZES to się dizajn zmienia 🙂

  32. Ciekawe na ile dawne dokumenty (np. akty fundacyjen itp. z jakimiś dotąd niezauważonymi dopiskami nop), można sfałszować przy dzisiejszej technice. Dawniej żartowano, że jak ktoś z Rosji chciał wyjechać do Izraela, to mógł dostać nawet dokumenty, że jest synem Goldy Meir. Pytanie, kto może mieć lepszych fachowców ci co fałszują, czy ci co weryfikują.

  33. zamiast nop np. miało być po dopiskami

  34. @Coryllus

    Słuchaj, Ty się na tym znasz. Powiedz mi, co ja mam zrobić z 40 patykami, jeśli któregoś dnia dostanę tyle od Glińskiego na książkę? Mam ją wydać w 100 tys. egzemplarzy w takim specjalnym formacie, gdzie kiedy się naciśnie guziczek, to słychać piosenkę, czy co?

  35. skonwertowane i zrzucone na komputer.

  36. Chyba tak, bo ja nie widzę co jeszcze można by było dodać do tej książki, poza oczywiście zdjęciami gołej Magdy Ogórek. Za 40 kawałków wydałbym 4 albo i 5 książek dobrej jakości. To jest złodziejstwo niesamowite….

  37. Do tej pory Magdalenę Ogórek bardzo często widywano z Bartoszem Węglarczykiem. Oboje poznali się w TVN-ie, a ich relacje podobno bardzo szybko wykroczyły poza ramy zawodowe. Pikanterii dodawał fakt, iż oboje nie zaprzeczali tym pogłoskom. Jednak w ostatnim czasie niedoszłą panią prezydent zaczęto łączyć z Łukaszem Warzechą.

    Głosuj

    Głosuj

    Podziel się

    Opinie

    (ONS.pl)

    Mężczyzna jest prawicowym publicystą, który od kwietnia tego roku współprowadzi program „W tyle wizji”, gdzie zatrudniona jest również Ogórek. W kuluarach plotkuje się, że parę łączy coś więcej niż tylko zwykła sympatia.

    W ostatnim czasie oboje wybrali się na strzelnicę. Zdjęciami z tego dnia szybko pochwalili się w sieci. Magdalena opublikowała także fotografię bukietu czerwonych róż.

  38. Bo on nie jest o szczurach… takie odniosłem wrażenie

  39. Z przedwczoraj –
    American Jewish Committee 27 marca otworzy w Warszawie piąte w Europie swoje biuro. Zasięgiem oprócz Polski obejmie ono Czechy, Estonię, Litwę, Łotwę, Słowację i Węgry.

  40. Jeśli pani Magda ma taki sam gust przy wyborze mebli do mieszkania, obrazów na ściany i różnych bibelotów, to ja wolę odwiedziny w chlewiku

  41. ”No ale co p. Madzia odzyskała?” Moze by ktos zapytal Madzi co slychac u jej mamy. Prznajmiej ja bardzo, ale to bardzo chcialbym wiedziec koniecznie.

  42. Mała podgatowka propagandowa i wprowadzą katatster. A potem jak w 1950 zakaz handlu walutą i metalami szlachetnymi. No bo czemu nie?

  43. Nie mogę się doczekać. Bardzo ciekawa historia.

  44. Nie wiem czemu przyczepiłes się do p. M. Ogórek.

    Któż bowiem  broni innym autorom i Ministerstwu dotować w dużo większym zakresie kwerendę w temacie   pokradzionych czy zaginionych dzieł, dokumentów, aktów erekcyjnych.

    Niech uczyni tak nie jedna p. M. Ogórek, ale powiedzmy jeszcze np. 99 innych osób, a wówczas  efekt mógłby być znaczący.

  45. studiowałam tam przez pewien czas. to okropna wiadomość.  zaraz będę  słuchać  audycji.

  46. proszę  pana dałam wyżej link, na co naukowcy dysponują granty. proszę  zobaczyć  wyżej. dziś mi wpadło w oczy.

  47. Szanowny Kolego, czy da się to jakoś pobrać na dysk, żeby móc wysłuchać później? Wdzięczny będę za jakiekolwiek w

    skazówki.

  48. Problem w tym, że wybiera się jedną osobą, która z założenia niczego nie znajdzie i niczego nie zbada jak należy.

  49. 1. „Najeżdżamy” kursorem myszki na odnośnik.
    2. Naciskamy Prawy klawisz
    3. Wybieramy z menu „Zapisz jako”

  50. Nie no to przecież żart Nasza piękna Ogórkowa z tym knurem fuj  😉

  51. Pani Magda stracila certyfikat koszernosci po zderzeniu z Weglarczykiem.

  52. Fragment nowego, dotowanego przez państwo tłumaczenia Platona, bez tego byśmy po prostu zginęli

     

    SOKRATES. A o kobietach też wspominaliśmy, że te zbliżone charakterem do mężczyzn wypadałoby do mężczyzn dostroić i wszystkim im dać zajęcia wszystkie z mężczyznami wspólne w zakresie wojskowości i jeżeli chodzi o tryb życia poza tym. TIMAIOS. W ten sposób mówiło się i to.  SOKRATES. No, a jakże tam było z robieniem dzieci? Czy też to łalwo zapamiętać, bo to było niezwykłe, to, co się powiedziało; żeśmy upaństwowili wszystkie śluby i dzieci i urządziliśmy to tak, żeby nikt nigdy własnego dziecka nic ‚rozpoznał i żeby wszyscy wszystkich uważali za rodzeństwo, za braci i siostry, wszystkich, którzy przyjdą na świat w granicach odpowiedniego okresu, a tych, którzy przyszli w okresie poprzednim i jeszcze dalszym, żeby mieli za rodziców i dziadków, a tych z okresów późniejszych za swoje dzieci i za wnuków? TIMAIOS. Tak. I to łatwo zapamiętać, tak jak mówisz. SOKRATES. A znowu, żeby się, ile możności, od razu rodzili z charakterem jak najlepszym, to czy nie pamiętamy, jakeśmy to mówili, że rządzący powinni po cichu organizować kojarzenie się małżeństw z pomocą pewnego rodzaju losowania, aby typy gorsze osobno, a ci lepsi żeby takie same kobiety dostawali i żeby się między nimi jakaś nienawiść z tego powodu nie zasiała – niech myślą, że to los winien doborowi? TIMAIOS. Pamiętamy. SOKRATES. I mówiliśmy, że dzieci typów dobrych wypadnie w wychowywać, a dzieci złych oddawać po cichu do innych części. państwa. Jak będą podrastały, to patrzeć, i które by były tego godne, te z powrotem brać na górę, a które się wydadzą niegodne, niech zostaną na miejscu tych, które pójdą wyżej?

  53. Czyli w wojnie aryjsko eskimoskiej w Ameryce punkt dla eskomosów, ciekawe co na to administracja Trumpa

  54. Każdy ma jakiś tam gust, uważam, że nie powinniśmy się czepiać. Też mamy brzuchy

  55. Gust gustem, chodzi o powiązania towarzyskie pilota boeinga…Zresztą przejęty przez złowrogiego Hajdara URze, też przedstawiał wywiady z p. Magdą. I oto wypadkową koniunkturalizmu i chęci zbicia kasy na sprzedaży treści podaje nam się do wierzenia kandydatkę na wiceministra kultury…

  56. Bo Magda Ogórek jest tym, kimś, kto po erze Prezesa Jarosława Kaczyńskiego ma zagospodarować emocje – elektorat socjalny PiS.

    W III RP mamy ludzi oddelegowanych do roli tzw. „naszego prawicowca” i lewaka i zawsze znajdzie się też taki ksiądz Boniecki itp. i „atrakcyjnego liberała”, który faktycznie też jest lewakiem walczącym z kościołem katolickim z pięknymi frazesami.

    To co napisał coryllus i to co robi w sprawie męża pani Prezes TK, ambasadora Polski w Berlinie – PiS i Prezes Jarosław Kaczyński – wiedząc, że fakt współpracy ze służbami broniącymi ideałów Marksa i Engelsa (w poniedziałek był film Afera mięsna i tam była tak scenka jak obrońca oskarżonego zaczyna cytować Marksa, co on na ten temat sądził i towarzysza sekretarza, który mówi, że to partia obdarzyła zaufaniem – partia tworzy Nowego Człowieka) – opis charakterystyki cytowany we wtorek przez TVN własnego kuzyna, jaki złożył mąż pani Prezes jest donosem – oznacza, że Uzgodnienia i ustalenia Okrągłego Stołu przez PiS i Prezesa są dotrzymywane. Inaczej nie byłoby nominacji dla ambasador i żadnego sędziego rodem z PRL-u („bogatym dorobkiem intelektualnym i moralnym”) – stojących – jak cały wymiar sprawiedliwości (sąd, prokuratura, służby specjalne, milicja, wojsko) – na straży obrony ideałów – zdobyczy – nienaruszalności Marksa i Engelsa.
    Partia marksistowska pozwalała na studia (obdarzała zaufaniem  ciała), na „karierę” naukową, na lepsze miejsce w hierarchia przedmiotów (ciał) itd. Partia te przedmioty mogła w każdej chwili zdjąć, zniszczyć i zastąpić innymi. Partia takich skrajnych opozycjonistów walczących o wolną Polskę (którzy wierzą po dzień dzisiejszy, że obalili komunizm) mogła np. przywrócić do pracy na Uniwersytecie czy zakładu pracy lub wywalić na zbity pysk i po karierze i skazać na kilka lat więzienia lub na karę śmierci.

  57. Czy ten cytat z tego?  http://blogpress.pl/node/23168

    To jest gorzej niż mi się zdawało. TKM i popierajcie swego szeryfa. Tylko po co? Europosła chyba stać na sfinansowanie efektów swojej pracy naukowej pro publico bono. Drzewiej tak robili niektórzy profesorowie i szlachetni mecenasi;-))).

    Czasem nawet kilku studentów utrzymywali, albo stypendia fundowali… Ech, byli czasy…

  58. Znamy, znamy. W trochę innej wersji. Tylko większość komentatorów jakaś taka niekumata. To ma być ta elyta intelektualna i kwiat palestry polskiej?!

  59. Mała podpowiedź. Bej Tunisu szukał czegoś na s…;-)

  60. Pytanie kto ich dzisiaj przejął. Jaka zagraniczna stolica, albo organizacja? Po to, aby Polaków trzymać krótko, a powoli niszczyć katolicyzm z jego moralnością itd. Wiadomo, że polskojęzyczni kosmopolici najlepiej to zadanie wykonają. Oni wykonują, ale myślę, że ktoś inny pilnuje, aby Polacy nigdy nie urośli w potężną siłę.

  61. Na S24 nawet zmiana prezesa nie była potrzebna. A w Krakowie to najlepszy sposób na przewalanie budżetu. Ostatnio miasto też zafundowało sobie nowe logo, oczywiście bez żadnego związku z historią, tradycją i heraldyką. Za jedyne 26 tys.:

    http://krakow.eska.pl/newsy/nowe-logo-miasta-zaprezentowane-kosztowalo-26-tysiecy-zlotych-audio/388527

  62. Ale nie kupujemy pierscionkow zareczynowych zonatym kobietom.

  63. Na s powiadasz. Muszę chyba jeszcze jedną kawę popełnić 😉

  64. pod płaszczykiem „wojny o kulturę” określone 🙂 siły toczą walkę z kulturą

  65. Pełne zestawienie dotacji.

    http://www.mkidn.gov.pl/media/po2017/decyzje/20170307_Literatura_2017_wyniki_naboru.pdf

    Jakoś przepadł projekt pn. „Marcin Luter reformator – powieść graficzna dla młodzieży” poz. 8043  i „Edelman – powieść graficzna”.

  66. 26 tysięcy to kieszonkowe 😉

    Ja chętnie dowiem się ile kosztowała krakowska plaża, którą teraz podobno przenoszą do Wawy.

    http://www.dziennikpolski24.pl/region/a/plaza-nad-wisla-dzis-ma-zniknac,9774565/

    Najlepsze jest to, że strona plaży działa w najlepsze.

    http://www.plazakrakow.com/o-nas/lokalizacja

  67. Wcale nie powoli, ale błyskawicznie. A tym kimś innym jest szatan, który nie życzy sobie królowania Pana Jezusa Chrystusa nad poszczególnymi narodami.

  68. http://www.e-pajeczno.pl/portal/xvi-powiatowy-konkurs-literacki-o-laur-bielskiego

    ponieważ  potrzeba opiekować  się zdolnymi dziećmi,  jak najlepiej po sokratejsku, to tak się odsiewa przyszłych pisarzy. na razie nie odbierając  dzieci rodzicom. z mojego terenu.

    patron konkursu, sam Bielski. on tsm jest pochowany  W kościele.

  69. już wczoraj napisałam tu ze fantastyczny tekst.

  70. Uszy po sobie.

  71. Sokrates i jego uczniowie to był taki ówczesny odpowiednik radykalnej lewicy. Oni wszyscy popierali totalitarny ustrój spartański. Nawet nosili charakterystyczne płaszcze spartańskie żeby się odróżniać (często przedstawiano Sokratesa w takim płaszczu). No a Platon był uczniem Sokratesa i przejął jego poglądy na organizację społeczeństwa – oczywiście podziwiał spartański zamordyzm.

  72. Akt erekcyjny czyli trening fizyczny biznesmena

  73. potrzeba „jeszcze piernascie”… siostra krytyki tez chce zarobic.

  74. Nie powiem Ci ile ważny, może sam się przyzna 🙂

  75. Miało być waży

  76. oczywiscie ze mam. Co za  pytanie. Waze stowke i to nie jest moje ostatnie slowo. Ale zeby bylo jasne, osoby postury Weglarczyka sprowadzam do parteru w 5 sekund i robie kotlety mielone.

  77. Czyli Kornhauser się załapał, Zagajewski nie. No i ten Platon. Tu podwójny skandal, bo dodatkowo zbiórkę prowadzili (cytat z tego linku http://blogpress.pl/node/23168)

    „Wciąż trwa zbiórka pieniędzy na pierwszy z tomów. Wszystkich zachęcamy do wsparcia. Wpłat można dokonywać na konto Fundacji Świętego Mikołaja…”

     

  78. jakby obliczyć średnią z moim to całkiem spory 🙂

  79. Jak to jakie? Te które dogadywały się w ramach układu 2+4 plus jak zwykle mocne służby izraelskie.

    Katolicyzm jest zwalczany przez te religie, które liczą że zajmą katolicyzmu miejsce.
    U nas jest to protestantyzm i prawosławie.

    Tym kimś są Stany Zjednoczone i „miłujący wolność” Locke – którego tak miłuje minister kultury i jego aparat urzędniczy – tak chętnie jeżdżący na stypendia itp – jak by wiedzieli że bez tego „kariery” nie będzie, które zrobią wiele, aby Międzymorze zawsze było terenem bezwzględnej eksploatacji. Trzeba było w latach 80 przygotować elity pod III RP, dlatego same stolice zabiegały o to, aby partia wytypowała przyszłe elity.

    Niestety Solidarność zgodziła się na to, że będzie narzędziem, a III RP – narzędziem do realizacji interesów Stanów Zjednoczonych. Do momentu wyboru Trumpa USA kontrolując wszystkie szlaki morskie (lotniskowce i przewaga technologiczna, która teraz została złamana) płaciła – a Niemcy po Zjednoczeniu i rozszerzeniu UE – korzystały. Teraz Trump  mówi, „pieniądze już płyną do Ameryki” – a w tle roześmiane z radości twarze senatorów i kongresmenów i owacje na stojąco.

    Ciekawe tylko, jak szeroką maja bramę? Czy przepustowość będzie duża? Dlatego min. wybór – biologicznego Polaka – na szefa RE – będzie dla nas wielkim kłopotem i ma za zadanie skomplikować sytuację i możliwości manewru Warszawie.
    Ciekawe też jak bogatą wiedzę i o jakich sprawach ma „atrakcyjny liberał” Tusk, że z tej wiedzy Niemcy w relacjach amerykańskich  – potrafią skutecznie korzystać (gigantyczna nadwyżka w handlu).

  80. To jest budowa wizerunku Dobrego Nazisty. On to mówi wprost. Ta operacja jest wprost genialnie zaplanowana i realizowana. Pan mieszka sobie w XVII-wiecznym zamku, który pamięta lepsze czasy. Jak operacja się nie powiedzie to zrobią z niego ekscentryka-wariata.

    https://www.ft.com/content/7d6214f2-b2be-11e2-8540-00144feabdc0

    A najlepsze w tej historii jest to, że ponoć oddał te malunki, bo się dowiedział, że jego tatkę otuli w 1949 roku jak czekał w Rzymie na przerzut do Argentyny.

    Tu jest coś fajnego:

    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/krakow/horst-wachter-moj-ojciec-byl-dobrym-nazista-bronie-go-z-milosci-do-matki/egy346j

    Tatko był związany z ukraińska dywizją SS.

  81. Uroczy facet z tego Platona. i jak chytrze te uwagi włożył w usta nie zyjącego już wówczas Sokratesa.

    Nawet im się nie dziwię, że go publikują z wielką pompą, bo to w koncu wielbiciel państwa. Dla Platona najważniejsze jest państwo i jego dobro. Wszystko, co prowadzi do dobra państwa, jest dobre. Nawet kłamstwo rządzących jest pozytywne, jeśli służy wyższemu celowi, czyli dobru państwa. Zupełnie jak bym słyszała Kaczyńskiego.

  82. Zgadza się, Radio Kraków bawiło się swoją stroną internetową. Reportaż już wrócił, ciekawe czy na dobre.

    http://www.radiokrakow.pl/audycje/reportaz-w-radiu-krakow/pozarte-czy-skradzone-tajemnica-krakowskiego-skarbu/

  83. Jaka fajna nazwa „teologia polityczna”

  84. To był cytat z „Timajosa”. Platon to był wielki filozof, ale niestety stworzył projek państwa totalitarnego, na którym wzoruje się wielu maniaków, a w Oświeceniu wręcz wymyślono, że wreszcie trzeba by tę teorię przekuć w praktykę na poważnie i stąd się wzięły III Rzesza oraz ZSRS. Obecnie jesteśmy w przededniu rozpoczęcia budowy kolejnej wersji platońskiego państwa, więc może oni po to wydają n-te tłumaczenie tej nieszczęsnej książki. Poza tym, oczywiście, że my mamy klękać na sam dźwięk imienia Platon i każdy kto się nim zajmuje jest elitą z automatu, a jak ministerstwo coś tam z Platona dotuje, to znaczy, że pańśtwo się kulturą zajmuje na poważnie i na najwyższym poziomie.

  85. Ważny ważny… pomaga utrzymać środek ciężkości. A jak waży odpowiednio to człowiek jest nie do ruszenia… „góra stoi” 🙂

  86. Oni zaczynają propagandę państwową od Platona i zbiórki na tłumaczenie Legutki….to jest rozpacz.

  87. I ładnych z ładnymi chce żenić, a brzydkich z brzydkimi. I co by zrobiła biedna Magda w takim państwie? Jak ona chce z Warzechą?

  88. @Tropiciel
    A to źle, że miasto Kraków coś zmienia ? 26 tyś to drobne. Mnie fascynuje zupełnie co innego, prezydent Jacek. Ciekawe, że tyle lat potrafi wszystkim tłumaczyć, że on jest władzą wykonawczą zupełnie nie mającą żadnego wpływu na podejmowane decyzje w mieście 🙂

    @bolek
    Plaża to mały miś 🙂 i bywa w słoneczne dni nawet przydatna. Krakowskie Biuro Festiwalowe czy inne tego typu „magiczne” instytucje to studnie z baśni 1000 i jednej nocy.

  89. Platon chciał sprzedać pomysł na państwo tyranowi Syrakuz Dionizjuszowi Starszemu i tak go tym znudził i zdenerwował, że Dionizjusz uwięził go i sprzedał w niewolę. Niegłupi byli ci starożytni tyrani…

  90. Tak pokażę trochę jednak, że nawet tutaj da się jakoś przeżyć, tak dla oddechu. Nad Bałtyk mam jednak trochę daleko ale nie na końcu świata przecież 🙂

    Nad Kanałem Angielskim

  91. żA Platon kombinował nieco inaczej z Państwa wykluczy się poetów, a tym, którym  będzie się chciało coś  stworzyć podda się weryfikacji. Takie zapotrzebowanie na urząd centralny z budżetem Glińskiego:

    żeby poeta nie tworzył niczego wbrew temu, co państwo uznało za
    prawomocne i słuszne, za piękne i dobre, i żeby nie wolno mu było
    pokazywać swych utworów nikomu, zanim ich nie przedstawi wy-
    znaczonym sędziom i strażnikom praw i nie uzyska ich przychyl-
    nej oceny. Wyznaczeni zaś do tego będą ci, których wybierzemy
    jako prawodawców w sprawach dotyczących muzyki oraz naczelny
    zwierzchnik wychowania
    68

  92. I oni na to zbierali pieniądze od ludzi…ja pragnę to raz jeszcze podkreślić.

  93. Sądzę, że mogli na to wpłacać jedynie gamonie piastujący posady typu „naczelny zwierzchnik wychowania”, a Ci mają zaprogramowaną awersję do wydawania pieniędzy innych niż budżetowe, więc zbiórka wypadła chyba dużo gorzej niż Twoja.

  94. Słyszałem podobną trochę historię. Faceta kaperowali do PZPR i jakiś czas udało mu się z tego wywinąć, ale w końcu dostał propozycję nie do odrzucenia i powiedział, że chętnie by wstąpił do partii, ale ciotka ma go zaprosić do siebie do USA i z tego względu nie może wstąpić, bo na prywatne zaproszenia nie wpuszczają członków partii komunistycznych. Zbaranieli i na wszelki wypadek dali mu spokój.
    Ciekawe, bo taki Cimoszewicz, czy Rosati jeździli tam i władzom USA to nie przeszkadzało, ale oni jeździli tam służbowo.

  95. bardzo wielu myśli że musi być  silne państwo.  co jest umacniane  przez pokazywanie ile razy nas pobito i jednocześnie fałszywe definiowanie źródeł siły. obrzydzenie tych czystych.  był  tu link do ojca Augustyna. o samobójstwie księży.

  96. Oni chyba mają na myśli: państwo silne wobec swoich i słabe wobec obcych…

  97. Państwo Iwana Groźnego zamiast państwa Stefana Batorego.

  98. tak. tyle że w tych dekoracjach nam ustawionych,  trzeba żyć i wychowywać swoje dzieci. to jest realne pytanie stawiane sobie przez moich znajomych. w kilku naszych gminach urodziło się ostatnio trochę dzieci. jedziemy niedługo na chrzciny.będą takie rozmowy. co sama mam mówić?

  99. Wyglada na to ze Glinski podsypal ziarka, kurki sobie dziobiom i nie ma juz dzieki temu halasu.

  100. nie byłoby to takie złe gdyby jednocześnie zamieniono im wolny wybieg na chów klatkowy

  101. Legutko kiedys wierzyl, ze EU byla kiedys „wehikulem rozwoju”? Cos mu sie w glowe stalo.

  102. Legutko zwietrzałe platoniczne uczucie?

  103. http://www.leczycki.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&menu=9&artykul=1054&akcja=artykul&prywatnosc=tak

    proszę  zobaczyć ile wersji legendy z pobliskiej Łęczycy.  I każda uderza w coś  ważnego.  legendy są  dla dzieci, wozi się je na wycieczki po okolicy,  bo jest moda na regionalność .moda piękna a ile można dzieciom stereotypów włożyć do głowy.

    potem piszą w szkołach opowiadania na konkursy,  jak w linku wyżej i marzą  by być pisarzami. pan Maciejewski o losach tych marzycieli kiedyś mówił w wykładzie.

  104. Z jedną walczą inną promują.

  105. A po co zwracać skoro można nie zabierać?

    Tu jest pies pogrzebany od samego początku. Najpierw idea, szczytny cel, potem podatek czyli usankcjonowana juma, a na koniec zadłużenie zagraniczne państwa. I niech się ‚etnos’ wymądrza jak chce byle nie kwestionował podatków które każemy mu płacić.

  106. Protestantyzm , prawosławie… myślę że chyba jeszcze gorsze rzeczy. Myślę, że Tusk nie ma bogatej wiedzy. Jest chyba raczej wykonawcą niż wtajemniczonym do czegokolwiek decydentem.

  107. Może próbowałaby skorumpować urzędników

  108. To raz a dwa co innego szlachta a co innego poddani

  109. Silne powinno być, ale wobec wrogów zewnętrznych i kryminalistów

  110. Co bardziej ętelektualnie usposobieni komuniści też się podpierali Platonem.

    Cholery można dostać.

    I te pieprzone elektrownie jądrowe chcą stawiać.

  111. realia są w Polsce inne

  112. Cd. I te jądrówki będą kosztować znacznie więcej, niż te marne 40 tysięcy  na Platona.  A zagrożenie też będzie proporcjonalnie większe.

  113. ” No i jak to – zapyta ktoś dociekliwy – tutaj w sferze propagandy, nostalgii i sukcesów gospodarczych lansujemy późny PRL, a na koszulkach mamy wyklętych, co ten PRL zwalczali? Czy to nie jest czasem, ta no….schizofrenia?”

    Podobna schizofrenia wykazal sie Jaroslaw Kaczynski jeszcze chyba podczas kampanii przedwyborczej w 2010 roku. Mowil w wywiadach o „tragedii PRL-u” a chwile potem chwalil Gierka jako dobrego gospodarza.

    To jest niestety swoista schizofrenia. Schizofrenia narodu ktoremu straszne wydarzenia odciely glowe.

  114. właśnie głównym (i jedynym?) celem promocji tej „innej” jest walka z kulturą – napiszę Naszą…

  115. Jak może być przydatne coś co nie funkcjonuje?

    Ja wiem, że ta plaża to „mały miś”. Ale jak to mówią „miś do misia i robi się Niedźwiedź!” 😀

  116. I to chyba od czasów przedrozbiorowych cały czas z różnym natężeniem… niestety

  117. To jasne. Ale skoro naszym „sprawującym zewnętrzne znamiona władzy” (jak to ujął St. Michalkiewicz) każą, to co mają zrobić? Każdy chce żyć…

  118. To bardziej grzech narodu. Po 1990 roku do władzy zostali wybrani ludzie ze zbrodniczego reżimu. Nawet jeśli (uważam, że tak było) wybory zostały sfałszowane, to dlatego, że naród nie umiał upilnować urny.

  119. pan zakłada ze to konkretna jednostka chorobowa. a ci ludzie są zdrowi.

  120. teraz nawet wlasna egzegeza św Augustyna.

  121. To jest właśnie wojna. Np. 1683 też próbowano zdominować Europę inną kulturą (w inny nieco sposób, no ale strategie i taktyki mogą być różne), przedtem 732 np. Co w tym dziwnego, że na świecie są wojny? Oni walczą o co innego i my też.

  122. A’propos elektrowni jądrowych (sorry że ‚off topic’) jest nowa, bombowa, informacja. Państwo przekazało FRONTEXOWI działkę pod siedzibę na Rakowieckiej w Warszawie:

    http://niezalezna.pl/95098-frontex-wybuduje-siedzibe-w-polsce

    Ciekawe jak daleko od aresu Rakowiecka 4 czyli siedziby Państwowego Instytutu Geologicznego?

  123. Czytam tego bloga od kilku miesięcy, ale dotychczas nie komentowałem. Podczytuję też stronę http://www.historiasztuki.com.pl, którą prowadzi niejaki Krzysztof Karoń. Najciekawsza dla mnie część tej ostatniej to „Historia antykultury”. Chciałbym zapytać Gospodarza, czy czytał teksty Karonia i czy nie zastanawiał się nad ich wydaniem w postaci książki. Oczywiście gdyby sam Karoń zgodził się je trochę przed publikacją „uczesać”. U Karonia sporo spraw jest wyłożonych „kawa na ławę” i ja z pewnością taką książkę bym kupił.

  124. Przepraszam pomyliłem się. Dzialka jest na Racławickiej a nie Rakowieckiej. Mój błąd. Przepraszam za zamieszanie.

  125. Tak, a USrael od katastrofy w Fukushimie ma problemy ze zbytem  swoich elektrowni jądrowych. Podobnie jak Francja.

    A Platon tak to ładnie ustawia: Państwo zawsze wie lepiej, a jak nie wie, to patrz punkt pierwszy.

  126. Nie bardzo ja widzę w postępowaniu naszystów ten chrześcijański neoplatonizm św.Augustyna. On był jednak znacznie bardziej chrześcijański, niż platoński.

  127. No właśnie wystarczy mieć w garści decydentów, którzy wydają nie swoje pieniądze zabrane pod przymusem innym.

  128. Ale Frontex jest od straży granic Eurokołchozu, o wiele kojarzę,  a nie od jądrówek, ani tym bardziej Platona.

  129. Ja myślę, że u św. Augustyna chodziło głównie o ideę duszy, jako bytu odrębnego od ciała. Platon to dość mocno akcentował i to mogło się przydać by wyjaśnić niektóre prawdy wiary katolickiej.

  130. A to znalazłeś pyszne! Ratujmy nasze dzieciaki!!

    .!

  131. mój proboszcz opowiedział rozmowę swoją z jednym politykiem. tamten chciał proboszczowi  Augustyna tłumaczyć na odwrót.

    nie wiem co znaczy, nasi, bo nie widzę takich których bym sama nazwała, moi,.

  132. A dlaczego pan Karoń sam nie wyda swojej książki? Dlaczego ja mam brać to na swój garb?

  133. Jeśli idzie o rzeczonego to jak najbardziej popieram, bo innym powinieneś okazać wyrozumiałość.

  134. moja mama nie poszła w czerwcowych wyborach głosować na poprawkę do tej listy, krajowej?  chyba taka nazwa? od razu jej zadzwonił dzwonek. nie pamiętam,  miałam trzy lata.

  135. A to jest to darmowe biuro podrozy ,co to miedzy innymi wylawia na morzu Srodziemnym tych ubogacaczy i transportuje ich do Wloch. No no nowa wladza wpuszcza forpoczty jak ta stara co te fundacje Batorego i Birt Bnai i inne grandziarskie miedzynarodowki . A zeby cie …

  136. panowie się tu bijecie? tak spokojnie ten portal wygląda.

  137. Valser się czasem bije zawodowo

  138. Akurat tamte 89 to była farsa dość wyraźna

  139. Żeby zarobić? Sam Karoń może wyda, ale pewnie dopiero jak „uczesze” i skończy pisać, co w przypadku takiego typu osobowości za jaki go mam może potrwać. Kat-wydawca stojący nad grzeszną Karoniową duszą mógłby proces przyspieszyć. Zresztą ja bardzo nie namawiam. Wkurza mnie jednak „nieuczesanie” tego co jest na stronie Karonia i chętnie bym przeczytał wersję uporządkowaną, która bez ingerencji z zewnątrz może się nigdy nie pojawić.

  140. A w jakiej dyscyplinie jeśli wolno wiedzieć?

  141. Krzysztof, imienniku, zawsze Cie ze wzruszeniem czytam.

    Trzymaj sie a ja trzymam kciuki za Ciebie.

  142. Platon… są takie „teorie/plotki”, że to „proto-mason”, jeden z pierwszych, ale nie pierwszy… początkiem tego nurtu mieli być pitagorejczycy. Właśnie kontynuacją tego mają być „niepisane” nauki platońskie, tzn. jest pierwszy okres i drugi („drugie żeglowanie”) okres jego twórczości – to jest wersja oficjalna, a nieoficjalnie jest jeszcze trzecia część… czyli ekskluzywna, ezoteryczna – zarezerwowana tylko dla wtajemniczonych. Koniecznie przekazywana ustnie, Platon uważał, że nie da się oddać natury rzeczy na piśmie. To generalnie skomplikowana sprawa jest z tym Platonem, bo jego wizja ustroju to może być też próba ratowania państwa przed wzrostem wpływów ‚kapitału handlowego’ – kupców. Pisałem o tym w tym tekście z historii polityki monetarnej, kiedyś go chyba wysyłałem Panu. Z Platonem to jest skomplikowana sprawa, ale oczywiście można go wykorzystać bez problemu jako kij do bicia reakcji. Generalnie widać i u niego, i u Arystotelesa desperację i frustrację z powodu stale spadających wpływów szlachty(właścicieli ziemi) na sprawy państwowe. To chyba cykliczne zjawisko: kapitał akumulowany z pracy na roli, kiedy osiągnie pewien poziom(który emancypuje ludzi do tej pory zajmujących się jedynie obsługą i pośrednictwem), zaczyna niszczyć ziemiaństwo z jakiegoś powodu.

  143. mama tak opowiada. dlatego nie głosuję.

  144. Myślę że ten temat dość dobrze opracował Stanisław Krajski. Myślę też że filozofów starożytnych przedstawia się  na ogół w dość dużym uproszczeniu

  145. No tak tylko, że wtedy jest niebezpieczeństwo, że inni (nie koniecznie dobrzy) zagospodarują ten teren jeszcze bardziej zdecydowanie.

  146. Dzięki. Ciekawa postać.

  147. Nowa producentka filmu historyczno miedzynarodowego i jej partner (Doda i Stepien) ,maja wpadke z wymuszeniem miliona na Haidarze a Gertych poprowadzi sprawe , to co bedzie z tym hitem teraz.

  148. wybory polegają na daniu komuś kreski. nie mam komu.

  149. rynek i popyt na recenzentów 😉

    http://www.illuminatio.pl/chcesz-zostac-naszym-recenzentem/

    słowo kluczowe: dotacja i projekt unijny (tak jak w linkowanym przypadku 333tys. więc nie w kij dmuchał)

  150. O!! coraz tu ciekawej.  molto grazie.

  151. a sprawa „erekcyjna” jest tak bulwersująca, że aż dech zapiera (dziękuję Panom za konwerty – będzie łatwiej zachować)

    i trzeba to przypominać, rozsyłać, bo jak widać po reportażu sprzed 2 lat wszyscy nabrali wody w usta, nie mówiąc o alma mater obecnego ministra edukacji

  152. Ja myślę że najczęściej jest jednak jakieś mniejsze zło

  153. Unijny projekt szerzenia satanizmu, kultu samorealizacji i solipsyzmu.

  154. tak, to było coś….

    miny zgromadzonych na sali przedsiębiorców mówiły wszystko

    już nawet szkoda komentować jacy idioci przygotowali NUM-owi, a ten przekazał prezesowi fałszywe dane o inwestycjach i innowacjach przedsiębiorstw

  155. na to raczej problemu z uzyskaniem finansowania nie było, chociaż jak zgaduję za 666tys. więcej miejsc pracy by stworzył na biednym Podlasiu 😉

  156. Myślę że na to się składamy czy tego chcemy czy nie

  157. chociaż teraz dopiero do mnie dotarło, że te dane MIAŁY BYĆ złe… żeby móc powiedzieć: nie jesteście innowacyjni i nie wydajecie kasy w tych swoich biznesikach, nie dzielicie się po równo i odpowiedzialnie z resztą, to wybijcie sobie z głowy własność, zresztą i tak na pierwszym miejscu jest Platon

  158. tu nie ma co myśleć – część kasy na interes illuminatio idzie z naszej kieszeni

  159. Tak, ten Platon to nie jest przypadek.

  160. Czy znajdą się siły aby ten stan zmienić?  Czy gdzieś nadzieja ?

  161. Straszne. Mamusia Horsta rwała z Polski co mogła, a ten wszystko robi z miłości do Mutti. Rodzinka jednocześnie uważa go za Judasza. Otto – całkiem niewinny nazi – chciał prysnąć do Argentyny, jak wszyscy niewinni hitlerowcy. I na takim szajsie pani Ogórek robi sobie pijar pana Samochodzika??? Jedno wielkie g..

  162. To stale jest aktualne: amicus Plato, sed magis amica veritas. Przy każdym, cholernym filozofie.

  163. niestety

    tak jak z ust prezesa usłyszeliśmy w Toruniu: „najpierw Państwo” zarządzane jak mniemam przez miłośników mądrości, potem własność (powszechna?), a na końcu rynek, żeby się zupełnie nie rypnęło

  164. https://www.youtube.com/watch?v=f05xxaalKz4

    Wnioski z tego wykładu – co do wychowania dzieci – są oczywiste.

  165. nie postawią, nie zdążą

  166. jakby nie było filozofia platońska stanowi podwalinę Konstytucji „Tenkraju”. I nie ma co się temu dziwić.

  167. Straszny z Ciebie łotr.

    https://youtu.be/ZyG6rgxd984 3:18

    To ostrzeżenie dla Leticii. 🙂 A kandydatów na kotlety sam po straszyłeś.

  168. nie na Rakowieckiej tylko Racławickiej na terenach stadionu Gwardii.  Dzielnica ta sama.

  169. otóż to,

    nie tylko nie należy się dziwić, ale stwierdzić, że działają dość opieszale dopiero teraz dotując Platona

  170. bo ufny naród został skołowany przez profesjonalnych oszustów, więc nie znając rzeczywistych zamiarów prawdziwych decydentów, nie był w stanie niczego upilnować.

  171. >Rozalia „straszny Łotr”

    właśnie, proszę nie straszyć, bo człowiek nie podejdzie na targach, żeby się przywitać 🙂

  172. Moje pytanie dotyczyło tłumaczenia (i tłumacza), a nie tytułu dialogu Platona.

  173. To państwo – III RP – posadowione jest na potwornej jumie, którą aktualne elity dopuszczone do rządzenia AKCEPTUJĄ. A nawet uważają za „jumę sprawiedliwą społecznie” – wedle osobistych poglądów JK. Jeżeli taki trup jest w szafie, to nic dziwnego, że gloryfikuje się PAŃSTWO, które może wszystko. W tym zajumać przedsiębiorców na śmierć. Potem całą – zaszczepioną przymusowo – resztę obrać z własności w imię PAŃSTWA. No a potem to już tylko druty kolczaste i prąd.

  174. Ależ nie, to jest wzmocnienie przekazu /JK w Toruniu/ za nasze własne pieniądze. Przecież na skutek zaniżonego poziomu kształcenia o Platonie – poza imieniem dla psa czy konia, względnie kota – nikt już nic nie wie. A i ci, co wiedzą, uczyli się o Platonie na kursach filozofii marksistowskiej, gdzie Plato fajnym gościem był…

  175. A mnie interesuje, dlaczego w mieście opanowanym przez platformersów i innych pomiotów ud-eckich, że o tych 88 professoren nie wspomnę, prezydent Jacek z SLD nie ma z kim przegrać.

    A te 26 tys. za produkt uboczny rozrywek gimbazy na lekcjach informatyki to jednak przesada.

  176. Zapomnieli dopisać – nasze dzielne dziewczyny…

  177. Na szerzeni magii enochiańskiej zawsze znajdzie się kasiora w unijnym korytku. Na szerzenie nauki katolickiej w duchu tomistycznym prawdopodobnie nigdy.

  178. Pan chyba żartuje? Ja mam motywować Karonia? Jakbym nie miał swoich autorów? I swojej pracy, a także planów? Figura, którą pan tu przedstawił jest od wielu lat nieaktualna. Poza tym jeśli ktoś pisze w sposób nieuczesany, to znaczy, że po prostu nie potrafi się zdyscyplinować. No, a tu nie ma żartów. Albo się pisze, albo się przynudza.

  179. Krynica czeciejerpe na dobre pojawiła się za panowania króla Stanisława Augusta. Z tej oto krynicy wylazła dusząca nas hydra nowoczesnego państwa.

  180. I w tym tekście znalazł Pan coś o niekwestionowaniu podatków?

  181. To prawda ale trzeba Mu być wiernym. W narodzie jest z tym różnie jednak

  182. No tak ale już np w 91 raczej wszystko było jasne

  183. Może jednak coś lepszego ten Platon napisał? Jeśli tylko tę konstytucję superpaństwa, to był co najwyżej Protokołłątajem, albo teoretykiem zarządzania zasobami ludzkimi jak Konfucjusz, a nie filozofem.

  184. mai più. nigdy więcej, proszę  pana.  trzeba się  uczyć  i wyciągać  wnioski z przeszłości.

  185. Braun przynudza. czy on też pisze?

  186. to za czasów mojej babci. i chyba wzorowane na radzieckim? czy valser bije kobiety? mam dużego brata.

  187. Leticia, odpusc prosze problemy, ktore pojawiaja sie same po trzeciej flaszce. i znajdz se wdziecznejszy temat niz moja osoba.

  188. Targi sa dla ludzi, ktorzy potrafia sie zachowac w sposob cywilizowany. Kto bedzie mial z tym problem to bedzie w bardziej lub mniej grzeczy sposob podlegal obrobce cywilizacyjnej. Jestem chrzescijanin i mam dwa policzki. Niestety trzeciego juz nie mam, o czym przekonali sie panowie z partii Korwin, do ktorych dwukrotnie moja przemowa nie trafila. Z racji tego, ze impreza rosnie, a ja nie mam zamiaru tracic za duzo czasu na prostowanie jakis pokreconych tematow, to w tym sezonie umawiamy sie na jeden policzek i potem juz jazda.

  189. https://m.youtube.com/watch?v=ulC3RCyDvkM

    po co się  kłócić  kiedy można kochać

  190. skąd  się  wkleja  te żółte buźki?

    uśmiech z ulgą

  191. No włąśnie w tym linku, który Pan podał nie ma nic o „Timajosie”, więc chyba jakieś inne towarzycho go tłumaczy, ale nie wiem na pewno.

  192. Akebono to dopiero ma brzuch, a Węglarczyka starłby na pastę…

    Ale na filmiku (tym hokejowym) nie było widać.

  193. Może jej bardziej intelekt niż uroda imponują 😉 ale to mogła by poszukać wśród ortopedów, oni podobno są najinteligentniejsi 😉

  194. zajumać przedsiębiorców na śmierć to jest bardzo dobre sformułowanie

    ale muszę przyznać, że tupet z jakim JK mówił o tej odpowiedzialności przedsiębiorców wobec innych i dzieleniu się zyskiem, przy okazji waląc ich w łeb stwierdzeniem, że niech nie liczą na polepszenie warunków prowadzenia biznesu, wprawił mnie w osłupienie niestety bardzo się prezesowi pogorszyło, delikatnie mówiąc

  195. tak fajnym gościem i ulubionym źródełkiem mądrości do kości komuszej

  196. Gdyby JK naprawdę chciał i mógł zmienić rzeczy pierwszorzędne i najważniejsze dla rozkwitu doczesnego Polski to by go raczej do władzy niedopuscili

  197. ciapciaki nie wiedzą jeszcze, że oferta pracy cieszyłaby się większą popularnością gdyby szukali dzielnych recenzentek

  198. rożnie jest to prawda,

    ale jakby tak zacząć od siebie i swojej rodziny, porządnie ustawić, to i w „narodzie” będzie lepiej

  199. na to liczę 😉

    i proszę wybaczyć te żarty, jak sądzę rozaliowy łotr tak zadziałał

    a ja to jestem z tych, którzy raczej nadstawiają policzka 🙂

  200. Okienko, w którym piszesz akceptuje HTML. Ale część tagów zostaje przycięta do ich tekstowej postaci. Buźka wygląda tak: <img draggable=”false” class=”emoji” alt=”” src=”https://s.w.org/images/core/emoji/2.2.1/svg/1f642.svg”>

  201. Szczyrk 2003, karateckie Mistrzostwa Swiata. To najwieksza impreza jaka zorganizowalem. 18 reprezentacji, 300 zawodnikow i gosci zza granicy, impreza 4 dni, relacja Polsatu z imprezy na zywo. Pokaz judo Waldemara Legienia, S.P. senator-profesor Religa jako przewodniczacy komitetu honorowego. Bez tego doswiadczenia byloby mi ciezko zrobic targi ksiazki.

  202. :))) to Pan mnie ubawił z tym intelektem

  203. to za mało??

    a czego się Pan spodziewa, gromu z jasnego nieba, żeby trafił te paskudy i dopiero wtedy człowiek będzie mógł spokojnie żyć i planować?

  204. „…potem to już tylko druty kolczaste i prąd”   –

    potem, tzn. po wypadnięciu tego trupa z szafy, prądu też już nie będzie 🙂 i w tym cała nadzieja…

  205. z Torunia wyszło, że przede wszystkim nie chce

  206. to na Targi może przyjść każden jeden czytelnik, czy jeno zaproszeni? Pytam jak najpoważniej, bo się nie orientuję

  207. To właśnie ja pytałem gdzie szukać nadzieji itp. W przypadku osobistym sprawa jest jasna, religijność katolicka. Społecznym też  ale myślę że to by musiała jednak większość. A co z aspektem doczesnym przyrodzonym?

  208. Miałem w tym roku styczność z ortopedami, nie potwierdzam….a intelekt Warzechy to klasa sama w sobie

  209. Może każdy pod warunkiem, że zakupi bilet

  210. bene, Pan jest w porządku.  brat mi mówi żebym była  tak sapienza jak leticia to by było znakomicie.

  211. nie trzeba się zamawiać. wszystko się w końcu układa.

  212. może ma być ortodonta? mamy jednego. niezły.

  213. grazie, to chyba nie ten środek wyrazu. coś wymyślę na pewno.

    ale miło mi, że pan pomaga

  214. też tak myślałam,  to się  nie sprawdza  przy łotrach.

  215. docześnie to brać nadzieję z dobra czynionego własnymi rękami

    dobrze pracować, dobrze żyć, dobrze traktować ludzi, zacząć od siebie

    z perspektywy wiecznego zastanawiacza i poszukiwacza to za chwilę tylko lament i załamywanie rąk będzie

  216. BTW – mam wrażenie, że na Pańskim blogu ilość komentatorów nie przechodzi w jakość, a nawet wręcz przeciwnie; i nie jest to tylko moja zasługa 🙂 …

  217. Kobieta jest w stanie odnaleźć w mężczyźnie to, czego on sam się nawet nie spodziewa… 😉

  218. Myślisz, że się pogorszyło? Przy takich możliwościach rządowo – parlamentarnych? Ja uważam, że cała prawda wyszła.

  219. Dałoby się jeszcze dziś!

    Wystarczy odkleić związkowców z PZW i sprywatyzować jeziora.

    Zysk wpłacić na fundusz emerytalny, dla oszukanych, a wystraszone lemingi zapytać, czy chcą dobrowolnie wpłacać składki.

    Reszta ubezpieczy się dobrowolnie, albo i nie.. ich sprawa.

    Następnie uwolnić Edukację, Zdrowie, Kulturę, Sztukę itp.

    Ludziska sobie poradzą bez tych hochsztaplerów.

    Nie poradzi sobie tylko potężna armią zapienionych  etatystów, którzy do spółki ze światową lichwą rozniosą nam to państwo na ryjach.

    Pomarzyć…

  220. Nie no skąd każdy rząd marzy o takim obywatelu, przepraszam w zasadzie poddanym. Zwłaszcza,  aby wiele pracował i był łagodnym i dobrym.

  221. w pełni się zgadzam co do mężczyzn 🙂

    ale nagłe skojarzenie intelektu z tym wybitnym „naszystą” spowodowało oplucie ekranu

    swoją drogą to raczej okulary są tym tajemniczym fetyszem, bo przecież nie „korytko” prawda? 😉

  222. http://www.faktykaliskie.pl/wiadomosci/ciekawostki/w-kaliszu-powstal-samolot-i-to-prawie-90-lat-temu-wideo,415.html

    pytacie Państwo  co robić.  w Kaliszu  W 1929 pewien pan  zbudował  samolot. tu jest jego historia i zdjęcia i film.

    wszystko można nawet w Kaliszu

    szczypta optymizmu, bo umrzemy przed śmiercią

    dedykuję specjalnie gospodarzowi tego miejsca, serdecznie

  223. w swojej naiwności nie spodziewałam się, że jest aż tak perfidny

  224. Tak, wszystko wskazuje na to że  jedynie pomarzyć

  225. Chciałbym doczekać, aż jakiś „tutejszy” zamiast biadolić założy rozgłośnię radiową, ale nie taką z nadania ..taką z prawdziwego zdarzenia.

    Rynek treści pewnie będzie podstawiał nogi (mowa nienawiści, antysemityzm, myślozbrodnia), ale mała dziura w ścianie już będzie, a potem „niech rozkwita tysiąc..”

  226. O ortopedach:

    dość tęgi upadek z konia, kołnierz ortopedyczny, karetka na SOR. Doktory postanowiły zostawić mnie na oddziale, na obserwacji. Rano wchodzi na salę obchód: no chłop w chłopa, światło ze światłości, postawni, wysocy, blondyni, same przystojniaki. Mówię przeto zaprzyjaźnionej patomorfolog, lekarce z tego samego szpitala, koniarze, która wpadła mnie odwiedzić: „Ale tu macie stawkę na ortopedii!”. A ona: „Oooo, nie widziałaś laryngologii…”

  227. da się,  radio internetowe, jak na Alasce.  proszę  zobaczyć  mój link wyżej.  ten samolot  z Kalisza

    da się

  228. No ale co my z tego będziemy mieć?

    Będąc w Alzacji, w maleńkim miasteczku – wsi właściwie,  odwiedziłam miejscową rodzinną winnicę i dom właścicieli z tymi wielkimi piwnicami i beczkami do leżakowania wina. I jedno mi się narzucało: spokojna praca pokoleń, kolejnych pokoleń, których nikt nie wywłaszczał i nie rabował do gołego z zaborem ziemi i domostw włącznie.

  229. najpierw pomarzyć a potem zrobić i zacząć  mówić do ludzi  młodszych normalnie bez zadęcia. skąd mają wiedzieć?  sama wiem z netu o tym tu adresie

  230. oby się nie okazało, że nie cała i nie jest to ostatnie słowo – i są podstawy do takich obaw…

    Kto np. wie, że w Sejmie z bezwzględną większością PiS przewodniczącym komisji spraw zagranicznych jest ciągle Schetyna?

  231. W „Słowniku wyrazów obcych…” wydanym w latach sześćdziesiątych W. Kopaliński zamieścił takie hasła :

    Platon – filozof grecki, uczeń Sokratesa, patrz:  Sokrates

    Sokrates – filozof grecki, nauczyciel Platona, patrz: Platon

    Niedościgły szczyt zwięzłości

  232. http://winnicaplochockich.pl/

    proszę  się częstować, proszę  pani, smacznego

  233. Ja nie mam złudzeń od tzw. pierwszego rządu PiSu.

  234. Oczywiście, że to nie jest ostatnie słowo. A na boku dodatkowo i konsekwentnie dzierga JurgielT.

  235. Nic dodac – nic ujac !!!

  236. Piękne. Klasyczne jak to: koń jaki jest każdy widzi. Akademia wszelkiey sciencyi pełna.

  237. „…spokojna praca pokoleń” – u nas resztki spokojnej pracy pokoleń skończyły się 17 września 1939 i potem już tylko okupacje, kolektywizacje, transformacje… w zasadzie nieustający stan wyjątkowy w gospodarce, chwilami zamieniany w stan wojenny… gdy dziś słyszę o np. „Konstytucji biznesu” NUMa to ..[autocenzura]

  238. co do pierwszej ich „szansy”, dużo nie mogę powiedzieć (nie było mnie tutaj), ale to co od początku obecnej kadencji z bliska widzę, to więcej niż utrata złudzeń

    i czego jak czego, ale takiej perfidii się nie spodziewałam

    idiotyzmów, socjalizmów, nieudolnych działań i kradzieży tak, ale nie takiej pogardy dla ludzi pracujących na swoim

    to szczególnie boli, kiedy mieszkając w innych krajach widziało się właśnie to, co Pani wyżej opisała i ta świadomość, że tutaj wyrwali  duszę własności z korzeniami i co chwilę podsypują randapem, żeby ponownie korzeni nie zapuściła

  239. i uprzedzam, lepiej tej konstytucyi nie czytać, bo grozi to popełnieniem czynu karalnego

    w optymistycznym przypadku depresją

  240. Jako mężczyzna nie śmiem wyrokować 😉

  241. Jak się Platon na demokrację ateńską napatrzył, co mu mistrza cykutą załatwiła, to o silnych rządach filozofów zamarzył.

    Napisał też Ucztę, wielbioną przez homosiów, z męską sceną zazdrości w wykonaniu młodego Alcybiadesa.

    No i wierzył w reinkarnację, z malowniczym przymierzaniem nowych ciałek.

  242. Złudzeń mieć nie można, bo to jest tylko zarządzanie protektoratem.

  243. Moze mial na mysli tych „dotowanych”  businessmen’ow  ze wsparciem „star-up’owym” tego niedouczonego i czerwonego nadpremiera juniora… po stypendium berlinskim… moze panu prezes nie wie albo nie ma wyobrazni, ze mozna business… zwlaszcza swoj prowadzic rodzinnie… i bez dotacji panstwowych… albo unijnych.

    Niestety, zdarzylo mi sie od kilku ladnych lat nie posluchac „wykladu” pana prezesa w Trwam’ie… poraz pierwszy!  Widzialam tylko urywki i czytalam tylko to co komentatorzy pisza tu na blogu… wychodzi na to, ze rzeczywiscie panu Kaczynskiemi sie pogorszylo.

  244. to była tylko taka kobieca intuicja 😉

    albo złośliwość 😉

  245. Dofinansowanie z MKiDN, na kwotę w sumie chyba 80 tys. dotyczy Fundacji św. Mikołaja. Połowa na nowe tłumaczenia 2 dialogów Platona: Eutyfron i Fedon. Może projekt jest rozwojowy i w przyszłości obejmie kolejne dialogi? Ta bezczelność nie zna granic, bo jeszcze dodatkowo zbierają kasę po ludziach.

  246. JK z NUMem to już zrobili oprysk z samolotu tym randapem.

  247. z całą pewnością nie tych miał na myśli

  248. Wow… wow…

    … To dopiero musiala byc impreza!

    Czy Pan Wojciech Szeligowski to Twoja rodzina… czy taki zbieg?   I czy w tych mistrzostwach tez wystepowales jako zawodnik… czy tylko w pokazie mistrzow?

    Jak dla mnie… to naprawde imponujace!

  249. Pozostaje  jedynie doprecyzowanie znaczenie zacytowanego przez autora hasła „TKM”; czy  pierwsze słowo to „teraz” czy „tylko”. To drugie wyjaśnia o wiele więcej.

  250. jedno drugego nie wyklucza.

  251. Był wakat na stanowisko i byłem wkomisji oceniającej nadesłane CV i listy motywacyjne. Kandydaci pisali standardowo, że interesuje ich książka, film, gotowanie, taniec, podróże itp. Ogólną wesołość i zainteresowanie osobą wywołął jeden z kandydatów pisząć, że interesuje się domowym wyrobem win. Niestety nie poznaliśmy człowieka, bo okazało się, że znalazł już pracę. Może innych też urzekło jego hobby.

  252. Bynajmniej nie przez zbieg okolicznosci Wojtek jest moim bratem.

    Generalnie to ja spiewam, tancze recytuje. Na tej imprezie zrobilem pokaz i bylem glwonym pomyslodawca i wykonawca imprezy. Dalem tez glos do telewizji jako drugi komentator. W historii polskiego karate to byla pierwsza i jak dotad jedyna impreza transmitowana przez telewizje na zywo. To byla niezla jazda. Trzeba bylo zaplanowac nieplanowane przestoje i trzymac wielu ludzi na stendbaju. Kazde wejscie, przebitka reklamowa, odlicza sie w sekundach. To byla najtrudniejsza czesc imprezy. Ale wyszlo super. Na zawodnika sie juz nie zalapalem.

  253. Podobne odczucia mialam jak Pani… jak udawalo mi sie zwiedzac te rodzinne, kilkupokoleniowe business’y… i jak z namaszczeniem robili mi prezentacje… pokazywali i tlumaczyli… czesto robili „wielkie oczy” jak mowilam, ze w Polsce kiedys tez tak bylo…

    … wlasnie tak sobie myslalam… dlaczego u nas w Polsce tego nie ma?… przeciez jestesmy lepsi… a w najgorszym wypadku wcale nie gorsi od nich…

    … wiele tych prezentacji kojarzylo mi sie z polska dawna, dzis nie istniejaca tradycja… zniszczona… i dzis smiem twierdzic, ze wrecz zawlaszczona.

  254. celem jest tylko kasa i bez zahamowań; frajerzy do wydojenia – to jest zawołanie, a czy pretekstem Platon/lenin/.. to wsio rawno

  255. on marzy o zaklinaniu rzeczywistości słowami i dobrymi chęciami, i nie chce diagnozy o tym co go otacza i jakie są motywacje tych ‚patryjotow’;- państwo ponad wszytko to trzeba być dzieckiem stalina i tyle

  256. cieszę  się  jak z miliona $!

    *****

  257. konstytucja biznesu/aparatczyków/środowisk/.. służy do deprecjonowania znaczenia Konstytucji Państwa i jej norm;- to taki bełkot dla ćwierćinteligentów

  258. to niżej  dałam link do problemu sliwowicy z Łącka

  259. to marzenia i one nic nie kosztują

  260. arrivederci

    idę do brata. wrócił.

  261. Generalnie to ja spiewam, tancze recytuje.

    wygląda jak dodatkowy smaczek targów bytomskich, nie potrzebna już nawet degustacja whisky 😉

    można się tylko cieszyć, że wydawcy i całe przedsięwzięcie mają taką dobrą reklamę i opiekę z Pana strony 🙂

  262. Sa miejsca w Alzacji, w ktorych sposob zycia i zarabiania pieniedzy nie zmienil sie od wczesnego sredniowiecza. Wszystko robi sie recznie bo inaczej sie nie da.Takim miejscem jest na przyklad Eugisheim. Tam od czasow sredniowiecza ilosc mieszkancow oscyluje w granicach 1500 osob.

    https://de.wikipedia.org/wiki/Eguisheim

  263. jak w 1999r. mialem kontrolę z UKSu to na powitanie usłyszalem: jak sie pan uchował przez 10 lat?; w 2000r. juz mojej spólki nie było – nieistnienie przedmiotów transakcji, brak kwalifikacji, etc no i 10 mln zł sankcji, no i po rodzinie z sankcjami;- udało się część odkręcić ale zabawa trwa do dziś; byłem jedynym polskim producentem oprogramowania inżynierskiego dla rafinerii i przem.chem [ANSI PIPE System] oraz oprogramowania medycznego dla szpitali [Nephron, TPN, Unimed, …], etc; konfiskaty majątku ojca z lat 50-tych odkręcałem jeszcze w latach 80-tych; tutaj jest piekło a nie państwo

  264. uważaj, bo w RP kryminalistą zostaje sie b.łatwo np. za czerpanie korzyści w wys. 1 zł/m-c

  265. Otoz nie. Uchyle robka tajemnicy. Na bankiet ktory szykuje chce zrobic degustacje piwa z malego lokalnego rzemieslniczego browaru. To sie klei z cala idea targow – swoj, do swojego, po swoje. Chce, zeby ludzie poznali smak piwa z lokalnego, malego, rzemieslniczego, polskiego browaru i zeby poszli po rozum do glowy wydajac dwa zlote wiecej dostali jakosc, ktora jest niedostepna koncernom, a poza tym, zeby mieli swiadomosc, ze nie tucza jakiegos grubego Hansa z zarzadu, tylko, ze kasa zostaje u prywatnych zapracowanych ludzi. W zwiazku z tym, ze polskie przepisy o masowych imprezach i alkoholu sa debilne, piwko bedzie na zamknietej imprezie za zaproszeniami, ktora tu juz reklamowalem. Sam sie ciesze na to piwko. Robie ta impreze pod siebie. W kwietniu jedziemy juz z reklama imprezy na calego.

  266. a rozważania/marzenia, że będzie lepiej są tylko dla naiwnych marzycieli; to jest wojna drodzy przyjaciele, i to wojna o wszystko

  267. trzymamy kciuki za powodzenie i za smaki tych rarytasów, bo to są rarytasy

  268. To prawda, takich jak valser, Kluska było (i pewnie jest) więcej i co z tego, bezkarni rabusie w majestacie bezprawia niszczą ich, bo mają z tego zysk. Powtórzę: państwo podziemne wolnych Polaków nie istnieje, dlatego sprawiedliwość nie jest wymierzana i z tego co wiem nie ma nawet list prosprykcyjnych na przyszłość. Jesteśmy ograbiani bezbronne i niezorganizowani na szeroką skalę  (zresztą jak byśmy próbowali inwigilacja to rozbije). Dobre na dziś,  że chociaż niektórzy zdają sobie z tego sprawę.

  269. to jest już eksplozywna reklama 🙂

    powiem szczerze, kiedy Gospodarz w zeszłym roku mówił o tej dodatkowej „atrakcji” to więcej niż przyklasnęłam pomysłowi

    rewelacja!

    poza tym, lokalny browar przypominający dawne warzone w opactwach trunki wbrew pozorom nie będzie się „kłócił” z zaproszonymi prelegentami 🙂

  270. Takich jak qwerty miało być

  271. to nic – ujęcia wody są zabezpieczone, to dla elektrowni też

  272. nie bede cie z bledu wyprowadzal. Masz racje.

  273. Dlatego na czele państwa powinien stać albo katolicki król, albo powinno to być państwo katolickich obywateli, inaczej można być kryminalistą nawet za krytykę „niezależnych sądów”

  274. To sie oczywiscie kloci z polityka „demokratycznego panstwa prawa” i staremu dobremu „przeciwdzialaniu alkoholizmowi” i generalnie ze wszystkim, co ludzi traktuje jak tempe bydlo. Dzisiejsze kraftowe browarnictwo to jest taki kunszt i takie smaki, ze warto sie tym pointeresowac. Piwa lezakuja w drewnianych beczkach, sa wymrazane, zaprawiane suszona lub wedzona sliwka, itp. To piwa degustacyjne, z wysokim ekstraktem, ktorego w koncernach nie robia. Koncerny robia piwo o smaku wody i bija sie cenowo, kto da taniej. Sa tez „sztosy”, za ktore trzeba zaplacic 25, a nieraz i 100 zl za butelke. Generalnie jednak luksus jest dostepny ponizej 10 zl. Przecietnemu Janushowi to sie oczywiscie nie miesci w glowie bo to pol zgrzewki z Tesco, ale nie o to chodzi. Zycie jest za krotkie, zeby pic kiepskie piwo.

  275. Fajnie !

    Na filmiku widac, ze jestescie podobni do siebie, ale wolalam zapytac i sie upewnic. Niestety  w 2003 roku zwalily sie na mnie wszystkie „plagi egipskie”… tak wtedy myslalam… i nie mialam glowy do telewizora…

    … rzeczywiscie… rzuciles sie „na wielka wode”… impreza musiala byc napewno super… no i po takim „chrzcie bojowym” – to ja teraz rozumiem lepiej, ze organizacja i wykonanie bytomskich  targow  juz nie jest dla Ciebie ani pierwsze… ani takie straszne.

    No wspaniale… tylko zazdroscic i podziwiac!

    Dzieki Valser’ku za wyjasnienie… za kolejne Twoje targi w Bytomiu mocno… ale to bardzo mooocno trzymam kciuki… no i wobec tego – przy okazji prosze, pozdrow swojego brata Wojtka.

  276. by obywatel był udziałowcem minimalnego państwa, a nie jego inwentarzem

  277. Za dawnej komuny księgarnia działała jak sklep mięsny. Była pani za ladą, po podaniu tytułu i autora wydawała towar. Nikogo nie dopuszczano do gmerania na pólkach. Księgarnie z dostępem pokazały się późno. W rezultacie  kupowano tam tylko podręczniki i modne bestselery, typu Ulisses, po odstaniu 8h w kolejce. Empiki były po prostu czytelniami czasopism, niczego tam nie sprzedawano oprócz gazet, herbaty i kawy. Całe czytelnictwo odbywało się wyłącznie przez biblioteki. Książki  były piekielnie drogie, to jedyna zachowana tradycja.

  278. Mieliśmy lektorat z prawdziwym Francuzem. Nasza ustawiczna praca, a właściwie koleżanek, doprowadziła do efektów końcowych, zadowalających niechętnych nauce tego języka. Uczył poprzednio na Słowacji i stamtąd miał żonę. Po czasie okazało się, że umie mówić po polsku z francuskim sznytem i słowacką melodyką. Część lektoratu upływała pod nasze dyktando. Po jakimś czasie okazało się, że jego rodzina posiada winnicę i podukują wino. Zapytanie go o coś na ten temat powodowało, że najczęściej odpływał kompletnie. Zawód pożeniony z pasją przybliża takich ludzi do  sztuki.

  279. Nie ma co zazdroscic i podziwiac, tylko trzeba wziac udzial. Ja musze dziekowac, ze moja zona akceptuje moje wszystkie pomysly, bo jak nie trudno sie domyslic, targi ksiazki sa jednym z wielu. Przypominam sobie, jak w spokojnej rozmowie pierwszy raz powiedzialem mojemu bratu, ze bedziemy robic „targi ksiazki”.  W tamtym momencie bylo bez roznicy, moglem powiedziec – bedziemy konstruowac „rakiete kosmiczna”, bo to byl mniej wiecej ten sam poziom abstrakcji.

  280. Także się bronimy i to jako zorganizowani zabawy w listy proskrypcyjne są iluzją skuteczności skuteczna jest tylko konfrontacja z państwem na każdym polu

  281. na szczęście nie znam smaku koncernowego żółtego płynu, chyba jedyny z większego browaru jaki tykam to kormoran

    generalnie preferencje po stronie wina, ale w okolicy jest sporo malutkich browarów i miejsc, gdzie można fajne piwo wypić, dlatego jestem pod wrażeniem rozkwitu tej działki, którą kiedyś silnie staliśmy, a takiego za 100 zł to jeszcze nie degustowałam 🙂

    wiem, że było specjalne zaproszenie dla komentatorów, ale wtedy jeszcze rezerwacja nie była potwierdzona, a teraz pewno już za późno?

  282. Na moje oko, ktos sie z premedytacja odcial od rynku.

  283. Jest czego zazdrościć i jest co podziwiać za skromnisia nie musisz robić

  284. Też tak zdiagnozowsliśmy

  285. To coś jak u nas dziedziczny zawód sędziego.

  286. bo winnica to życie 🙂 uprawa jak żadna inna, prawdziwa pasja potrzebna

  287. Nigdy nie jest za pozno, jak jest ciagle przed impreza. Jest w tym wszystkim jeszcze jedna rzecz – przyjazd do Bytomia, po to zeby kupic ksiazki, ktore mozna kupic przez internet jest bez sensu. Dlatego prelekcje, spotkania, bankiet, to sa sprawy, ktore zrobia z targow ciekawy weekend. Rezygnuje na bankiecie z „oprawy muzycznej”, bo koncercik tez byl na bankiecie. Ludzie i tak chcieli ze soba porozmawiac. Muzyczka bedzie delikatna i w tle.

  288. Bo w Polsce od 1945 roku obowiązuje taka tradycja, że każde kolejne pokolenie ma wchodzić w życie z łyżeczką do herbaty – jedną, bo dwie to szczyt rozpusty. Oczywiście poza kastą kapłanów faraona.

  289. wiem, że weekend będzie przeciekawy, nawet jeśli korwinowcy się nie pokażą 😉

    dlatego hotel już zarezerwowany 🙂 tylko czy jeszcze wolne miejsce na wieczorna degustacje się znajdzie?

  290. Dzisiaj doszły Woły. Piszą tam, że wół roboczy, to „boves laborantes”. Fajnie brzmi, trza sobie zrobić pieczątkę ze skrótem b.l. przed nazwiskiem.

  291. Tak, chlorze, ich wyroki w wielu sprawach zamiast opierać się o kodeks karny to ocierają się o swoiście pojmowaną sztukę.

  292. Kto to byl/jest to proste do ustalenia.

  293. sedziego, notariusza, lekarza, czesto wojskowego, dziennikarza, publicysty, nauczciela akademickiego… to jest wszystko patologia.

  294. Czy ja też mogę użyć b.l. ? Od soboty prawie każdą dyskusję kończę słowami „handel wołami” i w tył zwrot. Najlepsze jest to, że kilka razy usłyszałem z za pleców „no właśnie”. „Ale jaja” chyba nie pasuje ? 🙂

  295. Lekarza potrafię zrozumieć, notariusza też, ale reszty za cholerę, szczególnie zaś dziennikarza i nauczyciela akademickiego.

  296. No właśnie skuteczna. Różnie z tym bywa w praktyce (znowu np kluskoidzi). Niektóre sprawy trzeba odłożyć na przyszłość… i chyba dobrze by było by zainteresowani (tuczący się na bezprawiu legalnym) o tym wiedzieli. Także ich potomstwo (co się odwlecze…)

  297. A ja oglądam po raz kolejny atak Sobieskiego pod Wiedniem i ta korona na na sztandarze nie ma krzyża. No stary jestem, może niedowidzę, ale nie ma.

  298. Do uprawiania zawodu lekarza, prawnika, i mechanika samochodowego konieczna jest obojętność na ludzkie cierpienie. Stąd ich wysoka ranga.

  299. Przecież to są jaja, oni współczesnego orła tam dali na ten sztandar

  300. To co będzie jak wydamy dekret kasacyjny z roku 1819?

  301. Ale z krzyżem byłby prawdziwy

  302. Musiałby mieć inny kształt i bez tych gwiazdek na skrzydłach

  303. No i karmazyn zamiast cynobera w tle

  304. To też przerobiłem po 12 godzinnym rajdzie do Bytomia. Panie Gabrielu, Pan tu baśnie, a to się dzieje.

  305. To samo w alpejskich wioskach Austrii. Chalupy 300 letnie, piwnice ze sklepieniami jeszcze beczkowymi, i stoja.

  306. Na polonistke, kierunek dziennikarstwo, bez zapowiedzenia wstrzymano nabór w 1957 r. Wiem, bo moja mama miała taki romantyczny pomysł na życie i musiała zmienić plany. Potem w latach 70-tych i 80-tych były studia podyplomowe. Wszystko przesiane na coraz drobniejszym sitku. I dziennikarze i nauczyciele akademiccy i inni zresztą też, mają wpływ na kształtowanie postaw i opinii. To muszą być ludzie niezawodni, bo stanowią matryce.

  307. Proszę szybko przejść do figury „King”, to zdjęcie chciałem wkleić.

  308. Tylko pozazdrościć. Pamiętam piwnicę/ziemiankę z Kielecczyzny gdzie w czerwcu (!) był lód. Tam nie było t.zw. światła.

  309. >Książki  były piekielnie drogie, to jedyna zachowana tradycja…

    Nie zmusisz mnie tą prowokacją bym pokonał 20+ schodów na poddasze i popatrzył na ceny, ale kiedyś z pewnością tam zajrzę i poszukam książek po 2 zł 40 groszy.

    W każdym razie targi książki w stoiskach w Alejach Ujazdowskich gromadziły tłumy rodzin, a wszyscy wychodzili z torbami zakupów.

  310. Wierze Qwerty… naprawde czesto mysle i modle sie za ludzi tak skrzywdzonych… to jest trauma straszna, to naprawde zmienia czlowieka o co najmniej 180°…

    … zeby Ci bylo troszke „razniej” – bez wiekszego rozpisywania sie – to moja sprawa, ta o ktorej troche pisalam na blogu u Gospodarza w grudniu ub.r. ta… w ktorej otrzymalam po ponad roku walki pozytywna decyzje… nie nabrala jeszcze „toku biurokratycznego”, a minelo juz prawie 3 miesiace… w poniedzialek ide na kolejne 4 juz w tej sprawie spotkanie monitujace !!!

    Tak wiec degrengolada trwa dalej… a urzedniczka w rozmowie telefonicznej powiedziala mojemu przyjacielowi, ze tak sie dzieje… bo juz jest we Francji… neoliberalizm !

    No po prostu… opadla mi szczeka.

  311. W Stanach byl i moze jeszcze jest taki zwyczaj, ze nie mozesz pisac doktoratu na uczelni, ktora konczyles, ani byc zatrudnionym na tej uczelni, zeby uniknac kolesiowskich ukladow. Na Politechnice Gliwickiej drzwi w drzwi to pracuja cale rodziny. Dorzucilbym do tego jeszcze caly polski przemysl filmowy (propagandowy). To tez jest Familienbetrieb. Szef mojej targowej ekipy filmowej bedzie po raz szosty zdawal do filmowki na operatora filmowego. W miedzyczasie skonczyl studia na politechnice wroclawskiej, a tu co roku dostaja sie znajomi krolika, ktorzy mu nie dorastaja do poziomu paznokci u stop. Niestety marzenia/zludzenia sa tak silne, ze logiczna perswazja nie dziala. On i tak sie tam duzo wiecej niczego nie nauczy, co najwyzej zmanieruje przez kontakt z roznymi pieknoduchami i zwyklymi popaprancymi. A trzeba po prostu zainwestowac w sprzet – kamere, rejestratory, swiatla, zrobil male studio z blue wallem, postawic na siebie, wlasna firme i jazda. No ale, ja nie jestem tesciowa, zeby pisac scenariusze na zyciorys.

    Poza tym sztama jest w teatrze, operach, orkiestrach, spolkach skarbu panstwa, policji… slowem wszedzie tam gdzie sa pieniadze z budzetu do podzialu. Z lekarzami jest tak… mozesz dostac sie na studia, zdac wszystko z wyroznieniem, a na koncu studenckich laurow czeka robota w pogotowiu ratunkowym, trzy przychodnie, nocny dyzur w szpitalu. Ordynatorem przecietnie zostaje klient, ktory zdawal anatomie w drugim terminie.

  312. W Stanach notariusz podpisal i opieczetowal moja umowe na ksiazke na amazon na stacji benzynowej podczas tankowania i skasowal po 5 dolarow od egzemplarza umowy. To jest tez roznica miedzy polskim bizancjum i normalnym panstwem.

  313. Nasze łyżeczki i całą resztę mają kapłani faraona. Pierwsi wszystko wzięli. Miejscowej ludności to zostawili cegły – każdy mógł wziąć demokratycznie, po jednej…

  314. Jest, jest Valser’ku…

    … i ja wiem, ze dobre slowo za dobra robote czlowiekowi sie nalezy… kazdy z nas potrzebuje troszke zachety, uznania czy zdziebko pochwaly… mowie jak jest sama po sobie… lubilam i lubie nadal byc za cos pochwalona… bo oprocz tego, ze to po ludzku mile to dodaje takze pewnosci… motywacji, sensu… jakiegos zadowolenia z siebie.

    Napewno masz powody, zeby zonie dziekowac, ze akceptuje te Twoje pomysly, ale na pewno malzonka zdazyla sie juz  przekonac,  ze TAKIE  pomysly moze akceptowac… i ze, warto je akceptowac… no i ciekawe tez te Twoje rozmowy z bratem…

    … abstrakcja nie abstrakcja…ale  ubiegloroczne targi byly rewelacyjne… bylam, widzialam, uczestniczylam… choc tylko przez internet.

  315. Lodownia to była obowiązkowa instytucja w każdym, normalnie prowadzonym domostwie.

  316. Makuszyński pisał, że w tej Hameryce nasi tamtejsi drukowali jak chcieli i co, i ile chcieli z książek naszych tutejszych pisarzy. I nie płacili, naturalnie. Makusz opisuje stosunki sprzed II WW, a nawet chyba i sprzed I WW. Ja wiem, że nie było umów licencyjnych, no ale i przyzwoitości pośród współrodaków nie było. Może tak mamy?

  317. Nie Paris. Od poklepywania po plecach robia mi sie siniaki, a od glaskania to wlosy wypadaja. Jedyne na czym mi zalezy, to zeby tym razem bylo ze 40 wydawnictw, konkretni prelegenci i tysiace ludzi z kasa, ktorzy przyjda, kupia, posluchaja, pogadaja, poznaja sie i wyjda z imprezy zadowoleni i w przytomnosci co sie wokol nich dzieje. Ta impreza to musi byc magnes. I tak to pomyslalem, ze zamiast jechac na weekend w czerwcu gdziej do lasu, albo nad wode, to ciekawiej bedzie przyjechac do Bytomia. W ubieglym roku byla spora grupa fanatykow. Poprzyjezdzali ludzie z odleglych koncow Polski, ale byli tez ludzie z Anglii, Niemiec, Czech, Szwajcarii…

    W tym roku zadebiutuje stoisko Rozetta.pl. Pracujemy nad tym i wyglada na to, ze sie w czasie wyrobimy.

  318. Noo,  niesamowity jestes… usmialam sie jak fretka… z tego poklepywania i glaskania!

    I tak wlasnie bedzie i w tym roku… swiadomosc rosnie, a oferta chociazby od Pana Gabriela naprawde coraz bardziej imponujaca… i ciekawa.

  319. Green Manalishi Band, to w sporej części składu warszawscy ortopedzi 🙂

  320. Ale to nie wynika ze sposobu orgnizacji państwa, tylko jest zwyczajowe. Nasz familizm ciągnie się od dziesiątek pokoleń.

    W takich np. Niemczech, jeśli rodzice kupią dzieciom mieszkanie, to jest to traktowane jako pogranicze patologii, u nas to pożądana norma społeczna.

  321. W latach 70-tych ub. wieku książki nie były drogie. Choć zapewne ocena jest względna , np. zależy, ile kto zarabiał. A dekadę wcześniej, , w związku z kontynuowanym programem „rusyfikacji”,  tanie jak barszcz były w MPiK-u (Warszawa, Pl. Unii Lubelskiej)  książki po rosyjsku. Kupowałem w tym języku wydawnictwa szachowe, geograficzne (mapy, etc.) i tzw. popularnonaukowe i w zasadzie nauczyłem się rosyjskiego poza  szkolną edukacją. Kupowałem książki żeby nimi  handlować na warszawskim Wolumenie/ Miałem pracę, ze jeździłem po kraju w i małych miejscowościach potrafiłem w antykwariatach nabywać nierzadko jednorazowo po kilkanaście tytułów. które na Wolumenie miały wielokrotne przebicie ceny. No, ale to już w zasadzie była końcówka lat 70-tych i lata 80-te. Antykwariatów z książkami już nigdzie ma, chyba że obracają podręcznikami szkolnymi, no ale przecież to nie o to chodzi,  a  mnie ostała się spora domowa biblioteka, bo kupowałem książki nie tylko na handel.

  322. kupuje Pan za swoje (najczęściej), a bezpieczny etat daje za publiczne pieniądze, więc kupowania dzieciom mieszkań nie wciągałabym pod patologię uniwersyteckiej czy urzędniczej rodziny na swoim,

    owszem, może „zabezpieczenie” mieszkania dzieciakom jest uznawane za patologię w Niemczech, ale to wynika przede wszystkim z tradycji mieszkania w czynszówkach i innych warunków życia

  323. nic się nie martw uśmiechnij się miło i to jest właśnie broń w tej wojnie z chamami, co to świat już zdobyli, no i rób swoje z żelazną konsekwencją, a za wsparcie dziękuję i opowiem za niedługo jaka to potężna broń modlitewne wsparcie

  324. tutaj nikt w to nie uwierzy, …

  325. Najbardziej zadziwiające jest to biadolenie etatystów nad upadkiem powagi państwa, którego dokonali rzecz jasna „inni” ale nie oni choć robią dokładnie to samo.

    To zakłamanie kiedy własnymi łapami „większością głosów” dokonują kolejnych dewastacji logiki i prawdy, za pomocą niewiarygodnych wręcz precedensów, ale winnych widzą w obywatelach, którymi gardzą i odsądzają od czci i wiary, bo jeśli sobie nie radzą w stworzonej przez nich patologii to znaczy że się nie nadają… To jakby gwałciciel miał pretensje do ofiary że nie chce z nim współpracować.

    Czasem się zastanawiam czy ta bezczelność socjalistów etatystów nie jest rodzajem jakiegoś opętania, bo nie jestem w stanie zrozumieć jak można być aż tak pozbawionym czucia/rozumienia co się kryje pod 7 i 10 przykazaniem. Jak można nie rozumieć prostej relacji/konsekwencji – nie czyń drugiemu tego czego sam byś doświadczyć nie chciał.

  326. Wiesz… Może czasem to co się tu pisze wygląda na marzenia, a ludzie którzy tak piszą na marzycieli, ale to byś musiał indywidualnie wypytać przy szklaneczce czegoś mocniejszego 🙂 zbadać jak głęboko tkwią w króliczej norze.

    Osobiście nie zanurzam się emocjonalnie w wirtualną rzeczywistość dla narkotyzowania się i podtrzymania nadziei nie wiadomo na co. Traktuję te dywagacje i gadanie jako miarę patologii z którą mamy do czynienia i dzięki temu potrafię odróżnić dobro od zła. Nikt mnie nie namówi na pochwałę socjalizmu chociaż muszę w nim żyć i go finansować wbrew mojej woli… Wiem co trzeba  robić żeby nie dać się zwariować, i niech mnie tylko Pan Bóg strzeże od tego bym świadomie krzywdził drugiego człowieka. Tyle wiem z tego całego „gadania”, i nie marzę o raju na ziemi… Poza tym gdyby na ziemi zaistniał raj to za co miałbym odbierać nagrodę w niebie 😉 (to nie jest „Pochwała łotrostwa„)

  327. Elegancko Pan to ujął…

    Zycie jest za krotkie, zeby pic kiepskie piwo.

    Te słowa to gotowe hasło reklamowe 🙂

  328. Ktoś tu jakiś czas temu anegdotę przytoczył o piciu herbaty przy cukrze…

    Tzn. pijemy gorzką a na cukier sobie patrzymy (albo wyobrażamy sobie) bo jest dla innych (choć to my uprawiamy buraki).

  329. ja poleciłbym „Birra Moretti’ (włoskie).

    Bodaj jedyne sieciowe piwo robione tradycyjnie i (jeszcze) nie podrabiane (może nie opłaca się go podrabiać ze względu na nikły popyt i relatywnie wysoką cenę – ok. 10 zł za 0,66 l butelka).

  330. O tak… Licencjami na dostęp do koryta załatwili na cacy sporo zdolnych ludzi… A ilu jeszcze załatwią przy tak skonstruowanym budżecie… Walczą z „szarą strefą” nikt nie pomyślał nawet o wydłubywaniu kitu na własną rękę

    Wszystko w Państwie, nic poza Państwem, nic przeciw Państwu

  331. Kiedyś umowę podpisywały dwie zainteresowane strony i ewentualnie ktoś trzeci (cieszący się zaufaniem obu) jako świadek… Komu to przeszkadzało pytaniem retorycznym pozostaje.

  332. Tak wlasnie staram sie robic… modlic, robic swoje, usmiechac sie… i tlumaczyc, ze nie ja pierwsza i nie ostatnia…

    … ale, bez modlitwy – ani rusz… to naprawde potezna bron.

    😉

  333. Do tego doprowadzily zbyt duze pieniadze dla etatystow za NICNIEROBIENIE… zero odpowiedzialnosci,  zbyt duzo niezasluzonych przywilei…  i absolutna  BEZKARNOSC…

    … no i trzeba ten stan jak najszybciej zmienic… nie ma wyjscia.

  334. autorem jest bloger piwny Tomasz Kopyra.

  335. Przyszla rewolucja i „ustanowila” prawo. Zaistalowala meneli, ktorzy za podpis biora kase, a reszta w procesie sadowym jest malo wazna.

  336. W polskim piwowarstwie rzemieslniczym dzieja sie takie rzeczy, ze warto o nich mowic i je probowac. W ubieglym roku powstalo w Polsce 65 rzemieslniczych browarow. Jeden na tydzien. Ludzie zaczynaja rozumiec, ze 8-10 zl za solidny wylezakowany produkt mozna dac i nie zalowac. Taki maly lokalny browar zaprezentujemy na bankiecie z pelna oferta degustacyjna kilkunastu roznych smakow piwa. Bedzie sie dzialo.

    Idea jest taka, zeby promowac swoje, prywatne, lokalne, wysokiej jakosci, z wizja polskiej produkcji i nie zajmowac sie wyrobami piowopodobnymi, polsko-podobnymi, prawdo-podobnymi. Prawie jak polskimi.

  337. Oni też kupują za swoje. A potem wynajmują obcym. To jest kwestia mentalności, nie zasad funkcjonowania państwa. Tam z tego samego powodu nie zatrudnia się dzieci w zarządzanej przez siebie instytucji – bo nie wypada, aczkolwiek dałoby się. Co innego w rodzinnej firmie prywatnej. U nas jest dokładnie odwrotnie.

  338. ja wspomniałem o tym piwie włoskim jedynie w kontekście tego śmiecia, które oferują jako piwo w sieciach handlowych.

    Piwo z małych browarów można pewnie nabyć tylko  lokalnie, ale z tym jest pewien kłopot/. Np. w Warszawie znam tylko jeden taki punkt (ul. Rydygiera przy ul. Anny German na nowym żoliborskim osiedlu). Ale to spory kawałek od centrum, nie wspominając ile to drogi z  bardziej południowych dzielnic, czy tych po prawej stronie Wisły. Oczywiście, nie wykluczam, że są  inne takie punkty, których nie znam.

  339. To ważne. Obowiązkowa. Jakie to szczęście, że widziałem.

  340. Już prawie myślałem, że to tylko mit.

  341. Nie inaczej Pani Paryżanko… Osobiście już dawno przestałem się na tych „dobrodziejów” za cudze nabierać

  342. I czym predzej  wprowadzic adekwatne sankcje karne…

    … KARE  SMIERCI  i  PRZEPADEK  MIENIA  w calosci… za skandaliczna skale narodowego  zlodziejstwa… zaniechania… i niedbalosc  urzedasow !!!

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.