Cze 052021
 

Wczoraj na portalu WP pojawiła się informacja, która natychmiast prawie zniknęła. Być może była fałszywa, a być może nie. Trudno o tym orzekać. Mnie w każdym razie zaniepokoiła. Oto Duńczycy zablokowali budowę lądowego odcinka Baltic Pipe, choć wcześniej się zgodzili i wszystko było w porządku. Teraz Balitic Pipe, jak się okazało, zagraża środowisku naturalnemu Danii. Może mam mylne wyobrażenie na ten temat, ale środowisko naturalne Danii postrzegam w następujący sposób – chlewnia i kartoflisko dookoła, produkujące paszę dla mieszkańców chlewni, ludzi i prosiaków – wsio rawno. Na horyzoncie łan kukurydzy, jako uzupełnienie tej paszy i pokarm dla kur z sąsiedniego gospodarstwa. Jak wobec tego, inwestycja taka, jak Balitc Pipe, może zagrozić temu środowisku? Już prędzej je wzbogaci, uzupełni w sposób twórczy…Oczywiście szydzę, albowiem fakt, że ten news się pojawił, a potem zniknął świadczy o jego wadze. Chętnie oczywiście posłucham dementi, albo jakiegoś wyjaśnienia, które ukoi mój niepokój, podejrzewam jednak, że go nie będzie.

Podobno, bo tego nie widziałem, ale mi opowiedzieli, premier Czech ma teraz jakieś poważne kłopoty, w związku z wydaleniem rosyjskich dyplomatów. Okazało się, że opozycja oskarża go o złą interpretacje wydarzeń związanych z tymi panami, a szkodzących Czeskiej Republice. Wszystko zaś może się skończyć dymisją. Jak widzimy okoliczności zaczynają się dynamicznie zmieniać. To jest ciekawe i pytanie tylko, czy zdążą zmienić się do końca kadencji Bidena, którego otoczenie najwyraźniej zamierza wzmocnić swoją pozycję w biznesie pan amerykańskim, kosztem Europy Środkowej, czy też mamy jakąś szansę? Nie wiem. Na razie prezes Kaczyński jedzie do Rzeszowa na wybory, żeby wesprzeć kandydatkę PiS, a to oznacza, że chce obronić Rzeszów przed Grzegorzem Braunem. Ciekawe czemu nie pojechał do Słupska, żeby obronić to miasto przed Biedroniem? Ze Słupska nie można wystartować ku prawdziwej karierze politycznej, a z Rzeszowa a i owszem. I Braun zapewne na to liczy. Czy polityka i zagrania prezesa w związku z tym są słuszne? Nie, są głupie, bo jeśli nie obroni Rzeszowa straci wiele z własnej siły, a jeśli obroni Braun wystartuje w kolejnych wyborach na kolejnego prezydenta jakiegoś miasta. I w końcu wygra. No, ale wtedy będzie miał już takie doświadczenie, że żadne wspomagania nic nie dadzą. Już lepiej byłoby pozwolić Grzegorzowi Braunowi wygrać i obserwować jego poczynania, które nie muszą być przecież idealne, słuszne i nie muszą się wszystkim podobać. Obstawiając tak silnie swoją kandydatkę w Rzeszowie, prezes niestety się osłabia.

Powróćmy jednak do Baltic Pipe, nie oglądam dzienników więc nie wiem czy coś na ten temat mówili, ale podejrzewam, że liczą na to iż nikt takich rzeczy nie zauważa. Mam na myśli dziennikarzy służących dobrej zmianie i funkcjonariuszy partyjnych. Jeśli tak jest oznacza to tylko jedno – PiS szykuje powrót lewicy do władzy i ów powrót może nastąpić już w czasie tej kadencji Bidena. Te dziwaczne zagrania, opisane wyżej o tym świadczą. Wskazują też one na prosty fakt, że cała tak zwana polityka wewnętrzna jest zależna od różnych fluktuacji w metropolii. I nic poza tym się nie liczy. Czy tak musi być? Pojęcia nie mam, łudzę się, że nie, ale by mieć na coś wpływ nie wystarczy być prezesem rządzącej partii i mieć do dyspozycji bandę gamoni i nieudaczników. To jest stanowczo za mało. Potrzebna jest organizacja, tej zaś nie ma. PiS więc może prowadzić tylko politykę koncesji i oddawania pola. Lewicy oczywiście, bo ona się prezesowi kojarzy lepiej niż ruskie trole z Konfederacji. Ruskie trole do Czarzastego są po prosty fajniejsze.

W chwili kiedy w USA rządzą republikanie, nie jest to zbyt groźne, ale jak w Białym Domu siedzi pan Józef, może być różnie. Dziś nikomu nie może się pomieścić w głowie klęska PiS, ale kilka dni temu premier Zeman też pewnie nie myślał o swojej dymisji, a dziś już jest inaczej. Rzeczywistość może w każdej chwili przyspieszyć. Czy ja się tym martwię? Nie bardzo, albowiem lewica będzie musiała na początku wypełniać zobowiązania PiS, potem się gdzieś zadłużyć, a dopiero następnym etapem będzie katastrofa. Pytanie jak w czasie rządów lewicy będzie wyglądać sieciowa publicystyka? Wiem, wiem, myślę tylko o sobie, zamiast zadumać się nad losem kraju. No, ale nie wierzycie chyba, że którykolwiek polityk o tym myśli? W każdym razie po klęsce PiS i sukcesie lewicy, wszystko po tak zwanej prawej stronie będzie już inne. Inna będzie także publicystyka i inne książki będą dostępne na rynku. Przewiduję wysyp sensacji na temat przegranych i kasatę wszystkich „naszych” mediów. Na razie jednak trwa festiwal, a informacja o zatrzymaniu budowy Baltic Pipe zastąpiona newsem o Holeckiej i jej przygodach w telewizji. To są doprawdy rzeczy niesamowite. Duńczycy blokują najważniejszą strategiczną inwestycję, a WP podaje informacje o tym, jaka z tej Holeckiej twarda sztuka i jak wiele poświęci ona dla kariery, którą umożliwił jej Kurski. Zacząłem to czytać, a tam już na samym początku stoi jak byk, że dziadek, który wrócił z USA i był krezusem umożliwił jej naukę u nazaretanek w Warszawie. Dziewczyna była Lidzbarka, rocznik 1968. To kiedy ten dziadek wrócił z Ameryki? W 1981? Znaczy był tam na placówce, tak?

Dalej czytamy, że jak ją przyjęli do telewizji, to była w zaawansowanej ciąży. A mówi o tym jej dawny kolega Filip Łobodziński, czyli pamiętany przez wszystkich Duduś Fąferski z serialu Podróż za jeden uśmiech. Pan Łobodziński, o czym informuje nas docent wiki, pracuje dziś w Najwyższej Izbie Kontroli. Wracajmy jednak do Baltic Pipe i ciąży Holeckiej. Był rok 1992, a Holecka w zaawansowanej ciąży chciała się dostać na wizję. No i się dostała. Spróbowałaby któraś w takim stanie ubiegać się o pracę w spożywczaku, albo w szkole. Niektórzy jednak mają to szczęście.

Na jednym ze zdjęć umieszczonych w materiale o Holeckiej, widać ją w towarzystwie Anny Popek, byłej rzeczniczki prasowej ministra Kołodki. Dziś zaangażowanej prawicowo i patriotycznie dziennikarki i prezenterki. Możemy więc mieć całkowitą pewność, że PiS toruje drogę lewicy, ale my zmiany tej nie dostrzeżemy wcale, albowiem w telewizorze wszystko zostanie po staremu. Kto jednak zostanie przywódcą prawicowych ruchów? Jak to? Jeszcze się nie domyślacie? Monika J. przecież. La Pasionaria nasza kochana…

  32 komentarze do “Wróżby z fusów….to jest z tych no…newsów…”

  1. Nie chciałbym się wtrącać, bo mam tutaj tyle do powiedzenia, co amator wódki i ogórków, ale napisał Pan wczoraj z błędem nazwę Saint-Gilles bez dalszego rozwijania tematu, dlatego zastanawiam się, jak Pan chce poprowadzić ten wykład we Wrocławiu o świętym Idzim, skoro WIADOMO, że Saint Gilles albo Saint-Gilles (jako miejscowość) to jest Święty Idzi?

  2. Baltic Pipe został zablokowany z powodu nietoperzy i myszy. Rząd prosi, by nie siać paniki. A kłopoty ma premier Czech, Babisz, a nie prezydent. Ponoć poszło o jakieś środki unijne. Józia się nie da przeczekać i będą duże kłopoty. Król Europy wraca i będzie się działo. Kamień na kamieniu nie zostanie. 

  3. O  Świętym Idzim dynamicznie śpiewała Ewa Demarczyk .

    Ma On swoje wspomnienie na szlaku turystycznym w Płocku /przy pomniku króla/ oraz pod wezwaniem Św. Idziego jest kościół u stóp Wawelu.

  4. Wypowiedź tego Pana od rządu (Jabłoński?) przypomina mi pewien tekst sprzed lat o tym, że trzy mamy dobre.

    Ja się nie znam na kładzeniu rur, ale jak jeden odcinek przelotowy przestał być właśnie budowany, to przez cały układ żadne medium nie popłynie. Tak więc przepraszam, niezależnie od tego jak ładnie to brzmi, ten traktor nie pojedzie.

  5. Myślę, że Prezes wie, że rozdanie się zmieniło i dla utrzymania władzy musi się nią podzielić. Dostał władze bo ekipa z Ameryki szukał kogoś na kim sie może oprzeć , teraz idą zmiany. Dla mnie to dziwne bo to ekipa Obama Biden dała PiS włądze, a teraz Biden nie chce utrzymywać Prezesa

  6. Teraz nastały takie czasy, że cuda każdy potrafi robić, a mało kto potrafi robić normalne rzeczy np. niech Pani gdzieś kupi zwykły chleb, jaki był wypiekany 30-40 lat temu. W średniowieczu było duże zapotrzebowanie na cuda, dlatego św. Idzi był bardzo popularny, bo tych cudów dokonywał, ponieważ zrezygnował z majątku i zyskał za to specjalne łaski u Pana Boga. Ludzie prosili o wstawiennictwo świętego, żeby się zdarzył na przykład cud w sypialni. Janusz Korwin-Mikke zakpił sobie z tego, bo powiedział, że kiedyś starzy ludzie umierali, żeby młodzi mogli zająć ich miejsce, a dzisiaj jest tak, że młody człowiek ginie w wypadku komunikacyjnym, a stary dostaje narządy, potem idzie po viagrę do apteki i załatwia za młodego różne sprawy.

  7. A tu jeszcze taki kwiatek:  https://wpolityce.pl/swiat/553589-napiecia-polityczne-w-przeddzien-wizyty-papieza-na-wegrzech. Co powiedziałby na to Św. Idzi?

  8. Po przegranej PiS u, redaktorem naczelnym nowego „prawicowego”, „niepokornego” tygodnika zostanie Jaruzelska. Albo nowej „jedynej”, „wolnościowej”, „patriotycznej” internetowej telewizji…

  9. refleksja Danii /Baltic Pipe/, potwierdzona we wiadomościach RM o 11.00

  10. Miała być ta inwestycja zakończona jesienią przyszłego roku, ale co nasi -wielbiciele- jeszcze wymyślą żeby nam dokuczyć … nie wiem ,

    ale kij w szprychy nieustannie wtykają, to wygląda jak jakaś gra na zniszczenie

  11. Otoka – Frąckiewicz twierdzi u siebie że może Duńcom biegać o ,, ustawę wiatrakową ” a że na przykładzie Turowa i Czech zobaczyli że z PiS i Rządem w obecnej kondycji można tańcować jak się chce i to jeszcze tańcowany za to zapłaci to nie będą gorsi. Pytanie kto kolejny… Węgry i Trójmorze a może Słowacy i Via Carpatia ?

  12. A prezes wspomaga swoich ludzi w Rzeszowie. Jak ktoś sobie nie daje rady, to się go wyrzuca a nie wspomaga

  13. Jak nie potrafią powiedzieć wprost o co im chodzi, to znaczy, że mają fałszywe intencje. To chyba jasne. Zgadywanie zaś czy chodzi o to czy o tamto nie ma sensu

  14. Nam wprost nie powiedzą o co im chodzi ale być może Panowie Morawiecki , Rau i Gowin wiedzą w zaciszu gabinetów. Co do intencji zgoda. Pytanie jak z tymi interesami…

  15. Prezes traci formę. W tych całych samorządach przydałoby się ostre wietrzenia, ale go nie będzie. Braun już krzyczy, że sfałszują wybory i to też jest żałosne.

  16. Moim zdaniem nie poradzą sobie z Braunem. Prędzej czy później będzie prezydentem jakiegoś miasta, a stamtąd wystartuje wyżej i dostanie szansę. Postępując tak jak teraz prezes i jego otoczenie dają niestety sygnał, że są o krok z tyłu, a jeśli tego nie rozumieją, tym gorzej dla nich.

  17. Ale on ciągle oscyluje w okolicach 10%.  Już pisałam, że nie wystarczy mieć rację, trzeba do niej jeszcze przekonać kochających święty spokój Polaków. Braun kapitalnie wypadł w debacie, nie wiem ile osób z Rzeszowa to oglądało… czy się jakoś to przełożyło na poparcie.  W PiS znowu zwyciężyły świetlane rady Parucha i zamiast wyrazistości mamy kisiel. To jest nie do wytrzymania.

  18. Nie wiem, czy to jest oczywiste dla naszego MSZ. Duńczycy grają na zwłokę. To kunktatorstwo daje im swobodę ruchu w rozmowach z każdym. Bo albo Putin / Niemcy – i wtedy czerwone światło, albo jankesi i okaże się, że tych myszy i nietoperzy nie ma wcale tak dużo na Zelandii.

    Jak dla mnie przeważa opcja pierwsza. Biden za bardzo medialnie grozi palcem Rosji, znaczy przegrywa gabinetowe dogowory.

  19. Putin właśnie podsumował USA i trudno mu nie przyznać racji. Powiedział, że USA zachowują się jak ZSRR w fazie schyłku, tworzy sobie problemy, których nie potrafi rozwiązać.  Co do blokady, te nietoperze i myszy to takie dosyć specyficzne poczucie humoru, w stylu służb rosyjskich. Jeśli blokada się utrzyma, pójdziemy po prośbie do Gazpromu po gaz. Po co ta rura jest budowana po terytorium Danii?

  20. To znaczy Pani Ado, że się dokonało i strach się bać.

  21. Być może chodzi jedynie o odszkodoawania dla właścicieli terenów przez które ta rura przebiega. Straty na myszach to poważna sprawa, ubytek materialny i pewnie moralny, zwłaszcza jak się ktoś do nich przywiązał. O nietoperzach to nie ma co nawet wspominać, wszak to obecnie najsłynniejszy ssak na ziemi, odszkodowania siłą rzeczy muszą być wysokie, może dwa razy tyle co za myszy.

  22. Prezes myli jeszcze Rzeszów ze Szczecinem, a województwo podkarpackie z rzeszowskim. Kto go wysłał nieprzygotowanym?

  23. Wydaje mi się, że nie ma Pani racji.

    W kwestii Jedwabnego pominięto zdaje się jedną rzecz i nawet redaktor Sommer o tym nie mówił, a mianowicie chodzi o przygotowanie postępowania prokuratorskiego, które zaczęło się oficjalnie w 2000 roku. Czy ktokolwiek z Polaków zwrócił się do społeczności żydowskiej o opinię w sprawie możliwości ekshumacji PRZED zaplanowaniem celu i przebiegu  postępowania przez IPN? Może tak, może nie. Jeśli nie, to by znaczyło, że Polacy mają w d*** żydów, a ci odpłacają nam pięknym za nadobne, czyli też kopią nas w d***.

     

    PGNiG kłamie w każdym wierszu poniższego oświadczenia:

    „Jak czytamy w komunikacie, w ocenie zarządu PGNiG, dotychczas podjęte przez spółkę działania związane z dywersyfikacją kierunków pozyskania gazu do Polski po 2022 roku, w szczególności zakontraktowanie dostaw gazu LNG, akwizycje złóż gazu ziemnego na Morzu Północnym oraz działania prowadzone przez operatora systemu przesyłowego w zakresie rozbudowy systemu przesyłowego, są odpowiednie dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju i pozwalają na zakończenie kontraktu jamalskiego zgodnie z jego postanowieniami”.

     

    Celem PGNiG NIE JEST zapewnienie dywersyfikacji odstaw gazu, bo gdyby to było celem, to Rosjanie nadal dostarczaliby w ramach nowej umowy 50, 30, 25 albo 10 procent polskiego zapotrzebowania na gaz. PGNiG realizuje jedynie cel polityczny, dlatego chce zakończyć umowę z Gazpromem. Polska nadal będzie uzależniona od jakiegoś monopolisty, ale z zachodu albo z południa.

    PGNiG kłamie, że ma na uwadze bezpieczeństwo energetyczne kraju.

    PGNiG „Wskazywał, że będzie to gaz z bezpiecznych źródeł, m.in. z Norwegii i krajowego wydobycia.
    Podkreślał, że PGNiG ma portfel „ekonomicznie korzystnych” kontraktów.
    PGNiG znowu kłamie, bo nie posiada żadnych bezpiecznych i odpowiednio dużych złóż gazu. PGNiG odcina się od dostawcy rosyjskiego i wygląda na to, że nie ma zamiaru prowadzić negocjacji cenowych, które są zawyżane – NIE BO NIE. Taki jest powód.
    Nic więc dziwnego, że Rosjanie obchodzą się z takim klientem dość brutalnie.
    Jak to się dzieje, że dla Niemiec gaz z Rosji jest dobry, a dla nas nie?

    Sądzę, że problem jest po stronie polskich negocjatorów.

  24. Sanguinaria znaczy krwiożercza, ale po to by rozwinąć skojarzenia mojej mozaiki dokładam dzisiejsze zdjęcie „Syreny na Campus!„.

  25. ” Może tak, może nie. Jeśli nie, to by znaczyło, że Polacy mają w d*** żydów, a ci odpłacają nam pięknym za nadobne, czyli też kopią nas w d***.”  

    Z jakiego powodu mamy kogoś pytać, prowadząc śledztwo, w sprawie popełnionej zbrodni, co nam wolno a co nie? W Polsce te sprawy reguluje polskie prawo i tyle. W de… to oni nas kopią stale i na mnie nie robi to wrażenia, chcą żyć kierując się niepięknymi uczuciami, to  ich wybór i ich sprawa. To już niedługo potrwa, znajdą sobie innego Hamana to z nas zejdą. Wygląda na to, że straszny antysemityzm w Ameryce się pleni. Przyznaję rację Ewie Kurek, że do polityki to oni głowy nie mają. Po co właściwie drażnią naród, który mimo wszystko wiele dobra im uczynił?

    Co do gazu. Rosji i Niemcom wolno cele polityczne realizować, a nam nie? W tej durnej UE nawet seks jest polityczny, a co dopiero gaz!

  26. Jest odwrotnie, niż Pani pisze: jeżeli nam wolno budować gazociąg przez Danię, to dlaczego Rosjanie nie mogą budować przez Bałtyk? Złośliwy, sprzedajny, antysemicki względem prostych i uniżony wobec wpływowych żydów rząd w Warszawie działa na naszą szkodę.

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)