październik 012021
 

Jedną z najlepszych, ale też chyba najbardziej niedocenianych definicji jakie wymyśliłem jest ta, która opisuje sztukę. Otóż sztuka to technologia plus propaganda. O ile współczesne czasy z technologią radzą sobie bardzo dobrze, o tyle z przekonującą propagandą jest słabo. Tym słabiej, że do niektórych pustych łbów dociera wreszcie fakt iż skuteczna propaganda bez siły, oparta tylko na doskonaleniu technologii, musi ponieść klęskę. I to jest łatwe do udowodnienia, wystarczy spojrzeć co się stało ze sztuką sakralną, nawet tą bardzo wysokiej jakości. Przestała w najlepszym razie pełnić swoją funkcję i stała się zabawką dla dziwnych organizacji lansujących kulturę muzealną, czyli coś z istoty absurdalnego. W najgorszym zaś razie trafiła na śmietnik. Na razie ludzie zajmujący się sztuką nie rozumieją, albo nie mają odwagi, by zastosować wobec wytypowanych na ofiary grup, siłę, ale niebawem się do niej przekonają.

W sieci można czasem trafić na radzieckie filmy z lat pięćdziesiątych, gdzie widać, jak źli faszyści, w środku zimy torturują na mrozie radziecką łączniczkę, która nie chce zdradzić, gdzie znajduje się jej oddział. Biją ją, a potem prowadzą na szubienicę i przed powieszeniem jeszcze fotografują. Ona zaś woła do zgromadzonych wieśniaków stojących wokół ze smutnymi minami – nie lękajcie się, z nami jest Stalin! Faszyści wykopują jej krzesełko spod nóg dopiero wtedy kiedy wszystkie ważne kwestie zostaną przez grającą łączniczkę aktorkę wyartykułowane z odpowiednim dramatyzmem. Można płakać. Ta propaganda, była skuteczna nie ze względu na to, że film był dobrze zrobiony, a był. Nie ze względu na umiejętności aktorskie kobiety grającej główną rolę i nie ze względu na budżet jaki pochłonął, a musiał pochłonąć naprawdę wiele. Ten rodzaj propagandy był skuteczny, albowiem wszyscy się bali Stalina i jego ludzi.

Współczesna propaganda stosuje na razie tylko jakieś emocjonalne szantaże, a jej rozpowszechnianie zależy od tego czy pieniądze na to przeznaczy państwo nasze, w które ona jest wymierzona. I państwo takie pieniądze daje. Dlaczego? Być może dlatego iż podejrzewa, że następnym etapem działania, jaki zastosują propagandyści, będzie próba przejęcia władzy, a być może dlatego, że urzędnicy w randze ministrów przekonani są, że lepiej dać te parę groszy i mieć spokój niż użerać się z wariatami. Ja nie oceniam tej postawy, albowiem nie ma to sensu. Podejmowano takie próby wielokrotnie i niczego sensownego nie wymyślono. O co chodzi konkretnie? O festiwal filmowy w Gdyni. Oto w tym roku nagrodę główną zdobył film opowiadający, a jakże, o życiu gejów i lesbijek w małym miasteczku. Mam nadzieję, że niczego nie pokręciłem, ale chodzi o to, że dwie dziewczyny z powodu prześladować przez rozjuszoną tłuszczę popełniają samobójstwo. Wszystko oparte jest na faktach, a raczej na faktoidach, bo takie pojęcie kiedyś zostało na tym blogu wymyślone i wprowadzone do obiegu. W 2015 roku dwie nastolatki popełniły samobójstwo koło Jasła. Jedna pochodziła z Krosna, a druga z Opolszczyzny. Poznały się w sieci i jedna drugą odwiedziła. Potem postanowiły zakończyć swoje życie. Tyle. Nikt, nawet gazownia, nie podaje żadnych szczegółów. Ponad to, że jedna z nich już wcześniej uciekała z domu i miała jakieś problemy. Teraz zrobiono o tym film, ale nie film jest ważny, a to co się dzieje poza filmem. Oto organizatorzy po wręczeniu nagród odczytali głośno prośbę młodej lesbijki, nie wiadomo dlaczego osobiście nie dopuszczonej do głosu na tym festiwalu, która poprosiła, by dystrybutor pokazał film jak największej ilości osób. Do tego jeszcze cała ceremonia wzbogacona była przez pewien artefakt – krzyż ozdobiony motywami ruty, symbolizującej niewinność. Wykonał go artysta nazwiskiem Rycharski, który – jak sądzę bez pozwolenia i zgody organizacji ekologicznych – wyciął drzewo, na którym powiesiły się w 2015 roku dwie dziewczyny i wykonał ten krzyż. Stał z nim pod pałacem prezydenckim i miał nawet brać udział w jakiejś drodze krzyżowej, która się nie odbyła.

Impreza ta, przypomnę, jest dotowana przez PISF. Litera P zaś w skrócie nazwy organizacji oznacza słowo „państwowy”.

Całe to zdarzenie pełne jest nadinterpretacji i oskarżeń nie popartych dowodami, ale rzucanych lekko i bez zrozumienia sytuacji. Rycharski mówi nawet wprost, że Kościół prześladuje osoby LGBT i zachęca do przemocy wobec nich. Powiem tak, jeśli ktoś w Kościele rzeczywiście takie osoby prześladuje, to są to wyłącznie księża geje. Tylko ich bowiem interesuje życie innych osób tej samej orientacji. Całej reszcie jest ono dokładnie obojętne. Podobnie jest z innymi przypadkami prześladowań. Pozostaje jeszcze kwestia młodej lesbijki, której słowa zacytowano. Nie pojmuję dlaczego nie wpuszczono jej po prostu na scenę, by coś powiedziała? Może dlatego, że zwróciłaby na siebie uwagę mediów, a wtedy nie dość wyraźnie byłoby widać Agnieszkę Holland wygłaszającą swoje insynuacje o ludobójstwie? Tu macie link do całego newsa i do pogadanki Rycharskiego, której nie wysłuchałem do końca, albowiem moja odporność na idiotyzmy słabnie z wiekiem.

https://www.onet.pl/film/onetfilm/wszystkie-nasze-strachy-wszystko-co-trzeba-wiedziec-o-filmie/6rcxx6m,681c1dfa

Jak widzimy na razie propagandyści dewastujący relacje pomiędzy ludźmi za państwowe pieniądze nie sięgają po argument siły. Na razie tylko bezpodstawnie oskarżają i robią prowokacje, których elementem jest kultura ludowa. Żadna z tych dziewczyn, które zdecydowały się na tak dramatyczny krok nie pochodziła ze wsi, a na pewno nie z takiej, jaką widzą w wyobraźni swojej organizatorzy festiwalu w Gdyni. Nie wiadomo czy chodziły one do kościoła czy nie i czy rozumiały czego symbolem są liście ruty. No, ale wszystkie te elementy połączone ze sobą, dają nam pewien obraz strategii. Krzyż ozdobiony motywami ludowymi miał być wyrazem autentyczności przeżyć zarówno tych nieszczęśliwych dziewczyn, jak i organizatorów festiwalu w Gdyni. Tymczasem jest tylko bardzo nieautentycznym gadżetem, którego za chwilę wszyscy będą się wstydzić. Nie ma jednak póki co, a mam na myśli środowisko filmowców i w ogóle artystów prowokatorów, lepszego pomysłu na podniesienie poziomu autentyczności kłamstw, które kolportują. Czy oni w ogóle rozumieją, że robią z tej śmierci wodewil, w którym główną rolę gra stara i bardzo cyniczna kobieta? Mam na myśli panią Holland. Pewnie nie, ale wierzą, że inni są na tyle głupi iż w wierzyć będą w młodą lesbijkę, krzyż z liśćmi ruty i wizje, którą przedstawia nagrodzony film. Kiedy okaże się, że podjęte działania nie są skuteczne i film zrobi klapę, powrócą do zwyczajowego ujadania i warczenia. Minister Gliński zaś będzie te działania finansował.

W tym roku, na Podkarpaciu, w dwóch miejscach, dwie inne dziewczyny popełniły samobójstwo rzucając się pod pociąg. Nie wiadomo czy były lesbijkami, nie znały się, a motywy ich decyzji nie zostały ujawnione. Żaden filmowiec się tym nie zajął, nie zbadał żadnej z tych spraw. Tragedie te bowiem nie nadają się do tego, by zrobić z nich film ku czci Stalina. To jest chciałem powiedzieć, Agnieszki Holland, ale to przecież jedno i to samo.

Promocja się skończyła, ale zbieramy pieniądze na projekt inny. Oto link do Patronite

https://patronite.pl/Coryllus?podglad-autora

  17 komentarzy do “Z którego peronu odchodzi salonka do Auschwitz przeznaczona dla gejów i lesbijek czyli o zawłaszczaniu motywów sztuki ludowej”

  1. Przykre jest to że takie filmy dodają faktoidom mit prawdy.

    Mnie po głowie chodzi taki obraz, że gdyby w Polsce był prześladowany chociaż jeden lub jedna homoseksualista(ka) i to by szło udowodnić,że jest „prześladowana” tylko i wyłącznie z powodu orientacji, a nie jak to u nich bywa z jakiś braków emocjonalnych, to by z wiadomej telewizji nie wychodził(a) tylko na okrągło by puszczali ten przypadek.
    Dlatego , że nie można znaleźć powyższego przypadku robi się filmy i propagandę o prześladowaniach i ich konsekwencjach i zwawsze musi to być o anonimowym homo…bo oczywiście nie anonimowego nie można znaleźć.

    Drugi obraz, to jak nie ma dużo objawowych to trzeba nagłaśniać dużą liczbę bezobjawowych

    i to w każdej dziedzinie

  2. No i ci co mówią o prześladowaniach zawsze wskazują jakichś innych prześladowanych, sami przecież prześladowani nie są

  3. Dzień dobry. A ja myślę, że to wszystko jest robione celowo, a celem tym jest wygłoszenie do społeczeństwa Polski do niedawna ludowej kwestii „no nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi?!”. Minister Gliński wypłaca sobie pobory z pieniędzy, które jego koledzy pod przymusem zdarli z tych, do których teraz te kwestie się wygłasza. Ona ma znaczyć „nie macie żadnych szans”. Musicie płacić na to wszystko, a jak zechcemy to nie takie jeszcze rzeczy tu odwalimy. Nadzieją niewielką jest immanentna dla rzędów republikańskich korupcja. To znaczy zawsze w ostatniej chwili zwycięży koncepcja wypłacenia sobie premii niż opłacenia jakiegoś sonderkommando, które wreszcie z tym tałatajstwem, z nami znaczy, skończy. I nawet wykańczać będziemy się musieli sami, po wystarczającym zmanipulowaniu produkcjami PISF’u. To się niestety może kiedyś stać, bo nikt tak człowiekowi nie zaszkodzi jak on sam, tylko trzeba mu tę wodę w mózgu dobrze zabełtać. Taki los spotka pewnie sporą ilość ludzi, ale nie wszystkich, w tym ta nadzieja. I tak system upadnie, z godnie z przepowiednią, że tu się, k-wa, nic nie udaje…

  4. – na pewno przegrają, choć sami tego nie przewidują. Ale ile jeszcze zła wyrządzą, Bóg jedyny wie.

  5. Czytelniku, osoby naprawdę prześladowane nie nadają się na rewolucjonistów. Siedzą cicho niepewne dnia ani godziny. Co innego osoby pewne swojego bezpieczeństwa, syte i nażarte. Te bardzo chętnie słuchają kitu, jak to są prześladowane i w związku z tym wszystko im wolno. Ustępowanie im powoduje tylko żądanie kolejnych przywilejów i stanowi dowód dla społeczeństwa, że naprawdę wszystko im wolno. Propaganda Sekty LGBT to bardzo skuteczna pałka do rozwalania społeczeństwa – w całej UE „nieheteroseksualność” deklaruje już 16% osób 14-29 lat. Jak widać, jeśli weźmie się w obroty dostatecznie młodych ludzi, można ulepić z nich w zasadzie wszystko. Na przykład osoby niezdolne psychicznie do zakładania rodzin.

  6. Rycharski od wielu lat tak świruje. Robi sobie kapliczki w plenerze, bierze udział w dziwnych eventach, performencach, w których goły udaje stosunek płciowy z „matką ziemią”. Zaburzony/pogubiony człowiek. Będąc na studiach, prowadził zajęcia z montażu filmu, na które uczęszczałem. Oczywiście był tam uwielbiany przez zapatrzoną w niego kadrę. W Krakowie około 2010 roku.

  7. Dlatego nie chodzę do kina, a jak było coś wartościowego, np. film Sumlińskiego, to obejrzałem na telefonie.

    Byłem dawno temu na śniadaniu w hotelu w Gdyni podczas festiwalu, bo pracowałem wtedy na budowie w Chyloni, a mam pewne znajomości w branży filmowej. Pamiętam, że w kolejce po jajecznicę do bufetu stał Perepeczko i Bożena Dykiel, ale w sumie środowisko nieciekawe.

    Wiele lat później zagrałem epizod w niskobudżetowym filmie reżyserki – debiutantki, ale z udziałem znanych nazwisk (Globisz, Stuhr, Żebrowski, Kulig).

    Zasadniczo wolę być twórcą, niż tworzywem.

    Zdjęcie z tego filmu:

     

    https://images.app.goo.gl/y27mKVGVH79UsHCa9

  8. Generalnie nie jest dobrze, a rząd PiS razem z prezydentem okazali się bardziej lewicowi, niż liczyliśmy, co w bezlitosny sposób obnaża Staszek Krajski w swoich programach

     

    https://m.youtube.com/watch?v=PzHfo1CPCaE

     

    natomiast telewizja wrealu24 zaprosiła panią Marion Marechal, żeby nam udzieliła jakichś rad i rozwiązanie jest takie, że powinniśmy utworzyć résistance intellectuel, czyli intelektualny ruch oporu.

     

    https://m.youtube.com/watch?v=euZ88sze7ns

     

    Pod koniec wywiadu pojawia się hasło dla nas: Bóg humor i ojczyzna, więc, żeby było weselej i bardziej patriotycznie, jak podpowiada pani Marion to wrzucam kawałek rozrywki

    https://m.youtube.com/watch?v=_YMz2Wovps8

  9. Popatrzyłam w internetach i sprawdziłam co ten ” pogubiony” czyni. To niezły cwaniak. Udaje empatię, a to perwers i tyle.

  10. To były jednak Media Narodowe.

  11. A zresztą każdy powinien mieć jakąś tajemnicę

     

    od 15:10

    https://m.youtube.com/watch?v=uue3auaL7Ro

  12. Jak najbardziej. Zawsze niby taki skromny, chłopaczek w dresiku prosto z Kurówka koło Sierpca. Pamiętam jak jeszcze nie umiał się dobrze wysłowić, ot po prostu świeżak po studiach, któremu ktoś dał robotę na uczelni, gdzie uczył „kleić” filmy z found footage. Jego ulubione słowo wtedy. „Artysta” tego pokroju co jego kolega, Surowiec Łukasz.

  13. „a jak było coś wartościowego, np. film Sumlińskiego” taki żarcik?

  14. Wszyscy uciekli do Netfliksa, a Netflix to jest w treści to samo komunistyczne badziewie, które pokazuje się na festiwalu w Gdyni, a w formie po prostu bardziej wyrafinowane, modne i efektowne.

  15. Cywilizacja śmierci nie pojedzie bez smaru, jakim jest kłamstwo. PiS realizuje zielony ład, agendę gender, zamyka kopalnie, szczepi Polaków, sprowadzą imigrantów, niszczy Kościół, naród i rodzinę, tylko lepiej kłamie, niż opozycja, co spotyka się z dużym zainteresowaniem społecznym, bo w dzisiejszych czasach prawda staje się nie do zniesienia.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.