sierpień 012016
 

Na targach w Gdyni, prócz oczywiście stałych czytelników, którzy pojawili się na stoisku, było sporo ludzi przypadkowych, którzy nasze książki widzieli po rac pierwszy. Najciekawsze były reakcje niektórych osób na naszą najnowszą publikację – Budowa jachtów. Łowcy księży nie wywoływali takich emocji, pewnie przez to, że byliśmy w Gdyni, a przed nami widać było morze. Oto pewna starsza, ale młodzieżowo nosząca się pani zapytała z troską w głosie – czy prócz Budowy jachtów są jeszcze jakieś inne pozycje z dziedziny marynistyki? – Nie ma – rzekłem. – To smutne – odpowiedziała pani. Byłem tak zdumiony jak nie wiem co, rozumiem, że gdybyśmy mieli 10 książek marynistycznych ona wzięłaby wszystkie negocjując przy tym cenę? Kupowanie jednej było dla niej zbyt małym wyzwaniem? Przchodzili panowie, dla których cena tej książki wydawała się zbyt wysoka, a także tacy, którzy po jej przekartkowaniu orzekali – to jest proszę pana zbyt szczegółowe, ja potrzebuję czegoś ogólniejszego. I tu muszę się zatrzymać chwilę dłużej – jak to zbyt szczegółowe? Książka nosi tytuł „Budowa jachtów” i jej wadą jest to, że jest zbyt szczegółowa? Toż chodzi o zbudowanie jachtu, który pływa i nie tonie, a nie o opowiadanie dyrdymałów przy piwie o tym, jak to będzie fajnie kiedy już zarobię na jacht pełnomorski. Przyszedł jakiś chłopiec mówiący z niezrozumiałym języku i z dziwacznym akcentem zapytał czy mamy tę Budowę jachtów po angielsku. No nie mamy….po angielsku jest tyle książek z tej dziedziny, że trudno byśmy tłumaczyli na angielski jeszcze to.

Większość czytelników nieznanych nam stanowiła właśnie taki typ zabłąkanego eksperta. Jakiś pan na przykład, stał długo ze wspomnieniami Woyniłłowicza w ręku i głośno zastanawiał się, w przytomności swojej pani, czy ten Woyniłłowicz to nie jest czasem nazwisko litewskie…i skąd on mógł, prawda pochodzić, że nasz gość, znawca tematu, nigdy o nim nie słyszał.

Bardzo łatwo można było w Gdyni odkryć skąd się biorą takie postawy. Oto na scenie, ustawionej na trawniku, przy pasażu nadmorskim, produkowali się autorzy, aktorzy, publicyści i różni inni mistrzowie słowa, a ja czasem przechodziłem tamtędy idąc po kawę. W sobotę przechodziłem kiedy o swoich książkach opowiadał Sekielski. Mówił, z wrodzoną skromnością, żebyśmy go nie podejrzewali o pychę, ale autor powieści jest trochę jak Bóg, stwarza od nowa świat. Na niedzielę zapowiedzieli błyskotliwą rozmowę Miecugowa z Przybylikiem. I jak raz ja znowu stanąłem wtedy w kolejce po kawę. I nigdy nie zgdaniecie co powiedział Miecugow….Otóż rzekł, że autor powieści jest jak Bóg, stwarza nowe światy…Miecugow gadał rzecz jasna bez tej, charaketrystycznej dla Sekielskiego, skromności. Aha, ten pierwszy dodał jeszcze, że myśli obrazami i zdarza mu się pisać do drugiej w nocy…Kiedy zaś brakuje mu pomysłu, idzie do łóżka, przytula się do żony i od razu w jego głowie pojawia się mnóstwo rozwiązań zawikłanej fabuły. Ludzie idący na nasze stoisko musieli po drodze wysłuchać takich gawęd, a pewnie jeszcze innych, znacznie gorszych. Na targach był bowiem jeszcze Bralczyk, Hanna Bakuła i Grupiński. Nie ma się więc co dziwić, że po takiej porcji rewelacji ludzie mówili, że książka Tadeusza Sołtyka, zatytułowana Budowa jachtów jest dla nich zbyt szczegółowa. No i kim w końcu był ten cały Sołtyk? Czy on potrafił – jak Sekielski z Miecugowem – stworzyć od nowa cały świat? Nie, on tylko opowiada jak zbudować jacht, a to akurat wie każdy i każdy to potrafi.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i lecę się pakować.

  29 komentarzy do “Zabłąkani eksperci”

  1. Przytulić się do zony i …. jej nie zarazić. To mój sąsiad dermatolog, bazując na swojej praktyce zawodowej, mówi że tej sprawności to niektórzy celebryci są zupełnie pozbawieni.

  2. Ksiądz Marian Tokarzewski. Wspomnienia z Belwederu.

    Posted by Marucha w dniu 2016-07-31 (niedziela)

  3. Grupińskiemu to najlepiej idzie sprzedaż państwowych wydawnictw hurtem 😉

  4. Czy książka „Łowcy księży” jest dostępna w Tarabuku albo jakiejś innej księgarni na terenie Warszawy?

  5. Niemieckiemu wydawnictwu Raabe 😉 sprzedał będąc prezesem WSiPu wszystkie czasopisma pedagogiczne dla nauczycieli 😉

  6. Henry – no to jest zdrada. Taka robota świadczy o tym że Grupiński musiał tkwić na posterunku, co najmniej od czasów Solidarności.

  7. No .Nawet przesławny Bralczyk się pokazał.Kiedyś jako rzeczoznawca od języka udowodnił że nazwanie Chamem przezydenta Kaczyńskiego przez Palikota nie było obrażliwe.Profesor.

  8. A ja troche z innej beczki. Szukalem informacji na temat nowej ksiazki „Lowcy ksiezy”, o autorze i oto co znalazlem w archiwach CIA:
    https://www.cia.gov/library/center-for-the-study-of-intelligence/kent-csi/vol5no2/html/v05i2a12p_0001.htm
    nie spodziewalem sie ze agencja interesuje sie jezuitami w elzbietanskiej Anglii.

  9. O ile się nie mylę, to wydawnictwo hurtem, ale kurcze jakie?, próbowała sprzedać Weronika Marczuk-Pazura i została przy tym złapana pez CBA. A może ona tylko pośredniczyla? Swoją drogą taka kariera i takie możliwości, osóbki, która przybyła w wieku dorosłym, z Ukrainy. W „wolnej Polsce” nam się to rzadko udaje. Straszne z nas gapy.

    Aha co do Weroniki Marczuk, to niezawisly i niezależny sąd orzekł, że była niewinna, a wpadła w zasadzke zastawiona przez przebrzydlego agenta Tomka, który to ploche dziewczę uwiódł.

  10. W kwestii sprzedawanych wydawnictw, czy ktoś wie co z kolejnymi gigantami PRLowskimi?
    Tak po kolei – historia naszych, państwowych – wydawnictw. ( naszych – niezależnie od komuny – tak jak przemysł).
    Przecież to są prawa autorskie,… a nie tylko budynek na działce.

    .

  11. Wg wykładowców z UW (wykład) p. Weronika złamała wtedy polskie prawo 4 krotnie, ale polski sąd jest nie zawisły i ma immunitet.

  12. Pani Marylu, prawa autorskie miały w prl-u wydawnictwa; nie ma ani książek, ani Wydawnictw, autorzy i redaktorzy goli i weseli – jak robotnicy zlikwidowanego przemysłu.

  13. „W 1991 r. nastąpiła prywatyzacja Wydawnictwa, w następstwie której w 1992 r. większościowym udziałowcem spółki została międzynarodowa grupa inwestorów – Luxembourg Cambridge Holding Group (LCHG)”

    (ze strony PWN – obecnie WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN” SPÓŁKA AKCYJNA)

    Nie wiem jak obecnie – kiedyś PWN było sponsorem Krytyki Politycznej. Skąd luksemburskie inwestory wiedziały kogo nalęży sponsorować i czy było to „w pakiecie” – nie wiem.

  14. Wydawnictwo Naukowo-Techniczne – WNT 😉

  15. Do e-podreczników prawa autorskie przechodzą na MEN 😉

  16. … i PZWL (d. Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich) też jest w „w koszyku” PWN.

    Ciekawe, czy uzasadniając decyzje sprzedaży pisano, że chodzi o dostęp do światowych rynków i zastrzyk unikatowych technologii 🙂

  17. Główny udziałowcem WSiPu S.A. jest spółka Advent Libri z Luxembourga.
    Luksemburskie inwestory 😉

  18. z pewnością chodzi o zastrzyk
    monopol wydawniczy na czasopisma uchodzące za medyczne posiada firma Elsevier, właściciel 2460 tytułów, w Polsce jest to spółka Urban&Partner
    z. http://www.polishclub.org/2016/01/15/dr-jerzy-jaskowski-jezeli-chcesz-miec-zdrowe-dzieci-wnuki-przeczytaj/#comment-3555
    http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/91482-dziwne-zwyczaje-naczelnej-izby-lekarskiej

  19. A tamte, sprzedane?

    .

  20. btw

    Jest takie Miasto….
    https://www.youtube.com/watch?v=Ejd2rsXoQSI

    Tych kilka obrazów i nut muzyki, przywołuje pamięć. To co żywi mogą „dać” IM wszystkim…. .

  21. Hurtem zostały sprzedane zostały także Polskie Nagrania. Ponadto były zakusy, być może zostaly zrealizowane, na prywatyzację TVP, terenów przez nią zajmowanych i archiwów filmowych. Kołacze mi się po pamięci, że jednak prawa do filmów (nie wiem czy wszystkich) zostały sprzedane. Owocem tego jest plączący się w kablówkach kanał Kino polskie. Chciałabym się mylić i żeby to był jednak kanał TVP. Ten kanał nie przerywa filmów reklamami, stąd moje nadzieje.

  22. No jak samego prosiora Sekielskiego przywialo na te targi ksiazki nad polskie morze… by bredzic
    o przytulaniu sie do zony z braku… „weny tfurczej” – to u Sekielskiego i jemu podobnym
    „gwiazdorom z tvn” – musi byc straszna nedza i cienizna, a to dopiero poczatek… i pewne jak
    w banku, ze bedzie u niego i u nich jeszcze gorzej!

    Sekielski – dziennikarz, publicysta, wydawca… „pisaz”… taki do wszystkiego czyli absolutnie
    do niczego…. siedem fachow osma bida!

    Milo slyszec, ze… koryto im sie kurczy w zastraszajacym tempie… bardzo milo!

  23. Ja mysle, ze do sprawy WNT to odpowiednie organa jeszcze wroca… chyba sprawa
    jeszcze sie… nie przedawnila.

    One Ukrainki sa baaardzo obrotne… Weronika Marczuk… senatorowa Anna Maria
    Costa… to zawsze trzeba miec na uwadze!

    U naszych sasiadow w Polsce jedna Ukrainka tak opiekowala sie dziecmi, ze w ciagu
    2 tygodni… 90.000 zl z nowobudowanego domu wraz z nia wyparowalo… to bylo juz
    lepiej jak z 10 lat temu… sasiedzi malo nie zeszli z… tego swiata… z rozpaczy i bolu!

  24. Panie Gabrielu,

    Chce napisac, ze bardzo mi sie podoba okladka ksiazki budowa jachtow… baaardzo.
    Nie jestem zadnym fachowcem, ale jestem wiecej niz pewna, ze cena tej ksiazki…
    podobnej winiosla by minimum 20€!

    Ksiazka sie sprzeda… mam nadzieje, ze kupi ja wielu mlodych chlopakow, mezczyzn
    z… inzynierska smykalka.

    Wyobrazam sobie jakich glupot musial Pan sluchac, ale taki jest handel… i dobry
    towar zawsze sie sprzeda, cena jest naprawde bardzo przyzwoita i wcale niewygorowana! Sprzedaz takiej „delicji” ponizej 50 zl… lub jak kto woli ponizej 12€
    to po prostu… profanacja!

    Trafny zatem jest Panski komentarz na S24, ze po przeczytaniu tej ksiazki… wiele „altorytetow” moze pasc… trupem!

  25. Jest takie miasto.
    (Warszawiacy dzisiaj wieczorem śpiewali powstańcom -Ich – powstańcze piosenki).
    Cześć i Chwała Bohaterom.

  26. Moja hiszpańska dziewczyna nie lubi polskich zup bo są zbyt szczegółowe. Powyżej trzech smaków, gubi się.

  27. Inwestory z Luxa lubują też zakładać firmy windykacyjne…
    Pójdź złoto do złota…

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.