Sty 092018
 

Zacznę od opisu swojego wczorajszego dnia. Tak jak zwykle budzimy się późno, dobrze po szóstej. Przygotowujemy śniadanie dla dzieci. Ja nie jem z rana. Pijemy kawę, a potem ja idę skrobać samochód, żeby reszta bandy mogła wyjechać do szkoły. Trwa to trochę, bo nawiew i klimatyzacja nie działają tak jak powinny. To stare auto. Kiedy już wszyscy się wykokoszą i zbiorą, kiedy samochód odjeżdża, sprawdzam pocztę i odpisuję na listy, których jest zwykle masa, otwieram też zamówienia. Co drugi dzień jest wysyłka, to znaczy, że przyjeżdża tu pani Renata i pracowicie pakuje książki, a także adresuje paczki. Jest wątłą kobietą, więc paczki z magazynu noszę ja. I tak pisząc tekst codzienny noszę te paczki jednocześnie i czekam, aż słońce odmrozi mój samochód, żebym mógł pojechać pozałatwiać różne sprawy. Wczoraj akurat wiozłem Gabrysia na 8.50 do szkoły, bo przepadła mu pierwsza lekcja. Nie napisałem całego tekstu do tej 8.50, a musiałem jeszcze pojechać do drugiego magazynu, w Milanówku, gdzie leżą komiksy. To jest kawałek. Miałem też pojechać na pocztę i zawieźć część zaadresowanych przesyłek, ale zapomniałem i paczki przyjechały ze mną do domu. Siadłem do tekstu i go dokończyłem. Okazało się, że brakuje pudełek i trzeba pojechać znów do Milanówka po folię bąbelkową, żeby pakować książki w tę folię, a potem okręcać je w papier. Zabrakło też rolek do kasy fiskalnej i cienkich kopert. Wsiadłem w samochód i pojechałem. Wracając zajechałem na pocztę i zrzuciłem paczki. Już u nas na wsi przypomniałem sobie, że muszę ugotować pomidorówkę, zanim wyjadę do Warszawy, kupiłem wszystko co potrzeba w sklepie u Zbyszka i wróciłem do domu. Zajrzałem do tekstu i wywaliłem dwóch troli. Całe biuro było pełne paczek. Zabrałem się za przygotowywanie zupy, ale Renata powiedziała, że powinienem zawieźć gotowe paczki na pocztę, bo nie mieszczą się już i ona nie da rady wywieźć wszystkich. Przyspieszyłem pracę nad zupą. Zaczęliśmy drukować naklejki z adresami. Nie wiadomo dlaczego zepsuła się drukarka laserowa. Musieliśmy przenosić wszystko na pędraku do plujki, która pracuje sześć razy wolniej. Kazałem Renecie pilnować zupy i poszedłem się wykąpać, miałem jeszcze jechać do Warszawy przecież. Przebrałem się potem szybko i zacząłem wynosić torby z paczkami. Zawaliłem cały samochód i spociłem się jak mysz przy porodzie. Całe szczęście z telewizora nie śmierdzi – pomyślałem. Pojechałem na pocztę, oczywiście nikt mi nie pomógł przy wyładunku, bo nie ma tam takiego zwyczaju. Skończyłem w miarę wcześnie i pojechałem na dworzec. Żeby zaparkować pod dworcem w Grodzisku trzeba być wyczynowcem. Jedyne miejsce jakie znalazłem, a mówię o miejscach za wiaduktem, bo o zatrzymaniu się od strony miasta nie ma już od dawna mowy, było gdzieś, hen, hen na międzytorzu. Poleciałem po bilet. Pociąg przyjechał. W Warszawie przeszedłem się kawałek Alejami, bo świeciło słońce, a ja dawno nie widziałem miasta w słońcu. Pojechałem na Finlandzką, Józefa jeszcze nie było, rozgościłem się, dostałem kawę, pomalowali mi gębę, pogadałem z panią Dorotą, zdjąłem marynarkę, bo było bardzo ciepło i czekałem. Józef wpadł w ostatniej chwili. Niczego nie zdążyliśmy ustalić, na nic się umówić, bo on tez musiał być pomalowany. Kiedy weszliśmy do studia mówię do niego – Józef jak dziś nam się uda, to możemy ruszać a Brodway. – Nie lubię Brodwayu ani Nowego Jorku – on na to. I zaczęliśmy. Można sobie obejrzeć. Po występie nie mamy zwykle czasu pogadać, bo on gdzieś leci, a tym razem ja też leciałem. Musiałem wpaść do zaprzyjaźnionej kancelarii adwokackiej. Podbiegłem na przystanek tramwajowy i poczułem, że jest naprawdę zimno. Kurczę, będzie jeszcze zima w tym roku – pomyślałem. Kancelaria jest w centrum, ale trzeba się dobrze nakluczyć, żeby do niej trafić z przystanku przy Kruczej. Mróz był coraz większy. – Pewnie się rozgrzałem w tym studio i dlatego tak marznę – taka myśl przyszła mi do głowy. W kancelarii załatwiłem bardzo poważną sprawę, pogadałem z załogą, opowiedziałem im w najbardziej malowniczy sposób, tak, jak to potrafię, o swoich przygodach w telewizorze, pożegnałem się i poszedłem. Mróz był coraz większy. Na dworzec postanowiłem iść piechotą, kiedy tam dotarłem byłem już mocno rozdygotany. Pod ziemią, na peronie było trochę cieplej. Kiedy przyjechał pociąg, usadowiłem się przy oknie i dopiero wtedy zobaczyłem, że w studio została moja marynarka. Latałem po mieście w koszuli narzuconej na gołego coryllusa i w płaszczu. Kiedy to sobie uświadomiłem, byłem już prawie pewien, że na drugi dzień nie wstanę z łóżka. Zadzwoniłem do Józefa, żeby wydobył moją marynarkę z domu niewoli. Uśmiał się jak pszczoła. Przyjechałem do domu. Biuro znów zawalone paczkami, bo Lucyna nadgoniła trochę wysyłkę. Zarzuciłem jakiś sweter na tę koszulę i pognaliśmy na pocztę, bo przed 18 trzeba było te paczki dowieźć. Po drodze kupiłem piwo z zamiarem zrobienia sobie go na ciepło. Rozgrzałem się dopiero po drugim. Przeczytałem jeszcze dwa rozdziały książki Morawskiego o Sacco di Roma, bo musimy zaraz ruszyć z komiksem. Przedwczoraj zaś napisałem Hubertowi dialog do kolejnej planszy komiksu zatytułowanego „Noc św. Bartłomieja”. Przez cały dzień nie odbierałem żadnych telefonów, nawet od Tomka. Dopiero po 20 odebrałem dwa. Dziś obudziłem się normalnie, oskrobałem samochód, zrobiłem śniadanie, wyprawiłem bandę do szkoły. Teraz piszę tekst, dziś nie ma wysyłki. Dopiero jutro, ale dziś o 12.30 odbieram Michalinę ze szkoły, potem jadę z nią na zakupy, a potem wiozę ją na urodziny. Muszę odebrać jeszcze Gabrysia o 15, bo żona ma dziś zebranie w szkole. Potem zawieźć Gabrysia na angielski i go stamtąd odebrać. W międzyczasie muszę zaplanować kolejne rozdziały do Baśni, naprawdę niewiele brakuje. Ja wiem, że są tacy, co mają znacznie gorzej, ale nie piszę tego wszystkiego po to, by ktoś się nade mną litował. Piszę to, by podkreślić, że praca na sukces tego portalu i wydawnictwa spoczywa w sporej części na mnie. A skoro tak, to nie mogę tolerować niektórych komentarzy, takich jak na przykład komentarz A-tema z niedzieli, gdzie pisze on o tym, jakoby doprowadził do wydrukowania książki z listami Zyty Gilowskiej. Nasz kolega A-tem jest tu zawsze mile widziany, ale tak jak wszyscy musi wiedzieć, że są pewne ograniczenia jeśli idzie o autorskie projekcje. Uważam, ze portal SN jest jednym z nielicznych miejsc gdzie każdy może się swobodnie wypowiadać. Nie oznacza to jednak, że każdy może tu zmyślać, co mu się podoba i budować swój wizerunek na podstawach kruchych i łatwych do weryfikacji. Przy okazji awantury o książkę z rysunkami Niewolnika, jeden z kolegów napisał, że A-tem jest na moich blogach prześladowany. Ludzie, nie bluźnijcie i zastanówcie się co piszecie. Macie tu całkowitą swobodę i każdy może dawać upust swojej ekspresji. Ja przez ostatnie miesiące uczestniczę w tym o tyle, o ile, ale mam nadzieję, że powody takiego stanu rzeczy są dostatecznie jasne. Nie chcę, żeby pojawiały się tutaj konfabulacje i nie będę ich tolerował.

Jakiś czas temu odpowiedziałem pozytywnie na zapytania niektórych kolegów dotyczące publikowania ich prób literackich i poetyckich. Odpowiedziałem pozytywnie, ponieważ wiem, że aby kogoś przekonać do bezskuteczności jakiegoś działania należy pozwolić mu na to działanie. Mamy więc próby poetyckie i literackie. Ja nie jestem im przeciwny, ale mam prośbę, czy moglibyście je przetykać publicystką, tak jak to czyniliście dawniej, na znienawidzonym salonie24? Będę Wam nieskończenie wdzięczny, albowiem oglądalność i klikalność portalu SN leci na pysk. Z czego się ona bierze? Wiele osób sądzi, że ma ona związek z ilością komentarzy. Nie ma. To jest związek pozorny. Klikalność bierze się z poruszania tematów, których nikt dotąd nie poruszał, lub czynił to w sposób mało przekonujący i płytki. Nie muszą to być tematy bardzo kontrowersyjne. One mogą wcale nie być takie, mogą być zwyczajne, ale muszą być powszechnie ważne. Ten ostatni warunek ma szczególny charakter, albowiem jest trudny do ujawnienia. Powszechnie ważne dla wielu ludzi to znaczy poruszane przez media głównego nurtu. To nie jest prawda. Powszechna ważność tematów jest, wielokrotnie to sprawdziłem, ukryta przed ludzkim wzrokiem. Dobrze jest zająć się jej tropieniem. Teraz ważna uwaga – jeśli komuś się zdaje, że ważny temat to szczepionki, ten sam jest sobie winien.

Teraz przemówi przeze mnie pycha. Mam za sobą 25 pięć lat doświadczeń autorskich. Wiem co się sprzeda, co zrobi sukces, a co klapę, a i tak w wielu przypadkach popełniam błędy i ciągle się uczę. Jestem jednak pewien, że moja wiedza na temat warsztatu jest pełna, a opinie mają charakter ostateczny. Kiedy więc już sami przekonacie się, że coś co miało żreć, nie żre, nie brnijcie w to dalej. Tworzymy pewien organizm, ja staram się nie wywierać na nikogo żadnych nacisków, ale efekt tego jest odwrotny od oczekiwanego. Zaczyna się atrofia. Jestem przywalony sprawami wydawnictwa i realizacją projektów. Kwartalnik zrzuciłem na kolegę Stalagmita, ale wcale mi to nie ulżyło. Nie mogę, tak jak administratorzy salonu dyscyplinować ręcznie autorów. Nie mogę zatrudniać klakierów i polityków, żeby opowiadali tu te swoje dyrdymały. I nie chcę tego. Idea utworzenia portalu SN jest taka, by wolni ludzie dyskutowali tu na ważne tematy. Nie prowadzimy tu żadnej terapii, ani grupowej, ani indywidualnej. Żaden lekarz tu nie przyjmuje. Musicie to zrozumieć. To jest narzędzie promocji treści bliskich naszym sercom. Porzućcie więc małostkowość i bierzcie się do roboty, bo zatoniemy. Portal SN nie rozwiąże niczyich problemów, ani emocjonalnych, ani psychicznych, ani żadnych innych. To nie jest tego rodzaju narzędzie. A Telok niech nie wrzuca tu jakichś staroci z salonu, obojętnie jak ważne by dla niego nie były. Na tym kończę, bo zaraz przyjedzie tu pan Waldemar po książki, a potem muszę jeszcze gdzieś wyjechać. No, a o 12.30 po Michalinę. Narka…miłego dnia.

Przypominam, że na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl trwa promocja książek i czasopism. Baśń czeska i amerykańska po 10 zł, Baśń III po 15, tak samo Łowcy księży oraz Straż przednia. Nawigatory także po 10, ale ubywa ich w zastraszającym tempie, więc trzeba się spieszyć.

  133 komentarze do “Żaden lekarz tu nie przyjmuje”

  1. Tu można komentować pod nagraniem. Coś się stało w szkołę nawigatorów. Nie wyświetla mi się i nie mogę tam wrzucić tekstu

     

    https://www.youtube.com/watch?v=O5cx_K9pzww&t=719s

  2. Duzo sily wobec tego zycze.

    P.S. A myslalam, ze ostatnie reformacyjne tematy podniosly popularnosc SN

    (w Swieta zas naturalnie spada blogerska aktywnosc, jesli to o dane z tego okresu chodzi)

  3. trzymaj się wiatru 🙂

    u nas tak mówią 🙂

  4. coryllus jest

    główną siłą

    mocniejszy niż cała reszta

    w sumie?

  5. Dość rzadko się zdarza, by dzieci miały te same imiona, co rodzice. To może stwarzać pewne problemy. Znam parę takich rodzin. Zastanawia mnie zawsze, kto i dlaczego daje swoim dzieciom imię, jakie sam posiada. Pozdrawiam

  6. Życzę jeszcze większego urwania głowy przy wysyłkach…

  7. No to czas pomyśleć o klonowaniu 🙂

  8. Nie domyśla się Pan? Świry z przerośniętym ego tak robią przecież…

  9. Witam.

    Bardzo ciekawa była ta wczorajsza rozmowa z panem Józefem w telewizji. Platforma Cyfrowy Polsat – ho, ho, tak, tak. I te przeurocze komentarze wydawcy o czym jest rozmowa. Chyba nie nadążali za wątkiem i sami sobie musieli tłumaczyć z czym mają do czynienia. No i to zapytanie pana Józefa pod sam koniec do premiera i profesora. Oj dzieje się nielicho. Dużo zdrowia, sił i wytrwałości życzę w kontynuowaniu rozpoczętego dzieła.

    Pozdrawiam

  10. Jak dają imiona po dziadkach, wujkach, ciotkach to wtedy tez dziwi?

  11. Myślę, że główną siłą jest przyzwyczajenie człowieka, coryllus.pl działa 9 lat ,a szkolanawigatorow.pl rok.

  12. A i jeszcze jedno. Jeśli w SN ma być jakość to klikalność i popularność należy zostawić czasowi. Jakość kosztuje i nie każdego na nią stać, tak jak TVP stać na Sławomira. Jeszcze raz pozdrawiam i dużo sił życzę.

  13. Znam rodzinę po sąsiedzku gdzie to samo imię ma dziadek, ojciec i syn

  14. Gospodarzu..wytrwałości i siły zatem 🙂 czekam na II tom Baśni Socjalistycznej

     

    Pozdrawiam Wszystkich

  15. Dobrze ,że w ogóle zapraszają Coryllusa.. I tego się trzymajmy.. Naiwnością jest twierdzenie ,że ten wywiad dojdzie do Morawieckiego lub Zybertowicza… Do tych naciagaczy mistyfikatorow..Istotne jest to ,ze wywiad dociera do widza…Pan prowadzący i jego nieustające powroty do socjalisty Marszałka P. były wprost żenujące.. Nie wiem ,ale mnie się wydaje ,że JO udaje ,że rozumie o czym była rozmowa.. I ten wątek żydowski pełen sentymentu..  Normalnie wzruszyłem się.. 🙂 Natomiast Coryllus trafiał w punkt, zdanie po zdaniu.. Tekst o autorach sponsorowanych  przez Morawieckiego strzał w dychę.. Generalnie doskonały wywiad.. A ja będę się modlił,żeby tylko nie skaracali czasu antenowego oraz żeby pamietali o Coryllusie.

  16. Niech święty Józef pomaga przy pracy.

  17. Dziadek, wujek lub ciocia nawet, jeżeli mają to samo imię, to często mają inne nazwiska albo adresy. Albo żyją w innym czasie na tym świecie.

    Imię to bardzo ważna sprawa. W Starym Testamencie przywiązywano do niego dużą wagę. Ono w jakiś sposób już w momencie narodzenia określało człowieka, który przychodził na świat. Często w jednej rodzinie był ograniczony zestaw imion, jak choćby w rodzinie Zachariasza i Elżbiety. Pojawiło się nawet zdziwienie bliższych i dalszych znajomych, gdy Elżbieta chciała nadać imię Jan dziecku. Dopiero stanowcza reakcja ojca dziecka zamknęła usta krytykom. Jednak nie przypominam sobie, by gdziekolwiek na kartach Pisma, dziecko miało to samo imię, co ojciec lub matka.

    Podoba mi się imię Gabriel i mam dobre z tym imieniem skojarzenia, a jeszcze lepsze z żeńską odmianą tego imienia. Po prostu nie rozumiem motywacji takiego właśnie wyboru imienia. Nic nie sugeruję.

  18. Nie dałoby się wstawić iframe z Szkołą Nawigatorów na coryllus.pl? Albo innego rodzaju przesunięcie ruchu? Bo w obecnym kształcie to ciąge ta strona jest bardziej aktywna niż SN. A tak gdyby ten dualizm zlikwidować to czytelnikom byłoby łatwiej i statystyki by się poprawiły

  19. Tyle słów, ba nawet i ST, ale czemu o niczym

  20. Ja już kończę. Bo to nie na temat.

  21. Ten muzułmański murzyn, zostający Chrześcijaninem, dający świadectwo, dlaczego właśnie Chrześcijaństwo, rewelacja 🙂 A my szaraczki zacznijmy nie wstydzić się wreszcie naszej wiary i skąd nasz ród.

    Jadąc w okresie świątecznym do tej Szkocji, często zatrzymywaliśmy się na tzw Services, czyli stacja benzynowa, bary, restauracje, sklepy i nierzadko hotel przydrożny. Im dalej na północ, tym rzecz jasna mniejszy ruch. Ale co mnie zaskoczyło (a widziałem więcej, bo bylem na urlopie :-), to większa od średniej ilość muzułmanów, murzynów i Żydów, z rodzinami i nie tylko. Ci pierwsi rozpoznawalni, bo w swoich szatach lub inny kolor skory, a Żydzi, maja te jarmułki na głowie. Ale gdy tak siedzieliśmy przy kawie w Coscie, gdzieś tak na przy szkockiej granicy, zobaczyłem starszego Muzułmanina z młodym człowiekiem nerwowo kręcących się i czegoś szukających. I nagle po paru minutach mój wzrok padł na schowane nieco miejsce obok. Tam, modlący się Muzułmanie, na kolanach.

  22. Podwójna mobilizacja Archanioła G.?A rozumie Pan dlaczego Górniak dała synowi na imię Alan?

  23. Wie Pan, abstrahując zupełnie od sedna tematu, proszę sobie wyobrazić, że prowadzi Pan blog polityczny, pisze książki, wydaje i to wszystko robi Pan sam. To znaczy między Panem a czytelnikami bloga oraz książek (poprzez ten blog) nie ma już żadnej zasłony, żadnego rzecznika prasowego ani adwokata. Każdego dnia pisze Pan notkę i chcąc nie chcąc odkrywa Pan też czasem swoje życie w pewnym stopniu przed tymi wszystkim ludźmi, którzy tu przychodzą. Co gorsze nie tylko swoje, ale też swojej rodziny. A każdy wie, że rodzina to święta rzecz. No ale inaczej się nie da, bo tylko w taki sposób Pan wierzy, że jest autentyczny i prawdziwy.

    I teraz od czasu do czasu przychodzi tu ktoś i np. pyta ze szczerym zainteresowaniem, co Panu do łba strzeliło, żeby dać synowi na imię tak samo jak Pan ma. I to pod wpisem, gdzie Pan opisuje jak biega codziennie z językiem na wierzchu, żeby ten cały projekt dalej ciągnąć w dużej mierze z korzyścią też dla tego kogoś, kto pyta. I Pan wie, że to pytanie też zobaczy żona i dzieci.

    Czy już Pan sprawdza kieszenie w poszukiwaniu czegoś ostrego?

  24. Ależ ja bardzo cenię Gospodarza, że jest szczery i autentyczny. Jak mało kto. Ta autentyczność działa na mnie jak magnes. Jeszcze lepsze wrażenie sprawia, gdy widzę obraz i dźwięk na YT, a nie tylko rząd liter. Ale na pytanie moje odpowiadać nie musi, jeśli nie chce. Coryllus wykręcił się żartem. I mnie to wystarczy. Nie sądzę, aby moje pytanie kogoś obrażało lub było niestosowne. Pytałem o ogólną regułę. To już EOT z mojej strony, bo widzę, że atmosfera gęstnieje.

  25. My tu gadu gadu.. A Macierewicz wyleciał z MON..

  26. jest niegrzeczne

    anonim do osoby

    nam znanej

  27. podobno na marszałka

    po Brudzińskim

  28. czy autorzy SN mieli by motywację?

    nie muszą bo coryllus

    robi klikalność

  29. Jeżeli już to na wice.. Raczej to jest degradacja.. Blady i mizerny robi się rząd PiS-u.. Podobny w typie do rządu Tuska..

  30. Dziękuję, że Pan to napisał. Podobne myśli chodziły mi po głowie, ale nie potrafiłam ubrać ich w słowa. Zgadzam się w 100% z Panem.

  31. Bardzo dobra postawa, szczególnie jeśli jest się gdzieś niedługo, to obserwować, obserwować i słuchać, a często można więcej wyczaić niż przy zadawaniu pytań.

  32. czy powinni

    zostać?

  33. Jeżeli chodzi o mnie to mnie już jest wszystko jedno .. I tak to jest jedna wielka mistyfikacja.. Nie ma wznowienia śledztwa w sprawie ks. Popieluszki i wiele innych zaniechań ze strony PiS i PAD..  Wyglupy Kurskiego itp itd. Nie zagłosuje na PiS.. Tyle w temacie ..Juz dawno straciłem zaufanie..

  34. Alan, podobnie jak Artur, jest imieniem sarmackim.

  35. czy jest coś

    nowego

    na horyzoncie?

  36. znam przykład sarmaty 🙂

    Alan Delon 🙂

  37. premier Mateusz Morawiecki

    do swego rządu

    Polska jest pięknym żaglowcem

    płynącym po morzach i oceanach

    🙂

    wzruszyłam się 🙂

  38. powinien otrzymać od nas

    prezent

    prenumeratę

    Szkoły Nawigatorów

  39. Oj ciężka jest dola pisarza, który sam sobie sterem, tragarzem i kierowcą, że o innych funkcjach nie wspomnę. Co do zamarzającego auta, to polecam wiatę, najlepiej „przylepioną” do jednej ze ścian domu. Co do nadawania dzieciom imion ojców to to oczywiście można, a w 3 pokoleniu wystarczy dodać kolejną cyferkę przy imieniu i wszystko jest jasne. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy każde kolejne dziecko przejmuje „zawodową schedę” po ojcu. Dobrze, że Gabryś chodzi na angielski, bo literatura angielskojęzyczna ma większe szanse na popularność, a co za tym idzie – na profity.

  40. przeplatam publicystyką, dodatkowo daję Ci prawo do redystrybucji, z którego nie masz obowiązku korzystać. Jeżeli pojawia się na forum osoba, którą uznaję za prowokatora lub durnia, piszę mu co uważam. Jeżeli się obraża – to znaczy że mam rację.
    Nie uznaję za dziwne, że jakiś profesor próbuje mnie niemerytorycznie przekonać, że gospodarz tego forum nie ma, racji gdy palcem wskazuję na rewolucję estetyczną.
    I naprawdę mogę tylko parsknąć śmiechem, gdy ktoś twierdzi, że widzowie Korony Królów sięgną do wikipedii i książek historycznych aby poszerzyć wiedze uzyskaną z ekranu.

  41. a każda teresa to greczynka, bo ma greckie imię?

  42. Nie ma i nie będzie.. Ale i tak w związku z tym nie zagłosuje na PiS.. Do tego dochodzą represje podatkowe.. Bez uproszczenia prawa podatkowego..Dalsze pompowanie biurokracji..Normalnie socjalizm pełną gębą.. Nie ma szans zebym na nich zagłosował..

  43. a może założysz bloga jak coryllus?

  44. Czytałem wszystkie Twoje posty pod wypocinami tego mydłka Profesora..Chlopaczek nieźle ma narobione w czasce. Ten Profesorek to jest kuriozum… Normalnie masakra.. Mózg leminga do entej potęgi.. Ręce nogi opadają.. Gratuluję cierpliwości ,osobiście na takich pseudointelektualistow nie mam siły..

  45. zerknij do wczorajszej notki o szkoleniu, zorganizowanym dla ukraińców za czasów PO w Szczytnie aby zrobić z nich policjantów, czyli obca armia zaciężna za naszą kasę ale … przeciwko nam. Przypomnij sobie Marsze Niepodległości z lat poprzednich przypomnij sobie akcję widelec zorg. przez Szetynę i pomyśl co tu robisz, czy jesteś wobec nas uczciwy? Zagłosujesz na kogo zechcesz ale pamiętaj żebyś jak jeden z kibiców nie znalazł się na długo w tzw areszcie wydobywczym , ale może to i byłoby to wskazane w twoim przypadku.

  46. Jakiegokolwiek pochodzenia by nie było,funkcjonuje w tradycji anglosaskiej,nie naszej.A Gabriel to świetne/święte 🙂  imię,sama mam w domu żeńską wersję.

  47. ktoś kiedyś napisał:

    Każdy ma prawo wyrzucić skarby do śmieci.
    Tylko potem niech nie narzeka, że biedny.

  48. Oczywiście mnie wkrecasz..

  49. a gdzie reszta?

  50. „Polska młodnieje”?

    chyba głupieje:

    https://www.facebook.com/ObywatelDCofficial/photos/a.120870858320310.107

    3741828.120747538332642/312951139112280/?type=3&theater

  51. Nie jestem profesjonalistą.. Zbyt emocjonalnie podchodzę do pisania. Do pisania bloga z sensem trzeba mieć zimną krew.. No i warsztat Panie Dzieju, trzeba być dobrym rzemieslnikiem..Zeby zaistnieć  ,to lata pracy na budowie.. Czas też tu odgrywa bardzo dużą rolę.. A ciągle go mało.. Dla tego jestem pełen podziwu dla Coryllusa,że tak znakomicie ciągnie ten wózek.. No i nie zapomina o Rodzinie.. To jest bardzo istotne.. Pełen szacunek dla jego pracy i Rodziny..

  52. Często zaglądam na SN. To są miejsca które mają naprawdę wartość. Cieszę się że je kiedyś odkryłem. Dziekuję.

  53. Tekst profesora koresponduje z tekstem toyaha. Ma swoje zdanie i sie go trzyma

  54. Sakiewicz na TT

    po dymisji Macierewicza

    napisał

    że już nie zagłosuje

    na Dudę

  55. Czytałem opinię Anglika ze Smyrny (1800-tne lata), że oni nie obawiają się konkurencji Francji w wiadomym biznesie, dlatego bo Francuzi nie byliby w stanie organizacyjnie temu podołać.

  56. no rzeczywiście kryterium, niech ktoś narysuje amebę która nie chce wyewoluować i da taki podpis….

  57. Ale co to w ogole jest za argumentacja.. Jakis szantaż emocjonalny? Co do milicji/policji co w związku z taka sytuacja zrobił PiS przez dwa lat? Nic i nic nie zrobi bo nie ma ludzi którzy by tabunami szli do milicji/policji. Co do MN, i PiS i PAD odcinają się wyraźnie … A co do nawalnaki przez milicje/policje, to proszę się nie martwic,zaprawiony jestem w boju..  Także Twoja argumentacja mnie nie przekonuje.. PiS łaski mi nie robi ze rzadzi, on powinien realizować to co obiecywał, a jak nie robi tego ,to powinien wyjaśnić dlaczego.. W związku z tym ,że jest nieudolny , zkłamany i niestety socjalistyczny do szpiku kości… Nie będzie miał od moje osoby głosu.. PS. I żeby nie był, nikogo nie agituje ,żeby nie głosował..

  58. myślisz, że dzisiejsze zmiany

    są bez znaczenia?

  59. jest socjalistyczny

    =z ludzką twarzą=

    czy to pamiętasz?

  60. czyli co, Soloch co jest u prezydenta mocniejszy od Macierewicza ?? Kto to jest Soloch i jakie są jego pozapredyzenckie plecy, bo ja tak niewiele o nim wiem, że chyba nawet popełniam błąd w pisowni nazwiska ??

  61. Jesteś tu służbowo … jor czojs

  62. jeszcze Emilewicz

    od Gowina

  63. wszyscy jesteśmy

    zmęczeni huśtawką

    cóż robić?

  64. Proszę o większy rozmach, jakieś konkrety,czyli argumentację… Jak nie, to musi Pani wystarczyć moje stwierdzenie ,że nie..

  65. słucham radiowej dwójki

    gdy napisałam

    co jest w programie

    nazwano mnie prowokatorem

  66. jesteś tu służbowo?

    nie rozumiesz

    co ludzie czują?

    zakłamujesz rzeczywistość?

    czy zaklinasz?

  67. Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie.. Czy PiS zrealizował to czego Pani od nich oczekiwała,a jak nie zrealizował albo nie realizuje,to dlaczego się z tego nie wytłumaczyły. I będzie Pani miała odpowiedź na swoje pytanie..

  68. jeśli do mnie

    niczego nie oczekiwałam

    po prostu patrzę

  69. oczekuję

    pewnej dozy bezpieczeństwa

    to relatywne – zachód europy

  70. pytam @nebraska

    czy jest służbowo?

    milczy

  71. I moim zdaniem dobrze sie stalo ze wylecial. Niech on w ogole juz idzie na emeryture albo zajmie sie majsterkowaniem albo roslinami doniczkowymi i przestanie mamic ludzi i szurac.

  72. Nie siegna. Po Koronie Krolow mozna ziewnac, napic sie piwa i pojsc zdrzemnac. Jesli ktos chce przeczytac dobra powiesc historyczna to polecam Powiesci Piastowskie Karola Bunscha: Dzikowy Skarb, Ojciec i Syn, Rok Tysieczny i dalsze.

    Przy tej lekturze sie nie usnie.

  73. Myli się Pan. Sięgają. I to zarówno osoby, którym się ta telenowela podoba, jak i te, które patrzą na to dzieło krytycznie.

  74. SN jest super! Niestety, pojawienie się tam Eski, tej aroganckiej, tępej baby, obniżyło walory tego znakomitego portalu.

  75. A kogo to obchodzi na kogo ten  SPRZEDAWCZYK  bedzie glosowal albo nie  ???

    Z mojej strony  dla niego  i tej jego  nulandowej-majdanowej-kurwizyjnej  bandy  BOJKOT  DOZGONNY…  zwyczajnie  oni wszyscy  srakiewicze  WON  !!!

  76. Napaliłem się na tę „Tajną historię Czech” za dychę, ale linek nie działa. No to jak Ty Mistrzu chcesz się na tych książkach bogacić, skoro do takich rzeczy dopuszczasz? Nie że coś, ale przecie szkoda dla obu stron.

    Pzdrwm

    P.S. Weszło to? Niesamowite!

  77. Przyjecie  tych  marnych 7.000 tygrysow orientu na narodu garb i koszt  !!!

  78. Bo kot jest jego i będzie go pie…lił vzy sie to komuś podoba czy nie

  79. O, to widzę i na Eske jest parol? Za za dużo wejść zrobi?

  80. Nie sadze aby ta cala Eska byla w stanie tego dokonac… czyli obnizyc walory tego  nadzwyczajnego i najlepszego w Polsce portalu literacko-polityczno-historycznego… to duza przesada ze strony Fanki.  Kazdy z czytelnikow czy komentatorow ma wolny wybor i nie musi czytac ani komentowac na roznych takich blogach jak Eska,  Profesor, itp.

    Mowie za siebie, ze mnie Pani  Eska  JUZ  nie uwiedzie ani oczaruje… nawet nie ma o czym pisac… a wszyscy nowopojawiajacy sie autorzy na SN  beda przeze mnie bardzo uwaznie „obserwowani” i w zwiazku z tym surowo oceniani…

    … ale bezapelacyjnie zgadzam sie z Fanka, ze  portal  SN  jest  SUPER  EXTRA  !!!

  81. Dlaczego w zakładce „polecane strony” nie ma adresu/linku do Szkoły Nawigatorów? To chyba nie kłopot dodać, a to zawsze coś. Nawet dziwne trochę, że nie ma odnośnika w takim miejscu. Chyba, że są jakieś inne powody.

  82. Zapewne miała na myśli bł. Alana de Rupe, propagatora odmawiania różańca NMP 🙂

    http://www.zdrowaśka.pl/blogoslawiony-alan-de-rupe/

  83. tak, tak i jeszcze Graal

  84. Mam  pytanie,

    jaki okres realizacji by cię satysfakcjonował, no bo skoro dwa lata to za długo.
    Dwa tygodnie czy może aż dwa miesiące?

  85. dla ciebie to napisałam 🙂

    pamiętam 🙂

  86. Wiedzie Pan, Panie Gabrielu bardzo zapracowane i zagonione, zwyczajne, szare zycie…

    … naprawde Pana podziwiam.  Odkad wrocilam z Francji moje zycie jest bardzo podobne do Panskiego, choc realizuje sie na zupelnie roznym od Pana polu.  Jeszcze mam  zdziebko luzu… od marca-kwietnia zacznie mi sie juz kociokwik i prawdziwy  zap***dol fizyczny na dzialce. Troche pomoze mi moja 80-letnia mama, czasami siostra po pracy i szwagier.  Robienie bukietow kwiatowych i handel nimi… tez wszystko bede musiala zrobic sama… wyhodowac, zrobic bukiety, zawiezc, sprzedac i jeszcze do tego w razie co… uciekac z tymi bukietami jak zlodziej bo przyjda „zoltki” albo Policja i beda gonic i wlepiac mandaty, zabierac towar… prawie jak za Niemca w czasie wojny… bo pod Hala Mirowska „handel jest surowo wzbroniony”… bo bede wielka  kAkurEncjOM  dla  HM… bo nie place podatkow za handel na ulicy… itp.  uzeranie  i upodlanie…

    … ale coz,  modle sie aby Pan Bog dal  mi i rodzinie zdrowie i sily aby to znosic, to juz bedzie dobrze.  Jedyny pozytek to to, ze wpadnie pare groszy na zycie, a przy okazji zrzuce pare kilo nadwagi.

    Wobec powyzszego i dzisiejszego Pana wpisu, Panie Gabrielu – i Panu i sobie – zycze zdrowia i wytrwania… i przy okazji serdeczne pozdrowienia i zyczenia noworoczne dla Pani Renaty… ciesze sie, ze Ona jest i Panu pomaga.

  87. Masz rację, ale #Paris bardziej. 🙂

    Jeden autor nie rozbije portalu. Przyczyn spadku odwiedzin może być wiele: od szaty graficznej / funkcjonalności / nawigacji po stronie, aż po brak typowej, pseudomerytorycznej „nawalanki’ pod tekstem (niektórych to, niestety, kręci). Znaczenie może również mieć wrażenie swoistego „przesytu” ilością tego typu portali, w których wielu oczytanych autorów pisze bardzo inteligentne teksty, które… nie są unikatowe. Ten sam tekst, tego samego autorstwa można zobaczyć w kilku różnych miejscach, to po co jeszcze zaglądać gdzie indziej? Jak zmusić blogerów, aby publikowali dany materiał tylko w jednym miejscu? Nie wiem. 🙂

    Oczywiście to wszystko przy założeniu, że tzw. content czyli poziom merytoryczny jest na odpowiednim poziomie. Ale tu akurat SN problemu nie ma. 🙂

  88. w jakim miejscu chce Pani sprzedawać?

  89. Na pewno nie taki jaki sobie wyobrażają etatysci rodem z socjalizmu.. I dokladnie wiesz ,ze tu nie chodzi tylko o czas..Choc w tym roku beda niedziele wolne od handlu.. Przypomnę,że PiS obiecał ,że będzie pracował w pocie czoła.. A ja tego nie wiedzę, jako suweren czyli ich pracodawca,też na nich głosowałem, zdecydowanie negatywnie oceniam ich pracę.. Dobry pracownik to zdeterminowany..Tak samo mozna powiedzieć o zawodniku sportowym..  Proszę sobie przypomnieć deklarację PAD,PBSz i inny tuż po wyborach.. I co z tego zostało?A gdzie się podziała konsekwencja,o której tak często mówiono.. ? No tak, pewno nie da się, takie są okoliczności.. Nawet takie odpowiedzi nie ma.. PS .Sądziłem,że lepszy będziesz miał argument na obronę PiS.. Wiem,wiem wszystko jest względne tym bardziej czas..

  90. wybór PAD

    i MM w rządzie

    wskazywał na wybór drogi środka

    czy nie widziałeś?

  91. nie ma

    na stole

    innych kart – tylko socjalistyczne

  92. zbombardowany

  93. Uwazam, ze tam w okolicy scislej HM powinno byc miejsce dla sezonowych np. dzialkowiczow i drobnych handlarzy… tak jak to mialo miejsce jeszcze ze 30 lat temu, zanim na wolne tereny po drugiej stronie dawnej al. Marchlewskiego, zanim wpie*****la sie  Skanska i nas**la  swoich budowli…

    … w calym  Paryzu do dzis odbywa sie taki handel, w calej Francji slynne wyprzedarze prywatne… i nikomu z mieszkancow to nie przeszkadza… oprocz zlodziejskich korpo.

  94. Czyli wiesz, że dwa lata to za długo, ale nie wiesz ile czasu powinno być, żeby było  akuratnie. To można by  chyba  nazwać  czepialstwem w stylu p. Lubnauer.

    Ponadto w rachubie  czasu uwzględniasz kreciej roboty partii zagranicy i nagonki via Bruksela na rząd PiS.

  95. Mnie nie interesuję to jaka oni strategię opracowują.. Oni już przed wyborami powinni ja mieć i to nie jedną.. I to opracowana na tip top.. Niestety tego nie widac.. Natomiast widać słabości,miotanie się ,nie zdecydowanie.. Dwie zmiany rządu,w ciągu trzech tygodni.. Kogo na to stać.. Czy nas stać na takie wybryki.. A jak stać to dlaczego nie ma solidnych pieniędzy na solidny serial historyczny, tylko produkują jakiś ochłap ,który nazywają serialem.. Oni zwyczajnie z nas kpią.

  96. czy dobrze patrzę?

    to jest proces

    docieranie możliwości w dynamicznych warunkach

  97. Daj spokój z tym tłumaczeniem.. I z tą Bruksela .. Już widzę jak UE wjeżdża czołgami.. A Niemcy wycofuja swoje firmy z Polski..Czyli co ,uważasz,że jesteśmy suwernnym państwem czy nie, bo  tak zaczepiasz o ta mityczna Brukselę… A co do partii kreciej.. Przecież to PiS nie ukarał puczystow..  Chyba się nie mylę.. Brudziński na Krakowskim Przedmiesciu dawał słowo.. I co , teraz zostaje taki co nie dotrzymuje słowa ministrem MSW…Przeciez to szopka, cyrk..

  98. ale koło Błonia będzie Pani działać?

  99. to była zapowiedź

    czy warto mieć złudzenia?

  100. jeszcze raz twoje słowa

    =to są socjaliści=

    czy nie rozumiesz istotnego znaczenia

    socjalizmu?

  101. czy nie znasz Socjalizm i śmierć, G. Maciejewskiego?

    wczoraj w dwójce Gontarczyk tłumaczył

    tajemnice PPR

    powinno być nagranie audycji na stronie radia

  102. nie ma innych partii

    niż socjalistyczne

    niczego się po nich nie spodziewam

    mam w pamięci zdanie coryllusa

    że będą nas okradać

    ale nie będą mordować

    tym razem

    tyle

  103. Też tak uważam.. I też czytałem.. Ale nie rozumiem Twoje uwagi .. Dlaczego mam nie powtarzać.. ?  Trzeba powtarzać, bo wszyscy mają wtłoczone do mózgów ,że PiS to prawica.. A tak nie jest..

  104. W rządzie już wielu PiSowców nie zostało…

  105. Powodzenia! Na szczęście wróciła Pani i niech każdy orze jak może. Ja czekam dnia kiedy wróci do Polski moja siostra, niestety to pewnie jeszcze potrwa.

  106. Nie,  Blonie to za mala miescina…

    … i za malo ludzi… tam odbywa sie tylko targ 2 razy w tygodniu i miejsca sa zarezerwowane dla wiekszych, prywatnych handlarzy prowadzacych tzw. firme.

    Ja mam  mala „dzialalnosc” i tylko sezonowa, dorywcza… legalizacja – ze sie tak wyraze nie ma sensu, bo nie zarobilibysmy na zlodziejskie  procedury  !!!

  107. Dziekuje… i wzajemnie…

    … i oby siostra jak najszybciej wrocila… naprawde nic tam po nas.

  108. A po co ci prawica? Ważne, że mamy socjalistów konserwatywnych obyczajowo.

  109. Bo PiS jest po to, by uspokoic „wk*wiony lud”. Jak sie lud uspokoi, to oddaje pole poprzednikom, i realizowane jest to, co za czasów poprzedników. I w ten sposób władza pozostaje w Pana Kiszczakowej ferajnie.

  110. Kiszczak nie żyje, nie zauważyłeś jego zgonu?

  111. Ale jego ferajna od 1989 rządzi Polską. Czy Pan tego nie zauważył?

  112. …a dokładniej: ustawiona przez Kiszczaka scena polityczna

  113. Nie chce mi się kontynuować tej jałowej przepychanki. Nie przyjmujesz do wiadomości tzw. realnych uwarunkowań, czyli co, kiedy i na ile można wykonać, nie zawalając sobie gruzowiska III RP na głowę.
    Reasumując, projekt PiS jest rozpisany na kilka kadencji, a nie na dwa lata.

  114. a ten draniu to chyba w Kiejkutach urodzony

  115. „Jestem przywalony sprawami wydawnictwa i realizacją projektów”. Jeśli dobrze rozumiem, to stan, który teraz trwa, to etap przejściowy (zbyt wiele działań około-sprzedażowych na jedną osobę (pakowanie, zawożenie na pocztę, ale nadal za mało na to, by na kogoś obowiązkowego scedować ten cały kram za jakąś przyzwoitą kasę) – nie ma wyboru, trzeba przez to przejść. Najlepiej jak najszybciej i jak najmniej boleśnie. Im szybciej, autorze, skupisz się na esencji (pisaniu) i powołaniu (publicystyce czy też skądinąd świetnych pogadankach z J. Orłem – jednak w mojej ocenie są one nadal zbyt hermetyczne dla przeciętnego widza), tym lepiej. Musisz pamiętać, że ogląda Ciebie bardzo niewyrobiony odbiorca, któremu raz na 10 minut trzeba wyjaśnić rzeczy oczywiste, by zrażony własną niegramotą nie przełączył na Kiepskich czy M jak M). Im szybciej się tego pozbędziesz, tym szybciej wydobędziesz się z czarnej dziury uwikłania organizacyjno-egzystencjalnego. Oczywiście każdy sam musi ocenić, kiedy uzyskuje zadowalający go próg dochodowości i może podzlecać innym to, co z punktu widzenia autora nieproduktywne, a z punktu widzenia konsumenta niezbędne. W pewnym momencie (zakładam, że do tego dążysz) nadejdzie ta chwila, w której wydawnictwo będzie zbliżało się do stanu obiecującego samowystarczalność i wolność autora od pakowania i odwożenia na pocztę (a nic tak nie pozbawia kreatywnego autora energii, jak adresowanie kopert, naklejanie znaczków i wizyta na poczcie – znam to). To najtrudniejszy moment, bo pracy najwięcej, a apanaży nadal zbyt mało. Więc trzeba zapłacić innym za kartonowanie i naklejanie naklejek, a samemu skupić się na merytorycznej treści. Albo wyrobić sobie kartę kredytową i spłacać ją regularnie. Daje dwumiesięczny poślizg do przodu. Taki akt wiary w powodzenie własnych projektów. Pzdr. P.S. Apel o dyscyplinę w głosowaniu i zdziwko p. Józefa Orła były absolutnie genialne – dawno się tak nie uśmiałem.

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)