lt. 052014
 

Wylądowałem wczoraj w Gdańsku, patrzę a na płycie stoi samolot tanich linii lotniczych, na ogonie zaś ma wielki napis BINGO. Ucieszłem się i pomyślałem, że będzie dobrze, spotkanie się uda i wszyscy będą zadowoleni i tak rzeczywiście było. A bingo jest i pozostanie symbolem taniochy.

Teraz wróciłem do domu, trochę późno Wam o tym piszę, ale sam się późno dowiedziałem. Oto córka naszej koleżanki, która tu stale jest choć nie komentuje startuje w konkursie na blog roku. Ta koleżanka jest sąsiadką Gruli, tego wiecie, co do Dżeka Wywłoki pomiędzy kaktusami strzelał, jak mu wódkę wykradał. To znaczy była sąsiadką zanim Grula nie wyjechał do Ameryki. Pochodzą z tej samej miejscowości. Pisałem o tym w opowiadaniu „Jak wódz Charcząca Łasica fundusze powiernicze zakładał”. No i teraz trzeba dziewczynie pomóc i wysyłać sms-y. Czasu mamy bardzo mało, bo tylko dzisiejszy wieczór. Przeklejam informację o tym co trzeba zrobić od Toyaha, reszta w Waszych rękach….

Gabriel

Jak może niektórzy z nas zauważyli, na moim blogu www.toyah.pl, od dłuższego czasu jest link do bloga pewnej nauczycielki, który, kiedy go pierwszy raz zobaczyłem, zrobił na mnie takie wrażenie, że moją pierwszą myślą, było: „Jaka szkoda, że ja tak nie potrafię. I to niekoniecznie nie potrafię pisać – choć to też – ale tak czuć, tak myśleć i tak być.

I oto, okazuje się, że nasza nauczycielka wystartowała w tym roku w konkursie Onetu o tytuł Blogu Roku 2103. W związku z tym, zachęcam wszystkich do głosowania na blog www.proszepani.blogspot.com. Żeby zagłosować, nie trzeba wiele: wystarczy za jedyne 1,23 zł. wysłać SMS-a o treści B00131 na numer 7122. Zwracam tylko uwagę, że w numerze bloga znak „0” to cyfra zero. Trzeba też pamiętać, aby nie wstawiać w treść SMS-a spacji!
Głosowanie niestety trwa już tylko zaledwie do czwartku, a więc do 6 lutego do godziny 12:00. Musimy więc się bardzo spieszyć. W związku z tym, przepraszam wszystkich, którzy czekają na kolejny tekst, ale w tej sytuacji, do czwartku do 12.00 zostajemy tylko z tym apelem.
I niczym więcej.

  12 komentarzy do “Zwycięstwo albo tanie linie lotnicze Bingo”

  1. Panie Gabrielu, jezeli chce pan latac tanio to powinien pan nawiazac kontakt z niejakim Jozefem Bakiem, synem Donalda. Trzeba w ogole z nim pogadac szerzej, moze uda sie go namowic zeby pogadal z ojcem i przekonal go do przywrocenia parytetu zlota albo przynajmniej bursztynu (po angliczansku amber).

  2. Bingo – to te linie co premier i jego koledzy przy samolocie w charakterze burłaków występowali.?

  3. ciekawe spotkanie – zapraszamy częściej.

  4. Organizatorzy zadeklarowali, że niebawem będzie powtórka, ale może jak się ociepli

  5. Dobry blog. Warto było.

  6. Czy mógłby Pan wrzucać swe spotkania na jutuba a linki zamieszczać na tej stronie?

  7. @autor
    Z tymi terminami spotkan w jednym miejscu to niezly pomysl.

    @cool
    Ale nagrania to pewnie robia entuzjasci i od nich zalezy co kiedy i gdzie opublikuja?

  8. Drogi Coryllusie,
    pisalem tu kiedys o okraglej rocznicy 600 lecia Soboru w Konstancji i o tym jakie imprezy tej rocznicy towarzysza, ktore sa w miescie i przez miasto organzowane. Wiele z tego dzieje sie na zywo, wiele jest tez z tej okazji po niemiecku w internecie. Nie zawiodlem sie i mysle, ze Ty tez bylbys zaskoczony. Jest glownie o handlu i pieniadzach. O miejscach, szlakach handlowych, ludziach. Jest o miastach portowych i splawianiu rzeka. Lübeck, Rostock, Riga, Danzig i Stralsund sa w tym czasie glownymi miastami portowymi w Europie. Pojawia sie tez nazwisko Fuggera…. Dostalem dzisiaj te materialy i musze miec troche czasu, zeby sie w nie wczytac.

  9. Pewnie tak,ale dobrze byłoby to opanować od strony technicznej i rozpropagować.Warto.

  10. Nie nagrywali tego spotkania niestety

  11. Gdybyś mógł zrobić jakieś streszczenie….

  12. Siedem luzno powiazanych ze soba artykulow, ktore daja „tlo” organizacji soboru w Konstancji. Bez watpienia byl to czas i miejsce, gdzie wazyly sie przez 4 lata losy Kosciola i Europy, gdzie spalono na stosie Jana Husa i Hieronima z Pragi, gdzie konsekwencja byly trwajace 20 lat wojny husyckie i bezpowrotna utrata Czech przez Kosciol. Wybor miejsca na sobor byl „polityczny”. „Neutralna” niemiecka ziemia byla do zaakceptowania, a Konstancja w owym czasie byla najwiekszym biskupstwem na polnoc od Rzymu, na dodatek polozona nad jeziorem i rzeka -Renem, co znacznie ulatwialo organizacje przedsiewziecia. Jak podaja, ok.80 tysiecy ludzi – gosci, wladcow, uczestnikow soboru wraz z „obsluga” goscilo w Konstancji przez 4 lata. Powstal duzy rynek na wszelkie dostepne dobra i rozrywke, ktory trzeba bylo obsluzyc. W tamtych czasach podrozowanie byla rzecza trudna i niebezpieczna. Odbywalo sie wzdluz rzek i szlakow pielgrzymkowych. Nasuwa sie pytanie – kto i po co budowal utwardzone drogi w sredniowiecznej Europie? Inny watek – w 12 wieku powstaje organizacja kupiecka -Hanza, ktorej zadaniem jest zabezpieczac wspolnote interesow handlowych, organizowanych na „dlugi” dystans. Wtedy kupcy zaczynaja sie poslugiwac wekslami, obligacjami – papierowym ekwiwalentem gotowki – srebrnych i zlotych monet, ktorych wozenie ze soba bylo zawsze ryzykowne. W 15 wieku gosopdarcze centrum Niemiec przesuwa sie na poludnie, gdzie zaczyna se dominacja rodzinnych klanow Fugger, Welser i Tucher. Frankfurt i Norymberga staja sie glownymi osrodkami ekonomicznymi na niemieckiej ziemi. Lokalna sile dominujaca w okolicach jeziora bodenskiego stanowia trzy klany – Humpis z Ravensburg, Mötteli z Buchhorn (dzis Friedrichshafen) i Muntprat z Konstanz. Buduja one z czasem swoja siec handlowa w calej Europie. Tyle na poczatek. To zaledwie kilka tropow.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.