maj 202026
 

Przepraszam wszystkich za użycie wyrażenia nieparlamentarnego, ale jak w takich warunkach można sprzedawać książki?! I jeszcze wychodzi na to Tokarczukowa i miałczy, że teraz już nastąpi koniec epoki, bo ona dostała Nobla, więcej więc Nobli literackich nie potrzeba. A jak ktoś będzie miał jakieś parcie na literaturę, to go wyręczy AI, podobnie jak samą Tokarczukową. I ten biedny naród słucha i nawet nie mrugnie. Sieć zalana jest bełkotem, albowiem AI chętnie współpracuje z idiotami, którzy chcą za jej pomocą podnieść sobie samoocenę. I jeszcze uważają, że to znakomity żart, kiedy teksty o AI, szansach i niebezpieczeństwach z nią związanych pisze sama AI. To jest taki nowoczesny sznyt. Użyję teraz bardzo malowniczego porównania…uwaga…moi dziadkowie, którzy urodzili się przed I wojną światową, pamiętali czasy, kiedy na wsiach niedrożność układu moczowego leczono przywiązywaniem pietruszki do przyrodzenia. Nie pomagało, ale nie miał ów fakt znaczenia. Chodziło o to, by wykonać czynność powszechnie uważaną za skuteczną. A nuż by pomogło…Długo, długo później, dowiedziałem się, że w tym samym mniej więcej czasie kiedy na świat przyszli moi dziadkowie, niejaka Maria Skłodowska-Curie odkryła pierwiastki promieniotwórcze. I co zrobili ludzie, którzy popisywali się swoimi postępowym myśleniem i byli z przygodą na ty, a także rozumieli naukę? Zgadliście – zaczęli se te pierwiastki przywiązywać do przyrodzenia jak pietruszkę. Nie pomagało, wręcz przeciwnie, ale nie miało to znaczenia. Chodziło bowiem o to, by wykonać czynność powszechnie uważaną za skuteczną. A nuż by pomogło.

Identycznie jest dziś z AI i jej używaniem. Niejeden budzi się rano i myśli – a zostanę ekspertem od obronności! Niech mi AI powie, co mam myśleć o tym wycofaniu wojsk przez Amerykanów, czy tam zatrzymaniu rotacji, czy jak się tam ta pietruszka nazywa. No i smaruje te swoje ekspertyzy. Albo łapią jakiegoś emerytowanego tajniaka, co kapował na cudze żony i mówią – ty Stefan jeszcze się nie opatrzyłeś, dawaj na iksa będziesz o wojnie prorokował. Na co Stefan – za ile? Pada kwota, Na co Stefan – fuck off!!! Idą do Mariana…on wiecznie jest  w potrzebie. Czeszą mu kudły na łbie, przycinają trochę, stawiają kamerę, a Marian, starając się nie uśmiechać, by żółć zębowa nie oślepiła widzów zaczyna – biorąc pod uwagę sytuację militarną w basenie Pacyfiku…

I tak dzień w dzień. Myślę, że rodziny agresywnych alkoholików mogą się uważać za szczęśliwe, jeśli ich los porównać z losem użytkowników mediów i Internetu w Polsce doby obecnej. Tam przynajmniej co jakiś czas zajrzy kurator, albo pani z opieki społecznej. Jedno z dzieci pójdzie do bidula, potem wróci, zastąpi je inne dziecko, starsza siostra zajdzie w ciążę z sąsiadem, po ojca przyjedzie milicja, jednym słowem – coś się dzieje. I jest to ciekawe, w przeciwieństwie do komunikatów, które wypluwa codziennie w naszą stronę sieć. Ze szczególnym wskazaniem na iksa. Tam bowiem widzimy jakąś upiorną hodowlę Dudusiów Fąferskich, z których każdy ma do powiedzenia to samo, tym samym drewnianym tonem, albo udaje jeden z drugim Kaszpirowskiego i odlicza godziny do zagłady. Trwa też nieustająco obrót tekstami generowanymi przez AI, które mają podkreślić szczególne i niepowtarzalne kompetencje tych wszystkich ekspertów. Oni zaś, najwyraźniej, nie biorą pod uwagę faktu, że każdy ma AI, a przez to każdy może być ekspertem. I to jest najbardziej zadziwiające. Nie rozumieją oni też, że AI przeciwieństwie do pietruszki i woreczka z polonem nie da się przywiązać do przyrodzenia. Choć rzec trzeba uczciwie, że wielu próbuje. I czyni to z całą powagą, bo to właśnie jest najważniejsze i najlepiej podnosi samoocenę – przywiązywanie pietruszki do przyrodzenia w miejscach publicznych, połączone z wygłaszaniem przemądrych komunikatów.

Po tym, co przeczytałem ostatnio, a naprawdę był to nieludzki jakoś bełkot na temat zagrożeń związanych z AI oraz technologią, która z niej wynika, pomyślałem, a nawet to zapisałem w komentarzu pod tekstem, że ludzie nie radzą sobie i to od wieków z technologią produkcji wysokoprocentowego alkoholu. Jak go naprodukują, od razu zaczynają chlać i tworzy się kultura picia. Nie ma jednak przymusu by w niej uczestniczyć. Można się bawić bez wódki, a także bez piwa, które – jak wiemy – trochę człowieka zamula. I jak tu potem, po takim piwie, udawać eksperta od obronności? Z wieloma technologiami człowiek sobie nie radzi i w zasadzie nie musi. Jest jednak stale twórczy i wiadomo, że jak go ta AI wyręczy w naprawdę ciężkich i koncepcyjnie wymagających zajęciach, znajdzie sobie jakiś nowy kijek do strugania. Literatura jest tu, moim zdaniem, najmniej zagrożona, a świadczy o tym właśnie wypowiedź Tokarczukowej, zawołanej grafomanki, uprawiającej od lat twórczość wysiłkową. Wszyscy to widzą, ale zjawisko to jest asekurowane przez media, a ma przy tym charakter wspomnianej tu już kilka razy pietruszki, więc milczą. Niektórzy jednak usiłują się podpierać autorytetem noblistki. Co wy ludzie? Nie macie w domu AI? Ona Wam powie wszystko co chcecie wiedzieć…o literaturze, pietruszce, zagrożeniu wojennym i waszym własnym przyrodzeniu. Wyjaśni dokładnie o co chodzi w każdym wymienionym przypadku. Jest jednak cała masa kwestii, których AI nie wyjaśni, albowiem nie może z tej racji, że jest w istocie narzędziem cenzury. Jej istotną misją zaś jest przekonanie użytkowników, że pietruszka…itd…wyleczy niedrożny układ wydalniczy. I o tym właśnie opowiada Noblistka Tokarczuk. My jednak mamy inną gawędę. I żeby ją zilustrować nie posłużymy się tu sztuczną inteligencją, albowiem mamy prawdziwą. I jeszcze do tego mamy pamięć, z niej więc przywołujemy stare i zapomniane opowiadanie SF, opublikowane dawno temu w miesięczniku Fantastyka. Oto ludzie szykują się na ostateczną rozprawę ze złem na polach Armagedonu postanowili, że lepiej będzie jak do tej walki wyślą roboty. I tak się rzeczywiście stało. Sterowali tymi robotami z zaplecza, jak dziś się steruje dronami, a one ginęły masowo w walce z demonami, zaściełając całe połacie gruntu elektronicznym truchłem. Potem, kiedy demony nie miały już siły i szlag je trafił, na ziemię zstąpił sam Chrystus Zbawiciel i spacerując po tym pobojowisku zaczął wskrzeszać do życia wiecznego właśnie te roboty. Całkowicie lekceważąc ludzi. Oni zaś wpadli w panikę. Tak więc ten, miłego korzystania ze sztucznej inteligencji życzę wszystkim Marianom…aha…byłbym zapomniał – pietruszka nie pomaga. Wódka też nie, ale to materiał na osobną gawędę. W razie wojny AI też wam nie pomoże. Co jest jasne i z miejsca spędza wszystkie przepowiednie i ich autorów w jedno miejsce – nosi ono nazwę Zagroda różowym prosiaczków i króliczków dla najgrzeczniejszych księżniczek.

Pisanie zaś nie służy do tego, by mnożyć plany, na których dzielni dowódcy wojsk cybernetycznych, co nie umieją zrobić w prawdziwym życiu 10 pompek popisywali się swoim bohaterstwem, ale do tego, żeby wyjaśniać kwestie, które ukrywa przed nami AI. A co ukrywa? Podaję kilka przykładów – dlaczego ktoś taki jak Tokarczuk dostał Nobla? Jak to się stało, że ludzie – obznajomieni wszak z ziołolecznictwem – wierzyli w przywiązywanie pietruszki do przyrodzenia? A także – jak to było możliwe, że inni ludzie, nie rozumiejący ziołolecznictwa, ale ufający nauce, wierzyli, że do tego samego przyrodzenia można przywiązać woreczek z radem? Tylko mi nie próbujcie wmawiać, że za wszystkimi tymi numerami stał paryski Rotszyld. Bo to na odległość zalatuje sztuczną inteligencją.

Postanowiłem, że przedłużę naszą promocję do wieczora, czyli do momentu, kiedy puszczam na iksie zdjęcie jednej z naszych kotek.

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zmierzch-izraela/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/historia-komunizmu-w-starozytnosci-i-w-sredniowieczu-karl-kautsky/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/1000-lat-naszej-wspolnoty/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/historia-pomorza/

 

A do tego jeszcze dodam kilka nowych tytułów.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/muszkieterowie-historia-tajnej-organizacji-wywiadowczej-2/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/baltyk-podroz-literacka/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wsrod-ludozercow/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/tajwan-narod-widmo-i-jego-walka-o-przetrwanie/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/tyrani-triumf-wladza-upadek/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/plywajace-krowy/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/podlasie-zdrowo-zakrecone/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/suwalska-szkatulka/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/broad-peak-gora-wysniona-gora-przekleta/

 

Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

  10 komentarzy do “Codziennie nowy jakiś piździelec straszy wojną”

  1. A ja mam taką nadzieję, że się w końcu ludziom uleje.

  2. oprocz tego za pierwsze piniadze leca do tzw. trenera imidzu. ten zas wmawia tym durniom od polityki miedzynarodowej, lotow kosmicznych i leczenia wachadelkiem ze najlepsza droga do klikniec to wymachiwanie rekami przewracanie oczami no i ta fryzura a dodac do tego bose stopy to nawet kucyk czy tatuaze albo kolczyki w roznych miejscach widocznych nie sa potrzebne. o ile ci majstrowie od wszystkiego to taka troche dzika halastra to niestety obserwujac wystepy niektorych poslow a szczegolnie poslanek do polskiego parlamentu trudno zauwazyc roznice miedzy tymi ekspertami na roznych portalach a przedstawicielami narodu. gdyby nie kulisy tych wystepow to wlasciwie caly sejm mogby obradowac online. ta histeria masowa ze sztuczna inteligencja  jest konsekwencja juz dawno zainicjowana i przeprowadzona skutecznie przez miedzynarodowke lewacko ekologiczna poprzez degradacje edukacji. chodzilo o wypranie z glow dorastajacej przyszlosci narodow wszelkich objawow myslenia logicznego. stad pomysl na wycofanie matematyki ze szkol.  wtedy to nagroda nobla nie bedzie sie musiala poslugiwac listkiem figowym rozdajac nagrody naukowcom zeby grac powage w przyznawaniu nagrody z literatury. ta farsa byla nawet dla boba dylana nie do przyjecia. pewnie go zmusili do przyjecia nobla za pomoca srodkow odurzajacych. w wypadku tokarczuk to nikt specjalnie sie nie przejmowal aby ta nagrode jakos usprawiedliwic. dostala nobla za fryzure. no coz, nobla nie wystarczy na wizazystki czy trenerow imidzu wiec zrobienie piniadzow na jakies lipne gry dla tych biednych absolwentow liceum bez matury czy innych ekspertow po kolegium tumanum wypalilo. a co w takim razie z literatura? nie oddajmy jej na pastwe sztucznej czy tez inaczej mowiac sterowanej inteligencji.

  3. Dzień dobry. Cóż, ja też po cichu liczę na dewaluację tych marianów, ale doświadczenie podpowiada mi, że jednak będzie im dana druga szansa. I kolejne. Oni chyba są wybierani na takiej zasadzie jak niegdyś porucznik Columbo. Z wyglądu i obycia, rzec by można, normalny marian, ale żaden kapitalistyczny zbrodzień nie miał z nim szans. Socjotechnika stosowana nie od dziś. I w nie jednym domu rozlegnie się nieraz; (nomen omen) Marian! a ty to byś nie mógł tak w telewizji nauczać?

  4. Oh, wpadł mi w oczy nie dawny wywiad jakiejś amerykańskiej dziennikarki na temat kulisow AI. Była dłuższy czas blisko firmy Open AI i teraz zdradziła, że Altman i jego pracownicy na wyjazdach integracyjnych ubierali się w białe koszule i inne rekwizyty i chyba wywoływali szatana. Może trochę inaczej w szczegółach, bo szybko wyłączyłam wywiad i nie znam dalszych rewelacji – :))).

  5. Co do wojny, to istotnie ktoś (czyt. Żymianie) nakręca bombę. Wystarczy wyłączyć marianów i pomyśleć co my możemy zrobić w swoim, czyli zwykłych obywateli, żeby przetrwać. Nie mówię o plecakach i zapasach w piwnicy. Myślę o zachowaniu wiedzy kim jako Polacy jesteśmy. Np liczne biblioteki książek napisanych i wydanych przez mądrych ludzi. Wszystkich bibliotek nie zniszczą.

  6. Na początku swojej przygody z AI chciałem zbadać jak odległa jest ta granica której nie przekroczy sztuczna inteligencja więc zażyczyłem sobie od czata (a włada podobno 24 językami) aby przeszukał wszystkie możliwe archiwa w tych językach i stworzył listę polskich jurgieltników od roku 1000-nego do dzisiaj. No i okazało się to niemożliwe ze względu na ochronę dóbr osobistych. Poprosiłem więc o listę jurgieltników opisanych już w polskich wydawnictwach (prasa, książki, listy, wszelka publicystyka), no i też dostałem odmowę ze względu na ochronę danych osobowych. Poprosiłem po raz trzeci o listę jurgieltników ze wspomnień Niemcewicza- i z tego nic nie wyszło. Dostałem informację, że owszem tam jakieś nazwiska są ale muszę je sobie sam wynotować 🙂 . Po miesiącu ponowiłem próbę i dostałem listę z Niemcewicza ale dalej droga była zamknięta.

  7. Dlaczego nieparlamentarne?

    Słyszałem, że w pokojach hotelu sejmowego sprzątaczki regularnie usuwają ślady libacji, orgii, ćpania i ogólnego b……u.

    Demokracja, jak widać, ma swoje, dla niektórych, zalety.

  8. https://youtu.be/0GwVqOBErDg?is=7rTDV91QB1OvOPal

    Znalazłam. AI czyli sztuczna inteligencja nie istnieje. To coś co stworzono, nie jest inteligencją. Nie wiadomo czym, ale nie inteligencją. Penrose ma umysł ogarniający poziomy myśli o których my nawet nie wiemy że istnieją. Warto posłuchać, mimo tego kto z nim rozmawia.

  9. A jeśli ktoś jednak chce wierzyć, że AI to prawie człowiek, polecam powieść Dana Browna Początek.-:)).

  10. Moje dziecko w wieku 8 lat czyta książkę za książką. Niestety na bibliotece, gdzie chodzimy namalowana jest Tokarczuk, Szymborska, Miłosz. No nic staramy się nie patrzeć i wchodzimy wypożyczać książki. Książnica Beskidzka Bielsko-Biała

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.