Sty 292016
 

Właśnie zjechał nakład książki księdza infułata Mariana Tokarzewskiego zatytułowanej „Straż przednia”. Idę rozładowywać paczki. Wam zostawiam wstęp z tej książki. To duża i porządna publikacja, w przystępnej cenie. Mam nadzieję, że będzie sukces i zaczniemy wydawać inne, podobne rzeczy. Jeszcze w tym roku….

W wyprodukowanym w roku 2000, a wyreżyserowanym przez Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego serialu „Marszałek Piłsudski” jest pewna dramatyczna scena. Oto w ławach kościoła siedzą oficerowie, którzy dokonali zamachu majowego; wśród nich rozpoznajemy Gustawa Orlicz-Dreszera granego przez Macieja Kozłowskiego oraz Felicjana Składkowskiego-Sławoja, w którego wcielił się Henryk Talar. Nagle podchodzi do nich pucołowaty, nalany ksiądz i gniewnym gestem rzuca im pod nogi szablę i ordery. Potem znika. Oni zaś milcząco przyjmują tę obelgę i żaden z nich nie śmie nawet rzec słowa. Kapłana tego zagrał Mieczysław Hryniewicz, aktor znany z ról epizodycznych. Wcielił się on w postać niebagatelną i trudną do zlekceważenia – w autora niniejszej książki, księdza infułata Mariana Tokarzewskiego.
Trudno dociec, dlaczego akurat Hryniewicz zagrał księdza Mariana Tokarzewskiego, bo fizycznych podobieństw pomiędzy nimi nie ma żadnych. Tokarzewski był mężczyzną wysokim, o niezwykłej aparycji, obdarzonym charyzmatem. Wyglądał jak rycerz kresowy, przebrany w sutannę jakimś głębokim i bogatym w sensy zrządzeniem Opaczności. Hryniewicz nie przypomina go w żaden sposób. Jest to jednak jedyny w polskim filmie moment, kiedy reżyser zdecydował się przypomnieć tę wielką i piękną postać. I pewnie prędko nie doczekamy się kolejnej takiej kreacji.
Ksiądz Marian Tokarzewski – kapłan polskich kresów, autor książek zawierających niezliczone wskazówki dla duchownych i świeckich dotyczące postaw i zachowań w momentach kryzysu i grozy. Kronikarz, który skrupulatnie spisywał dzieje konfliktu polsko-rosyjskiego na ziemiach wschodnich, więzień bolszewików, ich wróg zajadły i groźny, człowiek słowa żywego i gorącego serca. Niewiele o nim wiemy ponad to, co znaleźć można w laurkach, jakże ubogich, publikowanych w licznych kresowych wydawnictwach wspomnieniowych i portalach internetowych.
Z całą pewnością wiadomo, że był kapelanem Józefa Piłsudskiego, prezydentów: Stanisława Wojciechowskiego i Ignacego Mościckiego. Zanim jednak stanął był u boku najważniejszych osób w państwie, przeszedł drogę długą i niełatwą. Pochodził z Podola, z guberni Mohylewskiej, seminarium duchowne ukończył w Żytomierzu, a pierwsze lata jego kapłańskiej posługi przypadły na czas głębokich prześladowań Kościoła Katolickiego na kresach. Ze względu na swoją stanowczą postawę wobec władz ksiądz Marian Tokarzewski był kilkakrotnie wydalany z parafii, gdzie pełnił posługę. Skazano go w końcu na pobyt w odosobnieniu, w klasztorze w Bracławiu, by wreszcie wydalić z granic diecezji łucko-żytomierskiej. Decyzją gubernatora kapłan zesłany został do Jarosławia, miasta położonego w sercu rdzennej Rosji.
W czasie pierwszej wojny światowej Marian Tokarzewski, który dał się poznać jako zdolny organizator i wyjątkowy mówca, znalazł się w Taszkiencie, gdzie organizował polskie życie religijne i patriotyczne. Po powrocie na Ukrainę objął probostwo w Barze. Po wojnie z bolszewikami znalazł się w Polsce i został początkowo kapelanem marynarki wojennej, potem zaś pełnił posługę kapłańską w garnizonie stołecznym. Od 8 maja 1920 roku objął funkcję kapelana marszałka Józefa Piłsudskiego, potem zaś został mianowany kapelanem prezydenta Stanisława Wojciechowskiego.
Po zamachu majowym ksiądz Marian Tokarzewski zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Okoliczności jego odejścia musiały być dramatyczne, zważywszy na usposobienie i bezkompromisowość kapłana. Od roku 1926 ksiądz Tokarzewski pełnił funkcję proboszcza w Grodzisku Mazowieckim. Do wybuchu wojny zmieniał kilkakrotnie miejsce posługi kapłańskiej. Rok 1940 zastał księdza infułata Mariana Tokarzewskiego na kresach. Tam został aresztowany i tam – w Łucku – postawiono go przed sądem. Proces był sfingowany jak całe bolszewickie prawodawstwo. Księdza oskarżono o próbę obalenia ustroju komunistycznego w Rosji sowieckiej. Po krótkiej rozprawie skazano go na śmierć z zamianą wyroku na 10 lat łagrów. Marian Tokarzewski, polski kapłan, w ostatnim słowie podziękował wszystkim – prokuratorowi, sędziemu i broniącej go z urzędu adwokat nazwiskiem Terentiew – za to, że postawili go przed sądem i skazali za przynależność do Kościoła i Polski. Nie podpisał prośby o ułaskawienie.
W kwietniu 1941 roku ksiądz Marian Tokarzewski został wywieziony z łuckiego więzienia do Kijowa. Okoliczności jego śmierci pozostają nieznane. Ponoć, jako niezdolnego do dalszego marszu, zepchnięto go do dołu z wapnem. W roku 2014, w Grodzisku Mazowieckim odsłonięto pomnik księdza Mariana Tokarzewskiego.

Gabriel Maciejewski

  71 komentarzy do “Kresowy Skarga”

  1. To raczej Wojciechowski „zrezygnował” po zamachu majowym

  2. Pani adwokat o nazwisku Terentiew to może po UJ – bo tam dzisiaj obserwujemy jakąś taką opozycję, wydającą się mieć korzenie dłuższe niż by wskazywał przypadek historyczny, zmobilizowani przeciw prezydentowi trzymają się jak bolszewicka sztama o której w powyższym wstępie wspomniano. .

  3. Ten Grodzisk Mazowiecki przyciąga nie tylko przez najwyższy komin w okolicy 😉

  4. Zachwycający wstęp i okładka nowej książki. Ciekawe, czy to Żytomierz o wschodzie słońca?

  5. Opaczności.

    Tak jest w ksiazce?

    Korektora powiesic bez sadu.

  6. Lepiej byś się zamknął, dobrze. Może sam wydaj jakąś ważną książkę, a ja się będę przypieprzał do literówek, okay?

  7. Witam Panie Coryllusie. Miałem poinformować Pana, kiedy w TVP pojawi się Grzegorz Braun, o to pierwszy zwiastun o dziwo na antenie TVP Historia :
    http://www.pch24.pl/polkowniki-iii-rp-w-tvp-historia–na-poczatek-film-grzegorza-brauna-,40869,i.html

  8. Jeżeli już GB to tylko z Coryllusem:

    https://ewastankiewicz.wordpress.com/2016/01/26/coryllus-bog-i-ojciec-czyta-grzegorz-braun

    Coryllus: „Bóg i ojciec” – czyta Grzegorz Braun u ….. Ewy Stankiewicz 😉

  9. Dziękuję, ale to jest film Brauna, a nie on we własnej osobie

  10. U la la la… u Ewy Stankiewicz… no, chyba zwatpie w zycie pozagrobowe !!!

    … Pan Grzegorz – moim zdaniem – powinien zdecydowanie zdystansowac sie
    od tych… CZUBOW !!!… wlacznie z Ewa Stankiewicz !!!

  11. To Pan Kania wrzucił nagranie na jej stronę. Ona nawet tam nie zagląda

  12. Ten komin, np. wiosna lub latem, w piekny, sloneczny dzien, np. z okien pociagu wyglada
    wprost… imponujaco! W bezchmurny dzien jest on nawet widoczny przez okno, w domu
    mojej mamy oddalonego okolo 15-20 km!

  13. Zgoda, acz zawsze to dobry początek….może coś jednak się ruszy…

  14. Zobaczymy, ja bym mu tego życzył

  15. Dzień dobry!.
    Wczoraj rozpoczęła się emisja serialu Wersal. Typowa popowa produkcja, zwłaszcza że cenariusz zrobili Anglicy.
    Nagle, w trakcie przemowy podczas wieczornego przyjęcia, Ludwik XIV obiecuje wszystkim złote czasy, bo tkaniny francuskie i francuska moda podbiją cały świat. Tylko skąd on to wziął, jeśli wcześniej żaden wątek o tym nie wspominał?
    Zaraz nawiedziła mnie refleksja – Canal plus ściąga od Coryllusa.
    W kolejnym odcinku ma być wojna francusko – hiszpańska.

  16. Wydałeś ks. Tokarzewskiego i mam nadzieję, że masz w zanadrzu więcej takich pereł.

    Takie życiorysy, postawy, musimy cenić tym bardziej im bardziej zawodzimy się na znanych nazwiskach, do których byliśmy przywiązani a teraz oni sami się niwelują, lub ich dzieci przyjmują zadania nie licujące z noszonym, odziedziczonym nazwiskiem.

    Wielka Twoja zasługa, że przywracasz Ich naszej pamięci.

    .

  17. Najwyższa budowla w Grodzisku wyższa od najwyższej w Warszawie o 30 m – PKiN 😉

  18. wieści z frontu (trudno sprecyzować jakiego):

    1. Stjułardesa Ewa, żona Glena w rozmowie z Wolniewiczem (dawniej w RM):
    https://www.youtube.com/watch?v=dEORFyZPmgY&feature=youtu.be&t=516

    2. Dziś rano u Skowrońskiego redaktor Rachoń tak sam z siebie stwierdził, że nie wie czy Sumliński podpisał współpracę ze służbami czy nie, ale że jest plagiatorem to fakt. A może Sumliński wcale nie popełnił plagiatu tylko przekazał publiczności pewne materiały. Jak mówi prasłowiańskie przysłowie Każdy poseł ma swoje CEK NATO.

  19. Tak, to prawda…ta pozycja X. Tokarzewskiego jest bezcenna, porównywalna do takich pozycji jak ta, X. Waleriana Meysztowicza :
    http://www.empik.com/gawedy-o-czasach-i-ludziach-meysztowicz-walerian,p1065572666,ksiazka-p
    należą do pereł po prostu…

  20. Świetnie zagrał księdza Tokarzewskiego Józef Nowak w filmie Ryszarda Filipskiego „Zamach stanu”.

  21. Sorry, to był przez Nowaka zagrany ks. Józef Panaś, ale w filmie miał posturę taką jak opisał to coryllus.

  22. BRAVO Profesor Wolniewicz !!! Zycze panu profesorowi duzo, duzo zdrowka i 100 lat zycia !!!

    SZOK !!! Uuuu, z pania Ewa jest juz znacznie gorzej niz myslalam… jakis Lexomil bezwzglednie
    potrzebny… i to podwojna dawka !!!… bo jeszcze pani Ewa … wojne wywola z Rosja !!!

    No, czubek…

    Zenada i kompromitacja… na calej linii !!!

  23. I do tego schowany w Historii. Powinien być na widocznym miejscu, żeby go ociemniali też zobaczyli.

  24. Pan Rachon, to generalnie niewiele wie… trzeba na glowe upasc, zeby pierdow tego pana,
    kolaboranta Sakiewicza sluchac… i w ogole tego calego, „nawiedzonego” siola !!!

  25. Brawo Wolniewicz. On nie ma cierpliwości do bezczelnych „siks”( jego termin), nieważne czy redaktorka czy sędzina. A siksa z Republiki ma płatne aby wciskać ludziom kit, no i wciska bo taka jest mądrość etapu i za to płacą teraz Amerykanie. A kto się nie zgadza z siksą ten jest rosyjskim agentem.

  26. Glenn’owi niech zeni te kity… tlumok bez szkoly !!!

  27. Tak mi się jeszcze skojarzyło z Kukizem i pamiętnym przesłuchaniem w TV Republika przez tą drugą siksę – partnerkę Rachonia. Nie jestem fanem Kukiza ale to co się wtedy działo to była tragikomedia, nie dziwię się, że wyszedł. No ale było zlecenie przedwyborcze na skalp więc szła siksa z tomahawkiem po trupach do zwycięstwa. Generalnie tzw. prawicowe media dostają amoku w okresie przedwyborczym. Zapominają o tzw. standardach dziennikarskich, jedynie proces sądowy jest w stanie ich ostudzić. Pamiętam jak Fronda.pl co 2 dni demaskowała kolejnego rosyjskiego agenta. Sku***li się maksymalnie . Wielu wiernych czytelników się wtedy od nich odwróciło. Ale pieniądze nie śmierdzą , szczególnie w formie obiecanych grantów, zamówień, dotacji. Ci medialni Komancze wiedzą, że teraz mają swoje 5 minut na skalpowanie i sprzedawanie zdobyczy kolonizatorom.

  28. Hi, hi, przypomina mi się, zachowując wszelkie proporcje ofkors, jak jakaś lekarka bez sensu usiłowała mi tłumaczyć coś tam w sprawie skrzydła …wychodząc z miejsca na analfabetę. Okazało się ze nie znała prawa Archimedesa :))))
    Szczęśliwie przypomniałam jej, że ja znam :)))) i się trochę uspokoiła.
    Należy takie zapalone panie doprowadzać do przytomności.

    😀

  29. I pan Kukiz i pan Sakiewicz ze swoimi „Komanczami” – jak pan ich nazwal – nawzajem sa
    siebie warci! Pan Kukiz musi bardzo, baaardzo na siebie uwazac, bo moze… drugi raz
    nie zalapac sie do „sejmowego koryta”. Polacy sa narodem madrym… szybko „uczacym sie”, widza co jest „grane na scenie politycznej”… a zwykli, przecietni Polacy maja zdecydowanie lepsza wiedze, orientacje polityczna od niejednego tzw. profesjonalisty
    analityka, auorytetu czy sprzedajnej prestytutki !!!

    Sa jeszcze w Polsce mowiace prawde media w Toruniu, jest jeszcze blog Gospodarza
    i sprzedajne siolo prestytutek ze swoimi partnerkami czy bez nie jest ani Polsce ani
    Polakom do szczescia potrzebne !!!

    Rozumiem wszystko, ale takie skandaliczne zachowania tych presstytytek, takie gierki
    jakie sa „serwowane” w tej chwili… to zdecydowane PRZEGIECIE !!!… rozumiem, ze
    merdialni komancze walcza o koryto, bo… KULCZYK sie wygasza, ale bez przesady !!!

    … co za duzo, to i swinia nie moze… i tyle w temacie gierek gowniarzerii o mentalnosci
    przedszkolakow !!!

    Wszyscy WON !!!

  30. Pytanie: czy gdziekolwiek można dostać jeszcze Szkołę Nawigatorów nr 1 ? Nie ważne w jakiej formie

  31. Nie do końca – chyba komin na Kawęczynie jest najwyższym kominem

  32. Maryla wyjdź na pole ochłonąć 😉

  33. To nie literowka.

  34. W kwestii formalnej – ja chodzę „na dwór’. Ewentualnie w pola – z psem.:P

    .

  35. słowo opacznie [w szerokim asortymencie znaczeń i używań np. opaczność] oraz słowo opatrzność u inteligentnej osoby nie wywolują ataku drwiny czy też nie stanowią przestrzeni do połajanek, etc

    rozumu!!! tu nie jest trzepak na podwórku między blokami

  36. to była jego rola;- przekazać narrację wyprodukowaną w msw i skarbówie, w tle są dużo poważniejsze historie; .. a na końcu jest kasa i jej przejmowanie;- bo to jest wojna o kasę i tylko o kasę

  37. sterowanie WSumlińskim było widoczne w momencie jak dotarl do informacji o roli ostatniego prezesa Fundacji Pro Civili [kierownik ochrony Coutts Bank Zurich] i nie była to informacja, którą otrzymał dotychczasowymi kanałami/dyspozycjami [Cottbus? wg WSumlińskiego];
    tak na marginesie to w tym roku ciut, ciut będzie pokazywane z tej rozgrywki

  38. tylko nie pokładajcie ufoności w Wolniewiczu, pozer i pełen samouwielbienia facet;
    ktoś komu się wydaje, że posiadł wszelką wiedzę z fizyki/matematyli/chemii/filozofii/… a w życiu nie dokonał jakiejkowliek sprawnej analizy numerycznej z zakresu inżynierii/matematyki/…
    wszedł w niszę i tam bryluje;- jednakże jego teoretyzowanie ma się tak do rzeczywistości jak pieść do nosa, do PZPRu zapisał się w … i po to aby …
    po prostu czerwony palant

  39. a co wynika z narracji o takiej postaci jak ks.Tokarzewski? dla każdego;- potraficie to okazać w otoczeniu, i na przykładach?
    na czym jego dramat polegał z życiu i jak do tego podszedł? i po co;- to jest najważniejsze
    miał świadomość znaczenia Krzyża w życiu i dobrowolnie go poniósł, do końca;- tak jak jego bohater, ktorego wybrał za wzór

  40. w Krakowie chodzi się na pole; na dwór to domena tych z Warszawy;
    żartobliwie wynika to z miejsca pobytu; z dworu/domu na pole i odwrotnie [są zabawne analizy tych różnic]

  41. Może być tak, że nikt nie doczytał…
    Dałam tu jakiś czas temu biografię bardzo skróconą bł. ks.M. Bohatkiewicza, męczennika z Berezwecza. Piękna, krystaliczna postać.
    Jest w internecie pod tym hasłem dużo więcej.
    I mogę na tym konkretnym przykładzie powiedzieć, że dla mnie Jego beatyfikacja była momentem przełomowym w stosunku do wiary… rodzajem nawrócenia, do którego jesteśmy, my wierzacy, stale wezwani. A to dla mnie dalszy powinowaty.
    Zaś dla osoby bezpośrednio z Nim spokrewnionej – nic to nie znaczyło. Nie było znakiem, po latach słyszę ze odeszła od wiary… I tak.

    .

  42. Ale tam – dla mnie – kluczowe jest zachowanie dziennikarki….:))

    .

  43. A ja jeszcze gdzie indziej :)))
    Nie trzeba się sugerować jak Henryś, tym ze słucham radiokrakow.pl :))

    .

  44. cóż, przepraszam za utożsamienie z Krakowem, ale krakusami bywamy wszyscy [od okazji do okazji lub mentalnie]

    pzdr

  45. bo to bywa tak;- patrzycie a nie widzicie; dotykacie a nie czujecie…
    dobro się dostrzega/docenia jak się je traci, a odzyskiwanie dobra wcale nie oznacza tożsamości w doprowadzaniu do stanu sprzed utraty;
    rola środowiskowych kapłanów jest niedoceniana w literaturze, kapelan to kapłan środowiskowy, tak jak ksiądz poświęcający się tylko chorym

  46. o! cudnie…mam blisko :)))

    .

  47. Nie, ja się przecież śmieję….
    Krakówka nie znoszę. Miasto kiedyś kochane przeze mnie, przy bliższym poznaniu straciło bardzo dużo…
    Właśnie przez „austryjackość” i cysorza…brrrr…I nawyki urzedniczo profesorskie rodem z tamtego czasu.

    .

  48. Wie pan, ja staram sie swoja ufnosc pokladac w Panu Bogu, a nie
    w profesorze Wolniewiczu czy innych… niemniej jednak wiarygodne jest dla mnie rowniez to, co mowi profesor Wolniewicz.

    Kazdy bryluje tam gdzie ma „mozliwosci”… jesli juz pan Wolniewicz
    jest – wedlug pana – „czerwonym palantem”, to pani Stankiewicz jest
    od samego poczatku „postkomusza presstytutka”, pracujaca
    za judaszowe srebrniki od Solorza-Zaka !!!

  49. Miasto tak, i to jak ale ludność ta z owego tzw.krakówka toż to czerwony motłoch w 90%, opowieści o konserwatywnym Krakowie to taka bajeczka dla naiwnych;
    prawdziwy krakowski ludek to chłopaki/dziewczyny ze Zwierzyńca/Kazimierza/Podgórza/Ludwinowa..
    a ten sznyt akademicki to wg wzoru: ja się nie znam ale mam pytanie…?
    i co im odpowiadać i po co

  50. o EStankiewicz juz napisałem onegdaj, pointa jest prawie taka sama: dyspozycje i kasa;
    mechaniczne zagadnienie rozczłonkowania konstrukcji samolotu, który jest zaprojektowany na etapowe buforowanie sil zewnętrznych nie jest zagadnieniem dla Wolniewicza i nie jest zagadnieniem dla Stankiewicz; natomiast przyczyny – to dopóki nie ma wariantowego modelowania przebiegu zdarzeń to wszystko bełkot

  51. Aaaa, tak to zgoda! Nie wiem co pan napisal onegdaj o Ewie Stankiewicz i nie ma to wiekszego znaczenia, bo dla mnie ta pani
    jest kompletnie NIEWIARYGODNA !

    Mnie natomiast, bardziej od „mechanicznego rozczlonkowania konstrukcji samolotu” obchodzi… kto to jest ta QRWA z Polski,
    z Okecia !!!, ktora wyslala tylu niewinnych ludzi na smierc !!!

    Bardzo interesuje mnie proces sadowy, ktory wkrotce w marcu
    podobno ma sie rozpoczac… „mechaniczne rozczlonkowanie konstrukcji samolotu” to juz tylko tragiczna w skutkach konsekwencja tych wszystkich zdradzieckich i zaprzanych dzialan.

  52. I to jest piekna wiadomosc !!! Hip! Hip! Hura!!

    Minister docenil „wybitnego profesora” z jeszcze „wybitniejszego” UJ… domyslam sie, ze to
    za te „kolonialna” polityke historyczna na Ukrainie! Dobrze, ze ktos „przytemperowal rogi”
    panu profesorowi!

    Brawo minister Dziedziczak! Brawo za decyzje!

  53. Raport wieczorny:
    Dziś dwie gazety świętowały: Nasz Dziennik – 18-lecie powstania i Gazeta Polska – Gala Gazety Polskiej – Festiwal wolności.

    Na tej drugiej w asyście Sakiewicza i tej Hejke wystąpił PAD z żoną i prezes (gdzie otrzymali nagrody). Sponsorzy – PGNiG, ORLEN, PKP, TAURON, ADAMED.

    Z okazji tej pierwszej pojawił się materiał w Informacjach Dnia TVTrwam.

  54. Naprawdę? Festiwal wolności? Może jeszcze wolności słowa?

  55. Okazało się, że przez nieznany nam czas, nie można było zamawiać książek do Wielkiej Brytanii, bo jakimś sposobem kraj ten zniknął z listy. Już wszystko jest naprawione. Jak ktoś chce zamówić książkę na Wyspę, może to zrobić bez problemu.

  56. Jaki jest nakład. Jeżeli można wiedzieć ??

  57. Tak, to ja, admin bloga pani Ewy, z dawnego upoważnienia Gabriela Maciejewskiego pozwalam sobie nadal … 😉

    od czasu kiedy udało się (nie bez trudności) doprowadzić do spotkania z Coryllusem i Toyahem pod Namiotem Solidarnych2010, polecam przy okazji

    https://ewastankiewicz.wordpress.com/2012/08/22/coryllus-i-toyah-pod-namiotem-solidarnych-2010/

    ps. więcej Coryllusa na blogu p. Ewy – link poniżej:

    https://ewastankiewicz.wordpress.com/?s=coryllus&submit=Szukaj

    ps2. pozdrawiam serdecznie pana Gabriela i wszystkich czytelników bloga coryllus.pl

  58. Taka ciekawostka – niedawno, gdy nie istaniał podatek dochodowy pytanie o to, ile się ma w kieszeni było pewnie uważane za beszczelność. A co do samego nakładu – to jest to ciekawe, ale zadawanie takiego pytania publicznie jest nie taktowne myślę.

  59. Ok Nieznam się 🙂 prostak jestem

  60. Dzięki za miłą księgarnię …nie znałem wcześniej 😉

  61. 🙂 to samo co ja

  62. Prosze Pana

    Wiem, co Opatrznosc, a czym opacznosc.

    Pan zapewne nie wie, jak jest to razace, gdy przekladamy te slowa odpowiednio na Provedjenje i naopako. To drugie przeciez jak w polski – na opak, zrobic cos na opak, byle jak, wypaczyc.

    Idac dalej po linii swobodnej translacji, w pewnych przypadkach, moznaby przetlumaczyc – gdyby na grecki – jako Eusebeia i asebeia, czyli polskie Poboznosc i bezboznosc. To pierwsza kwestia, najwazniejsza.

    Nie drwie, nie szydze, jedynie zwrocilem uwage w formie zartu. Pan Maciejewski odebral to nieproporcjonalnie do mojej intencji, moze dlatego, ze ten blad dopiero wowczas dostrzegl i nie dziwie sie Jego irytacji, bo nalezy teraz sporzadzic errate. Errata wprawdzie nie powinna miec miejsca w przypadku tego typu ksiazek, ale jej brak bedzie juz bledem trudnym do wybaczenia.

    Blad sie wybacza, ale nie upor w bledzie.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.