lip 062026
 

Takie pytanie zadaje Radosław Sikorski Wojciechowi Giertychowi, a ten mu ze spokojem odpowiada, że rozwinął Stare Przymierze, opierając się na proroctwach Ezechiela i Jeremiasza.

Na co Radosław Sikorski mówi, że takie postępowanie jest standardowym wybiegiem wszelkich mesjaszy.

Wojciech Giertych powtarza więc – Jezus nie wymyślał nowej religii, tylko pokazywał sens dotychczasowej.

Ja zaś chciałbym zwrócić uwagę na moment taki – wymyślanie nowej religii. Obaj rozmówcy, rozumiem, że Wojciech Giertych bezwiednie, używają tej formuły. Tymczasem – mam wrażenie – nowych religii się nie wymyśla. Takie założenie jest herezją z istoty, bo zakłada, że Ziemia to obszar gdzie walczą różne organizacje, które do pomocy w pokonaniu przeciwnika dopierają sobie proroków, ci zaś wymyślają dla nich religie, mniej lub bardziej skuteczne. O tym zaś, która religia jest prawdziwa decydują pięści i noże. Islam wielokrotnie przekonał się, że pięści i noże nie decydują o niczym, ale ciągle próbuje tych samych metod. I są one używane jedynie wobec jednej religii – chrześcijaństwa. O czymś to chyba świadczy, prawda? Nie ma konfliktu islamsko-żydowskiego. Jest jedynie palestyńsko-żydowski, wynikający z niezgody na podział terytorialny w Ziemi Świętej. I choć motywy religijne – próba zajęcia przez państwo Izrael wzgórza świątynnego gdzie stoi najważniejszy dla muzułmanów meczet, wydają się dominujące, i wskazują, że kiedyś może dojść do wielkiej wojny żydowsko-arabskiej, nie sądzę by do niej doszło. Dynamiczny pokój między światem arabskim minus Palestyńczycy, a Izraelem, gwarantuje potęga Iranu. Nikt – ani Arabowie, ani Żydzi, nie chce, by nadmiernie się ona rozrosła. Można więc rzec, że podziały w łonie islamu gwarantują, że nie wybuchnie wojna szyicko czy też sunnicko żydowska, ale nie gwarantują, że islam porzuci myśl o ataku na Europę. Wracajmy jednak do zakładania religii. Nie istnieje taka formuła, ani w wymiarze praktycznym, ani eschatologicznym. A Radosław Sikorski uporczywie do niej powraca. Jego rozmówca zaś mu w tym wtóruje, dla pozoru jedynie polemizując. Maniera w jakiej owe polemiki się odbywają przypomina nieco metodę Davida Attenborough, ale silnie zniekształconą. Oto obaj panowie badają życie Jezusa, tak jakby chodziło o jakiś rzadki gatunek ptaka, albo o osobę pochodzącą z plemienia żyjącego na odległych wyspach, gdzieś na Pacyfiku.

I tak, mówi Wojciech Giertych, że Jezus spędził dzieciństwo w Egipcie, gdzie inspirowała go tamtejsza wysoka kultura materialna. Sugeruje też, że Józef w Egipcie właśnie, mógł nauczyć się zawodu cieśli. No, a po powrocie rozwinął swój biznes w Nazarecie tak, że co rok zabierał rodzinę na trzytygodniowe wakacje do Jerozolimy. Jezus jednak, w tym malowniczym, skreślonym myślą ojca Giertycha, pejzażu rodem z Funduszu Wczasów Pracowniczych, podkreśla swoje pochodzenie od Boga Ojca, czuje się Synem Bożym.

Radosław Sikorski zaś, używając do tego celu swojej oksfordzkiej erudycji, wskazuje, że jednak słowa o synostwie bożym, to – że posłużymy się tym samym modelem komunikacji – prywatny patent Jezusa. W dodatku przez to uporczywe gadanie, że jest Synem Bożym, naraził się Żydom. Nie zyskując wcale w oczach Rzymian, którzy – tu Radosław Sikorski cytuje Gibbona – mieli taką oto opinię o religiach: lud wierzył, że wszystkie religie są prawdziwe, filozofowie, że wszystkie są fałszywe, a politycy, że wszystkie są równie użyteczne. Ten pogląd jak wiemy my, którzy nigdy nie studiowaliśmy w Oksfordzie, przyczynił się w znacznym stopniu do upadku Rzymu i triumfu jedynej prawdziwej religii. Tak to już bowiem jest, że w polityce naprawdę wielkiej prymitywne cwaniactwo, gra w trzy karty czy też trzy kubki, sojusze typu – na dwoje babka wróżyła – prowadzą do katastrofy lub serii katastrof.

Wojciech Giertych nie próbuje w tym momencie już nawet udawać polemiki z Radosławem Sikorski, ale zabiera się za przegląd politycznych teorii, dotyczących istoty konfliktu na osi cesarz-chrześcijanie i synagoga-chrześcijanie. I pisze tak – pierwotna ewangelizacja odbywała się przez gminy żydowskie, aby ją zdusić, odwołano się do władzy cesarskiej.

Kto się odwołał? Tego nie wiemy. Tłumaczy nam jednak teolog domu papieskiego, że drogi chrześcijaństwa i żydów rozeszły się, albowiem ci pierwsi zapomnieli o nauczaniu św. Pawła, a Liście do Rzymian napisane jest, że dary Boże są nieodwołalne, to zaś oznacza, że Boży wybór Izraela trwa nadal. I mówi jeszcze Wojciech Giertych, że treść tego listu przypomniał w naszych czasach Jan Paweł II. Potem zaś pisze tak:

Wielu ludzi to zszokowało, ponieważ chcieli myśleć, że wraz z Jezusem błogosławieństwo Boże dla Izraela ustało. Papież jednak poszedł za Soborem Watykańskim II, który – na widok dopiero co zakończonego Holocaustu – chciał odnowić relacje Kościoła z Żydami, ponieważ tak naprawdę mamy wspólną drogę. Nawet jeśli Żydzi nie zaakceptowali Chrystusa jako Syna Bożego obdarza ich wciąż tymi samymi wyborem i miłością.

Tak jest tam napisane – sobór na widok dopiero co zakończonego Holocaustu.

Radosław Sikorski zaś odpowiada na to – Jakiż to wybór skoro wydarzyło się Auschwitz. I w tym momencie dzieje się coś dziwnego, bo Wojciech Giertych zamiast odpowiedzieć, że wydarzyło się także ukrzyżowanie i taka jest natura Bożych wyborów, zaczyna opowiadać o tym, jak w Starym Testamencie, Bóg dopuszczał, by różne plagi spadały na naród wybrany. A jednak Żydzi ciągle byli wybranym narodem.

Radosław Sikorski zaś chce, takie mam wrażenie, podkreślać wybraństwo Izraela, poprzez komfort i przywileje. I mówi, że taki filosemityzm jak ten wskazany przez Wojciecha Giertycha, w Polsce się nie przyjął. Po czym płynnie przechodzi do lat 90-tych i ówczesnego, polskiego antysemityzmu, zwalczanego przez Michnika. Rozmowa zaś nabiera zupełnie innego kolorytu. Oto Radosław Sikorski mówi tak:

Z części kraju, w której dorastałem, Żydzi wyjechali po I wojnie światowej, ponieważ na tych ziemiach trzeba było wybrać obywatelstwo. Jeśli ktoś chciał zostać przy obywatelstwie niemieckim, to musiał opuścić Polskę i tracił prawo do jej zamieszkiwania. Na przykład dwór, który z żoną odbudowaliśmy, należał do rodziny Falkenbergów. Stary Falkenberg postanowił wyjechać do Niemiec, więc sprzedał nieruchomość Polakowi Marianowi Reysowskiemu. Ustalili cenę i harmonogram spłat w reichsmarkach. Wkrótce przyszła hiperinflacja.

Czy to znaczy, że stary Falkenberg był Żydem? Warto by było to ustalić, bo już na kolejnej stronie Wojciech Giertych mówi tak:

Niektórzy dorobili się i czerpią korzyści z domów i kamienic, które pozostały po zgładzonych Żydach. Niektórzy bezprawnie je przejęli lub kupili od Niemców za grosze. Nie dziwię się, że mogą mieć z tym problem psychologiczny. Podobnie ci, którzy przejęli mienie poniemieckie na Ziemiach Odzyskanych, mogli się czuć winni, choć pewnie tłumaczyli to sobie tym, że potracili swoje domy na wschodzie.

Gdyby teolog domu papieskiego trzymał się logiki tak, jak się jej nie trzyma, moglibyśmy rzec, że przy założeniu iż Falkenberg był Żydem, Wojciech Giertych szydzi z Radosława Sikorskiego. Tak jednak nie jest, obaj są bardzo poważni, a poznajemy to po ostatnim zdaniu w wypowiedzi teologa domu papieskiego – ziemie są co prawda odzyskane, ale ludzie, którzy na nie przyjechali powinni się – z niewiadomego powodu – wstydzić, że władza ludowa, przekazała im poniemieckie nieruchomości. Czyli są one dla ojca Giertycha odzyskane czy nie są?

I tak od rozważań na temat Bożego Wybraństwa i eschatologii przeszliśmy w Rozmowach rzymskich do dilowania w nieruchomościach.

Jutro chyba zrobimy sobie przerwę od tych rewelacyjnych treści. Ilość przewidywalnych schematów zawartych w tej książce, którymi tłumaczy się niedoskonałości chrześcijaństwa, a przede wszystkim oddziela wiernych od Jezusa, po to, by odebrać im status dzieci bożych, jest stanowczo zbyt duża. To zaś robi się męczące. Nawet jak dla mnie, który jestem oceanem cierpliwości.

Mam dziś takie książki:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/stefan-czarniecki-w-dobie-potopu-szwedzkiego-kampania-nad-wisla-i-sanem-r-1655-56/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/historia-armii-rzymskiej-753-przed-chr-476-po-chr/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/duchy-zywi-i-umarli-w-spoleczenstwie-sredniowiecznym/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/druga-wojna-punicka/

Postaw kawę autorowi! 10 zł 30 zł 50 zł

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)