Kwi 232015
 

Nie pamiętam już jakiego rodzaju nagrodą wyróżnia się tak zwane osobowości telewizyjne. Faktem jest, że się je wyróżnia i dziennikarze, nie wiem czy wszyscy, ale wielu z nich na pewno, chętnie by takie wyróżnienie przyjęli. Kiedy się potem stykamy z tymi nagrodzonymi osobowościami, nie możemy się nadziwić, że to takie żołędne dupki. Rodzi się pytanie jakimi kryteriami kierują się jurorzy ustalając kto jest, a kto nie jest osobowością. Tego nie dojdziemy, bo rzecz cała decyduje się za kulisami i nie ma mowy, o tym, by istotne kryteria przedostały się do wiadomości publicznej.
Życie osobowości telewizyjnych jest w zasadzie usłane różami, no chyba, że ktoś jak na przykład Kamil Durczok posunie się za daleko. Struktura w której funkcjonują osobowości, struktura piramidalna, jest w zasadzie stabilna i stoi bezpiecznie. Każdy zaś z jej elementów, czyli wymienione osobowości, asystenci osobowości, zastępcy asystentów osobowości, czyściciele butów osobowości, dziewczyny osobowości i ich żony, czuje że jest na właściwym miejscu, a może być w jeszcze lepszym, jeśli tylko będzie zachowywał zasady rządzące strukturą.
Kiedy więc do radia, telewizji, czy do gazety przychodzi ktoś z zewnątrz, nie ma on tam najmniejszych szans na sukces, bo nie dość iż wierzy w to, że piramida reprezentuje wolność słowa, nie dość, że został tam doprowadzony jak baran na rzeź, to jeszcze uważa, że ci, którzy robią z nim wywiad, reprezentują jedynie siebie. To niestety nie jest prawda. Oni reprezentują piramidę i jej sponsorów. I to daje im absolutną pewność, że zawsze zwyciężą. No i wtedy zjawia się Braun Grzegorz, który nie zabiera się za kłótnię z tym czy innym dziennikarzem. On zaczyna podważać sens istnienia struktury, czyli tej całej piramidy. I wtedy tamci głupieją. To jest główny powód dla którego dziennikarze nienawidzą Grzegorza Brauna, a wszystkie inne powody są w stosunku do niego wtórne. Mało tego Grzegorz Braun jest w tym wszystkim niczym Ananiasz z książeczki o Mikołajku, zawsze przygotowany i w każdej chwili, jeśli zajdzie taka potrzeba może narysować mapę Francji ze wszystkimi departamentami i ważniejszymi miastami. Tamci zaś mają wytyczne, które napisał im naczelny, z istoty głupek, bo wziął przecież tę nagrodę za osobowość telewizyjną. Jeśli do tego uświadomimy sobie, że w polskich mediach nie istnieje coś takiego jak zawodowe doskonalenie się, że decydują pieniądze, seks i znajomości, a lekceważenie dla odbiorcy treści jest tak straszliwe, że nie można go znieść, jasno widzimy, że Braun ma wszystkie argumenty po swojej stronie. Tamci zaś nie mają nic. Im bardziej próbują realizować rozpisany przed programem schemat, im głośniej próbują zadawać pytania dotyczące antysemityzmu Brauna, tym bardziej nic im w rękach nie zostaje.
Ja sobie właśnie obejrzałem nagranie rozmowy z Grzegorzem Braunem przeprowadzonej w radio Tok FM. To jest czysta groza. Ta kretynka, ta jakaś Lewicka i mój ulubieniec Wróbel, który nareszcie zgolił brodę….koszmar…..Braun za pomocą jednego pytania postawił Wróbla do kąta, potem zrobił z niego swojego sojusznika, a potem Wróbel musiał się zamknąć i tylko poćwierkiwał od czasu do czasu, że jest prawdziwym prawicowcem, w odróżnieniu od całej reszty. Naprawdę, sami posłuchajcie, facet, których chodził do jednej klasy z Moniką Jaruzelską, jest jedynym prawdziwym prawicowcem. Szkoda, że nie nosi już muszki. Można by było kazać mu ją zjeść.
Nie ma nawet się coś zatrzymywać nad pytaniami, które ci ludzie zadawali Braunowi, bo ich po prostu nie było słychać. A jeśli przypadkiem coś jednak słyszeć się dało, głupota tej konstrukcji była po prostu paraliżująca. Już dziś można stwierdzić, że nie ma takiej osobowości w polskiej telewizji, która by mogła zaszkodzić Braunowi, o ile będzie się trzymał tej formuły, którą zastosował w Tok FM. Czekam więc z utęsknieniem, aż jakaś prawdziwa osobowość zdecyduje się na konfrontacje z Braunem, jakiś Kraśko, albo ktoś taki, bo po prostu nie zostanie z niego nic. O tym jestem przekonany, cała ta fikcja jaką są te rzekome telewizyjne osobowości pryśnie jak bańka mydlana. Obawiam się jednak, że nie ma takiego odważnego w Polsce dzisiaj, a jeśli jest, jego sztab ma za mało czasu na przygotowanie istotnych pytań, które mogłyby Brauna wyłożyć.
Grzegorz Braun doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że żaden z nich nie może poruszać tematów innych niż bierzączka, tam zaś wszystko jest poukładane i kierunki wektorów są wyraźnie widoczne. Braun, sam z siebie, bez pomocy nikogo, potrafi odpowiedzieć na wszystkie nurtujące dziennikarzy pytania, w dodatku tak, że oni w najśmielszych snach nie potrafiliby tych odpowiedzi przewidzieć. Paradoksalnie o wiele większy kłopot mogą sprawić mu dziennikarze „nasi” niż ci mainstreamu. Powód jest taki, że „nasi” są nieobliczalni i boją się, iż wysoki wynik Brauna może spowodować, że zajmie on na stałe ich miejsce. Strach zaś podsuwa im różne ekstrawaganckie pomysły, na które Braun może nie być przygotowany.
Wróćmy jednak do zasady pierwszej i podstawowej, żeby zakwestionować jakąś strukturę piramidalną, jak to czyni Grzegorz Braun z polskimi mediami, musimy od razu podważyć sens istnienia całej hierarchii, a nie czepiać się, że ten czy tamten kłamie, albo kokietuje. Otwarty pozostaje problem jak to zrobić, no ale Braun chyba wie jak, co było do okazania w czasie wywiadu w TOK FM. Ten sposób działa zawsze i po tym czy ktoś go stosuje czy nie poznajemy kim jest w istocie, czy rycerzem prawdy, czy osobowością telewizyjną, czytaj dupkiem żołędnym, który stara się o awans w krytykowanej rzekomo hierarchii.
Nie ma tu więcej nic do gadania. Z tym większym zdziwieniem po wysłuchaniu tego nagrania z TOK FM, kliknąłem inne nagranie, które znajduje się pod nim. Jest to występ trzech, można by rzec tenorów, Brauna, Michalkiewicza i Korwina, siedzących na jakiejś ławce w lesie, którzy, jak można zgadnąć uczestniczą w sesji dotyczącej perspektyw rozwoju Polski. Ja tego, przyznam wysłuchać nie potrafiłem, może dlatego, że nie lubię Stanisława Michalkiewicza i jego sposobu perorowania, który jest kokieteryjnie prowincjonalny, a całość wygląda tak, jakby Stanisław Michalkiewicz musiał przed każdym wystąpieniem coś wypić, bo tak go te prezentacje już nudzą, że bez flaszki nie daje po prostu rady. Przepraszam jeśli moja sugestia uznana zostanie za obraźliwą, ale sami posłuchajcie, to jest ten rodzaj rubasznej wesołości, który oczywiście można pomylić z czymś innym, ale jest to bardzo trudne.
I teraz właśnie przyszła pora na konkluzję. Brzmi ona: jak Grzegorz Braun zamierza wygrać wybory, uczestnicząc w nagraniach z udziałem osób takich jak Korwin i Michalkiewicz? Osób, których popularność jest bliska zeru absolutnemu i ostentacyjnie wygłaszających poglądy w kluczowych punktach kolidujące z programem i poglądami Brauna?
To jest także pytanie do wyborców, które w wersji zmodyfikowanej brzmi tak: na jakiej podstawie sądzicie, że Grzegorz Braun wziął udział w wyborach po to, by zaktywizować ludzi nie uczestniczących dotąd w głosowaniu, a następnie, kiedy już Komorowski i Duda przejdą do drugiej tury scedować głosy na tego ostatniego? Gdyby tak było Grzegorz Braun nie pokazywałby się z Korwinem, znając jego poglądy na kwestię rosyjską, nie pokazywałby się z Kowalskim, który mówi, że jest narodowcem i pozuje do zdjęcia z portretem Piłsudskiego, że o innych nie wspomnę. Starałbym się zachować odrębność zawsze i w każdym wypadku, nie szukając nigdzie sojuszników. Ci bowiem są mu do niczego niepotrzebni. Tak sądzę. On jednak uporczywie ich poszukuje. Możecie mi wyjaśnić dlaczego? I dlaczego są to ciągle ci sami sojusznicy.

Na koniec smutna wiadomość, zmarł oto jeden z najbardziej wytrwałych i najtęższych jeśli idzie o jakość myśli blogerów i komentatorów salonu24, Xipon Jan Itor, cześć jego pamięci, Panie Świeć nad Jego Duszą.

  83 komentarze do “Dlaczego dziennikarze nienawidzą Grzegorza Brauna?”

  1. Aby zostać osobowością telewizyjną trzeba, po prostu, wiedzieć kogo posunąć 😉

  2. Albo komu się podłożyć.

  3. Pełna zgoda – Michalkiewicz taki jowialny, tak prowincjonalnie bardzo a Braun to tak może i ujdzie ale kolegów sobie nie umie dobrać – takich ma tych kolegów takich z ławeczki można powiedzieć.

  4. Drogi Coryllusie, wszystkie osobowości telewizyjne to wydmuszki, mapety i pacynki. Jeśli dobrze się przyjrzysz ich występom to musi Ci wpaść w oko najważniejszy element – słuchawka w uchu osobowości telewizyjnej. One są sterowane z tajemniczego miejsca, przez tajemnicze osoby, które muszą wiedzieć o co kaman w wywiadzie. Szczytem demaskacji tych osobowości był wywiad niejakiej Olejnik z kimś tam z naszych (nie widziałem tego osobiście). W trakcie wywiadu zarzucił ów nasz, że w sztabie Komorowskiego jest jakiś aferał z WSI powiązany z SKOK Wołomin. W pewnym momencie osobowość telewizyjna oświadczyła, że był telefon z Pałacu i zaprzeczono, że ten pan jest u Pą Pezidą z doradcę.
    Myślę, że u Brauna już podczas makijażu szukają przede wszystkim ukrytej słuchawki, bo w głowie im się nie mieści, że on to wszystko wie i cytuje sam z siebie.
    Swoją drogą najciekawsze osobowości, prawdziwe osobowości zawsze w cieniu. To w nich zawsze trzeba uderzyć jeśli chce się coś ugrać.

  5. Ja mam kilka takich ulubionych memów internetowych i dowcipów za których pomocą można wyjaśnić niemal wszystko co się dzieje, w krajowej „polityce”, odnośnie pytania na temat kandydowania GB na prezydenta to mam taki: http://static.fishki.pl/static/posts/42/42488/foto_6d1822fc565d7380b0dba8a9997d8208_org.jpg w miejsce „kobietami” wystarczy wpisać sobie patriotami czy polakami czy co tam komu pasuje.

  6. A jeszcze jedno, wcale nie uważam by „cała ta fikcja miała prysnąć jak bańka mydlana” to po prostu tak nie działa. To nie jest tak, że wystarczy „rzucić prawdą między oczy” i coś tam pryśnie nic nie pryśnie, a to dlatego, że te programy są dla mas, a masy z natury rzeczy nie mogą tego „przetrawić” bo na to trzeba czasu i zaangażowania, „inteligencja i elyty” to wiedzą co i jak znają swoje miejsce w szeregu i marzą tylko by „awansować o szczebelek w piramidzie”

  7. Pierwszym katem II RP był Maciejewski (Stefan) a jego pierwszym zastępcą był niejaki Braun. Historia lubi się powtarzać. Obydwaj macie cięte języki. Coryllus trochę bardziej cięty. Wrzucam linka: http://fabryka-historii.pl/artykuly/pierwszy-kat-przedwojennej-polski/

  8. Co w tym dziwnego? Ot, zawodowiec rozsmarowal dyletantke-smarkule. Wywala ja z roboty?
    A propos spostrzezen w felietonach/dialogach p. Michlkiewicza czy p. Brauna:
    Obaj panowie maja maniere sarkastycznego smiania sie polgebkiem przed wypowiedzeniem zdania zawierajacego komizm, ironie, paradoks itp. Sprawia to wrazenie jakby nieco dworowali sobie z odbiorcy. Jesli to zamierzone, rodzi to z kolei pytanie o „sens ich misji”.

  9. Lubię Coryllusa i Grzegorza Brauna.
    A co do TOK FM: Karolinka L. „autorka prostackich insynuacji” Dobry był moment kiedy GB zaczął o Konstytucji kwietniowej to ona na twarzy miała przerażenie (nic nie wiem o tym, więc natychmiast rozmówcę wybijam z tematu). Jej sposób prowadzenia rozmowy to te insynuacje i włażenie w środek wypowiedzi. W TVP 1 świetny w tym zakresie był niejaki red. Czyż (skąd u nich tyle tych ptasich nazwisk a to wróbel, a to czyż?) Red. Czyż w TVP 1, o tej 20 wieczorem, w piątek to był taki bezczelny w rozmowie z przedstawicielami z PiS , że mi dzieci demoralizował, tą swoją formą wtrącania się w cudzą wypowiedź. Swoim bezczelnym włażeniem w wypowiedź rozmówcy – uczył młodzież domową dezawuowania wypowiedzi rodzica. No takiego kreta nie mogliśmy w domu tolerować. wyrejestrowałam telewizor teraz mam spokój w domu nic nam nie przeszkadza dzieci wychowywać. A ten film z GB w TOK FM to będzie w domu obowiązkowy do oglądania na dłuższy czas. Dzieci mają wiedzieć jak budowane są ataki , jak się bronić przed takimi prostackimi insynuacjami – jeden jest na to jest sposób do nauki dzieci marsz.
    A red Wróbel wyskrzeczał, (na obronę swojej Masady bo nie Częstochowy) że zna dokument Konstytucja kwietniowa. Bronił swojej pozycji redaktora profesjonalisty, ale nie obronił, bo kłamał.
    Dali redaktorzy ciała po całości.

  10. Przeczytałem „Święte Królestwo”. To jeden z absolutnie najlepszych komiksów wydanych w 2014 r., jakie czytałem. A czytałem bardzo dużo. Wart każdej wydanej na niego złotówki. Tam praktycznie każda plansza jest przemyślana i godzinami rysowana. Szczegół na szczególe. Moje ulubione to ta z błękitną wstęgą-rzeką Dunaj, oraz śmierć w gutenbergowskiej drukarni. Widać myślenie obrazami, a nie tylko historyjkę kadr po kadrze. Po przeczytaniu jeszcze z 5 razy przechodząc wczoraj obok półki, ściągałem z niej album i przeglądałem.

  11. To nagranie w lesie jest z 2011 roku. Chciałem dopytać kiedy Coryllus poróżnił się z Grzegorzem Braunem i o co poszło bo chyba przegapiłem ten moment. Pamiętam jak razem rozmawiali o Baśni i ogólnie o historii a potem nagle ostre wpisy na blogu Coryllusa.

  12. Drogi Coryllusie, „Nec Hercules contra plures”

  13. Kupiłam na targach „Z Mackiewiczem na Ty” i na str 26 jest wypowiedź Mackiewicza dlaczego jest monarchistą: „Szczęśliwe kraje takie jak Anglia czy Szwecja, gdzie król dotąd istnieje, choć nie sprawuje władzy, bo robią to za niego inni. Natomiast król re-pre-zen-tu-je. król jest ciągle i wszędzie obecny: wygłasza przemówienia, ściska czyjeś ręce, otwiera wystawy, jest postacią popularną, lubianą . Kiedy następca tronu bierze ślub spędzają całą noc pod parasolami żeby zobaczyć toczącą się karetę i skrawek welonu. A kiedy królowa rodzi cała Anglia wyczekuje na dźwięk dzwonów. W ten sposób zostaje zaspokojona potrzeba miłości. Króla się kocha, premiera wybiera. A my mylimy potrzebę uczuć z racją stanu. Oni głosują na torysów albo ich zwalczają, bo popierają albo przeciwnie – nie akceptują ich programu. (…) Niech pani zapamięta (tu zwraca się do autorki książki) ustrój Anglii nie polega na tym że istnieje tam król, rząd , parlament, tylko na tym, że naród ten dzieli się na dwie partie”
    No moglibyśmy do tego fragmentu o sympatii do króla dopisać z dzisiejszego punktu widzenia szereg spraw, no choćby to że staje w obronie wizerunku państwa którego jest królem (vide wypowiedź z FBI)

  14. Braun jest za karą śmierci. A coryllus?

  15. Lewicka jak dziewczyna z Zw. Soc. Młodzieży Pol.. Wyklęty powstań ludu ziemi!

  16. „Nec Coryllus contra plures”

  17. Jednak wejście miała „na grubo” jak powiedziała, że TYLKO na kandydowanie jest za młoda – chciała w zakamuflowany sposób, nasza spryciula, dać do zrozumienia, że się już puka ! po widnemu nawet ! a Wróbelek cóż… od pewnego momentu już tylko główką w ziarenko.

  18. A pan Stanisław Michalkiewicz bardzo Coryllusa lubi.
    Korwina-Mikkego „współtworzył” nieżyjący fizyk-filozof Mirosław Dzielski /Rada Prymasowska/.

  19. No, jest jeszcze obok Pana Coryllusa Pan Toyah który też robotę robi.
    A my tu zamiast iść w ich ślady ledwie komentujemy sobie. Lenie z nas i ciućmoki.

  20. Ja jestem coraz bardziej znany z niewdzięczności.

  21. Uważam, że nie każdy zaraz musi pisać. Po pierwsze umiejętnie czytajmy, żeby czasem nie było tak jak twierdził Stanisław Lem: „wszyscy się rwą do pisania, a nie czytają, a jak czytają to nie rozumieją, a jak już zrozumieją to zapomną”.

  22. Nie wiem czy jest za karą śmierci. Wiem natomiast, że Braun potrafi nieźle „przykatować”. Umie gadać chyba przez 5 minut na jednym wdechu. Swoją drogą zawsze mnie zastanawiała biegła, w przypadku niektórych ludzi umiejętność wcinania się pomiędzy kropkę a wielką literę. Coryllus nie bardzo to potrafi. Nie jest nachalny.

  23. Nieprawda.

  24. I z tego…. EGO tez

  25. Dlaczego? Może uczymy się i malujemy kotki. Jeden szyje ubrania, drugi pisze bloga, jeszcze inny konstruuje i buduje jachty. Pan Maciejewski jest dobry w pisaniu (ni nie wiem, jak z realizacją strategii, tzn. taktyką), i to należy wspierać.

  26. „A jednak nie wzywałeś mnie, Jakubie…”

  27. Myślę, że więcej p. Brauna łączy niż dzieli z np. p. Michalkiewiczem. Stąd wspólne występy. Akurat Pan Michalkiewicz jest znany szerokiemu gronu osób, znacznie szerszemu niż Pan Braun. Tak więc na wspólnych występach „zyskuje” ten drugi. Co do zasadności wybory przez Grzegorza Brauna takiej taktyki – krok bardzo dobry, jeszcze lepszy aby występował wspólnie razem z Dudą, co oczywiście nie będzie miało miejsca z powodu opisanego przez Coryllusa. Po prostu musimy zrozumieć, że PiS jest partią pragnącą zawłaszczyć „patriotyzm” i nadać mu kształt jemu odpowiadający. W ten kształt nie wpisuje się ani Michalkiewicz, ani Korwin, ani Braun. Grzegorz Braun buduje swój elektorat zdobywając kolejne przyczółki, do czasu wytworzenia masy krytycznej. Czy ona wytworzy się, nie wiemy. Sterujący krajem zrobią wszystko by do tego nie dopuścić. Ale starać się trzeba.

  28. Albo wiedzieć,komu dać się posunąć.

  29. Chodziło mi o zdziwienie Coryllusa odnośnie zadawania się Brauna z JKM. Akurat ci dwaj panowie mają bardzo zbliżone poglądy – owszem są różnice ale to nie są kluczowe punkty.

  30. Selekcja i podział na lepszych i gorszych to jest kluczowy punkt. Korwin uważa, że trzeba oddzielać dzieci dotknięte dysfunkcjami od tych zdrowych, a co uważa Braun tego nie wiem.

  31. Wypraszam sobie.Ja dziś wstałem wczesnym rankiem,kole południa.

  32. przeczytasz dobra rzecz, napiszesz dobra rzecz

  33. O 2 złote się zakładam, że p. K.Lewicka pierwszy raz usłyszała sformułowanie „oktrojowana” , teraz pewnie siedzi w bibliotece i studiuje co też to określenie może oznaczać.
    No wszedł GB do redakcji i przeczołgał dwójkę (pożal się Boże dziennikarzy) jak chciał.
    Dlaczego?
    Bo dziennikarze nie są z konkursu, oni są naznaczeni wielkością po krewnych, oni się nie muszą starać, no i takie naznaczanie poniosło klęskę byliśmy świadkami tej masakry. usłyszeliśmy dysonans intelektualny. Mackiewicz to dziś co najwyżej byłby pracownikiem małej biblioteki bo ci co mianują nie dali by mu nigdy tych możliwości z jakich korzystał w II RP.

  34. Prosze wyrecz nas w zagladaniu do slownikow. Co znaczy „oktrojowana”?

  35. problem kazdego ‚dziennikarza’:
    musi medrkowac / zadawc (gluie) pytania na kazdy temat, nie majac zielonego pojecia czym to sie je / o co chodzi w danym momencie (czasie)

  36. Nie zgadzam się z autorem, że popularność takich ludzi jak Michalkiewicz, czy Korwin jest równa zeru absolutnemu. Gdyby tak było, to np. taki Korwin nie znalazł by się w PE i nie zebrał takiej ilości podpisów. Michalkiewicza felietony czyta bardzo dużo ludzi, a i słucha w RM wiele milionów słuchaczy. Więc to że się z nimi pokazuje i wymienia poglądy wcale nie odbiera mu poparcia. Myślę, że to poparcie rośnie i rosnąć będzie, a to głównie z powodów dla których nienawidzą go dziennikarze co trafnie Pan zauważył. Po raz pierwszy znalazł się w mediach ktoś kto jest widoczny, aż do bólu i ripostuje bardzo skutecznie każdy atak powodując tym całkowitą bezradność interlokutora. Poza tym mówi piękną, wręcz perfekcyjną polszczyzną, co też nie jest bez znaczenia.

  37. Braun sie z nimi nie cackal, tylko pojechal jak z dzikimi swiniami. Debata z Braunem jakiegokolwiek kandydata to jest mecz do jendej bramki. Zero szans na sukces. Do pewnego miejsca z takimi ludzmi jak Korwin czy Michalkiewicz jest po drodze. Mysle, ze taktycznie takie ruchy sa dopuszczalne. Przyjdzie moment, ze takie spotkania wspolne nie beda potrzebne.

  38. Bardzo cenne spostrzeżenie!

  39. Grzegorz Braun nie raz mówił o swojej wdzięczności do Korwina za jego publicystyke, to samo z Michalkiweiczem, wszystkich trzech panów bardzo dużą łączy, a niewiele dzieli.Łącza takie oczywistości jak brak sympatii do socjalizmu, zdroworosadkowe podejście do kwestii rosyjskich, krytyka amerykańskiej agentury w Polsce, chęć prowadzenia suwerenej polityki.Jak pana Braun mógłby zcedowac swoje poparcie na kandydata PiS? Socjalistycznego ugrupowania realizującego za darmo amerykańską politykę na każde zawołanie?Przecież ugrupowanie to odpowiedzialne jest za lilwidacje suwerenności Polski przez akcesje do UE. Uważam, że o ile pomiędzy panem Braunem, a PiS jest przepaść, to pomiedzy nim a Korwinem różnice w poglądach są subtelne,na pewno dzieli ich postrzeganie PRL, oraz opinia na temat różnych osobowości np.generała Jaruzelskiego, innych zasadniczych różnic nie widzę.

  40. Filmik „w lesie na ławeczce” Braun, Michalkiewicz, Mikke; jest prawdopodobnie stary.
    Chyba z września 2010 roku, natomiast wrzucony teraz.

  41. Pan Grzegorz Braun jeśli nie przejdzie do II tury, nie sceduje głosów na pana Andrzeja Dudę. Powie: Moi wyborcy są ludźmi inteligentnymi, którym nie trzeba mówić na kogo głosować.

  42. Opinia na temat Jaruzelskiego jest według ciebie drobiazgiem?

  43. Nie jestem prawnikiem, z określeniem oktrojoway spotkałam się przy studiowaniu historii spółdzielczości na ziemiach polskich. Carstwo bało się tych spółdzielczych nowinek, pozwalało zakładać tylko spółdzielnie spożywców i narzuciło ( nie pamiętam) czy zarys statutu , czy jednolitej treści dokument statutowy obowiązujący wszystkich, którzy zakładali spółdzielnie. Stąd wiem że oktrojowany tzn – narzucony,

  44. Odpowiem tak, załóżmy że mamy premiera który uważa Jaruzelskiego za zbrodniarza-czlowieka nad którym nie warto się zastanowić, a sam osobiście wierzy w socjalizm tylko taki bez ‚wypaczen’ a na propozycje przywrócenia ustawy Wilczka wybucha smiechem że to cyrk i ogólnie nie możliwe…cóż Polsce z takiego premiera?Tak obecnie dla trupa Polski ocena Jaruzelskiego taka czy inna to drobnostka.Dlatego, realnie może sie coś zmienić gdyby po prezydenturę sięgnął Braun Kowalski czy Korwin, a nie ta sama kilka od czasów Magdalenki nekajaca ten kraj.Jaka różnica czy Polska będą rządzić ruskie pruskie czy amerykańsko żydowskie cwaniaki?Żadna. A i tak Braun to najlepszy kandydant.

  45. Grzegorz Braun i Stanisław Michalkiewicz w Radio Wnet.
    Ten link już był prezentowany (chyba wrzucił go boson), ale warto przypominać.
    Ni mniej ni więcej – siadło, jak rzadko może siąść. Miał dobry dzień.

    https://www.youtube.com/watch?v=to3AHtp1y1Q

  46. Dziekuje. Czlowiek uczy sie cale zycie.

  47. Oktrojowany inaczej nadany.
    A to najbardziej znany akt prawny nadany w tej formie.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karta_Konstytucyjna_Ludwika_XVIII

  48. Konstytucja oktrojowana – to dana przez np króla a nie „utargowana” demokratycznie przez sejm. Często konieczna forma nadania, gdy z demokratycznych targów wynika np to co mamy jako ustawę aborcyjną.

  49. Coryllusie chciałbym dorzucić małe info: tak jak napisał (ła) sovereign2000 filmik jest z 2010 roku a Marian Kowalski żeczywiście miał obraz Piłsudskiego za plecami – ale była (jest) to pamiątka, którą dostał od dziadka, uczestnika wojny 1920 roku i tak ją traktuje.

    A teraz pytania: gdzie znajduje się twoje (39) stanowisko na białostockich targach – niestety na ichniej mapce są one nieponumerowane. Czy będziesz tam od otwarcia? Pytam, bo zamierzam zgłosić się po Baśń – a będzie to chwilowa ucieczka z roboty.

    Pozdrawiam!

  50. O bardzo małych kandydatach na dzieci mówił, że jest przeciwo oddzielaniu. Przeciwko in vitro.

  51. A tu prezent dla Brauna:

    „Metro: Odsłonięto panoramę Warszawy i Stambułu na stacji Politechnika”

    http://mobile.rynek-kolejowy.pl/57169/metro_odslonieto_panorame_warszawy_i_stambulu_na_politechnice.htm

  52. Może czegoś nie przyuważyłem, ale widzi mi się Braun w dwóch odsłonach; I przed ostatnim więzieniem i II po nim. Właśnie po nim wpłynął, jak jaki krążownik, na wody kampanii prezydenckiej i strzela z tego co ma na pokładzie. Huku to daje sporo, ale krzywdy nikomu nie czyni.
    Jest pluralizm? Jest.
    Jest nadzieja? Nie ma!

    Chłop ma jeszcze jedną umiejętność! Jest rewelacyjny w audiobooku. Gospodarz coś wie na ten temat.

  53. Zjechał pan Łysiaka, podszczypuje pan nieelegancko Michalkiewicza. To już woda sodowa? Po sukcesie baśni?, notabene czekam na nowy tom, bo ostatni w porównaniu z pierwszymi to lot w dół. Szybko. Teraz idzie pan z tymi baśniami drogą Bregovica? Już chciałem zamówić twardą okładkę ale * Felietony pana Michalkiewicz, jak jeden, czytam z przyjemnością, o pańskich chciałbym powiedzieć to samo. Spotkań autorskich pana Michalkiewicza słucham z przyjemnością i satysfakcją, o pańskich chciałbym powiedzieć to samo. De gustibus? Tak, tylko przy zamawianiu kolejnej książki pańskiej spadek sympatii do autora, który obsrywa ludzi zasłużonych dla piśmiennictwa polskiego i Polski tu i teraz, kiedy każdy głos rozsądku i uczciwości jest nie do przecenienia, przełoży się na decyzję, a to ma dla pana w literaturze znaczenie fundamentalne, prawda? *Jakoś mi wietrzeje sympatia do pana i pana pisania i nie podoba mi się to. Niezależne od uwag wciąż trzymam kciuki za pański sukces i wybory z kim po drodze, a z kim nie.

  54. Każdy ocenia podług siebie. Przyjmuję, że jest to projekt autorski i Gospodarz robi to na swój rachunek, Nie potrzeba mu kolejarza Zdrojewskiego, czy niby historyka,szefa MSZ Schetyny, czy jakiegoś kuratora wystawy czy konkursu. Jeśli popłynie to bedzie wiedział komu lub czemu to zawdzięcza, A Jego sukces leży w ręku czytelników. Jak to miło mieć świadomość, że w tych parszywych czasach jest coś i ktoś, i o tym, czy ma rację bytu decydujemy po części my.
    Można różnie odnosić się do Gospodarza, ale na uznanie załużył z racji systematycznej pracy, która przynosi efekty. Zadaję sobie pytanie czy zaniechanie projektu baśni tto nie takie zmobilizowanie czytelników do większego zaangażowania własnych środków finansowych.

  55. Roza, rozmaryn i Weltawa (albo: most-„bridz”).

  56. myślę, że przeceniasz tą panią – poleciała do starbusia, zresztą po co jej to ? przecież Braun już był

  57. tego dotyczył mój pierwszy wpis – fakt nie napisałem tego wprost – jednak również uważam, iż w czasie kiedy niemalże codziennie mając kontakt z jakimikolwiek mediami jesteśmy zmuszeni do oglądania tej masy tych samych opasionych i zadowolonych z siebie pysków, tej bandy idiotów typu Lewicka, tej agentury i co tu dużo mówić tej masy małych tchórzliwych kurew, zwracanie uwagi na „jowialność prowincjonalną” czy inne równie ważkie kwestie jest niewłaściwym kierunkiem.

  58. Brawo minus .Panie Coryllusie ,Braun myśli dobrze.Przecież Pan doskonale wie że te 50% ludzi którzy nie chodzą na wybory ma poglądy ,,trzech tenorów” więc po co ta gatka i dla kogo ,nie ma tu jak sądzę ludzi o poglądach Urbana i Michnika.Mówię to wszem i wobec -o wyniku wyborów zadecyduje te 50% ludzi ,Grzegorz Braun wybrał jeden ze sposobów który ma oderwać ich przyspawane od 35 lat do śmierdzących tapczanów dupy.Jeszcze nie nadeszła ta pora i to mu się nie uda ale trzeba szukać dalej. Ja mam 64 lata i nie doczekam tej chwili ale mój 11-letni wnuczek może tak.

  59. Minusie – miej sobie swoje zdanie jakie chcesz, ale formułuj swoje opinie w sposób dopuszczalny, grzeczny bądź. No nie psuj mi domowej pedagogiki, moja cała rodzina czyta Coryllusa i nie chcę, żeby młodsi uznali za prawidłowe, używanie w dyskursie publicznym, wyrazów powszechnie uznanych za obelżywe. Pan Michalkiewicz wie lepiej ode mnie którzy to byli ci, co zapoczątkowali ten sposób korespondowania, tzn posługiwali się w swoich listach różnymi inwektywami i epitetami. Najłagodniejsza ich inwektywa porównywała poglądy przeciwnika do „kwilenia niemowlęcia”.
    Minusie – nie idź ta drogą.

  60. Pani aniuzUW,proszę nie zaczepiać Pana minusa i nie powtarzać wytartych bonmotów a’la Kwach bo ten poda Panią do,,sondu” za plagiat.Ten slogan ,,Ludwiku Dornie i ty Sabo nie idżcie tą drogą” jest zastrzeżone prawami autorskimi.

  61. Minusie – miej sobie swoje zdanie jakie chcesz, ale formułuj swoje opinie w sposób dopuszczalny, grzeczny bądź. No nie psuj mi domowej pedagogiki, moja cała rodzina czyta Coryllusa i nie chcę, żeby młodsi uznali za prawidłowe, używanie w dyskursie publicznym, wyrazów powszechnie uznanych za obelżywe. Pan Michalkiewicz wie lepiej ode mnie którzy to byli ci, co zapoczątkowali ten sposób korespondowania, tzn posługiwali się w swoich listach różnymi inwektywami i epitetami. Najłagodniejsza ich inwektywa porównywała poglądy przeciwnika do „kwilenia niemowlęcia”.
    Minusie – nie idź ta drogą.
    A co do p. Michalkiewicza, to też go rodzinnie czytamy i słuchamy.

  62. sorry, ale tak się zdenerwowałam tym przed chwilą popełnionym przeze mnie” plagiatem”, że swoje zdanie skierowane minusa wysłałam po raz drugi

  63. Bardzo przepraszam za d…ę z 8:47 . Nie miałem zielonego że ten blog mogą czytać dzieci ,jeszcze raz przepraszam już nie będę.

  64. .
    .
    „Gdyby wybory mogły coś zmienić, dawno by ich zakazano.”

    .

  65. Podpisuje sie pod Panami tadman i TRU i rowniez pozdrawiam z szacunkiem.

  66. Minus napisal to co mysli i bez przesady nie ma w tym nic niegrzecznego.Nie tylko on tak mysli.

  67. Tak odnośnie używania słów uznanych za obelżywe – każde ich użycie jest porażką używającego – ani dumy ani wielkości mu nie przybywa. Jednak pozwolę sobie na taka uwagę – człowiek, który zachował jakieś choćby śladowe formy przeznaczeń dla których został stworzony – ciekawość świata, potrzebę rozwoju, samodoskonalenia stara się w tym kierunku działać – a jak działa to poznaje i zaczyna widzieć, między innymi dzięki misyjnej niemalże działalności Gospodarza, jak jest oszukiwany, okłamywany, poniżany…jakie koicydencje czasowe maja miejsce, ile lat trwają te oszustwa… to, że robią to obcy to zrozumiałe – taki jest świat – ale to, że robią to z taką „swadą” rodacy… to, że część naszych rodaków to tak potężnie tępa masa, która potrafi 80 000 razy oddać głos na ministra Klicha po Smoleńsku…( chyba, że to ustawka symboliczna i taki właśnie komunikat jest celowy ? ).

    Może z tego to wynika, z bezsilności…

    Może także z tego, że jako wspólnota tak doświadczona, tyle razy spotykająca się na grobach… nie potrafimy stworzyć mechanizmów dzięki którym ci nasi rodacy zdrajcy winni kończyć swój żywot w sposób nagły ? A nie żegnać ten łez padół z honorami i na litość boską w cieniu Krzyża ?!

    Może to tak boli.

    I na koniec cytat z Pani Jolanty Gancarz ( Paradisus Judaeorum, Szkoła Nawigatorów nr 4 ) „Ze smutkiem konstatuje jednak Hube, że perfidny proceder fałszerstwa nie byłby możliwy, gdyby interes Żydów nie łączył się z interesem krótkowzrocznych władców i dostojników państwowych…”

  68. Proszę wyjaśnić w jaki sposób Orban doszedł do władzy i czy prawdą jest, ze on niczego nie zmienił ?

  69. Dane w cudzysłów. Ale nic nie stoi na przeszkodzie dalej rozwazać kandydatury – jeśli jeszcze ktoś do dziś, dwa tygodnie przed wyborami nie wie co zrobić. Ja wiem:).

    ps. To popularny cytat i dyskutanci go nie rozpoznali?

  70. Braun jest za prywatną edukacją niezależną od państwa.

  71. Przepraszam Panią, do głowy mi nie przyszło, że mogę przekroczyć tym słowem jakąś normę, choć zwraca uwagę, żeby nie powiedzieć- onieśmiela, wyrafinowanie w doborze wyrazów piszących tutaj. Mnie w ogóle jakoś mało wesoło się zrobiło, bo nie tylko u pana Coryllusa obserwuję zjawisko niedobre: ludzie, wydawałoby się idący w tym samym kierunku, nie mogą na siebie patrzeć, werbalizują to niby lotnie literacko mniej lub więcej, może i po kostkach pod stołem się kopią, ale czy czas na takie małostki, siniaczki? Bardzo cenię niezależność pana Coryllusa i kibicuję, więcej- kupuję. Tylko nie umiem ułożyć w sobie, że te małostki, siniaczki to nic to. Przeszkadza mi to, uwiera. Jakieś podśmiewywania z czytelników pana Łysiaka, mruganie okiem do wtajemniczonych, ja tego nie rozumiem, lubię książki, publicystykę Waldemara Łysiaka, to proszę mi wytłumaczyć, gdzie mój grzech? Bo leżą mi również baśnie, i to bardzo. To co ze mną nie tak?

  72. Do TRU, ciężko zrozumieć ten komentarz z 10:10.Wygląda mi to na posługiwanie się translatorem bardzo niedoskonałym. Poza tym wszystko dobrze ,może poza słowem koicydencje?.

  73. Jak ktoś ma trochę czasu i ochotę udzielić bezinteresownej pomocy w promocji Baśni, to proponuję dodać książki Coryllusa na serwisie https://www.goodreads.com/

    Sam wprowadziłem tam jedną pozycję: https://www.goodreads.com/book/show/25403019-ba-jak-nied-wied

    Jeśli macie konto na facebooku / na powyższym serwisie książkowym, to dodanie książek a następnie wystawienie im pozytywnej oceny/napisanie recenzji bez wątpienia przysłuży się (oczywiście w niewielkim, ale zawsze jakimś!) popularyzacji serii. Sam za sugestią tego serwisu przeczytałem trochę książek, po które w innym wypadku pewnie bym nie sięgnął.

  74. mam świadomość niedoskonałości – jednak staram się – na miarę swoich możliwości

  75. Po przeczytaniu kolejny raz dotarło .Zapraszamy do komentowania wyżej .Niech Pan wrzuci coś ciekawego na temat Brauna.

  76. od jakiegoś czasu też mam to wrażenie. Doceniam wiedzę i systematyczność. Nie znoszę wpadania w megalomanię

  77. podpisuję się pod Twoją opinią. Też lubię czytać Łysiaka i też mam Baśnie.. To hejtowanie nie budzi mojej sypmatii

  78. „Dopóki nie połączy ich świadomość nigdy się nie zbuntują; dopóki się nie zbuntują nie staną się świadomi” słowa socjalisty który przestał wierzyć w socjalizm.
    Chciałbym dodać coś nowego dopóki karty kredytowe działają, a żywność jest marnowana, głównym poszukiwanym towarem jest spokój, cisza, bezwład – to się wpaja ludziom od dłuższego czasu.
    Nie mam złudzeń, że to się zmieni, w kolejnych wyborach wygra ponownie P. Komorowski który sprytnie zajął krzesło z napisem stabilność, spokój, rozwój, nowoczesność wskazując palcem to oni szykują zamach na twój spokój. W majową niedzielę lemingi pójdą i zagłosują tak chcemy go bo daje nam spokój. Jeszcze jedno zapewne nic nie cieszy bardziej P. Komorowskiego niż skłócona tzw: prawica. Wobec tego proponuję, wiem że to mrzonki ale mimo to odłożenie sporów na później.
    W wyborach poprę Pana Brauna z naiwną wiarą, że to musi się udać. Wiem, że zaprzeczam sam sobie, ale jak to mówią rozum mówi swoje, a serce swoje.

  79. 10/10. ,,Szacun” za charakter.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.