Lis 302017
 

Od dziś do niedzieli siedzę na targach pod Zamkiem Królewskim. Notki więc nie będzie, ale za to macie fragment wydanej właśnie książki Hipolita Milewskiego. Ja zaś powiem jeszcze tylko co z naszych pozycji się kończy. Wyprzedajemy absolutnie ostatnie egzemplarze II tomu Woyniłłowicza, ostatnie kwartalniki numer specjalny-żydowski, ostatnie „Dzieci peerelu”. Okazało się też, że mam jeszcze […]

Lis 292017
 

Społeczeństwo otwarte, to takie społeczeństwo, które jest przygotowywane do ponoszenia kosztów najazdu. Otwiera się je właśnie po to, by ci, co najazd zaplanowali nie musieli tych kosztów ponosić. Czytam sobie powolutku wspomnienia arcybiskupa Szczęsnego Felińskiego, wspomnienia szczegółowe, trudne, zaskakujące i kłopotliwe w lekturze. Myśli, które przychodzą mi do głowy są dość szczgólne i postaram się […]

Lis 282017
 

I o sposobach pisania życiorysów – tak powinna brzmieć druga część tytułu, ale wtedy byłoby trochę za długo, pozostaniemy więc przy tym co jest. Tak się złożyło szczęśliwie, że wczoraj opisywałem tu człowieka, który zajmuje się ekspertyzami numizmatów, a także – mniemam, bo pewien nie jestem – handluje nimi. Nieco wcześniej zaś trafiłem na życiorys […]

Lis 272017
 

Moja praca była, jak wiecie, wielokrotnie krytykowana. Ja się do tego zdążyłem przyzwyczaić i w zasadzie nie wnoszę zażaleń. Każdy ma jakiś krzyż, który musi dźwigać, a są tacy co mają dwa, albo i więcej. Ja się cieszę z tego co mi jest dane. Mam taki zwyczaj, że nie opowiadam się ze swoich planów, ani […]

Lis 262017
 

Nie wiem co mnie wczoraj naszło, ale chyba za dużo poważnych tekstów czytałem, tak więc wieczorem zajrzałem do biografii człowieka nazwiskiem Dean Reed. Ja go dobrze pamiętałem z dzieciństwa, albowiem kilka razy oglądałem filmy z jego udziałem, słuchałem i patrzyłem jak śpiewa, bo facet był jeszcze muzykiem, oraz znałem jego historię. Dean Reed to Czerwony […]

Lis 252017
 

…a także o władzy nad przeszłością. Tak powinna brzmieć druga część tego tytułu, ale jak wiemy tytuły nie mogą być zbyt rozwlekłe. Kolega przysłał mi kiedyś zajawkę szwedzkiego filmu „Templariusz”, który zaczyna się od sceny pościgu. Grupa mężczyzn w orientalnych strojach pędzi konno po plaży, a grupa innych mężczyzn ich ściga. Nagle pomiędzy obydwoma grupami […]

Lis 242017
 

Miałem tę kwestię poruszyć już jakiś czas temu, ale jestem obłożony obowiązkami, z którym radzę sobie coraz słabiej. Lepiej chyba już nie będzie. Wczoraj zadzwonił Jacek i powiedział, że ludzi sukcesu poznaje się po tym, że przestają panować nad swoim czasem. No więc ja właśnie przestałem, ale sukcesu jakoś nie widzę. Przeciwnie, ciągle jest pod […]

Lis 232017
 

Jak wiecie mam taką metodę, że szukam podobieństw, nawet powierzchownych. Niektóre z nich znamionują bowiem podobieństwo głębsze, systemowe. W filmie Grzegorza Brauna o Lutrze przedstawiony jest mechanizm propagandowy, żywy i ważny także w kolejnych epokach. Oto Lukas Cranach, mistrz nad mistrze, zajął się na czyjeś polecenie produkcją drzeworytów odbijanych potem w tysiącach egzemplarzy, a przedstawiających […]

Lis 222017
 

Wczoraj wreszcie dotarł do mnie film Grzegorza Brauna o Lutrze. Obejrzałem go i mam w związku z tym trochę przemyśleń, które tu zaraz zaprezentuję. Zacznę od tego, że jest to film znakomity. Ma wszystkie znamiona profesjonalnej, a nawet artystycznej roboty. Montaż jest perfekcyjny, animacje świetne, muzyka znakomita. W ogóle cały dźwięk jest świetnie zrobiony. Od […]

Lis 212017
 

Wszyscy widzieli zamieszczone tutaj reprodukcje dzieł Felicjana Ropsa. Wszyscy też zrozumieli istotny sens anegdotki, którą o Ropsie opowiedział nam Vollard. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że Rops mógł wykonywać swoje obsceniczne grafiki całkowicie bezkarnie. Vollard nie wspomina ani razu o tym, by ktokolwiek protestował przeciwko treści jego prac, a już o tym by zrobił […]

Lis 202017
 

Miałem dziś znowu pisać o Vollardzie, ale umarł Manson. Uważam, że jest to tak istotne wydarzenie, że trzeba mu poświęcić notkę. Jeśli ktoś nie rozumie dlaczego, wyjaśniam – skończyła się właśnie epoka dzieci kwiatów. Do piekła poszedł ostatni jej bard, człowiek emblemat i człowiek symbol – Charlie, Charlie…. Gadaliśmy tu ostatnio o skandalistach, a dziś […]

Lis 182017
 

Co jakiś czas pojawia się w przestrzeni tego bloga postulat, by ktoś, na przykład ja, albo inny autor napisał prześmiewczą historię literatury polskiej. Ja się na tym poważnie zastanawiałem, licząc już to na zyski, już to na zainteresowanie innych mediów społecznościowych. I tak się zastanawiałem, zastanawiałem, aż zaszedłem pewnego dnia do Empiku i tam znalazłem […]

Lis 172017
 

Jeszcze raz powtórzę – wspomnienia Vollarda powinien przeczytać każdy. Ja wiem, że nie każdy to zrobi, bo większość osób oczekuje treści podanych wprost i jeszcze opatrzonych komentarzem wyjaśniającym, ale nie po to się tu zbieramy, żeby takie akurat treści komentować. Świadom sytuacji w jakiej się znalazł oraz wszystkich mechanizmów sterujących rynkiem sztuki, opowiada nam pan […]

Lis 162017
 

Dostałem wczoraj tom wspomnień Vollarda. Otworzyłem w kilku miejscach na chybił trafił i serdecznie się uśmiałem. Najbardziej ubawiły mnie historie związane z malarzem skandalistą Felicienem Ropsem oraz anegdoty pochodzące wprost z lokalu mieszącego się na Montmartrze, który nosił nazwę „Nowe Ateny”. Obok był lokal o nazwie „Tamburyn”, też ciekawy, ale mniej ważny. Tam właśnie, w […]

Lis 152017
 

Łgarstwo póki co może być zdemaskowane, ale jedynie w tych okolicznościach kiedy jego ofiary są potrzebne jakiejś organizacji. Na przykład państwu lub partii politycznej. Nie liczcie jednak, że jakiekolwiek łgarstwo zostanie zdemaskowane w Polsce, gdzie rządy i zatrudniani przez nie propagandyści zainteresowani są tym jedynie, by tak zwany dyskurs publiczny nigdy nie przekroczył poziomu zidiocenia […]

Lis 142017
 

Zanim przejdę do meritum, chciałbym przeprosić wszystkich Romów za to, że posługuję się starymi i nieprawdziwymi kalkami pojęciowymi na ich temat. Ponieważ jednak one istnieją i w dość precyzyjny sposób opisują rzeczywistość, w której Romowie udziału nie biorą, korzystam z nich najbezczelniej w świecie. Bardzo przepraszam. Mamy więc tego słynącego z uczciwości cygańskiego szatniarza, mamy […]

Lis 132017
 

Do tematów malarskich jeszcze wrócimy, ale na razie przerwa. I tak uważam, było nieźle. Zainspirowany jednym filmem huknąłem sześć tekstów z van Goghiem w środku. Dziś chciałem przypomnieć scenę z filmu, o której już była mowa, tę z Janem Pietrzakiem, który w czasie obchodów 500 lecia Grunwaldu rzuca krakowskim uczniom piłkę nożną i mówi – […]

Lis 122017
 

Pewnie zastanawiacie się w jaki sposób połączę historie malarza Vincenta van Gogh z Czechami. Uczynię to z wdziękiem prestidigitatora, co mam nadzieję jest już oczywiste. I dodam jeszcze, że nie będę do tego mieszał Jana Amosa Komeńskiego pochowanego w Holandii. Sprawy oto miały się tak. W roku 1986 wyjechaliśmy nieliczną grupką do byłej już Czechosłowacji, […]

Lis 112017
 

W zasadzie każda globalna koniunktura to przekręt. Stąd ludzie traktujący biznes serio nie szukają szczęścia na tak zwanych rynkach, ale poszukują zleceń od organizacji poważnych dysponujących poważnymi budżetami. Na przykład od państw. Niedawno dowiedziałem się, że pewna firma z Wyszkowa, do tego prywatna będzie dostarczać paliwo dla administracji państwowej i dla rządu, ponieważ Orlen, największy […]

Lis 102017
 

Konwencja, którą przyjąłem tu wczoraj, bardzo mi się spodobała. Myślę, że Wam także. Daje nam ona wielką przewagę nad tak zwanym przeciętnym czytelnikiem, a nawet nad czytelnikiem mocno aspirującym. Nikt z nich bowiem nie rozumie ani w ząb, o czym my tu gadamy. W filmie „Twój Vincent” silnie zarysowana jest relacja malarza z płcią przeciwną. […]

Lis 092017
 

W niesłusznie zapomnianym filmie pod tytułem „Czarna suknia”, opowiadającym o misjach jezuickich w Kanadzie, jest taka scena: główni bohaterowie, Indianie z plemienia Algonkin i kilku Francuzów, wysiadają z łodzi na kamienistym brzegu jeziora Huron. Jest późna jesień, lasy na wzgórzach wokół jeziora wprost się złocą, uroda krajobrazu zniewala, oni jednak o tym nie myślą. Stanęli […]

Lis 082017
 

Szczury chętnie wchodzą do domostw o obniżonym standardzie. Takich jak na przykład mój dom, który nie dość, że jest stary, to jeszcze drewniany i łatwo dostępny dla gryzoni. Początkowo wydawało mi się, że mogę sobie z takim szczurem poradzić sam, ale szybko się przekonałem, że jednak nie, ani moja inteligencja, ani spryt, ani przebiegłość i […]