Lis 142017
 

Zanim przejdę do meritum, chciałbym przeprosić wszystkich Romów za to, że posługuję się starymi i nieprawdziwymi kalkami pojęciowymi na ich temat. Ponieważ jednak one istnieją i w dość precyzyjny sposób opisują rzeczywistość, w której Romowie udziału nie biorą, korzystam z nich najbezczelniej w świecie. Bardzo przepraszam. Mamy więc tego słynącego z uczciwości cygańskiego szatniarza, mamy też kierowcę cygańskiej ambasady, z którego wielu szydzi. Jeśli nie wiecie kogo określa się takim mianem, to ja Wam nie powiem, musicie zgadnąć. Pora bowiem wyjaśnić z kogo ja dziś zamierzam zrobić cygańskiego szatniarza. Nigdy byście na to nie wpadli – z Normana Davisa. My tutaj parę razy omawialiśmy postawę najbardziej wobec Polski zasłużonego, brytyjskiego profesora, ale musimy to uczynić ponownie. Oto bowiem Norman Davies powiedział, że Polacy łykają truciznę Kościoła, a chodziło mu o to, że niektórzy księża nie lubią liberałów. Nie wiem niestety kogo profesor ma na myśli mówiąc – liberałowie, ale żyję nadzieją, że nie Wolińską. Wizja, którą rozsnuwa przed nami profesor Norman, jest tyleż dziwaczna co kłamliwa, on zaś sam robi się coraz bardziej bezczelny i coraz bardziej rozmija się z faktami. Zupełnie jak ten przysłowiowy, bo przecież nie prawdziwy, cygański szatniarz. Pisze nam pan Davies, że nadzieją Kościoła po upadku komunizmu była teokracja. Nic nie zmyślam, Kościół w Polsce, którego bohaterem był męczennik nazwiskiem Popiełuszko, miał według Davisa organizować wraz z opozycją demokratyczną teokrację. Tak to zrozumiałem, bo chyba nie chodziło Daviesowi o teokrację do spółki z Kwaśniewskim i Cimoszewiczem, prawda? A zresztą, kto go tam wie. Według profesora Normana, hierarchowie chcieli wespół z ministrami pić herbatkę i rządzić państwem. Nie wiem czy pan profesor zdaje sobie sprawę, ale epoka picia herbatek z ministrami w Polsce już była i nie skończyło się to wspólnym zarządzaniem państwem, a mam tu na myśli II RP. Choć pewnie niektórzy twierdzić będą, że Kościół jak najbardziej wówczas uczestniczył w rządzeniu. Są jednak w Polsce i tacy, którzy twierdzą, że Kościół rządził krajem wespół z komuną. To jest nie do zwalczenia, a profesor Norman, jak się zdaje, jest „utrwalaczem” tej narracji i ma wewnętrzny i zewnętrzny przymus powtarzania tych opowieści.

Jeśli przyjmiemy jego optykę, łatwo nam przyjdzie zlokalizować liberałów. Mamy bowiem oto Kościół, hierarchów pogryzających ciasteczka w towarzystwie ministrów,oOznacza to,że ani pierwsi, ani drudzy liberałami nie są. Kim więc są ci liberałowie i gdzie się kryją? Muszą być przeciwnikami teokracji, to pewne. A skoro nie ma ich w Kościele i ministerstwach dobrej zmiany, to znaczy, że są poza tymi strukturami. Pewnie na ulicach, błąkają się w te i z powrotem usiłując zaprotestować przeciwko nadchodzącej nieuchronnie teokracji. Davies bowiem uczy nas iż ta pierwsze próba stworzenia teokracji nie powiodła się i teraz kolej na drugą. Nie udało się z komunistami, nie udało się z opozycją po 89 roku, trzeba próbować trzeci raz z rządem dobrej zmiany. Musi się udać, bo Kaczyński i jego ludzie mają mentalność partyjnych kacyków z lat siedemdziesiątych i marzą tylko o tym, by zbudować tutaj drugi PRL.

Wróćmy teraz na chwilę do cygańskiego szatniarza. Kim on jest? To jest facet, który mówi – nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi. Ktoś powie, że naciągam, bo ten co to powiedział, nie był wcale cygańskim szatniarzem, tylko takim zwyczajnym, polskim. Nie jest istotne pochodzenie, powtarzam, ale stereotypowa mentalność. Taką jaką reprezentuje profesor Davies, człowiek przybyły z kraju gdzie monarcha jest głową miejscowego Kościoła, ten zaś nie uważa się za organizację lokalną, narodową, ale za jedyny prawdziwy Chrystusowy Kościół na ziemi. Ja rozumiem, że to są sprawy poza postrzeganiem profesora, bo on siebie samego zalicza do liberałów i obywateli świata, ale wiem też, że gdyby zagrała trąbka, pierwszy podążyłby bronić swojej teokracji, na której czele stroi królowa.

Nie podoba się także Daviesowi triumfalizm święta niepodległości. Może niech więc zaproponuje, by w Wielkiej Brytanii przystopowano nieco z obchodami urodzin królowej, bo to się już doprawdy robi nie do zniesienia, ta pompa, ten blichtr, ta – nie bójmy się słów – taniocha. Ileż można się tym napawać. Nie podobają się Normanowi także rodzące się nacjonalizmy na zachodzie Europy. Temu akurat dziwić się nie możemy, profesor bowiem reprezentuje liberalną teokrację, która trzyma się w twardych ramach, w której każdy poddany, obojętnie jakiego wyznania i koloru skóry znajdzie swoje miejsce i będzie mógł się czuć szczęśliwy. Pod warunkiem rzecz jasna, że nie będzie obrażał królowej i wypowiadał niepochlebnych opinii na temat liberałów. A na kogo może gadać? Na Kościół i nacjonalistów to jasne. Oni bowiem stanowią najgorsze zagrożenie dla idei reprezentowanych przez monarchię. Nacjonaliści aspirują do wybraństwa, osadzają je lokalnie, a ten cały Kościół wręcz chce uchodzić za organizację uniwersalną. Ile to się trzeba namęczyć, by wytłumaczyć ludziom, że to błąd, że nie mają racji, ani jedni ani drudzy. Najgorsze jest jednak to, że nie ma już za bardzo czym tych biedaków straszyć. Bo i kogóż obchodzą jacyś tam partyjni sekretarze z lat siedemdziesiątych, albo jakaś teokracja zarządzana przez brzuchatych hierarchów. Cóż oni mogą zrobić i komu? Hitler też już na nikim nie robi wrażenia. Potrzebne są nowe jakieś straszaki, ale tych póki co nie widać. No, to znaczy, źle mówię, widać, ale akurat nie po tej stronie, którą krytykuje Norman Davies, widać te monstra, jak stoją w tej samej linii co liberałowie, których reprezentuje Davies. To wyraźnie widać także w wypowiedzi samego Daviesa, bo w końcu dochodzi on do rzeczy najważniejszej, demaskuje swój komunikat, mówi, że już zbyt długo panuje pokój na kontynencie europejskim i to jest dla Europejczyków wielki dyskomfort, to jest – uwaga – ból pokoju. Był już taki co mówił o tym, że wojna jest jedyną higieną świata, teraz mamy kolejnego, który wymyślił pojęcie „ból pokoju”. Ja to odbieram wprost jak komunikat cygańskiego szatniarza – nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Nie fikajcie kochani, bo potrafimy wywinąć taki numer, że się nie pozbieracie i zamiast bólu pokoju zafundujemy wam higienę wojny, która was oczyści. Tako rzecze Norman Davies. Ja zaś jestem ciekaw co Brytyjczycy by zrobili, gdyby to im ktoś postawił nad głowami takiego pastuszka jak Norman, a on co tydzień, w prime time, wygłaszałby podobne groźby. Łudzę się jeszcze, że Norman, jak wielu starych ludzi, ma po prostu nadzieję, że świat umrze wraz z nim i nic się już tu fajnego, bez jego udziału nie stanie. Powiem Wam jednak, że słaba to nadzieja.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

[email protected]

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

Zapraszam też do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze, do Tarabuka, do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu GUFUŚ w Bielsku Białej i do sklepu HYDRO GAZ w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim.

  72 komentarze do “Uczciwy jak cygański szatniarz”

  1. Tytuł mnie zabił 🙂

  2. Ból pokoju, higiena wojny – oczywiście jak najdalej od wysp, ale pod kontrolą jednakże.

    W przywołanym wczoraj przeze mnie programie Anity Gargas o Luton, jeden z mieszkańców Luton , na pytanie gdzie tu są terroryści, odpowiada to całe miasto jest pełne terrorystów. Luton liczy 200 tys ludzi to pewnie do jakiejś , jednak dominującej ludności, ta opinia się odnosi . No więc wujek Norman ma do przemyślenia to, co się dzieje „pod jego nosem”. Do śmierci mu tego tematu – muslimów na wyspach – wystarczy.

  3. …. nie dokończyłam …. ale widać mądrość etapu, podsuwa Normanowi temat zastępczy, jest nim Polska z jej (wybranymi/wskazanymi – przez kogoś) problemami.

    Policja brytyjska która boi się posądzenia o rasizm, bezkarni pozostają  muzułmanie  -czyli mamy problem na Wyspach, ale ja Norman Davies, będę pisał o Polsce i co Wy,  Polacy mi zrobicie . Uczciwy wobec nas jak „cygański szataniarz” .

  4. Coś się brytolom posypało skoro takie nerwowe są. Ciekawe co?

    Każdy angol rozumie że kiedy muzułmanie staną się już na wyspach większością to trzeba będzie demokrację wywalić na śmietnik żeby ocalić monarchię. Inaczej w referendum demokratycznie przejdzie szariat i po ptokach i po światowej życiodajnej lichwie. Stawiam że brytole do tej pory uważali za oczywiste, że w razie „W” skonsolidują się wokół ich kościoła państwowego, a tu tymczasem katolicyzm urósł większy i dalej rośnie dzięki polskiej energii.

  5. Są na wyspach i są w commonwealthie, pracują, bogacą się, tworzą sprawne mafie i gangi bo taka jest ich funkcja w imperium. Są ochotniczą rezerwą, skłonną do walki za darmo (wystarczy szepnąć kilka słów). Pani nie rozumie, że dla N. Daviesa i jemu podobnych to my, katolicy z serca europy, jesteśmy silną stanowiącą zagrożenie obcą kulturą, bandą terrorystów i kim tam jeszcze. Niech sobie lepiej pani Gargas, ślepa  i głucha na grzechy zachodu, pojedzie w haloween na ruiny opactwa benedyktynów, regularnie profanowanego przez  iluminację ,,sięgającą do mrocznej historii” – dla brytyjczyków oznacza to tyle, że opactwo jest prezentowane są jako siedziba demonów. Gargas zaleca się Coryllusa ze 4 razy dziennie na początek i koniecznie wycieczkę po ruinach katedry.

    A tak wygląda doskonała propagandowo profanacja, lub, jak kto woli,zwykłe kłamstwo:

  6. Kiedy był na dorobku to łasił się i miał nas za głupków, ale kiedy uczestnictwo w radzie programowej przy Muzeum II WŚ w Gdańsku nie zapobiegło zmianom, a mianowicie połączeniu tego muzeum z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 to się wściekł i rzucił, że:

    Kaczyński zachowuje się jak bolszewik i paranoiczny awanturnik. PiS jest najbardziej mściwym gangiem w Europie…

     

    […] a chodziło mu o to, że niektórzy księża nie lubią liberałów. Nie wiem niestety kogo profesor ma na myśli mówiąc – liberałowie, ale żyję nadzieją, że nie Wolińską.

    Historyk, parający się naszą historią, na obronę przyjaźnienia się z Brusami stwierdził, że niemożliwe jest by Wolińska robiła takie rzeczy, bo jest przecież żoną profesora w Oxfordzie, co dla niego stanowi swoistą rękojmię.

  7. Ból pokoju? Trudno uwierzyć, że ktoś może wypowiedzieć takie słowa. No gdyby to był profesor Mikołejko to jeszcze bym zrozumiał, ale on wpadł w „szpony hipostaz” więc wiadomo…

    Wszystko i tak zmierza do coraz mocniejszego chwycenia nas za mordę. Dotarła do mnie dziś informacja jakoby rząd warszawski zamierzał wprowadzić restrykcyjne prawo budowlane. Nie będzie można budować się jeśli działka nie będzie miała chociaż jednego sąsiada. Hm już widzę zdesperowanych ludzi sprzedających swoje działki pod lasem za bezcen pakujących manatki i wprowadzających się do wielkiej płyty. Ciekawe, czy to się jakoś łączy z kwestią roszczeń żydowskich.    To tyle w kwestii nadchodzącej wojny.

  8. Wrzuciłem na stronę basnjakniedzwiedz.pl różańce. Można oglądać, a jak ktoś ma forsę to nawet kupić. Nie są tanie

  9. Chciałoby sie takiego gościa walić po pysku ale co to da?

    W niedzielę byl znowu ten ich dzień pamięci, każdy łazil z tym puppy w klapie, czyli tym czerwonym maczkiem, bo nawet dzień wspomnienia zmarlych musieli sobie zrobić własny z tą puppy-szopką. Jak wyglądały cmentarze we Wszystkich Świętych w UK tydzień wcześniej, pokazałem w komentarzu wtedy.  Teraz akurat byłem w Tesco, gdy była minuta ciszy w ten dzień pamięci. Łazilem po sklepie, jakby nigdy nic. To taki był mój prywatny protest wobec tego całego szataństwa. Przynajmniej tyle.

  10. Wystarczy popatrzeć, kto poza Daviesem został odznaczony Nagrodą Nagroda im. Profesora Aleksandra Gieysztora   z Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy. Nb.ciekawe, kto wymyślił Fundacji patrona.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Nagroda_im._Profesora_Aleksandra_Gieysztora

  11. a Giejsztor , to nie był w Biurze Informacji i Propagandy  AK razem np z niejakim  Płoskim, co to jego córka to autorytet Romaszeweska ?.  Może się mylę , ale może wszystko dzieje się w rodzinie

  12. Brak słów co do Daviesa. To znaczy – słowa są, słowa są, jak najbardziej. Ale nie za dnia i nie przy dzieciach.

    I Polska płaci za mieszkanie takiemu jednemu z drugim. Nie mówiąc już o udostępnianiu mediów. Przekaziorów, znaczy, a nie tych mediów w mieszkaniu.

  13. I gdyby nie takie miejsca, miałbym naprawdę problem. To msza św. w polskim kościele w Londynie w ostatnią niedzielę. Da dobry Bóg, bym mógł tam jeździć, by to miejsce nie zostało upolowane w imię “bólu pokoju”.
    Msza św. polskim kościele, Londyn

  14. Pan Parasolnikov rzucił hasło na SN o paleniu książek. Myślę, że z książek Normana byłoby niezłe ognicho. Może nawet grule by się upiekło w popiele.

    Choć nie, pewnie byłyby trujące.

  15. Myślę, że nie ma co się złościć za Daviesa. To najemnik pracujący na zlecenie. Nie będzie on, to będzie kto inny. Musimy tylko ich dostrzegać i otagować jako wrogich propagandystów. To, co jest nam na teraz potrzebne, a co jak ktoś z naszego środowiska tego nie zrobi, to nikt nie zrobi, to opisać historię Anglii z naszej perspektywy (polskiej) i szeroko uwzględniającą jej działalność w Europie Środkowej. To naprawdę jest potrzebne od przedwczoraj. Módlmy się więc o takiego historyka, bo Gospodarz choćby chciał, fizycznie nie jest w stanie o wszystkim pisać.

  16. no już ze 20 lat temu, przegłosowano w kościele anglikańskim. że piekła nie ma, no to już jedno pokolenie w takim stanie rzeczy wyrosło. Idzie to dalej, …my stajemy się zakałą, bo nie jesteśmy postępaccy, tacy jak oni.

  17. To znakomity i trafny pomysł, proszę Mniszyska. Nieco publicznie zaczął Grzegorz Braun wedle Powstania Listopadowego, no ale nikt nie podjął tematu – angielskiego wątku. Polityka zagraniczna RP /aktualna, sprzed niedawna/ wskazuje, iż tam też nikt tego nie przemyślał w sensie, o którym  mówi Coryllus i PT Komentatorzy.

  18. Co do dostrzegania i otagowania – pełna zgoda.

    I rozumiem, że Ojcu nie przystoi inaczej, niż ograniczyć się do pokojowych działań.

    Ale uważam, że powinien się w nich mieścić  i ostracyzm i manifestacja niechęci.

    Bo to kolejny bodziec na zniechęcanie następnych do roli daviesków.

  19. Ale rozreklamowany jako wybitny historyk

  20. UK jest jak Gibraltar oraz jego byłe i istniejące kolonie przymalowany po zapyziałych, brzydkich fasadach.

  21. Dlatego robią wszystko żeby przyznanie się do polskości było niebezpieczne

  22. Oba żrące się o władzę nad Polakami i żerujące na nich pasożytnicze gangi – tzn. żarliwi patrioci kontra zdrajcy i zaprzańcy, w ostatnich dniach na najwyższych obrotach próbują przypodobać się swym patronom i we wzmożony sposób komunikują im, że powinność służby swojej rozumieją doskonale. Misję już mamy określoną jako naród – zbiorowość oraz każdy nas z osobna.

  23. Rząd dobrej zmiany płaci mu za mieszkanie???! No to jest skandal

  24. No tak tylko kto to wyda i rozpowszechni

  25. Nie rozmawiałem z Coryllusem ale jestem prawie pewny, że jak ktoś zgłosi się z takim opracowaniem do niego, a będzie to miało ręce i nogi, to na pewno mu wyda. Jakby nie, to następny w kolejce jest Pan Grzegorz Braun, który tak przeczuwam znajdzie wydawcę. Ale co się martwić o wydawcę? Najpierw musi być dzieło! Jeszcze się Maciek nie urodził a już w kaszkę dmuchają …

  26. To tak, ale jest jeszcze sprawa dystrybucji,  nie tylko w Polsce, no i jeśli to naprawdę z naszego punktu widzenia miało ręce i nogi, to los np dr Ratajczaka jest pouczjący; )

  27. Zawsze mnie zastanawialo jak taki imperialista i burżuj jak Davies mógł się zainstalować za głębokiej komuny w PRL i spokojnie w niej pracować.

  28. We Wrocku. Ale w tym Wrocku to rząd nie ma nic do gadania, sądzę. Dutkiewicz płaci pieniędzmi wrocławian.

  29. Na Rycicach mawiano dosadniej – Jeszcze Maciek w du…ie już mu kaszę studzą…:-)

  30. Muzułmanie w UK spędzają sen z powiek jedynie mieszkającym tam Polakom, bo poddanym Korony zawsze wszystko da się wytłumaczyć. Najmniej się o nich martwi pan Davis, bo on akurat na pewno wie, że gdyby ich miało nie być, to by ich nie było. A już Koronie żaden Klejnot z tego powodu na pewno nie wypadnie. Raczej powpadają nowe.

  31. Skoro stukamy tutaj o Davisie a przy okazji o Anglii i jej polityce. Wczoraj zostało podpisane Porozumienie o Stałej Współpracy Strukturalnej mające otworzyć drogę do nowego sojuszu wojskowego. Pięć krajów nie podpisało PESCO. Są to oprócz Anglii, Irlandia, Dania, Portugalia i Malta. Wystarczy popatrzeć na mapę. Potem przypomnieć jakie więzi łączą te kraje z Londynem. Mądremu dosyć! Wiadomo o co chodzi…

    Wróćmy na sekundę do Jedwabnego Szlaku.
    https://korwin-mikke.pl/azja_centralna/zobacz/rollsroyce_chcial_przekupic_wladze_kazachstanu_i_azerbejdzanu/155577

    Chińczycy mogą sobie budować Jedwabny Szlak, ale kontrola tego szlaku będzie chyba należeć do kogo innego. Gdy chodzi o te sprawy Korona Brytyjska przed wujem Samem nie ma żadnego respektu.

    Korona twardo mierzy się z wujem Samem na jego podwórku. Zapodaję linki:
    http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/spor-boeinga-z-kanada-dociera-do-europy/

    Wydawałoby się, że Londyn będzie na łasce Waszyngtonu. Ale od czego są afery korupcyjne:

    http://www.rp.pl/Lotnictwo/308089985-Wielka-Brytania-wszczela-sledztwo-korupcyjne-przeciwko-Airbus-Group.html

    A oto rezultat tego śledztwa:

    http://www.pasazer.com/news/36438/airbus,przejmie,program,cseries,od,bombardiera.html

    To się nazywa polityka imperialna!

  32. Euroazja, Wschódazja i Oceania, takie się klarują podziały na przyszłość. Wojska Euroazji właśnie zaczęliśmy tworzyć my, a Oceania poszła na razie w dryf.

  33. Całkiem możliwe. Posypała się a raczej zapiła i jest na niekończącym się odwyku naturalna ochrana City, czyli cockney kibole. Katolickie parafie rosną w siłę i Polaczki zaraz będą organizować swoje patrole samoobrony.

    Nadto anglikańskie profesorki nijak nie mogą urodzić jakieś fajnej doktryny w rodzaju św. Tomasza albo św. JPII. Zaraz ich Her Majesty zamknie w Oxfordzie i nie da befsztyku krwistego dopóki czegoś nie wymodzą. Niestety na szczęście ogólnie kiepsko z nimi. Mogą tylko wodzić na pokuszenie angielskich tomistów. Niestety z jednym im się udało. A może był już od początku podstawiony, Ks. Kenny, ale i tak był słaby.

    Zaś pewnie najgorszy jest problem z kasą, o którym możemy tylko gdybać. Np. stógłowy Rotschild się wkurzył i zakręcił kurek z dotacjami. Albo Chińczycy się okazali sprytniejsi od koszernych brytoli i na czymś ich tam obrobili.

  34. Super pomysł. Czytam właśnie Korfantego „Zdarzenia i marzenia”, odpowiedź na pamflety propogandowe. Opisuje jak Angole sprowadzają na Śląsk swoje dodatkowe oddziały z zamiarem wejścia w akcję przeciw powstańcom. Brytyjscy oficerowie, nawet generałowie są doradcami Niemców i marzą o tym żeby powtórzyć „chwałę brytyjskiego oręża” z wojny burskiej. Szczęka im opada jednak, bo widzą że polscy górnicy to nie buraki, pardąs, nie burowie. Powstańcy przegrywają Górę św. Anny dzięki „wsparciu” piłsudczyków, Graczyńskiego, późniejszego wojewody katowickiego, i grafa Mielżyńskiego, kogoś w rodzaju Maksyma Gorkiego piłsudczyków. Położyli oni na całego przygotowanie do oporu wobec spodziewanej ofensywy niemieckiej. Mimo to, mimo zdrady piłsudczyków, którzy uczciwie pracują nad klęską powstania, wcześniej jeszcze przed bitwą o Górę św. Anny, odnoszą fantastyczne zwycięstwo pod Kędzierzynem. Linia Korfantego zostaje utrzymana, z wyjątkiem Góry Św. Anny. George Lloyd i brytyjska generalicja zalewają robaka, piją na smutno, rzecz jasna ze nieustającą stiff upper lip.

  35. Oprocz Normana Daviesa wyslanego do Polski w ramach tzw. coaching jest tez w naszym kraju urocza cyganka ktora zawsze prawde nam powie. Czyli pani Anne Applebaum. Jej ojciec to znany prawnik w USA , a jego biuro jest ponoc odlegle od Bialego Domu o rzut kamieniem (no moze dwa rzuty).

  36. „bowiem reprezentuje liberalną teokrację, która trzyma się w twardych ramach”

    :- )) Świetne hasło „teokracja liberalna”. W sumie w kontekście brytyjskie bardzo logiczne i nieuniknione, tak jak „monarchia anglikańska”, albo „autentyczna demokracja” albo „zimny ogień, gorący lód, lekki ołów, ciężkie piórko” (Szekspir, Romeo i Julia).

    „ból pokoju”. Ja to odbieram wprost jak komunikat cygańskiego szatniarza – nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Nie fikajcie kochani, bo potrafimy wywinąć taki numer, że się nie pozbieracie i zamiast bólu pokoju zafundujemy wam higienę wojny, która was oczyści. Tako rzecze Norman Davies.”

    Bardzo łagodnie powiedziane. Raczej to jest komunikat: mamy twój płaszcz i smartfona i zaraz dostaniesz w ryja. Fikaj albo i nie i tak łomoty już idą po ciebie. Tako rzecze Norman Davies. Dobra nowina wprost spod tronu Her majesty.

     

     

  37. Norman Davies wie kto i za co go wynagradza. On i jemu podobni mają być wzorem, komu warto służyć na tym świecie 😉

  38. …triumfalizm święta niepodległości

    Ciekawe czy podoba się walijskiemu historykowi ten militarystyczny triumfalizm z armatkami i lwem, bo to przecież bardzo bliskie brytyjskiej historii.

  39. „… Polaczki zaraz będą organizować swoje patrole samoobrony.”…nie będą,u siebie nie potrafią się bronić,tym bardziej tam.Obym się mylił,odszczekam!

  40. Polacy w Słodkiej Wesołej Anglii, aby nie zginąć, będą organizować swoje patrole samoobrony.

    100%

    Będą, lub będą wracać do Polski. Tertium non datur.

    NB.

    Najdroższy Magazynierze, załącz słownik j.pol., jest taki w browserze Mozilla vel Firefox. Czytać hadko. StUgłowy, plizzzz…

  41. Idą łomoty. Powinno być nie PESCO ale pestilence (zaraza).

  42. E tam! Ten słownik jakiś dęty. Przecież jak jest sto, to powinno być stó… . Mówi się stuwa czy stówa? Jak to piszę teraz, to teraz mi mój fajerfoks podkreślił stuwę. No i raczej mam załączony. Po prostu zignorowałem podkreślenie, bo sądziłem że on nie zna tego słówka.

  43. „Czytać hadko.” @:-3) … Miła muzyka.

  44. Nawet gdyby potrafili to kto im na to pozwoli

  45. Nie wiem, kto tutaj ten link dał, do p. Andrzeja Dudy, Prezydenta RP jak by nie było, płaszczącego się przed holokaustnikami, robiących ich zwykłe, ich codzienne gescheftle (krojących szmalec na czym tylko się da):

     

    http://m.niezalezna.pl/208590-prezydent-musimy-glosic-prawde-o-zagladzie

     

    Jedyne, co polski prezydent MUSI, to służyć Polakom. Nie holokaustnikom. Nie doktrynerom z odpryskowych grupek.

     

    Jeśli w.sz.p.prez.Rzeczpospolitej cokolwiek, co wybiega poza/pod służbę narodowi Rzeczpospolitej czyni, lub w deklaracjach przysięga — to jest więcej, niż zbrodnicza działalność, więcej niż przestępstwo: to jest dyplomacji nienależny błąd.

     

    Kto podsuwa p. Dudzie takie wypowiedzi? On sam, z własnej inicjatywy? Tutaj przyznam: bezradny jestem.

  46. Świetnie piszesz! Nawet, a zwłaszcza wtedy, gdy używasz rzadkich, mocnych słów. Tutaj tworzymy własny język — nie tylko za sprawą Coryllusa i jego fenomenanej sprawności językowej. On+komentatorzy tworzą nieznany gdzie indziej, bogaty, przepiękny język. Tak trzymać!

  47. W sumie słusznie. Do wojaczki nadajemy się jak mało kto. Wschódazja ma technologię, Afryka bogactwa naturalne, a w Oceanii nie ma nic.

  48. A-Temie popatrz na rzecznika prasowego kancelarii prezydenta to jedno, a posłuchaj go, jeśli wytrzymasz.

  49. Bożymi igrzyskami to w piecu można palić

  50. Dzięki! Niniejszym czuję się zobowiązany.

  51. Dugin – łącznik eurazjatycki, tzn. brytyjski.

  52. Grażyński – późniejszy wojewoda katowicki.

    Fajny tekst, nie wiedziałam o tym śląskim, wzmożeniu bitewnym Angielczyków. Oni zawsze z obłudą na ustach. Tak mi się przypomniało jak niższe warstwy społeczne Londynu opisywał Jałowiecki, aż zapytał wytwornych  Anglików, dlaczego jest tak źle (ludzie niedożywieni, rachityczni  itp.) – zapewne oczekiwali u nas na starcie bitewne z  takimi  samymi  tj niedożywionymi, rachitycznymi  a spotkali walecznych powstańców.

  53. no to powiedz sobie „stówka” i już wiesz.

  54. Zawsze ten lobuz widzial lepiej cudze pod lasem niz swoje pod nosem…

    … a na pal z nim !!!

  55. Wiemy, wiemy…

    … jeszcze „nulandy”… przyczajone chodorkowskie… i „obsluga medialna”  Sakiewicza !!!

  56. Chciałem bardzo – kupić, ale nie kupiłem. Te boże igrzyska. Będę musiał palić leszczyną, lub zrobić sobie zbroję – z leszczyny.

    Kto to wie ?

  57. Ewentualnych sponsorów to mu nie zabraknie:

    „Czołowi przedstawiciele sektora w Wielkiej Brytanii to m.in. takie firmy jak Rolls-Royce, Urenco, Doosan, GE Hitachi, Gleeds, Mott MacDonald czy WYG.

    Część z nich ma już zresztą swoje polskie oddziały.”

    http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1084928,polskie-i-brytyjskie-firmy-poszukuja-wspolpracy-w-projektach-jadrowych.html

  58. To samo jest z Niemcami, Francuzami, Szwedami itd. Oni wiedzą, że muzułmanie mają być i już. Jeśli ktoś myśli, że tacy Niemcy na ten przykład, utracili instynkt samozachowawczy, nie mówiąc już o utracie swojego nacjonalizmu, to znaczy że ta osoba po prostu utraciła rozum. Wszyscy wiedzieli w 1939, że Niemców się wpuszcza bez walki, nawet Francuzi i Rumuni.

  59. To nie jest to samo, Stara Wesoła Anglia najlepiej sobie radzi z takimi sprawami, bo to ona je w dużej mierze tworzy w sobie znanym celu. Niewiele wiem o Szwecji, a już zupełnie nic o jej właścicielach, ale wydaje się, że może to być ta sama firma, co na Wyspach. Na Niemcach są przeprowadzane masywne operacje psychologiczne przez dekady, a Francuzów wystarczy zostawić samych, bez opieki Kościoła i sami sobie zrobią co tylko zdołają. W przeciwieństwie do nich Anglia ma Plan. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.

  60. No tak,  powyżej „ręka lewa” stwierdziła , że to my jesteśmy dla Europy zachodniej bandą terrorystów, a nie muslimy, które terroru dokonują i że to my jesteśmy zakałą, którą Europa zachodnia chce jakoś spacyfikować. Muslimy tworzą sprawne gangi, bogacą się i są rezerwą ochotniczą (np. na wyspach), która to,  może się uaktywnić nawet bez kasy a wystarczy podszeptem dobrze podjudzić.

    Zawadzamy Europie. No ciężkie jest życie polskiego katolika, patrioty.

  61. A Grażyńskiego tak ciągnęło do Brytoli, że go samochodem potrącili w ’65. Pszypadeg?

  62. Nie chciałem kupić, ale dostałem, a darowanemu się nie patrzy.

    Leszczyna (lyska) dobra, a z buka jeszcze lepszy.

  63. Ja pamiętam z dzieciństwa wersję hard: jeszcze baran w d…e a już na niego nóż szykują 🙂

  64. „Europa” nawet na duże mrozy starczy 🙂 Może ją wtrynię bibliotece?Potrzebuję miejsca na coryllusy 🙂

  65. Modny był, kupowano jego książki jako prezenty aspirujące do wysokiego IQ

  66. Trochę to dziwne. Dostała medal za wspieranie misji cierpieniem.

    Pamiętam w jednym ze swoich kazań bp. Zawitkowski mówił o sobie że boi się żeby w Dniu Ostatecznym nie usłyszał „Ty już swoją nagrodę otrzymałeś „.

  67. Takie szychy raczej przez przypadek nie giną. Do 1960 zarządzał ZHP na emigracji. Może moskiewscy „pionierzy” coś do niego mieli.

  68. Zobaczymy. Ale śmiem twierdzić, że tam nasi rodacy są motywowani do większej przytomności.

  69. Moim zdaniem to to samo, a to już inna kwestia kto wie co jest trumfem i czy niektórzy nie uprawiają kultu cargo. trąf trąf misia bela…

  70. Właśnie się spóźniłem do pracy przez czytanie Coryllusa. Świetny tekst

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)