Paź 302020
 

Durnie mimo woli definiują precyzyjnie pewne zjawiska. I tak Miłoszewski Zygmunt, wyłożył nam ostatnio, co to jest wojna. Otóż wojna to konfrontacja doktryn. I tak jest zawsze, co pragnę podkreślić, choćby nie wiem jak starano się ów fakt ukryć. W czasach zwanych nowoczesnymi najważniejszą zasłoną dla istoty wojny były tak zwane interesy narodowe. Warto może prześledzić kto i kiedy je zdefiniował, a także jakie to narody najwięcej skorzystały na wojnach narodowych. Powtórzę – wojna to konfrontacja doktryn, nie narodów, nie interesów. Doktryn, czyli stylów życia i eksploatacji rynków. Gospodarka bowiem jest wtórna w stosunku do doktryny. Musi zostać zdefiniowana najpierw i muszą być ustalone sposoby jej prowadzenia, które tworzą praktyczną wykładnię doktryny.

Prawda owa nie jest schowana za kłamstwami przypadkiem, ale celowo. Wielka Wojna Ojczyźniana, którą toczył bohaterski naród radziecki, nigdy przecież nie istniejący, z faszystowską hydrą, była w istocie wojną o to, jak będzie wyglądała eksploatacja surowców i ich przetwarzanie w jednej trzeciej świata. Nikt tego jednak tak nie nazwał, albowiem doktryna, która to definiowała oparta był, i jest nadal, o akademicką pseudonaukę, sugerującą, że socjalizm to tak zwany naturalny etap rozwoju społeczeństw. Jest on dokładnie tak samo naturalny jak naturalny był kataryzm. Kłamstwo to święci triumfy nadal, ale zostało nieco przebudowane wewnętrznie, a to z tego względu, że nie da się tanio produkować i drogo dystrybuować dłużej niż pół wieku, albowiem magazyny się zapychają. Pomysł zaś by je podpalić za pomocą nowej wojny ojczyźnianej nie wchodzi w grę. Technologie czynne na współczesnej wojnie, mogłyby zmienić proporcje sił na tyle, że nie wiadomo by było gdzie swój, a gdzie wróg, kto stracił, kto zyskał i czyja doktryna jest na wierzchu. Na razie więc trwa wielka przebudowa doktryny socjalistycznej, która – by w ogóle istnieć – musi mieć wroga. Ten wróg jest pod ręką i został zdefiniowany tak samo, jak zawsze, od czasów pierwszych herezji – to Kościół Powszechny. Ogłosił to Miłoszewski i dodał, że jest to wojna. Kto odniesie w niej sukces? Zwolennicy socjalizmu to jasne, a ja o tym wiem na pewno, albowiem zadzwonił tu do mnie wczoraj kolega. Ma on dobre kontakty z duchownymi, których horyzont wykracza daleko poza pole widzenia langusty, nawet jeśli langusta siedzi na palmie. Osoby te twierdzą ponoć, że nie ma sensu konfrontować się z nową wersją socjalizmu, albowiem jest ona tak silna, że nie sposób jej pokonać. Można tylko przetrwać. Polskę zaś czeka środkowoeuropejska wersja zapateryzmu. Jak mi to ten kolega przedstawił, nie zrozumiałem na początku i sądziłem, że chodzi może o to, iż do kraju wkroczą zapatyści, ale okazało się, że chodziło o zwolenników hiszpańskiego premiera Zapatero, o którym zdążyłem już zapomnieć. Był taki dobry socjalista, który zdewastował Hiszpanię, a potem zniknął. I teraz – a mówią to duchowni – ma ów styl i owa doktryna mieć swoją odsłonę w Polsce.

Nie wiedziałem w zasadzie co powiedzieć. Nie mogłem się też domyślić, kto im, osobom ponoć przytomnym tę brednie paraliżującą sprzedał. No i skąd u nich ten fatalizm? Duchowni katoliccy nie mogą być przecież fatalistami. Żaden chrześcijanin nie powinien być fatalistą. Przez chwilę pomyślałem, że fajnie by było, gdybym, choć przez miesiąc, mógł być rzecznikiem prasowym episkopatu. Wszyscy duchowni zostaliby w ekspresowym tempie wyleczeni z zapateryzmu, fatalizmu, socjalizmu i lenistwa. I nawet nie musiałbym się specjalnie wysilać. Przed swoim biurem kazałbym powiesić woskową kukłę pisarza Miłoszewskiego. Głową w dół oczywiście.

Proszę Państwa, jeśli ulicami idą marsze prowadzone i inspirowane przez bardzo prymitywnych doktrynerów, a Kościół ustami duchownych mówi, że trzeba to przeczekać, bo nadchodzi zapateryzm, to mamy do czynienia z piątą kolumną. Nie może być inaczej. Mamy też do czynienia z jawnym wskazaniem na inne niż widoczne interesy, które kryją się za deklaracjami biskupów, kardynałów i samego papieża. Co ciekawe, Kościół nie może w swojej obecnej sytuacji wystąpić w obronie doktryny, choć właśnie z pozycji doktrynalnych jest atakowany. Jedyne co może zrobić to wystąpić w obronie nieruchomości i nietykalności osobistej księży.

Wojna doktrynalna, czyli każda wojna, zaczyna się bowiem od próby unieważnienia doktryny przeciwnika. To właśnie dzieje się na naszych oczach. Socjalizm mówi – nie liczy się to co przekazujecie ludziom, ani nie liczy się Ewangelia. Liczy się tylko wygoda i doczesne, albo lepiej doraźne korzyści. Nie są to rzecz jasna żadne korzyści, ale tego nikt nie rozumie. Nie rozumie tego chyba również hierarchia, która milczy jak zaklęta.

Porównajmy teraz naszą sytuację z jakąś analogiczną wojną, toczoną także w polu. Nasza bowiem jeszcze w tę fazę nie weszła. Oto na początku XVII wieku, wojska króla Zygmunta III oblegały Smoleńsk. Toczyła się zaciekła wojna z Moskwą, wojna o być albo nie być królestwa, czego jeszcze wtedy nie potrafiono zrozumieć. Wojna, w której na szali położono wreszcie doktrynę, a każdy postępowy historyk powie Wam, że była to zmarnowana szansa, bo gdyby książę Władysław zdecydował się przejść na prawosławie byli byśmy potęgą sięgającą aż do Pacyfiku. Pisał o tym, z charakterystyczną dla siebie swadą Łysiak. Jak to Polska zmarnowała szansę. Otóż żadnej szansy nie było. Były za to wyłącznie pułapki. Żeby z nich wyjść trzeba było zrozumieć, że każda wojna to starcie doktryn.

Król, wobec braku funduszy i przedłużającego się oblężenia Smoleńska, wysłał poselstwo do Rzymu, na jego czele postawił nie byle kogo, bo kanclerza Mikołaja Wolskiego, protektora Michała Sędziwoja, zaufanego człowieka dworu trzech rzymskich cesarzy.

Teoretycznie Wolski powinien uzyskać subsydia papieskie. Trwała przecież wojna, która była starciem doktryn, w zasadzie na śmierć i życie. Tak się jednak złożyło, że w Rzymie inaczej interpretowano sukces doktryny niż w Warszawie. Pokusa zaś, na jaką została wystawiona hierarchia, nie dała się zwalczyć. Na czym polegała? Na tym, by wskazać iż wojna doktryn, jest w rzeczywistości wojną interesów, w których uczestniczą państwa – Moskwa i Polska. Kościół zaś, jako trzecia siła, może na tej konfrontacji zyskać, bez względu na to, kto wygra. To jest najważniejsza i podstawowa pokusa, jakieś ulega hierarchia. I ona zawsze prowadzi do tego samego – do degradacji znaczenia hierarchii i ograniczenia jej wpływów.

Na nic by się w owym czasie zdało, podobnie jak i dziś, wskazywanie, że Smoleńska broniły oddziały zwerbowane we Flandrii, we Francji i w Anglii. Na nic by się zdało wskazywanie, że odstąpienie od oblężenia, to przesunięcie się na zachód wpływów doktryny, która nie była bynajmniej doktryną bizantyjską, ale doktryną kompanii okupujących Moskwę i werbujących żołnierzy do jej obrony po całym świecie.

Papież nie dał Wolskiemu pieniędzy, nie odmówił mu też wprost. Napisał listy do Florentyńczyków, Wenecjan i do księcia Lotaryngii, żeby to oni dali Polakom pieniądze na zaciągi. Była to bardzo grzeczna odmowa.

Jak pamiętamy wojna dopiero się rozkręcała i miała przynieść jeszcze wiele nadziei, ale też wiele rozczarowań. Kłopot polegał na tym jednak, że ojciec święty dał się wciągnąć w grę interesów i przez ich pryzmat postrzegał wojnę. Ta zaś nie toczy się o pieniądze, ona pieniądze zużywa. Ktoś powie, że po wojnie moskiewskiej nastąpiły lata prosperity, triumfy święciła kontrreformacja. To prawda, święciła ona triumfy w sztuce. W polu Moskwa została co prawda odepchnięta na wschód, ale rozpoczęła się wkrótce Wojna Trzydziestoletnia, a potem nastąpiło to, co zostało w polskiej historiografii nazwane początkiem nieszczęść królestwa.

Dziś jest podobnie. Hasła zaś, które głoszą ludzie demonstrujący na ulicach tylko mnie w tym utwierdzają. Dziś tak samo jak wtedy mamy to, mnożące pokusy, pomieszanie z poplątaniem, które burzy optykę i ukrywa prawdę najważniejszą – wojna jest konfrontacją doktryn. My w to nie możemy uwierzyć, choćby z tego powodu, że tłum zgromadzony na ulicach Leszna, z transparentami, gdzie widnieje napis wypierdalać, śpiewa Rotę. Myślę, że we wszystkich siedzibach służb niemieckich od wczoraj strzelają korki szampana. Oto link:

https://www.facebook.com/leszno24/videos/359407235371568

Od wczoraj zaś w sieci krąży coś, co nosi nazwę Apelu Zwykłych Księży, a co w zasadzie powinno nosić nazwę deklaracji kapusiów. I tu już nie chodzi o żaden zapateryzm, fatalizm i czy pomyłkę. Tam jasno się wskazuje kogo należy wykluczyć ze wspólnoty, jakie postępowanie zasługuje na potępienie i z kim należy prowadzić dialog. Z tymi wyżej, którzy niosąc hasła o treści wypierdalać, śpiewają jednocześnie rotę.

Oto link do tego całego apelu. Nazwiska niektórych kapłanów układają się w jakąś listę autodemaskacji, znać w tym rękę Pana Boga: Luter, Prusak i Biskup, że o Szustaku nie wspomnę.

https://misyjne.pl/apel-ksiezy-5-x-nie-5-x-tak/

  78 komentarzy do “Co to jest wojna i dlaczego się toczy”

  1. Carl von Clausewitz:

    Wojna jest  kontynuacją polityki innymi środkami.

    Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami ☺

  2. Dzień dobry. Zapateryzm czy inny realny socjalizm, wizja taka jest dość prawdopodobna, szczególnie dlatego, że przecież nasz PZPR-owski zapateryzm w istocie nigdy nie odszedł, zmienił tylko dekoracje i przetrwał, co widać dziś na ulicach. Opowieści o odzyskaniu wolności można zatem ostatecznie odłożyć ad acta. My, weterani konspiracji i emigracji wewnętrznej, posiadacze nigdy nie zrealizowanych kartek na buty, doświadczeni w zdobywaniu reglamentowanych artykułów spożywczych i ukrywaniu uczestnictwa w nabożeństwach, jakoś się w tym odnajdziemy. Trudniejsze będzie to dla stałych klientów Starbucks’a, bo wiele ich ulubionych zabaw się nagle skończy. A i zapateryzm zostanie z czasem stoczony przez robaka TKM’u. Rzeczpospolita nie wymiera nigdy. Czasem staje się upiorem…

  3. Jakoś tak ten Apelu Zwykłych Księży mi się skojarzył z tamtą

    Rezolucja Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego

  4. Dlaczego… ? Czyż nie jest widoczna, choćby na poziomie kadrowym, kontynuacja PRL’u?

  5. Ma Pan rację. Mamy tu przegląd przez całą nowomowę – od „dialogów” po ochronę planety. Co to ma wspólnego z wiarą? Nic.

  6. Można się nie zgadzać z różnymi decyzjami rządu Jarosława Kaczyńskiego, ale z całą pewnością ten polityk udowodnił, że można rządzić bez użycia przemocy, a jedynie opierając się na osobistej godności.

     

    Trwające cały tydzień demonstracje kobiet wykazały, że kobiety nie powinny zarabiać tyle samo, co mężczyźni i w miarę możliwości nie powinny być reprezentowane w kierowniczych gremiach, ponieważ z natury nie posiadają ku temu odpowiedniej godności.

  7. zawsze chcieli nam odebrać naszą ziemię, kobiety i inne surowce naturalne…

  8. Byłem pewny, że Oszajca opuścił szeregi Towarzystwa Jezusowego.

  9. Olśniło mnie. Nie mogła zrozumieć zachowania Possevino przy królu szwedzkim Janie III Wazie (ojciec Zygmunta III Wazy) – Possevino, był tak zwodzony przez króla Jana, jak pierwsza naiwna filmu polskiego – przepraszam za porównanie ale mam mało czasu i piszę niewybrednymi  skrótami  – a to rzeczywiście w genezie musiało być tak , że papieżowi wydawało się że i tak i tak będzie wygrany .

    Feliks Koneczny ” Jan III Waza i misja Possewwina ”

    Sytuacja powtórzyła się przy Sasach już inne postaci, a rodzina królewska wyraźnie innowiercza ma poparcie papieża.

    Jan Kopiec ” Między Altransztadem a Połtawą”

    Może nie sam papież, ale kamaryla papieska – wiedziała i praktykowała  – że nie walczy się o kraj katolicki ale co najmniej nie pomaga się krajowi katolickiemu.

  10. Apel – Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni.

  11. Trudno się spierać. dodałbym tylko, że tradycja uważania nas za dzicz ma na tzw. zachodzie długie tradycje. Krajem katolickim jesteśmy dopiero w drugiej kolejności.

  12. Ten apel księży jest raczej prymitywny. W związku z tym automatycznie przychodzi do mnie pytanie: czy obrzynanie moralności (i kultury) idzie razem, trzymając się za ręce z obrzynaniem intelektu?

    Gospodarz twierdzi, że ten starannie podlewany prymitywizm, to  „jest szalony bieg do przodu, na zatracenie”. 

    Kiedyś filozofowie głowili się, na ile estetyka jest połączona z etyką. Dziś moje pytanie schodzi znacznie niżej: czy głupota ma związek z duszą?

  13. … a może to syndrom opisany tutaj

    Już był w ogródku,

    Już witał się z gąską…

  14. Ma. Głupota sprzyja zatraceniu duszy. Dlatego sługi szatana starają się ludzi najpierw ogłupić, a potem łatwo zniszczyć ich nieśmiertelne dusze.

  15. O. Zięba – najgorszy z nich. Mason.

    Pierwszy wymieniony w treści listu, przedostatni na alfabetycznej liście nazwisk.

    Spotkałem go osobiście na spotkaniu na uniwersytecie kilkanaście lat temu.

    Utłukłbym gnoja, ale były włączone kamery.

  16. Niech pan tu nie wyraża agresji i nie prowokuje, dobrze. I tak wykazuję się nadludzką cierpliwością w stosunku do pana

  17. Mądrości Bożej to w nich nie ma. Oni uważają,że są mądrzejsi od pana Boga. Jak w starym przysłowiu: „Obyście , nie zgłupieli od mądrości swojej.”

  18. A jakie hymnu pochwalne na cześć Moskwy wygłaszał, a przy tym posłom moskiewskim załatwił kontakty , w różnych miastach włoskich,  przyjmowano ich z wielkimi honorami.

    Wprowadził Moskali na włoskie salony.

  19. Leszno – groza w czystej postaci. Brak słów.

  20. Grzecznie i spokojnie.

    Architektura synagog jest najmniej atrakcyjna, jeżeli chodzi o świątynie i wyprowadzam stąd wniosek, że ma to przyczynę w ideologii podobnie rzecz ma się z architekturą tzw. socjalistyczną, w tym radziecką.

    Nie wiem dlaczego, ale ten pogląd budzi oburzenie.

  21. Człowiek, jako istota słaba, jest podatny na to „zgłupienie od mądrości swojej”. Ale ja tu raczej widzę elementy większego projektu rozwalania Kościoła, także od wewnątrz. Oczywiście, jeśli osoba duchowna bierze udział w czymś takim to ani Boża ani żadna inna mądrość…

  22. Jest pozytywny news.

    Wypowiada się Jola Rutowicz, była dziewczyna Jarka Jakimowicza:

    „Apeluje o szacunek do kościoła!!!!!!! Oglądam BBC World i co widzę? Nie są to z pewnością protesty cywilizowanego społeczeństwa! To wszystko nie dzieje się w obronie kobiet! To jest zwyczajna chuliganeria ! Podejrzewam, że połowa protestujących osób nie ma świadomości po co się tam znajduje. Co to ma być? Urządzanie imprez, tańce i totalne wygłupy, a to wszystko okraszone obrzydliwą nienawiścią! I to jeszcze w okresie panademii? Zupełny brak rozsądku i wyobraźni. Rozumiem mieszane emocje wielu osób w związku z tematyką aborcji, ale jaki poziom reprezentują Ci ludzie? Przecież to zwykła łobuzeria. Kościół stoi na straży moralności i jest przeciwny aborcji. To wiemy wszyscy. Skąd więc taki atak na Kościół i niszczenie obiektów sakralnych? Przerwanie mszy św, rzucanie różańcami. . . Gdzie szacunek do katolików. To przecież strefa sacrum! Apeluję o szacunek do kościoła! Nie wszystkie granice można przekraczać!”

  23. Wojna wojną, ale reklam PPK idzie 🙂 Zbierają fundusze na przyszłe działania.

  24. O uwikłanich Bonieckiego pisała prasa, tak jakoś cichutko, ale sporo podali…

  25. Wydaje mi się, że architektura współczesnych kościołów jest jeszcze mniej atrakcyjna niż synagog. Od półwiecza jesteśmy na etapie zborów protestanckich. Należy wierzyć, że bauhaus przyniesie zbawienie.

  26. „Dziady” Mickiewicza to dramat o opętaniu. Ks. Piotr odprawia nad nim egzorcyzmy. Tę scenę się jakoś pomija, ale galeria diabłów tam imponująca…

    Komentarz trafiony, ale smutny…

  27. Uwielbiam dobry Bauhaus i w ogole dobra architekture.

    Villa (casa) Malaparte (od nazwiska Curzio Malaparte – nazwisko Buonaparte zamienione na Malaparte, czyli z hiszp. malo = zly) nie reprezentuje zadnego czystego stylu, bo byla projektowana przez wlascicieli, ale jej prostota i funkcjonalnosc kojarzy mi sie z Bauhausem.

     

    https://www.italien.de/images/Villa-Malaparte_Capri_Italien-1200×700.jpg

     

    https://www.ambiente-mediterran.de/wp-content/uploads/2018/06/Villa-Malaparte-Capri-2.jpg

  28. Hasło „chrońcie kościoły” oznacza także”: projektujcie piękną architekturę sakralną.

  29. W pracy trzeba zachować zimną krew po robocie możecie się podniecać jak któraś nie wytrzyma to jest wasza nie popełniajcie błędów ortograficznych bo się jeszcze po świecie rozniosą.

  30. Określenie „uwielbiam dobry bauhaus” kojarzy mi się z określeniem „lubię słuchać dobrej muzyki”. Kiedyś odpowiadałem, że ja lubię słuchać złej… , ale ile można?

    Bauhaus to taka poezja bez rymów. Jeśli ma się coś do powiedzenia, to wychodzą ciekawe rzeczy. Najczęściej jednak nie ma się nic do powiedzenia i w dodatku nie trzeba już popisywać się umiejętnościami. Zostaje cegła. Hej! Ho!

  31. A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy …

  32. Dobra architektura może udoskonalić duszę, ale nie musi

    Zła architektura może wypalić duszę, ale nie musi.

    Dobra architektura nie zniszczy duszy

    Zła architektura jej nie uniesie

  33. a tak sytuację obecną widzi wielu normalnych zwykłych ludzi :

    https://www.youtube.com/watch?v=r1JAw4BHBBg

  34. Bazylika Świętego Krzyża jest wybitnej urody. Można powiedzieć, że określa pod względem estetycznym całe Krakowskie Przedmieście. Jest dominantą architektoniczną. Pozostałe trzy kościoły znajdujące się przy tej ulicy nie są dominantami, z wyjątkiem wieży kościoła św. Anny.

  35. Tak, idioci nie mają duszy, wymienili ją na brak poczucia humoru

  36. Zwycięstwo nasze. Skoro Jola się wypowiedziała…

  37. Młode dziewczyny z Leszna, które chcą, żeby się odczepić od ich macic, zapewne nie miałyby nic przeciwko temu, żeby stać się surogatkami, jak „podręczna” z „opowieści”, uczestniczkami eksperymentów in vitro. To tylko kwestia ceny. Ciekawe, po ile w Lesznie chodzi dziewictwo albo masaże?

    Ale teraz diabeł ma uciechę! Boki zrywać!

  38. Na liście księży jest też Batory, hmmmm
    🙂

  39. Myślę, że te dzieci nie bardzo wiedziały, po co tam je postawiono.

    Znam taką historię. Pani od angielskiego kazała zrobić gazetkę z okazji Halloween. Dzieci były grzeczne, zrobiły gazetkę, … o Wszystkich Świętych.

  40. 🙂

    A panią na stos!… Albo wrzucić w pokrzywy.

  41. Dolina Muminków to już była.

  42. Za udział w marszach powinna być ekskomunika.

  43. Apel księży można porównać do eksperymentalnych propozycji rozluźnienia dyscypliny szkolnej przez: instalację małej dilerki w sklepiku, organizację szybkiego tatuażu w gabinecie, legalizację jednego pobicia nauczyciela w semestrze w klasach młodszych, a dwóch pobić w klasach starszych…

    Takie zatracenie idei konserwatyzmu wyznaczającego wartości wyższe, nawet jeśli nieosiągalne, to mobilizujące.

  44. Jak jestem zły to żadnego ambarasu nie ma a czasem jestem dobry.

  45. Po zastanowieniu się jednak stwierdzam,  że Villa Malaparte nie ma nic wspólnego z Bauhausem. Zresztą trudno jest nadać jednoznaczną etykietkę temu projektowi. Jest to po prostu przykład architektury przełomu lat 1930/1940-tych.

    Bauhaus zakładał powtarzalność i seryjność, a w omawianym przypadku trudno byłoby znaleźć nawet podobną działkę.

    Ekologia pojawiająca się w kontekście wczesnego Bauhausu (dla porównania: willa Tugendhatów w Brnie) jest moim zdaniem pseudoekologizmem, ponieważ na pierwszy plan wysuwa się jednak rys techniczny budowli w odbiorze estetycznym.

    Po dokładniejszym obejrzeniu willi Malaparte powiedziałbym, że to jest minimalistyczny barok ze względu na duże, trapezowe schody na zewnątrz.

  46. Zachowanie Kościoła przypomina trochę zachowanie Kościoła w Irlandii. Ale może się mylę .

  47. Nasz przaśny prezydent Duda zaprezentował napisaną na kolanie ustawę, która wyłącza dziecko w łonie matki spod prawa. O jego życiu ma decydować lekarz, a nie sędzia czy zasada prawna – na podstawie technik diagnostycznych i własnej wiedzy. W sensie techniczno – prawnym to niczym się nie różni od selekcji dokonywanej na rampie w Oświęcimiu przez doktora Mengele.

    Decyzja lekarza jest autonomiczna i de facto pozaprawna.

    Matka dostaje pozorny wybór, bo po pierwsze choroba dziecka nie jest wynikiem wyboru, po drugie nikt nie weźmie na siebie winy, nawet lekarz wydający decyzję (kwalifikację, zalecenie?)

    Oczywiście matka będzie poddana w takiej sytuacji presji, ale ona podejmuje ostateczną decyzję i bierze odpowiedzialność.

    Jest to sytuacja iście szatańska, bo doprowadza się człowieka do punktu, w którym popełnia on najgorszą zbrodnię świadomie i dobrowolnie (dlatego powtarza się hasło: wybór).

     

    Organizatorki protestów mówią wprost, że aborcja sama w sobie jest dobra.

    Zdrowie dziecka i matki nie jest przedmiotem dyskusji.

  48. Ps. Aborcja jest celem.

  49. nie jesteśmy dla zachodu w żadnej kolejności, lepsze są te kraje które były pod butem rzymskim, bo one przez rzymską okupację są … ucywilizowane wcześniej przyjęły chrześcijaństwo, a  obywatele jednego z tych państw to kiedy się rodzą to już mają prawdę moralną w sobie…

    gdzie nam doścignąć takich fenomenów, zwłaszcza teraz kiedy ci zachodni cywilizowani przodują w patologii.

  50. Śpiewanie ,,Roty,,przez tych satanistów to już jakieś kuriozum.

  51. Przecież to tenże premier, którego „ciotki przeżyły Holocaust” oraz prezydent, u którego w domu „nikt w 100% nie jest Polakiem” oddali prawo do decydowania o życiu innych ludzi w ręce specjalistów – lekarzy. A gdzie Pani znajdzie lepszych lekarzy, niż nad Sprewą i Menem?

    Akurat mnie kilka razy pomogli, dlatego staram się zasłużyć solidną pracą na werku na pozytywny werdykt, gdyby kiedyś doszło do selekcji, bo zapasy żywności i środków do życia w najblizszych latach radykalnie się zmniejszą i trzeba będzie dokonywać WYBORÓW, o które dzisiaj młodzież na ulicach tak zażarcie walczy.

     

    Chyba trzeba być ostatnim lujem, żeby popierać aborcję.

     

     

    Jeżeli nie masz żadnych logicznych argumentów przeciw temu, co robi rząd, to mogę Ci pomóc:

     

    https://m.youtube.com/watch?v=7Qz_GWSEeug

     

    https://m.youtube.com/watch?v=7Qz_GWSEeug

  52. Cholera, przepraszam wszystkich, wkleiłem nie to, co potrzeba…

  53. Proszę Pana, lekarze dostali od rządu pełnię władzy nad naszym życiem i zdrowiem (szczepienia, kwalifikowanie do aborcji, dostępność łóżek, terapii, lekarstw, respiratorów itp.) – lekarze z Ukrainy, Bangladeszu i in.

    Nie mamy szans.

    Trzeba się cieszyć każdym dniem, jaki nam został. Pozdrawiam!

  54. Pracowniczy plan kapitałowy

  55. Ta Europa, którą rzekomo mieliśmy ewangelizować, jak tylko pandemia zelżeje chętnie zadeklaruje pomoc Polkom, gdyby chciały się wyskrobać w niemieckiej klinice, a dodatkowo w prezencie – kolorowe rodziny, które chętnie przejmą pustostany po bezdzietnych osobach.

  56. Dlaczego wrzuciłem komentarz o nowych dziadach. Po pierwsze dlatego, że zbliżają się Zaduszki. Po drugie, pamiętam Dziady 1968, najbardziej zakłamany do dzisiaj epizod historii PRL. Zaczęło się na Katolickim Uniwersytecie Najświętszego Serca w Mediolanie w 1967 pod zupełnie innym pretekstem, a potem poszło w świat, wszędzie z innymi hasłami, byle przelecieć co się da. Po trzecie czytam o dziadach kościelnych, którzy podpisują cyrografy. Po czwarte, nie mam broni, a na dziadów mundurowych nie można dziś liczyć.

  57. Czytałem wcześniej ten apel,i jakosik nie mogłem z nim dojść do ładu i składu (pomijając nazwiska),nagle olśnienie,przeczytałem komentarz Księdza Mariusza Damiana Drygiera,odnoszący się do tego listu,pisze on,że w liście nic o rozszerzeniu i pogłębieniu prawdziwej wiary,nic o łasce,o mocy Bożej,o modlitwie,nic o potrzebie pokuty i nawrócenia,jedynie działalność humanitarna,społeczna i ekologiczna,jak w ONZ.Zrozumiałem.

  58. Szustak w jednym audiobooku uzewnętrznił pogląd, że Jezus się pomylił! bo zacytował że powiedziano eam, że nieprzyjaciół macie nienawidzić, a ja mówię

    Wg ww dominikaniana miało to pokazać jak ludzkim i bliskim nam ludziom był Zbawiciel.

    a że tym samym podważył rzetelność przekazu biblijnego boski atrybut Chrystusa (nieomylność) wszcechwiedzę i prawdy wiary furda

    nota bene nawe w Tysiaclatce jest odniesienie do zapisu w ST.

    dla mnie to był koniec tego ks jako kaznodziei

  59. Wg Szustaka takiego zapisu przywołanego przez Jezusa nie było w ST

  60. Apel, powinien nosił tytuł: Jak zostać Adamem Bonieckim.

  61. Tak. Z Komisji Trójstronnej wyrzucili go za pijaństwo

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.