Paź 012017
 

Wczoraj było naprawdę dziwnie. My, biedni wydawcy i księgarze, mieliśmy nadzieję, że w sobotę zacznie się ruch, że ludzie przyjdą, a organizatorzy przygotują coś naprawdę ekstra. Było dokładnie na odwrót. Nie było kamer, gwiazd, ani w ogóle niczego, ze szczególnym wskazaniem na publiczność. Pod koniec dnia pojawili się ludzie zaproszeni na galę, bo zdaje się chodziło o to tylko, by zorganizować tę galę. Zacząłem na to patrzeć stojąc przed centrum festiwalowym, po pokazywali całość na telebimach. Wytrzymałem tylko trochę. Najpierw śpiewał Stan Borys, potem było powitanie, a potem przemówienie pana Gołębiewskiego, który całość imprezy firmował swoim nazwiskiem. Po tym przemówieniu wsiadłem w taksówkę i pojechałem do hotelu.

Nie uważam jednak tych kilku dni za zmarnowane, choć o zarobku nie można przecież mówić. Poznałem kilka ciekawych osób, między innymi bratanka Józefa Kurasia „Ognia” i jego żonę, a także pogadałem z kilkoma odpowiedzialnymi osobami, które miały podobny do mojego pogląd na sposób przekazywania treści zwanych patriotycznymi. Nie zdradzę z kim gadałem, ale było ciekawie. Okazuje się, że wszyscy zgadzają się co do tego, że nie można ludziom sprzedawać tandety, ale nie bardzo wiedzą co zrobić. Zaproponowałem na początek, żeby może zatrudnili prawdziwych artystów i pozwolili im działać, a nie narzucali swoją, jakże kulawą wizję tego przekazu. Pomysł się spodobał. Sam po cichu doszedłem do wniosku, że cały problem z wyklętymi, patriotyzmem i pamięcią polega na tym, że to są sprawy przykrojone do emocji starszych panów i panów starzejących się. Oni muszą się poczuć dobrze na takiej imprezie i to dla nich, a nie dla młodzieży bynajmniej, organizuje się te gale, koncerty i przebieranki za wojsko. Nad placem Gruwaldzkim unosił się, szczery jak sądzę, duch bohaterstwa i poświęcenia, który materializował się w tych przebranych za wojsko rekonstruktorach. Ja miałem jednak wrażenie, że gdyby ktoś puścił nagle serię z automatu nad głowami zebranych, nic by z tego bohaterstwa nie zostało. Zwrócił moją uwagę Jan Pietrzak przechadzający się wśród żołnierzy z zadowoloną miną. Jak go tak obserwowałem przypomniał mi się film, to był chyba serial Wajdy „Z biegiem lat, z biegiem dni”, w którym Jan Pietrzak zagrał doktora Jordana. Była tam scena, kiedy przechadza się on, podobnie jak wczoraj, po placu, gdzie dzieci rekonstrują bitwę pod Grunwaldem, bo akurat jest okrągła rocznica. No i tłumaczy pan Janek alias doktor Jordan, że to jest bez sensu takie rekonstrukcje, że dzieci powinny robić coś naprawdę. Pod pachą zaś ma dziwny przedmiot, który nosi nazwę football. W pewnym momencie ktoś go nawet o to pyta – po co nosisz ze sobą tę football? No i on wtedy, zupełnie niespodziewanie, rzuca tę piłkę między dzieci poprzebierane za krzyżaków i wojsko jagiełłowe, a chłopcy rzucają miecze, tarcze i zaczynają grać w piłkę. Pan Janek zaś mówi – patrzcie, dopiero teraz naprawdę walczą.

Ja wiem, że to tylko rola i Jan Pietrzak nie wyrażał w tym filmie swoich poglądów. Ma jednak ta scena z filmu, jak ją ustawić na tle tych rekonstrukcji, silny wymiar symboliczny, przynajmniej dla mnie. Oto, raz przynajmniej w swoim życiu, musiał się Jan Pietrzak zmierzyć z problemem oceny przeszłości w kontekście rocznicowo-propagandowym. I to zostało nagrane, jest na filmie. Wypowiedział wtedy całkiem nieswoją kwestię, która jest bardzo prawdziwa i pasuje do okoliczności dzisiejszych. Nic się w kwestii upamiętniania rocznic i bohaterów nie zmieniło. Oczekiwania organizatorów są zawsze takie same i tak samo chybiają celu. Nie ma jednak z tej pułapki wyjścia, bo za tym stoją emocje ludzi, którzy w żadnej bitwie udziału już nie wezmą, a jeśli toczyć będą jakieś dyskusje to wyłącznie za zamkniętymi drzwiami, żeby nie gorszyć młodzieży. Wiem na pewno, że tak będzie, bo spytałem o to kogoś z kręgu organizatorów – dlaczego nie ma dyskusji o tamtych, trudnych czasach, na scenie, dlaczego są tam tylko te beznadziejne zespoły? Powiedziano mi, że dyskusja jest, ale w środku budynku, pomiędzy wtajemniczonymi. No więc jeśli w ten sposób będzie to pozycjonowane nadal to nie ma się co dziwić publiczności, że nie przychodzi.

I jeszcze jedno, cały czas kręcili się wokół naszych stoisk ludzie z uniwersytetu, przychodzili także pisarze i różni gwiazdorzy. Nikt sobie nie odmówił pytania o rabat. Pytania te nie były akurat skierowane do mnie, bo ja zdaje się jestem już rozpoznawalny i nikt mnie o coś takiego nie zapyta. No, ale sąsiedzi, którzy nic przecież też nie zarobili, rabatów udzielali, także sławnym bardzo osobom. Do mnie, kiedy pakowałem już książki, podszedł jeden z profesorów i czekał aż poskładam wszystko trzymając w ręku książkę „Mały Wołyń” wydaną przez Franciszkanów z Niepokalanowa. Trzymał ją tak i trzymał, czekając aż skończę i będziemy mogli przejść do negocjacji ceny. Książka jest dość gruba i kosztuje całe czterdzieści złotych, a on był naprawdę zdeterminowany. Nie miałem siły na to patrzeć, sprzedałem mu to za trzy dychy i poszedł. No, ale nie mogę sobie odmówić komentarza – ludzie, nie róbcie tak, dobrze wiecie jaki jest rynek. Jeśli go nie rozumiecie, pomimo tych waszych tytułów naukowych, jeśli nie potraficie go naprawić, to go chociaż nie psujcie. Poza tym takie sępienie to wstyd.

Jadę do domu, przede mną długa droga. Na dziś to tyle. Nie spodziewam się, że mnie ktoś jeszcze raz zaprosi na ten festiwal.

  64 komentarze do “Emocje starszych panów”

  1. Może to jest spowodowane tym że spadła stawka dydaktyczna, jeszcze pięć lat temu płacono 50 – 100 zł za godzinę, teraz płacą  30 zeta. A przeżyć trzeba i do wykładu trzeba się przygotować. Oczywiście takie sępienie przez nabywcę, oznacza że wydawca zostaje bez wynagrodzenia, traci je pod postacią rzeczonego „rabatu”.

  2. Mysle,  ze  panuje   konfuzja.  Stalin  wymienil elity.    5 mln  ludzi zabito,  5 mln  wyemigrowano. Gineli,  nie  wracali,  zwykle  najlepsi,  gorsi sie chowali.   Emigracje trwaja do dzis.  Wyksztalcic  ludzi jakos  mozna, ale  genetyki,   charakteru, tradycji i doswiadczen sie nie  zmieni szybko. Wiec mamy   w  spoleczenstwie  nurt wywodzacy sie  z  tej stalinowskiej  przebudowy (bardziej  przy wladzy)  i drugi  ( cienki,  przy nowej wladzy)  nawiazujacy do  tradycji  przedwojennych  i  wczesniejszych.  Ci  pierwsi, po  utracie  Moskwy, szukaja  nowej klamki do  uwieszenia sie,  ci drudzy patrza  w przeszlosc  –  ci „starsi panowie”.  Patrzenie  w  przyszlosc  wymaga  energii,  mlodosci, wyobrazni,  odwagi. Takich jest  malo,  bo  kandydaci  emigruja.  To wszystko  wymaga wielkich  zmian (rewolucyjnych)  jesli ma wygrac  nurt  suwerennosci. Ale  oredownikow  zmian  jest  za malo,  nie  przewazaja szali.  Dominuje,  chyba,  konfuzja i niewiara, brak  nadziei,  moze strach.

  3. w warsztacie, w którym czasami naprawiam samochód, wywiesili informację, że Rabat to stolica Maroko

  4. NNW to impreza mająca za zadanie propagowanie idei tradycji insurekcyjnej wśród młodzieży – poprzez wychwalanie i zaszczepianie jej przekonania, że istotą bycia Polakiem jest afirmacja tzw. straceńczego patriotyzmu wampirycznego. Aktualna władza zamierza bowiem kopiować z II RP wzorzec i cel polityki edukacyjnej w zakresie tzw. „kształtowania postawy patriotycznej u młodzeży”:

    dowód nr 1: logo festiwalu,

    dowód nr 2: czołówka filmowa festiwalu,

    dowód nr 3: sponsorzy i partnerzy festiwalu,

    dowód nr 4: nagrody na tegorocznym festiwaku.

  5. Logo jak z Pani Twardowskiej (Diabeł to był w wódce na dnie…. Z kielicha aż na podłogę…).

  6.  
    … znaczy się za rabatem uganiają się giganci z tytułami akademickimi a z upodobaniem uprawiają intelektualny szpagat i to do takich ‚sytuacjonistów’ odnosi się powiedzenie „jedno oko na Maroko a drugie na Kaukaz”. 😉

  7. A nie kroją czasem tym patriotyzmem kolejnych drewnianych jesionek dla młodzieży? Tak jak to przed wojną świetnie byli zrobili? Rząd się komunikuje na początek ze swoją strefą budżetową, chwili potrzeba, żeby aluzje poniała. A już ten czerstwy patriotyzm przedziera się do strefy pop, jest w rapie na ten przykład. Komiksy patriotyczne też są drukowane, nie tylko przez IPN. A wiadomo jak się dociera do młodzieży, poprzez kulturę popularną. Obrona terytorialna też raczej nie składa się ze starszych panów. No i te szkolenia w samoobronie kobiet, w pełni zmysłów Macierewicza… W swoich wspomnieniach Speer opisał jak to Hitler, już jak szala wojny przeważyła na korzyść aliantów, bardzo dbał o nastroje społeczne i nawet nie rozważał obowiązku pracy kobiet, Niemek, bo pogorszyło by to komfort życia w Niemczech. Napisałem pracy kobiet, nie walki.

  8. …To, co kiedyś załatwiały tanki teraz załatwiają banki.

  9. To jest jeden z problemów ludzi, którzy chcieli coś rozbić i robili w latach 80-tych ubiegłego wieku. Rozgrzali się przygotowali i nagle pierdykła transformacja zwana powszechnie wolnością i zgłupieli. No z kim tu walczyć skoro jest wolność. Po czym odczekali dekadę i zaczęli się w dużej części  przepoczwarzać w styropianowców. Rościć sobie prawo do nagrody za to że byli w miarę przyzwoici i w miarę odważni. Skoro prawica (od prawdy) nie chciała im dawać medali (bo i nie miała takiej możliwości) to się zaczęli przytulać do liberałów, czyli poprzebieranych komunistów. Teraz mamy podobną sytuację z „niepokornymi” dziennikarzami. Prawica tytularna doszła do władzy i nie chce ich głaskać po głowie i częstować ciasteczkami za to że zachowywali się w miarę przyzwoicie i w miarę odważnie.
    Więc stają w rozkroku. Coraz większą sławę zyskuje określenie ich mianem symetryzatorów.

  10. Mefisto zamyka listę sponsorów i partnerów.

  11. Innymi słowy- czy nam w ogóle jest potrzebny patriotyzm, nawet na wysokim poziomie artystycznym,  rozumiany jako niekończące się ponoszenie ofiary za ojczyznę, a nie jako szansa na godne i dostatnie życie?

  12. „Nie spodziewam się, że mnie ktoś jeszcze raz zaprosi na ten festiwal.”

     

    A jeśli tak, to pojedziesz?

  13. I pomyslec, ze ja zupelnie jestem obok tego wszystkiego i to jak dlugo już.

    Mam cichą nadzieję, a dziesiejszy tekst gospodarza to potwierdza, ze decydenci wreszcie pojda po rozum do glowy, czyli do ksiegarni basnjakniedzwiedz.pl też i zmienia narrację polską w przekazie ogólno medialnym. A dla mnie nawet POSK w Londynie nie nadaje się do niczego i jeszcze tam nie bylem i uważam, że wcale nie muszę.

  14. Ano, kroją, kroją, według tego samego scenariusza i takiego samego szablonu. Jednak żeby to rozpoznać, trzeba znać prawdę o tamtych czasach. Dlatego dyskusja na poważne tematy była prowadzona w ścisłym gronie i na zapleczu.

  15. Jak tak czytam te relacje, to bida z nędzą z tymi targami książki i historycznymi. Jednocześnie na targach minerałów tłumy i zakupy aż furczy. Te targi książki w dużej mierze, bo nie wszystkie, to pomyłka. I nie jest ich za dużo?

  16. Jak ten cały festiwal wygląda z mojego fotela przed monitorem: Stan Borys z przodu, z tyłu i z boku, fotki jakiejś nagrodzonej grupki na estradzie, samotna pani reporterka TVP Info na ulicy przed budynkiem, gdzie jest to wydarzenie – nikt nie wchodzi ani nie wychodzi. Ani jednego ujęcia widowni czy holu.

  17. Ano  wlasnie.   Kiedys tanki  teraz  banki.    Wiec  zamiast  odpowiedziec genialnymi kawalerzystami  szarzystami,  jak  kiedys,  trzeba  odpowiedziec genialnymi   inzynierami  softwaru i  hardwaru.

  18. szarżowanie na czołgi to wymysł niemieckiej propagandy. Jankesi tego dokonali:

    http://ftr.wot-news.com/2013/09/02/sandemans-last-charge-horse-vs-tanks-addenum/

  19. A wśród partnerów Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, która reklamuje się również wśród mecenasów Różańca do Granic.

  20. Szarżuje się na czołgi ale nie z szablą lecz z granatami. Powszechna taktyka na czołgi niemieckie  we wrześniu ’39 to wjechanie między, nich obrzucanie ich granatami i sprawne wycofanie się (skuteczne zwłaszcza wobec czołgów bez obracanych wieżyczek). Zastosowana ta taktyka była jeszcze w 1944 podczas walk na Wale Pomorskim (również bardzo skuteczne to było bo nikt się tego manewru nie spodziewał).

    Ad. AUU  to stwierdzenie o genielnych softwarowcach i hardwarowcach jest świetne.

    Ad. Obserwator fajny rym.

  21. Kliknelam w dowod nr 1 i nie zdazylam odkliknac, zanim to zenujace i nie wiem do czego aspirujace cos zalalo mi mieszkanie. A przy Krzysztofie Skibie jako gosciu ta dziwna ciecz sie jeszcze zagescila. Byc moze ostatecznym celem tej bandy jest osiagniecie poziomu artystycznego „Obietnicy szybkiej smierci w dolinie straszliwych wezy”, czy jak tam sie nazywal film z „Poranka kojota”. I te trzy gole przymiotniki sluzace za nazwe… Gratulacje dla gospodarza, ze dotrwal do konca.

  22. Jesteś pewien o tych kiedyś tankach? W 1789 Jaques Necker finansował obie strony rewolucji francuskiej na ten przykład. Necker czyli szwajcarskie banki, nie tanki.

  23. Dobre podsumowanie, cały patriotyzm dobrej zmiany to zaspokajanie emocji starszych panów. I rok 2018 to będzie pewnie apogeum tego zjawiska. Z jednej strony nic dziwnego – p. Kaczyński i Macierewicz to obaj są starsi panowie. Z drugiej – jeśli nie zdają sobie sprawy z tego, że sami już schodzą ze sceny i to nie o nich w ogóle chodzi, to nie ma o czym mówić. I to już nawet pomijając fakt, że patriotyzm uliczny to raczej ten mniej poważny.

    No i niestety, ale fragment „Powiedziano mi, że dyskusja jest, ale w środku budynku, pomiędzy wtajemniczonymi” właściwie kończy rozważania na ten budowania doktryny i propagandy. To jest po prostu dramat…

  24. Do czasu jak nie zapuka skarbówka do drzwi i na rozkaz

  25. Powiedziano mi, że dyskusja jest, ale w środku budynku, pomiędzy wtajemniczonymi.

    Ciekawe, czy mieli fartuszki i cyrkle?

  26. Tak, gówniarze którzy myślą że świat to piaskownica i trzepak między blokami

  27. ” zalalo mi mieszkanie”

    hahahahahahahaha 😀

  28. i p. minister A. Macierewicz jako stręczyciel do wojny z Rosją.

  29. a dokładniej, banki  z siedzibami swoich central na terenie Szwajcarii.

    To podobnie jak z „polskimi obozami śmierci”.

  30. bez obracanych wieżyczek to są samobieżne działą pancerne, a nie czołgi.

  31. Chodzi mi o lekkie czołgi dowodzenia (PzBfWg I), które zamiast ruchomej wieżyczki miały nieruchomą nadbudówkę.

    http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/kleine_pzbefwg.htm

  32. Może to było w miesiącu czerwcu,  ktoś podał na tym blogu tłumaczenie „Ave verum Corpus…” czy można jeszcze raz poprosić o to tłumaczenie na polski, bo 10 – letni wykonawca tego hymnu powiedział, że chce rozumieć o czym śpiewa.

  33. Dokladnie  !!!

    Kroja i to wedlug identycznego scenariusza… tylko – wlasnie – trzeba znac  PRAWDE  o tamtych czasach… a prawda i wiedza jest tylko u Gospodarza, w jego tworczosci…  w sposobie bycia i zycia.

    Tam Rozalio, w tym tzw. scislym czy wtajemniczonym gronie „na zapleczu”  nie bylo zadnej rzeczowej dyskusji, coby mogla przyniesc jakies profity narodowi czy wspolnocie… tam bylo tylko knucie co robic… jak orznac jeszcze ten motloch… bo im sie grunt pod doopa pali… rowniez we Francji… a „gwiazdorzacy” pan Janek na tej imprezie to zwykla zenada…

    … w zyciu bym do dziada nie podeszla… i ten brak publicznosci dobrze to pokazuje… ze oprocz goovniazerii  bioracej udzial w tym „projekcie-spedzie” nikt by do niego nie podszedl.  Szkoda nawet i tych mlodych, ale laszcza sie na te pare groszy… poprzebierani w te rozne „rekonstrukcje”… a moze nawet za inne „obiecanki”… tak jak kiedys redaktor Rachon przebrany w heppening’u za penisa Putina… to teraz taki „fason” naboru kadr do Kurwizji „narodowej”, a ze ofert nie ma za wiele to tak pewnie „wylawiaja” te nowe przyszle KADRY… a naszego Gospodarza  „zaszczycaja” takie rozne anie popki.

  34. Ave Verum Corpus

    Ave, ave Verum Corpus natum de Maria Virgine, vere passum, immolatum in cruce pro homine, cuius latus perforatum unda fluxit et sanguine, esto nobis praegustatum in mortis examine in mortis examine.

    Tłumaczenie polskie:

    Bądź pozdrowione prawdziwe ciało, narodzone z Maryi Dziewicy, prawdziwie umęczone, ofiarowane na krzyżu za człowieka, którego bok przebity wodą spłynął i krwią, bądź nam przedsmakiem w śmierci próbie.

    Tłumaczenie znalazłam na 36 stronie Śpiewnika

    http://www.parafia-popowo.strefa.pl/spiewnik.pdf

    pozdrowiam!

  35. No prosze…

    … ale hucpa  !!!… a  Sakiewiczowi  slupki  „rosna”… i agencja „Moody” dobrze ocenila „rating”  Polskiej Wytworni Papierow Wartosciowych  !!!

    Lada moment sie okaze, ze za te „rosnace slupki”  Sakiewicza  placi…  Soros i „nulandy”… pewnie za RdG – tez  !!!

  36. Tak…

    … 2018 rok to bedzie apogeum dla DZ i „naszystuf”  !!!  Nasz Dziennik juz wczoraj  WYL, ze na obchodach bedzie zjazd  WSZYSTKICH  biskupow  Europy…

    … to bedzie feta… jakiej swiat nie widzial  !!!

  37. …To, co kiedyś załatwiały tanki teraz załatwiają banki.

    Wyjaśniam;

    Polacy zadłużeni pod korek. Suma wszystkich kredytów bankowych przekroczyła już 576 mld. PLN! Okazuje się, że banki trzymają polaków na coraz krótszej (kredytowej) smyczy. Zgodnie z najnowszym raportem Związku Banków Polskich kredyty posiada już 15,3 mln. Polaków, a łączna kwota wszystkich zobowiązań polaków na koniec 2016 roku przekroczyła już 576 mld. zł! O ile szybki wzrost zadłużenia w czasach dobrej koniunktury nie może być problemem, o tyle w momencie pogorszenia się wskaźników ekonomicznych przerośnięta kwota kredytów będzie i musi być nie lada wyzwaniem. Mnie zastanawia to, dlaczego nie tworzy się nowych polskich banków a Morawiecki cieszy się, że wchodzą obce jak JB Morgan? dając im jeszcze ulgi i upusty, których nie otrzymują polskie banki i polscy inwestorzy? Jakby tego było mało Rząd będzie musiał w przyszłym roku pożyczyć rekordową kwotę 181,7 mld. zł. Na bieżące wydatki pójdzie nieco ponad 63,3 mld. zł. (głównie na pokrycie deficytu budżetowego i zapłatę składki do UE). pozostałe 118,4 mld. zł. będzie przeznaczone na rolowanie starych długów. innymi słowy – aby spłacić wymagalne zadłużenie zaciągnięte jeszcze za czasów tuska, ekipa Szydło będzie musiała zaciągnąć zupełnie nowe (i rekordowo wysokie) długi.

    A więc, …To, co kiedyś załatwiały tanki teraz załatwiają banki.

  38. tak powinno być, ale gdzie te polskie banki? gdzie mają polscy inżynierowie softwaru i hardwaru odpowiadać genialnymi posunięciami?

  39. Widownia jest tam incognito – ciemne okulary i podniesione kołnierze.

  40. Ogólnie wiadomo jakie są najmilsze słabostki starszych panów.

  41. DZIĘKUJĘ PIĘKNIE!

     

    PRZEMUŚ

  42. A co tam dlug i gospodarskie rzadzenie…

    … wazne, ze „slupki” i tak im wzrosna… wazne, ze Kuzmiuk bedzie mial o czym pierdziec na wszystkich portalach… z wyjatkiem  SN… i reszta „blogowyh  fahofcuf”… wazne, ze Sakiewicz bedzie oglupienie sial… i w gapol’u i w Kurwizji…

    … a na koniec roku przydziela sobie jakies dete nagrody „czlowiekuf roku” albo  „sookcesu”  !!!

  43. Pantera go na zwykłego Rokitę zamienia na SN. Rogi ma w każdym razie mocno przytarte, jak po spotkaniu z panią Twardowską… Dziurki od klucza bywają ciasne, nawet w starych zamkach;-)

  44. „Zwrócił moją uwagę Jan Pietrzak przechadzający się wśród żołnierzy z zadowoloną miną.”

    Takie imprezy to miod dla Jana Pietrzaka czy Wojciecha Cejrowskiego. Przechadza sie pan Jan i lypie czy kamera go nie uchwycila. A potem udziela oczywiscie wywiadu.

  45. Ale co zamierzasz z tą wiedzą zrobić?

  46. to był chyba serial Wajdy „Z biegiem lat, z biegiem dni”, w którym Jan Pietrzak zagrał doktora Jordana

    nie ma to oczywiście żadnego znaczenia, ale to był na pewno film Filipa Bajona

  47. Tak, film Bajona Zielona Ziemia, z Pietrzakiem. Rzeczywiście nie ma to znaczenia, bo cała postać Jordana vel Pietrzaka jest taka jak wyżej.

  48. Niech pan nie czyta bajek. Żeby rzucić granatem trzeba wcześniej zbliżyć do niego i przeżyć, a sam wybuch też był groźny.

    Niemcy nie mieli swoich bezwieżowych tankietek. Podobne do nich były czołgi dowodzenia wyposażone w radiostacje.

  49. Duża część tej twórczości powstaje pod wpływem przekonania, że każda chała sprzeda się, bo jest patriotyczna. Zajmują się tym głupcy, którzy nie nadają się do niczego innego. Działania Macierewicza w zakresie wzmacniania obronności, są potrzebne, bo sytuacja komplikuje się. Taki Gowin wzywa do przyjmowania Ukraińców w szeregi wojska i policji, a różne Twardochy zbroją się.

  50. Youtube.be/zo2O5E9Ea9Y

    Czyli emocje starszych panów na akademii z okazji

  51. Lubię baśnie i bajki.

    wieczorem 10 września 1939 r. w pobliżu Walewic niedaleko Bielaw, nad rzeczką Mrogą, grupa ochotników z 17 Pułku Ułanów wchodzącego w skład Wielkopolskiej Brygady Kawalerii wykonała szarżę na czołgi (…)Grupa uderzeniowa wraz z koniowodnymi liczyła nie więcej niż 30 osób . Sakwy wypełnione zostały wiązkami granatów. Dodatkowo oddział dysponował dwiema rusznicami ppanc. i erkaemem. W pobliże miejsca, w którym zlokalizowana została kolumna niemieckich czołgów, ochotnicy przemieścili się, prowadząc konie w ręku. Obsługujący rusznice i erkaem zajęli wyznaczone pozycje, a ułani dosiedli koni i odbezpieczyli granaty. Na dany sygnał ruszyli do szarży na Niemców, obrzucając czołgi wiązkami granatów. Przemknęli obok stalowych cielsk, zawrócili i ponowili atak. Straty własne były praktycznie żadne. Wszystkie czołgi płonęły!

    https://histmag.org/Szarza-na-czolgi-7155

  52. Lada moment sie okaze, ze za te „rosnace slupki”  Sakiewicza  placi…  Soros i „nulandy”

    A to dopiero będzie się działo.

  53. No to jeszcze jeden obrazek, o którym mi opowiadała kaliska rodzina . Z rozciągniętej kolumny wojsk niemieckich dowódca Guderian, spieszył się zdobyć Warszawę, zrobiło się tak, że wojska niemieckie straciły kontakt ze sobą,  nastała  noc, trzeba było się zatrzymać  na obcym terenie i jakaś  jednostka niemiecka  (taki pierwowzór grupy antyterrorystycznej),  pewna swojej siły i swego wojennego przygotowania, świetności przeszkolenia,  dość beztrosko zatrzymała się w nieznanym terenie, daleko od swoich, w nocy polska formacja zlikwidowała to obozowisko, Hitler podobno niejednokrotnie  dopytywał się jakie sukcesy osiąga  ta elitarna jednostka, ale odpowiadano mu ogólnikami, że działa i że ma się dobrze.

    Byłoby miło. gdyby ktoś, kto ma źródła do tej historii, tutaj je przytoczył.

  54. W policji od dawna jest wielu Ukraińców, dlatego są tacy wyrywni do bicia.

  55. …te „rosnace slupki”… Soros i „nulandy”…

    geniusze, algebrę magiczną z mlekiem matki więc nie dziwota magia oślepia toż to potęga i basta.
     
    U Panthery pisała Pani o zamiarach przejęcia firmy francuskiej przez niemiecki Simens 
    aby  nie zaśmiecać cennego wpisu Panthery o mediach nieco o tym dilu tutaj. 
    Ja tam szczegółów się nie czepiam 😉 ale pewien jeszcze młody i względnie patriotycznie nabuzowany polityk w F ciskał medialnie słowne gromy w kierunku „Jupitera„. Wnioskuję, że nadal trwa rozgrywka starego aparatu z nowymi namaszczonymi u władzy. A media relacjonują smakowite kawałki. 
    Więc młody harcownik ma za złe, że w tym dilu za maklera musi w wyprzedawaniu narodowego srebra nikt inny tylko rothschildów bank robić. [la banque d’affaires Rothschild] 😉
    A wiadomo, że kilka lat nauk spędził bogom podobny Emanuel na Olimpie banksterskim u CzerwonejTarczy. Więc jest zgrzyt…
    Ta tranzakcja to zdaje się jakaś lukratywna ustawka w której właściciela zmieniają sumy idące w miliardy euro. Wcześniej z rogu obfitości popłyneło sporo w ramach nadzwyczajnych dywidend dla akcjonariuszy. [Le versement de nouveaux dividendes exceptionnels de 2,5 milliards d’euros]
    I sze kręci … 
    A tu w Polin pan profesor ma za punkt honoru utargować 10 guldena polskiego :(((

  56. JP Morgan  „czeka juz” w blokach startowych  !!!

    Dopiero tydzien sie zaczal… a „oblakana” Sakiewicza juz pierdzi o kolejnych  „sfietnyh prognozah i przewidywaniah” przed Polska… jakie roztacza  kolejny zlodziej z jakiejs detej agencji ratingowej  !!!

    Bedzie sie dzialo, bedzie… bo to wszystko bankrutuje i sypie sie z kazdej strony i wszedzie.

  57. W tekście jest opisane atakowanie czołgów będących na postoju, a nie szarża na jadące pojazdy. Niemcy prawdopodobnie nie zdążyli wejść do wozów, które zostały najprawdopodobniej zniszczone przez wrzucenie do środka granatów.  Nie jest to relacja bezpośredniego uczestnika, podającego detale zdarzenia.

  58. Spotkałem się też z taką informacją. Być może taka sytuacja była w sprawie Stachowiaka. Należałoby sprawdzić jakie są ich nazwiska. Najwięcej pobić jest chyba w zachodniej Polsce.

  59. Ok.

    Ale patrząc oczami Niemców, którzy nie zdążyli wejść do czołgów, które były otwarte i wpadły tam odbezpieczone granaty, a pojawiła się konnica, to czy był to atak, czy szarża, to i tak czołgi były zniszczone.

  60. Nie ma relacji świadków, którzy to widzieli, więc trudno oceniać tę sytuację. Atak konnych kawalerzystów na pojazdy pancerne zakończony sukcesem, to umiejętne wykorzystanie wszystkich możliwości, a nie standardowe działanie.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.