Lut 192017
 

Wczorajsza nagroda dla Agnieszki Holland oznacza, że odrzucono już ostatnie pozory. To znaczy, że Niemcy za pomocą nowej propagandy rozpoczynają starania o odzyskanie ziem zachodnich. Ta propaganda, jest z naszego punktu widzenia słaba i żenująca, ale jak to zostało powiedziane wczoraj, znaleziska Himmlera też były słabe i żenujące, a jednak front ruszył. Póki co mamy film o tym, że Polacy, wespół ze swoimi katolickimi kapłanami mordują zwierzęta. To jest pierwszy krok. Za dwa lata Holland zrobi film o tym, że Polacy mordują cyganów, a potem kolejny o tym jak mordowali żydów. Filmy te zostaną nagrodzone wejdą do kin, a publiczność, która jest już tak ogłupiała, że wierzy w smog, będzie klaskać i domagać się wymierzenia kary samej sobie. Ktoś powie, że to niemożliwe, że tak nie będzie, bo trzeba będzie zniszczyć przecież archiwa filmowe, gdzie są te wszystkie okupacyjne dokumenty i filmy fabularne powojenne, gdzie widać kobiety zamknięte w obozach. To się je zniszczy, o co chodzi? Okaże się, że są niepotrzebne, kłamliwe i zostaną spalone. Holland pierwsza przyłoży zapałkę.

Mam nadzieję, że wszyscy widzą, jak mocno zdegenerowane jest środowisko filmowe i jak beznadziejna jest sytuacja. Mam nadzieję, że wszyscy widzą, że system nagród filmowych i innych nagród to po prostu system propagandy, a jedynym ratunkiem przed tym systemem jest zbudowanie własnego. Nie ma wyjścia. I tu wracamy do produkcji Glińskiego. Jeśli ktokolwiek, w tym minister i jego brat sądzą, że wyprodukowanie tego filmu i nagrodzenie go zmieni cokolwiek w naszej sytuacji, to znaczy, że ma źle w głowie. Nagroda berlińska to jest wisienka na propagandowo-rynkowym torcie. I nie można jej zdjąć bez rozwalania tego tortu, bo jest przyśrubowana na sztywno.

Co się stało wczoraj? Oto ludzie, którzy wyłożyli część pieniędzy na film Holland, dali jej nagrodę, ponieważ chcą podkreślić propagandową wagę tego filmu. Co z tego faktu rozumie Holland? Ona myśli, że jak umrze Kaczyński, a PiS straci władzę, to jej córka będzie miała tę samą pozycję w polskim kinie co ona. To jest obłęd, bynajmniej nie łagodny. Powiedziałbym, że to jest wręcz szał. Co sobie myśli taki Wiktor Zborowski, który publicznie opowiada, że przejdzie na wegetarianizm, nawet nie chcę myśleć. Moja żona jest od 28 lat wegetarianką, a ostatnio zaczęła próbować a to kurczaka, a to wątróbkę…wiem co to znaczy przejść na wegetarianizm i wiem jakie to jest życie. Ani Zborowski, ani Holland nie przejdą na dietę bezmięsną z powodu berlińskiej nagrody. Dalej będą żreć żeberka i sznycle, podobnie jak ci co im tę nagrodę dali. I o tym musimy zawsze pamiętać kiedy przyjdzie nam się z nimi spotkać. Po filmie Pokot trzeba uważnie patrzeć na talerze pani Holland, jej córki i całej reszty. Co miłośnicy zwierzyny płowej wtroili dziś na obiadek….

Najgłupiej w tej sytuacji wyglądają oczywiście różni miłośnicy kina i prawdziwej sztuki filmowej zamieszkujący tereny obecnej Polski. To są ludzie, których twórcy tego filmu i jego sponsorzy mają w największej pogardzie. Żydzi nie traktują tak źle filosemitów, jak pani Holland tych co wierzą w jej szczere intencje. No, ale tym właśnie ludziom, najbardziej oszukanym i przez tę łatwość wpadania w pułapkę najbardziej pogardzanym, nie da się niczego wytłumaczyć. Mechanizm tej pułapki jest prosty, chodzi o aspiracje. Jeśli ktoś lubi film Holland, jest prawie jak Holland, jeśli dostaje nagrodę filmową gdzieś w Pcimiu Dolnym, to znaczy, że jest prawie tak samo ważny, jakby dostał tę nagrodę w Berlinie czy Wenecji. Wielki świat tylko trochę mniejszy. Kryteria oceny muszą być oczywiście te same, co w przypadku Berlina inaczej zabawa się nie uda. Istotnym zaś momentem jest ukrycie intencji ludzi zarządzających rynkiem. Jeśli ktoś próbuje je zdemaskować mówi się, że to spiskowa teoria. Któż by bowiem chciał czynić krzywdę ludziom pragnącym krzewić kulturę w miastach i miasteczkach Polski. To takie przecież szlachetne. Prawie tak samo szlachetne jak proza Stefana Żeromskiego.

To jest nie do zwalczenia, bo aspiracja jest siłą przemożną. I nawet wskazanie jawnego kłamstwa i manipulacji nic tu nie zmienia. Jak Agnieszka Holland, kręcąc od pięciu lat ten cały Pokot mogła jednocześnie popierać Bronisława Komorowskiego, myśliwego zawołanego, członka kół łowieckich i innych zbrodniczych organizacji? Jak mogła w ogóle wpaść na taki pomysł, żeby koło niego stanąć w świetle fleszy? To są rzeczy dla ludzi prostodusznych nie do pojęcia, ale oni też przez tę swoją prostoduszność łatwo to akceptują, bo mówią sobie – widocznie oni wiedzą lepiej, albo – widocznie tak musi być…I idą na ten oszalały film.

Ludziom tym za nic nie da się wytłumaczyć, że Tokarczukowa to nie jest żadna pisarka, że to oszustka, która powinna siedzieć za wyłudzenia. Za nic nie można ich przekonać, że Agnieszka Holland nie jest artystką, ale propagandystką, w dodatku propagandy wymierzonej wprost w tych biedaków co jej wierzą. Sztuka bowiem ma przede wszystkim wymiar propagandowy, o czym łatwo zapominamy, bo często biorą się za nią prawdziwi fachowcy. U nas to nie jest akurat konieczne, bo naiwność ludzka i przemożna chęć zaliczenia siebie do lepszego towarzystwa, załatwia sprawę. I dotyczy to tak filmów, jak i wielkiej Lechii.

Jest tylko jeden realny sposób przeciwstawienia się takim manipulacjom. Trzeba mieć własny rynek i on musi przynosić wymierne i niewymierne korzyści wszystkim, którzy na nim działają. Dlaczego niemożliwe jest stworzenie takiego rynku? Bo największymi aspirującymi wieśniakami w naszej okolicy są bracia Glińscy. To tak z grubsza. Z tymi zaś co za nimi stoją jest jeszcze gorzej, bo im się zdaje, że rynek propagujący polskie treści, to jest coś gdzie koniecznie musi być film Wołyń i film Smoleńsk. Inaczej się nie da. Muszą być końskie dawki emocji, bo inaczej widz nie zrozumie. I wiecie co, zaszliśmy już tak daleko w tym obłędzie, że chyba rzeczywiście nie ma już innego wyjścia…choć może nie…..Myślę, że na świecie są jednak twórcy, którzy to rozumieją i oni po prostu produkują ciepłe filmy dla dzieci. I to jest chyba dobra droga. Powinniśmy zrobić serię dobrych filmów dla dzieci, gdzie nie będzie widać żadnych frustracji ani aspiracji, a jedynie prostą radość z przebywania młodych ludzi we własnym towarzystwie. To powinno zabić Holland, sparaliżować Tokarczuk, i odebrać mowę braciom Glińskim. Przynajmniej na jakiś czas.

A tutaj proszę – zajawka nowej edycji Bytomskich Targów Książki „Rozetta”.

https://www.youtube.com/watch?v=W-ijzjo1XjE

Przypominam także, że w sprzedaży mamy już II tom wspomnień Hipolita Korwin Milewskiego

Teraz ogłoszenia

Nasze książki, prócz Tarabuka, księgarni Przy Agorze i sklepu FOTO MAG dostępne będą w księgarni przy ul. Wiejskiej 14 w Warszawie, a także w antykwariacie Tradovium w Krakowie przy ul. Nuszkiewicza 3 lok.3/III oraz w księgarni Odkrywcy w Łodzi przy ul. Narutowicza 46. Komiksy zaś są cały czas do kupienia w sklepie przy ul przy ul. Przybyszewskiego 71 , także w Krakowie. Zostawiam Wam także link do elektronicznego indeksu naszych publikacji, który stworzył dla nas Pan Marek Natusiewicz. Prace są już ukończone i w indeksie są wszystkie nazwiska z naszych publikacji. Oto link:

http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

Wszystkim serdecznie dziękuję za wsparcie naszego projektu komiksowego, który mam nadzieję, zostanie wydany już jesienią tego roku. Będzie to wielki album poświęcony spaleniu Rzymu w roku 1527. Do tej pory udało się nam zebrać ponad połowę środków potrzebnych na produkcję. Dziękuję wszystkim jeszcze raz za poświęcenie i wsparcie naszej sprawy.

Mam nadzieję, że do marca uda nam się zebrać całość. Oto numer konta

41 1140 2004 0000 3202 7656 6218

i adres pay pala [email protected]

  363 komentarze do “Kiedy Komorowski przejdzie na weganizm?”

  1. Na szczęście teraz nie może liczyć na szkoły w kinach. Ale choćby nikt do kina nie poszedł to i tak sami ogłoszą sukces, a G***W*** dołączy do każdej gazety i będzie git.

    Na marginesie to ciekawa sprawa z tymi gremiami i nagrodami przyznawanymi zanim filmy trafią do szerokiej dystrybucji. Czy drzewiej nie bywało inaczej? Tak tylko pytam…
    To ciekawa sprawa z tymi gremiami i nagrodami przyznawanymi zanim owe „dzieła” trafią do dystrybucji. Czy drzewiej nie bywało odwrotnie? Tak tylko pytam…

    Czytaj więcej na http://film.interia.pl/raporty/raport-berlinale-2017/newsy/news-nagroda-na-berlinale-dla-agnieszki-holland-za-pokot,nId,2354801#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    To ciekawa sprawa z tymi gremiami i nagrodami przyznawanymi zanim owe „dzieła” trafią do dystrybucji. Czy drzewiej nie bywało odwrotnie? Tak tylko pytam…

    Czytaj więcej na http://film.interia.pl/raporty/raport-berlinale-2017/newsy/news-nagroda-na-berlinale-dla-agnieszki-holland-za-pokot,nId,2354801#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    To ciekawa sprawa z tymi gremiami i nagrodami przyznawanymi zanim owe „dzieła” trafią do dystrybucji. Czy drzewiej nie bywało odwrotnie? Tak tylko pytam…

    Czytaj więcej na http://film.interia.pl/raporty/raport-berlinale-2017/newsy/news-nagroda-na-berlinale-dla-agnieszki-holland-za-pokot,nId,2354801#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  2. Na szczęście teraz nie może liczyć na szkoły w kinach. Ale choćby nikt do kina nie poszedł to i tak sami ogłoszą sukces, a G***W*** dołączy do każdej gazety i będzie git. Tak na marginesie to ciekawa sprawa z tymi gremiami i nagrodami przyznawanymi zanim filmy trafią do szerokiej dystrybucji. Czy drzewiej nie bywało inaczej? Tak tylko pytam…

  3. Ależ czucie ma ten PIS(F).  130 000 postawione rzutem na taśmę i taki sukces.

    http://www.pisf.pl/dotacje/dofinansowane-projekty/2017/po-promocja-za-granica/8-lutego-2017

    Jak się stawia 5 razy więcej na „Powidoki” ale u Amerykanów, to widoki na Oscara jakieś takie, że po widokach.

  4. Oczywiście między nie wolno nam spuszczać ich z oka, jednak moim zdaniem ten srebrny łez to porażka. Festiwal w Berlinie nie ma żadnego znaczenia. Od niego chyba tylko Gdynia jest mniej ważna. Oni musieli coś dać Holland, skoro dwa lata temu  nagrodzili Szumowską. Jej się złoto należało jak psu kość. A tu klapa.

  5. Co ci się stało? Dlaczego to powtarzasz ciągle?

  6. Edytor w komórce spieprzył mi komentarz. Ale mam nadzieję że wszystko jest mniej więcej jasne.

  7. Problemy z edytorem tekstu w mojej przeglądarce.  Muszę jednak przeinstalować.

  8. Znamienne jest to zdjęcie odbioru statuetki przez Holland i jej córkę…..
     
    idealnie  zobrazowanie słów Gospodarza o próbie „namaszenia” Adamikowej i przejęcia zadań w przyszłości

  9. Do czego są potrzebne archiwa (jeszcze!) widać po zilustrowaniu przez onet książki o Polkach kochankach Niemców w czasie wojny, zdjęciem kobiet prowadzonych na rozstrzelanie w Palmirach (sugerując, że o to właśnie idą razem w krzaki). 
    A ponieważ afera po tym zrobiła się raczej wątła – bo kto przejmuje się teraz, procesem w tej sprawi – jest sygnał, że za chwilę można je już będzie puścić z dymem.

  10. Odbiorca tych filmów dla dzieci siedzi na Wyspie… w Niemczech… gdziekolwiek tam, gdzie 5..10..15 lat temu Polki pojechały urodzić tę statystyczną zagraniczną trójkę, lub czwórkę.

    Statystyki w Polsce natomiast są odwrotne, nie ma przyrostu, jest spadek i to błyskawiczny. W rodzinie jest jedno dziecko, jeśli w ogóle „w rodzinie” jest jedno. I koniec, i dość, i ciężkie przerażenie w oczach, że mogłoby kiedyś, kiedyś (bo nie teraz!) „być drugie”. Nie i już. Zgodna opinia „partnerów”, że nie chcą.

    To zaś znaczy, że jest podwójnie pod górkę. Lub, że opisujesz tu lata 70-te, 80-te, 90-te, kiedy to mnóstwo dzieci było w Polsce wszędzie. Wtedy był rynek. Dziś znikł i nic nie zapowiada Polsce wyższej pozycji na drabince przyrostu naturalnego niż ta obecna, katastroficzna, ostatnia, oznaczająca najszybszy spadek ludności; najszybsze się starzenie. Wymieranie. Szybsze nawet, niż w zdechłej Grecji. Dwusetne w międzynarodowym rejestrze, ostatnie dwusetne miejsce na 200 największych, statystycznie dla Świata istotnich, państw.

  11. W Krakowie w smog nie trzeba wierzyć, wystarczy wejść na którykolwiek z kopców i go widać. Tak że ten argument jest trochę bez sensu.

    A drugiej historii której nie rozumiem, to uwagi o Tokarczuk, nawet po lekturze starych wpisów bloga mi się nie wyjaśniło – ale może to przez popularną wśród „niepokornych” „ostrożność procesową”

  12. Dopóki ta zgraja pracowała dla Francuzów, i stamtąd ciągnęła te Legie Honorowe, globusy złote, palmy, i inne figurki, to jeszcze nie było najgorzej. Choćby dlatego, że Francja nie ma tu jakichś ambicji terytorialnych. Nawet pozwalali na jakąś swobodę nie całkiem zgodną z francuską doktryną, typu film „Danton”. Jednak cały polski biznes propagandowy przejęli teraz Niemcy, i tu już nie ma obcyndalania, propaganda ma walić w łeb prostym przekazem.

  13. Może pojedź wo Wrocławia i pogadaj z miejscowymi o smogu? Albo do Gdańska? Ja wiem, że wy na wszystko patrzycie z perspektywy kopców pod Krakowem, ale to jest bardzo wąska dziurka, w bardzo wąskich drzwiach. Jeśli idzie o Tokarczukową, rozumiem, że fakt wypromowania jej na dotacjach państwowych nie spędza ci snu z powiek. Podobnie jak jej grafomańska maniera. Musisz zrozumieć, że kiedy kawałek papieru utkwi komuś w przełyku, a od tego zaczyna się książka Tokarczukowej Księgi Jakubowe, to nie namaka on śliną, jak chce autora, bo śliny w przełyku zwyczajnie nie ma. Człowiek zaś z takim kawałkiem papieru w jednej z prowadzących przez jego ciało rur zaczyna się dusić, a nie rozmyślać. Grafomania to właśnie takie opisy, w dodatku traktowane serio. Masz to przed oczami i dalej chcesz wyjaśnień? Może zejdź lepiej z kopca. A do sądu ta stara ku..wa nikogo nie pozwie, możesz być spokojny. Ostrożność procesowa jest tu więc zbyteczna.

  14. Chodzę regularnie na kopce i go nie widzę. Może wystarczy okulary przetrzeć ? Natomiast sporo brudu i kurzu widzę na ulicach, mnóstwo prac drogowych i budowlanych gdzie ciężarówki błoto rozwożą kilometrami i ŻADNEJ ostatnio czyszczarki nie widziałem na ulicy.
    I nawet potrafię to wytłumaczyć. Na czyszczarkę miasto własne pieniądze musi wydać a na smog ma z budżetowych i unijnych i jaki pijar przy tym można wykręcić.

  15. Pan nie zrozumiał

    Kraków i zaledwie innych parę miejsc rzeczywiście ma problem ze smogiem, tak jak Paryż, czasem Londyn i masa innych (o Szanghaju i miastach Chin lepiej nie wspominać)

    Ale ta cała nagonka i panika antysmogowa, idioci w maskach w stolicy to efekt strumienia pieniędzy niemieckich i jasnego przekazu – szczególnie na zachodzie jaki to polski WĘGIEL jest zły i jaki jest tu brud.

    Siedzę w tych tematach zawodowo i to już nawet nudzi to ciągłe potwierdzanie „kto za tym stoi”. Większość małych i dużych eko stowarzyszeń żyje dzięki „niemieckim eurakom”. Oczywiście te większe, aspirujące to funkcji doradców rządowych jak np. taki instytut wise też (think tank „profecjonalnie” od lat opiniujący kwestie OZE i energetyki). W zeszłym roku jak już oficjalnie powiedziano im w twarz, że jesteście opłaceni, najpierw się ukryli, a teraz wypłynęli pod zmienionym logo, inną stroną internetową i z wykasowanymi patronami zza zachodniej granicy.

    może Pan sobie tutaj doczytać:

    http://nettg.pl/news/137527/instytut-wise-u-traci-l-niezaleznosc

    bo szkoda zaśmiecać takimi oczywistościami dyskusji i wchodzeniem w dywagacje na temat składu smogu w zależności od miejsca

  16. W necie jest pełno wiadomości o Niemcach polujących w Afryce, wraz ze zdjęciami nad zabitym zwierzem. To jest czysta rozrywka, no ale cel Hollandówny był inny; gdzie by tam śmiała podskoczyć Niemcom!

    Za cyganów to Polacy się chyba już biorą: ten Arkadiusz „Hoss” od sposobu „na wnuczka” nazywa się Łakatosz.

  17. On nie doczyta, bo to jest kolejny co go przysłali, żeby nas ewangelizował

  18. A czyli chciał sobie chłopina zarobić, biedny Rom, a tu prokurator go prześladuje…

  19. …wespół ze swoimi katolickimi kapłanami mordują zwierzęta…

    To jest taki trend niestety. Wszędzie – antykatolicki i przechodzi w antychrześcijański. W filmie „Manchester on the sea”  jest krótkie ujęcie pokazujące dom matki jednego z dwóch głównych bohaterów. Na kominku spore zdjęcie klęczącego Chrystusa – zrobione jest to tak, że lemingi siedzące obok mnie aż westchnęły ze wstrętu/oburzenia/zniesmaczenia na ten widok. Jakby miały to już wdrukowane we łby.

    Nie muszę dodawać, że ta matka to alkoholiczka/chora psychicznie osoba itp.

  20. przepraszam z pośpiechu wyszło nieprecyzyjnie: zamiast polski WĘGIEL jest zły miało być wydobywany przez Polaków węgiel jest zły – tu jest to clou węglowe

  21. Chodzi wyłącznie o polski węgiel. Cały smog w Polsce zaczął się od artykułu w Financil Timesie na temat polskiego węgla i szkodliwości jego spalania. . Z larum w mediach odczekali ledwie dwa tygodnie po tej publikacji. Tylko zdumiewa jedno: tu rząd polski walczy jakoś o kopalnie /?/, a tu bierze udział tenże rząd w larum. Oni jakimś okropnym okrakiem na czymś jeszcze okropniejszym siedzą. A minister i wicepremier Gliński stale ściąga na jedną stronę…

  22. Mam takie pytanie w sprawie Krakowa oczywiście, jeszcze. Czy nie przeszkadza Tobie segregacja śmieci w Krakowie ?

    Śmieci w Krakowie są suche i segregowane oraz mokre i nie segregowane. W porządnych niemieckich grodach to masz super segregacje. Są pojemniki na papier / plastik / szkło / metal i inne oczywiście.

  23. …rozpoczynają starania o odzyskanie ziem zachodnich…

    Mam nadzieję, że już można mieć własność na ziemiach zachodnich. Mówię oczywiście o obecnych mieszkańcach.

  24. Ależ tu się rozumie kwestię „polski węgiel” bez przypisów 🙂

  25. Biedny Rom wraz z zaangażowaną rodziną.

  26. we Wrocławiu wciągamy smog nosem. Jedną dziurką.
    Gliński jest najsłabszym ministrem w rządzie Szydło, a jego słabość wyznacza niezdecydowanie.

  27. Chyba nie. Chyba jest „dzierżawa wieczysta” czy jakoś tak. /Sprawa Agnes Trawny./

    Niech tu ktoś stamtąd napisze jak jest!

    To filmidło Hollandówny to ostatni dzwonek i czerwony alarm dla sejmu, by uregulował tę kwestię. Czy się odważy???………………….

  28. Cyt.:
    Pani jest wegetarianką?
    – Próbowałam przez pewien czas zmienić dietę, ale było to dla mnie trudne. Nie czułam się dobrze fizycznie. Staram się jednak ograniczyć spożycie mięsa do minimum i mam nadzieję, że może kiedyś uda mi się całkiem wyrzucić je z menu”.
    Ha, ha, ha… 🙂
    http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21350240,agnieszka-holland-o-pokocie-to-film-o-wrazliwosci-sprzecznej.html

  29. Proszę, oto smog z Krakowa z 1992r. https://www.youtube.com/watch?v=UH-MCngAzG8 i proszę mnie nie turbować.

  30. Dokładnie tak,

    Angole bicza węglowego w mediach  używają w zależności od mądrości etapu – to samo pisali o Niemcach, tylko, że Niemcy są faktycznie największymi w Europie brudasami węgla brunatnego.

    Ale teraz jest faza na Polskę. I nikomu nie przeszkadza (a tym bardziej tym zamaskowanym), że Niemcy już budują u nas kopalnie…

  31. Oczywiście że w bardzo wielu miastach w Polsce powietrze jest ok, w zasadzie tylko kotliny między Krakowem a Nowym Sączem są mocno na cenzurowanym, ale tam pewnie problem z zadymieniem to już w czasach Państwa Wielkomorawskiego występował. I owszem, kwestia walki ze smogiem, obecna w Krakowie od zawsze, gdy dotarła do stolicy przez jeden gorszy dzień stała się obsesją warszawki i motywem do wielkiej histerii bo można dokopać rządowi, bo nie daje sobie z zanieczyszczeniem powietrza rady (jakby którykolwiek wcześniej sobie dawał radę). I prawda, że rozwiązaniem na miarę naszych możliwości jest 2x więcej elektrociepłowni na węgiej a nie jakies wiatraki promowane przez miłośników przemysłu nad Renem i Łabą – to że lewica bojkotuje fakty, nie znaczy że mamy się od niej uczyć, biorąc pod uwagę gdzie owo wyparcie liberałów w USA, UK czy u nas zaprowadziło. Rozsądniejsze wydaje się „myślcie o tym zawsze, ale nigdy o tym nie mówcie”

    PS Tokarczuk nie czytam bo szkoda zdrowia i czasu. Jak chce się pośmiać wolę ambitniejsze produkcje typu „100 upadków kociąt” na youtubie:)

  32. Owszem ma ale one są realizowane przez sponsorów happeningu w Wandei.

  33. Ja nie jadłem mięsa z 7 lat. I nie będzie mnie ta stara prukwa pouczać w kwestii jedzenia bądź nie jedzenia mięsa…

  34. rząd sam sobie dokopał „poważnie i kompleksowo” zajmując się smogiem zamiast kwestiami własności i ziemi

  35. Oczywiście że mogło być lepiej, tak jak lewicowa nagonka w Warszawie na smog nie służy niczemu innemu jak samobiczowanie w sprawie Co2 dla chwały Unii. W Krakowie smog to jest chyba od zawsze, a na pewno odkąd po 1945 przestało to być prowincjonalne miasteczko – i dlatego ludzie którzy coś próbują z tym robić postulują przyłączenie się do elektrociepłowni (na węgiel) a nie baterie słonecznie na Wawelu

  36. no bo i jak zrezygnować z tego pasztetu z dzika na imprezie u Bronka

  37. szczególne stężenie jest na osiedlach domków jednorodzinnych, w których są kominki, więc najzabawniejsze są teksty lewomózgów o strasznym smogu, którzy potem palą w swoich domkach na peryferiach miasta i to wcale nie węglem….zidiocenie totalne

    smog był i będzie tam gdzie jest człowiek, wszystko komplikuje się jeśli nie ma korytarzy powietrznych, a to już kwestia ukształtowania terenu i zagospodarowania miasta

  38. Ale ta cała nagonka i panika antysmogowa, idioci w maskach w stolicy to efekt strumienia pieniędzy niemieckich i jasnego przekazu – szczególnie na zachodzie jaki to polski WĘGIEL jest zły i jaki jest tu brud.

    Gender i ekologia jak powiedziała sama Holland. Widziałem w stolycy paru durniów w maskach, nawet takich dizajnerskich. Wg. przekazu lemingów smog = węgiel = elektrownie na węgiel, które buduje/rozbudowywuje Polska pisowska. Brakuje mi jeszcze, żeby ktoś zaznaczył, że węgiel jest wydobywany przez białych heteroseksualnych sfrustrowanych mężczyzn, którzy przegrywają z przebojowymi kobietami… a może to kwestia czasu?

  39. Tokarczuk i Holland… czyżby ktoś miał, nieznane nam, wyniki badań geologicznych terenów Nowej Rudy, może w Wałbrzychu znów ruszy wydobycie, bo znów będzie się opłacało ?

  40. W Warszawie zabudowuje się kolejne „kliny” napowietrzające. Niezależnie od barw miejskiego włodarza. Wszystko w tej sprawie. Centrum Warszawy to praktyczny brak palenisk na cokolwiek. Może jakieś pojedyncze kominki. Gotowanie na gazie tak nam szkodzi ? Zostają samochody. Ale co większe ulice są szerokie jak moskiewskie prospekty i trudno byłoby o smog. Więc się spowalnia ruch, buduje przejścia dla pieszych nad istniejącymi podziemnymi. Taka karma. Próbowano autobusy hybrydowe. Z marnym skutkiem. Gazowych – niewiele. Cały Wiedeń jeździ na gazie i jest dobrze, a u nas brak decyzji. Paradoks polega na tym, że im więcej osób przesiądzie się z samochodów do komunikacji miejskiej, tym więcej potrzeba autobusów. Brakuje przystanków i autobusy potrafią czekać przed by się w poprzednim wymienili pasażerowie. Na dodatek przejazd autobusu zużywa drogę i podrywa z niej drobinki w stopniu o wiele wyższym niż osobówki. Trzeba nawierzchnie ulic częściej naprawiać. Oczywiście nadmiar osobowych to też byłby kretynizm.

  41. i najważniejsze – ….że węgiel nie jest jeszcze zlikwidowany,

    to pewno dlatego, że nie tylko ci rządzący, ale i duża część mieszkańców tej krainy nie jest dobra, jest zła, dobre i smaczne są tylko zwierzęta i Hollandowa z córką

  42. czyżby ktoś miał, nieznane nam, wyniki badań geologicznych terenów Nowej Rudy, może w Wałbrzychu znów ruszy wydobycie, bo znów będzie się opłacało?

    W samym Wałbrzychu nie (poza tzw. „biedaszybami”), ale w Nowej Rudzie miała węgiel wydobywać jakaś australijska firma i zatrudnić 2-3 tys. ludzi. Kilka lat temu ogłoszono to w prasie, teraz jakoś o tym cisza. Nie wiem co się dzieje.

  43. Wisienka przyśrubowana do tortu. :))

    Der Onet specjalizuje się w publikowaniu serii sentymentalnych zdjęć rozebranych, czy zdewastowanych budynków z lekko zamaskowanym podtekstem polnische Wirtschaft. Posunęli się do granic bezczelności pisząc o najwyżej położonej za Niemca wiosce, leżącej w Sudetach, że jest opuszczona, bo nie poradziliśmy sobie z technicznymi problemami. Ciekawe, 70 lat po wojnie? Co w takim razie napisać o położonych na równinie osiedlach za Odrą na terenie dawnej NRD?

    A tak przy okazji nie napisano jakie faktycznie funkcje spełniała ta osada. Może wiedziałaby coś Luftwaffe, albo inna Abwehra?

    Wspomnienie z okresu studiów. Na praktyce nudziliśmy się i opowiadaliśmy sobie różne rzeczy i zaczadzony mitem Niemiec kolega palnął, że jego ojciec ma przedwojenną niemiecką chemiczną encyklopedię w której są rzeczy o których nie uczymy się nawet na studiach (chemicznych, właśnie). Jeden z kolegów zadał mu pytanie, po którym ów miłośnik Niemiec zbaraniał:

    To dlaczego Niemcy nie dostają Nobla z chemii rok w rok?

  44. Chyba jednak Holland nie będzie decydować o namaszczeniu, a pewnie by chciała. Konkurencja dla Kasi jest silna choćby w postaci Małgosi Szumowskiej.

    Fragment jej wypowiedzi dla polityki:

    A o co panią pytają w prywatnych rozmowach?

    O różne rzeczy, na przykład o polski katolicyzm. Ludzie z Zentropy, która chce wejść na nasz rynek i robić tu filmy, przekonują mnie, że jak zaczniemy opowiadać o naszych skrywanych urazach, na przykład o Jedwabnem, to nasze filmy będą wygrywały w Cannes i zdobywały Oscary.

  45. w centrum Warszawy w smogu to większość z zanieczyszczeń drogowych, w obrzeżach (np. takie Marki królują) to już przewaga z palenia. To jest ta kwestia co jest w smogu i z jakich powodów w zależności od miejsca i okoliczności. Natomiast podstawa (oczywiście, oprócz ulepszania technologii) to korytarze.

    W Warszawie na południu chcą zabudować ostatnie kliny….interes maskowy też przecież można rozwinąć, plany zwężania i i już zwężone główne arterie i zwiększenie przez to zakorkowania tylko podkręci biznes…

  46. Zastanawiam się czy nie poszedł sponsoring od tych co importują żywność wegańską. To teraz dobry biznes.

  47. Może dobrym przykładem histerii związanej ze smogiem jest to co w zeszłym roku działo się w moim rodzinnym mieście. We wrześniu zeszłego roku nastąpiło w Starachowicach kilka dużych pożarów na terenie firmy utylizującej stare ubrania. Płonęły wtedy także beczki z substancjami chemicznymi. Straż pożarna nie mogła przez długi czas tego dogasić, a podczas jednego z pożarów nad miastem unosiła się chmura dymu wielkości grzyba atomowego. Mieszkańcy narzekali na problemy z oddychaniem i wzrokiem. Co dziwne, ani straż, ani wojewódzka inspekcja nie wykryły skażenia, oficjalnie dlatego, że nie mają odpowiednich przyrządów. A kilka miesięcy później lokalna i kielecka prasa rozpisywały się o rzekomym smogu i złej jakości powietrza w mieście. To jest w ogóle niewiarygodne.

  48. decydować nie będzie, ale delikatnie sugeruje, że ona też przecież ma dziecko, do tego poprawne ideologicznie i płciowo, odpowiednio ukształtowane…

  49. Czy Małgosia w miejsce Małgorzary tak działa na Niemców? Jakieś skrywane pedofilskie ciągoty ichniejszego jury?

  50. Przecież o to chodzi. Żeby było śmieszniej jednym z najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Warszawie jest ul. Kajki w Warszawie. Wokół las, sosny jak dęby :), dużo domków i ulica z kilkoma przystankami plus korki w godzinach szczytu do skrętu z Kajki w Płowiecką ( cykl – 3 minuty). Teraz, po oddaniu tunelu, może się poprawiło. Ale zmierzam do tego, że te drzewa wokół paradoksalnie zatrzymują zanieczyszczenia wokół tej ulicy, brak wiatru i po sprawie. Już 500 m od Kajki jest sporo lepiej. Z tego widać jak ważne jest odpowiednie „napowietrzanie” i wpuszczanie wiatru do miasta. Zabudowa klinów to zbrodnia. Zbrodnia, na którą wszyscy kolejni prezydenci wyrażali zgodę.

  51. w Sejmie pewnie z  połowa mandatariuszów to „handełewica’.

    Kto niby  zatem miałby  tam się odważyć, skoro handełewiczanie od dawna na berlińskim żołdzie?

  52. Szanowni, to jest wpis o smogu, ale raczej nie takim z powietrza. Tutaj się gada o poważnym smogu co dusi wciskając się w oczy i głowy, a jakoś mało kto z nim walczy.

  53. Ale Małgosię lansuje Goebel. Naprawdę:)

  54. Mamy się przestawić na rosyjski gaz spalany w niemieckich Junkersach i zaakceptować podwyżkę ogrzewania o jakieś 30%. A Niemcy już nam odpowiednio zagospodarują nasze złoża węgla, a może i co innego, co tam w tej ziemi zalega. Dawno dawno temu każde miasteczko (np. taki Ostrów Wlkp.) budowało własną gazownię i komu to przeszkadzało?

  55. to już oficjalna zapowiedź „Jedwabnego” się odbyła

    nie ma inaczej, trzeba się przygotować na pozycję oskarową

  56. Przecież to ta sama banda.

  57. Węgiel. Piękny temat. Niech się o spalaniu bardzo dobrym wypowiedzą panowie, ewentualnie…

    Ostatnio sejmik wojewódzki uchwalił, że w województwie krakowskim można palić węglem, odpowiednia jakość pieca i węgla załatwia sprawę.

    Odetchnęłam z ulgą…. No ale to uchwalił w sumie chyba PiS…

    A tam na dole w Krakowie rządzi kto inny.

    I tam zabronili węgla i dofinansowana do pieców gazowych dają. Te piece dopiero zrobią smog.

    Nie mam jak patrzeć na Kraków z góry. Ode mnie nie ma takiego widoku.

    W zimie dla mnie tam śmierdzi…..No ale jak się pojedzie do miasta to chyba zawsze śmierdzi… Różnica powietrza.

     

    Elektrociepłownia powinna załatwić sprawę ogrzewania….Na węgiel. Kominy z filtrami i już.

    :).

  58. Nie, to moda taka wśród elit panuje ostatnio: Wojtek Smarzowski, Małgosia, Kasia itp.

    Niestety niektóre imiona nie zdrabniają się tak ładnie:)

  59. o to już wygląda na śmiertelną rywalizację 😉 tym bardziej Hollandowa będzie chciała być:

    a)pierwsza ze światowym hitem kinowym „jedwabne”

    b)udowodnić oskarem, że to ona i jej potomstwo są warte inwestycji

  60. Przypadek sprawił, że się te dwie sprawy akurat połączyły. Domniemany smog w powietrzu to element smogu, który nas dusi z różnych stron.

  61. Czy właścicielem nie jest ów dobroczyńca z Holandii i jednocześnie sponsor drużyny piłki ręcznej Vive Tauron Kielce? To wiele by wyjaśniało.
    Zresztą świętokrzyskie to zagłębie obrotu używaną odzieżą, więc wiedzą skąd im nogi wyrastają.

  62. Co wy bez przerwy z tym rządem. Rząd to, rząd tamto, rząd powinien zrobić to albo nie zrobić tamtego.

    Przecież prokurent działa w ramach udzielonej mu prokury, a w przypadku każdego kolejnego rządu w Warszawie  nie wiemy  jak zakreślone granice (zakres) posiada dotycząca go  prokura.

  63. Przy okazji producenci masek zarobią. Ostatnio widziałam takiego leminga, który na Polu Mokotowskim (teren olbrzymi, wiatr hula, zieleni w bród) wyprowadzał psa w takiej super hiper masce a 200 zł sztuka.  Szkoda, ze i psu nie założył.

  64. To jest zasadne pytanie, zdaje się…

  65. Ta góra używanej odzieży była akurat własnością jakiegoś faceta z Warszawy o nieustalonej tożsamości. Ludzie, którzy tam pracowali poròwnywali warunki pracy i stosunki międzyludzkie tam panujące do obozu koncentracyjnego.

  66. To znaczy, że węgiel też jest „pisowski, czyli musi być zły. ZAatem  wystarczy tylko podsuflować stosowne racjonalizacje (uzasadnienia), czyli smog, CO2, etc., etc.
    I współczesny wykształciuch, ta biedna ofiara doszczętnie zreformowanych programów edukacyjnych,  łyknie je bez popitki.

  67. Przecież tam wciąż zalega antracyt, ale się go nie wydobywa, bo podobno taniej importować z Chile. Może w Chile rośnie na drzewach?

  68. moja uwaga co do rządu była jedna i konkretna – wystarczyła mała nagonka medialna i piski naszych wyższego szczebla ekonomistów, co do porannej kawy czytają FT, żeby rząd błyskawicznie zwołał się i przedstawił plan walki ze smogiem, szczerze wątpię by było to poprzedzone wnikliwymi analizami.

    Nie widzę takiego tempa w dużo ważniejszych kwestiach. I to tyle

  69. Naturalnie, że przy okazji biznesik piecowy i inny się rozkręci. Zaraz tym zaczęło capić, bo wzmożone media truły o tych piecach etc..

  70. Wysłałam do krewnych mieszkających w obarzanku   warszawskim 3 karty  świąteczne. Żadna nie doszła, gdzie się podziały ? spłonęły w czyimś piecu?

  71. Ostatnio urzędy szczebla lokalnego oszalały i szukają sposobów na udowadnianie, że dany delikwent spala w piecu/kominku śmiecie. Co bardzieł pomysłowi chcą to załatwiać dronami. W kontekście tego co piszecie to może być również administracyjny nacisk do przechodzenia na gaz.

  72. To jeszcze nic. Ja pamietam z dziecinstwa, ze co rano po buleczki do pani Klingowej szlo sie w istnej zadymie (ul.Florianska, sw.Tomasza, sw.Jana). Akurat ten obrazek utwil mi mocno. Jakos wszyscy przezylismy, jedzenie bylo zdrowe. Chyba bardziej niz ten smog na ulicach, zatruwa nas syf ukryty w warzywkach, uprawianych wedle norm.

    A tu jakis Zachar wyslany na krakowski odcinek:

    https://www.youtube.com/watch?v=7Z30NnEciY4

  73. wystarczy, że ten sam węgiel, w tych samych kopalniach kopią Niemcy albo Czesi i on od razu staje się ekologiczny, bezpopiołowy i bezsmogowy a kopalnie rentowne i dochodowe

  74. Orlen i Lotos pilnują, aby była wystarczająca „motywacja” do zakupu paliwa z ropy naftowej. I „uwalają” konkurencyjne opcje, przekupując polityków (lub członków ich rodzin)  posadami w swojej sieci  imperialnej.

  75. :))) pracownik poczty się dogrzewa w Markach 😉

  76. do tego zmierza

    wtedy to Panie on ci będzie dobry

  77. Jeden kolega mi kiedyś opowiadał – po powrocie ze Szwajcarii, że w jakimś górskim miasteczku jest kolejka /pod górę wjeżdżająca, bo tam inaczej nie idzie/, która chodzi na… gówno /pahdą!/ Znaczy – na ścieki z kanalizy konkretnej, że tak powiem.

  78. ale tony poniżej 1200 nie kupisz

  79. Do wielu miejsc rury z gazem nie dochodzą. To nie jest tak, że całe województwo ma gaz.

    Za to mogli by mi chodnik położyć na pewnym odcinku, bo właśnie wychodzę….a tam zaśmiecone okropnie….Jakieś dziady rzucają wszystko.

    .

  80. Malgosia juz od dawna wie, jaki jest przepis na zdobywanie nagrod i w zgodzie z tym przepisem dzialala. Mowila o tym wprost, w takiej np.rozmowie u Raczka:

    https://youtu.be/WpGfNwCt-5o?t=406

  81. cudo :)))

    kto by pomyślał XV wiek a zmyślne, dobre zajączki

    psy złe to i w garnkach już siedzą

  82. To zapewne jakiś praprzodek Hollandowej.

  83. Czyli „samorządom” brakuje wpływów z podatków, trzeba wymyśleć jeszcze jakieś inne sposoby ograbiania obywateli. Apetyty biurokracji rosną w miarę przejadania podatków, zgodnie z patentem na perpetuum mobile.

  84. Za przeciwnika mają PGNiG 🙂 . Ani gaz, ani ropa nasza. Co prawda nasz własny gaz to spory procent zapotrzebowania, ale każde zwiększenie  to dodatkowy import.

    Warto przypomnieć, że w końcu XIX wieku w Londynie to końskie odchody były problemem. Dziś te odchody toż to czysta ekologia :). Może powrócimy do wozów konnych i poczty w dyliżansach ? Dobrze, że listonosze używają rowerów. Szkoda, że niektórzy motorowerów 🙂 .

  85. To znaczy, że węgiel też jest „pisowski, czyli musi być zły.

    Tak jak wycinanie drzew. Przecież za PO nikt drzew nie wycinał… no ok. Bufetowa wycięła coś ok. 150 tys. drzew, wtedy nie było aż takiej medialnej nagonki. Ale za to wstawiła nowe w donicach.

    Zatem  wystarczy tylko podsuflować stosowne racjonalizacje (uzasadnienia), czyli smog, CO2, etc., etc. I współczesny wykształciuch, ta biedna ofiara doszczętnie zreformowanych programów edukacyjnych,  łyknie je bez popitki.

    Likwidując kopalnie (podobnie jak myślistwo) przy okazji unieważniamy niebezpieczne gniazda ciemności pełne złego męskiego testosteronu białych heteroseksualnych frustratów, którzy po powrocie z roboty leją swoje żony i dzieci. Węgiel, ale tylko ten wydobywany w Polsce przez polskie firmy jest nienowoczesny i to samo zło. No chyba że przez zagraniczne to wtedy są „inwestycje” i „tworzenie nowych miejsc pracy”. 🙂

    Lemingi nie mają wrażenia że są ofiarami systemu edukacyjnego. Przecież wszyscy im mówią, szczególnie kobietom, że są świetnie wykształconymi ludźmi sukcesu.

  86. Pacz pani, a żyje i nie dusi się…

  87. Odczłowieczanie ludzi i i uczłowieczanie zwierząt. Kolejny etap starej gry dla Europy Środkowej.

  88. wycinka drzew to naprawdę dobra zmiana, którą zauważyłem osobiście. Obmierzyłem i wyliczyłem drzewa, które chciałem ściąć jeszcze przed wiosną na przyszłoroczny opał zachodzę na gminę a Pani mówi „rżnij Pan skolko ugodno” – jedyny warunek to: na swoim i nie w ramach działalności gospodarczej

  89. To wszystko jest propagandowo przykrywką dla zorganizowanej kradzieży. Ekodoradcy, stacje monitorowania, uświadamianie mieszkańców, że wdychają to co wdychają. Zerowy wpływ na realne zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń i niezerowy wpływ na budżet 17 mln euro.

    http://powietrze.malopolska.pl/life/

  90. Soja, tofu itd. produkty miesopodobne, są szkodliwe dla męskości. A nadmiar soi powoduje niedoczynność tarczycy. Że soja jest genetycznie modyfikowana, w tym gronie, nie muszę przypominać.

    Czyli ten film ma także zadanie wygenderować nowe rzesze ochotników na zboczeńców.

  91. Z soją, kukurydzą spożywasz roundup, który ma mnóstwo skutków ubocznych, impotencja jest tylko jedną z nich

  92. Główne działania projektu

    sieć Eko-doradców w gminach w Małopolsce, którzy będą wspierać wdrażanie Programu ochrony powietrza, będą pozyskiwać środki zewnętrzne na działania ograniczające emisję zanieczyszczeń oraz mobilizować mieszkańców do włączenia się w te działania,
    doradztwo dla mieszkańców Małopolski w zakresie najbardziej efektywnych sposobów ograniczenia emisji i źródeł finansowania, w tym zapobieganie ubóstwu energetycznemu poprzez działania służące oszczędności kosztów energii,
    Centrum Kompetencji na poziomie regionalnym, obejmujące szkolenia i bazę wiedzy dla wszystkich samorządów lokalnych, aby wspomóc gminy w realizacji prowadzonych działań,
    wzmocnienie doradztwa i obsługi administracyjnej dla mieszkańców Krakowa w zakresie likwidacji starych pieców i kotłów na paliwa stałe, w tym uruchomienie punktów informacyjnych, w których udzielana będzie pomoc osobom zainteresowanym ubieganiem się o dofinansowanie przedsięwzięć oszczędzających energię,
    narzędzie do modelowania w wysokiej rozdzielczości rozkładu zanieczyszczeń w Krakowie,
    międzyregionalna baza źródeł emisji dla Małopolski, Czech i Słowacji wraz z modelowaniem jakości powietrza.

    Ależ inwencja tyle kitu ożenić, po takiej cenie.

  93. kultowe rozmowy….jaka bieda

    od momentu kiedy lata temu wyszliśmy z całą gromadą z kina w połowie trwania jej 33 scen, jasne było, że Małgosia nie ma żadnego sumienia, skrupułów. Nawet smaku i wyczucia artystycznego brak.

    Przy okazji wywiad przypomniał mi o „naszej” Ewie Dalkowskiej, dziękuję

  94. Mechanizm tej pułapki jest prosty, chodzi o aspiracje. Jeśli ktoś lubi film Holland, jest prawie jak Holland /…/

    Spotykam się z tym często. Tak to właśnie działa na ludzi zakażonych gazówą. Szkopuł tkwi w… mięsie. Tu zaczynają się prawdziwe jaja i zwijanie się, jak glista na szpilce. Ja uśmiecham się kąśliwie nad pysznym jedzonkiem mięsnym, przygotowanym przez panią domu, co to aspiruje do gazówy i narracji Holandówny i nagle spostrzega absurdalność swojego oburzenia na myśliwców, no bo mięsko lubi. No więc niby spostrzega, aleć jest zatwardziałą w oburzeniu – bo tak czeba i jest się git Polakiem wedle miary michnikowskiej… To jest nie do wyleczenia. Naturalnie lecę z przemysłową hodowlą zwierząt, które własnie spożywamy i to już w ogóle powoduje rozstrój psychiczny u wielbicieli narracji Holandówny i jednocześnie jedzenia mięsa. Na argument, że jednak celny strzał myśliwca w lesie czyni zwierzu różnicę między polowaniem a hodowlą przemysłową w klatkach i rzeźnią – nie mają tacy ludzie argumentów. No bo i jak.

  95. Na takich osiedlach, które kiedyś były wsiami, żyją  garstki jeszcze nie wykupionych lokalsów. Ci z biedy palą głównie miałem w piecach c.o. Kominki na wsiach to moda nowa, wprowadzana przez mieszczan. Przynajmniej tutaj, w mojej okolicy.

  96. mechanizm od lat w kółko powtarzany, tylko nowe tematy wskakują, jak już stare się zużyją

  97. No popatrz, a my przez te lata prawie nigdy nie jedliśmy soi.

  98. A moim zdaniem z większości Twoich intelektualnych „pułapek” da się wymknąć przez zastosowanie pojęcia koszerności i niekoszerności.

  99. przepraszam za wyrażenie, ale to skończone ścierwa,

    aż mi mowę odjęło

  100. „Niemieckie filmowe uderzenie” poszło jednocześnie na dwa kierunki: Węgry i Polskę. W obu przypadkach chodziło o obrzydzenie mięsa. Główną nagrodę Srebrnego Niedźwiedzia dostała pani Ildiko Enyedi w Węgier za film pt. Body and Soul (Ciało i dusza) a tygodnik Wprost następująco opisuje fabułę: „…Historia miłosna rozgrywająca się w fabryce mięsa, z bohaterami, którzy jako zwierzęta odwiedzają swoje sny, urzeka subtelnością, humorem oraz niecodziennym podejściem do tematu alienacji i poszukiwania miłości….”.  Szał. Ciekawe, kto po takim filmie pójdzie na hamburgera do MacDonalda:)))
    Hollandowa załapała się na trzecie miejsce , bo na drugim znalazł się reżyser „senegalsko-francuski” Alain Gomis, którego nikt nie zna, podobnie jak jego filmu pt.Felicite, niewykluczone że nagrodzony,  bo to koprodukcja z udziałem niemieckiego kapitału.

    O sytuacji Festiwalu Filmowego w Berlinie najwięcej mówi skład „jury”. Najbardziej znaną osobowością filmową jest Paul Verhoeven, który wszedł do historii kina sugerując, iż pokazuje krocze Sharon Stone (Nagi instynkt) a finiszował w USA filmem „Showgirls” o rewiach w Las Vegas, w którym w zasadzie cała żeńska obsada lata z biustami wywalonymi na wierzch. Mimo bardzo mocnej obsady dostał dwie „Złote Maliny” za „Najgorszy film roku” i „Najgorszego reżysera roku”. I musiał się ewakuować do Europy , gdzie dysponuje znacznie mniejszymi budżetami. Co prawda dostał ostatnio „Złotego Globa” ale to już  jest łabędzi śpiew. Poza tym w jury w tym roku ze znanych jako tako nazwisk był tzw. zestaw trzecioplanowy:  Julia Jentsch – niemiecka aktorka, która zagrała Sophie Scholl w niemieckim filmie o „prawie całym ruchu antynazistowskim w Niemczech” czyli o rodzeństwie Scholl. Inna trochę bardziej znana osoba to  amerykańska aktorka drugiego rzutu ze szlacheckiej rodziny szwedzkiej Maggie Gyllenhaal, która w życiu załapała się na dwa złote Globy. No i jeden pan z Meksyku, co wiele lat grał w słynnych telenowelach meksykańskich ale też przebił się do Hollywood, gdzie zagrał drugoplanową rolę w filmie „Frida” i drugoplanową rolę w filmie „Milk” – kochanka słynnego radnego San Francisco- „bojownika homosexualisty”. Reszta nazwisk nie mówi już zupełnie nic a jeden facet to nie zajmuje się filmem tylko „sztuką światła” czy raczej „sztuką oświetlenia”.

    Tak więc widać chyba , że Anglosasi zbojkotowali całkowicie ten festiwal albo z drugiej strony: Niemcy mają wielkie problemy aby utrzymać Berliński Festiwal Filmowy na powierzchni, mimo wielkich budżetów. I widać, że Festiwal Berliński to już tylko wulgarna propaganda „niemiecko-lewacka”. W tym roku „na odcinku ekologii”.
    Zapewne Niemcy mają jakieś bardzo ambitne plany, aby dominować w europejskiej sztuce filmowej, ale naprawdę wielka kasa to jest teraz w Chinach, Indiach no i w Hollywood, pod który podpięta jest Wielka Brytania.
    W filmie Hollandowej /Tokarczukowej najbardziej zafascynował mnie epizod o tym, że zastrzelone zwierzęta wnosi się do kościoła i kładzie pod ołtarzem. Nie wiem, co na to myśliwi, ale dla mnie to jest absolutna nowość, bo w moich stronach kółka myśliwskie to byli sami komuniści i ubecy (co potwierdza druga część „Samych Swoich”) a i dzisiaj nie słychać, aby przed czy po polowaniach chodzili na jakieś nabożeństwa do kościoła. Obecnie polowania to jest komercja dla zagraniczniaków z Zachodniej Europy, w tym dla Niemców, Włochów etc. którym urządzają miejscowi taką „myśliwską Cepelię” z trąbkami, naganiaczami i innymi „starożytnymi tradycjami”. Wszyscy próbują odgrywać Radziwiłłów, ale z mizernym skutkiem. I na to wchodzą dwie wielbicielki Głównego Myśliwego III RP ożenionego z MBP/MSW – i wciskają Kościołowi , jak babie dziecko w brzuch- popieranie „sportu myśliwskiego”. To jest jawne i bezczelne antykatolickie kłamstwo. Największym myśliwym XX w. to  był Hermann Goering, co mocno odczuła Puszcza Białowieska. I chyba Hans Frank „król Generalnego Gubernatorstwa”

    Czyli Festiwal Filmowy w Berlinie 2017 to „trzecioplanowe jury” i „trzeciorzędne produkcje”.

    Oczywiście on pokazuje to, o czym marzą Niemcy i Hollandowa z Tokarczukową, ale idzie im jak po grudzie. To zaczyna być absolutnie niszowa lewacka politgramota. No a „słynna reżyserka z Hollywood” przegrała z dwojgiem zupełnie nieznanych ludzi. Ciężko im będzie ten Dolny Śląsk „odśrubować”:)))

  101. Mnie sie nawet nie chce czytac o dokonaniach tworczych tych pan, wystarczy mi jak na nie popatrze:

    http://bi.gazeta.pl/im/f2/25/11/z17980146V,Agnieszka-Holland-i-jej-corka-Katarzyna-Adamik.jpg

  102. Są też dokonania nietwórcze. Ile się trzeba czasem nagimnastykować, żeby wszystko zostało w dobrych rodzinach.

    http://m.se.pl/rozrywka/gwiazdy/kasia-adamik-corka-agnieszki-holland-kocha-kobiete-jej-partnerka-jest-olga-chajdas_231116.html

  103. Wczoraj na 65 rocznicy ślubu mojej Cioci była znakomita duszona/pieczona kaczuszka a dla koneserów specjalnie pieczony boczuś.  Kaczuszki, podobnie jak kurki na rosołek dla wnuczków (w zasadzie prawnuczków) kupuje się w specjalnym partyzanckim zakątku hali targowej od „baby”.

    PS. O Hollandowej mówi wszystko jej poparcie dla Bronisława Komorowskiego – „głównego myśliwego III RP”. To jest taki fałsz i obłuda, że ręce i nogi opadają. W tej sprawie to raczej trzeba odpytać PISF, jak sprawdza scenariusze wg zakresie oszczerstw pełnych jadu względem Kościoła Katolickiego. Kolejny raz PISF daje kasę na jawnie antykościelną produkcję. Jak nie „Ida” to te „zgwałcone zakonnice i dobra oficer Armii Czerwonej” a teraz „zastrzelone dziki pod kościelnym ołtarzem”. Jak długo żyję, nie słyszałam o takich breweriach. Ciekawe, czy ktoś z Dolnego Śląska słyszał o takich „Mszach świętych dla myśliwych”, na które oni znoszą to ścierwo z polowań.

  104. Bo też tych biednych ludzi trzeba wyćwiczyć w dwójmyśleniu, jak u Orwella, żeby bezboleśnie przechodzili od jednej mądrości etapu do drugiej.

  105. moja 7 letnia córka rano na pytanie z czym chcesz kanapkę do szkoły odpowiada w 70% „z boczkiem”

  106. To są w jednym klubie z moim siostrzeńcem i całą męską częścią dalszej rodziny:)))

  107. Wektor sytuacji wyznacza niezdecydowanie „naszych” (kol. Shork). Widać nie są na tyle zgnębieni żeby pogonić tę Holland. Może w ukryciu nawet podziwiają jej sztukę i w cztery oczy wyznają miłość. Musiałby rządzić ktoś na tyle zdeterminowany żeby chcial nas odkopać. Dalibyśmy wtedy ognia, ale ogień poszedłby w dwie strony. Okrągły stoliczek by się panie tego przewrócił. Więc już wolą panią Agnieszkę bo chociaz się w telewizji umie zachować i buduje okrągłe zdania. I jest jakoś tak normalnie.
    Niestety ten porządek musi się zawalić bo wali się nawet w UK. Prawda ta jednak nie przebije się przez palisadę zrobioną z Marcinów Wolskich. Oni nad grobem chcą chociaz trochę z tej puli zgarnąć. Trzęsącymi się łapami.
     
    Jak pisalem wielokrotnie, róbmy swoje interesy i bogaćmy się, przyjdzie czas nawalania z napalmu do tego towarzycha.

  108. Tak to wygląda, bo nie ma regulacji prawnych co znalezione w smudze dymu lub w popiele i w jakiej ilości związane jest wprost ze spalaniem śmieci. Jedynie wchodzi złapanie na gorącym uczynku. A za tym idzie żądanie o zwiększone dotacje na straż miejską i zmienienie zakresów jej obowiązków. Czyli bierzemy pieniądze z budżetu by golić malutkich i na tym zarabiać.

  109. Hollandowa lansuje usilnie córunię, bo o ile ona sama jest średnio utalentowana, to ta córka jest totalnym beztalenciem.  Nie jest przypadkiem , że dojrzała kobieta lat około 40 lansuje się jako „Kasia”. Że niby należy jej się więcej zrozumienia przy ocenie dzieła. A to jest zwyczajny nielot artystyczny.

  110. 8-|

    A gdzie danonki, nutella, kinderbueno i inne zdrowe produkty reklamowane wokoło?
    Prorokuję, że w przypadku prawdomówności dziecka wizyta trójki klasowej lub pani psycholog murowana.

  111. ArGut, też z Krakowa :). Proszę poczekać do lipca, od kiedy wchodzi nakaz segregowania suchych na 4.  Każda rodzina będzie sobie zaprzątać głowę śmieciami i praktycznie żyć na śmietnisku. Współczuję tym wszystkim, którzy mają małe kuchnie, albo wręcz urządzili sobie salon kuchenny ze sofą i zlewem w jednym! Śmietnisko w każdym domu i o to chodzi, o to chodzi.. Każde gospodarstwo domowe jakby dopłaciło po 1 złoty to pan Zenek z panem Mietkiem, którzy pracują na taśmie w sortowni mieli by dobrą pensję po 20 tysięcy i ludzie byliby zadowoleni. Ale trzeba komplikować wszystkim 🙂

  112. Autorka scenorysów? A co to jest scenorys?

  113. Co do (uwaga zdrobnienie) mamusi to ona jest chyba jedynym reżyserem wyprodukowanym w bratniej Czechosłowacji. W odróżnieniu od tuziemców ona nadal wierzy w to co nakładali jej w tamtym czasie do głowinki.

  114. I tak zawsze rozważania o niemieckiej propagandzie prowadzą do jej celu. I tu znowu doszliśmy do węgla i gazu.

    Mała więc uwaga – tu nie chodzi o rosyjski gaz, ale perspektywę wprowadzenia gazyfikacji złóż węgla (link do ekostrony z ładną mapką, oczywiście bez zaznaczenia pilotażu na naszych zasobach 🙂

    http://iemianarozdrozu.pl/artykul/2654/pieklo-na-ziemi-–-podziemne-

    zgazowanie-wegla

    Jak zawsze zmiany własnościowe są motywem przewodnim bajek z mchu i paproci.

  115. Są msze dla myśliwych , w dniu patrona, św. Huberta.  Bywa też gonitwa konna „za lisem”, przy czym lisem jest jeździec z przypiętym do siodła czy czapki lisim ogonem. A potem jest bigosik i ew. okowita. Żadnych ścierw nikt nie znosi pod ołtarz, to jakaś paranoja.

  116. Poza tematem, przekazuję info, czyli zaproszenie od Józka > Onas.org.pl

  117. Najlepsze jest to, że sąsiad nas truje, a kasę bierze samorząd.

    W zasadzie istnienie policji ( straży miejskiej do drobniejszych spraw porządkowych) ma sens. O 14 w niedzielę, budzi nas sąsiad swoją kosiarką. Dzwonię po straż, przyjeżdżają. Zakazują koszenia, karzą mandatem. Co ja z tego mam ? Wroga sąsiada, jestem nie wyspany, a gmina trochę kasy. Najgorsze jest to, że zgadzamy się iż różnego rodzaju nadzory, straże czy nawet policja są nam potrzebne, a potem wściekamy się, gdy karzą nas mandatem za minimalne przekroczenie prędkości na pustej drodze czy jakieś wydumane wykroczenie np. najechanie na początek linii ciągłej.

    Te przepisy, kary za jakieś wydumane wykroczenia sami zatwierdzamy głosując na takich, a nie innych polityków. Z drugiej strony chcemy żeby coraz to nowe „nasze” przywileje były coraz mocniej chronione.  Ludzkość już dawno odeszła od zdrowego rozsądku.

  118. Pomyślałem, czy pani Olga w końcu dziewczyna pani Kasi reżyserki też nie chciałaby robić w szołbizie, ale spóźniłem się – już robi. Reżyseruje w warszawskich teatrachm, czasem nawet ze swoją dziewczyną Kasią* i kręci dla TVNu „Ukrytą prawdę”**.

    * https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Seweryn
    ** https://pl.wikipedia.org/wiki/Ukryta_prawda_(serial_telewizyjny)

    Jedna wielka nowoczesna rodzina reżyserska. 🙂

  119. Są mszę z trofeami w postaci poroży lub skórek i wypchanych zwierząt.

  120. Jedyny problem ze zwierzętami to ich męczarnie w przemysłowych hodowlach wg niemieckich osiągnięć naukowych (np. chów kurczaków bez światła).

    A w ekologii (czyli niepotrzebnego zużywania energii) głównym problemem jest sztuczne postarzanie produktów aby ich czas używalności był przewidywalny i wielokrotnie krótszy od możliwości materiałów. Lewacki guru Richard Dawkins zaproponował genetyczne zmiany u ludzi aby przeciętny wzrost był poniżej 130 cm to oszczędzimy 40% zużywanej energii.

  121. niestety niektóre z tych szajsów też lubią, nie zgodziłem się na udział we fluoryzacji i czekam na rychłą wizytę „inszpektorów”

  122. To jest scenopis obrazkowy.

    Dla przykładu.

    Rysujesz kwadrat i cztery kółka, a w kolejnych klatkach jego ewoluowanie od formy najprostszej poprzez rozwiniętą, czyli zaprzęgu z końmi, aż do powrotnego prymitywizmu, czyli do owalnych symboli żeńskości przekuwanych kątami kwadratu.

    Zasadniczo odpowiednie wyczucie mądrości etapu twórczo wpływa na dynamikę i symbolikę historyjki.

  123. Córka wie co dobre. Jak na święta upiecze się schab i boczek,  to schabik musi poczekać. Wszyscy wolą boczek.

    A ja też miałam  kilkuletnia fazę wegeterianizmu. Przeszło mi, ale potrawy bezmięsne nadal lubię, tylko bez ortodoksji.

  124. Lewacki guru Richard Dawkins zaproponował genetyczne zmiany u ludzi aby przeciętny wzrost był poniżej 130 cm to oszczędzimy 40% zużywanej energii.

    Można prosić o źródło?

  125. Dziecko może milczeć.  Boczek przemówi. Wonią.

  126. pani Agnieszka Holland i jej córka to bardzo ciekawa historia

    pamiętam z lat 90., chyba na fali „Tajemniczego ogrodu”, Hollandowa udzielała długich bebechowatych wywiadów dla tzw. luksusowej prasy kolorowej i opowiadała m.in. o swojej nieplanowanej ciąży, z której się wzięła dzisiejsza Kasia Adamik. Ponieważ była wtedy bardzo młoda i kariera dopiero stała przed nią otworem, mnóstwo ludzi namawiało ją, a nawet naciskało, by  usunęła tę ciążę. Pani Agnieszka wbrew wszystkim (!) urodziła to dziecko i po latach stwierdziła, że to „opowiedzenie się za życiem” okazało się najważniejszą decyzją ever. Gadała tak, że dziś samą siebie musiałaby nazwać potłuczoną prawacką prolajferką 😉

    o tym filmu nigdy nie zrobi, bo jak wiadomo dziś dzieci bierze się z adopcji albo z in vitro

    pani Agnieszka zapewne też chciałaby zostać taką profesjonalną babcią jak jej własna matka Irena Rybczyńska, autorka bestselleru „Jak być kochaną babcią”, dlatego najpierw trzeba się rozprawić z gangami myśliwych, którym się wydaje, że mają w tej sprawie coś do powiedzenia 😉

    http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/corka-holland-z-dziewczyna-chcemy-slubu-i-dziecka/fyjvn1k

  127. Ten smog to niesamowita sprawa. Augustów-miasto sanatorium, uzdrowisko z niezdrowym powietrzem.

    A z tym wegetariaństwem i modą to może być jakaś większa sprawa producentów mięsa.

  128. I jak zwykle zawsze goła baba.

  129. niech rozpocznie od swojej rodziny – chętnie się temu przyjrzymy

  130. … i ktoś musi tych biurwokratycznych darmozjadów utrzymać, dlatego ZUS kosztuje 1-osobową firmę 1200 zł miesięcznie, a w takiej Anglii aż 70 funtów! Żyjemy w opresyjnym otoczeniu, to fakt.

    Ostatnio w trakcie zakupów, nie mogę się „odgonić” od wręczanych mi wraz z resztą paragonami, to jest obłęd. Tak jesteśmy tresowani, zawsze 100% planu.

    A odnośnie tematu ‚zaczadzeni czadem’ we Wrocławiu, znajomy kupił ostatnio nowy piec do domu z nawiewą/wentylatorem i na początku zawsze pojawi się  trochę czarnego dymu. Ktoś z sąsiadów był bardziej czujny i odpowiednio zareagował i zadzwonił po Straż Miejską. Zjechała się cała ekipa dochodzeniowo-śledcza z czujnikami, dokonano oględzin. Znajomy wytłumaczył o co chodzi i pokazał miejsca składu węgla i drewna. Obyło się bez mandatu, tym razem. Ale za to jakie miał wrażenia;-}

  131. To sie zwie  DEPOPULATION…

    … i idzie to pelna para w merdiach… pomimo wielkiej propagandy ludzie odwracaja twarz od tego sztucznego i modyfikowanego goowna.  W tych reklamach wystepuja rozni platni „cwelebryci”… ale to przestaje nad Sekwana dzialac.

    Powiedzialabym nawet… ze dziala to wprost przeciwnie… ludzie zaczynaja przywiazywac wage do kupowanych przez siebie produktow… i do tego co jedza.

    I mnie – podobnie jak Panu Gabrielowi – nikt i nic nie wmowi, ze Franki nie jedza miesa ! Jedza rozne, rozniste mieso… i ogolnie przywiazuja  OGROMNA  WAGE  do jedzenia… to wprost u wiekszosci z nich bardzo wazny rytual i tradycja…

    … tak samo jest u Arabow… czy Azjatow… oni w swojej masie byle czego nie jedza!

    Z ta soja, tofu czy „deta” moda na wegetarianizm to jest NIEMOZEBNA  SCIEMA… produkty sojowe nie sprzedaja sie, ciagle sa przeceniane… a i tak nie schodza z polek… czesto sa wydawane tzw. biednym czy emigrantom w roznych asocjacjach pomocowych… a i tam tez ci ludzie odmawiaja jesli maja do wyboru inne produkty…

    … tak wiec Rozalio ta… cala soja, tofu i produkty miesopodobne – to jedna wielka sciema,  propaganda i kit !!!

  132. …. i jeszcze jedno, jak już poznaliśmy kulisy kolejnego filmu pokost, wyprodukowanego za naszą krwawicę, a który ma nas perfidnie deprawować, nie możemy przegapić kolejnego zwrotu akcji w operze mydlanej jednego aktora (ostatnio dwóch)… :

    https://www.youtube.com/watch?v=iVFYa0n9QGo

  133. W całym tym paranoicznym jazgocie n.t. myśliwych pomija się rzeczy podstawowe:Stado dzików np. podwaja się w ciągu roku.U mnie znaczy to że bez odstrzałow z 350  dzików po pięciu latach byłoby ponad dziesięć tysięcy.Takie stado rozpirzyłoby las i zryło okoliczne pola doszczętnie.Określona liczba MUSI być co roku odstrzelona. Co roku są liczone i na tej podstawie ustala się odstrzał.

  134. Dokladnie… tysiace miejsc pracy…

    … to trzeba byc „nadpremierem”… „stypendysta zagranicznym”… i „sponsorem”  fb24  Bogny Janke… albo „szkoly  lideroff – instytut wolnosci”  Igora Janke !!!

    A  „rozwuj”  w  Polsce  bedzie tak wielki… ze wprost… skali  zabraknie… i moze wreszcie „doktura” Kuzmiuka z ND  wypier**la… bo mu szczeka od optymizmu opadnie i nie bedzie wiedzial co napisac w kolejnym… felietonie !!!

  135. Oni tego nie rozumieją, podobnie jak nie rozumieją co to są koszta pielęgnacji lasu. Im się zdaje, że samo rośnie i szumi, a zdrowe drewno to efekt działań natury, w którą nie ingeruje człowiek.

  136. Bo żaden Niemiec ani Anglik nie wymówi poprawnie: Wojciech, Małgorzata,  Katarzyna. Zdrabniacz daje tym samym do zrozumienia, że jego krąg społeczny jest obcojęzyczny.

  137. Z polskim węglem to jest bardzo ciekawa sprawa. W 2001 jako mały chłopiec przeprowadziłem się z rodzicami do starszej części miasta gdzie akurat ogrzewanie jest na piece, na początku byłem bardzo zdziwiony że jeszcze ktoś używa pieców ale z biegiem lat uważam że pięć to najlepsza rzecz pod słońcem. Przez pierwsze 5-6 lat jakość węgla była super i wiem że na pewno był on z Polski, spalam się na taki miękki popiół, normalnie można nim było wypychac poduszki 🙂 Ale tak mniej więcej od 2010 coś zaczęło szwankowac i węgiel był coraz gorszej jakości a później się dowiedziałem że w skupie mają ruski węgiel bo tańszy. Rzekomo tańszy. W tym roku gdy zamawiałem to wściekle rzuciłem że jak dadzą ruski to im go odwioze. I wychodzi ze zrobili chyba 50/50. Czasami rzucam żartem że powinienem pojechać na Śląsk i sam sobie kupić bezpośrednio w kopalni. I tu mam pytanie czy na śląsku jest możliwość kupna węgla bezpośrednio z kopalni a jeśli tak to po ile?  A Niemcy zanim niech odwala się od naszego,, smogu” i zajmą się swoją rzeką- sciekiem czyli Renem.

  138. Przepraszam za dziwne błędy tak to jest jak się pisze w telefonie i rzuca mi,, poprawki”.

  139. Najlepszy węgiel z ok. 15 jakich przerobiłem osobiście to KWK MARCEL, popiołu malutko, spalany z drewnem śladowa ilość popiołu.

  140. Żeby takie rzeczy rozumieć, trzeba umieć liczyć i znać chociaż podstawy biologii. To są zbyt wielkie wymagania wobec elit intelektualnych.

  141. Boze…

    … tu juz komentarza nie potrzeba.

  142. fotoradary samorządom zabrano, to zaczeli tam kombinować, aby   czymś  to  „zrekompensować”.

  143. Ma to „malzenstwo” szczescie, ze Hitler nie zyje !

  144. Nic nie wiem o Śląsku, ale w Zagłębiu Dąbrowskim jeszcze niedawno można było kupić węgiel w składzie przykopalnianym….

    Teraz są te reorganizacje, których nie śledzę…. to nie wiem. Ale to na stronie internetowej kopalni powinno być…

    .

  145. „Obyło się bez mandatu. Tym razem.” No to będzie trzeba uchwalić prawo, że za węgiel i drewno bez atestu jest mandat 🙂 . Rozumiem, że w okolicy znajomego gazu nie ma ?

    Ciekawy był pomysł sprzed kilku dni, by wprowadzić specjalną taryfę do ogrzewania elektrycznością. W okolicach 1/3 dzisiejszej ceny. Może taniej. Dziś m3 gazu to około 1,75 zł co przelicza się na około 0,15 pln za kWh. Czyli cena zbliżona. Zrazu się z tego pomysłu ucieszyłem. Ale później doczytałem, że to pod warunkiem zastosowania atestowanych pieców akumulacyjnych. Czyli stare piece akumulacyjne już niekoniecznie. Czyli jakieś piece akumulacyjne własne pomysłu (to dość proste urządzenie, ważne by mieć odpowiedni materiał na akumulowanie ciepła). No i jak by to rozliczano ? Dodatkowy licznik ? Kto  by dotował ? Bo chyba jednak tak wielkiego zysku elektrownie wraz z sieciami na sprzedawanym nam prądzie dziś nie mają. Węgiel sam w sobie, nie przetworzony, spalany nawet w specjalnym piecu brudzi. Potrzebne są filtry, a na to Kowalskiego nie stać.

  146. przecież nie chodzi o „talent”, ale o „talenty” z grantów, które powinny być dystrybuowane na zasadzie dziedziczenia

  147. No więc koszmarne błoto. Chyba w Krakowie to choć ulice zamiatają, czy jakoś  czyszczą?

    Nie mam pojęcia ile par butów mam wyciągniętych na wierzch….śchną, czyszczę, wychodzę…. i od nowa.

    A z psem to jednak kilka razy….on potrzebuje spaceru a nie wyjścia koło domu.

    .

  148. Zupełnie obok tematu, ale w związku z premierą Ośrodka Niezależnej Akcji Społecznej, chcę bardzo podziękować Gospodarzowi i tym wszystkim osobom, które wpłynęły na wygląd Baśni jak niedźwiedź i zdecydowały:
    -że tło strony jest spokojne, pięknie szarawe, niewżerające się w oczy po kilkunastu godzinach pracy z komputerem (w przeciwieństwie do białego tła)
    -szerokość komentarzy daje się ogarnąć jednym „łypnięciem oka” i nie trzeba biegać wzrokiem na dystansie 25 cm
    -że tytuły wpisów na stronie głównej są wylistowane i nie mają formy tych beznadziejnych pudełek w jakie pozamieniały się obecnie prawie wszystkie strony, bo to taka moda
    -w końcu, za prostotę nazwy: Baśń jak niedźwiedź – blog literacki; nie instytut, nie ośrodek, czy inne nazwy od razu odkrywające aspiracje opiniotwórcze autorów.
     
     
    Ps. nic nie mam do Pana Józefa (wręcz przeciwnie, szanuję) i nie silę się na złośliwe porównania. Po prostu tak mało ludzi zdaje sobie sprawę ile trzeba ślęczyć przed ekranem, jak zaprojektować by zmęczenia oczu dodatkowo nie pogłębiać i jak ważna jest treść, a nie wielkie pudełka z pustką w środku.

  149. Jest tak czysty że czasami brzegi fosforyzuja ale to pewnie tylko świetliki a i smród to pewnie tylko takie wrażenie cis jak fatamorgana na pustyni.

  150. A u mnie są lisy i sarna się czasem z rana pokazuje… Przychodzi od lasków na wzgórzu….Ja tylko dwa razy widziałam…Ale do lisich nor mniejsze psy wpadają… A kiedyś stał jeden nieruchomo, za krzewami…czekał aż pójdę, żeby uciec w stronę drzew.

    .

  151. Zajrzałam tam i na razie dziwnie.

    Ale ja ograniczam bardzo kontakt z komputerem.

    Mnie męczy czerwony kolor nicków….ale ja mam chore oczy….więc to nie jest reprezentatywny pogląd.

    Strona informatyczna z tymi ,,dymkami,, akurat super , jak dla mnie….to mi ułatwia bardzo.

    .

     

    .

  152. Marcin Wolski nie jest najstraszniejszy, gdzieś przeczytałem, że odpowiedzią Jacka Kurskiego na kabaret „Ucho Prezesa”, nawiasem mówiąc, boleśnie prawdziwy, będzie kabaret Jana Pietrzaka, pierwszy odcinek chyba już dziś.

  153. Dziękuję sprawdzę ale pewnie u mnie niedostępny bo ja w Wielkopolsce mieszkam. Generalnie chodzi mi że kiedyś węgiel był bardzo kaloryczny i świetnie się spalal a od 3-4 lat to jest jakiś syf spala się na takie grudy. Jedno wiaderko od popiołu zapelniam w jeden dzień a kiedyś tak w mniej więcej w tydzień.

  154. chodziło mi bardziej o podkreślenie wizualnych zalet strony baśni.

    Jak zmienili salon24 w żółto czarne kafelkowo-obrazkowe bagno to była masakra, ale dopiero kiedy popatrzyłam na nową, wydawałoby się spokojniejszą stronę IOS dotarło do mnie jakim dobrodziejstwem jest layout i kolorystyka Baśni

  155. Marcel to ~30MJ/kg, mało kto na te parametry zwraca uwagę

  156. Dwie obleśne prostaczki robią furore wśród  ” swoich ” w Berlinie. My póki co jeszcze jesteśmy jeszcze u siebie i z dala od tej niemieckiej zarazy . I niech tak zostanie 🙂

  157. Mięso jest zdrowe i drogie – kultura wegańska to imho obniżanie kosztów wyżywienia ludzkości. To nie ma znaczenia, że festiwal w Berlinie się nie liczy – dla Polaka jest to festiwal zagraniczny a wiec prestiżowy będzie pięknie wyglądać na plakacie reklamowym. „Prawica” o zgrozo kocha akcje emocjonalną o Wyklętych,  Smoleńsk i cały ten przemysł „patriotyczny”. Są tak oczadziali, że za próby tłumaczeń Pańskich racji Gabrielu – banują na TT. Skuteczność socjalistycznego mainstreamu poraża. Ostatnio był dzień kota „prawica” na TT zwariowała bo Kaczyński ma kota – szkoda tylko, że zapomnieli, iż każdy szanujący się lewicowiec  (Lenin) też z kotem biegał…

  158. A tak!

    Jak na salonie pojawiła się ta…?… Osa , żółta z żądłem, zaraz wyrzuciłam z pulpitu laptopa…. Odpychające i jakoś sygnalizuje ….. Niebezpieczeństwo?…

    .

  159. kiedyś był kalendarz świętych na każdy dzień,
    dzisiaj mamy dzień kota, pizzy, piwa, itp

  160. Bo jak baba goła, to i koniom lżej.

  161. Tak, na Śląsku można kupić węgiel bezpośrednio na kopalni. Np. eko-groszek z Chwałowic (27MJ) po 630 zł za tonę.

  162. bo to zdaje się Pawlak za dużo tego gazu kupił  i trzeba coś z tym zrobić a przemysłu niet

  163. Ja to nawet nie wiedziałem że są jakieś parametry 🙂 ale teraz uzbrojony w tę wiedzę już nie dam się tak wykiwac.

  164. Szkoda tylko że mam kawałek na Śląsk ale może kiedyś, zawsze jednak można porównać ceny.

  165. Moi przywożą takie worki z ,, kulkami,, węgla. Ja mówię – kulki, bo to jak psie jedzenie….Tak mi się kojarzy. Taki piec ,,mądry,, .

    Nic z uroku dawnego, kaflowego:))

    .

  166. Od lat im grubsze kawałki węgla chciało się kupić tym był droższy, dlaczego? – po prostu lepiej się spalał. Teraz drobniutkie kamyczki zmielonego maszynowo węgla do „ekologicznych” pieców z podajnikiem sprzedaje się nieraz drożej od dotychczas najdroższej „kostki”

  167. Właśnie na to mówię ,,kulki,, …Ale to przez psa;).

    .

  168. IMO, powinniśmy przede wszystkim wyłożyć kasę na serial typu tureckiego „Wspaniałe stulecie” – z królem Janem III Sobieskim, jego Wiedniem (i piękną Marysieńką oraz m.in. jej alkową w miejsce haremu…)

  169. i może będzie tak jak w Warszawie, podjeżdża śmieciarka i furt wrzuca do bębna pojemnik z suchym na pojemnik z mokrym.

  170. Po prostu handlarze weglem maja tzw. mieszalnie i do wegla dosypuje sie muł  / taki czarny piasek /  i kamień by generowac wieksze zyski.W efekcie mamy 10 razy więcej popiołu.Ja przeszedłem na gaz. Koszty te same .

  171. A które stulecie by pan sportretował w ten sposób?

  172. Z tym mięsem to podobno jest tak, że człowiek kiedyś miał duże trudności z jego pozyskiwaniem, a roślinki, w różnej formie, były dużo bardziej dostępne. Stąd nasi przodkowie się do tego przyzwyczaili. Mamy w genach te roślinki i tyle. Taka teoria, że człowiek nie jedzący mięsa lub niewiele to powrót do naturalności. W związku z tym dziś nam proponują testy na różne produkty, na co pono jesteśmy uczuleni. Żona zrobiła sobie kiedyś taki test. Gdzieś go schowała i, gdy po kilku latach chciała sobie tą wiedzę odświeżyć, poszła tam gdzie ten test robiła. Dowiedziała się, że test mogą powtórzyć, bo archiwum nie mają ( w dobie komputerów !).  Zgoda. Pani stwierdziła, przy okazji, że  i tak dobrze byłoby te badania powtórzyć, bo a nuż coś się zmieniło. W tym miejscu wyraziłem zdziwienie, że przecież nasze uczulenia na produktu to pono z mlekiem matki, a w zasadzie z genami obojga rodziców na nas przechodzą, a tu miałby być zmiana po 2-3 latach stosowania jakieś diety. Pani, jak i propagatorka diety, nie mogły mi tego wyjaśnić. Kartkę odnaleźliśmy. Na kartce jako uczuleniowe: jajka, pszenica durum i orzechy brazylijskie.  Ciekawy zestaw. Jak to się ma do przyzwyczajeń przodków i genetyki ?

  173. Domyślam się, że chodzi o nieprzetworzone polskie mięso? Bo 10 letnie zmielone i dodane przez niemiecki firmy do garmażerki jest już ok? Tak jak z tym wędzeniem, co to nagle UE stwierdziła, że powoduje raka no chyba, że jest to niemiecki płyn wędzalniczy dodany do wyrobu to wtedy jest ok.

  174. Pan się nie orientuje w tamtych realiach:))) Sobieski miał harem…. Panien łaziebnych ….

    .

  175. Jeżeli jest PAni świadek czegoś takiego to proszę zgłosić. To jest nielegalne. Nie wolno mieszać śmieci już posegregowanych z nieposegregowanymi ( mokre ) Teraz miasto (2021 ?) będzie miało problem, bo będzie musiało wozić każdą z 3 frakcji oddzielnie pakować. PO mokre przyjeżdżać będą ( tak jak teraz) oddzielnie. Ale jak im się koło mokrych wystawi kubeł z suchymi to też wezmą. Od lipca nie powinni i to na nas ma spoczywać obowiązek wystawiania we właściwe dni.

    Pewnie dojdziemy do tego:
    https://twitter.com/search?q=Europeans%20have%20created%20an%20innovat ive%20way%20to%20keep%20trash%20out%20of%20sight&src=typd

  176. jakiś czas temu widziałem gościa, też w ”super hiper masce” –  tyle, że miał na sobie kurtkę z napisem ”chemtrails” i trupią główką 🙂

  177. Był słaby film fabularny na temat wiktorii wiedeńskiej, co dla ludzi z branży przewalania budżetów rozrywkowo-propagandowych oznacza temat odfajkowany. Teraz publiczka ma obowiązek ekscytować się słabym serialem kryminalnym o zbrodzieniach z epoki tuż przed wielką wojną. Tefałeny nadają go we właściwym momencie, bo właśnie przygotowywana jest trzecia odsłona wielkiej wojny.

  178. Dopiero teraz doczytałem…chorego od trutki na nerki króla chce pan portretować? I jego zwariowaną żonę chodzącą na pasku paryskich bankierów? Nieźle….

  179. Tam napisali że musi się kopcić….Że ludzie tak myślą!!!

    Urodziłam się w domu z pięknymi piecami kaflowymi.

    Obok pieca był specjalny, żeliwny zestaw….pogrzebacz i łopatka….

    W pokojach nie miało prawa się kopcić!!!! Elegancki dom i dym…

    Po pierwsze oczywiście wizyty kominiarza. Podstawa to czyste przewody kominowe. Ale i umiejętność rozpalania:))

    .

  180. ależ przecież jest problem w Warszawie z dzikami, które wchodzą powoli do centrum z terenów nad Wisłą, ba nawet w ratuszu jest stanowisko głównego łowczego, który nic nie łowi, tylko mówi, że trzeba do dzików się przyzwyczaić.

  181. Wolno im postępować tylko tak, bo jeśli zaczynają postępować inaczej i wyrastać ponad dopuszczalny poziom, albo wypadają z obiegu w etatystycznym cyrku, albo spotykają ciężarówkę ze żwirem jak świętej pamięci pan poseł Wójcikowski.

  182. trochę  grafika  obecnego s24 new przypomina ostrzeżenia na drzwiach pracowni rentgenowskiej (przed szkodliwym promieniowaniem). Czyli wchodząc tam należy założyć fartuch ołowiem pikowany.

  183. Kominy z filtrami niczego nie załatwią 🙁 EDF Kraków chwali się, że ich nowy komin ten od instalacji filtrująco-oczyszczającej 120 metrowy, produkuje do atmosfery 99,8% wody w swych wydzielinach. A jak może wiesz, a może nie smog tzw. potrzebuje jąder kondensacji , które przydatne są przy sytuacji wytworzenia pewnych reakcji chemicznych by z „nieba” mógł padać syf wszelaki. A ten komin naparza dzień i noc 24/24.

  184. Raz tylko widziałem obie Hollandki, będzie kilkadziesiąt lat temu. Starsza zasiadała w jury konkursu w którym startowałem. Już wówczas wyglądała prawie tak samo jak dziś, i ubrana w jakiś szary ubiór. Zaś córka, wprost przeciwnie – grzeczne sympatyczne dziecko z warkoczykami. Siedziała sobie i coś rysowała. Pomyślałem wtedy „skąd u takiej wariatki takie normalne dziecko?”

  185. Już sam znalazłem i przeczytałem właśnie na tej stronie ale dziękuję,sporo się dowiedziałem.

  186. właśnie! w tym rzecz ”że ludzie tak myślą” – zwłaszcza obecnie.
    u mnie w domu były cztery piece kaflowe /teraz niestety ostały się tylko dwa/ i jak się spojrzało na któryś z kominów to wiadomo było, czy się ”dobrze” pali, czy coś jest nie tak

  187. @All, offtopic

    Troche zmienie temat. Właśnie do kin w Polsce wszedł film Milczenie . Ktoś był już może na premierze? Temat bardzo ważny, bo prześladowania chrześcijan w Japonii i wystąpienie z Kościoła o. Cristóvão Ferreiry. Dowiedziałem się o tym filmie i o audiencji reżysera u papieża Franciszka na targach we Wrocławiu od pana Krzysztofa(Toyaha) i ciekawi mnie czy film(przynajmniej troche) trzyma się prawdy historycznej.

  188. na temat filrów, smogów
    ”Elektrofiltry zatrzymują wszystkie większe cząsteczki, a przepuszczają te właśnie małe…
    Smog to cząsteczki poniżej 2.5 mikrometra… zanieczyszczenia powyżej 100 metrów…
    całe tomy rozmaitego rodzaju artykułów na temat smogu, jawnie przekręcając definicję pojęcie smogu z pojęciem niskiej zawiesiny.”
    http://www.polishclub.org/2017/01/21/dr-jerzy-jaskowski-polacy-sa-jeszcze-narodem/

  189. Wiem, ale ja bardzo mało jestem w Krakowie. Walczcie z prezydentem…..

    .

  190. No właśnie. Ja się w tamtych piecach nie nauczyłam palić, bo najpierw byłam za mała, a potem rodzina założyła kaloryfery i centralny piec. Mógł być na koks. Ale dziadkowie mieli tzw deputat węglowy…Za PRL….

    Taki piękny węgiel przywozili! Lśniący, jakby ????… tłusty?

    I po schowaniu go tylko trochę trzeba było zamieść z podwórka. Wiem, bo to akurat sama robiłam. Nie było miału …Tylko trochę okruchów powstających przy zrzuceniu węgla z furmanki.

    .

  191. O jasny gwint, a nawet gwincisko. Musieli Panu okrutnie podpaść ci Marcinowie Wolscy. Ale mam nadzieję rączęta się „póki co” nie trzęsą!

  192. Zdzisiek, jeśli to Ty, to musisz zmienić ton. Wolski to bałwan i szkodnik, jeśli uważasz, że nie to raczej nie wchodź tu z nikim w polemikę.

  193. Może to „screenplay” „po naszymu”

  194. Aha, czyli to nie ty. Niech więc pan uważa, zanim się pan weźmie za obronę „naszych”. Lojalnie uprzedzam.

  195. Dziękuję za zaproszenie, ale żeby czytać „lorem ipsum…” nie muszę nigdzie chodzić, bo mam generator do takich tekstów.

    PS Wiem, że to początki i życzę powodzenia Józkowi (kimkolwiek jest), ale z „nie mamy tekstów, nie mamy obrazków; połączymy to razem i sukces murowany” rzadko coś wychodzi.

  196. Rząd przez ten cały smog i ostatnie swoje ustawy ma asa w rękawie – w Warszawie, zwłaszcza we wszystkich Lemingradach, głównym zródłem zanieczyszczenia jest komunikacja samochodowa (w szczególności diesle, ale to osobny kryminał jak pod hasłem walki z Co2 wciskali nam stare niemieckie graty zamiast np LPG które w Polsce było w swoim czasie bardzo popularne)  – w według nowych ustaw samorząd może ograniczyć wjazd aut do miasta.

    Więc jeśli ta histeria jeszcze się podgrzeje, to w Warszawie nie będzie wyjścia i ze smogiem będzie musiała walczyć  HGW. I jeśli PiS ją podpuści na wyrzucenie z miasta samochodów, to nie będzie musiał kombinować z okręgami wyborczymi żeby wygrać w Warszawie.

    PS O smogu w Krakowie to śpiewali jak mnie na świecie nie było:) https://www.youtube.com/watch?v=BaVVaS2n6MY

  197. Nooo… to bedzie mial „kakorecje”  Wolski…

    … nie wypalil „komitet budowy” luku tryumfalnego u Sakiewicza… to teraz Pietrzak bedzie „katowal” Polakow swoim „taletem” w Kurwipublice…  chce pan artysta byc jak Dalida… i umrzec na scenie… nie wiedza ludzie kiedy odejsc…

    …  zenua… mam nadzieje, ze przyspieszy to tylko upadek tych wszystkich pasozytow         i darmozjadow  w tym Sakiewiczowo-Kurskim zerowisku… oczywiscie dla naszego dobra.

  198. Cała ta heca z atakiem na myśliwych to po mojemu kolejny oddział hodowli janczarów – niech Polacy żrą się między sobą o cokolwiek,oni z boku będą sterować janczarami.

  199. To sie nie zdaje, Pani Ewo… to jest pewne…

    … w dzieci inwestowal „piekny Valdi”… bo w emeryture to on juz wtedy nie wierzyl… ale chyba cos mu ta „inwestycja” sie posypala bo nawet tu na blogu ktos nie ak dawno wspominal, ze znowu sie kreci… przy korycie!

  200. Rzeczywistość już wyprzedziła tą wizję

    http://www.thetimes.co.uk/article/deliveroo-has-all-the-right-ingredients-for-success-plf8bmmdn

    (cały wielki „przemysł” kurierów rowerowych dostarczających np jedzienie z droższych restauracji do biur w City by się nie trzeba było mieszać z „plebsem”)

  201. Z dzisiejszego Drugiego Czytania z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian:

    ……..Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: «On udaremnia zamysły przebiegłych» lub także: «Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców»………

  202. Ona myśli, że jak umrze Kaczyński, a PiS straci władzę, to jej córka będzie miała tę samą pozycję w polskim kinie co ona.

    Ale ona nie myśli, ona realizuje film, co każą robić, a spróbowała by nie, bo ona jest jednym z nich. To koło zamknięte jest.
    Socjaliści. Niech tak się nazywają, co to ma dzisiaj za znaczenie. Kiedyś była PZPR, potem jakaś Unia Demokratyczna, czy inna Wolności, a potem już jedna Platforma, przy prawie i sprawiedliwości, koniecznie społecznej w państwie ponad wszystko.
    Nam przychodzi zejść do podziemia, do salek katechetycznych przy kościołach, jak w stanie wojennym było. I wcale nie żartuję. Dobrze, że one jeszcze są. Ja się tam duchowo wychowałem, a obok kościoła one były i są, tego, co pokazywałem niedawno.. W szkole nie było religii. Moja starsza o trzy lata siostra jeszcze miała. Gomułka wprowadził. Potem wyprowadził. Sztandar potem też wyprowadzono, Partii. Jest inny.

  203. Aha i  przypomniałem sobie, jak to tę Holland Agnes spotkałem kiedyś we Francji. Wirtualnie ale wystarczy. Zapraszam, bo jest parę zdjęć też. A już niedługo to szlag trafi, bo pisałem o tym w przedostatniej notce, też na salonie24

    http://cbrengland.salon24.pl/590931,a-agnieszka-holland-ma-obok-siebie-chrystusa-we-francji

  204. zamiast marnotrawienia czasu i pieniedzy na wydumanego gniota holyłudzkiego, glinski osiagnąłby cel odbierajac holandowej panstwowe dopłaty do jej prostackich, propagandowych gniotow

    to jednak nie odpowiada drugiemu glinskiemu, no bo jak?

  205. To sie moze miec nijak do przodkow i genetyki… ale napewno ma sie bardzo dobrze dla „ludzkiej kieszeni”… w koncu jak opowiadala mi kolezanka robiac takie testy dla corki – to sie okazalo, ze dzis 13-letnia Wiktoria byla „uczulona” na… polowe produktow, ktore lubi jesc… i po ktorych nic jej nie jest…

    … oprocz tego okazalo sie, ze takich testow trzeba wykonac kilka… zeby one „jakies uczulenie” wykazaly.  Moja kolezanka wykonala ich chyba ze 7 choc miala zaaplikowane chyba ze 12 !!!… oprocz tego kazdy test kosztowal kilkanascie euro… a archiwizowanie ich wynikow nawet w dobie komputeryzacji kosztowalo 5€ za jeden test… tylko na 5 lat… potem znowu trzeba byloby ewentualnie przedluzac…

    … jak ta „finansowa, nowoczesna wiedza” do mojej kolezanki dotarla… tak ona sie wsciekla, dalszych testow juz nie zrobila… i w ogole nie chce na ten temat juz rozmawiac i sie denerwowac… i w ten oto sposob ja tez „zdobylam” te wiedze niejako rykoszetem. To zdarzenie mialo miejsce w ubieglym roku po wakacjach…

    … tak wiec, wychodzi na to ze to zwykly… kant i naciaganie ludzi na kase.

  206. Nam przychodzi zejść do podziemia, do salek katechetycznych przy kościołach,

    Nie tylko my :))

    https://pbs.twimg.com/media/C4-m5OtWAAMwmOR.jpg

    Partia RazemOpolskie odpowiada na rechot na ich forum i sugestie koalicji z Grzegorzem Braunem, że w małych mieścinach nie mają sal konferencyjnych tylko są salki parafialne. Tak że ten… ale chyba nie są do końca opętani skoro wytrzymali pod Krzyżem. 🙂

  207. re weganizm

    pewna pani podczas zajadania sie schabowym została zapytana – jak to, wegetarianka i je mięso?

    odpowiedziala – ja nie jestem wegetarianka, ja jestem jaroszem

  208. Charakterystyczne jest to ze teraz najgorliwiej wysluguja sie obcym ci wszyscy potomkowie stalinowcow i dzieci i pociotki komunistycznych prominentow.

  209. dobra propaganda od dzieci zaczyna

  210. A odnosnie samej Agnieszki Holland. Widzialem kilka jej filmow: „Goraczka”, „Europa, Europa”, „Korczak”, „Janosik.Prawdziwa historia”. Jeden gorszy od drugiego. To niezbity dowod na to ze ta pani nie jest artystka tylko propagandystka.

    I jeden z jej ostatnich kwiatkow: wziela sie za remake znakomitego filmu Romana Polanskiego „Dziecko Rosemary”.

    Zrobila wersje telewizyjna w formie 4-odcinkowego miniserialu.

    Jest to gniot najwyzszej klasy, calosci nie obejrzalem, nie bylem w stanie.

  211. Od zeszłego roku wszystkie trawniki na osiedlu są nocami ryte przez watahy dzików. Po różnych monitach okazało się, że do dzików na terenach zamieszkanych nie wolno strzelać i nie wolno ich przepłaszać, co chyba jest zrozumiałe. Prośba o odstrzelenie nadmiarowych sztuk, które wychodzą z okolicznych lasów spotkała się z odpowiedzią, że miejscowe koło łowieckie wyczerpało limity i nie może odstrzelić ani jednej sztuki więcej. Ponoć środkiem do celu ma być powołanie nowego koła łowieckiego i przydzielenie stosownej ilości dzików do odstrzału. Zapewne potrwa to sporo, bo idzie drugi rok, a dziki tak się rozbestwiły, że latem przebiegały po zmroku na przełaj przez osiedle i trzeba było uważać. Potrafiły wstrzymać ruch na obwodnicy osiedlowej, bo akurat cała wataha sznurkiem wędrowała do lasu.

  212. Kiedyś węgiel był urabiany metodą strzałową. Wiecenie, zakładanie  ładunków, chowanie się tych z przodka, odstrzał i ładowanie urobku. Teraz idzie kombajn i miele węgiel , w dużej części na miał. Na dodatek nie opłaca się eksploatować kombajnem cienkich pokładów wegla, a tylko grube, więc na dole zostaje sporo węgla w takich pokładach.

  213. Ze strzelaniem to zrozumiałe,niebezpieczne i dla widzów przykre,ale czemu nie przepędzać?

  214. 🙂  W samo sedno. Zarchiwizować póki co można samemu, pilnując kartki 🙂  w domowym archiwum. Jakoś w te testy na nietolerancję nie wierzę. To może jest dobre w skrajnych przypadkach, które zostały zdiagnozowane wcześniej życiowo.

  215. Ja to wiem:)))))))

    .

  216. Dodam do tego co napisał „wtręt” – ta filmowa pajęczyna, bo jeszcze oprócz rodziny Holland – Łazarkiewicz – Łoziński –  Sroka – Małgośka  Sumowska (nie poprawiać), i grupa panów reżyserów – to  lista obecności gromady obłudników, o obłudnikach: groby pobielane.

  217. Bo może go to rozjuszyć i odreaguje na postronnej osobie nie biorącej udziału w akcji przepędzania.

  218. Pomyłka, miało być skierowane do JarekBeskidy.

  219. Bronek nie bedzie jadl zwierzat. Bedzie je tylko zabijal dla przyjemnosci.

  220. Jakby gliwickie Łabędy i osiedle Kopernika Pan opisywał…

  221. We Francji to „naciaganie na archiwizacje” salo sie modne z 5 lat temu… zostalo to wprowadzone specjalnym urzedowym zaleceniem… ale nie obowiazkowym tylko „na zyczenie” pacjenta… a biurwy jak to biurwy… zlodzieje  nadgorliwe… dawaj na zywca wymuszac te oplaty od kazdego pacjenta…

    … sama mialam takie przejscie, gdzie za mammografie wystawiono mi fakture na 2,50€ za „archiwizacje”…  po 2 miesiecznej walce zwrocili mi 2,50€… jednak sporo Frankow daje sie naciagac na te wymuszenia archiwizacji…

    … a w zeszlym roku jak bylam u okulistki, ktora nb. ma meza Polaka to ona wlasnie mi powiedziala, ze to zarzadzenie wprowadzil  Sarko na koniec swojej kadencji prezydenckiej… a dokladnie jakiegos swojego kolesia dopuscil w ten sposob… do koryta francuskiej sluzby medycznej, bo ta archiwizacja to wlasnie ten jego koles trzesie we Francji.

  222. To samo jest na katowickiej Ligocie.

  223. to pozdrawiam serdecznie z sąsiedztwa 🙂

  224. Ona, ta Małgośka, stale mówi „my Polacy”, a jest jakby z zupełnie innego świata i kultury. No i każe nam się chlastać, biczować etc. w sztuce filmowej. Którą ona nam ukręci.

  225. Ależ ta pułapka gastronomiczna tyczy Polaków czystej krwi, że tak powiem.

  226. Nie,one nie takie głupie żeby szukać zaczepki.Ranny może w akcie rozpaczy zaatakować,albo locha w obronie małych.Duży odyniec nie pójdzie do miasta.Petarda i dobry pies wystarczy.

  227. Ja myślę, że tą sprawę wyjaśnił Isaac Singer, który sam był wegetarianinem przez 35 lat ze względów, jak sam pisał – etycznych. W opowiadaniu „listy do pisarza” napisał:

    „Dla zwierząt wszyscy ludzie to naziści, a ich życie to wieczna Treblinka”

  228. Tymi myśliwymi to zarządzają trochę Lasy Państwowe. Wyznaczają one kołom myśliwskim limity pozyskiwania dziczyzny z danego obszaru. Problem polega na tym, że leśnicy znają się ekosystemie i wiedzą ile potrzebne jest zwierzyny. Jak koło nie zrealizuje planu odstrzału to płaci do nadleśnictwa kary. Ponadto płaci kary za szkody rolne. Więc żeby ich nie płacić stara się utrzymać zwierzynę w lesie, aby ta nie szła w szkodę rolnikom. Oczywiście, że koła były nasycone Ubecją i Milicją Obywatelską, ale ta nie nadawała się do roboty, więc część członków koła po prostu zasuwała (odstrzały, dokarmianie, zasiewy w lesie itp.) za nich.

    Na to władowali się ekolodzy. Zakaz odstrzału wilków spowodował, że myśliwi w niektórych rejonach nie mogą zrealizować limitów odstrzałów i płacą kary. Ochrona bobrów chyba do końca XX w. spowodowała, że wały przemakają. Myśliwi nie chcą strzelać do bobrów, bo mięso z nich pozyskane jest niesprzedawalne a i bobra jest trudno ustrzelić. Według myśliwych zniesienie ochrony bobra powinno nastąpić w latach 70 tych ubiegłego wieku.  Już nie wspomnę o dzikach grasujących na śmietnikach osiedli podmiejskich.

    Niektóre koła myśliwskie ostatnio mają swoich kapelanów. W niektórych diecezjach wyznaczona jest wręcz funkcja diecezjalnego kapelana myśliwych.

    To tylko trochę refleksji z życia myśliwych, bo to ciekawa grupa ludzi. Przemieszani są tam parweniusze, ubecja, ludzie dla których jest to jakaś forma zaangażowania społecznego.

  229. Co więcej. Wśród myśliwych zaczyna się wracanie do ich patrona Św. Huberta. Nie będę opisywał historii św. Huberta. Kto ciekaw sam sobie znajdzie.

  230. Jednak świat jest mały. 🙂

  231. To zaczyna być absolutnie niszowa lewacka politgramota. No a „słynna reżyserka z Hollywood” przegrała z dwojgiem zupełnie nieznanych ludzi. Ciężko im będzie ten Dolny Śląsk „odśrubować”:)))

    Zawsze przynosisz nadzieję i poprawę humoru 🙂
    Nasłuchałam się sporo o polowaniach, ale nigdy nie było w nich żadnego takiego numeru z wleczeniem pokotu do kościoła! Najwyżej księdzu proboszczowi podsyłało się zajęcze combry do kuchni.
    Po wojnie polowali: ubecy, milicja, partyjniacy i wojsko. Po obrzeżach – koła rzemieślników, jak sądzę – dobrze przejrzane, jacyś wybrani artyści. Wszyscy byli praktycznie bezkarni, a ich ofiary /np. gospodarze, którym wytłukli pasterskie psy/ – bezradni. Na początku /po wojnie/ polowania organizowały i prowadziły niedobitki ziemian. Wycofali się jednak, gdyż nie byli w stanie opanować harataniny tych wybrańców narodu. Dość dokładnie mi to opisywano onegdaj /np. strzelanie przez linię i za linią/. No i polowania dewizowe były. Przyjeżdżali tu jak do Afryki, nie przymierzając. Głównie z krajów niemieckich. Zwierzynę im wystawiano, po prostu. Onegdaj też chodziły słuchy, że w Arłamowie dla Jaroszewicza przywiązywano krowę, by była przynętą dla niedźwiedzia, którego strzelał premier.
    Znajomy dawno temu zdawał egzamin myśliwski z Kobuszewskim. Więc ten jego krewniak, Zborowski, mógłby być nieco wstrzemięźliwszy w opiniach.

     

  232. Studia pani Agnieszki Holland to jest małe miki przy tym, co się znajduje na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego pt. Archiwum Historii Mówionej. I tam jest „fiszka” mamusi pani Holland i pani Łazarkiewicz, szanownej małżonki towarzysza Henryka Hollanda, znanej powszechnie jako stalinówa w propagandzie. Wedle docenta wiki Irena Rybczyńska studiowała na Uniwersytecie Warszawskim dziennikarstwo ale też „..Uczęszczała na seminarium prof. Władysława Tatarkiewicza. W marcu 1950 była w gronie ośmiu studentów, członków PZPR, którzy wystąpili z listem otwartym atakującym go, protestując przeciwko dopuszczaniu na prowadzonym przez niego seminarium do czysto politycznych wystąpień o charakterze wyraźnie wrogim budującej socjalizm Polsce. List przyczynił się do odsunięcia Tatarkiewicza od prowadzenia zajęć na uczelni…”.

    Ale w 2015 r. Muzeum Powstania Warszawskiego zamieściło wspomnienia tej towarzyszki i się okazuje, że ta dama to była kolejna „sanitariuszka z Powstania”, w dodatku łączniczka, starszy strzelec Obwód VII „Obroża” V Rejon Gątyń w miejscowości Jeziorna. I w sumie mało mnie interesują jej „opowieści przedwojenne” i „opowieści okupacyjne” ale kiedy dochodzi do stycznia 1945 r., to się okazuje, że jeździła z przyjaciółką z Warszawy do Lublina na handel i ‚żeby zwąchać jak tam jest”. I teraz „pierwsze najlepsze” cytuję:”…Moja przyjaciółka, właśnie Irena Conti di Mauro, Gelblum inaczej, z Kazikiem Ratajzerem (nie wiem, czy coś mówi to nazwisko państwu) zostali wysłani, przez AK zresztą, do Lublina, żeby się spotkać z Gomułką i powiedzieć mu o Powstaniu, o wszystkim, co się dzieje. Na to wszystko, co oni mu powiedzieli, to Gomułka powiedział im tylko jedną rzecz, a mianowicie powiedział: „To już teraz Żydzi będą musieli sami na siebie pracować”. Co to miało znaczyć?…”.  A „drugie najlepsze” wspomnienie oczywiście (o Lublinie w styczniu 1945) :”…Było to normalne miasto, toczyło się normalne życie, wszystko można było dostać, jak się miało pieniądze, a z tymi dygnitarzami niewiele mieliśmy do czynienia.(…)Pobyłyśmy tam trochę przy tej siedzibie rządu, biegali ludzie w tę i we w tę z różnymi… Gdybyśmy miały tam zostać, to byśmy szukały pracy w tym, ale myśmy musiały wracać i żywić nasze rodziny, więc myśmy tylko powąchały, jak ta władza wygląda, jacy to ludzie. Tacy sami jak my i tyle….”. Wtrącę może, że PKWN  był od 1944 r. chroniony początkowo przez batalion 870 sołdatów NKWD a już w 1944 r. były trzy punkty filtracyjne NKWD w Lublinie plus więzienie NKWD na Majdanku. Później była już dywizja NKWD i parę tysięcy tych funków.
    A teraz „trzecie najlepsze” o tym, jak to Henryk Holland pisał listy do dobrych Niemców, u których była za okupacji jego siostra, żeby „żeby zasypywać ten dół nienawiści między Polską a Niemcami”. No i na okoliczność aresztowania (za te listy) w 1961 r. Henryka Hollanda tow. Rybczyńska Holland, w latach 1948-1968 redaktorka naczelna czasopisma wysokonakładowego „Nowa Wieś” mówi co następuje:”..T.o była treść ich listów. Potem te listy oczywiście UB sobie odbiło i potem te listy stały się w interpretacji Radkiewicza, który był ministrem od UB u Gomułki, dowodem na szpiegostwo Henryka na rzecz Niemców. I pod tym zarzutem od został aresztowany, że on szpiegował na rzecz Niemców….”.  Gomułka  w okresie sierpień 1951- grudzień 1954 – był przetrzymywany w tajnym więzieniu w Miedzeszynie –  od końca 1956 r. był I sekretarzem PZPR  a  Radkiewicz Stanisław  był Ministrem Bezpieczeństwa Publicznego 1944-1954 a w okresie 1954-1956 – Ministrem PGR a w okresie maj 1957- 1960 był usunięty z KC PZPR i z PZPR.
    Ja rozumiem, że to „wspomnienie sanitariuszki” zostało zarejestrowane 10 czerwca 2015 r. za czasów miłościwie panującej PO i prezydenta Komorowskiego, ale dla mnie jest szokiem, że coś tak kuriozalnego  nie jest opatrzone ŻADNYM komentarzem. Kto w tym Muzeum Powstania Warszawskiego prowadzi sprawy edukacyjne?

    Teraz wiem skąd się wzięły takie talenta do kłamstwa u towarzyszki reżyserki. Studiowała w Pradze, bo to zapewne było znakiem, że ona „nie jest zwykła studentka tylko należy do wewnętrznego czerwonego kręgu w ramach obozu radzieckiego”.

    http://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/irena-barbara-rybczynska-holland,3442.html

  233. a teraz „zastrzelone dziki pod kościelnym ołtarzem”. Jak długo żyję, nie słyszałam o takich breweriach. Ciekawe, czy ktoś z Dolnego Śląska słyszał o takich „Mszach świętych dla myśliwych”, na które oni znoszą to ścierwo z polowań.

    Ja też o takich breweriach nie słyszałam nigdy. Polowanie było zajęciem GOSPODARCZYM – uzupełnieniem spiżarni i wchodziło w zakres gospodarki leśnej. W swoim lesie. Obrosło rytuałem i tradycją, naturalnie /pięknie to opisuje Jałowiecki/. Sądzę przeto, że te pierdoły, które pokazała Hollandówna i Tokarczuk mogą – o ile się dzieją – tyczyć potomków komuszych funków polujących po wojnie, gdy wszystko było „ich”. Teraz jest taka mądrość etapu, że jednak trzeba się nieco z Kościołem liczyć /bo wokół te cholerne Polaki katoliki/, więc targamy pokot przed ołtarz /w ramach podlizywania się „trendowi”/ i mamy w filmie dwie pieczenie na jednym rożnie: kop w Kościół i kop w mięsożernych katoli. Jeszcze raz – o ile to prawda. Wszystko opisane i pokazane z wdziękiem pań z innego, nie naszego świata. Plica judaica, po prostu.

  234. Dzięki za info. Ja trochę wiedzy o roli „koła myśliwskiego w życiu lasu” wysłuchałam od kilku zwolenników polowań (dokarmianie zwierząt zimą  i parę innych spraw) i zwłaszcza skutki „ochrony wilka” i „ochrony bobra” to rolnicy czują na własnej skórze – boleśnie.
    Kapelan kółka myśliwskiego to jedna sprawa a wciskanie kłamstwa, że zabite zwierzęta wleczone są do kościoła, to trochę inna rzecz. To co Pan pisze, pokazuje zresztą,że Agnieszka Holland tak jak jej rodzice za Stalina jest zainteresowana nie -prawdą a -propagandą.

  235. Pełna zgoda. Msze św. są, gonitwy też a bigosik na świeżym powietrzu albo w domkach myśliwskich – też. Ale w kościele nikt nigdy nie wnosi „zwłok dzika” czy innej sarny albo zajęcy.
    Jej mamcia Rybczyńska była od 1948 r. stalinowską redaktor naczelną gazetki „dla wsi” Nowa Wieś. Chwali się, że to ona wymyśliła te „klubo-kawiarnie” czyli mordownie alkoholowe do rozpijania chłopów. A teraz „obowiązki propagandowe” przejęły następne pokolenia tej rodzinki.

  236. Zarówno jej matka Rybczyńska jak i tow. Agnieszka Holland opowiadają bardzo różne historie ze swego  życia a o innych zapominają. Rybczyńska zapomniała np. że jako „studentka dziennikarstwa na UW” specjalnie chodziła na seminarium Profesora Tatarkiewicza aby w gronie 8 bywszych politruków napisać parę donosów na owego Profesora, w wyniku czego został zmuszony do odejścia.

  237. Nie po to miasto zbudowało spalarnie śmieci, żeby teraz dać zarobić panu Zenkowi czy panu Mietkowi. Nowoczesność w domu i zagrodzie policzy pieniążki i posortuje śmieci, suche oczywiście.

  238. Ona się czuje tak samo mocna „w dziedzinie propagandy” jak jej mamcia towarzyszka Rybczyńska, która w 2015 r. w czerwcu zaszczyciła Muzeum Powstania Warszawskiego „wspomnieniami łączniczki z Powstania” ale dodała od siebie własną wersję „krótkiej historii PRL” od stycznia 1945 do 1968. Stara Rybczyńska była w latach 1948-1968 redaktor naczelną „Nowej Wsi” a jak mężulkowi Hollandowi zaczęło się palić pod nogami za chlapanie jęzorem o referacie Chruszczowa, to go zostawiła i „poszła za głosem serca”.

    Piszę o tym, bo poziom bezczelności kłamstw antypolskich i antykościelnych w filmie „Pokot”  Agnieszki Holland dorównuje poziomowi bezczelności tego, co wygaduje „sanitariuszka”. Te wszystkie stalinistki z nomenklatury mają stan świadomości żony Kiszczaka a nienawiść do Polski i Polaków u ich potomków , jak widać, pozostaje na stałym, wysokim poziomie.

  239. Lewactwo tak miała wpojone, że aby być w zgodzie z sobą i przekonaniami, jak piszesz, wyparła z pamięci wiele rzeczy, w tym śmierć ojca. Swoją drogą skąd Holland, czyżby jakieś koligacje z  obecnym prezydentem Francji? 🙂

    Tu powinna coś wiedzieć Paris.

  240. Idę sobie kilka dni temu koło kiosku i zaatakował mnie wystawiony springerowski tabloid Fakt ogromnym tytułem na pierwszej stronie:

    Ksiądz mnie omija, bo jestem biedna

  241. PISF, a nasze nadzieje związane z aktualną władzą.

    W 2007 roku przy kolejnym ataku na rząd Pierwszego Kaczyńskiego, pojawiły się zarzuty wobec wojewody mazowieckiego Wojciecha Dąbrowskiego. To był jednocześnie okres, kiedy ktoś rzucił pomysł likwidacji PKiN. Gronkiewicz-Walz powiedziała w programie u Pospieszalskiego, że nie można tego zrobić, bo ludzie mają wspomnienia,  a ona tam chodziła na handki. Ponieważ wydawało się,  że tym razem jakoś się sprawę likwidacji pałacu poruszy, grono przeciwników wzmogło działania. No i właśnie wobec tego wojewody padły zarzuty,  że 12 lat wcześniej policja złapała go w jadącego rowerem po spożyciu. Złapano go w …parku.

    Jarosław Kaczyński zwołał konferencję prasową podczas której stwierdził,  że on tego tolerować nie będzie,  a stanowisko wojewody musi piastowac człowiek uczciwy. I Dąbrowskiego z miejsca odwołał. Po dwóch tygodniach powołał na to miejsce Sasina. A w międzyczasie, PKiN został wpisany przez miejskiego konserwatora zabytków na listę Zabytków polskiej kultury narodowej.

    To Wojciech  Dąbrowski,  a o PISF, będzie dalej.

    http://bi.gazeta.pl/im/6/4891/z4891206Q,Wojciech-Dabrowski.jpg

  242. >dla mnie jest szokiem, że coś tak kuriozalnego  nie jest opatrzone ŻADNYM komentarzem…

    Miesiac temu siedziałem przez tydzień nad tekstami z Archiwum Historii Mówionej, które dotyczyły „mojego” budynku podczas Powstania. Wielka jest moja wdzięczność za te wywiady. Mam oczywiście żal, że nie zadano pytań, które aż cisną się na usta.

    Najsmutniejsze jest jednak zakłamanie w druku przez użycie cudzysłowów, by zachować poprawność polityczną. Każdy wspominający wiedział, kto mordował na Ochocie. Ale redaktorzy wiedzieli lepiej, więc prawdę ubrali w cudzysłowy.

  243. Polski Instytut Sztuki Filmowej powstał w 2005 w efekcie uchwalenia ustawy o kinematografii przygotowanej przez ówczesnego Ministra Kultury i Dziedzictwa NarodowegoWaldemara Dąbrowskiego.

    Zajrzałem i zdumiałem się ile tam powołanych trrójosobowych komisji eksperckich, a pieniądze i tak dostaja swoi.

  244. Taaa… W klasie maturalnej była obecność obowiązkowa na „Naszej klasie” Słobodzianka. Potem – wycieczka do Oświęcimia, z ochoczą narracją tamecznego dyrektora o jednej, wybranej narodowości. To tyczyło córki mojej przyjaciółki. Dzisiaj mi moja przyjaciółka melduje, że polonistka syna /liceum/ od miesiąca nasładza się nad Edelmanem; film z pogrzebu Edelmana pokazała młodzieży już czterokrotnie.

  245. Polacy strzelają a Niemcy mięsko jedzą. Jest taki punkt skupu dziczyzny we wsi gdzie urodził się Hipolit Cegielski, ja bardzo często przejeżdżam tam w drodze do lasu, jeziorko etc. Kilka razy mijałem niemieckie ciężarówki-chłodnie, które zabierały wstępnie oprawione zwierzęta. Mnóstwo zwierząt. Z wegetarianizmem to moim zdaniem jest taki problem, (a mam jakieś tam pojęcie i o hodowli i uprawie roślin) ze rośliny sa obecnie bezlitośnie szprycowane taką chemią że ciężko w to uwierzyć – chemii na każdą okazję – na wyleganie, na szybsze dojrzewanie, na wolniejsze, na wysuszenie, chwasty, grzyby, owady.Nie tylko soja czy kukurydza mogą być niezdrowe. Staram się nie jeść zimą zieleniny, ale z mięsem też nie należy przesadzać – wiadomo.

  246. I to jest właśnie mądrość etapu.

  247. Na Hipodromie wchodziły na maneż podczas treningu… Zryły cmentarze oliwskie. Takoż park. Spacerują nad morzem. Generalnie gromadziły się kiedyś pod blokami, wbudowanymi w las morenowy – pod zsypami.

  248. https://www.google.pl/search?q=agnieszka+odorowicz&client=ms-opera-mobile&channel=new&prmd=inv&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiYv_DChJ3SAhUBnywKHZmXAbwQ_AUIBygB&biw=1280&bih=752#imgrc=duwHWbtWKhbh9M:    ZmXAbwQ_AUIBygB&bi

    Wkrótce po zdarzeniu z Wojciechem Dąbrowskim zarzucono Kaczyńskiemu, że ma nieporzadek w PISF, a szefowa Agnieszka Odorowicz zajumala pieniądze. Wynajęla super mieszkanie w Krakowie,  odremontowala je na koszt PISF, potem coś tam nagrano, albo i nie, a wyrychtowana chałupa w centrum Krakowa jej się została.

    No nic tylko znowu unieść się honorem, zadbać o standardy i wykopać Odorowicz. Nic z tego proszę Państwa,  tak jak Dąbrowskiego za jazdę po piwie wywalił, tak Odorowicz bronił jak lew. I wybronil.

    Swoją drogą ona teraz wygląda dużo lepiej niż dziesięć lat temu. Wylaszczona na błysk.

    Niestety nie ma co liczyć na pomoc z  kierunku dobrej zmiany.  Nie ma przypadków,  są tylko znaki, a sprawa Agnieszki Odorowicz była znakiem. Gliński to kontynuacja.

  249. W niemieckich restauracjach podają zwyczajnie dziczyznę z Polski. Podobnie jak kaczkę. Co do jakości zieleniny, to od dekad na Zachodzie Europy i w USA ilość tzw. nawozów sztucznych na hektar przewyższała trzy-czterokrotnie  wielkości stosowane w PRL. Przy czym mówimy o statystykach średnich, bo w PGR było „skolko ugodno” a u chłopa indywidualnego, który dostarczał większość żywności tak plus-minus jakaś jedna trzecia tego, co w PRG.  Nawozy należy na glebach polodowcowych stosować, ale co za dużo to niezdrowo. Nie jest przypadkiem, że bociany omijają szerokim łukiem pas Holandia -Niemcy, bo tam jest wszystko zatrute. Jeśli się doda te wszystkie środki ochrony roślin, to jest już kompletne zatrucie ziemi. Co ciekawe, ekolodzy w Niemczech i Holandii siedzą jak trusie.

  250. …ach te oczka czarne, aż węgliste.

  251. Niestety u nas też już walą ile się da tej chemii. Na prawdę. Jestem w temacie. Zreszta większość popegeerowskich gospodarstw wykupili Niemcy, Anglicy, Holendrzy itp. Oni mają sporo forsy i na chemii nie żałuja, a to są główni producenci warzyw (sałaty, selery, marchew, cebula)  Jest wiele środków chemicznych niedozwolonych na Zachodzie a stosowanych u nas. Myślę, że jak się zapasy starego badziewia u Niemca skończą to i w Polsce Ekolodzy „zbanują” te środki. Tak mi się jeszcze przypomniało odnośnie mleka. Znajoma pracowała na popegeerowskiej fermie krów, kupionej przez Francuzów, a teraz zdaje się w polskich rękach. Jakiś czas przez nią kupowałem tam mleczko prosto od krowy. Niestety te prosto  z cyca mleko ani się nie kwasiło, ani śmietanki ani masła zrobić się nie dało. Okazało się ze te krowy (długość życia takiej krowy na fermie przemysłowej była bardzo krótka) były szczepione na wszelkie możliwe okoliczności (ogromne ilości antybiotyków min), karmione odpowiednio, bez wybiegu. Do tego chemia w dojarce, chemia w zbiorniku w którym mleko się transportuje.

  252. Polowanie to było elitarne hobby za PRL. Stefan Karwowski jak awansował na dyrektora to musiał dołączyć do kompanii.  Teśc mu pomógł w przygotowaniu.

    https://youtu.be/qNj8mL3vEVQ   0:50

  253. Kiedyś to byli bojcy, ci ekologiści, bo w dwudziestostopniowe mrozy przykuci do drzew pronili przyrody. Najbardziej zdecydowany był młodziak z okresu budowy zbiornika pod Czorsztynem, bo tak skutecznie protestował przed wbuszczeniem ciężkiego sprzętu budowlanego na zbiornik, że pozostał kaleką na całe życie.

    Faktycznie o Greenpeace’ie soś ostatnio cicho, choć reklama głosi, że w Polsce jest 30-to osobowy zespół, a Holandii jest ich siedziba. Reklamują sie jako organizacja non-profit.

    Dlaczego o nich cicho w Holandii? Wynika to bezpośrednio z programy, a właściwie z dwóch ostatnich punktów:

    spowolnienie zmian klimatu,
    ochrona lasów,
    ochrona oceanów,
    powstrzymanie wielorybnictwa,
    sprzeciw wobec wykorzystywania energii atomowej i popieranie energii odnawialnej,
    sprzeciw wobec inżynierii genetycznej,
    eliminacja z użycia toksycznych związków chemicznych.

  254. A kiedyś sprawę załatwiał mały dodatek proszku do prania IXI 65 niebieski.

  255. Dzisiaj w wieku 102 lat zmarła kolejna sanitariuszka z powstania. Danuta Szaflarska

    https://youtu.be/qNj8mL3vEVQ 2 min

  256. Zapomniałeś jeszcze, że jest jeszcze taki styl „Na podziemnego żołnierza” Chodzi o to, że muszą być braki, żeby widać było tę walkę z mainstreamem. Do tego dodajmy trochę nędzy, żeby się uwiarygodnić, że za tym stoją ludzie z podziemia, a nie jakieś korporacje i gotowe. Wszystko więc zależy od tego jak to widzi twórca takiego miejsca.

  257. No proszę. Szukajcie a znajdziecie. Dobrze jest Św. Antoniego za patrona.

     
    „@hephalump – przecież tłumaczę od początku, że jest ekipa od Orła i są informatycy, a to wszystko to na razie strona testowa, cały czas będzie poprawiana w biegu, aż nareszcie się ułoży po naszemu. Dopiero potem będą przenosiny na stały system. Na razie to budynek w stanie surowym – teraz dobieramy okna, drzwi, kolory, wyposażenie i każdy może marudzić. Ile razy o tym już pisałam???? Póki co będzie wprowadzany pierwszy zestaw życzeń, ten który wysłaliśmy w tym tygodniu.

    eska / 19, luty, 2017 13:16:32”

  258. Pomyłka. Sanitariuszka. Świeć Panie nad jej duszą.

    https://youtu.be/jyvPYIuUEzM  2:10

  259. To już chyba ostatnia…

  260. Nam też mówią, że to nielegalne i wogóle.  A później jak jadę ciężarówką tzw. Hakowcem na duże londyńskie wysypisko, wysypać kontener ze smieciami ( plastik, stare meble, tekstylia,  papier – papieru już nie opłaca się sortować osobno, dlatego jedzie razem z innymi rzeczami ) to koło mnie  wywrotka wysypuje smieci mokre , chwilę wcześniej przywiezione przez śmieciarki. Wywrotka dlatego że śmieciarki nie wjadą na górę i wysypują na dole. Później łądują na wywrotkę. Potężny spychacz już czeka żeby to wszystko ładnie wymieszać i wyrównać. I tak codziennie. A my segregujemy. Na ciężarówce, którą jeżdżę nawet ładnie pisze ” 95 % Recycled „. Co innego mówią ludziom a co innego tak naprawdę się dzieje że smieciami. Piszę o Wielkiej Brytanii. Może w Polsce wygląda to lepiej. Chociaż szczerze wątpię.

  261. To tak a propos Financial Times i wstrząsających doniesień o smogu w Polsce. Niech oni wszyscy się zajmą Swoim podwórkiem.

  262. jeszcze jest Alina Janowska – łączniczka

  263. Poniżej lista ekspertów PISF zatwierdzona przez Ministra Glińskiego na 2017 r.  Z pół gazowni tu jest:

    http://www.pisf.pl/files/dokumenty/po_2017/Lista_ekspertow_PISF_2017.pdf

  264. W Krakowie smog był dziesięć razy większy za komuny.Brak filtrów albo słabe na kominach .Dwa razy więcej zakładów przemysłowych .Na każdym osiedlu kotłownia.Samochodów było mniej ale za to jakie !Syreny ,Ogórki,Zaporożce,Trabanty.Wartburgi.Do dzisiaj mną wstrząsa jak sobie przypomnę jazdę Syrenką .Nikt dzisiaj uczciwie nie zestawi tego co było i co teraz jest .Histeria ze smogiem jest nakręcana przez opozycję i fanatycznych zwolenników ponownego wejścia na drzewo .

  265. I Agnieszka Romaszewska…czy jest jakieś miejsce gdzie nie ma Romaszewskiej?

  266. Opowiadał ktoś, że różnica po przekroczeniu zachodniej granicy Polski samochodem polega na pojawieniu się u nas na szybie olbrzymiej ilości owadów. Tam już powietrze wysterylizowane.

  267. ot co!
    ”czym skorupka za młodu…”
    dlatego dużo wysiłku trzeba, żeby na tym polu, którego dogląda i obsiewa od pokoleń ”główny rolniczy”, udało się coś ”własnego” dla swych dzieci wyhodować

  268. Jest również Wojciech Kuczok. 🙂

    I generalnie godna podziwu ciągłość pokoleniowa.

  269. A mnie to ten najdroższy film intryguje. 9mln dla Hoffmana na jeden film.

    https://www.pisf.pl/dotacje/producenci-beneficjenci-pisf

    To na tle innych dotacji wygląda na megaprodukcję.

    Jak myślicie zrobi Batorego pod Pskowem, czy Racławice?

  270. a propos bocianów http://dobrewiadomosci.net.pl/15021-przylecialy-pierwsze-bociany-kolejne-sa-drodze-idzie-wiosna/
    niebawem wiosna i wszystko zacznie się budzić do ”nowego życia”, już się budzi – jak wyjrzeć ”za okno”

  271. No ale przecierz mięso które jemy jest ze zwierząt karmionych jeszcze gorszą zieleniną niż ta co trafia na nasze stoły. Fakt, nie wszystko się kumuluje, ale np metale ciężkie już tak. Między innymi dlatego małe ryby (krócej żyją) są mniej zanieczyszczone niż duże.

  272. Prawdopodobnie chodzi o Bitwę Warszawską, bo jest to lista sumująca dotacje od początku istnienia Państwowego Instytutu Szastania Forsą. Samo jego utrzymanie kosztuje rocznie ponad 11 mln zł.

  273. przecieŻ (i teraz mi głupio)

  274. Nooo… miec takiego donosiciela i kapusia za tatusia…  to powod do chwaly raczej watpliwy… i ona, i siostrunia, i corunia… i nawet „niedoszla synowa” ten haniebny fakt wypierac beda z pamieci do konca swoich dni.

    Czy to jakas koligacja z francuskim pajacem i karykatura Hollande… trudno powiedziec… roznica niewielka tkwi w pisowni nazwiska… podobienstwo za to jest w nosach… typowe koszerne wielkie klumpy… i w zdegenerowanych lewicowych pogladach… co do reszty to tez raczej nie byloby czym sie szczycic… ta karykatura i polityczna marionetka ostatnio „cieszyla sie poparciem” 4 czy 6% Frankow!

    À le do znajomosci z tym pajacem przyznaje sie jedna taka koszerna presstytutka… jego kuzynka  Helene Pilichowski „polskiego” pochodzenia rzekomo… z tego co zdolalam wyczytac o niej w Wiki i innych to raczej jej ex-malzonek pochodzil z Pilichowskich… moze wnuczek Leopolda Lejba Pilichowskiego, znanego malarza zydowskiego z Sieradza.

  275. Masz rację. Nigdy bym nie wpadł na to, że można taką listę powiększać z roku na rok.

  276. bo może miało być tak: przecier z klejem to mięso, które jemy … ?
    😀

  277. Poprzez przymusowe poddawanie dzieci i młodzieży tej tresurze państwowe szkolnictwo III RP w rzeczywistości realizuje rację stanu obcego państwa na terenie państwa polskiego.  Tak to wygląda w pierwszej z brzegu placówce:

    http://pgmiastkowo.pl/edukacja.html

  278. Tak… rzeczywiscie ich „uciszyli”… we Francji nastapilo to w zwiazku z nasileniem propagandy smogowej… oni mooocno tu protestowali w zwiazku z ogromnym dymieniem przez elektrownie atomowe… a jest ich naprawde duzo tu we Francji… byl nawet reportaz, ze stwierdzono wprost, ze elektrownie te baaardzo dymia…

    … potem jak zaczely sie te smogi… to zandarmeria zdejmowala tych protestujacych ekologow z ogrodzen elektrowni atomowych… takie to jaja sa odgrywane w telewizorach aby ludziska w psychoze smogowa wpadli!

  279. Dokladnie… niech kazdy kraj zajmie sie syfem w swoim kraju… i nie pilnuje tego co jest w Polsce… bo tu wbrew pozorom i propagandzie jest jeszcze gorzej niz w Polsce… i tyle.

  280. Rozumiem dwóch łotrów. Ale po co krzyżować niewinnego?

  281. Rzeczywiscie…

    … teraz po Pana wpisie skojarzylam, ze jadac samochodem do Polski na wakacje… od granicy do Warszawy to musialam ze 2 razy szybe z przodu umyc bo tyle bylo na niej trupow owadow.

  282. O tym że Gomułka – jeszcze przed Powstaniem – powiedział iż po wojnie Żydzi będą musieli pracować – inaczej niż przed wojną pisze z oburzeniem  Likiernik w swojej książce.

  283. rząd polski walczy jakoś o kopalnie /?/

    Cudzysłów wskazany, bo dowiadujemy się, że zamyka kopalnie. Tzn. walczy o likwidację kopalń, aby zlikwidować można było jak najwięcej, zgodnie z regułami EU. Link podam, niech inni mówią na temat Subject: State Aid SA.41161 (2015/N) –
    Poland State aid to Polish coal mining in the period 2015-2018 — znalazłem komunikat prasowy po polsku:

    http://europa.eu/rapid/press-release_IP-16-3824_pl.htm

    Komisja Europejska – Komunikat prasowy

    Pomoc państwa: Komisja zatwierdza polską pomoc w wysokości 7,95 mld PLN na zamykanie kopalń […] i likwidację infrastruktury kopalnianej. (podkreślenie moje). Znowu wysadzą szyby, budowane latami, rozbudowywane dziesięciolecia.

    Tak? — Tylko pytam, bo to jest pewnie ta Dobra Zmiana, czy cuś. Swojacy dostaną znowu „prace zlecone” nad uzasadnieniem likwidacji, podpiszą i przyklepią. Tak kupuje się dziś Ślązaków na stanowiskach, by ci milczeli, lub popierali demontaż nadszybi (nadszybie to jest wieża wyciągowa z maszyną, i nie tylko) i wysadzanie szybów. Elity śląskie już wiedzą, ile im skapnie, a blog ten to chyba jedyne miejsce, ostatnie takie w Polsce, gdzie nie wymachuje się wesoło „dziadkiem, walczącym w powstaniu” tylko czyta się prawdziwe dane i wyciąga się z nich prawdziwe wnioski.

  284. …nie wiemy  jak zakreślone granice (zakres) posiada dotycząca go  prokura.

    Wiemy, wiemy. Geometrycznie mówiąc, opisuje go figura, która ma wymiar 0. Przeczytaj to powyższe, o (jeszcze szybszym, niż za PO) likwidowaniu kopalń.

  285. Dla dzieci są jeszcze „myśliwskie” opowiadania T.C.Boyle *) np opowiastka „1300 szczurów”, oto link, proszę: http://www.newyorker.com/magazine/2008/07/07/thirteen-hundred-rats

     

    *) a total fraud

    Jak to będzie po polsku? — Rasowy oszust. Jakoś tak. Albo „zawodowy kłamca”. W linkowanym opowianiu ów oszuścik opisał siebie, opisał jak hoduje szczury i jak je, odkarmione i (tego nie ma w opowiadaniu, jest w jego życiu) tłuste wywozi potem zapakowane do bagażnika gdzieś na prerie, gdzie je wypuszcza. Służący szczurów, pan T. C. Boyle, oszukańczy literat.

  286. Kopię tej strony sobie zrobiłem. To się dzieje, to trzeba dokumentować! Będę używał tego od zaraz na dowód, że gimnazja są do likwidacji. Co tam napisali dobrowolnie ci indoktrynowani… „120 godzin wykładów i warsztatów”, fiu, fiu. Nic dziwnego zatem, że ośrodkowy układ nerwowy biedaczkom wysiadł już dawno temu.

    Z jednej strony „volenti non fit iniuria” a z drugiej, przecież nie aż tak to miało być… jakaś pomoc państwowa, pogotowie ratunkowe, coś trzeba by dla zaczadzonych „pań magister” znaleźć, uratować holokaustniczki od zejścia na nadmiar tej, ponakręcanej do pęknięcia, propagandy.

  287. Podczas likwidacji jednej z kopalń zmieniła się cena węgla na rynkach światowych i kopalnia zaczęła być rentowna, ale to nic nie zmieniło sytuacji, bo raz nadany proces „musiał” być doprowadzony do końca. Nasuwa się pytanie, kto właściwie był właścicielem tej kopalni?

    Dawniej właściciel zykał kopalnię, pozostawoał odpowiednie służby i czekał na koniec dekoniunktury, bo za dużo włożył, a widać że proces likwidacji kosztuje. Te pieniądze musiał wysupłać z własnej kieszeni właściciel, a nam „dała” UE, nie na uratowanie, a na definitywne rozwiązanie problemu.

  288. W Niemczech jest dokładnie tak samo. To jest szkolenie populacji.

  289. I to jest prawda. U nas jest kurz i owady.

  290. w elektrowniach atomowych istota dymienia to efekt chłodzenia tj. para wodna, te dymy pochodzą z chłodni kominowych i jest woda w stanie pary, zatem jest to ekologicznie obojetne i pokazuje, że bez znaczenie co jest istotą wystąpien/sporow/… liczy sie tylko medializacja rzeslania w wyścigu po kasę, francuskie chłodnie kominowe słyną z pęknięć powierzchniowych [powłoki cienko i średnio ścienne, etc]

  291. smog w Krakowie to efekt: zamkniecia korytarzy powietrznych budownictwem [nawet wokół Błoń], ruch samochodowy, pyl wzbudzany i wytwarzany przez samochody, resztki lokalnych kotłowni na węgiel;

    a najważniejszą przyczyną jest brak opadów tj. deszczu i śniegu;- IMGiW tez to potwierdził oficjalnie,

    problem z oddychaniem w lokalnych przypadkach [mieszkaniec na 4/5/6… piętrze a obok chałupina parterowa paląca węglem i śmieciami; skutkiem są alergie, i cały szereg schorzeń]

    testem jest: czy jak samochód stoi zaparkowany to pierwsza czynność po odpaleniu silnika to wycieraczki na przedniej szybie – w ruch, bo nic nie widać – i jest to kryterium obiektywne

  292. skala i jakościowy rozmiar alergii u ludzi wywoływane jest warunkami życia tj. wszechobecna chemia, – uczulenia na: seler, orzechy włoskie, etc tak do końca nie wiadomo czym są wywoływane;- można tylko gdybać [genetyką nic nie wytłumaczymy] i uczulenia te objawiają się w różnym wieku u osób z przeróżnych środowisk o bardzo zróżnicowanym trybie życia, a objawy uczuleń tez są przeróżne, od bólów brzucha do zapaści wymagajacych szybkiej interwencji na OIOMie

  293. Zdarza mi się prowadzać po lesie niemieckie wycieczki,pierwsze co robią po wyjściu z autobusu to fotografują żaby..bo u nich już nie ma.

  294. unijny program Horyzont 2020 temat: energia;- ustawia działania dot. ekologii i energetyki, lecz zabawnym jest jak poszczególne kraje kreują krucjaty ideologiczne [doradcy, pierdoły medialne,..] zamiast wykorzystywać środki na produkcję i oszczędzanie energii [OZE, kogeneratory, …..] no i zarządzanie tym całym obszarem;- i zawsze pojawia się pytanie:  kto komu i za ile doradza?

  295. A niektórzy się obruszają, gdy piszę, że Kaczyński jest człowiekiem niepoważnym.

  296. Czy Ty nie jesteś przypadkiem qwertz? Weź poczytaj o kogeneracji czyli współspalaniu węgla i śmieci. Zamieciona aferka z tęczowymi certyfikatami w Szczecinie. No i oczywiście poczytaj o szczepieniach, nośnikach i konserwantach

  297. nie ma granic tego kabaretu;- i funkcjonowanie ‚kręgów’ różnej maści o skali krajowej oraz ponad krajowej jest czytelne;- i w tle są pytania: jak się bronić i jak przeciwdziałać? tak na marginesie to nie istnieje jakakolwiek instytucja państwowa w kraju, która nie byłaby ‚obsadzona’ owymi ‚kręgami’ [i jest bez znaczenia iluzja oczekiwań od JKaczyńskiego i innych ‚graczy’ ustawionego rynku idei, PISF nigdy nie był i nie będzie JKaczynskiego i opowieści Rozalii akcenty źle lokują]

  298. co ma piernik do wiatraka? kogenerator [2 lub 3] jest urządzeniem, które można kupić, obejrzeć, zastosować; a o epidemii kokluszu w RP w 2016 było słychać? trochę dystansu i wiedzy a nie czytania bełkotu na każdy temat

  299. bezemisyjne spalanie to żarty? produkcja metanu też z marsa? a prąd elektryczny w przewodach to pchają krasneludki?

  300. konserwanty to nie chemia? to venusjanie?

  301. Z tym nie jest tak prosto. nie zabudowa, a to iż Kraków leży w dolinie, a Wisła ma kręty bieg, co utrudnia przewietrzanie. Z tym paleniem jest tak, że ludzie rzadziej zapadają na raka niż ci co mieszkają w pewnym oddaleniu. Wszystko to przez procesy fotochemiczne indukowane przez nasze kochane Słońce. Powstają  nadtlenkowe wiązania np w wielopierścieniowych węglowodorach aromatycznych (WWA), które są bardziej kancerogenne niż same WWA.

  302. Nie dekonspiruj się tak łatwo.

    http://fakty.interia.pl/polska/news-afera-w-elektrowni-szczecin-9-pracownikow-przyznalo-sie-do-z,nId,2348247

    zatrzymany biznesmen jest z firmy odbierającej śmieci

  303. szczepionki składają sie z nośnika np. olej arachidowy odpowiedzialny za uczulenia krzyżowe, konserwant najczęściej po prostu rtęć……

  304. Miało być: że rzadziej na raka zapadają ci, co mieszkają bliżej emitora, niż ci co mieszkają w dalszej osległości itd

  305. dotacja na Bitwę Warszawską PISF ma zupełnie inne kulisy, tutaj należy patrzeć oczami pink pantery;  do Bitwy Warszawskiej też dołożył się BZ WBK tj. Morawiecki i wiele innych podmiotów [SKOK Wołomin] natomiast pytanie: a do czego była potrzebna Bitwa Warszawska? jakoś chętnych do odpowiedzi brak – nagrania z premiery filmu oraz oprawa [pamiątkowy pozłacany medal, etc] – akta, akta…..

  306. ja wysiadam, chyba za mało egzaminów zdałem z chemii, fizyki, matematyki, wytrzymałości materiałów, mechaniki, teorii eksperymentu, optymalizacji, …a żebym nie zapomniał posiadam dyplomy z tych zakresów, i parę innych certyfikatów

  307. i co, i co, jak tam dalej było?

  308. to też racja, tych elementów jest cała fura i modelowanie zawsze jest arbitralne; reakcje chemiczne w tej żółtawej powłoce nad Krakowem […] są ponad wszelką watpliwość [rola i jakości katalizatorow także]

  309. jak nasza sąsiadka odpali w domku parterowym przy minus 20 to na 5 piętrze mimo okien, w pomieszczeniach jest czuć zawartość dymu, i dzieci lądują u lekarzy i nic na to nie poradzimy – to jest to lokalne oddziaływanie

  310. tylko 12 osób? ojej jak mało? Szczecin to duże miasto przecież

  311. trzeba zlikwidować tramwaje bo złodzieje kieszonkowi tam brylują/operują co dnia, nieprawdaż?

  312. a ten biomasa to ten Masa? co to mafią w RP rządzi?

  313. Gospodarz pisał coś o podstawówce którą wypadałoby mieć 🙂

    i to „To jest nie do zwalczenia, bo aspiracja jest siłą przemożną. I nawet wskazanie jawnego kłamstwa i manipulacji nic tu nie zmienia”  

  314. Można by  odstrzeliwać z użyciem tłumików.

    Paru snajperów na zleceniu i po zabawie.

    I nikt by się nawet nie spostrzegł.

  315. A to dziki są „państwowe”?

    Skoro już można wykarczować  drzewa na własnym polu (bez zezwolenia), to czemu jakiegoś    dzika nie można odstrzelić na własnym polu?

    Tak działa  mentalny komunizm w praktyce, czyli niczego nie wolno, dopóki „władza” nie da przyzwolenia.

  316. ciekawe, co by na to odpowiedział Wierny Rusłan

  317. „Kto w tym Muzeum Powstania Warszawskiego prowadzi sprawy edukacyjne?”

    Prowadzą zapewne te sprawy ofiary reform edukacyjnych.

  318. dokładnie tak

  319. 478 nazwisk

    To sporo więcej niż ekspertów w Harwardzie i Jet Propulsion Laboratory łącznie.

  320. To tresura, a poza tym można zarobić na sprzedaży pojemników do segregowania i …na mandatach za niesegregowanie. No i oczywiście podnieść cenę wywozu śmieci.

  321. widziałem na plakacie na  słupie do ogłoszeń (takie walce stojące gdzieniegdzie przy komunikacyjnych ciągach pieszych) tytuł jakiegoś performansa teatralnego o brzmieniu:  „Ucieczka z kina „Polskość””.

    Już nie owijają w bawełnę.

  322. …opowiastka „1300 szczurów”,…

    Szczęśliwa albo feralna trzynastka. Co w jednym kręgu kulturowym trefne bywa w innym konotacja jak nabardziej szczęśliwa.
     
    Bowiem weźmy taką statystykę prowadzoną od roku 1956 w obszarze pracowitje i wojowniczej populacji. W soboty w losowaniu dużego lotka rzeczona liczba 13 padła tylko 436 razy następna liczba w kolejności najmniejszej statystycznej częstotliwości wylosowania to liczba 45 już 445 razy a najczęściej wylosowana była święta doskonała liczba 6 aż 552 razy. 
    Są to statystyczne dane zafiksowane dnia 20.02.2017
    Z biegiem czasu, jak należy przypuszczać, różnica ta będzie się zacierać. Pamiętam bowiem, że około dwadzieścia lat temu, gdy pierwszy raz rzuciłem okiem na statystykę jaką firma LOTTO w D prowadzi to ten rozrzut był jeszcze większy, więcej niż 15 ale mniej niż 20. Zaraz miałem wyjaśnienie tego fenomenu. Potęga myśli! W swej masie mieszkańcy danego obszaru, po katastrofie drugiej światowej w ruinach materialnych i duchowych w jakich im przyszło żyć w pierwszych dekadach po roku ’45 intensywnie myśleli o wielkiej wygranej i zakreślali szczęśliwe numerki, 13 do nich nie należało. 
    Obecnie, od około roku 1982, ten statystyczny rozrzut zanikł, jak wynika ze statystyki wylosowanych liczb loto w środę. Czyżby to był pożądany owoc tej totalnej obróbki medialnej jakiej były masy poddane z nastaniem ery tv? 
    Na stronie internetowej Muzeum Żydowskiego w Berlinie  w związku z wystawą „10+5=Gott” znalazłem ciekawą zajawkę odnośnie liczby 13 i jej kabalistycznych konotacji. 
     
    Wniosek prosty: wiwat tradycja!

  323. Czyli jest coraz gorzej.

  324. Odstręczająco wygląda ta wystawa: http://huerlimann-lepp.de/projekte-bis-2012/einblicke-ausstellungsprojekte/10-5-gott-die-macht-der-zeichen

    Zdjęcia pokazują puste sale, prawie pozbawione zwiedzających.

  325. & Qwerty

    Trochę nie rozumiem, o czym właściwie rozmawiacie. W każdym razie alergie to się akurat biorą głównie z nadmiaru higieny, czym innym są reakcje na toksyny zawarte w dymie, czy konserwanty (różnica taka jak między astmą, a POChP – objawy podobne, ale mechanizm inny).

  326. A skoro znikają owady i żaby, to aż strach pomyśleć co dzieje się na poziomie mikroorganizmów.

  327. Na wsiach to się, jak sądzę, w ten sposób odbywa. Nawet chyba niekoniecznie z użyciem tłumików. Dlatego dziki wieją do miast 😉

  328. Czekam na porównanie, która z ekip likwidowała kopalnie najszybciej. Buzek, czy Kwach i spółka, czy może Tusio wypełniacz rozkazów, czy też obecni. Póki nie „doprowadzą do ostateczności” to nie można porównywać demontażu z zapowiedzią demontażu.

     

    Ponieważ jednak pytano mnie „skąd wiesz”, gdy opiniowałem, że dobrozmianowcy będą gorsi od tuska i ferajny , to przytaczam konkretne plany demontażu. Nie mogę jeszcze powiedzieć tego, o czym się dopiero rozmawia. To wypłynie na powierzchnię odrobinę później i nie będzie budujące.

     

    Mogą być „bardziej konsekwentni” w niszczeniu przemysłu o tych, jakich rozbiór polskiego przemysłu przytoczyłeś. Znam ten przykład; obecne plany idą o wiele dalej. One dlatego mnie martwią, bo wykańczają ludzi. Raz wykończony, bo ja wiem, górnik nie przekaże już więcej ethosu pracy synowi, ani wnukowi. A dokładnie celują właśnie tam: w rozbiór polskiego przemysłu (jego resztek) nie po to wcale, bo „koksownia truje” — wystarczyłoby unowocześnić proces koksowania węgla — lecz niszczyć chcą etos porządnej roboty. A ten się nie odrodzi; ten się co najwyżej przeniesie, gdy resztki pracowników wyjadą, ale odtworzyć już go się nigdy więcej nie da. Zresztą co tu dużo gadać, dałeś świetny przykład, jak go zniszczono. Jak rozkurzono załogę i zlikwidowano więzi społeczne, wtedy gdy „musiała być” zlikwidowana i wysadzona kopalnia, która już była ekonomicznie opłacalna.

     

    Im nie chodzi o ekonomię czegokolwiek, ale o wyniszczenie wszystkiego, a najprędzej o biologiczną likwidację (np przez rozproszenie po świecie, dość umiarkowanine bo bez eksterminacji przebiegające) nas jako siły, jako spójnego społeczeństwa. Jako właściciela ziem i podziemi i infrastruktury cywilizacyjnej. Uderzają w nas kulturą, rozpraszają nas. Ten proces się z nastaniem ekipy dobrozmianowców ogromnie nasilił.

  329. Dzieki Qwerty, ze wyprowadziles mnie z bledu… bylam przekonana, ze to „prawdziwy dym”… nie sadzilam, ze to tylko para wodna… w telewizorze to ta para niczym nie rozni sie od dymu…

    … no i tak to wlasnie wychodzi w rzeczywisosci, ze liczy sie… medializacja przeslania w wyscigu po kase… po granty… po nowe technologie… itp. itd… oczywiscie dla „naszego” dobra… zdrowia… i co tam jeszcze chcemy…

    … i oczywiscie za „panstwowe”… czyli… nasze pieniadze, z naszych prywatnych kieszeni.

  330. Wszyscy jesteśmy atakowani deziformacją i jakoś musimy się razem bronić pzdr spod krakowskiego smogu dziś pięknie i bezchmurnie widać na parę km

  331. Wara od Augustowa.Jakie niezdrowe powietrze – pogięło kolegę/koleżankę?

  332. Dokladnie…

    … to jest tak piekna tresura, ze az przykro mowic… do jakiego stopnia trzeba byc idiota zeby wierzyc w te merdialne bajdy to przechodzi ludzkie pojecie.

    Z 5 lat temu w Rennes jakiemus cwaniakowi wiekszemu miasto Rennes dalo zarobic i powymieniali wszystkie fajanse w calej Bretanii… zgodnie zreszta z jakas dyrektywa lunijna.

    Teraz jest segregacja… mialo byc… elegancko, czysto… i nowoczesnie… wyszedl syf…        i brod… latem pelno much…  bo smieciary do oprozniania tych smietnikow przyjezdzaja juz tylko raz na tydzien… na poczatku bylo 2 razy… na peryferiach miasta smieciary zajezdzaja ponoc raz… na 2 tygodnie, wiec mieszkancy zwlaszcza kolorowi… wypier****ja swoj fajans… kolo smietnika… i tak to se lezy pare dni… slonce, deszcz… nie ma znaczenia… smieciara przyjezdza jak zadzwoni jakis wkurzony lokator… nikt nawet miasto nie kwapi sie do jakiegos mitycznego wreczania mandatow… bo nie wiadomo kogo nalezaloby ukarac takim mandatem…

    … co sie potem z tym  fajansem dzieje to miejscowe, wielce  „ekologiczne”  lokalsy… ani tym bardziej merdia… juz  sie nie interesuja i w nic nie wnikaja… wazne, ze „charge” za fajans jest miesiac w miesiac naliczany, placony przez lokalsow… i to swiat i ludzie… reszte biurwy maja w doopie!

    Okazalo sie, ze ten caly fajans jest… NAJZWYCZAJNIEJ  W  SWIECIE… po prostu spalany w roznych… urzedach publicznych, w calej Francji… wszedzie  po trochu… po cichutku… tak „z cwancykiem”… nie na bezczela i nie na chama, jak to Franki potrafia.  Przy okazji okazalo sie tez, ze recyklingowi ulega… TYLKO ze 20… no moze gora 30% odpadow… reszte stanowia wszelkie opakowania kartonowe po zywnosci, napojach, aluminiowane… ktore sa wywozone na olbrzymie smietnisko… najwieksze we Francji, gdzies na poludniu, ktore ma rozmiary kilkunastu kilometrow srednicy… i tam ponoc ten caly fajans, ktory „nie da sie” przetworzyc jest spalany…

    … okoliczni mieszkancy alarmuja od lat o likwidacje tego smietniska, ale chyba to nie wchodzi w gre… kto moze wyprowadza sie z tamtej okolicy…

    … i tyle w temacie ekologii we Francji… prywatna firma ochrania caly teren tego smietniska-wysypiska… z bronia palna… a o zainteresowaniu Greenpeace’u mieszkancy moga tylko pomarzyc!  Do wysypiska na odleglosc kilku kilometrow nie wolno sie zblizac… nie wolno nic filmowac… a kolejka smieciarek pelnych do wyladowania na wysypisku osiaga dlugosc rowniez kilku kilometrow… i tak jest ponoc dzien w dzien!

  333. Tak… bo z tej dezinformacji dobrze zyja polityczni zlodzieje i presstytuctwo cale… ta „dezinformacja” to jest ich celowe dzialanie… wyjatkowe kur***wo…

    … we Francji tez juz nie maja tematu do „grzania” w merdiach… bedzie padac caly ten tydzien.

    Wobec tego zycze dobrego tygodnia, sloneczka… i bezchmurnego nieba dla Ciebie i wszystkich Krakusow z pieknego grodu Krakowa i okolic.

  334. Marysieńka to nie tyle alkową się przejmowała, co raczej „taburetem” w Wersalu…

  335. Opady z tego komina są w byłym ZSRR.

  336. Zapraszam następnej zimy do Bielska Białej na spacer i oddychanie pełną piersią.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.