Mar 032017
 

Wygląda a to, że zaraz sprzedamy 1/10 nakładu książki o wołach, nakładu, dopiero wjechał na podwórko. Okładka wzbudza wściekłość i zazdrość frustratów, co zostało tu udowodnione wczoraj. A to dopiero początek, bo w kolejce czekają inne ważne książki o gospodarce. W tym jedna o budowie okrętów. Wszystko to jest dowodem, potwierdzającym tezę, którą wielokrotnie podnoszono przeciwko nam – że prawdziwa jakość broni się sama. My zaś jako małe wydawnictwo borykaliśmy się ciągle z kłopotami promocyjnymi, nie mogliśmy dotrzeć do klienta, a jako jedyne narzędzie promocji służył nam blog. Dziś mówimy – prawdziwa jakość, artystyczna i merytoryczna, broni się sama. Nie wierzycie? Proszę bardzo – oto książka o wołach. Nie o Krystynie Jandzie, Danielu Olbrychskim, dupie Maryni i huzarach, przygodach Atlantów w Nowym Jorku, smaku wiatru w Birkenau czy innych niezwykle frapujących sprawach, ale o wołach. I my dziś tutaj pokazujemy tym wołem wała całej kulturze pop w polskim wydaniu. Przepraszam Panie, ale nie mogłem się powstrzymać. Ja zaś tradycyjnie będę do zakupu naszej książki zniechęcał, albowiem nie jest to książka dla wszystkich. To są rzeczy trudne, dla wielu niepojęte i burzące różne stereotypy. Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, by przebrnąć przez takie treści, niech po prostu się od książki o wołach odsunie i zrobi miejsce innym. Jeśli idzie o mnie woły rządzą. Wśród zaś wszystkich wołów w naszej książce najważniejsza jest okładka. Jakże różna od innych okładek o zacięciu artystycznym, okładek których autorzy marzą o tym, by startować w wyścigach, gdzie za najlepsze koncepcje nagradza się twórców jakimiś kompletnie bezwartościowymi gadżetami i nie mającym znaczenia prestiżem. My tutaj zmieniamy tą okładką pewną konwencję, przywracamy znaczenie ważnym treściom i zamierzamy te treści promować. A teraz pora wyjaśnić co to wszystko ma wspólnego z kobietami. Czy prawdziwe kobiety, mogą interesować się wołami? To jest wyzwanie, taka kwestia. Trzeba o to zapytać feministki, które właśnie opublikowały w sieci kolejny spot promujący manifę. W zasadzie mógłbym o tym nie pisać, ale zgaduję co tam jest u spodu i chcę się tym z Wami podzielić. Jeśli ktoś usiłuje zmienić obyczajowość kobiet, to znaczy nakłonić je do zwiększenia swojej wolności osobistej, do łamania stereotypów i wyzwolenia się spod jakiejś tyranii, zawsze ma taki sam plan. Ten plan nie różni się niczym od planów jakie mieli wobec kobiet herezjarchowie zebrani w 1167 roku w Saint Felix. Chodzi o zapędzenie ich do roboty, zdegradowanie do roli psa podwórzowego w jakimś nowym całkiem systemie, a także o dopuszczenie na rynek tekstyliów nowych wzorów odzienia, najczęściej skrajnie uproszczonego, produkowanych przez nowych nakładców. To się nie zmienia od stuleci, albowiem oszukiwanie kobiet, tak indywidualne jak i masowe to jest profesja. Myślę, że są nawet specjalne szkoły, gdzie kształci się mistrzów zawodu, detalistów i hurtowników, jednych i drugich w osobnych oddziałach. Oszuści matrymonialni, których pokazują w telewizji w tych głupich programach o policji, różni bohaterowie mokrych marzeń, tacy jak Jerzy Julian Kalibabka, to są jedynie wagarowicze, którym nie chciało się kończyć tych szkół i próbowali wykorzystać zdobytą wiedzę na własną rękę. Wszyscy prędzej czy później kończyli w więzieniu. Prawdziwi mistrzowie promują w sieci takie filmy jak nowy spot manify zatytułowany „Dość kompromisów”. Ja go tu nie umieszczę, żeby nie uwłaczać okładce książki o wołach, ale wszyscy łatwo go odnajdą, bo o rana o niczym innym się w sieci nie gada. Wszystkie eleganckie redaktorki serwisów internetowych i panie z gazet, wszystkie te istoty, które każdego ranka stoją po dwie godziny przed lustrem, gadają dziś o tym, jaki kontrowersyjny i jaki irytujący dla ludzi nie rozumiejących prawdziwej wolności jest nowy spot manify. Wszyscy dobrze wiemy co to znaczy w nowomowie „prawdziwa wolność”. To jest po prostu przymus. Trzeba to jednak powtarzać i uświadamiać każdemu nowemu pokoleniu, bo o niczym łatwiej się nie zapomina niż o tym właśnie. Mamy więc kolejną odsłonę prawdziwej wolności. Chodzi o to, żeby dziewczyny nie goliły się pod pachami, nie goliły nóg, a także by nie przejmowały się miesiączką, tylko demonstracyjnie obnosiły na sobie brudne majtki. Wtedy jest wolność. A co z biegunką, że tak zażartuję? Czy ona także wchodzi w zakres prawdziwej wolności?

Teraz musimy dokonać ważnego rozróżnienia. Ten film atakuje już nie tylko emocje, ale po prostu zmysły i łatwo przez to udowodnić jak jest kłamliwy, bezczelny i chamski. Twórcom tego oszukańczego manifestu wolności wydaje się, że zdewastują ludziom mózgi poprzez zmysł wzroku. I tu są w błędzie. To jest przekaz adresowany przede wszystkim do powonienia. I choćbyście nie wiem jak długo namawiali kobiety do chodzenia przez tydzień z tą samą podpaską, do niegolenia pach i nóg, do grzebania sobie w majtkach i temu podobnych ekstrawagancji, choćbyście zwyciężyli na wszystkich możliwych frontach, wystarczy potem raz jednej z drugą powiedzieć prosto w oczy, że śmierdzi i jest pozamiatane. Pójdzie się grzecznie umyć, nie zapomni o zębach, nie będzie grzebać w majtkach i kupi sobie coś ładnego, żeby wyglądać może nie jak dama, ale jak miła i sympatyczna koleżanka. Ta metoda to sposób niezawodny. Żadne manify jej nie zmogą. Sądzę, że oni to wiedzą i dlatego głównym bohaterem tego spotu jest basen, że niby woda i czysto. Zwróćcie uwagę, że ani razu nie pokazano tam mydła, o innych kosmetykach nawet nie wspomnę. To jest regularna promocja brudu, ten zaś degraduje każdą istotę. Sens zaś takiej degradacji nie jest bynajmniej powierzchowny i nieważny. Sens degradacji higienicznej ma wymiar religijny i jest związany z miejscem w hierarchii. Wie o tym każdy kto otarł się o kulturę więzienną. Oto przed nami adeptki nowych kultów, które zaczną zaraz namawiać dziewczyny do kąpieli w szambie. Po co bowiem włazić do tego zanieczyszczonego chlorem basenu? Jest tyle naturalnych akwenów pełnych rojącego się życia. Bratajmy się z nim!

Oczywiście, tak daleko się ci ludzie nie posuną. Chodzi przecież w istocie o sprzedaż. O nowy kanał dystrybucji. A co się będzie sprzedawać to wkrótce zobaczymy. Według mnie ciuchy, może jeszcze filmy i……tak, tak, to nie żart…..kosmetyki. Oni bowiem doskonale wiedzą, że ze smrodem przegrają. Wszystko można wybaczyć, ale wydzielania przykrego zapachu nie. Promowanie smrodu spowoduje, że ze swoich nor wylezą takie monstra, przy których narzeczony Marii Peszek wyda się motylem z gatunku Papilio machaon. Wyjdą i zaczną węszyć. A oni, możecie być tego pewni już dziś, nie będą mieli zamiaru niczego kupować…oni przyjdą jak po swoje, bo wyczują, że ktoś dał im znak. Na ich widok cała ta manifa spieprzać będzie w podskokach, myśląc o tym, jak łagodnymi i dobrymi ludźmi są ci belgijski pedofile, a kierunek ucieczki będzie tylko jeden – łaźnia publiczna. Aha…nie wierzycie w ich istnienie? Żebyście się nie zdziwili jak staną pod waszymi drzwiami…

Na koniec jeszcze jedno….szydzono w świętym mieście Częstochowie z pobożności katolickiej zawsze w jeden sposób. Zadając zagadkę taką – co to jest wlecze się po mieście, śpiewa i śmierdzi? To jest proszę rzymskich katolików pielgrzymka. Teraz, wraz z wyprodukowaniem tego postu sprawy zmieniają się o 180 stopni. Co to jest: wlecze się po mieście, wrzeszczy w niebo głosy i śmierdzi? To jest proszę feministek i liberałów manifa. I tak już pozostanie, przynajmniej do momentu, w którym ci, co ich opisałem wyżej, nie opuszczą swoich nor.

Przypominam też, że zakończyliśmy już zbiórkę na nasz komiks o Sacco di Roma. Nasze książki są od dziś dostępne w Bielsku Białej, w podcieniach pod zamkiem, w punkcie usługowym Gufuś, ul. Podcienie 13.

Chwilowo, do 8 marca będzie zamknięty sklep FOTO MAG. Pan Michał się przenosi, zmienia lokal i będzie od 8 marca rezydował przy al. Komisji Edukacji Narodowej 85 lok 5A . To jest prawie w tym samym miejscu, ale nie trzeba schodzić po schodkach. Ta sama stacja metra, wszystko takie samo, tylko, że sklep jest na poziomie ulicy.

Przypominam też, że od dziś rozpoczyna się promocja memiksów, oraz Najlepszych kawałków, które dodawane będą za darmo do zamówień powyżej 150 zł – I tom i do zamówień powyżej 250 zł obydwa tomy.

  233 komentarze do “Kobiety czy woły? Wybór należy do ciebie!”

  1. Ja tu tylko zostawię Pana Michalkiewicza, bo cóż więcej można dodać

    W filmie Andrzeja Wajdy „Człowiek z marmuru” jest scena rozmowy Agnieszki z ubekiem, który w swoim czasie „opiekował się” Mateuszem Birkutem, a obecnie działa w branży rozrywkowej, to znaczy – prowadzi stadko striptiserek. Myślę, że Andrzej Wajda nie bez kozery powierzył filmowemu ubekowi akurat takie zajęcie. Najwyraźniej wiedział, że bezpieczniacy mają do kurewstwa jakąś charakterologiczną predylekcję. W przeciwnym razie nie zostaliby bezpieczniakami – bo kurewstwo jest nie tylko charakterystyczną, ale integralną częścią tego zawodu, która z czasem schodzi do poziomu instynktów. Bezpieczniak gotów jest służyć, to znaczy – nadstawić się każdemu, kto pozwoli mu umoczyć pysk w melasie – no a kurwa – tak samo. Toteż wreszcie doszło do tego, do czego w tej sytuacji dojść musiało – że Wojskowe Służby Informacyjne, które na zlecenie zagranicznych central wywiadowczych przygotowują w naszym nieszczęśliwym kraju polityczny przewrót, a być może nawet kolejny rozbiór Polski w nadziei, że mocodawcy zagwarantują im możliwość dalszego pasożytowania na mniej wartościowym narodzie tubylczym, w charakterze proletariatu zastępczego zmobilizowały sobie kobiety. Oczywiście nie wszystkie, tylko te głupsze – bo te mądrzejsze na takie plewy złapać by się nie dały. A na jakie plewy? Ano – że są oprymowane przez „męskie szowinistyczne świnie”, od dominacji których uwolnią je dopiero płomienni rewolucjoniści w typie Sławomira Sierakowskiego, który rzeczywiście sprawia wrażenie osoby bezpiecznej. Co z tego płomienni rewolucjoniści będą mieli – to jedna sprawa, bo co będą mieli bezpieczniacy z Wojskowych Służb Informacyjnych – tej gangreny na ciele naszego narodu – to jasne. Będą mieli mięcho armatnie, czyli tak zwany proletariat zastępczy, którego potrzebowali w sytuacji, gdy tradycyjny proletariat, czyli pracownicy najemni, stracił cały smak do rewolucji pod ubeckim przewodem.

    Poprzednio bowiem żydokomuna, będąca przewodnią siłą rewolucji, stawiała na wyzwolenie proletariatu, to znaczy – pracowników najemnych. Służyć miała temu gwałtowna zmiana stosunków własnościowych, to znaczy – likwidacja własności prywatnej. Własność prywatna bowiem dostarczała ludziom autonomii względem władzy publicznej. Likwidacja własności prywatnej sprawiła, że wszyscy zostali władzy ;publicznej podporządkowani podwójnie – jako obywatele i jako ludzie zmuszeni do korzystania z rzeczy przez tę władzę przejętych. Na tym między innymi polega totalitaryzm – że jednostka jest pozbawiona wszelkiej przestrzeni wolności. Władzę publiczną zaś obsiadła żydokomuna, przypisująca sobie znajomość nieubłaganych praw historii. Z tej racji miała „winka i pieczyste, sosy i smaki zawiesiste, jajca kładzione, z octem, świeże…” – jak to opisywał poeta Franciszek Villon dodając, że „nie są podobni do mularzy, którzy mur wznoszą w wielkim trudzie. Tu się pomocnik nie nadarzy; sami se zżują, dobrzy ludzie”. Toteż nic dziwnego, że tradycyjny proletariat wkrótce się na tej całej rewolucji poznał i odwrócił od niej plecami. Inna rzecz, że zawsze był dla żydokomuny sojusznikiem nieszczerym. O czym bowiem marzył proletariusz? Żeby jak najszybciej przestać być proletariuszem, to znaczy – żeby się czegoś dorobić. A kiedy mu się to udało, to natychmiast stawał się nieprzejednanym wrogiem żydokomuny, nie bez przyczyny podejrzewając, ją, że chce mu odebrać to, czego z takim trudem się dorobił. I żydokomuna szóstym zmysłem to wyczuwała, bo na nikogo nie ziała taką nienawiścią, jak właśnie na „drobnomieszczanina”, czyli wzbogaconego proletariusza. Ale ponieważ żydokomuna bez proletariatu funkcjonować nie może, bo bez przerwy musi kogoś „wyzwalać”, to na proletariat zastępczy upatrzyła sobie kobiety – im głupsze – tym lepiej. Nic zatem dziwnego, że Wojskowe Służby Informacyjne, ta gangrena na ciele naszego narodu, idąc ręka w rękę z żydokomuną, podburzają te żałosne istoty do buntu – właściwie nie bardzo wiadomo, przeciwko komu.

    Warto zwrócić uwagę, kim są najbardziej aktywne feministki, jak np. pani Kinga Dunin, Manuela Gretkowska, czy Paulina Młynarska. To osoby w gruncie rzeczy nieszczęśliwe, którym życie się nie ułożyło, prawdopodobnie na skutek podporządkowania go postępackiemu doktrynerstwu. Każda z nich jest kobietą – jak to się kiedyś mawiało – „z przeszłością”, to znaczy – z nieudanymi związkami z rozmaitymi nieudacznikami, których najwyraźniej musiały dobierać sobie w korcu maku. Cóż dobrego może wydać z siebie związek łajzy z łajzą? Nic – tylko katastrofę…

  2. Jak  juz mamy  Handel  Wolami,  odkrywajacy rozne  wazne  sprawy, dotad  ukryte,  to naturalnym jest pomyslec  gdzie  mozna  poczytac  o  handlu  zbozem ?  O  produkcji  zelaza i  sprzedazy tegoz ?  O  produkcji  i eksporcie  czerwonego  barwnika z  czerwcow ?    Moze  tez  o wydobywaniu i  produkcji  soli ?  A co to bylo z  „sosnami  masztowymi” ?   Mozna  mysl  pociagnac  i dalej.  Kto i  jakim sposobem  ubieral  te  miliony  Polakow  i Litwinow ?  Obuwal ?   Klimat  przeciez lagodny nie byl. A  skad  byl  kredyt  obrotowy i inne  finanse z tym zwiazane  ? I  pelne  zdziwienia  pytanie –  dlaczego  nic  istotnego na  te tematy  nie  uslyszalem na  jakichkolwiek lekcjach  historii ?

  3. Wygląd i zapach to rzeczywiście bardzo ważne kwestie. Przypomniało mi się powiedzenie, które sprzedał mi jeden starszy człowiek: „Z przodu łata, z tyłu łata – to prawdziwy demokrata”…

  4. uważa Pan, że takie książki istnieją? Wątpię. I nikt ich nigdy nie napisze

  5. czyste majtki katolicka opresją !

  6. Dojechałam  do połowy tekstu i muszę od razu dodać marksowskie „wolność to zrozumienie konieczności” .. czyli co? Chyba … właśnie przymus ( dla kobiet: w wyrębie drzew w tajdze, jeżdżeniu na traktorach aż do zerwania przydatków itd)

  7. Feministkom udało się wyprodukować znakomity środek antykoncepcyjny. Obejrzenie tego spotu zabija wszelkie zainteresowanie płcią (piękną?). Może faktycznie chodzi o ponowne wykreowanie kobiety radzieckiej, która w ortalionowym fartuchu i gumiakach będzie stać przy tokarce, wylewać asfalt lub robić de-kupaż. Trzeba uprościć aspiracje kobiet, które zostały rozbuchane przez popkulturę – bussiness woman, modelka, kobieta wamp, a kibli nie ma komu myć bo się tipsy łamią.

  8. Dość kompromisów! Szczajmy do basenów (i do zlewu).

  9. Można to również powiedzieć innymi słowami. Mam jeszcze taki spostrzeżenie, że feministki myślą o komercjalizacji przytulań. Przytulasek z feministką w hurcie po 5 PLN od sztuki. A ze śmierdzącą po 12 PLN.

  10. Było jedzenie wyciągane ze śmietnika,  a teraz obgryzione paluszki wyciągane z majtek.

    Była także kiedyś taka reklama piwa EB, w której panowie po spożyciu większej ilości trunku „odlewali” na śniegu logo tego piwa. Sprzedaż się gwałtownie załamała i piwo po tym ciosie tak naprawdę się już nie podniosło.

    TAK reklamowanego towaru też nikt normalny nie kupi, a jeśli kupi, to przynajmniej my z dużo bliższej odległości będziemy mogli stwierdzić, że mamy do czynienia z kimś nienormalnym.

    Ciekaw jestem jak tą reklamę skomentowałaby Ta z dredami. No ale chyba się już nie dowiemy.

  11. Prośba o modlitwę w pewnej intencji w godzinach 12.00-15.00.

    Bóg zapłać!

  12. I nikt ich nigdy nie napisze…………..

    Wlasnie sie  tego  obawiam,  bo to  wymaga  odwrocenia sie  w innym  kierunku  niz  historycy patrza.  I zechciec,  w  koncu, wygrywac.

  13. Obejrzałam, filmik jest o treściach fizjologicznych, pokazanie tego w ten sposób wywołuje u mężczyzn obrzydzenia do kobiet. Rzeczywiście brakuje tylko kadru z biegunką. Chodzi w filmiku o to, aby zbudować  obrzydzenie do podstawowej płci jaką jest rola matki karmicielki, a więc rozszerzyć to pierwsze skojarzenie „kobieta to obrzydliwość” także na miejsce kobiety w rodzinie. Matka filar rodziny to fizjologiczny smród, brud.  Jak można zjeść obiad ugotowany przez takiego brudnego osobnika, kotlety mielone zrobione temi rencami same wracają błe, błe. No jednym słowem kobieta to  fuj, fuj, jedynie się nadaje do mycia podłogi w kuchni jak u muslimów.

  14. Rewolucja nie zna granic „w przełamywaniu tabu”! Idźmy dalej! Pokażmy niedomytych, dłubiących w nosie facetów, którzy drapią się tu i tam, wydzielają to i owo, co se będziemy żałować! Będzie europejsko i postępowo, że hej! Niektórzy niesprawiedliwie mówią, że to dno i metr mułu – czemu tylko metr a nie 10 albo 100metrów?

  15. Już tam przemysł kosmetyczny przywoła panie feministki do porządku.

    Połączenie zapachu potu nie mytego ciała z kosmetykami daje mieszankę piorunującą.

  16. Całkiem możliwe, żeby w dzisiejszych miętkich facetach wywołać właśnie taki efekt. To tylko jeden fragment szerszego frontu: „Ostateczna walka między szatanem a Bogiem rozegra się o małżeństwo i rodzinę” – ostrzegała, krótko przed swoją śmiercią, wizjonerka z Fatimy, siostra Łucja!

  17. Dla mnie najlepszą scena jest ta z siadaniem na muszli klozetowej. Ale do kompletu brakuje sceny z użyciem papieru toaletowego. Może w następnej wersji będzie.

    A i wyciskanie wągrów by się przydało.

  18. Właśnie, koniec lat 90 – tych, widziałam na Ukrainie kobiety pracujące przy wylewaniu asfaltu na drodze. Ruch samochodów wahadłowy. Było wystarczająco dużo  czas żeby się przyjrzeć, i mieć czas na refleksję, umorusane, spocone, czerwone, one się wstydziły swego wyglądu i harówki w jakiej uczestniczą, tyrały ze spuszczonymi głowami, że niby coś ciekawego było w tym asfaltowym podłożu, i rozgarnianiu tej masy. Poleciłabym takie doświadczenie feministkom a szczególnie  Jagusi Graaf i Szczuce. Ale mam nadzieję że tak będzie, bo   kto czym wojuje od tego ginie.

  19. Ja akurat znam temat, nie pisze bo mnie zamurowales. Strasznie to smutne niby czlowiek zyje w tym swiecie i to wszystko wie ale i tak tragedia. I tak sobie mysle o tych tekstyliach skoro juz teraz dziwczyny kupuja dzirawe spodnie to dalej jest juz chyba tylko odzienie ze sznurka i liscia.

  20. No właśnie… Po ile dziś chodzi kilogram wołowiny 🙂

    Feministkom chodzi dokładnie o to co zasugerował gospodarz we wpisie… Żeby kobiety były nieogolone, śmierdzące, łatwe w eksploatacji/konsumpcji i potulne jak woły prowadzone na rzeź dla różnych alfonsów a zwłaszcza tych którzy dziedziczą tradycje zapisane w pewnym manifeście…

    „Niesprawiedliwość klasowa zdziałała, że burżuje byli w stanie żenić się z najzdrowszymi „egzemplarzami” kobiecego świata. Milionowy proletariat żenił się z pozostałymi kobietami, które nie budziły pożądania sfer posiadających. Wpływa to niezdrowo na rozwój ludności – i na życie erotyczne ludu pracującego. Dlatego postanawiamy:

    1) Z dniem dzisiejszym ustaje tzw. „własność prywatna” mężczyzn w stosunku do kobiet, od 17 do 44 roku życia.

    2) Dekret nie będzie stosowany do kobiet, mających już 5-cioro dzieci.

    3) Dotychczasowi „właściciele” tj. mężowie, otrzymają prawo pierwszeństwa, posługiwać się swymi żonami – bez względu na liczbę innych kandydatów. Gdyby „były” mąż sprzeciwiał się wykonaniu tego dekretu – traci on prawo do „używania” swojej „byłej” żony.

    4) Wszystkie kobiety, odebrane dotychczasowym „wyłącznym” właścicielom stają się własnością ogółu.

    5) Podział kobiet, ustalenie ilu mężczyzn i których, musi kobieta przyjmować tygodniowo zastrzega sobie specjalny „Zarząd”. Mężczyźni, którzy chcą obcować z kobietą, zgłoszą się codziennie przed południem przy ul. Moskiewskiej, w Saratowie, w lokalu dawnej giełdy kupieckiej. Każdy mężczyzna otrzyma kartkę, z adresem kobiety, która jest zobowiązaną mu się oddać normalnie. Przedtem jednak będzie poddany badaniom lekarskim.

    6) Kobiety które miałyby być uwolnione od wykonywania seksualnych czynności z „towarzyszami”, muszą przedłożyć dokumenty, stwierdzając, że nie mają jeszcze lat 17 – względnie, że ukończyły 44 rok życia. Zgłoszenia muszą nastąpić w ciągu 3 dni.

    7) Kobieta, któraby odmówiła oddania się „towarzyszowi”, uważana będzie za kontrrewolucjonistkę.

    8) Każdy „towarzysz” ma prawo, „posługiwać się” przy wykonywaniu czynności seksualnych kobietą, uważaną jako „dobro ogólne” trzy razy w tygodniu. Kobieta musi z nim pozostać dwie godziny.

    9) Każdy towarzysz pragnący otrzymać przydział do kobiety musi przedłożyć potwierdzenie „Komitetu fabrycznego” lub „Związku zawodowego” o przynależności do organizacji sowieckiej.

    10) Każdy robotnik korzystający z tych praw, wolnego wyboru kobiet zmuszony jest wpłacać 3 proc. swego zarobku na Fundusz Uzdrowienia Życia Płciowego.

    11) Obywatele nie należący do „rodziny robotniczej” mogą po wpłaceniu miesięcznej sumy 100 rubli do kasy „Funduszu” również otrzymywać „przydział”.

    12) Filie Banku Państwowego ogłoszą, że przyjmują wpłatę na „Fundusz Uzdrowienia Płciowego”.

    13) Kobiet wciągnięte na listę „dobra ogólnego” otrzymają miesięcznie po sto czterdzieści rubli na cele higieniczne.

    14) Kobieta w 4 miesiącu ciąży – uwolnioną zostaje z wypełniania swoich funkcji wobec ogółu proletariatu męskiego.

    15) Dzieci narodzone z tych „narodowych” stosunków, oddawane będą do żłobków państwowych.

    16) Co dwa miesiące odbędzie się w laboratorium „życia płciowego” badanie krwi mężczyzn, korzystających z „dobra ogólnego”.

    17) Kto obcuje z kobietą, mając świadomość, że jest chory wenerycznie, skazany zostaje na 5 lat więzienia.

    18) Kobiety, które zachorowały przy wykonywaniu swoich czynności, mają prawo do pobierania miesięcznej pensji, którą ustali Zarząd.

    19) Mężczyźni, którzy z czasów burżuazyjnych, związani są jeszcze prawnie związkiem małżeńskim, mogą w każdej chwili opuścić swoje żony – o ile te, nie dają im pełnego zadowolenia w pożyciu seksualnym.

    Osobiście wolę jak kobieta jest podmiotem a nie przedmiotem, i jest stosownie do okazji ubrana oraz pachnąca. Kiedy trzeba obiadem, a przy innych okazjach tangiem Carlosa Gardela… „Zapach kobiety”

  21. A może ten film to lobby biedroniowe zafundowało, żeby więcej facetów wybrało piękno spod znaku tęczy?

  22. Fantastyczne. Radosne samoupodlenie fizyczne, moralne, mentalne. Idea w swej podstawowej warstwie ciągle ta sama. Jedna z ważniejszych rzeczy, która różni nas od zwierząt jest specyficzna potrzeba czystości (specyficzna, bo i zwierzęta mają swoje zabiegi kosmetyczne, ale u człowieka jest ona wyjątkowa i wnika częściowo w sferę moralną). Pozbawienie człowieka możliwości regularnego umycia się, brud jest chyba jednym z podstawowych narzędzi bezpośredniego zniewolenia. To przestawia nas mentalnie, osłabia. Objawem niezwykłej perfidii, szyderstwa i podłości Niemców było przedstawianie komór śmierci jako łaźni. Świetna analiza. Punktować ich, punktować. Na szczęście, na razie, rozwiązanie jest proste, jedno słowo: „śmierdzisz” 🙂

  23. To zrobili pederasci. Oni już tak widzą kobiety. Kiedyś był marsz szmat, a teraz na dzień kobiet wypuścili spota śmierdziocha.

  24. Niestety ona są takie głupie…

  25. to jakiś sowiecki manifest Kołłataj?

  26. No tak, dla Polaków może być tylko Gazeta Polska, ewentualnie serial Gniewko syn rybaka…

  27. Za tym stoi rzecz jasna także promocja homoseksualizmu w wydaniu męskim.

  28. Myślę jednak, że jedynym celem tego spotu była frekwencja na manifie. I cel ten został osiągnięty. W internecie zawrzało. Nawet portal Na Temat i jego wierni czytelnicy protestują i udostępniają na lewo i prawo (poczęstował mnie tym g… przyjaciel). Wszyscy wiedzą, wszyscy mają zdanie, wszyscy mają podniesione poziomy emocji na maxa. Sukces panie dziejaszku!

    Również ze 100% pewnością wiemy, zwłaszcza po liście reżysera do Junkera, że ta cała Klątwa to próba zbudowania trampoliny do świata wielkobudżetowych produkcji.

  29. Tam w 24 sekundzie dziewczyna siada na sedesie bez opuszczonej deski. To jest absolutna kompromitacja tego oszustwa. A dzisiejszym tekstem po prostu przebił Pan swój własny poziom o kolejną wielkość. Czapki z głów.

  30. Świat wysokobudżetowych produkcji jest poza kontrolą Niemców…co on se może zbudować ten szmaciarz?

  31. Dwie pieczenie na jednym ogniu… Faceci uciekają od wstrętnych kobiet do „ślicznych chłopców”, a zdesperowane kobiety ustawiają się w kolejce do tych na których wcześniej nawet by nie spojrzały… Wszyscy przegrywają… poza kasynem

  32. Poza tym tylko przypomnę, że sponsorem feminizmu w Polsce jest od bardzo dawna firma Avon produkująca kosmetyki. Wpompowali oni miliony w promocję takich postaci, jak M. Środa, czy K. Dunin, a kwity na to są w sprawozdaniach finansowych fundacji Feminoteka, jakby ktoś chciał sprawdzić, więc cały ten brud jest co najwyżej przewrotnym nakręcanim koniunktury na rynku kosmetycznym. Oni chcą kobietom przypomnieć, żeby się ogarnęły i uderzają w ich podstawowy lęk. Facetowi tak bardzo nie przeszkodzi brud i smród (przepraszam Panie) u kobiety, jak jej samej.

  33. Mączaka nie będę wydawał. Zapomnijcie o tym. Jeśli idzie o Jakubskiego wici rozesłane.

  34. co do dzisiejszego tematu….sposób odbierania kobietom resztek kobiecości przez feministyczne wariatki i ich zleceniodawców jest ponad moją odporność

    temu z ogonem, jak widać, nie wystarcza, że kobiety stały się wołami roboczymi, w tak szerokim tego słowa znaczeniu jak to tylko możliwe….

  35. Kilka odnośników do tekstów o handlu i dalszej bibliografii oraz inne rzeczy:

    https://de.wikipedia.org/wiki/Altbaierischer_Oxenweg – starobawarski szlak pędu wołów

    http://crisia.mtariicrisurilor.ro/pdf/2015/008_Fara%20A.pdf  – Zarys hodowli żywca i handlu bydłem z Węgier do Europy Zachodniej w późnych wiekach średnich i wczesnej nowożytności (wieki XIV-XVI)

    http://epa.oszk.hu/01500/01536/00028/pdf/EPA01536_ungarn_jahrbuch_28_185-198.pdf  – Zur Ungarischen Handlung der Fugger nach der Handelspraktik des Matthäus Schwarz Erste Hälfte des 16. Jahrhunderts

    http://www.univie.ac.at/igl.geschichte/rauscher/ws2010-11/Abstracts%20und%20Bibliographien.pdf – spis bibliografii o handlu w czasach nowożytnych

    https://books.google.pl/books?id=38dCqqUdy14C&pg=PA140&lpg=PA140&dq=Milja+van+Tielfhof,+The+mother+of+all+trades.+The+Baltic+grain+trade+in+Amsterdam+from+the+late+16th+to+the+early+19th+century&source=bl&ots=IA4RYxCKaI&sig=vnEGDwLHV3BPLspZiNrCrSWdcEE&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwi_gPzCi7rSAhXJWywKHeaaALEQ6AEINjAE#v=onepage&q&f=false

    The mother of all trades. The Baltic grain trade in Amsterdam from the late 16th to the early 19th century

     

    http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=339   Ród Fukierów – Maksymilian Baruch

    https://books.google.pl/books?id=1_15UdtOPJsC&pg=PA8&lpg=PA8&dq=Artur+Attman,+The+Russian+and+Polish+markets+in+international+trade.+1500+%E2%80%93+1650&source=bl&ots=Sxjg25gvXA&sig=L5zW8NnkVwpHQ1-Pux6TjBYOqI8&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwjJrIjJiLrSAhXJhSwKHYZqBjUQ6AEIVTAI#v=onepage&q&f=false    –    England and the North: The Russian Embassy of 1613-1614

  36. Tam się oczywiście piecze kilka pieczeni, ale nie wierzę, żeby Avon, czy Rossman, czy w ogóle przemysł kosmetyczny pozwolił na takie namieszanie kobietom w głowach, żeby one rzeczywiście poluzowały sobie reżim higieny, nawet lokalnie i tymczasowo.

  37. Tu chodzi wyłącznie o to, żeby kobiety przypieprzały, bo są łatwe w sterowaniu. Niestety spadkobiercy profesora Jakubskiego są w Londynie…nie wiemy z kim się tam kontaktować…co zrobimy?

  38. Szwajcaria – kilogram cieleciny kosztuje 80 frankow =240zlotych.

  39. więc to nie była lista życzeń 😉

    jasna sprawa, że decyzja o wydaniu czegokolwiek ma wynikać z jakości materiału – w tej kwestii pełne zaufanie do Wydawcy 🙂

  40. lokalnie wyrabiano potrzebne produkty, typu odzież.

    Np. takie miasto jak Słuck, nad rzeką Słucz, obecnie Białoruś, a onegdaj Litwa.

    W trzeciej ćwiartce XIX stulecia  (1867 r.,  a więc krótko  po Powstaniu Styczniowym) miało ok. 16.500 mieszkańców ( z tego katolików trochę ponad 800) , którzy zamieszkiwali w  ok. 1100 domach ( z tego tylko 19 murowanych).

    Z danych o 15 lat późniejszych (1883 r.) przemysł w Słucku był reprezentowany przez

    8 garbarni, 4 browary, 4 cegielnie, 10 garncarni, mydlarnię, wytwórnie tytoniu (niższych gatunków). Poza tym rękodzielnictwem parało się 280 osób, z czego 70 zajmowało się wyrobem produktów spożywczych, 90 odzieży, a 120 artykułów i sprzętów domowego użytku. Hamdel, całkowicie skupiony w rękach Żydów, odbywał się na targach trzy razy w tygodniu (w tym w niedzielę) oraz na jarmarkach cztery razy w roku. Ponadto w Słucku dzoiałło 30 sklepików i młyn wodny. Co oznacza, ze reszta ludności pracowała w rolnictwie (i hodowli).  Podałem  przykład, małej ubogiej mieściny.

    tam gdzie były siedziby potentatów magnackich, albo w duzuych ‚metropoliach” , już nawet nie wymienię Lwowa, ale choćby Przemyśl, to naprawdę byłotam mnóstwo lokalnych inicjatyw.

    Można dotrzeć do tych danych,

    proponuję sobie wpisać interesującą okolicę, np. Śląsk, albo  miasto, np. Olkusz, Toruń, Drohobycz

    pod adresem:

    http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/

  41. sorry. wychodzi raczej 320zl po obecnym kursie franka. Pani na kasie w Lidlu na kilogram musi pol dniowki zasuwac.

  42. może się znajdą..

    w tej chwili nie dam rady, wiec później – mogę rozesłać czujki np. do Polskiego Ośrodka Społeczno- Kulturalnego (Jakubski był szefem PTNO)

  43. Trzeba się przede wszystkim dowiedzieć czy miał w ogóle rodzinę, bo póki co to śladu nie ma

  44. Nie przeszkadza, ale tylko tym, o których wspomniał autor. Na których widok kobiety sprintem pobiegną pod prysznic.

  45. A statystyczna pani na kasie w analogicznym supermarkecie w Szwajcarii ile czasu musi harować na ten kg?

  46. no właśnie tam może coś będą wiedzieć, spróbuję tez odkopać jakiś kontakt ze starszej emigracji, jeśli nie wymarli

  47. pani na kasie dostaje ok. 23franki na reke. 3.5-4 godziny. Pol dniowki.  1 kg cieleciny to sa trzy butelki 12 letniej Single Malt Glenfiddich whisky, 2-3 kubanskie premium cygara, dwie pary jeansow, albo 50 litrow benzyny.

  48. Tak jak valser napisał – pół dnia. 1 kg kosztuje 80 franków a zarabia 160 na dzień.

  49. Feministkom udało się wyprodukować znakomity środek antykoncepcyjny.

    Na pewno chcą zrujnować przemysł produkujący środki i akcesoria do higieny intymnej. Ciekawe czy te albo takie same przekazy są targetowane do muzłumanek, które chyba będą brały udział w ogólnoświatowym strajku kobiet 8 marca?

  50. Muzułmanki nie będą brały żadnego udziału albowiem są prawdziwie wolne, a pod burkami ukrywają nieskazitelne piękno ciała, ogolone nogi, wydepilowane pachy, dyskretny Irokez na łonie itp, itd, widziałem stosowne klipy z niemieckiej telewizji. Muzułmanki mogą być umyte, nasze nie.

  51. Pan Nowakowski znów się odezwał

     

    najpierw wycinałeś na swoim blogu wszystkie moje komentarze a teraz publikujesz na nim moje prywatne uwagi skierowane tylko do ciebie. To nie ładnie panie.

     
    co w ten sposób osiągniesz, skoro twoi entuzjaści nie zareagowali – i słusznie
  52. Czyli kilo kobiety tańsze od kilo wołu… Ładny interes

  53. kto to jest ten pan Nowakowski?

  54. Faceci uciekają od wstrętnych kobiet

    Zaś wstrętne kobiety potem mówią wszem i wobec że „współcześni mężczyźni są beznadziejni bo boją się silnych i niezależnych kobiet”. Pozostałe muszą zużyć te kosmetyki, które tamte odrzuciły i mamy wysyp kobiet-choinek z 1cm tapetą na twarzy spędzające w salonach kosmetycznych wiele godzin w tygodniu. 🙂

  55. Pozostaje opcja : ‚ignoruj”.

    Bo po co zatem mu robić reklamę.

    Reklama tylko bardziej go nakręca.

  56. Opcja ignoruj jest włączona od roku, nic nie pomaga

  57. Na Baszanowskiego powołują się między innymi w pozycji, którą każdy z nas powinien sobie z wolna przestudiować: Historia Polski w Liczbach Tom 2 Gospodarka http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/doccontent?id=16909 Pozostałe Ciekawe artykuły, które powinny zainteresować:  http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_F_Nauki_Filozoficzne_i_Humanistyczne/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_F_Nauki_Filozoficzne_i_Humanistyczne-r1973-t28/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_F_Nauki_Filozoficzne_i_Humanistyczne-r1973-t28-s205-226/Annales_Universitatis_Mariae_Curie_Sklodowska_Sectio_F_Nauki_Filozoficzne_i_Humanistyczne-r1973-t28-s205-226.pdf http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1999-t90-n4/Przeglad_Historyczny-r1999-t90-n4-s433-444/Przeglad_Historyczny-r1999-t90-n4-s433-444.pdf http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1969-t60-n1/Przeglad_Historyczny-r1969-t60-n1-s1-23/Przeglad_Historyczny-r1969-t60-n1-s1-23.pdf

  58. Ta, smród jest nieuchronnym stanięciem w prawdzie.

  59. No! A jeszcze inne z tego deficytu chłopa będą smarować inne manifesty 🙂 Bo z demokracją i proletariatem nie ma żartów

    „My, niewiasty Wielkiego Rzymu, uważając, iż nam się prawa pewne, a to w szczególności zdrowotne, równe z męskimi należą, wnosimy do prześwietnego Senatu, by ustanowić raczył obowiązki kawalerów, mężów, wdowców i rozwodników względem panien i pań jako przymus nieodwołalny we wszystkich punktach pomienionych niżej:

    1. Aby każda panna nie później niż w dwunastym roku życia swego ostała męża, bo tej pory ochota już przychodzi rzecz czynić.

    2. Aby każda, co nie dostała, czynić mogła wedle swej woli z każdym, który jej przypadnie do gustu.

    3. Aby każda młodziczka, której kandydata na małżonka wyszukano, mogła z nim próbować całe pół roku przed zamierzonym ślubem, bo bez próby nic nie wiadomo i później mnożą się rozwody, które obyczajność powszechną psują jako zaraza.

    4. Aby młodych niewiast starym chłopom nie dawano, bo z tego zawżdy więcej smrodu bywa niźli pociechy.

    5. Aby wdowy jeno młodego mogły poślubiać, bo im się coś należy jako zadośćuczynienie, których to młodych miejski urząd wyszuka, żeby w gotowości byli każdego roku.

    6. Aby mężczyzna nie upijał się nim uczyni, gdyż pijany czyni źle i krótko.

    7. Aby niewiasty chrome, szpetne, nosate i dziobate, stare i bywalsze swego czasu dużo — też miały chłopa, który jak nie chce, to go władza miejska przymusi.

    8. Aby się mężczyźni chorobą lub niemocą inną nie wymawiali od czynienia, tylko wzór z niewiast brali, boć to przecie każda niewiasta doleży chłopu kiedy chce, i choćby była chora, sprawę zdrowo czyni.

    9. Aby miłujący niewiastę nie kończył na jednym razie czynienia, tylko ze sześć razy co najmniej czynił w ciągu doby, o tej porze, którą niewiasta zapoda mu.

    10. Aby ten, który w podróż wyjeżdża, lub uprawiać wojenne rzemiosło, zmiennika ostawił na czas swej nieobecności, którego niewiasta sama wskaże, jakby się sprzeciwiał temu (jeden czy drugi), to go kijem sękatym w pęp!”. 

  60. Postać z rozłożonymi rękami jest bajecznym skrótem. Świetnie oddany charakter, a kolor uzupełnia całość.

  61. Entuzjaści zawsze reagują, nie muszą o tym trąbić na blogu.

  62. „Podaruj sobie odrobinę luksusu” Mydełko Fa siabadabada

    https://youtu.be/dzivgh9anG0  4:05

  63. Nie zmyślił 🙂 ale punkt 6 to pomyłka 😀

  64. To jest wymysł Łysiaka z jego książki. Krąży to od jakiegoś czasu po internecie…

  65. Nie wszystkie skoki z trampoliny się udają. Ale zważ, drogi Coryllusie, że adresat listu to przedstawiciel najciemniejszych sił finansowych w Europie – finansjery luksemburskiej.

  66. coś w tym jest, bo jednocześnie w męskich magazynach lecą teksty dotyczące profesjonalnych zabiegów kosmetycznych dla prawdziwych facetów (fryzjer, maseczka, masaż, pedikiur itd).

  67. ”Petycja szlachetnych Rzymianek do prześwietnego Senatu Imperium” autorstwa Sulpicjusza Classicusa (bohater powieści Waldemara Łysiaka „Ostatnia Kohorta”)

  68. To znaczy, że Waldemar już tylko na viagrze jedzie

  69. Też tam w tym czasie widziałem kobiecą ekipę murarzy. Tyle ,że panie feministki za taką robotę się nie wezmą muszą kogoś do niej zagonić.

  70. Oczywista pomyłka, ale widocznie pan Waldek już zapomniał jako to jest

  71. To starocie jest o tych wyzwolonych Rzymiankach… i jak to się praw domagały bo Panowie w Legionach na lata z Rzymu uchodzili…

  72. Nie ja… Tylko nie krzycz to z Łysiaka… Nie mogłem się powstrzymać, ale obiecuję poprawę.

  73. Przychodzi feministaka do posredniaka a pani w okienku mowi ,ze jest praca przy sprzataniu . Na co feministka odpowiada ,ze ok , moze byc tylko dajcie mi ludzi

  74. To była nie tylko „ostatnia kohorta” ale i ostatnia książka Łysiaka, którą miałem w rękach. Dno ciemniejsze niż moje wyobrażenia o Rowie Mariańskim.

  75. Braki w tym zakresie stanowią naprawdę kłopot,  a wręcz upodlenie kobiet. To co teraz oferują dawno przekroczyło granicę przesady, ale przed panną Anną Patrycy, która reklamowala po raz pierwszy te ze skrzydełkami, często trzeba się było starać nawet o podstawowe środki higieny.

  76. Jesteś chyba ciut starsza ode mnie,ale ja pamiętam jeszcze swoje początki z tymi środkami higieny : w zasadzie głównie wata + czasami wata w siateczkowej osłonce.Straszne to było.

  77. A ten Mączak wart sprawdzenia? Dużo rzeczy napisał, tylko czy pisał po to, żeby coś przekazać czy, żeby zatuszować?

  78. Żeby zatuszować. Wilhelm I Orański to dla niego „broker zbuntowany”.

  79. Raczej nie ryzykowało się występów w białych legginsach. Może i lepiej.

  80. Ależ to nie jest materiał naukowy…

    To była niejako ekstrapolacja tego co komuniści swojego czasu NAPRAWDĘ napisali, a co pozwoliłem sobie zacytować wyżej. Nie chciałem nikogo urazić, ani prowokować, ani promować tu Łysiaka bo znam uczulenie gospodarza w tym temacie

  81. czyli zawał  w każdej chwili może go dopaść

  82. Z dawno oglądanego radzieckiego filmu:”Nasze dziewczęta przy młotach pneumatycznych wyrabiają 300% normy…”

  83. Ludzie czy ogry – wybór należy do ciebie.

    https://youtu.be/T_v-0VPVUZ0  2:27

  84. Rany… Buuuuu………….. Nie bede oglądać. Nie bede komentować. Idę po żarcie dla kocurr.

    Tytuł notki pyszny – szalenie wieloznaczny 🙂

  85. A w lipcu gospodarska wizyta się szykuje… Najlepsze, że z notatki wynika, że nikt księstwa do Polski nie zapraszał, tylko oni sami wyrazili wolę złożenia…: http://niezalezna.pl/94803-ksiaze-william-i-ksiezna-kate-przyjada-do-polski

  86. Chyba nie ma nic gorszego niż brudna i śmierdzące kobieta, choć takim anglosasom czy Francuzom – smród może imponować. Nawet arab na śmierdzącą kobietę nie poleci.

    Natomiast elegancka i zadbana facetami kręciła będzie, jak chciała.

    Więc niech te manify wyjdą na te swoje wiece takie śmierdzące z brudnymi stringami itd.

  87. Eh tak podejrzewałem. Jeśli podawał bibliografię, to może tyle by było pożytku z jego prac. To jest porażające, że albo prawie nic nie jest napisane na jakiś temat, a jeśli jest to trzeba czytać żeby dowiedzieć się co jest na bank kłamstwem.

  88. Witam.

    Przepraszam, ale mam dwa pytania poza tematem. Czy „Woły” są już Przy Agorze? I pytanie do Unukalhai – czy jego korzenie rodzinne są tu: http://zeta-ars.pl/komplet-8-albumow-widokow-historycznych-polski-napoleon-orda.html

    Pozdrawiam

  89. Moim zdaniem świetne to co zamieściłeś, dawno o tym zapomniałem a co do Łysiaka… no cóż całe pokolenia się wychowało na jego Salonie, w czasach gdy wychodził Pamiętnik Anastazji P 😉 Co do tego filmiku – nie dałem rady obejrzeć do końca. RN z Winnickim już kontratakuje Tygodniem Kobiet – jakie to przewidywalne… byle nie rozmawiać o ZUS 1200 i VAT 23 % oraz akcyzach…

  90. Chyba praca nad polskim rolnictwem ulega intensyfikacji

    http://wyborcza.pl/7,155287,21439688,umowa-na-skrzynke-jablek.html#BoxBizLink

  91. re film reklamowy

    mleczko, b dawno temu, narysowal dowcip (jak to czesto u niego chamsko-kontrowersyjny) o ojcu tlumaczacym synowi prawdziwe znaczenie pewnej czesci kobiecego ciała

    ten durny film antify jest rozwinieciem ww tematu, najpewniej zrobionym przez tłuste, brzydkie i stare ciepłesiostry

    czy filigranowe a holand i dr środa maczaly w tym palce?

  92. Co do stringów: kiedyś Górski rozmawiał z synem i mówi: „za moich czasów żeby tam coś zobaczyć to trzeba było te majtki odchylić, teraz żeby majtki zobaczyć to trzeba….”

  93. Nie, moje korzenie są na Śląsku Orawskim

  94. Świat wysokobudżetowych produkcji jest poza kontrolą Niemców…co on se może zbudować ten szmaciarz?

    Zarobki za wielkobudżetowe produkcje hollywoodzkie wpadają częściej do niemieckiej gąbki, niźli się to publiczności wydaje. Już pomijam to, ile ci zgarniają na muzyce pop – takie „Młode Tłoki” były finansowane przez Niemców, „Mantel Dżekson” też, a o zespole „Boney M” każdy wie – to własność Radio Bremen.

    Nieokreślona, ale podejrzanie duża część zysków filmowych jest odprowadzana z kas kin do Sparkass i Volksbanków, w tym za produkcje Emmericha, Prochnowa i wielu mniejszych. Ten końpinator teatralny liczy na zyski, pochodzące z uznania jego prowokatorstwa za godne finansowania przez sparkasovolksbankistów, niezbędnych Wielkim Szefom. Bo ci ostatni skądeś muszą brać flotę.

    Podsumowując: typek ten niekoniecznie czeka na wielkopomną decyzję strategiczną, podjętą przez Oberreżysera, niemieckiego szefa propagandy, bo pozycję tę obsadzili Amerykanie, a raczej brimbrumbramowi pełniący obowiązki Amerykanów. On zamierza, przez Marcina Szulca, wjechać do portfeli funduszów filmowych, aby te rozwiązały sznurki mieszków i obsypały złotem krętacza, który zmusza Schultza do posłuszeństwa. Czy mu się to uda? Uważam, że tak, o ile jemu dostarczono haki na Schultza. Ta kreatura wyprodukowała na siebie z pół tysiąca haków i haczyków: Martin-kandydat nagły, niech go chuda gęś-Szulc zobaczy więc samego siebie w następnej produkcji teatralnej, lub też grzecznie opłaci się szantażyście, wybłagując gdzieś po jakich szparkasiastych funduszach holluwoodzkich, a więc filmowych, budżet dla Pana Reżysera.

     

    To jest sprytnie skonstruowany szantaż. Populista Martin Schulz jest cienkim, skrojonym przez sprytne miśki, bolkiem. Ta ainteligentna chudzina umysłowa, rozdygotana „kampanią wyborczą na urząd kanclerza niemieckiego”, jaką dzisiaj kontynuuje, nie rozumiejąc ni w ząb jak ten typunio swoją kampanią całą poważną Republikę sprowadza do parteru i ośmiesza, może poczuć pismo nosem i wystarać się o finansowanie dowolnej produkcji, o budżet w wysokości ≈ 1 miliarda euro.

    To nie jest mrzonka; to jest, gdy się odrobinę rozumie działanie Niemców w dziale masowej propagandy, realna możliwość.

  95. „Satynowy magik” bije ” Ostatnią Kohortę” o kilka długości

  96. Tego typu prace mimo, że ze względów językowych, mniej dostępne (angielski), to bibliografie w nich pomieszczone są bezcenne i za darmo!

  97. OFF Topic. Ziemkiewicz w Maju wydaje „Złowrogi Cień Marszałka” … Kampania na TT już rozpoczęta. Pewnie się Milewskiego naczytał 🙂

  98. Ja, chcąc zobaczyć monstrum jakim ma być narzeczony Marii Peszek, znalazłem go i trochę się nawet rozczarowałem, bo wyobraźnia podsuwała mi obrazy przy których wół jest powabną istotą. Nie ważne. W ten sposób trafiłem na wywiad z Peszek, stary bo z 2008 roku, w którym ona się wprost odnosi do spraw poruszonych w tekście Gabriela. Wywiad zaczyna się od wstydu. Bo dlaczego ta Manifa ucieknie natychmiast do łazienki? No ze wstydu właśnie. Mam temat wstydu omówiony dokładnie z wyzwoloną koleżanką („kobiety nie mogą się wstydzić”, „wstyd musi zniknąć” itd) i teraz czytam co ta Peszek opowiada. To idzie tak, że ona nie ma żadnych oporów, a nawet uwielbia chodzić nago po plaży, lesie i scenie, ale ” mój wstyd wywołuje wszystko to, co jest związane z biologią. Nie uczestniczę w rozmowach, o ciążach, menstruacjach, chorobach. Nie jestem w stanie oglądać reklam tamponów albo podpasek. Dla mnie naruszają jakąś tajemnicę. W ogóle, udaję że fizjologia mnie nie dotyczy, więc kiedy czasem bierze górę, jestem wściekła”

    Mamy wyłożone wszystko na stole. Maria jest jak po elitarnej szkole kładącej nacisk na edukację seksualną z angielskim. Nie uczestniczy, nie rozmawia, nie ogląda. Kiedy fizjologia się odzywa, to się wścieka – co jakoś tłumaczy stan umysłu. Jak już będziemy chodzić nago po tych lasach i plażach, klejąc się do siebie i cuchnąc potwornie, to nawet nie będziemy mogli porozmawiać co za potworny sztynk unosi się nad tym teatrem. Oczywiście, żeńska populacja jest na takie brednie za mądra. Po to są te wszystkie programy nauczania „edukacji seksualnej” żeby ludność została taka schorowana, oblazła wszami i wszelkim robactwem?
    To swoją drogą i tak zabawne, bo przecież zaprowadzanie humanizmu u nas, zaczynało się od lekcji higieny dla panien na uniwersytetach, obcinania kołtunów i szorowania dzieci.

    Ale kawałek dalej też jest ciekawie, bo Maria mówi że ona ze swoim chłopem, to jest razem już 16 lat. No to jest chyba kawał porządnej demaskacji, nie? Dla studentek z prowincji to jest gadanie o tamponach i plażach, ale na co dzień dobrze jak w chałupie siedzi chłop z prawem jazdy. Naprawa kranu to też jest poważna rzecz kiedy się codziennie toczy walkę z fizjologią.

    Ja ze swoją przegrałem – muszę za chwilę iść na obiad.
    Wywiad z Marią (2008 rok)

  99. To jest produkcja z serii:”Towarzysz homoseksualista towarzyszkom feministkom z okazji 8 marca”.  Tym spotem powinien zainteresować się SANEPID, albowiem , o ile mi wiadomo mimo, iż III RP jest wielkim sukcesem, to jeszcze nie każda rodzina ma swój …sorry, jaka rodzina, nie każda jednostka ma swój własny basen. Prawie 100 % obywateli chodzi na baseny publiczne. A zagadnienia higieny na basenach są traktowane zupełnie bez poczucia humoru, nawet takiego „rewolucyjnego”. Więc takie manifestacyjne zachęty do zanieczyszczania wody w basenie – z użyciem środka przekazu publicznego – youtube, to robota dla prokuratora i to z urzędu. Już nie mówię o konieczności wymiany wody w basenie, co „kosztuje pieniądze”.

    Ten spot pokazuje, że feministki uciekają od rozumu z prędkością światła.
    PS. Mam podejrzenie, że taki drastyczny atak jest możliwy tylko w Polsce, której młody segment płci pięknej jest rozsławiany na cały świat jako wzorzec z Sevres: urody, wdzięku i elegancji. W szczególności -elegancji. Dziewuszki wbrew natrętnej reklamie antykobiecej – ubierają się, czasem nie mając wiele kasy, bardzo ładnie.Każda wieś  i każda dzielnica w mieście ma już „młodą, zdolną wizażystkę” czy inną fryzjerkę bo panienki chcą wyglądać sympatycznie i wbrew wszelkiej propagandzie – zwyczajnie wyjść za mąż i mieć dzieci. A do tego trzeba troszkę poprawić naturę.

    Te stare towarzyszki, które kierują tym feministycznym interesem są chyba w stanie najwyższej histerii, bo „sponsor kasę dał a wyników nie widać”. No i ten spot pokazuje, jakie są feministki: niezgrabne, źle ubrane i nieapetyczne. Same tak się widzą.

    Myślę zupełnie serio, że tym wymysłem chorego mózgu winien się zainteresować SANEPID, bowiem te „zachęty” to coś zupełnie odwrotnego, niż to, czego uczą panie w przedszkolach i szkołach podstawowych: że higiena to warunek zdrowia.
    PS. Wcale nie są takie „rewolucyjne”. Jeden inżynier pojechał na kontrakt na Kubę w latach 70-tych i kiedy żona go odwiedziła, to się okazało, że „na ulicy śmierdzi od kobiet, bo nie ma podpasek nawet na kartki”. Nie było podpasek i nie było dość mydła. Z pewnością duma i godność kobiet kubańskich bardzo wzrosła dzięki takim „feministycznym innowacjom towarzysza Castro”.

  100. To jest powtórka z pierwszej fazy rewolucji październikowej, kiedy koleżanka Lwa Trockiego -towarzyszka Kołłątaj rozpoczęła kampanię pod hasłem „Precz ze wstydem”. Czym to się skończyło dla kobiet radzieckich to już wyżej trochę napisano. Mnie się udało zobaczyć brygadę kobiet remontujących tory kolejowe,w tym tłukących kamienie pod podkładami. W Polsce i w świecie cywilizowanym- praca dla kobiet zakazana. A one tan się trudziły w kufajkach i chustkach tzw. gazówkach. A facet – brygadzista stał „i się patrzył”.

  101. baba z misją

    nic gorszego

  102. Miałem ponad miesięczną przerwę w czytaniu, i nie jestem na bieżąco, niestety.

    A propos czerwca, tu jest tom 1 bez ograniczeń, w domenie publicznej:

    http://bcdl.pl/dlibra/docmetadata?id=688&from=pubstats

  103. Co było ważniejsze w I Rzeczpospolitej handel wołami czy zbożem?

  104. O kurczę, muszę przyspieszyć…

  105. Trudno ocenić, zboże odbierali Holendrzy, a na wołach bogacili się też nasi, bo byli pośrednikami, a nie tylko producentami

  106. Ale ten handel wołami był czysto prywatny bez udziału państwa? tak pytam bo książki jeszcze nie czytałem.

    Gdzieś na internecie widziałem tabelkę budżet Anglii Francji i I Rzeczpospolitej różnica 10:1 na niekorzyść Rzeczpospolitej. Nie mogę tego teraz znaleźć.

  107. No to właśnie ! Zastanawia, przecież frontend lokalnego feminizmu to całkiem fajnie wyglądające babki. Myjące się regularnie, dbające o higienę … Kto ich w taki kanał wpuszcza ?

  108. Handel wołami był trochę prywatny, trochę królewski, trochę żydowski. Jeśli idzie o budżety, to sprawa opiera się o podatki, w Anglii i Francji duszono podatnika, a u nas nie. Można oczywiście powiedzieć, że to dobrze, że duszono, bo państwo było silne, ale teraz też mamy ucisk podatkowy i co? I pstro

  109. Poszedłem tropem Ongaku i taki kwiatek pierwszy z brzegu – Marian Małowist.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Ma%C5%82owist

    Wchodzimy z panem Marianem na Allegro i mamy tylko dwie pozycje których widocznie mu napitolili po 100k nakładu żeby miał zarobione za całą resztę. Te książki to: „Tamerlan i jego czasy” oraz „Konkwistadorzy portugalscy”. Książek z dziedziny handlu, rzemiosła i gospodarki ni widu ni słychu choć pan Marian ma taką pozycję jak np. „Śląskie tekstylia w Zachodniej Afryce w XVI i XVII wieku, 1964.” W sieci mamy tylko zajawki poszczególnych książek i informacje że takowe w ogóle były kiedyś wydrukowane. Pewnie gdzieś leżą skrzętnie odkurzane i pilnowane by tłuszcza nie zatłuściła kartek swoim nieprofesjonalnym czytaniem.

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1964-t55-n1/Przeglad_Historyczny-r1964-t55-n1-s98-99/Przeglad_Historyczny-r1964-t55-n1-s98-99.pdf

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1985-t76-n3/Przeglad_Historyczny-r1985-t76-n3-s563-572/Przeglad_Historyczny-r1985-t76-n3-s563-572.pdf

    Gniewko syn rybaka też jak jest to przycięty do sfery emocjonalnej tandemu ojciec-syn ale nic o rybołówstwie, produkcji sieci czy jak zbudować sobie prostą łódkę pychówkę. Ogólnie książek jest full tylko nie leżą w Empiku a trzy piętra pod Empikiem w katakumbach do których dostęp mają wybrani.

  110. Tak, w roczniku dendrologicznym…a te tekstylia śląski w Afryce to szał…no, ale spadkobiercy profesora w życiu się nie zgodzą na wznowienie.

  111. JurgielT.

    Przeczytałam to. A jeszcze w ubiegłym roku łazili z wieńcami po Wierzchosławicach, wiosce Witosa…

  112. W Polsce także pół dniówki w Lidlu

  113. Nooo…

    … to teraz  dopiero  Sakiewicz ze swoimi merdiach OCIPIEJE  calkiem… teraz da  CZADU  ta cala czereda ze wszystkich dziel merdialnych powstalych przy „partyzancie wolnego slowa”… nooo… i jak ten „internet”  ZAWYJE  na tych wszystkich „katach tlyiterowych” i „pejsbukowych”… sie bedzie dzialo !!!

    Moze choc w prezencie panu Macierewiczowi te przebadane – tym razem w brytyjskich laboratoriach – probki z Tupolewa na te cala obecnosc trotylu przywioza… co to juz raz Czarus „korespondent z Berlina” Gmyz – dzisiaj – juz „badal” w Rosji…

    … skonczona…  SMIERDZACA  TRUPEM  banda !!!

  114. Te stare towarzyszki, które kierują tym feministycznym interesem są chyba w stanie najwyższej histerii

    To jest Pani pantero stan najwyższego rozkładu. Dosłownie, w przenośni i wieloznaczeniowo… fuj!

  115. Zwracam uwagę na takie „drobiazgi” gdy czytam kup sobie kawałek ziemi, będziesz wolny. Pętla się zaciska. A ludziska myślą że kupując produkt z napisem „Łowicz” czy „Wawel” czy inną „polską” markę kupują polski wyrób. Pewnie, polski surowiec za bezcen i pracę polskich rolników i pracowników też za bezcen. A ostatnia wolność handlu to była za Jaruzelskiego. Teraz to już trochę z sentymentu, już w ziemi nie pracuję.

  116. Ten spot, Pani Panther’o pokazuje, ze one wszystkie od rozumu sa juz odleciane… to juz jest  „ostre” stadium  chorobowe… to jest juz jest stan najwyzszej histerii starych, wykolejonych moralnie komunistek-feministek… to sa naprawde nieszczesliwe kobiety… bez meza, bez dzieci, bez rodzin, przyjaciol czy znajomych… i praktycznie bez szans na poprawe swojego ciezkiego losu.

    Tak… tak drastyczny spot i atak – z cala pewnoscia – ma miejsce TYLKO  w Polsce… no i co tu duzo mowic – to kolejna  SMIERDZACA  USTAWKA… i  PROWOKACJA.

    Jestem pewna, ze tym  spotem ta cala banda roznych SZMAT sie zaorala !!!

  117. Trochę OT, ale tylko trochę. Na swoim spotkaniu z Pobudką p. dr Ewa Kurek podała jako przyczynę zgody na osiedlanie się w Polsce Żydów wcześniejsze o wiek pojawienie się u nas Cystersów i ich rewolucję agrarną. Ciekawe co na to nasze Mniszysko. https://youtu.be/q5t2Q-EPzcQ

  118. te Śląskie tekstylia w Afryce to tylko 2-stronicowy artykuł (ale to też pozycja), który zalinkowałeś; a tu inne odnośniki do artykułów Małowista:

    http://bazhum.muzhp.pl/artykul/lista/?generalQuery=ma%C5%82owist

  119. 3941. MAŁOWIST Marian, Handel zagraniczny Sztokholmu i polityka zewnętrzna Szwecji w latach 1471-1503, Warszawa 1935, 189 s., 90 zł

    3942. MAŁOWIST Marian, Konkwistadorzy portugalscy, Warszawa 1976, 321 s., 15 zł

    3943. MAŁOWIST Marian, Rzemiosło polskie w okresie Odrodzenia, Warszawa , 71 s., 20 zł

    Takie coś w Polsce znalazłem.

    http://www.mojabibliotekamazurska.pl/biblioteka/am/index.php?wyszukaj=ma%B3owist&x=0&y=0&strona=wyszukiwarka

  120. W Niemczech na kasie 1600 EUR na rekę

  121. Sympatyczne oswajanie z seksownym brudem, weszło szeroką falą od wypromowania Shakiry na światową gwiazdę, z utworem Whenever… Shakira podobnie jak Tina Tarner, pomimo bardzo wyzywajacych utworów,  tańca i kreacji, nie przekraczała nieznosnej granicy wulgarnosci. Pewnie ze względu na dużą urodę i to, że robiła to jakby z przymrużeniem oka, żartem. Używam czasu  przeszłego, bo nie śledzę kariery gwiazdeczek i celebrytek. Jak coś zobaczę, to przypadkiem.

    https://youtu.be/weRHyjj34ZE 3:17

  122. Shakira, właściwie Shakira Isabel Mebarak Ripoll (ur. 2 lutego 1977 w Barranquilli) – kolumbijska piosenkarka popowa, autorka tekstów, muzyk, producent muzyczny, tancerka i filantropambasador dobrej woli UNICEF[2]. /Pogrubienia moje/
    Ciekawe,  jak którąś chcą dowartościowac, to jednak „muzyk, producent muzyczny, filantrop, ambasador”, ale jednak piosenkarka,  autorka tekstów i tancerka.

     

  123. Nie dodałam,  że od tamtej pory minęło kilkanaście lat. Jedno pokolenie dla,  którego dziurawe dżinsy są normą. Żaba została ugotowana, tak myślą autorzy obleśnego spotu.

  124. Akurat, ciekawska jesteś jak każda dziewczyna:)

  125. 🙂  tylko dla  celów badawczych 🙂 , albo bez swojej wiedzy i zgody.

  126. Kwestia pamięci pokoleniowej jest ważna, o czym starsi i mądrzejsi o tym bardzo dobrze wiedzą.

    Weźmy taki przykład leku Rutinoscrobin, wycofany na Zachodzie w l. 70-tych, bo powodował problemy z nerkami.

    Pokolenie później pojawił się z wielką pompą u nas, jako nowość, tym razem jako super lek osłonowo-wzmacniający organizm przed chorobami. I biznes się kręci… .       (Jaśk.)

    Bez narodowej „matrycy pamięci”, błądzimy jak we mgle. Każdemu pokoleniu potrzebna jest owa przysłowiowa babcia, która nawet w najbardziej zdemoralizowanych rodzinach czy konkubinatach, opiekę zapewni, do Komunii Świętej doprowadzi itd. …

    Macierz- Matica- Babica ;->

  127. Mistrzu, piękna kobieta,  a ci czterej to naprawdę „woły”?

  128. Bo to są również jedne z najważniejszych spraw – jak najbardziej życiowych. Wszystko, co tyczy podstaw życia: ziemia i woda, i kontrola nad tym. W głowie natychmiast włączają się alarmy, mimo, że jestem „miastowa” od urodzenia. Tak samo z kolczykowaniem, czy zezwoleniami na ubój. Czy wszelkimi innymi przymusami państwowymi w tej mierze.

  129. Pokażmy niedomytych, dłubiących w nosie facetów, którzy drapią się tu i tam, wydzielają to i owo, co se będziemy żałować!

    Takich nazywa się obleśnymi i dla nich nawet a zwłaszcza postempowy świat „fajnych równych dziewczyn” ma zero litości. Przecież co roku na łamach GazoWni ktoś porusza się temat wąsatych Januszów albo innych obleśnych facetów paradujących latem po ulicach z gołymi piwnymi brzuchalami czy tam ciążami spożywczymi, obwisłą klatą i w klapkach. Tych nikt nie zamierza „wyzwalać” z opresji dyktatury piękna, młodości i nieskazitelnej urody…

    Wcześniej już były awantury o pozwolenie na publiczne bezproblemowe karmienie piersią i zmienianie pieluch. Ostatnio w 2015 na maratonie w Londynie biegaczka, sądząc z wyglądu imigrantka z Azji dostała okresu i w takim zakrwawionym kostiumie dobiegła do mety stając się bohaterką tamtejszych środowisk postempackich. Zdjęcia są na guglu. Myślę jednak że wszystko przed nami i będzie tego wincyj…

  130. „Zadając zagadkę taką – co to jest wlecze się po mieście, śpiewa i śmierdzi? To jest proszę rzymskich katolików pielgrzymka.”

    Bylem na pielgrzymce do Czestochowy jako 20-letni czlowiek w 1984 roku.  Bylo wspaniale i nikt nie smierdzial. No, moze z wyjatkiem jednego czlowieka ktorego obdarzono pogodnie ksywa „brat ubek”. Siostra mi go wskazala, chyba rzeczywiscie wygladal na pracownika Sluzby Bezpieczenstwa.

  131. Ten bicykiel za wołami jest interesujący 🙂

  132. Polecam http://www.chomikuj.pl, formaty pdf, wiele ciekawych pozycji mozna znalezc. Ja sobie sciagnalem Ignacego Schipera. Za darmo.

  133. A czy obchodzili juz wtedy Dzien Kobiet w ZSRR?

  134. Myjące się regularnie, dbające o higienę … Kto ich w taki kanał wpuszcza?

    Ich zleceniodawcy. Jest program na ten rok, jest grant do wzięcia, wiec robi i już. Pan płaci pan wymaga. Oczywiście wiadomo, że te programy są adresowane wyłącznie do białych kobiet wyznania chrześcijańskiego i wychowanych w tej kultorze a nie do muzłumanek. Hasło „dość kompromisów” na bank nie będzie dotyczył tradycyjnych strojów w kulturze islamskiej. 🙂 Ale to jest ostrzeliwanie nas z różnych pozycji rożnymi rodzajami broni. Jedne są skuteczne inne nie, ale wiadomo im dłużej się strzela tym większe prawdopodobieństwo, że komuś coś kiedyś spadnie na głowę…

  135. Posąg wołu (nawet znacznych rozmiarów) odlany z metalu znajduje się w Bazylice Mariackiej w Krakowie w kaplicy św. Jana Chrzciciela (pierwotnie kaplica Ducha świętego) wzniesiona w 1446 roku.  Dziś na niego zwróciłem uwagę, jeszcze nie dotarłem dlaczego on się tam znajduje, kto go umieścił.

  136. W takim razie go nie wydam, skoro jest na chomiku za darmo, nie ma to sensu…daj znać jak znajdziesz tam coś mojego – za darmo….

  137. Ej, nie jest tak źle. Pod tym „Dość kompromisów” filmikiem Holeczkowej na YT jest 10x mniej zwolenników spotu, troche ponad 100 łapek w górę, a ponad 1000 przeciw – łapek w dół.

    Jeszcze ludzie są przytomni, w większości.

    I fakt – to dość obrzydliwy materiał.

  138. Czyli, już się nie obcyndalają. Wszystko jawnie. Ale jaka jakość tekstyliów, bynajmniej nie są to papierowe rogatywki.

  139. Bohater z szopki.

  140. To widzieliście?

    Tak. O! to nareszcie można już jawnie wymawiać zaklęcie „mason” bez ryzyka że przeciętny zwykły zjadacz sushi i pracownik corpo nie wywali oczu o 360 stopni i nie zmieni ust w kształt literki odwróconego „U” 🙂 ale zapytam razem z nim „dzie jest krzyż? dzie jest krzyż?” 🙂 a tam same czachy, piszczele, cyrkle i półksiężyce…

    Widziałem również reklamę Manify 2017 w Mieście100Mostów. To już w tę niedzielę. Nawet poziomem dorównuje reklamę Sakiewicza 😉 choć panorama w tle jakby lepsza.

    https://www.youtube.com/watch?v=N–YJH-EtHA
    Czy oni/one nie udają płaczki żydowskie? 🙂

  141. Baseny koedukacyjne obchodzić na 10 km!!

    O ludzie, jaki ja się zrobiłem czyścioszek. To przecież moja żona jest królewną na ziarnku, nie ja.

    Czy 20 marca będzie na stanie Handel wołami?

  142. Raczej lesbijki radzieckiej.

    Co to jest de-kupaż? Jeśli coś nieprzyzwoitego, to proszę zignorować to pytanie.

  143. Pan myślisz, że tylko chłopy czytają pańskie desperackie apelacye!?

    Jest taki rysunek Mleczki „jak się stałam mężczyzną”. Powinien być w sieci. Ostrożnie z tymi apelami!

  144. Dawno się tak nie uśmiałam. Myślałam, że to wredna satyra, a to zamozaoranie. Tak, w rzeczy samej, udają płaczki żydowskie.

    ●|●|●|●

    Podczas przyjęcia pewien gość zagaduje współtowarzysza biesiady:

    – Panie doktorze, mam czyraka na tyłku.

    – W rzeczy samej? – odpowiada z przekąsem lekarz.

    – Nie, obok.

  145. Też żałuję. To chyba był błąd Gospodarza.

    Ale z drugiej strony superniania z dredami chyba jednak poczęstowałaby nas tylko ulicznym mięchem i jakimiś kolejnymi szantażami w stylu „koty-pokoty”. Jeszcze by zaczęli ginąć jeden po drugim blogerzy  w niewyjaśnionych okolicznościach i trzeba by było wezwać na pomoc emerytowaną panią inżynier (ciekawe z jakiej specjalności? ta w tym pokocie).

  146. Baseny należy w ogóle obchodzić, najbardziej te, do których wstęp mają dzieci 😉

  147. Brać i tłumaczyć, choćby i do szuflady.

  148. Dzięki za linka. Ten blog jest wielki.

  149. A zatem tylko homoseks. Po prostu formatowanie młodych nieugruntowanych w swojej męskości mężczyzn. Młodego chłopaka to faktycznie może odpychać. Małżonek już inaczej się na to patrzy.

  150. Na chomiku jest wszystko, twoje ksiązki też. Ale nie całkiem za darmo, za transfer się płaci – uczciwie, a co…

  151. Przerażające 🙂

  152. Filtr założyć?

  153. Bluzeczka zamszowa. Stare, ale jare.

    Perfumy Soir de Paris były za Gomułki były do kupienia w komisie. Moja ciocia je lubiła,  ja wręcz przeciwnie. A w latach 70 tych egzotyczni studenci obdarowywali nimi panie z dziekanatu.  Natomiast w osiemdziesiątych, kolorowi studenci dawali dziewczynom te właśnie perfumy. Jak się widziało koleżankę z murzynem, albo arabem, to słyszała pytanie z podtekstem:

    – Dostałaś już Soir de Paris.

    https://youtu.be/C_NZlZViU8o 2 i ciut ciut

  154. Pojedziemy do Londynu. Na delegację.

  155. A wołowina? Dobra wołowina.

  156. Maria Awaria ściemnia jak oni wszyscy. Robi show dla naiwnych a po robocie hyc do wanny by być piękna i pachnąca dla swojego miłego.

    http://i.iplsc.com/maria-peszek-konczy-40-lat/0002HRP0WR5DHA05-C322-F4.jpg

  157. Ja tam pisałem że w sieci mamy tylko zajawki, czyli po 2-5 stron. Tyle że można zobaczyć czy książka jest warta poszukiwań. Jak to mówi JKM dobra psu i mucha 😉 Gdyby nie to mielibyśmy tylko tytuły w Wikipedii a i to dopiero jak się znajdzie ciekawego autora. Normalnie książki są dostępne jak złoto z Fort Knox 😉

  158. Coś tam czasem można znaleźć z dziesiątego obiegu.  Normalnie zamienimy się w Panów Samochodzików szukających pamiątek po polskiej literaturze… Manuskrypty z PRLu 😉

  159. W Warszawie dobra wołowina 80 zł. A polędwica 120. Ale faktycznie dobra:)

  160. Ten film jest dnem dna ale co z tego? Naprodukowali superbohaterów i trzepią na nich kasę. Taka amerykańska polityka historyczna jak własna cienka jak naleśnik.

  161. To była m.in. kaplica rzeźników, stąd ten wół. W 1513 r. została przejęta na pewien okres przez Bonerów (znajdują się tu nagrobki Seweryna Bonera i jego żony), kosztem rodu Bełzów. Kolejne pokolenia Bonerów postawiły na protestantyzm i straciły zainteresowanie kaplicą.

  162. Kiedyś dodawały sobie takie gieroje holiłuda tytuł „humanista”

  163. Muszę ich przeczołgać, ciekawe co to za jedni…

  164. No to chyba koniec już tego „tajnego” projektu, teraz tylko odcinanie kuponów i koszulki z wilkołakami

  165. Ale po ile w Szwajcarii? Żona mnie dziurgoni o te ceny. Dla mnie też zresztą ciekawostka.

  166. W Warszawie dobra wołowina 80 zł. A polędwica 120. Ale faktycznie dobra:)

    A taka ze stoisk przy Hali Gwardii i pl. Mirowskim jest niedobra? 🙂 Byłem dziś popołudniu, cielęcina była po od 30 do 45 zł/kg za udziec;  (o wołowinę dziś nie pytałem) ale u mnie na targowisku na Wałbrzyskiej/Puławskiej kosztuje od 20zł do 40 zł/kg (pieczeniowe); polędwica jest po 100 zł ale się upewnię jutro. Normalne świeże mięso takie jakie powinno być…

  167. Z linku, zamieszczonego przez Umami można wejść do wielu ciekawych artykułów Małowista, nie tylko tego króciutkiego o tekstyliach śląskich w Afryce Zach. B. ciekawe są np. te:

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1934_1935-t32-n2/Przeglad_Historyczny-r1934_1935-t32-n2-s369-380/Przeglad_Historyczny-r1934_1935-t32-n2-s369-380.pdf   (Kapitały handlowe w górnictwie na przełomie XV i XVI w….)

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1991-t82-n2/Przeglad_Historyczny-r1991-t82-n2-s233-244/Przeglad_Historyczny-r1991-t82-n2-s233-244.pdf  (Podziały gospodarcze i polityczne w Europie w średniowieczu i dobie wczesnej nowożytności)

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1965-t56-n2/Przeglad_Historyczny-r1965-t56-n2-s220-231/Przeglad_Historyczny-r1965-t56-n2-s220-231.pdf  (uwagi o roli kapitału kupieckiego w Europie Wsch. w późnym średniowieczu)

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1963-t54-n1/Przeglad_Historyczny-r1963-t54-n1-s20-38/Przeglad_Historyczny-r1963-t54-n1-s20-38.pdf (O społecznych aspektach wczesnej ekspansji kolonialnej. Chodzi głównie o Portugalczyków, ale nie tylko)

  168. Tylko to ostatnie się otwiera…

  169. To wejdź tutaj, wybierz interesujący Cię artykuł i kliknij po prawej stronie w „pełny tekst”:

    http://bazhum.muzhp.pl/artykul/lista/?generalQuery=ma%C5%82owist

  170. Tylko nie śmieci;-))). To są tytuły artykułów (dla odróżnienia od linku – na czarno). Link jest aktywny, więc powinien się otworzyć automatycznie po kliknięciu.

  171. Ale ja to wiem:) Ale piszę o takiej naprawdę dobrej, z wołu mięsnego. Jak się dobrze przyrządzi to nie widać właściwie różnicy, ale czasem mnie napada żeby dobre mięso kupić. Wołowe, bo wieprzowina to bardziej od karmienia zależy, a wół to bardziej od rasy. Dobrze być rasistą:)

  172. Mam książkę Małowista , „Europa a Afryka Zachodnia w dobie ekspansji wczesnokolonialnej”. Wspomina tam o tekstyliach śląskich powołując się na Maaresa ale niewiele o tym Śląsku. Tylko tyle że Holendrzy nim handlowali w zamian za złoto. No i wymienia parę miejsc gdzie tym obracano na złotym wybrzeżu.

  173. Jeśli kiedyś odzyskasz tę Swoją ziemię to ja się do Ciebie może za rządcę najmę. Ty to nawet byś nie potrafiła sprawdzić czy orka dobrze zrobiona, a o tym by sprawdzić czy lemiesze dobrze były wyklepane to szkoda gadać…:))

  174. „Filtr założyć?”

    Tak,  ja poproszę! Na te feministki niebezpieczne.

  175. Nie działa, więc coś z serwerem. 🙁

  176. Dam znac ale nie sadze zeby jakiekolwiek panskie ksiazki sie pojawily w pdf za darmo.

    Zreszta Schipera udalo mi sie tam znalezc ale wielu ksiazek ktorych szukalem nie znalazlem.

  177. Cena mięsa bardzo zależy od sposobu jego wytworzenia. Mnie się zdarza kupować schab i karczek, bo to akurat lubię. I rozpiętość ceny jest ogromna od 10 PLN do 30 PLN. W przypadku wołowego, cielęcego mięsa myślę, że ceny też mogą się zamykać w podobnych rozpiętościach od n PLN do 3*n PLN.
    Natomiast warto zauważyć, że wołowina ta opisana w książce pana Baszanowskiego była zupełnie inaczej produkowana. Na pewno nie używano mącz kostnych w paszach. Mieli wtedy inne patenty na przyrost masy mięśniowej, na smak i inne takie „duperele”, które dziś przeważnie załatwia się chemią spożywczą.

  178. Też sprawdziłem, woły to kastrowane byki. Zdziwiłem się dlaczego nie krowy i okazało się, że woły szybciej przybierały na wadze.

  179. Stoi:) Ja wiem jak to się robi:)

  180. Dla odniesienia: wołowina skup ,waga żywa-ca 6,50 zł ,poubojowa(czyli samo mięso) ca.12 zł.

  181. KOSSOBOR & wierzący sceptyk

    Bomba! Sojusz w systemie bytomskim. 😉

  182. P.S. Tak z ciekawości-co to jest słupica ,a co targaniec?

  183. Międzynarodówka Socjalistyczna ustanowiła Dzień Kobiet w 1910 a wcześniej była jakaś inicjatywa w USA ale miał to być „Narodowy Dzień Kobiet”.  W Rosji odbyły się obchody Dnia Kobiet podobno już w 1913 i 1914 r.  Jako święto państwowe w ZSRR Dzień Kobiet został ustanowiony przez Lenina na wniosek Aleksandry Kołłątaj.A w 1965 r. zrobiono nawet dzień wolny od pracy. Nie wiem tylko dlaczego 8 marca. A dzięki ONZ można obchodzić różne „dni kobiet” niejako „branżowe” np. Dzień Kobiet Wiejskich a teraz doszedł prawdziwy hit: 6 lutego Dzień Zerowej Tolerancji Dla Okaleczania Żeńskich Narządów Płciowych. Inicjatorką jest Pierwsza Dama Nigerii.

  184. No wnętrzności, flaki, no wiesz… Ja to troszkę znam, ale jak mnie Gabriel pyta o możliwość nabycia niewielkiego gospodarstwa na niewielką uprawę czegokolwiek, na niewielką hodowlę to ja Mu nawet za darmo nie dam. Bo nie wie w jakie zależności wchodzi. Bo nie będzie już mógł pisać, bo wsiąknie w te zależności. Nie dam, mogę dać za darmo ale nie dam.

  185. No jak to? Targaniec to sobie sprawdź. A słupica to w zasadzie się nie zużywa

  186. wolowina w granicach 60-70 frankow.

  187. Ciekawe, czy jakaś wojna naszych przodków była przez handel wołami?

    Taki OT: 5:49

    https://www.youtube.com/watch?v=EH3Xnh-hclk

    chyba jak ktoś się założył z Panem to przegrał:

    http://wbi.onet.pl/komisja-sledcza-potwierdzila-istnienie-masowego-grobu-dzieci-w-irlandii/3ztf9xd

    za klasykiem: „prorok czy co.. ” 😉

  188. Faktycznie ciekawe co to za jedni. Pewnie jak się zgłosisz do chomika, to muszą im raczej zablokować te treści, ale czy podać dane użytkowników, to nie wiem.

  189. One są w takiej „zakamuflowanej” postaci – ściągasz pdf,a w którym jest link do downloadu.

  190. Na Wałbrzyskiej jest stoisko z mięsem, gdzie mają rewelacyjną wołowinę. Zresztą dostarczają ją do wielu restauracji w Warszawie oraz do słynnego Befsztyka na Puławskiej. Faceci są spod Łomży. Polędwicę też można u nich zamówić, ale całą.

  191. Niewielka uprawa,niewielka hodowla,wielki garb…Poranek: ”Gabriel,wstawaj,już trzecia ,zaspaliśmy…”

  192. Krowy kastrować?!!! A kto by mliko dawał! I cielaki!

  193. 8 marca  – w okolicach tego dnia wypada święto Purim.

  194. Bitwa pod Obertynem, gdzie za „Olbrachta wyginęła szlachta”, Olbracht i Marcin Bielski, ojciec polskiej sarmacyi.

  195. Całkiem nieźle. 1/3 dniówki w Lidlu. Z kilograma wyjdą bitki na ca. 2 obiady dla 4 osób, w tym jednego sportowca. Szwajcarzy oszczędni czy nie szkodują sobie?

  196. Taki porzadny wol to wazy z 600kg. Z czego bedzie ok.200kg miesa. Srednio ok.10tysiecy frankow za dwa rogi mozna policzyc. Sto wolow i jestes milioner. Mysle ze ten biznes jezt tak samo dobrze pilnowany jak surowce mineralne i energetyczne.

  197. Byki, droga Rozalio. Byka trzebisz i masz wołu, trzebisz koguta i masz kapłona, nie trzebisz knura i masz mięso niejadalne.

  198. Tyle waży krowa Holsztyńsko-Fryzyjska. Buhaj tej rasy do 1500. A zatem wół ŚREDNIO 1500. Wystarczy stado 20 wołów.

    Musi że interes pilnowany jak konto w banku sam pan wie jakim. Franek Dolas był blisko wygranej, kiedy dojechał z tym kontyngentem krowim, do tej Austrii, czy  Bawarii, czy co to tam było.

  199. Z tego linku: http://iletowazy.pl/zwierzeta/ile-wazy-krowa/

    No może przesadziłem, wół helsztyński średnio 1300. Ale 20 sztuk starczy:
    Krowa to ssak z rodziny roślinożerców przeżuwających, wyhodowana w celu hodowlanym. Krowa występuje w kilku odmianach, w artykule przedstawiamy gatunek Holsztyńsko-Fryzyjski w tradycyjnym kolorze czarno białym. Charakteryzuje się on dużym ciężarem ciała i szybkim wzrostem od 140 do 150 cm.
    Masa ciała krowy wynosi od 650 – 750 kg, natomiast waga Buhaja potocznie zwanego Bykiem wynosi od 1050 do 1300 kg.

  200. Iiii,lepiej,dla ras mięsnych wydajność mięsa to nawet 60% wagi żywej. Sto wołów i milionerem jest …pośrednik.

  201. jeszcze skopa trzeba dodać, czyli barana bez nabiału

  202. Oooo… to pewne jak gwiazdy na niebie!

  203. Pardon, Tadman’ku… ale ten moj komentarz mial byc do Valser’ka… ale mam tez pytanie do Ciebie… takie troche podchwytliwe… mianowicie…

    … czy istnialo mieso do jedzenia np. z okastrowanych knurow?… bo np. byly kaplony, skopy,  woly… wiec, tak sobie dedukuje, ze tez powinny byc i okastrowane knury do jedzenia… i ewentualnie jak sie nazywaly?

  204. Kastrowany knur – wieprz. Kastrowany ogier – wałach.

  205. Kastrowany kozioł to też skop.

  206. dzięki, nie wiedziałam.

  207. Kogo ma ten spot zachęcić eo csegokolwiek? Może mi ktoś to wyjaśnić? Kobiety, które ja znam, obrzydzenie bierze na takie obrazki.

  208. Skończcie już z tym kastrowaniem bo  aż zimno się robi…

  209. Dzięki, to już nie muszę szukać.

  210. No dobrze. Mam do opowiedzenia fajną historyjkę o buhaju, ale jest za długa jak na tę porę. Może będzie okazja, to ją kiedyś przytocze. Wczoraj już miałam ją opisać, ale byłam na blogu z samymi chłopakami i się wstydzilam.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.