Gru 052016
 

Zacznę od wiadomości smutnych. Zmarł Mateusz Nalepka, którego wiele osób tutaj znało. Mateusz był bardzo młodym człowiekiem, miał ledwie 24 lata, ciężko chorował, ale był przy tym bardzo aktywny w sieci. Bardzo potrzebował i szczerze poszukiwał kontaktów z ludźmi. Mateusz zaglądał tu czasem, póki się nie znudził nami, a stale czynny był na fejsie, gdzie miał wielkie grono znajomych. Pamiętajmy o nim.

Teraz pora na podsumowanie targów we Wrocławiu. Targi te są zawsze dobre, zmienia się co prawda bez przerwy lokalizacja i to wpływa na wynik finansowy, ale nigdy nie ma dramatu. Mam nadzieję, że organizatorzy pozostaną już na stałe przy tegorocznej opcji, czyli hali ludowej, nazywanej znowu halą stulecia. Miejsce jest dobre, choć zbudowano je a planie koła. Mimo tego ludzie nie błądzą, nie krążą bez sensu, wystawcy nie mają poczucia krzywdy, że zostali przez organizatora ustawieni w złym miejscu. Miałem nawet wrażenie, że ci, którzy zostali wyróżnieni miejscem tuż przy głównym wejściu dużo na tym stracili, bo ludzie szli po prostu ku centrum hali i tam rozpoczynali zwiedzanie.

Trzeba rzec kilka słów o ofercie. Mieliśmy sympatycznych sąsiadów, którzy sprzedawali różne sensacje, w większości dolnośląskie. Oferta była dość szeroka, na stoisku obecni byli stale autorzy, ale okazało się, że z wydawnictw z podobną ofertą jest mnóstwo. Zwróciłem na to uwagę, bo naprzeciwko stali dwa panowie, stosujący niezrozumiały dla mnie zabieg marketingowy. Mieli mianowicie na szyldzie napisane: Sudety, tajemnice, zagadki. Może coś pokręciłem, ale chodziło o to, że wymienione tam były cięgiem wszystkie proponowane atrakcje. W porównaniu z naszym szyldem, gdzie widać było skromny napis coryllus.pl wyglądało to dobrze, ale nie powiem, żebym chciał stosować podobne zabiegi. Tym bardziej, że na tym stoisku stał pan, który w zeszłym roku przekonywał mnie, że uzyskanie kamienia filozoficznego było możliwe. Przyszedł ze swoim kolegą, który zapytał kto recenzował mi czeską książkę. Odpowiedziałem, że czytelnicy.

Na hali było jeszcze kilka stoisk z podobną ofertą i przy każdym było zawsze przynajmniej kilku klientów. No, ale konkurencja w dyscyplinie „tajemnice Dolnego Śląska” jest spora i niełatwo tam o sukces. Po drugiej stronie mieliśmy młodego pisarza, który wykazywał się niezwykłą wprost pomysłowością jeśli idzie o marketing. Urządzał losowanie, w którym można było wygrać jego autograf. Z worka trzeba było wyciągnąć los w postaci szklanej kulki, kosztował ten los dwa złote. Niełatwo było wygrać ten autograf, zwykle ludzie wygrywali cukierki. Pomysł niezły, ale moim zdaniem nie rokujący na przyszłość, bo pogłębiał on w istocie dystans pomiędzy autorem a czytelnikiem. Dwa złote za cukierek to trochę dużo. No, ale ważne, że młody autor wymyślił coś, a nie stał tylko i patrzył jak mijają go zwiedzający. Co pisał? Wyłącznie fantasy, księżniczki, zamki, najemnicy, mutanci, wielkie bitwy i wesołe przygody w kompanii zgrywusów. Tak to mniej więcej reklamował. W pewnej chwili usłyszeliśmy z jego ust taki oto mniej więcej tekst: jeden zryty bohater w powieści już nie wystarczy, potrzeba przynajmniej dwóch. To jest jakiś tam sposób na książkę, pewnie w spory zakresie skuteczny, ale ja bym się, przyznam szczerze nie odważył na jego zastosowanie.

W sobotę wieczorem poszliśmy z Toyahem coś zjeść na miasto. I to było naprawdę niesamowite. Rynek pełen ludzi, bo trwał akurat kiermasz świąteczny, w żadnym lokalu nie było miejsca, w końcu coś znaleźliśmy, ale trwała tam akurat jakaś korporacyjna bibka i zgromadzeni przy dużym, okrągłym stole ludzie wydzierali się tak strasznie, że nie można było spokojnie zjeść. I to jest przyznam dziwne, bo lokal był w hotelu, wszyscy zachowywali się dyskretnie, tylko ci młodzi ludzie, wyrwani z jakiejś silnie shierarchizowanej struktury ryczeli ze śmiechu, aż się ściany trzęsły, jak bohaterowie powieści fantasy, pisanych przez naszego młodego sąsiada z lewej strony.

Na rynku zaczepił nas jakiś dziwnie umundurowany gość, a potem dziewczyna w siwym kabaciku, oboje proponowali nam darmowy striptiz. To znaczy nie chcieli się rozbierać, ale zaprowadzić nas gdzieś, gdzie jakaś pani pokaże się nago. Pierwszy raz coś takiego widziałem, ochroniarz i studentka namawiają ludzi na takie trakcje. Nigdzie indziej tego nie ma. To chyba przez to, że Wrocław został europejską stolica kultury.

Wyzłośliwiam się, choć nie powinienem, we Wrocławiu czuję się zawsze dobrze i na targi nie można narzekać, ale jakoś nie mogę się powstrzymać. Chyba nawet wiem dlaczego. Oto trzy czy może cztery lata temu, kiedy miałem tam wieczór autorski, a było to w jakiejś kawiarni przy rynku, naprzeciwko mnie siedział przez cały czas znany mi skądś starszy pan. Siedział i wpatrywał się we mnie, zdradzał też oznaki zasłuchania. Na koniec podszedł, przywitał się i rzekł, że nazywa się Kornel Morawiecki. W piątek, Kornel Morawiecki był gościem stoiska Editions Spotkania, od którego dzielili nas tylko sąsiedzi z ofertą dolnośląskich sensacji. Powoli minął nasze stoisko, rozpoznał je przecież, co do tego nie można mieć wątpliwości, ale na pomysł, żeby się przywitać nie wpadł. Sława jednak zmienia ludzi. Dobrze, że chociaż my, toyah i ja, pozostajemy wciąż tacy sami.

Na samym początku targów, w czwartek odwiedził nas Pan Marek, twórca elektronicznego indeksu osób występujących w publikacjach naszego wydawnictwa. Z tego niezwykłego narzędzia można korzystać za darmo pod adresem: http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

Przypominam też, że musimy zgromadzić budżet na komiks pod tytułem Sacco di Roma, który powinien – jak będzie zobaczymy – ukazać się w roku 2017.

Środki zbieramy na konto 41 1140 2004 0000 3202 7656 6218

Na targach wrocławskich odwiedził nas też Kacper Gizbo, nagraliśmy trzy krótkie pogadanki. Oto one:

Coryllus o Chojeckim, Braunie i heretykach
Coryllus o blogosferze, Katarynie i Glińskim
Coryllus na Targach Dobrej Książki we Wrocławiu 03.12.2016

Wszystkich tradycyjnie zapraszam na stronę www.coryllus.pl i przypominam, że do 1 stycznia trwa duża promocja na niektóre tytuły. 

  67 komentarzy do “Cukierki po dwa złote i inne atrakcje Wrocławia”

  1. Akurat studentki zachęcające do odwiedzania klubów ze striptizem to od jakiegoś czasu norma w niektórych miastach. W Katowicach na Mariackiej sam byłem do tego nagabywany. Zresztą ciekawy obraz, na jednym końcu ulicy kościół pw. NMP, a na drugim te panie…

  2. Nie ma czego żałować, że p. Kornel Morawiecki nie przywitał się z Panem. Byłoby to nawet kłopotliwe w Pana przypadku.Utrzymywanie bowiem znajomości z osobą, która promuje eutanazję oraz jest ojcem socjalisty dobijającego naszą gospodarkę , funkcjonariusza Złotej Międzynarodówki i globalizacji to trudny orzech do zgryzienia dla pogromcy socjalizmu.

  3. Mateuszu, spoczywaj w Panu.

  4. przecież Mateusz Morawiecki gdzieś mówił, że bardzo chęnie czyta Pana książki.

  5. co za dekadencja, to chyba tylko w tej Nowoczesnej, PO-wskiej Polsce. Mam nadzieję, że nikt tutaj we wschodniej części kraju na to nie wpadnie.

  6. E tam… zwykły szacunek, to też stworzenie Boże.

  7. Odszedł do Domu Ojca – reżyser Chmielewski. Wieczny Mu pokój.
    Nieraz szczerze śmiałam się na Jego filmach,
    Skojarzyło mi się, w nawiązaniu do zaproszenia panów Coryllusa i Toyaha, na striptiz, scena z filmu reż. Chmielewskiego pt „Ewa chce spać”. Oto rola pani Ireny Kwiatkowskiej. W filmie grała rolę „weteranki ulicy”, czekała na klientelę, stojąc przy latarni ulicznej (zdaje się robiąc na drutach), a ta latarnia była taka wygięta, że się idealnie przez lata dostosowała do kształtów p. Ireny.
    Śmieszy mnie to do dzisiaj.

  8. W ubiegłym roku w Sopocie na „Monciaku” i poza sezonem też studentki robiły za naganiaczki do „osławionego” z bardzo wysokich rachunków (podobno jednego z klientów naciągnięto na blisko milion zł w jedną noc) klubu Cocomo. Teraz zmienili szyld i ponoć już nie oszukują…

  9. i aż tak go sumienie gryzie?

  10. za siebie, czy za syna?

  11. Za wiele Pan żąda od socjalistów, którzy nie tylko nie respektują przykazań Bożych ( rabują, niszczą trwałość rodziny), ale jeszcze uwiarygodniają się, że czynią to ze względu na miłość bliźniego. Oni nie znają pojęcia szacunku dla wrogów socjalizmu.

  12. W Sopocie, czy właśnie we Wrocławiu?

  13. Potwierdzam. W Sopocie „na Monciaku” przy Krzywym Domku (bywało, że i 5 studentek tworzyło „bramę z zachętą”). W Pradze ten proceder też ma miejsce.
    – –
    https://www.youtube.com/watch?v=NAquix4FGSU
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
    Uwaga: klikanie na zdjęcia prowadzi do gazowni – nie klikamy = nie wspieramy.
    – –
    https://www.google.pl/search?q=zach%C4%99ta+na+striptiz+w+Sopocie+Monte+Cassino&espv=2&biw=1280&bih=894&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjK1vWF8dzQAhXF3CwKHfwPAGsQ_AUICCgD#tbm=isch&q=Promotorka+Cocomo+Sopot&imgrc=_
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

  14. Jak wiesz pisywałem sf i mam zamiar do tego wrócić, ale moje pisanie wzięło się z tego, że przeczytałem już wszystko co było do przeczytania, a kserowane fabuły i akcje bite z tej samej sztampy mnie nie interesują. Więc nawet nie zagadnąłem naszego sąsiada słysząc, że wzoruje się na Sapkowskim.
    Zaczepiły was w rynku osoby z klubu Princessa, który klubem nie jest, a wszyscy wiemy, że „za darmo” znaczy „kupa kasy”. Byłą w zeszłym roku afera, dosypują gościom coś do drinka i prowadzą do bankomatu, gdzie czyszczą karty w tym firmowe.
    Mnie już nie zaczepiają, choć przechodzę tamtędy kilka razy dziennie. Lekarstwo jest proste.
    Obcinałem panienkę wzrokiem od stóp do głowy i mówiłem.
    „no jak są takie słabiutkie jak Pani, to ja nie reflektuję, mam nieco większe wymagania”

  15. Czyta też bloga i wie co o nim myślimy.

  16. O twórczości reż. Chmielewskiego. https://youtu.be/a1dVrS928fA 3:20

    Ja się najbardziej uśmiałam na filmach ‚Jak rozpetalem II Wojnę Światową’ i’ Gdzie jest generał’.
    W 1987 roku zrealizował też dramat „Wierna rzeka” z Małgorzatą Pieczynska i Olgierdem Łukaszewiczem w rolach głównych. Jakoś mnie ten film nie chwycił za serce. Już mi chyba zbrzydło oglądanie Łukaszewicza w łóżku (Brzezina).

  17. Klub mial (ma) wiele lokalizacji. Ja pisalem o Sopocie. Wlasnie studentki, ktore dorabialy jako naganiaczki.

  18. Wszystko pięknie, tylko Kwiatkowska miała na imię Barbara.

  19. Akademia pool dance kierunek wertykalny ?
    – –
    Nie chcę generalizować na bazie moich niemiarodajnych sopockich doświadczeń. Wystarczającą okazać się musi powyższa złośliwość :]
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
    Fakt, że postępowanie karygodne ale jakoś lewoskrętnym przy Euro wystarczyło tłumaczenie „promocja Polski na Świecie”. Teraz to się nawet o tym nie zająkną:
    – –
    http://strajk.eu/kto-zaplaci-dlugi-po-sdm-zalewska-czyli-my/
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

  20. Jestem pod wrażeniem sprzeczności z jednej strony Matka Boska w Fatimie mówi, że tak wiele dusz idzie na zatracenie ,a z drugiej posoborowi katolicy nie mają wątpliwości, że wszyscy zmarli od razu bez żadnych trudności znajdują mieszkanie w domu Ojca. Już nawet nikomu na myśl nie przyjdzie, że czyjaś dusza mogła trafić do czyśćca i potrzebuje pomocy w postaci naszej gorącej modlitwy. Rycerza to dziwi i głęboko zastanawia.

  21. Mam nie najgorsza pamiec… dzis troche lepiej rozumiem aktywnosc Pana Mateusza… wiek i choroba
    bardzo duzo tlumaczy… w koncu byl tylko o rok starszy od mojego siostrzenca…

    … Wieczny odpoczynek racz Mu dac Panie… niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym,
    Amen.

  22. Ciesze sie Panie Gabrielu, ze i te targi wroclawskie byly dla Pana dobre… i ciesze sie, ze Senior
    Morawiecki minal Pana… i nie zatrzymal sie… bo tak – miedzy Bogiem a prawda – to co on ta zalgana
    kreatura „solidarnosci walczacej”… oszust glosujacy na „2 rece w Sejmie”… zwolennik eutanazji…
    a moze nawet i aborcji… mialby Panu powiedziec! No co???

    Trzeba sie swojego cienia nie bac, zeby jeszcze po takiej demaskacji i kompromitacji miec odwage
    publicznie sie pokazywac !!!

    A propos zalaczonych pogadanek… to wszystkie 3 sa rewelacyjne… ale ta o „Katarynie i Glinskim”…
    to po prostu… kolejne… MISTRZOSTWO SWIATA !!!

    Naprawde fenomenalna jest ta pogadanka… i we wszystkim ma Pan racje… i tak wlasnie bedzie
    jak Pan powiedzial… na 200% ! Wszystkie te zloby i „altorytety” powinny wysluchac tego…
    i wziazc sobie to do serca… zwlaszcza „dobra zmiana”… i Zybertowicz… powinni wysluchac
    ze zrozumieniem… bo marny ich los.

    Ja ze swojej strony dziekuje za te pogadanke… a sluchanie Pana to naprawde czysta przyjemnosc.

  23. Ciekawostka. W tym roku hanuka zaczyna się 24 grudnia i trwa do 1 stycznia. Niektórzy będą musieli wybrać, albo się rezerwą.

  24. „Rycerza to dziwi i głęboko zastanawia.”
    A nie powinno. Skoro z nauczania kościoła (z małej litery świadomie) Posoborowego (znowu świadomie) wyeliminowano prawie wszystkie składowe nauczania katolickiego (msza, katechizm, eschatologia, – to tylko przykłady i lista absolutnie nie wyczerpująca) to skąd ludziska (swoją drogą głupie i niedouczone) mają wiedzieć, że jest czyściec i piekło? „Bo przecież Bóg jest miłosierny.” Ale też ci wszyscy przebierańcy w koloratkach (gdyby byli PRAWDZIWYMI KAPŁANAMI chodziliby w sutannach) też nie wiedzą, że Bóg przede wszystkim jest sprawiedliwy.
    I każdemu wypłaci według zasług.

  25. Matołku – absolutnie pamiętam Irenę Kwiatkowską w roli weteranki ulicy itd. , zajrzałam do wiki i okazuje się że p. Irena Kwiatkowska nie grała w „Ewa chce spać” zatem jeszcze z jakiegoś innego filmowego kawałka zapamiętałam Ją w tej „oryginalnej” roli. Może to był jakiś skecz z kabaretu starszych panów, a że to wszystko było dawno to „zlało się” w jedno.

  26. Podal sie do dymisji… bo zglasza swoja kandydature do „walki” o fotel prezydenta
    w przyszlym roku… z tego powodu byl we Francji „kryzys instytucjonalny” bo i pajac
    Hollande i premier rzadu Valse, obydwaj chcieli brac udzial… Hollande wycofal sie
    z elekcji w ubiegly piatek… a dzis podal sie do dymisji premier rzadu!!!

    Teraz mozna sobie wyobrazic… „jakom potengom” jest Francja… to jest kino za darmo!

    Lewizna we Francji strasznie sie boi… sa w panice, ze nie dostana sie do koryta…
    w ogole… notowania maja bardzo slabe… piekny Arnaud Montebourg, Benoit Hamon,
    Martine Aubry tocza straszna piane ze wscieklosci… nawet Najat Balkacem… mimo, ze
    niewielka „stazem” tez sadzi…

    … Marine LP to w to graj… w najgorszym ukladzie moze miec „koalicje” z Fillonem, chociaz
    dzis to naprawde trudno przewidziec i powiedziec… ale Hollande i lewizna to juz
    kompromitacja totalna… dzisiejsze wiesci o dymisji Mateo z Italii na skutek przegranego referendum tez ich bardzo doluja.

    Ogolnie francuskie marionetki poliyczne to czekaja tylko na Noel… zeby choc zdziebko
    odpoczac i byc moze zorientowac sie co sie dzieje… bo nikt nad tym bardachem
    francuskim nie panuje… to pewne!

  27. Wsrod moich znajomych sie mowilo, ze jak niektorzy chca sie rozerwac… to najlepiej granatem.

  28. Michail przypomina o swoim istnieniu, coby nie zapomniec… moze liczyc na zurnalistke
    z NYT… te polowice z Chobielina.

  29. No i ta reszta „rycezuf”…

    … o Jezu!

  30. Przede wszystkim jest sprawiedliwy?
    Jakieś materiały na potwierdzenie tej tezy?

    Mnie uczyli, że przede wszystkim to jest miłością.
    Stąd dwa główne przykazania – z Nowego Testamentu. O miłości właśnie.

  31. Taaa, Barbara Kwiatkowska-Lass – pierwsza żona Polańskiego.

    I Irena Kwiatkowska – polska aktorka komediowa.
    Do spotkania i wspomnienia – na promenadzie na ławeczce w Ustce.

  32. to była Halina Buyno-Łoza. Stroiński wynajmował u niej pokój w „Daleko od szosy” i żona Kargula.

  33. Mam K atechizm K ościoła K atolickiego. Jest i piekło i czyściec i sakramenty. Kto co wyeliminował ? Wystarczy uczyć się, uczyć się i dyskutować. A pan Morawiecki po prostu nie był zainteresowany tym razem Coryllusem i tyle. Po co teorie o wodzie sodowej ? Materiały na potwierdzenie że jest sprawiedliwy ? KKK a że jest miłosierny ? Bo gdyby był TYLKO sprawiedliwy to nikt z nas by się nie ostał.

  34. 1963 – dzięki za pomoc.
    Dosyć śmiesznie wyszło, okazało się że absolutnie genialna p. Irena Kwiatkowska, w moim umyśle zmajoryzowała skojarzenia dotyczące (wszystkich? – które obejrzałam) świetnie zagranych ról kobiecych, a szczególnie tych tzw .”komediowo – charakterystycznych”.

  35. Miłość i jej imitacje – ks.Marek Dziewiecki 44min. https://www.youtube.com/watch?v=rIk1wrL0yPk

  36. ok. 1h 02′ o kapłaństwie

  37. Autor-

    tutejsza GW oraz ‚wykształciuchy’:każą mówić Hala Stulecia, lokalsi mawiają normalnie czyli Hala Ludowa.;-)
    Wrocławska gazownia zachowywała się w sprawie przeforsowania zmiany oficjalnej nazwy na Hala Stulecia tak jakby była agendą konsulatu RFN. W owym czasie wyciągała coraz to nowe argumenty na słuszność nowej nazwy, jak choćby istnienie hasła „Centennial Hall” w Encyklopedii Brytyjskiej ?!

    Ciekawostką tego miejsca były projekcje kilku filmów na kliszach 70 mm, w tym jeśli dobrze pamiętam „W pustyni i w puszczy”, efekt był niesamowity. Takich kin w Polsce było tylko kilka.

    A co do hasła Riese na sąsiednim stoisku, też zwróciłem uwagę. Speców od Riese jest w Polsce kilku, tzn. jeden i kilku, którzy żerują na jego pracy. Chodzi o Dariusza Kwietnia. Nie widziałem go na tym stoisku.

    Gratulacje dla Autorów (Coryllus i Toyah) za bogatą ofertę wydawniczą. Jak na tak niewielką oficynę, beż żadnego wsparcia i za własne ryzyko, w tym roku, przeszli samych siebie. Książki Toyaha są ze względu na swój charakterystyczny ‚brand” widoczne są już z oddali, a liczba tytułów też nie jest mała. Natomiast u Coryllusa dominował kunszt wyboru tematów książek- wspomnień naszych zapomnianych rodaków oraz kunszt edytorski tych wydań Można rzec żadnych kompleksów!

  38. Miłosierdzie Boga, a nie miłosierdzie człowieka w mocy Słowa https://www.youtube.com/watch?v=4NwuzUM_-u4

  39. 57′ i o protestantach

  40. Po prostu… wspa-nia-le !

  41. Po co teorie o wodzie sodowej? Po to, żeby zobaczyć jak się włączasz trolu

  42. Co zrobią studentki, jeśli pis wprowadzi zakaz pornografii?

  43. Boże Miłosierdzie i Sprawiedliwość to 2 strony tego samego medalu.Nie trzeba być teologiem,żeby rozumieć,że Miłosierdzie jest dla nas,puki żyjemy.Po śmierci tylko Sprawiedliwość – a ona też jest obliczem Bożej Miłości.

  44. Nie wprowadzi bo tzw „szara strefa” (łącznie z nierządem) ma być włączona do liczenia pkb. Po to żeby ukryć tragiczne dla gospodarki skutki socjalistycznych (nie)rządów

  45. ” bo nikt nad tym bardachem francuskim nie panuje… to pewne!”

    Oj panują, panują i dlatego na wybieg wypuszczają naturalizowanego Francuza.
    Takie mało kosztowne a bardzo pragmatyczne ‚zamieszanie zamieszań’.

  46. Przed dwoma laty ten ‚rycerz wolności’ był bardziej bojowy i w wywiadzie dla szwajcarskiego dziennika NZZ punktował wirtualnie Putina.
    cytuję: „Putin hat sich selber in eine Sackgasse gebracht: Sein Nachfolger kann nur dann der reale Machthaber sein, wenn er Putin zerstört, physisch oder politisch.”
    [Putin sam się wmanewrował w ślepą uliczkę: Jego następca może być tylko wtedy realnym władcą, gdy zniszczy Putina, fizycznie albo politycznie.]

    http://www.nzz.ch/international/putin-hat-sich-selber-in-eine-sackgasse-gebracht-1.18438893

    A data osobliwa, również 5-go grudnia, czy to znaczy że ta data ma jakieś inne, ukryte czyli okultystyczne przesłanie ? Już zaczynam drapać się po głowie!

  47. Byka zrobiłam Chanuka.

    Wszystko przez te błędy na płotach. Człowiek się napatrzył i już sam nie wie: przez h.. czy przez ch.. to się pisze.

  48. We WSZYSTKICH krajach mają rządzić Une. Ponieważ nie udaje się Putina obalić, a on poza sprawami strategicznymi nie pozwala na te wariactwa LGBT, to próbują po dobroci, żeby się zabrał w cholerę, gwarantują mu nietykalność, a oni potem zrobią z Rosją co tam im do łbow strzeliło.

  49. Oj Panie Saturnie… jesli nawet panuja to naprawde z wielkim trudem.
    Wedlug mojej „nieprofesjonalnej” oceny „Hiszpan” z Barcelony nie
    ma szans… lawka lewizny jest bardzo krotka i praktycznie nie widze
    zadnego powaznego „zawodnika” na prezydencki urzad…

    … chociaz musze przyznac, ze „potencjalni” kandydaci prawdopodobnie… nie przebija… obecnego pajaca, mieniacego sie
    szumnie prezydentem Francji.

    Okiem „mieszkanca” Francji obserwuje te farse… i szybki zjazd
    w dol… zbyt duzo sie dzieje by to wszystko opisac… ale to jest
    koncowka Francji jaka znamy.

  50. Wot zagwozdka… sie Panu trafila!

    Pamietam, pamietam… to chyba bylo zaraz po wyjsciu z tiurmy… rzeczywiscie…
    byl bardzo „odwazny i gadatliwy”.

    A Putin ciagle sie trzyma…

    … przy okazji widac jak jest ona „deta” merdialnie.

  51. I znowu… „wojna”… albo „zagrozenie Putinem”… albo nawet cala Rosja…
    przesuwa sie w blizej nieokreslona przyszlosc…

    … ciekawe czym teraz bedzie „epatowal”… charyzmatycznie zreszta
    pan Macierewicz i Ssssakiewicz?

  52. Bardzo pani dziękuję.
    Tak ogólnie, a do Krzysztofa i Adama Nofela szczególnie.
    Ja piszę o katolicyzmie, a nie gusłach i zabobonach z jakichś heretyckich (np. luteranie), schizmatyckich (prawosławie) czy judaizujących (neokatechumenat) sekt.
    Istnieje coś takiego jak główne prawdy wiary katolickiej. To 6 prawd:
    1. Jest jeden Bóg.
    2. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza a za złe karze.
    3. Są trzy osoby Boskie: Bóg-Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.
    4. Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia.
    5. Dusza ludzka jest nieśmiertelna.
    6. Łaska boska jest do zbawienia koniecznie potrzebna.
    Czytajcie, młodzieńcy, WŁAŚCIWE źródła…

  53. Już jest chyba liczone – od ubiegłego roku.

  54. ”Bóg nam przebacza nawet najstraszniejszą przeszłość jeśli się radykalnie nawracamy i ani sekundy wcześniej…
    miłosierdzie Boga nie jest ani naiwnością ani litością …”

  55. Chyba rok temu, a może już i więcej, Alain Sorel (niby taka prawicowa ekstrema, bo na Etrusków cięty) napomknął o zarysowującym się projekcie budowania wspólnego Frontu Republikańskiego przeciwko zagrożeniu jakie dla V-tej Republiki ze sobą niesie Front Narodowy.
    I obecnie jesteśmy świadkami finalizowania tego spektaklu.

    Następuje przedwyborcze rozdrobnienie aby w drugiej turze jednym głosem wystąpić przeciwko wrogiej panującemu systemowi kandydatce.
    No spektal jak się należy. Zadbano o to aby było dla każdego coś miłego: wielokulturowy socjalista Manuel Valls oraz katolicyzmem epatujący prawicowy François Fillon to najpoważniejsi dla systemu zawodnicy w blokach startowych, ci liczni pomniejsi za zadanie mają jedynie cosik z ogólnej puli głosów pozabierać aby do rostrzygnięcia nie doszło w pierwszej turze.
    Więc konstatuję, że nudów od stycznia 2017 we Francji zapewne nie będzie.

  56. Tak…

    … to bylo troche przed wyborami regionalnymi/departamentalnymi
    w ubieglym roku. Marine juz miala niezle notowania w sondazach…
    a wybory tylko to potwierdzily. Propaganda merdialna przeciw FJN
    i Marine byla totalna… zewszad… z radia… z tv… tylko w internecie
    bylo wzglednie do przyjecia.

    Etrusy, lewizna i „prawicowcy” od Sarko juz wtedy strasznie sie przestraszyli… i dlugawo trwali w oslupieniu podobnie jak po wyborze Trump’a.

    Tak… te wszystkie ruchy to „rozdrobnienie przedwyborcze” ma
    wylacznie na celu stworzenie jakiejs przeciwwagi dla Marine…
    znamy te „numery socjotechniczne” z wlasnego polskiego podworka
    jak w kilka doslownie miesiecy przed wyborami merdialnie michnikoidy
    przy mocnym deciu ze strony rowniez „naszego” Ssssakiewicza
    z odmetow piany i wszelkich politycznych smieci „wystrugaly” takie
    „sily polityczne” jak Razem POpapranca Jaroslawa Gowina, Nowoczesna z Zandbergiem i tymi debilkami poslicami-oslicami
    Pichowicz, Lubnauer, Scherung-costam, z Kukizem… reszta planktonu
    odpadla w przedbiegach… to po prostu biegunka przedwyborcza
    i strach przed FJN… zwlaszcza, ze lewizna wszedzie pikuje w dol.

    Dobrze Pan konstatuje… nudow od stycznia ’17 nie bedzie…
    i wszyscy czekaja na Marine… ale Marine tez jest mocno zdeterminowana… tym bardziej, ze jej haslem wyborczym jest
    Francexit!

    No i bedzie sie dzialo.

  57. Cos wspanialego… obydwie konferencje tego Kaplana dos-ko-na-le!

    Mb,

  58. Byłem przez chwilę we Wrocławiu w trakcie targów, ale niestety, nie zdążyłem do Hali Ludowej.

    Trafiłem natomiast na wystawę poświęconą odkrytym przez wrocławskich naukowców mumiom egipskim i tam pan przewodnik powiedział wiele ciekawych rzeczy; jedna mi dała do myślenia – otóż stwierdził on, że tak naprawdę mumii zachowało się niewiele, bo swego czasu koleje brytyjskie uznały, że stanowią one świetny materiał do palenia w parowozach.

  59. Albion ma jakąś szczególną predylekcję do ognia i całopalnych żertw. Gdy był hype w latach 90-tych z ‚szalonymi krowami’ to na wyspach na stosach palono owe posądzane o szaleństwo. W tym szaleństwie palenia zapewne jest metoda. Tak oto oddaje się hołd sile, w imię której władzę sprawują.
    A w trakcie drugiej światowej to również chętnie sięgano do ognia i ofiar lecz tym razem z ludzi.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.