Sie 082015
 

Pamiętam czasy, kiedy w co drugim komentarzu Toyahowi zarzucano tromtradrację. Mam nadzieję, że dobrze ten wyraz napisałem, w każdym razie chodzi o to, że Toyah dął w trąbę w momentach, które komentujący uważali za niestosowne i było to w ich oczach krępujące. Nie wiem w zasadzie co powinienem napisać teraz kiedy widzę te wszystkie posty wiszące na pudle w salonie24. Można stwierdzić, że to jest megatromtradracja, ale i tak nie odda to istoty. Mamy tam bowiem wszystko, od ironii, wyszlifowanej jak pasek do ostrzenia brzytwy do głębokiej zadumy nad losem gabinetu i samego prezydenta. Mamy wezwania do jedności i nadzieję, że duch Solidarności zstąpi i odnowi oblicze ziemi. Mamy też inne kwestie, których nie chce mi się nawet wymieniać. Wszystkie one jednak mają wspólną cechę dotyczą zbiorowego przeżywania emocji. Jednym zdaniem rzecz ujmując autorzy notek, reprezentujący różne środowiska chcieliby, żeby prezydent podkręcił zbiorowe emocje i żeby oni mogli w tym uczestniczyć.
To są moim zdaniem pragnienia smutne i demaskujące nędzę w jakiej się znajdujemy. Mamy oto po ośmiu latach sukces, który najprawdopodobniej nie jest nasz, jesteśmy tylko jakąś tam funkcją tego sukcesu, a próbujemy zachować się jakby on w całości należał do nas. Oznaczać to może tylko jedno – zamiast wytęskonionej jedności, zacznie się już wkrótce wyrywanie sobie ochłapów i stawianie zarzutów, których cechą będzie to iż pochodzić one będą ze sfery najmniej dla polityki istotnej czyli emocjonalnej. To widać już teraz i im bardziej ludzie podniecają się szczegółami zaprzysiężenia prezydenta, tym gorzej będzie później. Nie stoimy bowiem w prawdzie i nie mówimy językiem realiów, ale językiem życzeń.
Mógłbym poprzestać tutaj na wielokrotnie powtarzanym wniosku, że nie stać nas na żadną głębszą refleksję, że chcemy tylko stać w tłumie z rozdziawionymi gębami i wsłuchiwać się w różne głosy, podskakując od czasu do czasu, kiedy ktoś krzyknie – kto nie skacze ten za Tuskiem. No, ale nie możemy na tym skończyć, bo dookoła dzieją się rzeczy dziwne. Oto kanclerz Niemiec napisała do nowego prezydenta list, w którym jak byk stoi, że Niemcy są winni zbrodni na Polakach, oto królowa Elżbieta spieszy z gratulacjami. Nie wiem czy takie rzeczy odbywały się też za Bronka, ale mam wrażenie, że nie. Noty wystosowane przez tak ważne osobistości oceniam, jako wkład dworów obcych w kształt naszego wewnętrznego, narodowo-patriotycznego PR, a skoro tak je oceniłem, muszę się do nich odnieść z najwyższą podejżliwością. Jedna w tym wszystkim pociecha, że ten głupi Zychowicz zostanie teraz ze swoimi demaskacjami, jak nie powiem kto na weselu. No, ale więcej pociech w tym nie ma. Jeśli państwa, które do tej pory prowadziły politykę, której celem było uprzedmiotowienie Polski, nagle zaczynają śpiewać inną piosenkę, to znaczy, że coś się zmieniło bardzo wysoko. A najpewniej zmienił się cały repertuar pieśni na światowych festiwalach, tylko my tego nie widzimy. My się przygotowujemy do wystąpienia w jedności, w masie, przygotowujemy się do demonstracji pozytywnej siły i energii. Kto zaś wystąpi przeciwko tym planom ten zapewne zostanie ogłoszony wrogiem zgody narodowej. No więc ja się już teraz ogłaszam tym wrogiem, żeby mi potem ktoś nie zarzucił, że się próbowałem przyłączyć. Nie podoba mi się list prezydenta do czytelników Gazety Wyborczej, bo nie sądzę, by stosowne było, aby głowa państwa pisała listy do jakichś czytelników, a niechby i byli to czytelnicy największej gazety w kraju. Nie podobają mi się demostrowane publicznie nadzieje na powtórzenie się Solidarności, bo Solidarność kojarzy mi się z Wałęsą i to wczesnym Wałęsą. A do tego mam wrodzony wstręt do wystąpień masowych. Podejrzewam też, że w tym stanie umysłów i ducha jaki dziś mamy połączeni w jedności Polacy, ci z obozu patriotycznego i ci pogodzeni z nimi czytelnicy gazowni, zdolni są jedynie do tego by słuchać poleceń wydawanych przez nie wiadomo kogo. Przez jakichś delegatów na kraj, jakichś niezależnych ekspertów i pośredników, których przysłano, by stymulować nastroje. Na nic więcej nie liczę, może poza apelami, by teraz prócz dwóch, a może nawet trzech numerów Gazety Polskiej, każdy dobry patriota dokupił sobie, na znak narodowej zgody, jeszcze dwa numery gazowni i jeden kolorowy dodatek do niej. Potem trochę wspólnego skakania i do domu spać.
Jak widzicie jestem daleki od entuzjazmu i taki pozostanę. Myślę, że to dobra droga i, choć nie liczę na wysłuchanie, mam do polityków przyszłej koalicji jedną prośbę: nie mówicie do nas tym językiem. Nie mówcie do nas językiem, którego używają w TVN, w gazowni, w GP i w pomniejszym medialnym płazie. Wyrzućcie swoich rzeczników prasowych i zatrudnijcie nowych. Nie mówcie do nas językiem wypracowanym przez ostatnie 30 lat, bo to jest język fałszu, albo nawet gorzej, to są wyłącznie pułapki układane w zdania. Nie chcemy tego, tak jak nie chcemy by nam tłumaczono politykę poprzez spostrzeżenia ludzi takich jak Michnik i Kuczyński, ale także takich jak Ziemkiewicz i Sakiewicz. To jest dla nas degradujące i ubliża naszej inteligencji. Potrzebna jest nowa gawęda. Jeśli Was mili politycy na nią nie stać, to obojętnie jaki wielki tłum zgromadzicie jesienią na Placu Defilad, przegracie. A klęska ta będzie straszna.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl

  44 komentarze do “Kształt narracji patriotycznej”

  1. Przygotowują nas do roli mięsa armatniego?

  2. Żona Toyah’a nową gawędę w GieWu rozpoczęła. Sam się tym POchwalił 😉

  3. Zauważyłem. Nie nastroiło mnie to dobrze.

  4. Ja bym powiedział, że w tym co się przewala przez „nasze” media, to jest tylko i wyłącznie chciejstwo.
    Duda wygrał – to dobrze, ale rozbudzane tym sukcesem oczekiwania są według mnie wzięte z kosmosu i to odległego.
    Pierwszy wywiad Dudy (http://niezalezna.pl/69756-pierwszy-wywiad-z-prezydentem-duda-wideo) i ta cytrynkowa Hejke – no żenujące po prostu. Co, ona nie wiedziała, nie potrafiła przewidzieć, że
    będzie robiła ten wywiad. Skoro nie potrafiła przewidzieć, to się nie nadaje. A jak wiedziała i się tak ubrała, to tym bardziej się nie nadaje.

  5. …albowiem powstanie brat przeciwko bratu,żona przeciwko mężowi….

  6. dobrze napisałeś….dosłownie przedwczoraj napisałam do kogoś prywatnie , ze szczerze mi żal tych wszystkich uczciwych i dobrych ludzi , którzy myślą że się wreszcie doczekali …… bo to w istocie może być „wczesna Solidarnośc ” …. z tym co o niej NAPRAWDĘ wiemy …..ta zmiana , przepraszam , narracji państw obcych ….bardzo mnie niepokoi na wielu poziomach …
    …. ludzi lubią isć „do domu ” i ” mieć spokój ” …….i jeszcze…. trochę pomanifestować pokojowo w ramach wkładu własnego w naprawę Polski ……ale to wtedy – jak są aktywni ….

    ,…..oczywiście niestety – nie są aktywni intelektualnie – i będzie ich bolało …..

    selawi …….

  7. zapatrzyła się na panią marszałek , w czasie zaprzysiężenia w sejmie ….no cooo… wakacje …..no niee ??? tak sobie obie panie myślały???

  8. Patrzę już od czasów kwietnia 2010 na Jego twarz i przebija z niej krągłość charakteru. Ma ona, znaczy się krągłość, to do siebie, że w zależności od ruchów podłoża będzie się ona toczyć, aż zajmie położenie najniższe z dostęnych i będzie tam sobie trwać do następnego mniejszego lub większego politycznego trzęsienia ziemi.
    Marzy mi się już nawet nie charakteru a chociażby obłość, która ma dwie osie symetrii. Jeżeli ową obłość będą starali się obłaskawić, to będą musieli zrobić z nią to, co zrobił Krzysztof Kolumb, a ja mógłbym sobie powiedzieć, że On chociaż się starał, ale uległ sile.
    W przypadku wspomnianej krągłości można powiedzieć post factum, że aktualnie zajmowane położenie jest tym o które szło.

  9. ERRATUM
    nawet nie charakteru – nawet nie rogatość charakteru

  10. Rzeczników trzeba wymienić, bo dotychczasowi poza używaniem bełkotliwej nowomowy transformacji i pilnym strzeżeniem zajętego przez siebie etatu, niczego z siebie więcej nie wydobędą.
    A co do reszty, to zdaje się spadła cena baryłki ropy do poziomu nie gwarantującego spokojnego życia pewnej grupie ludzi w pewnym kraju i jeszcze społeczeństwo tego kraju prosi o nie niszczenie żywności z Polski. Obserwowałabym tamten kierunek, co prawda nie znam się na polityce, ale bym spojrzała w tamta stronę.

  11. daj spokój jeśli myślisz ze ekonomicznie ten kraj który ma 17mln2 ziemi zniszczysz albo pokonasz. Tam niczego nie brakuje tylko ludzi i checi do pracy czasem. Embargo jest embargo, zobaczymy kto gorzej na nim wyjdzie – ja obstawiałbym, że nie rosja.

  12. aby coś mogło się zdarzyć musi poprzedzić je marzenie i chcenie , im wyżej mierzysz tym dalej zajdziesz , jakim człowiekiem jest ktoś kto wokół siebie widzi samo zło , oprócz ludzkiej jest jeszcze wola Boska

  13. Wiele się dzieje w polityce. Takie tuzy jak Sikorski i Biernat dostały rozkaz wycofania się. Bęgowski chyba też. Wszystkie te marionetki są bardzo wystraszone. CBA bada sobie oświadczenia majątkowe i każdy drży. Uroczystość objęcia zwierzchnictwa dla mnie była złożeniem hołdu. Rządzi armia i banki. Nawet Nasz Dziennik napisał o konieczności dokapitalizowania banków które mogą stracić na przewalutowaniu. Co stracić ? Cześć zysków ??? Postkomuna broni się rękami i nogami przed marginalizacją przez Nową Elitę. Czy polecą głowy ?

  14. tak apropo tematu o którym się mówi częściej w tych dniach, latach: byłem w moim sklepie osiedlowym prowadzonym przez firmę rodzinną na zakupach: zupka knorr chińska 2,20zł, piwo redds 4,60, sok pomarańczowy 1l hortex 4,90zł. A jeszcze podatek dla marketów będzie to ceny pójdą w górę. Jestem za jak największą ilościa sklepów osiedlowych, tylko zastanawiam się czy jeśli wykoszą te markety to nie będzie w nich zupki po 3zł, piwa po 6zł, soku po 7zł.

  15. widziałam wczoraj na którymś portalu informację… że US mają w nosie embargo …. i porzyczą Rosjo jakieś strasznie duże pieniądze ….

    … niestety z gorąca laptop mi się buntuje i już wyłaczalam …a teraz niepamiętam gdzie to było…ale w częsci : biznes …a nie w głównych wiadomościach

  16. USA … oczywiście

  17. @Kurp

    Za czasów mojej kariery w handlu dowiedziałem się, że marże sklepów zwykłych, małych to 25%, wielkopowierzniowych 15% (taki real np), a hurtownianych 7% (wtedy makro).
    Nie wiem jak jest teraz, pewnie podobnie. Więc na pewno w małych będzie drożej, bo duzi maja swoje procedury i handlowców, kupują w masie – hurt wiadomo tańszy, mają zasady pobierania od dostawców dodatkowej kasy a to za wystawienie towaru w tym lepszym, a to w tamtym, a to współfinansowanie akcji reklamowej.

  18. @Coryllus

    Niech nie zmieniają rzeczników, po co nam nowe głowy gadające tak samo.
    Niech staną w prawdzie i mówią prawdę.
    A przynajmniej niech nie kłamią i nie manipulują – choć tyle.

    Generalnie znów pobrzmiewa melancholią i rezygnacją…

  19. Pani Toyahowa wysłała tekst do rzeszowskiego wydania Gazety Wyborczej. Hmmm…pewnie nie mają tam rzeszowskiego wydania Warszawskiej Gazety. Ręce opadają. Coryllus o zawłaszczaniu narracji przez „obcych” a „tamta z tym” wysyła tekst do GW. Czyżby przez tyle lat byli „kryptoaspirantami”? Ja chyba żyję w „Bułhakowie”.

  20. Opodatkowanie korporacji które nie płaca podatków podatkiem obrotowym pozwoliłoby obniżyć lub znieść inne podatki. Żywność w małych sklepach nie zdrożeje tak jak nie zdrożeją książki w małych księgarniach jeśli zbankrutuje Empik. Firmy Kulczyka nie płaca podatków w Polsce lecz w Luksemburgu. Bogaci tez powinni zrzucać się na biurokracje a nie tylko biedni.

  21. tak mi się jeszcze przypomniało …27.07.2015 Błaszczak zdradził tajemnice „miedziowe” … i zawirowało na GPW ….i teraz są oskarżenia , ze politycy PiSu skorzystali na tych akcjach na giełdzie ….

    …. i czy prezydent – elekt wiedział ?? …. bo za to jest Trybunał Stanu …i impiczment …i Kidawa Błońska w roli prezydenta …..itd …

    W tej sytuacji wypowiedź Adama Michnika …. o tym by nowy prezydent słuchał starszych i mądrzejszych …jest naprawdę , z jego punktu widzenia , dobrą radą…..

    był artykuł na stronie pl.blastingnews.com ….ale nie mam jak dać linka ( tzn artykuł jest dalej )

  22. Poświęć sie trochę i znajdź na necie ten reportaż. Można.
    Nie ma w nim nim czego możnaby się wstydzić.

    No i pamiętaj, że w życiu gospodarza tego bloga – Coryllusa – tez był epizod kilku artów do GW, też na tematy pozapolityczne, turystyczne.
    W tym sensie pani Toyahowa idzie tą samą drogą.

    A może Coryllus to też był kryptoaspirant? Tylko go odwalili?
    I dobrze, wygląda, że został naszym – bez cudzysłowów.

    Ja myślę, że za art pani Toyahowej to najwyżej Toyah może mieć kłopoty – będą go tym artem i tą z-GW-współpracującą małżonką atakować w potrzebie.

  23. seperacja albo nawet rozwod u toyachow?
    oczywiscie polityczny

  24. Kurp
    słyszałem taką historię:
    w Zgorzelcu jest Lidl i jest Lidl u Niemców przez rzekę. Ceny w obu są prównywalne, a na niektóre towary w niemieckim są niższe.
    Róznica polega na tym, że kasjerka w niemieckim Lidlu zarabia 4 (słownie: cztery) razy więcej niż ta w polskim.
    NIech Pan nie powtarza głupot o tym, że ceny w marketach pójdą w górę po wprowadzeniu jakiegoś podatku od obrotu.

  25. Rubież na wojnę jest przygotowywana. Propaganda funkcjonuje bez zarzutu. Piosenka i horągiewka działa na środowiska „patriotyczne” jak płachta na byka. Słabo to wszystko wygląda. Pozostaje wierzyć w cud.

  26. Też tak uważam, marzyć trzeba , ale systematycznie przekuwać na real na miarę swoich możliwości,nie przymierzając jak Coryllus , a spełni się to co może się spełnić.
    Nie przeszkadza mi w ogóle marzenie p. Heyke o swoim wyglądzie. Dziewczyna chce wyglądać kolorowo. Z wcześniejszych jej kreacji wynika niezbicie, że się rozwija.
    Marzmy więc i kombinujmy żeby się spełniało.
    Zakładajmy nawet grupy „miłośników kanarków” też się mogą przydać.

    Martwią mnie jedynie te umizgi „wielkich tego świata”.
    Ale jasno też widać, że oni też nie są konstans to jest nadzieja, że może nie pokochają kanarków bo raczej kochają tylko siebie ale może nie będą przez to mieli dojścia do nas.
    Będą ciągle obok.

  27. Za szybko piszesz, Coryllusie, klawiatura nie nadąża a potem może nawet: „podejrzliwością” – popraw szybko. Zdrowia życzę.

  28. Znowu świetny tekst, gratuluję. Niby jasno nie wypowiedziane ale w pełni cie rozumiem i podzielam twoją opinię. Może już czas dodać cognomen: Coryllus Casandra. Po prostu masz rację w tym co napisałeś. Świetnie wyczuwasz o nadchodzi. Tym trzeba uważać na siebie i szanować się. Pozdrowienia 🙂

  29. Masz rację Marylko. Nowe pokolenie też musi poczuć bo całkiem byśmy zdziadzieli. C’est la vie!

  30. USA pożyczą Rosji…. oczywiście. 🙂

  31. Po wprowadzeniu podatku np. obrotowego w ‚marketach’ oczywiście ceny pójdą do góry bo będą próbowały ten podatek przenieść na klientów. 1. Można to wykorzystać wizerunkowo przeciw łobcym – jeśli będzie taka wola [Bo najpierw musi być chęć]. 2. Zaczną „wracać” małe sklepiki bo w nich ceny będą już porównywalne. 3. Przy odrobinie chęci znowu zaczną powstawać ‚targowiska’ – już rolnicy mogą handlować swoją żywnością z opodatkowaniem ryczałtowym 2%. 4…. 5….. 6…..
    Tylko jest mały problem. Ktoś musi kupować! A do kupowania potrzeba kasy. Jak na razie poziom opodatkowania LUDZI jest tak ogromny, że kupujących będzie mało.
    Owszem trzeba wprowadzić podatki dla ‚niepłacących’ Ale przede wszystkim trzeba obniżyć podatki i to drastycznie dla ‚niewolników’ dla niepoznaki obecnie nazywanych płatnikami VAT, PIT, Srit…….!

  32. Widzę, że nie bardzo kumasz o co mi chodzi. Nie obchodzi mnie co Coryllus robił 15 lat temu ważne co robi dzisiaj. A dzisiaj nie napisałby artykułu do GW. Toyah najeżdża na Salon a Toyahowa w tym Salonie publikuje artykuły o dupie Maryny. Nie można z „nimi” siadać do rozmów przy jednym stole bo z tego wychodzi – Okrągły Stół czyli zdrada.

  33. Zamiast komukolwiek podnosić lub wprowadzać nowe podatki, co oczywiście spowoduje wzrost cen, należy reszcie obniżyć ewentualnie zlikwidować niektóre z nich. Zamiast bić silniejszego lepiej pomóc slabszemu….o jakby takie sklepki osiedlowe nie płaciły dochodowego…wszyscy by skorzystali.

  34. Kiedyś nawet dawali czołgi itp.

  35. Toyahowa pisze artykuł, który kończy sie dobrze świadcząc o Polakach, w dodatku na dwa sposoby – i zachowanie Polki pani Toyahowej i jej polskiego sprzedawcy jest fajne.
    Zupełnie przeciwne linii GW.

    Więc albo stają się coraz naszsi, albo będą tym artem tłukli Toyaha – zresztą dokładnie jak Ty zaczynasz.

  36. …a także takich jak Magdalena Sroka też nie chcemy !
    (jak to zobaczyłem to nie tylko piersi mi opadły…)

    http://www.pch24.pl/nominacja-dla-sroki-podpisana–jakie-filmy-stworzy-pisf-pod-kierunkiem-oredowniczki-lgbt-,36643,i.html

  37. Autor: „Potem trochę wspólnego skakania i do domu spać.”

    Tak, tak samo, gdy w ’56 tow. Wiesław na Placu Defilad powiedział: „A teraz do roboty”.

    Duda, Komorowski, Kaczyński, Kwaśniewski, Wałęsa, Jaruzelski, Kania, Gierek, Gomułka, Bierut, Piłsudski.

    A teraz Państwo uzupełnią dalej wstecz, do tego złego początku.

  38. Nie tłukę Toyaha tylko jestem lekko zdezorientowany poczynaniami jego żony. Podobnie jak inni. Poza zawłaszczaniem narracji Wyborcza jak widać zawłaszcza również autorów tej narracji – na ich wyraźne życzenie. Przecież GW ma głęboko w d…. Polskość.

  39. eternal umyj zęby i idź spać

  40. Nie wiem nic zgoła na temat ewentualnej współpracy p. Toyahowej z GW. Jednak nasuwa mi się taka konstatacja, może niestosowna, może przerysowana, może zgoła nieadekwatna: w swoim czasie Polacy publikujący w hitlerowskich gadzinówkach doświadczali ostracyzmu niezależnie, czy wychwalali Hitlera, czy układali krzyżówki. Bo chodziło o sam fakt wspierania okupanta. Z podobnej przyczyny przestałem cokolwiek pisać na S24, nawet tam nie zaglądam, podobnie jak na inne gadzinowe media. Ale to mój wybór, moja ocena sytuacji, inni mogą mieć własne zdanie.

  41. Słowo, którego użył Pan na początku tekstu to, o ile się nie mylę, tromtadracja, a nie tromtradracja.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.