Lip 152016
 

 

Fala emocji, która zalała sieć po kolejnym zamachu, skłania mnie do zajęcia się dziś czymś zupełnie innym. Gołym już bowiem okiem widać, że im więcej ekscytujemy się tymi straszliwymi wypadkami, tym bardziej nakręca się koniunktura na nie i nie potrafimy myśleć już o niczym innym, jak tylko o tym, kto w rzeczywistości stoi za ISIS. To nie ma większego znaczenia. Ma natomiast znaczenie sposób w jaki poddawani jesteśmy obróbce emocjonalnej. Bo wobec tych zabiegów jesteśmy bezbronni całkiem, także my, ludzie, póki co żyjący z daleka od celów zamachów bombowych.

Dyskusja pod wczorajszym tekstem skręciła w niespodziewane zupełnie rejony, bo oto ktoś podjął temat sukcesu jaki zrobiła w Chinach książka Mateusza Wernera, członka nowego jury, mającego oceniać scenariusze na najnowszą, polską produkcję historyczną. Oto mistrz pługa odnalazł nie tylko samą książkę gdzieś w czeluściach Amazonu, ale także dowiedział się ile egzemplarzy się sprzedało. Otóż w całych Chinach, gdzie nasz mistrz pługa mieszka, opylili aż 3 tysiące książek Wernera. A nakład wyniósł 5 tysięcy. To są rzeczywiście liczby porażające i dające do myślenia. Na miejscu ministra Glińskiego jeszcze dziś wyrzuciłbym Wernera z tego jury. Pamiętam bowiem taki żart – a biurku prezesa jego asystent kładzie plik papierów, są to aplikacje nowych kandydatów do pracy. Prezes bierze połowę z nich, układa starannie w rękach i drze na małe kawałeczki. – Panie prezesie – woła asystent – co pan robi?! Na co prezes – chyba pan nie chce, żeby w naszej firmie pracowali pechowcy? Trzy tysiące sprzedanych egzemplarzy w całych Chinach?!!!!!!!!!! Ja rozumiem w Grodzisku Mazowieckim. No dobrze – w Radomiu….ale w Chinach!!!!!!!!!!! To jest demaskacja proszę Państwa i wynik, o który daje nam realne pojęcie o mocy i możliwościach osiągania sukcesu tej ekipy, którą wokół siebie zgromadził minister Gliński. A skoro tak, to wypada zapytać do czego są ci wszyscy niewydolni intelektualnie i sprzedażowo ludzie? Po co się ich trzyma? Bo jakiś powód musi być. W dodatku musi być to powód solidny. Ludzie ulegający emocjom powiedzą, że to jest progenitura aparatczyków, która obsiadła lukratywne posadki i nie da się stamtąd ruszyć choćby nie wiem co. To jest jakieś wyjaśnienie, ale ono nas wpycha w pułapkę tanich emocji. Podobnie jak doniesienia z Nicei, film „Ida” i inne zagrywki medialno-literackie. Kluczem do sprawy jest słowo dystrybucja. Jeśli coś dystrybuujemy Chinach, to jasne jest, że sprzedajemy tego dużo. Nawet jeśli będzie to towar kiepskiej jakości, ale w jakiś tam sposób potrzebny miejscowym, znajdzie się spora grupa osób, która go kupi. Jeśli mamy do czynienia z produktem promowanym centralnie, z ośrodka, który jest jednocześnie ośrodkiem władzy, a on się sprzedaje w ilości 3 tysięcy egzemplarzy (rozumiem, że poszło to do bibliotek w urzędach samej tylko stolicy, albo wręcz jej centrum), to znaczy, że nie ma żadnej sprzedaży, a jest jedynie udawanie sprzedaży. To zaś prowadzi nas do prostego wniosku – skoro nie sprzedaje się nasz towar, to znaczy, że sprzedaje się inny. I tu jesteśmy już prawie w domu. Ludzie tacy jak Mateusz Werner służą blokowaniu kanałów sprzedaży. Cała polska rzeczywistość filmowo-medialna nie służy niczemu innemu, jak tylko tej właśnie idei. Jasne jest, że nie można tak po prostu unieważnić przemysłu rozrywkowego w kraju takim jak Polska. Trzeba więc zrobić wszystko, by ewentualną, nawet bardzo ślamazarną ekspansję tego przemysłu zastopować już na samym początku. Ponieważ przemysł rozrywkowy w Polszcze naszej ma, podobnie jak w wielu innych krajach, związek z polityką, czynić to można na kilka sposobów. Przede wszystkim należy podkreślać jak istotne dla rozrywki są tak zwane wartości artystyczne. Powinni to robić specjalnie wynajęci i przeszkoleni ludzie, jeśli mają oni do tego ojca komunistę, tym lepiej, ale nie jest to warunek konieczny. Jest wystarczająco wielu ambitnych bałwanów, którzy za cień zainteresowania ze strony wielkich dystrybutorów gotowi są rozebrać się do naga i latać tak po ulicach. Tu najlepszym przykładem będzie niejaki Szczerba Jacek z gazowni, zwany niekiedy filmoznawcą. To jest pan, który z jednej strony ułatwia sprzedaż produktów obcych, a jednocześnie zniechęca do kupowania produktów rodzimych. Ten drugi efekt osiąga samym tylko pokazaniem się na tle plakatu reklamującego jakiś polski film. Nie musi nawet wtedy Szczerba Jacek otwierać ust. I tak wszyscy się zniechęcą. Z całą ekipą, którą wynajął minister Gliński jest dokładnie tak samo. To są ludzie, których zadaniem podstawowym, jest zabicie w nas wszelkiej wrażliwości, a przez to umożliwienie dostępu na rynek polski,czyli do serc i umysłów widzów i czytelników produktów lansowanych przez wielkich dystrybutorów. Nie możemy dojść do innego wniosku jeśli prześledzimy produkcję Wieromiejczyka i tego drugiego. Te wszystkie seriale, film z Gołębiewskim, gdzie widać jak go kastrują i podobnie gnioty. Oni dostają na to pieniądze po to, żeby nie było niczego. Realizują plan Kononowicza po prostu.

Jest w tym wszystkim jeszcze jedna pułapka – emocjonalno polityczna. Wszyscy są zirytowani faktem, że w tym całym jury zasiada producent „Idy”. A pewnie lepiej byłoby – myślą sobie niektórzy – gdyby tam zasiadał Smarzowski, który reżyseruje ‘Wołyń”. Ho, ho….wtedy dopiero byłoby dobrze….No właśnie, nie byłoby. Ci panowie są ze sobą zaprzyjaźnieni i realizują razem pewien program, którego szczegółów nam nie zdradzą. Za Chiny ludowe – jak to się kiedyś mawiało. Ten program bowiem nie dotyczy nas. On dotyczy kanałów dystrybucji oraz wzmacniania sprzedaży pewnych treści i osłabiania innych. Po filmie Smarzowskiego, na który nie pójdę, wiele osób odczuje satysfakcję, bo im się będzie zdawało, że oto sprawiedliwości stało się zadość. Tymczasem nic się nie stało i nic się nie stanie, poza tym, że w sercach kilku osób wzniesie się fala emocji i na tej fali wydadzą oni parę stówek więcej. No i promocja tego filmu będzie darmowa, a dokona się ona poprzez sieć i umieszczanie w niej tysiącznych fragmentów z tymi wszystkimi okropieństwami. Smarzowski będzie zarobiony, PiSF oszczędzi, a w Chinach – przy dobrych wiatrach będą pokazywać „Idę” i „Wołyń” na zmianę. Tak, żeby Chińczycy dobrze wiedzieli, że należało się tym Polakom jednak, za to palenie żydów w stodołach. Że co, że pomyliłem „Idę” z „Pokłosiem”. A jakie to ma do cholery znaczenie? Obecność tego producenta Idy w składzie jury ministra Glińskiego oznacza tylko tyle, że zaraz po wejściu na ekrany ‘Wołynia” rozpoczną się przygotowania do kręcenie epopei o Jedwabnem. A tego towaru zejdzie w Chinach z całą pewnością więcej niż książki Wernera. I wtedy dopiero minister Piotr Gliński zobaczy jak się robi prawdziwą dystrybucję. Sprawy będą wyglądały następująco – Polacy będą oglądać „Wołyń” i będą przy tym płakać oraz złorzeczyć, niektórzy z nich będą wściekli, bo się okaże, że jednak Smarzowski nie jest tym człowiekiem, za którego go uważali. Chińczycy będą oglądać ‘Idę”, „Pokłosie” i nowy film o Jedwabnem, kręcąc przy tym głowami z niedowierzaniem, a Żydzi będą oglądać zachód słońca nad Zatoką Kalifornijską, bo to, prawda, bardzo człowieka uspokaja. Jurorzy z komisji Glińskiego będą zaś oglądać paski swoich wypłat i będą kręcić głową z niedowierzaniem, że tak ich oszukano.
Powtórzę to raz jeszcze, bo chyba za słabo rzecz jest ciągle wyakcentowana – jeśli ktoś chce wzbudzić nasze emocje, współczucie, gniew lub cokolwiek innego, to wróg. Możecie być tego pewni. Emocje bowiem od dawien, dawna, od czasów wieży Babel, albo wyprawy Gilgamesza służą temu jedynie, by manipulować sprzedażą.

Jeszcze jedno jest istotne w naszych rozważaniach, to mianowicie, że ludziom z racji ich przyrodzonych braków, przeznaczonym do zatykania kanałów dystrybucji wmawia się, że upokorzenia i manipulacje, których doświadczają są nagrodą. Kanały zaś, w które się ich wpuszcza to awans. Jak w piosence Jacka Kaczmarskiego – sen za jawę biorą, karę za nagrodę….Żeby utrzymać ten błogostan wielcy dystrybutorzy dbają o to, by wszyscy ci ludzie mieli poczucie wybraństwa. Takie przynajmniej jakie ma Łukasz Warzecha, absolwent szkoły liderów opisany wczoraj przez Toyaha.

Dlaczego ja się tak upieram przy tej negatywnej roli emocji? Powiem Wam. Edward przetłumaczył do nowego, specjalnego numeru nawigatora fragment, tej, wspominanej tu już wielokrotnie i jakże inspirującej książeczki Bernarda Bachracha o polityce Żydów w średniowieczu. I tam jest wszystko dokładnie wyjaśnione, kawa, można by rzec, na ławę. Otóż ta, jak to ujął nasz nieoceniony Edward, rzewna narracja opisująca historię Żydów, przeznaczona jest dla maluczkich, którzy muszą się jakoś odróżnić od całej reszty, a nic bardziej nie izoluje człowieka niż wspólne poczucie krzywdy. Kaście zaś kapłańskiej owa narracja służy do wzmacniania i osłabiania sprzedaży. Do kreowania koniunktur i ich wygaszania jeśli przyjdzie taka potrzeba. To są stare, ograne historie, o których poczciwy Bernard Bachrach opowiadał na swoich wykładach gdzieś na Środkowym Zachodzie, w czasach kiedy my tutaj płakaliśmy oglądając cierpienia radzieckiego lotnika, w filmie „Opowieść o prawdziwym człowieku”. I dopóki tego nie zrozumiemy i nie zastosujemy tej samej, a może nawet ulepszonej metody, ale z odwróconym wektorem, nie będzie żadnego sprzedażowego sukcesu w Chinach. Będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów.

Nowy nawigator, specjalny numer, dostępny wyłącznie poza prenumeratą, dopiero w sierpniu, ale wcześniej przed nami mnóstwo niespodzianek.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i do księgarni Tarabuk.

 

A koniec nagrania z Bytomia

 

Reportaż

 

https://www.youtube.com/watch?v=Vkm3LM5jiQI

 

 

Wywiad z Toyahem

https://www.youtube.com/watch?v=QsI32_YCtI0

 

I cała reszta

 

https://www.youtube.com/watch?v=17FNP_5Eabo

 

https://www.youtube.com/edit?o=U&video_id=YMuHJXO8nsk

Jola Gancarz i Tomek Bereźnicki

 

 

I wywiad z Grzegorzem Braunem

 

https://www.youtube.com/watch?v=-Y1HtmxP6CY

Oto Leszek Żebrowski

 

https://www.youtube.com/watch?v=dzfrfWakaNQ

 

I cała reszta

 

Grzegorz Braun

https://www.youtube.com/watch?v=9pGHsAG8iwc

I poprzednicy

Dziś jeszcze raz zamieszczę tu linki do wszystkich opublikowanych nagrań z Bytomia, a także do swoich dwóch pogadanek z Wrocławia.

 

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl, do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i do księgarni Tarabuk

I jeszcze nagrania

https://www.youtube.com/watch?v=pnH4_CNnFHQ

 

https://www.youtube.com/watch?v=bz4wLIvJ5C8

 

 

Oto przed Państwem wykład który w czasie targów książki w Bytomiu wygłosił przeor klasztoru cystersów w Wąchocku Ojciec Wincenty Wiesław Polek. Dotyczy on kasaty zakonu cystersów na ziemiach Królestwa Polskiego, w początkach XIX wieku oraz dewastacji przemysłu stalowego zarządzanego przez ojców cystersów, co dokonało się rękami naszych narodowych bohaterów – Stanisława Staszica i Stanisława Kostki Potockiego. Miłego odbioru. Pod drugim linkiem są pytania z sali.

 

https://www.youtube.com/watch?v=UAUQxSEPJ_k&feature=em-upload_owner

 

Mam nadzieję, że wykład ten ukaże się w kolejnym, dodatkowym numerze Szkoły Nawigatorów. Niebawem przed nami pierwszy taki numer, dostępny poza prenumeratą, poświęcony Żydom i gospodarce. Kolejny zaś dotyczył będzie obecności Kościoła w przemyśle i finansach i tam znajdzie się, jak mniemam powyższy wykład.

 

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl. gdzie można już kupić kolejny, polski numer Szkoły nawigatorów

 

Prócz tego zachęcam do obejrzenia wywiadów z laureatami nagród oraz transmisji z wręczenia bytomskich rozetek.

 

https://www.youtube.com/watch?v=eQspcgDeRJI https://www.youtube.com/watch?v=fmP_w6hZvQ4
Wystąpienie Leszka Żebrowskiego w Bytomiu. Nie ma co gadać, trzeba oglądać.

 

 

I pytania publiczności

 

  88 komentarzy do “O hermetycznych środowiskach i sukcesie polskich filmów”

  1. Nicea i śmierć – podpisano Rokita 😉

  2. i panie dwa kilometry jechał ! dwa kilometry panie ! i pełno tych rowerków zostało ( prawie jak rączki z wagonów )…

  3. W temacie dystrybucji: goła baba promuje powieść o herezji katarskiej: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,20398427,zabijcie-ich-wszystkich-bog-rozpozna-swoich-herezja-ktora,,1.html

  4. Uczucia skłaniają do działania lub niedziałania, zgodnie z tym, co jest odczuwane lub wyobrażane jako dobre lub złe. Gospodarz słusznie namawia do powściągliwości w tej materii.

  5. Jak Marek Jurek swego czasu – pościągliwość i praca….

  6. To jest taka bieda z nędzą, że szkoda gadać

  7. Czy ten Bernard Bachrach – czy tłumaczenie tamtych starych tekstów prowadzi do wniosków, niejako je podpowiada, że wskazani zostaliśmy jako tło, przestrzeń dla różnych zdarzeń zaprogramowanych przez jakąś grupę, autorów scenariusza – w którym – co rzekł Mistrza Pługa, Polska jest jedynie scenografią, tłem dla holocaustu i że wszystko wygląda zupełnie inaczej ?

  8. On o średniowieczu pisał, ale jesteśmy blisko. Scenariusz to za dużo powiedziane, ale pewne trendy są zauważalne.

  9. Szkoła Liderów im. H,Krzeczkowskiego 🙂
    Nie wiedziałem, że Warzecha też, jestem zaskoczony w stopniu umiarkowanym.

  10. Gratuluję tekstu powinien wejść do mowy potocznej…minister Gliński realizuje plan Kononowicza…dobre zapamietam..:)))

  11. Pan Bóg rządzi światem, a nie ci którym się wydaje że rządzą (oni nie rządza tylko mieszają i dokładają dziegciu).
    Niedawno tutaj cytowany był autor z półwyspu bałkańskiego, który się dziwił, że aż dziw bierze, że mimo tylu przeciwności Polska jeszcze istnieje. No istnieje, może czasami wykorzystywana jako scenografia dla trendów, ale istnieje. .

  12. Model manipulacji propagandowej opisał dobrze Carroll Quigley a przebiega to nastepujaco:
    By the interaction of these various branches on one another, under the pretense that each branch was an autonomous power, the influence of each branch was an autonomous power, the influence of each branch was increased through a process of mutual reinforcement. The unanimity among the various branches was believed by the outside world to be the result of the influence of a single Truth, while really it was the result of the existence of a single group. Thus a statesman (a member of the Group) announces a policy. About the same time, the Royal Institute of International Affairs publishes a study on the subject, and an Oxford don, a Fellow of All Souls (and a member of the Group) also publishes a volume on the subject (probably through a publishing house, like G. Bell and Sons or Faber and Faber, allied to the Group). The statesman’s policy is subjected to critical analysis and final approval in a “leader” in The Times, while the two books are reviewed (in a single review) in The Times Literary Supplement. Both the “leader” and the review are anonymous but are written by the members of the Group. And finally, at about the same time, an anonymous article in The Round Table strongly advocates the same policy. The cumulative effect of such tactics as this, even if each tactical move influences only a small number of important people, is bound to be great.

  13. ahh..i jeszcze jeden cytat a jakże istotny dla „interesujacych” się „prawdą” historyczną:

    If they get you asking the wrong questions, they don’t have to worry about the answers.
    ~ Thomas Pynchon

  14. Czy Pan pisze o pozowanych działaniach?

  15. Ja piszę o klasycznym wyprowadzaniu publiki na „manowce”…

  16. Znaczy się – „stałe warianty gry”

  17. tak to bywa…w dobie powszechnej ignorancji i zaniku analizy logicznej…nie ma powodu aby wymyślać jakieś inne warianty..:)

  18. fakt po co zmieniać coś co świetnie działa. 🙂

  19. Zasady funkcjonowania tego systemu wyjasnił nam guru kabalistów Edward Bernays w swojej ksiazce Propaganda:

    The conscious and intelligent manipulation of the organized habits and opinions of the masses is an important element in democratic society. Those who manipulate this unseen mechanism of society constitute an invisible government which is the true ruling power of our country. …We are governed, our minds are molded, our tastes formed, our ideas suggested, largely by men we have never heard of. This is a logical result of the way in which our democratic society is organized. Vast numbers of human beings must cooperate in this manner if they are to live together as a smoothly functioning society. …In almost every act of our daily lives, whether in the sphere of politics or business, in our social conduct or our ethical thinking, we are dominated by the relatively small number of persons…who understand the mental processes and social patterns of the masses. It is they who pull the wires which control the public mind

  20. Inżynieria społeczna że ho ho, szamani od mas.

  21. Takie książki nie mają demaskować one mają kształtować i uodparniać, osłabiać naturalną przyrodzoną odporność na tego typu virusy.

  22. hm… na profilu „Popieram G.Brauna” i „Magna Polonia” pojawił się właśnie filmik z YT: „Pieśń o powstaniu w samotnej Warszawie” w wykonaniu Pani Agnieszki Fatygi – prywatnie małżonki Pana Olszańskiego vel. Jabłonowskiego, a zaraz poniżej jest film promujący akcje zbiórki pieniędzy na Magna Polonia, na którym do wsparcia periodyku zachęta Pan Jabłonowski.

    Dziwnie się robi, Grzegorz Braun potrafi diagnozować swoje środowisko tak trafnie jak sytuację międzynarodową|?

  23. a jest tak że ktoś się powiesza pod Pana Grzegorza,

  24. Braunowie jak Kurscy 😉

  25. Dziś polecam MISTRZa PŁUGA.
    Ten chiński teleskop, przez który obserwuje Polskę, to mógłby ministrowi – premierowi sprezentować 😉

  26. Miałem na myśli że wykorzystuje wizerunek Pana Grzegorza do swoich celów.

  27. zgadza się, ale tylko nazwa 😉

  28. Kurcze ale Ci Olszanscy to nielada artysci sa ich Corka ma 24 lata a juz dwie ksiazki wydala, pierwsza w wieku 17 lat 😀
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Michalina_Olsza%C5%84ska

  29. to są ludzie wybitni, wyróżnia ich to, że przepłacają za kawę 🙂

  30. …tylko jeden powtarzany w świecie filmik z tej akcji, nagrany z balkonu, o zdjęciach już nie pomnę. Znowu trenują tych Francuzów. W państwie tak zetatyzowanym/scentralizowanym, jakim jest Francja, pełnym różnej maści :agent provocateurs ale także, a jakże honorable correspondent, osobnik znany zresztą policji, przez nikogo nie niepokojony…
    „Nice terror attack: Driver who killed 84 on French Riviera was criminal known to police”

    Chciałoby się rzec: władzy raz zdobytej, nigdy nie oddamy…

  31. Dzien dobry https://www.youtube.com/watch?v=nLBs6Fzi144 Grzegorz Braun o prześladowaniu POBUDKI. O Wołyniu i zatrzymaniu p. Skalika przez CBA

  32. Dobre, panie Henry… bardzo dobre!

    Tylko tak mi sie cos zdaje, ze ta lysa pala Jan Maria to chyba mowil… Nicea albo smierc…

    … a tu panie mamy… dwa w jednym!

  33. Rokita, Belzebub, bies, Boruta, czart, czort, demon, demon zła, diabeł, kaduk, książę ciemności, kusiciel, kusy, licho, Lucyfer, Lucyper, mefisto, moc nieczysta, moc piekielna, nieczysty duch, siła nieczysta, syn ciemności, szatan, upadły anioł, wódz złych duchów, złe, złośliwy duch, zły, zły duch, antychryst, władca piekła 😉

  34. Henryk!
    Mistrz Pługa już się wypowiadał nie raz… On jest do dyspozycji. Jak go polski rząd zatrudni jako konsultanta to on chętnie przyjmie posadę.

    .

  35. Tak sobie wlasnie kombinuja…

    Tak sie „wspaniale i przypadkowo” zlozylo, ze pierwszy raz… ZADNA uliczka dojazdowa
    do slynnej na caly swiat promenady… nie byla zablokowana przez Policje i solidne
    barierki, ktorymi to barierkami owa Policja miala zasrany obowiazek te uliczki zablokowac !!!

    Kiedy zaczal sie horror w poblizu promenady bylo… zero Policji !!!
    O ataku „terrorystycznym” media francuskie „poinformowane zostaly” przez spanikowanych, swietujacych Frankow, ktorzy okolo 23.15 lawinowo zaczeli wysylac
    filmiki ze swoich prywatnych telefonow.

    Do godziny 14.00 nie mialam internetu! Teraz jest OK ! Rano w TV byly reportaze
    z wypowiedziami wscieklych mieszkancow… wprost oskarzajace Policje o wspoludzial
    w tym przygotowaniu tego… aktu barbarii ! We francuskim inernecie wrze !

    Caly dzien merdia bija piane… Sarko pluje sie na fb… z oburzenia !

    À le „teatr telewizyjny” znacznie, znacznie mniejszy niz podczas „ataku” w Paryzu…
    nie widze w tym wscieklizny merdialnej jak ostatnio… moze dlatego, ze i w Nicei
    i w Paryzu upaly… weekend, Tour de France… jest kontynuowany… zwykli ludzie
    maja to wszystko w doopie… produkuja sie w telewizorze te same „gadajace glowy”
    czyli specjalisci „od prania mozgow”… i tyle…

    … wladzy raz zdobytej, nigdy nie oddamy… ale jeszcze jeden albo dwa „takie strugane”
    ataki terrorystyczne i Frankom bielmo spadnie z „patrzalkow”.

  36. Też złożyłem ofertę. Od pół roku czekam na odpowiedz 😉

  37. No, więc ja nic nie składam…. Jako stara kobieta, wysiaduję przy lapku i piszę co wiem… Dla rodziny, a rząd…..,……….on sze bawi???

  38. No, to lada moment zaczna CD albo DVD albo jeszcze inny gniot coroni zalaczac do „Polonia
    Magna”… rosnie Sssakiewiczom… „konkurencja”!

  39. Ja znów z donosem OT. Do Twojego komenta na FB podpiął się (przylepił) apel o wsparcie Magna Polonia
    https://www.youtube.com/watch?v=Od_yxc9aUgU.

  40. Zeby sie przypadkiem nie zdziwili… dluuugo beda musieli czekac!

  41. A dokładnie pisałem, że nie tylko ja mieszkam i znam Chiny, więc jak ktoś szuka wiedzy na chińskie tematy to ma parę opcji, wcale niekoniecznie musi słuchać akurat mnie. Dobrze by było jednak posłuchać czasem kogos kto zna Chińczyków nie tylko z konferencji i rautów, bo z tego żadnej wiedzy o chińskiej mentalności nie ma. I wspomniałem kilka osób, nie tylko z salonu24. No ale kogo to obchodzi?
    Tak naprawdę nikogo.
    Jak się rozpisywał o Chinach na swoim blogu profesor Rybiński to też mi nie raczył odpowiedzieć na mój komentarz. Nawet jego blog to za wysokie progi dla takich jak my. Podobnie u innych. Od tej pory nie komentuję tam gdzie gospodarz nie odpowiada.
    Jedynie z osób publicznych pan Szeremietiew mi odpowiadał i to długimi komentarzami. On poważnie traktował swojego bloga. Reszta blogów znanych osób to tylko słupy.

  42. Rząd teraz pracuje, pospiesznie wykonując rozkazy. Bawić sze będzie jak przekaże pałeczkę nastepcom.

    https://marucha.wordpress.com/2016/07/13/pelnomocnik-pis-ochrona-przed-dyskryminacja-osob-lgbti-jest-waznym-zadaniem-polskiego-rzadu/

    Zaznaczyć link, wybrać kopiuj i wkleić, powinno zadziałać. Nauka nie idzie w las. Dziękuję młodziakowi, który to niedawno doradzil.

  43. Mnie obchodzi. Gdzie szukać wiedzy o Chinach? Interesuje mnie najbardziej, trochę pogardzana na tym blogu „bieżączka polityczna”

  44. Ani Henry, ani Mistrz Pługa nie nadają się na doradców tego rządu, zwłaszcza dlatego, że tak długo nie orientowali się, że się nie nadają.

  45. […]Kiedy zaczal sie horror w poblizu promenady bylo… zero Policji !!! […]

    O, to ciekawe!
    To może ktoś potwierdzi kolony wozów policyjnych na sygnale + straż gnające na trasie Lyon- Montpellier we wczesnych godzinach południowych. Oraz pełne pogotowie i wyrywkowe kontrole na punktach opłat autostradowych policja+celnicy).

    Ostatnio Frankofoni (F+B) w ogóle mają dziwne wzmożenie. Jak nie Bruksela, gdzie hasają sobie po ulicach i to w biały dzień rzesze arabskich bomberów. Dodajmy,że mieszczą się tam takie drażliwe centra jak: parlament europejski i co ważniejsze siedziba NATO. Więc tam mysz się nie prześliźnie. Ale jednak.

    A u Franków to jeszcze weselej. Akcja z Charlie Hebdo a w kilka tygodni później „okolicznościowe” milionowe nakłady tego pisma drukowane m.in. w Szwajcarii, czy choćby spadnięcie tego samolotu pilotowanego przez niemieckiego pilota-samobójcy, co to od dzieciństwa chciał sprawdzić jak to się ląduje u zbocza gór , czy choćby ostatni lot EgyptAir 804 itd. itd.

    Oni naprawdę są zdeterminowani!

  46. U Stokrotki była na przesłuchaniu min. edukacji Anna Zalewska. Brzydze się słuchać tego programu, ale dziś mi wpadło w oczy, że pani minister bardzo popadła. Wrzucę link z wrażego źródła. Warto nie przeoczyć takiej informacji.

    http://wyborcza.pl/1,75398,20406604,zwiazek-gmin-wyznaniowych-zydowskich-wstrzasniety-slowami-minister.html

  47. Ja od dlugiego czasu pana czytam… i lubie czytac, ma pan rzeczowe, prawdziwe
    i ciekawe komentarze… wlasnie z tego powodu, ze „jest” pan wsrod Chinczykow…
    i zdecydowanie ma pan lepsza orientacje niz ten doopowaty Rybinski, ktorego zwyczajnie nie da sie nawet czytac, a gdzie mowa o rozmawianiu na powazne,
    konkretne tematy… to sa tylko sciemniacze.

    Nie powiedzialabym, ze nikogo nie interesuje to co pan pisze… wlasnie, ze interesuje,
    a to ze nikt z tzw. rzadzacych nie reaguje – to inna inszosc… nie wolno tracic nadziei,
    moze ktos sie kiedys zglosi do pana i poprosi o jakas pomoc… nigdy nic nie wiadomo.

    Ja do takich palantoow-blogeruf jak rzeczony wyzej Rybinski… czy Rycho Czarnecki
    to nawet nie wchodze… i nawet gdyby placili to tez nie wejde!

    Na S24 jest cala plejada takich „altorytetuf” – elegancko mowiac – zwyklych cymbalow, gamoni i prostakow to sa m.in. Rybinski, Rychard Czarnecki, dyplomatoly Jurasze, Michty, Klopotowskie i inne zadufane cepy… co to w doopie byly i goowno widzialy…
    zwykle chamy niedouczone i prymitywy etyczno-moralne… ale za to z ogromnymi
    aspiracjami.

    … tak, te blogi tzw. znanych osob… to slupy… a najwieksze slupy to… Sssakiewicz
    i Rychard z Brukseli… to po prostu DNO i 2 metry mulu !!!

    O czym te kalmuki moglyby z panem porozmawiac… jak to sa uwiklani niewolnicy!
    Co to buractwo ma ciekawego do powiedzenia… oprocz bicia merdialnej piany
    i „strugania” narracji ??? Trzeba robic swoje i nie ogladac sie na debili i baranow…
    i tyle !!!

    Szkoda nawet slow na to chamstwo i prostactwo polityczno-merdialne.

  48. Bylo zero Policji i zadna uliczka prostopadla do slynnej promenady
    nie byla zablokowana. Mieszkancy mowia, ze nie bylo zadnej ochrony,
    a caly czas obowiazuje stan wyjatkowy…

    Teraz policja „analizuje”… bardzo dokladnie – UWAGA !!! – zapisy
    z kamer monitorujacych promenade !!! A przez caly dzien praktycznie
    pokazywany jest jeden film „zarejestrowany” przez „Russia Today” !

    Ta ciezarowka nie miala prawa tam byc! Wciskaja jakies dete kity,
    ze policji powiedzial, ze… jest dostawca lodow… a teraz okolo 17.00
    okazalo sie, ze to podobno nie byli… prawdziwi policjanci…
    znaleziono jakies atrapy broni policyjnej…

    … To sa jakies kosmiczne jaja… oni sie juz pogubili w tych merdialnych
    „narracjach”! Dla odmiany wiadomo, ze terrorysta byl 31-letnim
    Tunezyjczykiem, w trakcie rozwodu, 3 dzieci, agresywny, brutalny,
    samotnik, niezbyt… religijny… amator salsy… tak go „sprofilowali”.

    Ruszyl na tlum ludzi, jechal srodkiem promenady przez 1,8 km…
    ponad 60 km/h… i strzelal do ludzi z broni maszynowej… jak
    do kaczek!

    Bilans ofiar: 84 osoby zabite, ponad 100 rannych… w tym 50 dzieci
    i ponad 20 w stanie ciezkim!

    No, sa zdeterminowani… mafii w bialych kolnierzykach grunt
    pali sie pod doopa… ida na calosc i na rympal…

    … w koncu ta stara qrwa z MFW… powiedziala, ze na kryzysie tez
    mozna zarabiac… i im gorzej tym lepiej dla nich !!!

  49. A to na S24 jesteś Mistrzu Pługa. Jakoś nie polubilam tego medium, ale teraz będę zaglądać do Ciebie.

  50. Ten pelnomocnik to ma tyle do powiedzenia co Zyd w okupowanej
    Polsce.

    Nie dajmy sie zwariowac…

  51. A kto oni sa ten caly zwiazek, ze polska minister ma korzystac z ich zaproszenia… i z ich
    MZ uczyc sie polskiej historii.

    Bardzo mi sie podoba postawa pani minister… brawo! Te patalachy sa naprawde bezczelne
    i zuchwale! Pani minister moze im dyplomatycznie odpowiedziec, ze… nie ma czasu na glupoty!

    Rowniez bardzo mi sie podobalo, ze odwolala swoje wywiady w innych mediach…

    … z zalaczonego przez pania linku… pani minister wypowiedziala sie precyzyjnie i jasno…
    zupelnie nie rozumiem jak stokrotka mogla tego… nie zrozumiec…

    … w koncu pani minister mowila po polsku… nie po chinsku!

  52. Podobno zamah w Turcji

  53. PR1

  54. tak mówiąc nota bene, mam 28 lat, ale po tym nagraniu nie mam już wątpliwości, że żyję w prl-bis
    https://www.youtube.com/watch?v=FxDkqep7ELU

  55. tak, a wyrok trybunalu wciaz nieopublikowany

  56. Zapraszam więc na:
    http://ktosmusiorac.salon24.pl/

    Tyle, że u mnie bieżączki nie ma. Raczej stawiam na to by moje notki można było czytać też długo później niż zostały napisane. Plus tego taki, że można czytać nawet stare notki. Jeśli chodzi o bieżączkę, to wolę gościć czasem z komentarzami u osób które lepiej ją opisują i baczniej obserwują.

    Na moim blogu o Chinach jest trochę, ale nie za dużo, bo też nie jest to blog ‚chiński’. To co bym mógł doradzić niekoniecznie nadaje się na blog.
    Nie chcę zaś z drugiej strony uprawiać na blogu ‚wielkiej polityki’, gdyż nie mam na nią żadnego wpływu i za wiele się też nad nia nie zastanawiam. Z jednej strony byłaby to megalomania. Z drugiej, gdyby pójść w sensowne szczegóły, oddawałbym mój kapitał – moja wiedzę za darmo osłom, które powinny same ruszać głowami, bo mają za to płacone.
    Moją znajomość Chin traktuję osobiście jako wartość.
    Teoretyczne dyskusje po to tylko, żeby ktoś obcy (bo nie my dyskutujący) sobie na tym zarobił niezbyt mnie interesują.

  57. Dziękuję. Przez parę lat byłem krawaciarzem i przygotowywałem materiały i prezentacje dla zarządów dwóch korporacji. Może więc dlatego nie mam specjalnie tremy przy wygłaszaniu pewnych twierdzeń. Ale w końcu nigdzie też nie pretenduję do zostania wodzem, naczelnikiem czy prezydentem. Sygnalizuję tylko, że pewne sprawy o ile mi wiadomo, nie idą tak jak powinny.

    Ci ludzie których Pani wymieniła, najprawdopodobniej uważają, że tylko oni coś wiedzą i coś widzieli. Ta arogancja wynika chyba także z tych różnych porozstawianych prez nich samych drabin: tytułów, funkcji i odznaczeń. Pewnie ciężko jest im uwierzyć, że na jakiś temat ktoś spoza ich kręgu może wiedzieć coś więcej. A przecież Polacy są już wszędzie i nikt mi nie powie, że ktoś mieszkający gdzieś przez dekady wie mniej, niż jakiś odwiedzający profesor, czy nawet europarlamentarzysta!
    😉

    Z jednym zaś się nie zgadzam. Mało kto widział tyle co pan Czarnecki. Wystarczy sprawdzić jego bloga. Wciąż gdzieś lata. Chyba nie ma kraju na świecie w którym nie był z wizytą europejską. Tony Halik tyle krajów nie zwiedził co Ryszard Czarnecki.
    Gdyy kiedyś na Brukselę spadł meteor, mogłoby się okazać, że zginęłiby tylko ci wszyscy durni pracownicy: asystenci, tłumacze i inna urzędnicza drobnica. Europarlamentarzyści mogliby się odnaleźć bezpieczni od Mozambiku, przez Azejberdżan, po górę Kioto.
    Przynajmniej tak to wygląda z lektury bloga europosła Czarneckiego.

    Kiedyś gdy ktoś podliczy kilometrówki robione przez europosłów, okaże się, że to właśnie jeden z nich jest największym podróżnikiem jakiego kiedykolwiek niosły samoloty.

  58. Miało być ‚durni’, bo w większości przypadków chyba są znacznie lepiej wyedukowani i mądrzejsi niż ich szefowie. W końcu żeby zostać byle kim od papierków, trzeba zdać egzamin, wykazać się biegłą znajomością przynajmniej dwóch języków i dyplomami studiów. A europarlamentarzystą można zostać nie ukończywszy szkoły średniej.
    Tak wynika z bigramów ważnych osób w UE.

  59. Ja się nie nadaję? Ja mam nawet te papierki z SGH które kiedyś były wymagane do zasiadania w radach nadzorczych!
    🙂

  60. Paris, nigdy nie zwrócą się do MP, bo oni duszą się we własnym sosie, a tak musieliby przyznać się, że są zwykłymi patafianami.
    Jeszcze istnieje możliwość wbudowania MP w ciało doradcze o liczebności pułku.

  61. Okazuje się, że ten cały Jabłonowski vel „Furażerka”, kręcił się (a może nadal kręci?) koło TV Trwam. Dla mnie – szok!

    http://www.youtube.com/watch?v=n8pbpk2T81A

  62. Ze spotkania z Gadowskim. Nawoływał do naciskania na swoich posłów, senatorów, lokalne władze. W czasie pytań z sali ktoś powiedział, że ponoć zna osobiście prezydenta Dudę, więc chyba ma większe możliwości niż siedzący na tej sali. Gadowski odpowiedział, że faktycznie zna i chciał podnieść sprawę większego zaangażowania na kierunku Kurdystanu (ponoć Czesi robią to od dawna i obecni są tam gospodarczo i tylko czekają na lepszy czas) i zapodał to kancelarii prezydenta. Usłyszał, że teraz to nie, no może na jesieni i na tym się skończyło.

  63. Żal mi pana Melaka.
    Nie wiedziałem, że ma również mundur galowy, bo dotąd widziałem go w polówce… no i medale po stryjku.

  64. mity, mity i jeszcze raz mity

  65. a ja w radach nadzorczych zasiadałem bez papierków

  66. to jest nowa jakość nie prl-bis lecz zupelnie inne zalożenia ideologiczne i wykonawcze; kto obecnie zastępuje w każdej instytucji dawnego sekretarza pop? jak poznasz odpowiedź to zrozumiesz gdzie żyjesz

  67. „Jasne jest, że nie można tak po prostu unieważnić przemysłu rozrywkowego w kraju takim jak Polska.”
    A właściwie czemu nie, z przemysłem ciężkim, motoryzacyjnym i praktycznie każdym innym się udało.

  68. I właśnie dlatego się nie nadajecie. Albo swoi, albo jełopy, inni są niebezpieczni. No i kasy dla Was szkoda.

  69. No, byl raz… wlasnie lansowal sie i w Trwam… nawet TV Trwam trzeba ogladac
    z duzym… krytycyzmem… i reagowac… i telefonowac… zwracac uwage i uswiadamiac,
    … to nie jest Tv publiczna.

  70. Tak, tym ludziom tak sie tylko zdaje, ze cos wiedza… ta „drabina tytulow, funkcji, odznaczen”… czyli przekleta biurwokracja daje im
    bezkarnosc, arogancje… i co najgorsze zero odpowiedzialnosci !!!

    To po to wytworzona jest ta „drabina” zeby trzymac nas za przyslowiowa „morde”, zeby nas gnebic… i co tu duzo mowic,
    zeby nas zniszczyc… oni doskonale wiedza, ze zwykly czlowiek
    spoza drabiny… jest madrzejszy od nich w doopie niz oni w glowie!

    Poza ta drabina oni sa nikim… mniej niz zero… niestety ta biurwokracje trzeba jak najszybciej… wyciac… tak jak wycina sie
    raka!

    Rzeczywiscie, ma pan racje… przy Rychardzie Tony Halik czy Badowski przy to… pikus!

  71. Tak, to jednak trzeba miec klase aby zwrocic sie do kogos
    o pomoc, o opinie… to naprawde trzeba cos soba reprezentowac…
    ja jestem jednak przekonana, ze te paafiany same sie unicestwia!

  72. Bardzo czesto ci bez papierkow zarzadzaja znacznie lepiej niz ci
    z papierkami.

  73. Alez, naturalnie, ze mozna… przemysl to przemysl! Rozrywkowy przemysl powinien byc
    rowniez zlikwidowany!

  74. Chodziło o firmy państwowe. Zamysłem było, żeby ludzie tam kierowani mieli jakieś pojęcie o ekonomii, co nie było takie głupie. To czego jednak ustawodawca nie przewidział, to to, że część ludzi chciała po prostu przejąć te firmy. Najważniejsze były więc intencje. Tych się jednak nie da ani sprawdzić, ani uregulować papierkami.
    No i jak chyba wie każdy kgogo to interesuje, takie firmy były przejmowane. Z różnym efektem, bo różne były umijętności, No i część z tych przejmujących miało mentalność złomiarzy, dla których liczyło się by tylko coś wynieść nawet powodując zawalenie się obiektu.
    Gdy wprowadzono te wymagania, na tych studiach które wcześniej miały inne cele, pojawiły się nowe osoby specjalnie po te dodatkowe uprawnienia. Prezentowały zadziwiające zachowania próbując przemknąć przez całość anonimowo.
    Dlaczego? Łatwo sobie wyobrazić.

  75. Ja miałem papierek, ale mi się nie przydał. Byłem młody i głupi, tylko to mam na obronę 😉

  76. To jest uczucie odwzajemnione. Mnie na nich też szkoda kasy
    🙂

  77. Otóz to .Niestety ale taka prawda 🙂

  78. To już nadinterpretacja. Sekretarz POP przyjmował skargi na dyrekcje ,premie , podwyżki.Dziś nie ma takiego odpowiednika – wsparcia pracownik.

  79. Nie ma czego zalowac… bo nie ma tego zlego co na dobre nie wyjdzie.

    Ja mialam rowniez… rozne „okazje”… zawsze dzieki Panu Bogu
    udawalo mi sie… „nie krakac z wronami jak i ony”…

    … bo mimo mlodego wieku, braku doswiadczenia zyciowego czyli
    mimo to, ze „bylam mloda i glupia”… mialam intuicje, przeczucie,
    wiedze, ze to… jest ogolnie ZLO… ze to jest ZLODZIEJSTWO…
    ze, to byl poczatek czegos, co dzisiaj zwie sie USTAWKA… wiedzialam
    bo tego uczono mnie w domu, ze… ludzkie qrestwo i zlodziejstwo
    „ma krotkie nogi”… no i najwazniejsze uczono mnie aby… nie czynic
    zlego blizniemu… nie czynic drugiemu co mnie samej niemile.

    Takie proste w sumie rzeczy… tak wiec dzis absolutnie nie zaluje,
    ze nie skorzystalam w tamtym czasie 30 lat temu z tych… nadarzajacych sie „okazji”… protekcji, znajomosci, ukladow i jeszcze
    innego qurestwa…

    … lzej bedzie umierac.

  80. To jasne.

    Mnie jest jedynie wstyd, że się nabrałem na te głupoty o studiowaniu. Ja w radach nadzorczych i tak nie zamierzałem zasiadać 😉
    Znam przynajmniej częściowo swoje ograniczenia i możliwości. Co do tego to akurat nigdynie miałem złudzeń.
    Musiałbym naprawdę dawno temu zacząć i odpowiednio zmienić wiele, wiele rzeczy. W tym także takie, których wcale nie chiałbym zmieniać.

  81. Tez nie moze pan zalowac, ze sie nabral, a juz bron Boze wstydzic sie… wszyscysmy dali sie „nabrac”, miliony Polakow… wazne aby
    ta „nauka nie poszla w las”… tylko w nas… nasze rodziny, mlodziez,
    dzieci!
    Dzisiaj jest nam latwo mowic po tym co przeszlismy, co
    zobaczylismy i czego sie dowiedzielismy… to doswiadczenie nabywa sie cale zycie… cale zycie sie uczymy, az do smierci… a mowi sie,
    ze i tak glupi umieramy…

    … ale od dlugiego czasu odkrywam i nabieram ufnosci i pewnosci,
    ze tylko zycie z dekalogiem jest cos warte… ze nie warto sie tak
    nadmiernie zabijac o stan posiadania. To wszystko po nas zostanie,
    a my przeminiemy… wazne co zrobilismy dla drugiego czlowieka.

    I tak jest tez dobrze… najwazniejsze aby bylo zdrowie, troche pracy, rodzina w poblizu… czego Panu, Jego rodzinie w dalekich Chinach, sobie i wszystkim czytelnikom tego bloga zycze z calego serca.

  82. Info z 20.7.16:
    […]Stan wyjątkowy wprowadzony został po zamachach w Paryżu. Kilka dni temu miał on zostać zniesiony, ale wtedy terroryści dokonali masakry w Nicei, mordując z zimną krwią co najmniej 84 ludzi.

    Francuscy parlamentarzyści zadecydowali więc o przedłużeniu stanu wyjątkowego, dającego szczególne uprawnienia policji i służbom specjalnym. Okres ten wydłużono aż o 6 miesięcy. Decyzję Zgromadzenia Narodowego musi jeszcze zatwierdzić Senat.[…]
    http://niezalezna.pl/83555-francja-przedluza-stan-wyjatkowy

    Wot, oto prawdziwy powód tych przebieranek w Paryżu i Nicei > Permanentny Stan Wyjątkowy, który fartuszkowym jest bardzo na rękę. W razie czego, umożliwi on dokonania tak wielu zmian, aby nic się nie zmieniło.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.