Wrz 192020
 

Sejm przyjął ustawę upamiętniającą zasługi króla Zygmunta Augusta. W sumie nic wielkiego, skoro Daszyński został mianowany ojcem narodu, dlaczego nie upamiętnić zasług Zygmunta? Co to szkodzi? Można by, co prawda zapytać, a kiedy upamiętnimy zasługi Zygmunta III Wazy, albo zasługi Jana Zamoyskiego, albo Stanisława Żółkiewskiego, nie mówiąc już o Stefanie Batorym? No i kiedy trzej ostatni będą mieli pomniki w stolicy? No, ale to by było takie brzydkie czepialstwo. Wymieńmy może te królewskie zasługi, żeby każdy wiedział o co chodzi. Do zasług zaliczono: Unię Lubelską, tolerancję religijną i rozkwit nauk. To krótka lista i niestety trudno doszukać się na niej jakiegoś mechanizmu, który łączyłby wymienione zasługi z osobą króla. Nie ma tu żadnej, pardon, przekładni. Unia Lubelska została podpisana, bo wreszcie umarł Albrecht i przestał przeszkadzać. Dom brandenburski osłabł wyraźnie i nie było w Prusach nikogo, kto mógłby wpływać na politykę Krakowa i Wilna, co wcześniej, przez całe panowanie obydwu ostatnich Jagiellonów, było aż nadto widoczne. Nie trwało to długo, bo za cztery lata Wittenberga zmontowała w kraju tę całą konfederację warszawską, pod którą podpisał się biskup Franciszek Krasiński, a w kraju zaniosło się na wojnę domową. Całe szczęście doszło do porozumienia, ale to co sejm uważa za „tolerancję religijną”, było tylko odwleczeniem w czasie nieuniknionego – wojny, zakończonej podziałem kraju. Każdy pokój podpisywany na wschód od Renu z protestantami, był tylko odwlekaniem zmian na mapie, w dodatku trwałych. Gdybym miał wskazać na moment, od którego się to wszystko zaczęło i na mechanizm tym sterujący, ująłbym rzecz tak: dwa konkurujące ze sobą mocarstwa stają wobec politycznego wyzwania, jakim jest katastrofa jednego z nich. Pokusa, by drugie dobiło sąsiada jest duża, ale korzyści płynące z tego posunięcia są niepewne i problematyczne. Ten bowiem kto doprowadził do katastrofy, domaga się poważnych benefitów. Jedno z mocarstw, to, które nie zostało dotknięte klęską mówi – dobrze, ale zapłacić musi ktoś inny. I chodzi za każdym razem o zapłatę poważną – krwią i ziemią. By owa transakcja doszła do skutku, potrzebni są wojenni pośrednicy. I to są sekty protestanckie lub tak zwane ruchy ludowe. Teraz konkrety. Los Francji po bitwie pod Pawią był w zasadzie przesądzony. Dwór w Madrycie domagał się podziału królestwa pomiędzy Hiszpanię, Niemcy, Anglię i Burbonów. Nie było odwrotu. Fakt iż katastrofa nie nastąpiła przypisuje się głównie młodemu wiekowi i szlachetności cesarza Karola V, który chciał się nawet pojedynkować z Franciszkiem I, byle uniknąć rozlewu krwi w polu. Być może jest w tym część prawdy, ale na podział nie zgodzili się przede wszystkim Anglicy, świadomi tego – wszak i bez podziału Francji doszło do takiej sytuacji – że następnym posunięciem Madrytu będzie osadzenie na tronie w Londynie syna Karola V. Henryk VIII ósmy uratował Francję, w imię tak zwanej europejskiej równowagi. Nie wiem dlaczego tak się to określa, bo przecież nie chodzi o żadną równowagę, ale o wskazanie innej niż właściwa ofiary. Po bitwie pod Pawią, ofiarą tą stały się Węgry.

Analogiczna sytuacja nastąpiła w XVIII wieku, po wojnach śląskich, które powinny zakończyć się podziałem Austrii. Prusy jednak wycofały się z tego projektu i ktoś musiał za to zapłacić. Wiadomo kto. Sprawa dysydencka była zapalnikiem i pretekstem do rozpoczęcia dyskusji na temat rozbiorów. I polski sejm, w którym siedzą przecież dyplomowani historycy, upamiętnia akcję polityczną, powstrzymaną na szczęście, ale tlącą się cały czas bardzo niebezpiecznie, z momentami tak groźnymi jak intryga Zborowskich, nazywając ją tolerancją religijną?

O rozwoju nauk szkoda gadać, bo chyba posłom chodziło o nauki tajemne i różne szwindle. Inne się za Zygmunta Augusta nie rozwijały.

Co z tym wszystkim ma wspólnego Patryk Jaki? Internet pełen jest jego wystąpień, w których gromi on europosłów, opowiadając o sytuacji w polskich sądach, porównując tę sytuację z innymi krajami, a także wskazując na to jak fałszywe są oskarżenia wysuwane przez Unię, a dotyczące rzekomej, polskiej nietolerancji. Trudno, słysząc to wszystko, nie żywić sympatii dla Patryka Jakiego. Trudno też nie przyznać, że cała jego aktywność, to rzucanie grochem o ścianę. I nie chodzi o to, że oni niczego nie rozumieją. Każdy z tych bałwanów europosłów doskonale wszystko rozumie i dobrze wie, gdzie jest pies pogrzebany. Chodzi o to, by sprawdzić na ile władza w Polsce jest zdeterminowana by bronić kraju i ustalonych w nim stosunków. Patryk Jaki jest przez tych ludzi postrzegany, jak mniemam, jako frajer, który nie rozumie, o co chodzi tak naprawdę. Oni jednak wiedzą, z całą pewnością wiedzą i może nawet obserwują takie inicjatywy, jak ta upamiętniająca panowanie Zygmunta Augusta.

Francja, jak widzimy ocalała po raz kolejny. Żółte kamizelki nic nie pomogły, Macron utrzymał się u władzy, przetrwał próbę i wyszedł z niej zwycięsko. Rodzi się pytanie – kto będzie musiał zapłacić? Czy politycy w Polsce w ogóle o tym myślą? Czy odgrywające dziś rolę zapalnika wojennego ruchy tęczowe, które zastąpiły XVI wieczne, protestanckie sekty, nie budzą w nich niepokoju? Ktoś powie, że owszem budzą. Jasne, budzą w nich niepokój obyczajowy, bo ich członkowie pokazują się na ulicach bez gaci. Nie budzą natomiast niepokoju politycznego, bo tak jest po prostu wygodniej.

Wszyscy mogliśmy obserwować jakimi metodami Macron i jego ludzie zwalczali protesty żółtych kamizelek. Były to metody brutalne, chamskie i straszne. Nikt jednak, żaden europoseł, nie zająknął się nawet na ich temat. Przeciwnie, wszyscy udawali, że we Francji nic się nie dzieje. Ważyły się bowiem, po raz kolejny, losy tego kraju. Wszyscy wiemy, że gdyby w Polsce doszło do takich przesileń, nie ostalibyśmy się, to więcej niż pewne. Wszyscy zaś politycy Europy oskarżaliby rząd w Warszawie o nietolerancję dla osób LGBT, która doprowadziła do zamieszek.

Jest jeszcze jedna kwestia – tak zwana sprawa zwierząt futerkowych? Zajadłość z jaką PiS broni tej ustawy świadczyć może, że to jest jakiś deal, którym PiS kupił sobie parę lat spokoju. Wygląda jednak na to, że to także była pułapka, z której partia może nie wyjść w całości. Dlaczego tak jest? Dlaczego ci ludzie, nie nauczą się wreszcie myślenia politycznego, wszak mają liczne przykłady w historii Polski, które do takiego myślenia skłaniają? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie w sposób satysfakcjonujący.

Na koniec jeszcze jedna konkluzja, szalenie istotna dla nas wszystkich. Oto wydamy niebawem ciekawą i bardzo pouczającą książeczkę Wincentego Lutosławskiego „Jak rośnie dobrobyt”. Jedno z zawartych w niej spostrzeżeń jest wprost miażdżące. Brzmi ono – Polski nie stać na partię opozycyjne. Jeśli ktoś zamierza robić karierę polityczną w opozycji do racji stanu, reprezentowanej przez rząd, a także właściwie rozumianej, ten jest po prostu zdrajcą, nawet jeśli ma gębę wypchaną najbardziej fantastycznymi frazesami. Czy ktokolwiek to rozumie? Mam wrażenie, że nie, albowiem taka kwestia wymaga, by w parlamencie pojawił się jakiś nowy sposób komunikacji, daleki od tego, co tam teraz oglądamy. Wymagania co do tego sposobu komunikacji postawić należy nie tylko posłom opozycji, ale także rządowi i dobrej zmianie. No i najpierw zapytać co takiego ugrali na tych futrach.

  30 komentarzy do “Patryk Jaki vs Zygmunt August”

  1. Patryk Jaki zapisał się  w historii jako autor ustawy reprywatyzacyjnej warszawskiej oddalonej przez Kaczyńskiego. Ustawy znacznie ważniejszej niż futerkowa hucpa ☺

  2. Myślę, że nikt nie zastanawia się nad tym, czym jest rewolucja socjalna. Jest to odwrócenie instynktu życia, co papież Jan Paweł II nazwał cywilizacją śmierci, ale nie rozumiał tego procesu na tyle, aby go nam wytłumaczyć. Duma intelektualistów nie pozwala im połączyć kropek, natomiast człowiek nad rowem oparty o łopatę mimowolnie myśli, a wnioski układają się w pewną całość…

    Wszyscy używają pojęcia rewolucji powszechnie od roku 1789 po dzień dzisiejszy, zarówno jej zwolennicy, jak i celebryci prawicowej publicystyki. Na przykład prof. Kowalczyk mówi wprost o wzajemnej zależności wiary i rozumu, ale nie rozumie tego mechanizmu tak samo, jak nie wyjaśnia go encyklika Fides et ratio z 1998 roku.

    Przebieg rewolucji:

    1789 – zniszczenie wiary katolickiej we Francji

    Romantyzm – zniszczenie rozumu

    Zygmunt Freud – degradacja instynktu popędu płciowego, postulat legalizacji zboczeń, przede wszystkim pedofilii,

    I poł. XX wieku – zniszczenie wspólnot narodowych, degradacja autorytetu, hierarchii, zniszczenie własności, zasad  prawa rzymskiego (proces norymberski),

    II poł. XX wieku – rewolucja seksualna, LGBT, gender,

    Współcześnie: Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Greta Thunberg, Greenpeace – zniszczenie instynktu łowieckiego (Kaczyński), instynktu jedzenia mięsa (Tokarczuk), ubierania się w skóry zwierząt (Magdalena Ogórek), ogrzewania się, produkcji energii, walka ze smogiem, zakaz krzesania ognia i używania go na własnej posesji i w miejscach publicznych, elektryczne samochodziki (Morawiecki, Obajtek, Musk), zakaz wytwarzania czegokolwiek (Kononowicz), odsunięcie od władzy Zbigniewa Ziobro jako jedynego polityka, który skutecznie walczy z pedofilią i LGBT.

    Efektem przeprowadzenia rewolucji jest całkowity reset duchowości człowieka od wysublimowanej wiary poprzez rozum, na podstawowych instynktach kończąc, dalej osiągnięcie krytycznego punktu zerowego, po czym nastąpi objawienie (wgranie w umysły ludzi) czystej doktryny lucyfera, o czym wspomina Albert Pike.

    Tak w skrócie wygląda idea postępu przez rewolucję.

    Ostatecznym celem jest samozagłada ludzkości.

    Pierwszy lepszy link na ten temat, jaki podaje google (otwierałem, ale ja tego w ogóle nie czytałem, widzę, że z grubsza podają to samo):

    http://www.members.iinet.net.au/~kubik/public_html/public_html/zbawienie/doktryna.htm

    Przepraszam, że zanudzam Państwa w weekend, muszę kontynuować działalność łopatą.

  3. może przeczytali książkę Szelągowskiego pt. Z dziejów współzawodnictwa Anglii i Niemiec, Rosji i Polski, ja ze 4 egzemplarze tej książki rozdałam w prezentach imieninowych znajomym kwestionującym przekop Mierzei ,

    Szelągowski przedstawia szerokie spektrum zatargów, walki , dyplomacji o miejsce poszczególnych państw nad Bałtykiem, ma w tym też udział Zygmunt August.

    Zestawienie miejsca Gdańska a Elbląga a Mierzei

  4. no właśnie dlatego nas grilują w Europie, bo jeśli jesteśmy skłóceni w rodzinie to opozycja  skazuje nas wszystkich na bycie ofiarą .

    tak sobie pomyślałam o casusie opozycji – w książce Królobójcy – gdzie opozycja od dekabrystów zaczynając na rewolucji bolszewickiej kończąc  czyli od 1825 do 1917  wywróciła państwo – państwo ogromne i jednak broniące się przed rozpadem

    dzisiaj my z naszą opozycją mającą wsparcie w UE jesteśmy świadkami zdrady interesów polskich ale kogo z nich obchodzi  POLSKA    ?

  5. Po kampanii wiedeńskiej przez Prusy, Londyn, Wiedeń, Paryż została zablokowany projekt oddtworzenia Królestwa Węgier. Jan Sobieski był albo za słaby aby taką politykę faktów dokonanych przeprowadzić lub odpóścił lub nie był jednak wybitnym intelektem.

    Te wzorce są stałe i dobrze przetrenowane przez świat protestancki i laickiej republic.

  6. Jak kogoś nie obchodzi tragedia abortowanego dziecka, to co go może obchodzić?

    Jakaś Polska? Jakieś wartości?

    Byl taki zespół Defekt Muzgu, nie wiem o czym śpiewał, ale nazwę miał adekwatną.

    Jesteśmy jak normalni ludzie mieszkający na podwórku opanowywanym przez alfonsów, kieszonkowców i paserów.

  7. „Zajadłość z jaką PiS broni tej ustawy świadczyć może, że to jest jakiś deal, którym PiS kupił sobie parę lat spokoju.”   To wygląda na karę za nielojalność, ale mogę się mylić.

  8. Pytanie czy rzekomy plan zniszczenia Rzeczpospolitej po Wiktorii Wiedeńskiej, jako katolickiego bastionu, przez powołanie loży Okrągły Stół z Augustem Mocnym, opisywany przez Krajskiego, znajduje odzwierciedlenie w faktach?

  9. Tak, za I wojnę północną (1563-70) można upamiętnić Zygmunta Augusta. Szelągowski świetnie opisał wszystkie strony tego konfliktu.

  10. dlaczego rzekomy plan , chyba plan powstał i pomału był realizowany, już sam wybór Sobieskiego kontrowany przez Paca, który to wykluczał Piasta na tronie. Pac otwierał drogę henrykowi hohenzollernowi  synowi wielkiego elektora fryderyka brandenburskiego

    Sobieski opóźnia koronacje , bo walki z Turkami no i odbiera Bracław, w bitwie pod Lesienicami – wojska Paca   umyślnie się spóźniają, potem jeszcze raz zawiodą nie było tych wojsk litewskich pod wiedniem .

    Sobieski wpierw chciał odzyskać Podole a później prusy  opisane w książce Kazimierza Piwarskiego  :polityka bałtycka Jana III w latach  1675 –  1679 (cieszyn 1932)

    potem spisek na króla żeby go zdetronizować,  oczywiście w obronie wolności polskich,

    ta detronizacja chyba za to, że jak podaje historyk o pół wieku król opóźnił dojście Hohenzollernów  do odry

    potem za sasów kiedy syn Sobieskiego zgłasza swoja kandydaturę do elekcji na króla Polski zostaje zaaresztowany przez sasów i osadzony w Opawie, elekcja odbywa sie bez zaaresztowanego jednego z kandydatów, wygrywa sas  itd

    Koneczny ‚ tło cywilizacyjne odsieczy wiedeńskiej’

  11. Plan był widoczny gołym okiem, trwa do dzisiaj. Pytanie czy istniała rzeczywiście loża Okrągły Stół i jaką rolę spełniał w niej August Mocny.

  12.  Czy politycy w Polsce w ogóle o tym myślą? Czy odgrywające dziś rolę zapalnika wojennego ruchy tęczowe, które zastąpiły XVI wieczne, protestanckie sekty, nie budzą w nich niepokoju? Ktoś powie, że owszem budzą. Jasne, budzą w nich niepokój obyczajowy, bo ich członkowie pokazują się na ulicach bez gaci. Nie budzą natomiast niepokoju politycznego, bo tak jest po prostu wygodniej.

     

    W punkt !

  13. A co jesli zolte kamizelki to emanacja sily Francji? Moze chcieli pokazac ze ogien rewolucji ciagle sie tli i biali francuzi potrafia walczyc.

  14. jeśli była taka loża i szefem jej był nasz król to jaką wiedze o tym fakcie miał papież Klemens xi,  który w breve dla augusta wyraził radość z odzyskania przez niego tronu polskiego, co na ten temat wiedział papież od  nuncjuszów jak  Piaza, czy Spinola,

    bo po co Krajski miałby pisać rzeczy niepotwierdzone, zapewne pisał na podstawie dokumentów –

  15. walczyć przez zamieszki w swojej stolicy czyli poprzez dewastację do wielkości   ?

    może ?

  16. Jestem pewien, że député Patrick Jacqui jeszcze pokaże żabojadom, gdzie raki zimują.

  17. Moze tez chodzilo o uprzedzenie ruchu U.S, moze CIA planowala podpalenie Francji by dodac ja do swojego koszyka. Francja kurczowo trzyma sie Niemiec. A zamieszki to wyrwanie spoleczenstwa z marazmu i uspienia.

  18. „Jak rośnie dobrobyt” kupiłem w majątku Lutosławskich na początku XXI wieku, jeśli dobrze pamietam, jeszcze wydanie przedwojenne, malutka książeczka, nie porozcinana. Jakieś grosze, kupiłem ich kilka. Sam tytuł bardzo mi bliski, mam nadzieję, że nowe wydanie pójdzie jak burza, dla dobra Polski po prostu. Lektura obowiązkowa.

  19. Dania jest największym producentem na świecie futer z norki. Na targach futer w Kopenhadze sprzedaje się 14 milionów skórek z norki produkcji krajowej i 7 z importu. Rynek rozwija się dynamicznie, bo pozyskał nowych klientów: bogatych Chińczyków i Koreańczyków. Fermy kontrolowane są pod względem warunków życia zwierząt. Zamknięcie ferm w Europie spowoduje przeniesienie hodowli do krajów, gdzie nie są przestrzegane żadne standardy, więc zwierzęta będą cierpieć jeszcze bardziej.

    https://www.nationalgeographic.com/magazine/2016/09/skin-trade-fur-fashion/

    https://en.wikipedia.org/wiki/Mink_industry_in_Denmark#Distribution

  20. Pytanie brzmi kluczowo a mnie interesuje ten okres. Kto wie o okrągłych stołach holenderskich, XVI – XVII w. ?

  21. nie, no jaki ma opiekę Opatrzności, przecież gdyby wygrał wybory w stolicy to do strajku nauczycieli dołączyliby kierowcy ze spółek transportowych bo szefowie tych spółek to Platformersi , a tak trafił do wyselekcjonowanych posłów Spinellego i  dla parlamentarnej europejskiej kariery muszą być awangardowi – zatem krytykuja wstecznych – czyli nas

  22. sorry – pan poseł Jaki –

  23. Polski nie stać na partię opozycyjne” –  jedność moralno-polityczna narodu ! 🙂

  24. W normalnych krajach opozycja nie czyni tego, co ta w Polsce. Sami się ogłosili opozycją totalną czyli niedemokratyczną.

  25. Teraz skupcie się psubraty, bo ważniejsze padną daty…

  26. Zapomnieli psubraty o O.O. Jezuitach.

  27. loże to najzwyklejsze agentury – narzędzia w dyspozycji imperium, mające realizować wolę imperatora wobec bytów zamieszkujących dany obszar. Przygotowują ziemie i byty do realizacj jego planów.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.