Maj 032015
 

Dziś nie będzie tak śmiesznie jak wczoraj, ale to wyłącznie przez to, że obejrzałem film, gdzie widać jak Grzegorz Braun, Jerzy Targalski, jakiś pan z Ruchu Kontroli Wyborów (czy jak się to tam nazywa) stoją przed lokalem PKW i opowiadają Pospieszalskiemu o tym w jaki sposób wspomniana PKW przygotowała się do nadchodzących wyborów i jak może je sfałszować. Ja, przyznam się o wiele bardziej wolę, kiedy Braun opowiada tak jak to widać w tym filmie, niż jak gada o Kościele, szkole, strzelnicy i kondominium. To jest o wiele bardziej wiarygodne i prawdziwe, no i ma podkładkę w postaci rzeczywistych postanowień tej PKW. W tym filmie widać różne inne rzeczy, bardzo ciekawe, jak to najazd strażnika z BOR, który próbuje całą grupę przepędzić, jakąś panią, która nie wie co Braunowi odpowiedzieć i parę innych wesołych osób. No, ale najważniejszy jest moim zdaniem Pospieszalski. On mówi w pewnym momencie, że tego materiału jest za dużo, że trzeba to w cholerę skrócić, trzeba to uciąć, streścić w sześciu zdaniach, bo inaczej nie puszczą tego w telewizji. No i Braun, nie zważając na tego strażnika z BOR, ani w ogóle na nic, po prostu zaczyna jeszcze raz całą gawędę od początku.
To jest jakieś pomieszanie z poplątaniem. Ja wiem, że PiS ma tych mężów zaufania, ale wiem, że miał ich także w poprzednich wyborach. Ich działania okazały się w przeważającej mierze fikcją. Mężowie zaufania to jakaś przedpotopowa nazwa, do tych komisji zgłaszają się ludzie, którzy wierzą w to, że bycie mężem zaufania to siedzenie i gapienie się w sufit, albo pomrukiwanie od czasu do czasu w odpowiednich momentach. O ile pamiętam był poważny kłopot z przeszkoleniem tych mężów zaufania, oni nie wiedzieli co mają robić i w których momentach reagować. No więc ciekawe co będzie teraz. I czy jakaś telewizja pokaże instrukcję obsługi takiej komisji, w długim i bardzo czytelnym materiale. Nie pokaże tego Pospieszalski, bo jemu telewizja na to nie pozwoli. Nie na tym bowiem polega misja telewizji polskiej, by przeszkadzać Komorowskiemu w wygraniu wyborów. Pospieszalski o tym wie. Poza tym jest tak zwana sztuka telewizyjna, czyli oni muszą pokazywać te krótkie i zwięzłe materiały, bo czas antenowy kosztuje. No, ale tu chodzi o prawdę. O tę, jaj jej tam – demokrację – o Polskę chodzi, czyż nie? Niech szlag więc trafi telewizyjny profesjonalizm. Pod tym budynkiem PKW z dziennikarzy i tak zwanych postaci prawicy zauważyć się dało Jerzego Targalskiego i mikrofon telewizji republika. Gdzie był w tym czasie Rachoń? Albo chociaż Wierzchołowski? Czy mieli jakieś poważniejsze zadania i czy w jedynej prawdziwie „naszej” telewizji znajdzie się czas na to, by pokazać wszystkie pułapki przepisów przyjętych przez PKW? No i żeby wytłumaczyć tym całym mężom zaufania od czego tak naprawdę są i na jakie reakcje powinni się zdobyć w razie czego. Nie wiem. Zobaczymy.
No, ale wracajmy do meritum czyli do tego całego testu na profetyzm. Polska scena polityczna jest pełna proroków. Oni są rozpoznawani na pierwszy rzut oka po takim charakterystycznym, buddyjskim uśmiechu na twarzy. Takim jaki ma na przykład Jan Pietrzak, kiedy wkracza na scenę z gitarą. A jak komuś się nie podoba Jan Pietrzak, niech sobie popatrzy na Korwina i jego zagadkowy grymas, kiedy ma powiedzieć coś naprawdę ważnego. Nasi prorocy prorokują już ze trzydzieści lat chyba. Powiedziałbym nawet, że oni te swoje proroctwa rozwijają w najróżniejszych kierunkach, bo nie tylko mówią o tym co będzie, jeśli ich nie posłuchamy, ale także bardzo zajmującą opowiadają o tym co już było, starannie pomijając swój w tych opisywanych wypadkach udział. Można by więc rzecz, że są to prorocy wsteczni w pewnych momentach, nadający się do każdej roboty. Oto czas, a my wraz z nim płynie leniwie niczym audycja w pierwszym programie polskiego radia, niczym jakieś słuchowisko Różewicza zatytułowane „Śmieszny staruszek”, a oni są jak ten czerwony wskaźnik – raz w tę, raz w inną stronę się przesuwają, pokręcani niewidzialną ręką.
Cechą charakterystyczną proroków jest chorobliwe upraszczanie komunikatów. To się zdarzało również prorokom biblijnym, co to każde swoje przemówienie rozpoczynali od zagajenia: zaprawdę, zaprawdę powiadam wam…..
U nas jest jeszcze gorzej, bo taki na przykład Jan Pietrzak, na znanych sobie czterech chwytach gitarowych przedzwonił pół wieku, wygłaszając ciągle ten sam komunikat. Idący w jego ślady Kukiz nie bierze chyba nawet gitary do ręki. Prorokuje samym słowem jedynie, inni również, w tym Stanisław Michalkiewicz. Prorokowanie trwa, naród uśmiechnięty słucha, a ja się czepiam znowu. Czego tym razem? Czepiam się, bo widzę jaka jest różnica pomiędzy prorokami biblijnymi a naszymi. Otóż tamci, po krótkim okresie intensywnej aktywności brani byli żywcem do nieba, albo też ginęli w okolicznościach gwałtownych i nieciekawych z punktu widzenia ich uczestnika. To ważny moment, ten mianowicie, że daru prorokowania Bóg nie daje człowiekowi raz na całe życie, że to jest pewien okres ściśle ograniczony ważnymi wydarzeniami, z których drugie zawsze polega na tym, że prorok w ten czy inny sposób znika.
Jeśli więc mamy proroka, stosującego profetyczną metodę komunikacji – zaprawdę, zaprawdę powiadam wam…- i prorok ów jest stałym elementem krajobrazu przez 30 lat, to znaczy, że coś nie sztymuje. Pan Bóg go nie wyznaczył. Rodzi się pytanie czy warto takiego słuchać? Wiele osób uważa, że tak. I ja bym się do tego zdania przychylił, bo nie chcę sprawiać ludziom lubiącym proroctwa, przykrości. Mam jeden warunek. Trzeba rozbudować komunikat. Nie można pozostawać przy tym samym bez przerwy, prostym przekazie, bo staje się on z istoty niewiarygodny. Rozbudowywanie zaś przekazu, na wszystkie strony, dodawanie do niego obrazków, filmów, muzyki, gawędy jest ze wszech miast słuszne, bo choć przekaz traci wówczas cechy proroctwa, zyskuje inne, ważniejsze – staje się kulturą. Nie pytajcie mnie więc co trzeba robić wy, którzy całymi dniami wsłuchujecie się w jedno i to samo zdanie, oczekując, że ono zmieni coś w waszym życiu. Odpowiedź została udzielona.
Myślę też, że rozbudowując przekaz zmniejszamy ciśnienie emocji i dajemy szansę Panu Bogu i sobie, nie domagamy się odeń nachalnie gwałtownej śmierci. Co jest – sami przyznacie – poważną oznaką pychy. Rozbudowując przekaz widzimy jak wszystko dookoła staje się bogatsze i piękniejsze, jak różni ludzie znajdują sobie przy tym zajęcie i jak się w tym spełniają. Widzimy też jak tych ludzi przybywa, jak ujawniają się ich dobre cechy i umiejętności, które często skrywali sami przed sobą. To jest jak sądzę właściwy cel misji.
Dlatego cieszę się, kiedy widzę, że Grzegorz Braun wzbogaca swoje opowieści i stara się opowiedzieć coś jeszcze ponad swoim standardowym komunikatem. Cieszę się, bo wiem, że powtarzanie w kółko tego samego, w chwili kiedy nie zanosi się nawet na boską interwencję i potwierdzenie prawdziwości słów uważanych za prorocze, odbiera wiarygodność i zmusza przemawiającego – vide Korwin – do kokietowania coraz to młodszych roczników. Mam także nadzieję, że po wyborach Grzegorz Braun powróci po prostu do kręcenia filmów.
Na koniec chciałem Wam zaproponować obejrzenie długiego filmu, który wielu ludzi może po prostu znudzić, tym bardziej, że został przeznaczony dla dzieci. Film ten opowiada dokładnie o tym, co tu napisałem. O tym, że działania frontowe, lub na takie wyglądające, bywają z istoty przeciw skuteczne. Są jak fałszywe proroctwa inspirowane pychą, a nie duchem. Jeśli macie czas, obejrzyjcie ten film. To animacja. Nosi ona tytuł „Sekret księgi z Kells”. Oto link https://www.youtube.com/watch?v=_Xg7SxEwkIo
Zwróćcie uwagę na wykonanie tego dzieła i porównajcie je z naszymi rodzimymi popularyzacjami kultury i historii. Ja przyznam szczerze, od wczoraj kiedy ten film obejrzałem, nie myślę już o niczym więcej tylko co tym co tu zrobić, żeby mieć studio filmów animowanych. No, ale nie ten budżet, nie ten czas… może innym się uda.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl

  51 komentarzy do “Prosty test na profetyzm”

  1. By trafić do odbiorcy trzeba mówić jego językiem 😉

  2. Grzegorz Braun – Płomienne serce
    https://www.youtube.com/watch?v=-Y_ZoJtS8jA

  3. Nie ma Pan litości dla mnie. Muszę pisać licencjat bo mnie promotor ubije żywcem wzrokiem a Pan mi tu puszcza Irlandię średniowieczną. No i ja się zapytuję jak ja mam ten licencjat napisać? Zamiast pisac będę oglądał o księdze z Kells.

  4. I on nie rzuca klątwy na tych, którzy to robią? Dziwne.

  5. Księga jest ważniejsza niż jakiś tam licencjat.

  6. Wiem, zgadzam się. Licencjat robię w sumie już na odczep się, byle było, bez patrzenia na jakość. Byle tylko techniczne rzeczy jak przypisy było dobrze zrobione. Problemem jest to, że mam sporo tłumaczenia z łaciny i tak naprawdę to na tłumaczenie mi schodzi najwięcej czasu.
    Na magisterkę myślę wziąć coś z Irlandii średniowiecznej właśnie, i to już będę robił na jakość żeby było super.

  7. Koniecznie! Kontynuacja tego bloga w np. mandarynskim nie mialaby sensu.Chyba ze tam gdzie jest zrozumialy.Kwestia „targetu”.

  8. Czyli Grzegorz Braun puszczając takie filmiki jak ten poniżej używa języka swojego targetu? W takim razie ja do tego targetu nie należę. Przykro mi.

  9. Wiesz co, my tu nie organizujemy konkursu na proroka, jak zauważyłeś. Tu trwa nieustający konkurs na jakość, którego kolejne odsłony kończą się coraz bardziej widowiskowymi klęskami. Ty zaś chcesz mi powiedzieć, że to nie ma znaczenia, bo ważne, żeby pokazać istotę. Czyli, że to Braun przechadzając się po pl. Zbawiciela samą swoją obecnością podpalił tęczę? O to ci chodzi?

  10. Myślę, że za mało animacji jest w tym filmie „Zamach smoleński”.

  11. Przepraszam, że nie o G.B. /myślę, że należy na niego głosować, on wie co mówi, bo mieszka we Wrocławiu/ – ale: Anglicy wyrzucili prace z osiągnięciami polskich astronomów /wojna!!/ z lat 30-40-tych do kubła na śmieci i wyciągnął je niedawno stamtąd przypadkowy Polak.

  12. Mężowie zaufania z PiS są jak nosorożce – każdy o nich słyszał, ale nikt nie widział. Struktury PiS-u na czele z posłami tej partii (oni rozgrywają wszystko, czyli układają listy do gmin, powiatów i sejmików) wyglądają tak, że Kluby Gazety Polskiej, dziennikarzy, stowarzyszenia katolickie sympatyzujące z nimi, uważane są za największych intruzów. Największym wrogiem struktur PiS w mieście jest Klub Gazety Polskiej. Taka prawda!

  13. Może jakiś link?

  14. Pojęcia nie mam z kim rozmawiasz, ale na pewno nie ze mną. No nie kumam.

  15. Jak Pan dożyje tych lat co Pietrzak też na twarzy pojawi się ,,mina proroka”. Proszę popatrzeć na twarze ludzi w wieku 70-90 lat ,wszyscy mają takie miny .Nie są to miny proroków. Na ich twarzach widać odbicie Polski,ich beznadziejnych elit,kukiełek politycznych,brzydkich domów i czego tam jeszcze.Oni już czują do czego zmierza świat,nawet bezdomni przy smietnikach mają takie miny.Zatrzymaj się Pan na na chwilę i popatrz w te oblicza.Następnie popatrz Pan na wykrzywione twarze ludzi np.w metrze warsiawskim .Ujrzy Pan na ich obliczach nienawiść i chęć zamordowania sąsiada.Komentarz dotyczy wycinka dzisiejszego tekstu i proszę mi nie zarzucać że nie zrozumiałem meritum.

  16. Ale ja jeżdżę metrem i nie widzę, żeby tam ktoś kogoś chciał zamordować. Poza tym nie znam zbyt wielu ludzi w wieku 90 lat.

  17. Nie trzeba jechać ,wystarczy postać i poobserwować na peronie lub na schodach.Może jestem przewrażliwiony,ale widziałem to,no dobra to były początki metra i wszyscy byli TACY WAŻNI, że wreszcie w Warsiawie mają metro a ja gupi z prowyncji myślałem że chcą mnie zamordować.

  18. 🙂 Ja też jestem z prowincji, nie nie chcą zamordować. Ludzie różnie patrzą. Wczoraj byłem u nowego fryzjera, bardzo źle z oczu patrztyło tej pani, ale jakoś przeżyłem.

  19. Nie daj sie zwieść z porządnego zrobienia licencjatu.
    Może i księga jest ważniejsza, ale pod warunkiem że się nią zajmujesz, a nie że jesteś wyłącznie konsumentem informacji o tej księdze.

    Jeśli coś warto zrobić w ogóle, warto to zrobić dobrze.
    Zrób porządnie licencjat, ew. zmień temat licencjatu, żeby przyjemność sprawiło Ci zrobienie go dobrze.

    Żebyś nie żałował.

    PS. Mój Tato – wykładowca akademicki – mówił, że student jest naprawde studentem dopiero po II roku. Dopóki sam nie skończyłem III – nie wierzyłem.

  20. Na 3 tygodnie przed oddaniem pracy z połową roboty zrobioną mam zmieniać temat? Nierealne, choćby z powodu procedury, rada instytutu by musiała zatwierdzić a następna jest dopiero w czerwcu czyli wtedy kiedy praca już oddana ma być.
    Temat ujdzie, w miarę mieści się w moich zainteresowaniach, tyle, że przez łaciny stos ciężki w pracy.

  21. Co tu tak jakoś niemrawo dzisiaj .Dobrze że córki sprezentowały na 40-lecie pożycia bilety do teatru, to się może rozerwę.Nie wiem jak pozostali ale mnie(mi) jest smutno w to święto.Mam głupie odczucie że coś wisi w powietrzu i zaraz to wszystko pie….nie.

  22. Wszyscy są na majówce.

  23. Jest taka chyba arabska opowieść, jak do sali pełnej luster wpada wściekły pies zaczyna szczekać i ujadać i wszędzie dookoła widzi agresywne szczerzące zęby psy i myśli, że świat to jest zły i brutalny, gdy do tej samej sali wbiegnie wesoły merdający ogonem pies, cały świat się do niego uśmiecha…

  24. No więc co z tym Braunem?

  25. KALENDARIUM GRZEGORZA BRAUNA:

    Spotkania:
    3.05 niedziela, godzina 16:00, Szczytno, Sala Konferencyjna Hotelu Krystyna, ul. Żwirki i Wigury 10
    3.05 niedziela, godzina 19:00, Olsztyn, ul. Prosta 38, sala 131 https://www.facebook.com/events/1572752469678880/

  26. 4.05 poniedziałek, godzina 14:00, Szczecin, Aula Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu, https://www.facebook.com/events/460714087426003/

  27. 4.05 poniedziałek, godzina 18:00, Gorzów Wielkopolski https://www.facebook.com/events/383165795203569/383535941833221/
    6.05 środa, godzina 11:00, Warszawa, pikieta pod Ambasadą Kanady
    6.05 środa, godzina 14:30, Warszawa, Konwencja Wyborcza Grzegorza Brauna, ul. Krakowskie Przedmieście 66
    ————————————————————————-

    Na żywo:
    5.05 wtorek, 20.20 – TVP 1, Debata Prezydencka
    7.05 czwartek, 19.45 – TVP Info
    8.05 piątek, 18:00 – 24:00 – Internet – WIECZÓR Z GRZEGORZEM BRAUNEM
    ————————————————————————-

  28. ”Twój komentarz czeka na akceptację moderatora.”
    NIEPRWDA w kawałkach poszedł

  29. Grzebiąc w internetach natrafiłem na taką oto informację. Ten człowiek co zrobił ten film o księdze z Kells, nazywa się on Tomm Moore, zrobił już kolejny film, „Sekrety morza” po angielsku „Song of the sea”. Jak znajdę link do filmu to wstawię.

  30. Znalazłem ten film, tylko nie na youtube, a na dwóch stronach zamieszczających filmy przeróżne, stronie kinoman i stronie zalukaj. Tylko tak, przez te strony bez zainstalowanego adblocka w przeglądarce przebrnąć jest niezwykle ciężko bo człowieka masa reklam zasypuje. I nie wiem jakiej jakości są te nagrania tego filmu, mogą być raczej średniawe.
    Wrzucić linki?

  31. To ja jestem moderatorem i jak wiecie nie mam czasu. Nie wszczynajcie więc awantur, szczególnie niepotrzebnych.

  32. W Opolu już trwa debata prezydencka. Nie poczekali na badacza schizofrenii narodowej z Katowic.
    http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150503/WYBORYPREZYDENCKIE01/150439958

  33. Z pewnością będzie ciekawie.

  34. Wlasnie obejrzelismy …. fantastyczna gra kolorami, szczegolnie to zloto…..no i irski kolor zielony ( wszedzie musi byc) – zonka troche patrzyla troche na pudelku siedziala a corka mowi ze w Dublinie lezy ta ksiazka i codziennie przekrecaja jedna strone. Napewno jak znajdziemy czas to sie wybierzemy ja obejrzec w orginale.

  35. Wygląda na to, że ma być „ciekawie”.

  36. Ciekaw jest kto się podpisał słowami „Wasz Jezus”. Z pewnością nie Braun.

  37. No właśnie. To fałszywki.

  38. Lub dalsze legendowanie.

  39. Żadne legendowanie, bo myślę iż to wypłata za akcję pod PKW.

  40. Może, może. Wszystko może być. Tyle naprężeń na wszystkich liniach. Zmęczenie. Głośno myślę. Jeszcze tydzień i trochę…

  41. Ale jednak coś się kręci. „Tło” tego filmu. Będziemy to wszystko analizować po. Wiem co napisałeś, ale nie mam siły.

  42. Dla Parasolnikow z 3 maja 2015[17:42].Proszę bardzo o nienawiści: http://www.youtube.com/watch?v=y=uu–1p-Mz4 i drugi materiał:niezależna.pl/66645-puchar-polski-dla-legii-druzyna–z-lazienkowskiej-pokonala-lecha

  43. Nie klikaj w link podany w komentarzu bo nie umiem tego zrobić prawidłowo , wpisz w witrynie przeglądarki ja używam chroma.

  44. Chodziło mi o komenty: morder1990 w oknie NAJLEPSZE KOMENTARZE na niezależna.pl oraz blogera JAAKI[20:29] z 2 maja w komentach do Video ,,Puchar Polski dla Legii…”

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.