lis 192022
 

Jechałem wczoraj autostradą przez całą Polskę, jakiś bałwan pod Skierniewicami postawił na drodze kilka bramek, chroniących nie rozpoznane, mikroskopijne roboty drogowe. Korek się zrobił na półtorej godziny stania. Gralo radio, a w nim kamerzysta o nazwisku Niemyjski opowiadał, jakie wzruszenia ogarniały go, kiedy pracował przy nowym filmie Zanussiego – Liczba doskonała.

Słuchałem tego i utwierdzałem się w przekonaniu, które pojawiło się w mojej głowie już dawno – Zanussi nie jest żadnym reżyserem. Cała jego działalność służy zamaskowaniu jakieś innej aktywności, o której nie mamy pojęcia. Te filmy bowiem są zbyt głupie, schematyczne, prymitywne i nachalne, żeby można było w ogóle mówić o reżyserii. Poza tym potrzebują zawsze wspomagania w postaci radiowych występów jakichś osób, którzy przy nich pracowali. Nie można po prostu zrobić reklamy takiego filmu, bo publiczność parsknie śmiechem. W zajawce piszą bowiem, że Zanussi, który oczywiście napisał scenariusz i wziął się za reżyserię, powraca do centralnych tematów swojej twórczości. To znaczy do ekscytacji tak zwanymi wyborami moralnymi. Bohaterowie tego filmu to grany przez Seweryna dziad i jakiś młodzieniec udający geniusza matematycznego. Jeden mówi, że w życiu najważniejsza jest miłość, a drugi, że sukces. I prowadzą na ten temat rozmowy….hmmmm….sam miód i ultramaryna. To nie może istnieć naprawdę, wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, a jeśli istnieje, to cel tego istnienia jest inny niż deklaruje reżyser. Wczoraj ten operator, co go tam do radia zaprosili, rozpływał się na energią Zanussiego, który uwielbia latać po świecie i przemieszcza się szybko w różne miejsca. I tak – powiedział operator – dziś może być w fabryce Aibusa w Tuluzie. Nie powiem, zdziwiłem się. Zanussi, leciwy już pan, ma jakieś sprawy w Tuluzie? Airbusy go interesują? Może chce sobie jakiś kupić? Wszystko jest możliwe na tym pięknym świecie. Życzymy mu tego z całego serca, ale na jego film się nie wybieramy.

Mnie w filmach Zanussiego najbardziej ekscytuje jego upór. To jest człowiek, który nie przejmuje się niczym. A skoro tak, to znaczy, że ma jakiś cel niedostrzegalny dla postronnych. Być może jest nim kupno airbusa, kto wie…Problematyka jego filmów, o których tu pisaliśmy wielokrotnie jest intelektualną i emocjonalną fikcją. Takich dylematów nie ma, są za to inne, poważniejsze, bliższe życiu i po prostu ciekawsze. Z jakichś powodów Zanussi o nich nie mówi. Być może ich po prostu nie rozpoznaje, bo trudno posądzić go o brak zrozumienia dla spraw tego świata. On je po prostu przerabia na coś, co jemu samemu wydaje się atrakcyjne. Publiczność to odrzuca, z wyjątkiem osób bardzo pretensjonalnych, ale reżysera to nie martwi. Bo i z jakiej racji? Nieznany mi jest sposób finansowania tych produkcji, ale musi być korzystny dla Zanussiego, skoro dalej w tym interesie siedzi.

Cała ta rozmowa w radio,  była częścią promocji imprezy, która odbywa się w Toruniu i nosi nazwę Energa Camerimage. Rozumiem, że za lans starzejących się gwiazd, które zgodziły się tu przyjechać płaci grupa Energa? Oświećcie mnie jeśli jest inaczej. Kiedy wchodzimy na stronę tego całego festiwalu od razu zauważamy ogłoszenie o treści – sprzedaż prac Ryszarda Horowitza. O ludzie!!!!! Naprawdę? Sprzedają tam zdjęcia wykonane w czasach kiedy tylko Horowitz miał programy komputerowe do obróbki obrazu, a reszta myślała, że on te wszystkie foty cyka w atelier, gdzie światło ustawiane jest za pomocą koca wieszanego w oknie? Niesamowite.

Najlepsza jest jednak tematyka tych filmów i sposób ich prezentacji. Cały czas różni ludzie opowiadali, jak to tę czy inną rolę napisali specjalnie dla jakiejś aktorki, która o tym wcale nie widziała. Potem zaś trzeba było ją przekonywać, żeby zagrała, trzeba było ją uwrażliwiać na tę rolę. A gdyby się nie zgodziła, to film by przecież nie powstał…Myślałem, że się rozpłaczę. Zinterpretowałem jednak te opowieści inaczej. Oto pozbawione możliwości grania, starzejące się i nie wytrzymujące konkurencji aktorki, dostały propozycję zagrania w jakichś gniotach za półdarmo. No, a ponieważ nie było innych propozycji, musiały się zgodzić. O roli nie za bardzo mogły dyskutować w takich warunkach, co dobrze wpłynęło na dyscyplinę planu. Nikt się nie sadził, nie gwiazdorzył i nie robił scen innych niż te rozpisane w scenariuszu. To moja opinia i można się z nią nie zgadzać.

Nie wiem, na jakiej zasadzie działają te rozgłośnie radiowe, ale widać jasno, że gdyby nie sponsoring takich firm, jak Energa, nikt by żadnego festiwalu nie zorganizował. Za tą Energą, poprawcie mnie jeśli się mylę, stoi Obajtek. Jest on wrogiem publicznym nr 1 większości polskich, tak zwanych artystów, biorących udział w tym wydarzeniu, tak? Czy się mylę? A jeśli tak, to dlaczego nie można tych ludzi zdyscyplinować i pokazać im gdzie jest ich miejsce? Ktoś odczuwa tu jakąś przyjemność z oglądania Ostaszewskiej? Czy kogoś podobnego kalibru?

No dobrze, to są sprawy ludzi wielkich, którzy w swoim życiu zajmują się kwestiami dla egzystencji ziemskiej naszego gatunku kluczowymi. Niektórzy z nich rozprawiają też o absolucie i nie chodzi mi w tym wypadku o gatunek wódki. My zaś zajmujemy się sprawami małymi, które tamtych wcale nie obchodzą. I mamy w związku z tym swoje małe satysfakcje. Jak wszyscy wiedzą, nikt z nas, a najmniej ja, nie ma nic wspólnego z tak zwanymi badaczami historii. Jesteśmy autorami, amatorami i tworzymy gawędy, które są jakoś tam spójne. Raz są one trafione, a raz nie. Tak się złożyło, że wydajemy teraz serię książek o najazdach mongolskich na Europę. Ja zaś od długiego już bardzo czasu podkreślam, nie mając przecież dostępu do źródeł, że kluczowym elementem tych mongolskich przedsięwzięć decydującym o ich sukcesie były plany i kapitały Wenecjan. I popatrzcie jaka niespodzianka. Oto wczoraj Maciek, który z nami współpracuje, wysłał mi taką oto informację:

…kiedyś wspomniałem o włoskiej oficynie wydawniczej, specjalizującej się wydawaniem pozycji dotyczących średniowiecza i renesansu. Ku mojemu zdumieniu niespełna miesiąc temu opublikowali pozycję pod tytułem Wenecja i Mongołowie. Handel i dyplomacja na Jedwabnych Szlakach w średniowieczu XIII-XV w. 

Ciekawe prawda? Za skomplikowane jednak i za mało inspirujące dla wybitnych twórców polskiego kina czy nawet twórców literatury. Oto spis treści tej książki:

 

  • Wstęp
  • I. Polityka, gospodarka i społeczeństwo
    • 1. Wenecja i Orient od swoich początków do lądowania na Morzu Czarnym
      • 1. Wenecja, Wschód i Cesarstwo Bizantyjskie do czwartej krucjaty (1204)
      • 2. Od czwartej krucjaty do lądowania na Morzu Czarnym
      • 3. Geneza rywalizacji z Genuą
      • 4. Między Wschodem a Zachodem: Wenecja i imperia przed Traktatem z Ninfeo
      • 5. Wenecja i Morze Czarne przed 1260 rokiem
    • 2. Mongołowie i Europa
      • 1. Narodziny imperium mongolskiego
      • 2. Atak na Europę
      • 3. Wczesne stosunki między Europą a Mongołami
      • 4. 1251-1266: ekspansja, podziały i nowy porządek imperium mongolskiego
      • 5. Polityka handlowa zapoczątkowana przez Mongołów
    • 3. Wenecja i Morze Czarne: od traktatu z Ninfeo do powstania Tany
      • 1. Wenecja po traktacie nimfeum
      • 2. Walka o dostęp do Morza Czarnego
      • 3. Sytuacja polityczna po stronie mongolskiej
      • 4. Wenecja, Genua i Mongołowie nad Morzem Czarnym i w Persji na początku XIV wieku
      • 5. Wenecja i Tana: od portu handlowego do stałej osady
    • 4. Wenecja i Mongołowie: lata konsolidacji (1319-1343)
      • 1. Ramy polityczne w latach dwudziestych XV wieku
      • 2. Wenecja między Cesarstwem Trebizondy, Królestwem Małej Armenii a Ilchanatem (1319-1323)
      • 3. Konflikty i porozumienia w Azji Mniejszej
      • 4. Wenecja i Ilchanat między 1324 a 1335 rokiem
      • 5. Ekspansja społeczności weneckiej w Tanie (1332-1343)
    • 5. Wenecja i Mongołowie: lata kryzysu (1343-1360)
      • 1. Kryzys 1343 r.: geneza i konsekwencje
      • 2. Pokój z Janibegiem
      • 3. Wojna wenecko-genueńska
      • 4. Kryzys polityczny Złotej Ordy (1356-1359)
    • 6. Wenecja i Mongołowie w latach kryzysu jochidzkiego (1360-1395)
      • 1. Kryzys Hordy i reakcja wenecka
      • 2. Wenecja między Mamaï a powstaniem Toktamysza
      • 3. Wenecja, Genua i wojna w Chioggii
      • 4. Wojna między Toqtamyshem a Timurem
      • 5. Nieśmiały atak na Tanę
    • 7. Po Złotej Ordzie: Wenecja i Mongołowie do podboju osmańskiego
      • 1. Rekonstrukcja i rekonwalescencja w Tanie po Tamerlano
      • 2. Wenecja między Tatarami, Genueńczykami i Osmanami
      • 3. Gospodarka Morza Czarnego w pierwszej połowie XV wieku
      • 4. Rząd i społeczeństwo w Tanie w XV wieku
      • 5. Epilog
  • II. Ruchy, narzędzia i towary
    • 8. Marco Polo, wenecki kupiec w imperium mongolskim
      • 1. Odczytywanie kluczy
      • 2. Polo w Chinach
      • 3. Marco Polo i Wielki Chan
      • 4. Geografia handlowa Marco Polo
      • 5. Miasto „Cambaluc” i pieniądz papierowy
      • 6. Prowincja Karagijska (Yunnan, Dali)
      • 7. Miasto Quinsai (Hangzhou)
      • 8. Wenecja w Chinach: stracona szansa?
    • 9. Połączony kontynent
      • 1. Kupiec wenecki i nowe horyzonty handlu
      • 2. Eurazjatyckie szlaki handlowe
      • 3. Statki i nawigacja
      • 4. Instrumenty prawne i stowarzyszeniowe
    • 10. Środki wymiany
      • 1. Rozważania wstępne
      • 2. Mongołowie i pieniądze
      • 3. Moneta w Wenecji
      • 4. Komunikacja: tłumacze pisemni i ustni
      • 5. Wagi i miary
      • 6. Cła i podatki
    • 11. Dobra, towar i niewolnicy
      • 1. Towar
      • 2. Handel niewolnikami
  • Wnioski
  • Załącznik
    • 1. Nawigacja
    • 2. Moneta
    • 3. Wagi, miary i opodatkowanie towarów w imperium mongolskim
    • 4. Handel niewolnikami w Tanie między XIV a XV wiekiem
    • 5. Traktat między Wenecją a Abu Saidem z 22 grudnia 1320

Niestety nie mamy budżetu, by całość przełożyć na polski, ale wszystkim, którzy władają językami, życzę miłej lektury. Czas spędzony nad tą książką nie będzie z całą pewnością zmarnowany. Czego o filmach prezentowanych na Energa Camerimage powiedzieć się nie da.

No i w związku z tymi zadziwiającymi okolicznościami, przypominam o naszych „mongolskich” publikacjach. Informuję jednocześnie, że powieść Leona Cahun Zabójczyni, nie poszła jeszcze do druku, bo coś tam musimy poprawić. Miejmy nadzieję, że w przyszłym tygodniu ją wyślemy.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/gabriel-ronay-anglik-tatarskiego-chana-tlumaczenie-gabriel-maciejewski-jr/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/leon-cahun-niebieski-sztandar-powiesc-o-przygodach-chrzescijanina-muzulmanina-i-poganina-w-czasach-wypraw-krzyzowych/

I jeszcze jedno – można się zapisywać na nasz newsletter. Tutaj https://basnjakniedzwiedz.pl/newsletter/ albo przy składaniu zamówienia

  8 komentarzy do “Zanussi znów nakręcił film o problematyce moralnej, a my…?”

  1. https://youtu.be/tCRdGYdkNbA

    Krzysztof Zanussi: Sens życia i tabu śmierci. Kto oddałby dziś życie za Ojczyznę?” w YouTube u Jaruzelskiej.

  2. Byłem dawno temu na czymś w rodzaju rekolekcji.
    I tam zaproszono Zanussiego, bo akurat ponoć mieszkał w pobliżu.

    I z jego wywodów zapamiętałem stwierdzenie, że my, katolicy, musimy pchać się wszędzie, w każde miejsce i na każde stanowisko, bo jak my się tam nie wepchniemy, to się tam wepchną ludzie źli. Doskonałe, prawda?

  3. No, na przykład św. Piotr się wepchnął na papieża i już tak zostało

  4. Trudno powiedzieć, co interesuje Zanussiego w Tuluzie, ale sporo się mówiło o jego zainteresowaniach młodymi chłopcami. Po dokumencie S. Latkowskiego, który nawiązywał do afery dworca centralnego, Zanussi odgrażał się podjęciem kroków prawnych. Jakoś nie słychać, aby faktycznie doszło do pozwu.

  5. Pamiętam jak zaciekle bronił Polańskiego i to mi wystarczy

  6. Jak zwykle bardzo dobrze napisane. Ze spisu treści spodobał mi się punkt „Nieśmiały atak na Tanę”. Ciekawe, czy obrońcy tej Tany również bronili się z pewną taką nieśmiałością, czy może zuchwale? Ale jak to „nie mamy budżetu na tłumaczenie”? A może zrzutka na ten cel. Dorzuciłbym swoje 3 grosze (albo i 5), gdybym wiedział, że wyjdzie ebook, wówczas byłaby szansa, że bym przeczytał.

  7. Nie zrobimy wszystkiego. Jest masa rzeczy do ogarnięcia. To jest zadanie dla jakiejś instytucji

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)