lt. 062021
 

Starsi pamiętają, a dla młodszych może to być pewnym zaskoczeniem – nie można się skompromitować współpracując z komunistami. Tylko nam biednym frajerom tak się zdaje, albowiem żyjemy projekcjami wyświetlanymi w bardzo prowincjonalnym kinie. I nawet kiedy jasno widzimy, że żadna dekomunizacja przejść w naszym kraju nie może, łudzimy się, że to tylko chwilowe.

Kiedy człowiek zagłębi się w historię Włoch, przed i po II wojnie światowej przestaje się dziwić takim rzeczom. Choć dalej nie jest w stanie zrozumieć, jak to możliwe, że w dwie dekady po jakichś, mocno hipotetycznych wydarzeniach, rozegranych na zapleczu sceny politycznej, degraduje się trwale, polityków prawicy. A o tym możemy przeczytać w wiki, pod hasłem Operacja Gladio. Andreotti i Cossiga, musieli publicznie przyznać się do tego, że tolerowali podwójną strukturę wywiadu, wziąć na siebie odpowiedzialność za zamachy, które organizował „nie wiadomo kto”, a potem podać się do dymisji. Opisy zaś tych zdarzeń, z którymi mamy do czynienia w sieci spreparowane są tak, jakby to oficerowie włoskiego wywiadu byli gestapowcami, a prezydenci USA nowymi wcielaniami Hitlera.

Mnie to, na przykład, dziwi. Podobnie jak dziwi mnie, że wszystko co podejrzane i dwuznaczne rozpoczynało się w Genui i jej okolicach. Tam schwytano pod koniec wojny amerykańskiego poetę nazwiskiem Ezra Pound, w mojej ocenie ciężko zaburzonego wariata, albo osobę powiązaną ze służbami i wysłaną do Italii celowo, żeby robić jakiś podkład pod przyszłe wydarzenia. Przyszli protektorzy organizacji faszystowskich w Italii, Amerykanie, trzymali tego Ezrę przez 25 dni w otwartej klatce, tak żeby każdy mógł popatrzeć sobie na zdrajcę, albo rzucić w niego zgniłym pomidorem. A czym ten człowiek zawinił? No, udzielał głosu faszystowskim rozgłośniom i tam wypowiadał się niepochlebnie na temat Żydów. Kiedy go z klatki wypuszczono, trafił do wariatkowa, a potem pogodził się z Żydami i pożywszy jeszcze lat parę, grzecznie odłożył łyżkę.

Pan Mussolini został zlikwidowany przez komunistów, a wiki pisze, że CIA utworzyła tajną strukturę, po to, by nie dopuścić ich do władzy. No, ja myślę, że jeśli CIA tworzy tajną strukturę, żeby nie dopuścić kogoś do władzy, to o dopuszczaniu nie może być już mowy. Można mówić tylko o zaniedbaniach organizacji, która od dawna ma władzę i rządzi krajem półjawnie. Jeśli Amerykanie nie chcą kogoś dopuścić do władzy, to nie organizują struktur tajnych, bo po co? Takie struktury tworzy się, kiedy przeciwnik ma już władzę.

Ujawnienie operacji Gladio  to jest komedia prawdziwa. Do demaskacji doszło na początku lat dziewięćdziesiątych kiedy to sędzia Felice Casson (ur. W 1953), grzebiąc w materiałach  śledztwa z roku 1972, dotyczącego zamachu, w którym zginęło 3 karabinierów, doszukał się, że materiał wybuchowy użyty w akcji, pochodził z zasobów wojskowych, przekazanych niejawnej organizacji. I to – jak pisze wiki – stało się podstawą do afery, która wyprowadziła na ulicę tłumy lewicowo zorientowanych Włochów, oburzonych, że trzydzieści lat wcześniej przepadła rzadka bardzo okazja zbudowania w ich kraju obozu pracy, zarządzanego zdalnie z Moskwy. Ja to może powtórzę, bo nie wierzę w to co tam piszą. Oto urodzony w 1953 roku prawnik, w cztery dekady po swoich narodzinach i w dwie po wydarzeniu, w sprawie którego prowadzi dochodzenie, odkrywa, pewne nieprawidłowości. Dotyczą one materiału wybuchowego pozyskanego nielegalnie z koszar, który zniszczył samochód i zabił trzech karabinierów. Jak mniemam zachowały się tylko resztki tego materiału, ale to wystarczyło, by przeprowadzić śledztwo po dwudziestu latach. Winnych schwytano i okazało się, że są oni powiązani z organizacjami neofaszystowskimi. Kieruje zaś nimi Gladio, które zostało stworzone na wypadek komunistycznej okupacji Włoch. To niezwykłe. Tajna organizacja, oczekująca na najgorsze i dobrze uzbrojona, wręcza paczkę z C4 grupce świrów, którzy wysadzają w powietrze samochód i zabijają policjantów. Główny sprawca przyznał się do winy i odsiaduje dziś wyrok dożywocia.

Wiki podaje, że organizacja Gladio istniała od lat pięćdziesiątych. No, ale zamachy w Italii rozpoczęły się dopiero w końcu lat sześćdziesiątych. To oznacza, że przez półtorej dekady, Gladio siedziało cicho, a jego członkowie byli dobrze zakonspirowani. W końcu lat sześćdziesiątych, kiedy to prężnie rozwija się radziecki program kosmiczny, a Gagarin ląduje gdzieś w kazachskim stepie, faszyści organizują zamach, którego celem jest bank rolny w Mediolanie. Ginie 17 osób. Odpowiedź komunistów jest znacząca. W Genui, co nie jest bez znaczenia, powstaje Organizacja 22 października. Jej szefem jest pan Rossi, mający wszystkie cechy zająca wypuszczonego w pole, dla zbadania, które psy puszczą się za nim kłusem. Wiki pisze, że zamierzenia pana Rossiego i jego kolegów były więcej niż szlachetne. Wcale nie chcieli oni zabijać bombami ludzi, mieli zamiar jedynie odpowiedzieć na prawicowy terror, który zaczynał szerzyć się w Italii, ale nie czyniąc nikomu krzywdy, a jedynie demonstracyjnie wysadzając w powietrze obiekty o charakterze symbolicznym. Pan Rossi zaczął od ataku na konsulat amerykański w Genui, potem porwał Sergio Gladolę, syna zamożnego przemysłowca, a następnie próbował wysadzić rafinerię. Tak się jednak złożyło, że cały symboliczny wymiar jego akcji, tak silnie podkreślany przez redaktorów z wiki, został przykryty zabójstwem policjanta Alessandro Florisa. Mario Rossi, działacz komunistyczny został za to skazany na dożywocie. Myślicie pewnie, że siedzi? A skąd! Wyszedł z więzienia w 2004. Siedzi tylko zamachowiec prawicowy, a w zasadzie nie wiadomo jaki, bo zamach roku 1972, który był konsekwencją komunistycznych zamachów Organizacji 22 października, wygląda na próbę wywabienia z ukrycia oficerów Gladio. To się nie udało, ale za to, po kilku skuchach takich jak te, przedsięwzięte przez dzielnego pana Rossi z Genui, udało się stworzyć organizację o nazwie Czerwone Brygady. Aż dziwne, że nikt nie oskarża CIA o jej powstanie. Organizacja ta porwała w roku 1978 byłego chadeckiego premiera Aldo Moro, następnie zaś zażądała by rząd wypuścił z więzienia przetrzymywanych tam komunistów, w tym również pana Rossi, zamachowca symbolistę z Organizacji 22 października. Rząd nie posłuchał i pan Moro został zamordowany. Pamiętam, jak o tych wydarzeniach opowiadał w telewizji Zygmunt Broniarek.

Genua wydaje się być w tym wszystkim o tyle istotna, że stanowi zawsze poligon, na którym dokonywane są próby działań, które następnie – po przeskalowaniu – determinują życie i politykę całej Italii.

Rzecz jasna uważam opis lat ołowiu i operacji Gladio podany w wiki za całkowicie fałszywy. Sprawy zaś – jak sądzę – miały się inaczej. Rzekome prawicowe zamachy, służyły temu, by wywabić z ukrycia oficerów Gladio, o których czerwoni wiedzieli z całą pewnością. To się nie udało, dlatego stworzono organizacje zajmujące się czerwonym terrorem i nigdy nie zdecydowano się na jawną okupację kraju, połączoną z represjami, a mogło do tego łatwo dojść. Zabójstwo Moro było próbą skompromitowania polityków chadecji i pokazania, że uginają się oni przed słusznym gniewem ludu. No, ale się nie ugięli, Moro został zabity, a kolejnym posunięciem CIA i Amerykanów była sztama z Watykanem, skoro z rządem włoskim się nie udało i wybór Karola Wojtyły na papieża. No, ale tamci o niczym nie zapomnieli, stąd owo cudowne śledztwo w sprawie Gladio z początku lat dziewięćdziesiątych i fala demonstracji, które zorganizowali komuniści, by pokazać jak bardzo byli przez cały okres powojenny gnębieni przez kryptofaszystów. Naprawdę warto o tym poczytać, bo nie wiadomo, jak relacje pomiędzy komunistami i faszystami będą wyglądać jutro na naszym terenie. Im dalej bowiem od upadku III Rzeszy, tym więcej kryptofaszystów wokoło.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-27-genuenski/

  9 komentarzy do “Genua jako symbol czyli co to jest kompromitacja polityczna”

  1. nasz kraj leży w strefie zgniotu między Berlinem a Moskwą , jesteśmy ciągle atakowani przez jedną  i drugą stronę, trwa to od wieków i ciężko nam z tym,

    a Italia oblana morzami też /co za paradoks/  jest strefą  czyichś zakusów, tam  zwalczanie prawicy głównym zadaniem, pewnie ma to prowadzić do zwycięskiego zaorania najmniejszego państwa na świecie,  ma być zgniecione ….

    no nie wiem, zawsze mnie dziwiło to komunizowanie na pólwyspie bogatym w chrześcijańskie zabytki

  2. Jestem pod bardzo negatywnym wrażeniem tego, co się stało z mieszkańcami Italii. Jeszcze do XVII wieku byli w stanie swoją polityką i pieniędzmi zmienić bieg rzek lub trajektorię ruchu planet, a od zjednoczenia zostali spacyfikowani i jeszcze stali się zupełnie politycznie niesamodzielni, co się przejawia nieustanną kompromitacją prawicy i zupełnym poczuciem rozbrojenia. Słabi w walce, nieskuteczni w polityce, niekonkurencyjni w biznesie… Czy my mamy jakieś szanse bez kogoś normalnego na stolicy apostolskiej?

  3. Nie ma dnia, by w swym kalendarzu wydarzeń telewizja włoska nie przypomniała czerwonego i czarnego terroryzmu. A raz do roku przypominają, że 7 lutego 1945 partyzanci komunistyczni wymordowali oddział białych partyzantów (głównie katolickich). Wczoraj to obejrzałem po raz kolejny. Zwróciłem uwagę na jednego z zamordowanych. Ermes, to brat słynnego komunistycznego reżysera.

    Z dala od Genui, na północnym wschodzie, w regionie Friuli-Venezia Giulia. Z tablicy wynika, że prezydent Włoch upamiętnił ten mord dopiero w roku 1992.

    Eccidio di Porzûs

  4. Największą nadzieją USA w powojennych Włoszech był twórca Chrześcijańskiej Demokracji de Gasperi. Z amerykańskiego Eximbanku uzyskał pożyczkę 100 milionów USD, a w wyborach 1948 CIA wspierała finansowo kandydatów przeciwnych Frontowi Ludowemu, w stopniu nie mniejszym niż ZSRR wspierał Front Ludowy. (Komuniści najbrutalniej działali w „czerwonym trójkącie” Emilii oraz w Ligurii wokół Genui i Savony). Równolegle de Gaspari stawiał na integrację europejską i tak jak Spinelli uważał, że plan Marshalla dobrze jej służy. Moim zdaniem, to on utorował drogę do zastąpienia Krzyża przez flagę UE, a dzisiejszy kryzys rządowy we Włoszech dobrze pokazuje, że zbawicielem ma być Mario Draghi, do 2019 roku prezes Europejskiego Banku Centralnego. Kolejny chadek, który korzystał z pieniędzy amerykańskich, to Fanfani, ale wbrew nadziejom USA na odzyskanie tych pieniędzy dzięki eksportowi do Włoch, Fanfani uruchomił siedmioletni plan taniego budownictwa na 300 tys. mieszkań. Trzeba przyznać, że urbaniści i architekci włoscy potrafili to zrobić z talentem (podobnie jak za Mussoliniego).

  5. Ciekawe czy można z czegoś wywnioskować komu po wojnie sprzyjały włoskie mafie,  komunistom czy faszystom? Bo rzekomo za Mussoliniego mafia nie miała się najlepiej tylko nie wiem czy wszystkie.

  6. wg Braudla,

    Genua dla współczesnych to symbol operacji wekslowych,

    Genua wszystko musiała sprowadzać tj zboże, mięso, śledzie, dorsze, drzewo na opał, cukier, sól,  , ale dla oczu i powonienia najpiękniejszy kawałek świata.

    usytuowana tak, że wystawiona na ciosy od strony lądu i od strony morza, choćby brak laguny która broniłaby miasto przed piratami od  strony Mare Nostrum .

    Genua wytwarza ale dla innych, żegluje ale dla innych, inwestuje ale u innych, zarabia na innych, pożycza wszystkim… .

    – udzielają pożyczek np  królowi katolickiemu za 10 proc, ale sekretarz króla katolickiego mówi że 30 proc.

    – gry finansowe genueńczyków to srebro złoto i weksle,  kiedy król katolicki postanawia zrezygnować z usług finansistów z genui, oni blokują obieg złota. pozbawione żołdu wojska hiszpańskie buntują się i plądrują Antwerpię /1576/, król musiał ustąpić.

    – zawsze stosuje zasadę, że jeśli z jednej strony traci to z drugiej zyskuje  itd itd str 138 – 152 tom 3, wyd 1992

  7. ważne genueńskie nazwiska; Doria, Durazzo, Spinola

  8. Mafia nie sprzyjała tylko opłacała. Najbardziej umoczeni byli socjaliści i Craxi, a reszta partii też się nie wybroniła mimo, że dla Włochów łapówki to zwykła uprzejmość.

    Mani Pulite i Tangentopoli czyli Czyste Ręce i Łapówkogród

  9. Fajny link na  SN w  tym temacie autor Gabiś, konkluzje takie, że samo państwo włoskie finansowało terroryzm, organizowało akcje, planowało korzyści i od razu miało prawo do nowych prerogatyw  , inscenizowano władzę terroru aby w ten sposób wzmocnić władzę państwa, w tekście wzmianka że Czerwone Brygady to wiejskie głupki na usługach tajnych państwowych służb.

    dziś to tez funkcjonuje jako false flag operation

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.