Mar 172015
 

Ludzie przez większość życia aspirują i przez to właśnie wygadują różne głupstwa, żeby podnieść sobie samoocenę. Potem wchodzą w krótki okres dojrzałości, kiedy wreszcie mogą zachowywać się stosownie i wielu rzeczywiście to czyni, ale zaraz niepostrzeżenie przychodzi starość i znów się zaczyna to samo, tylko że w znacznie słabszej i bardziej komicznej wersji. Tak to wygląda. Miałem takiego kolegę, który już w szkole podstawowej zaczął trochę odstawać od reszty. Miał dziwne marzenia, bo normalnie nie mógł się realizować ze względu na różne wewnętrzne ograniczenia. Książek nie czytał, filmy go nudziły, właściwie jedyną sytuacją, która stymulowała go pozytywnie była ta, kiedy stał pod sklepem i opowiadał innym o swoich przewagach. Były one oczywiście wymyślone wszystkie jak jedna, ale ludzie słuchali z uwagą. Ludzie lubią słuchać, a poza tym ci, którzy go otaczali byli odeń znacznie młodsi i on im strasznie imponował. Myśmy patrzyli na to z pewnym zażenowaniem, ale przez długi czas kolega ten uczestniczył w naszych wspólnych zabawach. Tak było mniej więcej do momentu, kiedy – z naszego punktu widzenia – przegiął i kazał mówić do siebie „Wściekły”. Rzecz jasna nie był wcale wściekły, nie był nawet wścieklutki, był po prostu trochę dziwny i miał różne ograniczenia, które zyskiwały nad nim władzę. Żyje sobie jeszcze gdzieś tam w dalekich stronach i czasem go nawet widuję. Raz sobie przypomni, że mnie zna, a raz nie. Różnie bywa.
Kolega ów nieodmiennie kojarzy mi się z historią, którą tu już przytaczałem, to znaczy z tym fragmentem filmu „Bez przebaczenia” kiedy odziany na czarno rewolwerowiec, w towarzystwie dziennikarza, piszącego o nim kolejną książkę wkracza do miasta, w którym rządzi Gene Hackmann. Gene jest naprawdę złym człowiekiem, a stary rewolwerowiec jest naprawdę bardzo głupi. Żeby zaimponować złemu głupi wręcza mu książkę o sobie, nie nosi ona tytułu „Wściekły” nazywa się znacznie lepiej – „Duke of Death”. Gene ogląda okładkę i pyta zaciekawiony patrząc głupiemu rewolwerowcowi w oczy – duck of death? Ja tę scenę bardzo lubię i uważam, że jest ona zabawna i ciekawa. Od kiedy ją zobaczyłem po raz pierwszy postanowiłem, że nigdy nie dam się postawić w sytuacji głupiego rewolwerowca, bo jest to towarzysko najgorsza sytuacja z możliwych. Kim był długoręki bombardier wszyscy czytelnicy książeczek o Tytusie, Tomku i A’tomku wiedzą doskonale. Tytus, w księdze VI, doleciał trąbolotem do jakiegoś egzotycznego kraju, gdzie organizowano walki bokserskie, dzięki swoim długim rękom wygrał kilka sparingów i wystawiono go do walki z jakimś miejscowym zbrodniarzem zabijającym ludzi jednym ciosem, a żeby lepiej wszystko wyglądało nadano mu artystyczny pseudonim „długoręki bombardier”. I to właściwie wszystko.
I teraz okazuje się, że przed naszymi oczami tu i teraz rozpoczyna się prawdziwa defilada kaczorów śmierci i długorękich bombardierów. Wszedłem wczoraj na stronę „Faktu”, gdzie podano informację o jakimś ministrze, który spotykał się z dziewczynami w lokalu u Sowy. Sytuacja była opisana jako jedno z największych kuriozów jakie zna świat, co przecież jest nieprawdą i wie o tym każdy kto pamięta fotografie z imprezy u Berlusconiego, na której był premier Czech Topolanek. Najlepsze jest jednak pod spodem, tam znajduje się zdjęcie Cezarego Gmyza, który pisze, że czegoś takiego jak ten minister z prostytutką to jeszcze nie widział, a zdjęcie to podpisane jest – Cezary ‚Trotyl” Gmyz. Dla porządku przypomnę, że Witold Gadowski bywa przez niektórych nazywany Rambem Bałkanów. Celowo to odmieniłem, żeby było śmieszniej. I cóż tu rzec……sam nie wiem…..można by się było w zasadzie z tego pośmiać, ale sytuacja jest mocno krępująca, zupełnie jak z tym moim kolegą, co kazał na siebie mówić „Wściekły”. Śmiać się więc z tego jest raczej trudno, już lepiej zachować godne milczenie. No, ale z tym też nie bardzo można wytrzymać, a to z tego względu, że wczoraj poszła w eter wieść, iż Karnowscy wydawać będą tabloid, ponoć są już po zerowych numerach. Jeśli złożymy te wieść do kupy z inną, z tą mianowicie, że Amerykanie przejęli TVN, Cezary ‚Trotyl” Gmyz nie wygląda już tak zabawnie jak wcześniej. Myślę po prostu, że coś się szykuje. Coś co „nasi”, czyli ci wszyscy Trotyle, Wściekli, Rambowie plus Dariusz ‚Maleo” Malejonek, postrzegają jako swoją wielką szansę, a co w rzeczywistości nie jest szansą, ale pułapką. Nie można bezkarnie, będąc w wieku kiedy człowiek dochodzi wreszcie do przytomności i zaczyna zachowywać się stosownie, pisać o sobie per Trotyl, albo Maleo, albo jakoś inaczej. To są rzeczy, które nie uchodzą nawet pod sklepem spożywczym na Rycicach, nawet po piwie „Rysy” czy co tam się teraz w województwie lubelskim sprzedaje. No, a tu mamy to w pełnym świetle jupiterów i jeszcze do tego podane z całą powagą.
Myślę, że przed nami wielki festiwal patriotyzmu gazetowego. Demonstracji, pobrzękiwania sprzączkami do pasków, bo szabel nikt im przecież nie da, i przekrzywionych zawadiacko rogatywek zamówionych u Chińczyków. Myślę, że wielu ludzi powita to z entuzjazmem, ale mnie wśród nich nie będzie, nie macie co na mnie liczyć. Jeśli „Fakt” gdzie do niedawna naczelnym był Jankowski, a wickiem Piotrek Bugajski umieszcza Gmyza jako komentatora to znaczy, że należy się od tej konstrukcji trzymać z daleka. A tu przed nami jeszcze tabloid Karnowskich, gdzie – obstawiam w ciemno – najważniejszym autorem będzie Rambo Bałkanów. Oczywiście, że takie przygotowanie propagandowo-patriotyczne robione w stylu McGyvera czemuś służy. Nie wiemy jednak jeszcze czemu, czy zrobią z nas gumowy młotek do rozwalania Rosji, czy może coś innego. Jeśli liczycie, że młotek ten będzie z żelaza, to chyba zwariowaliście, musicie zresztą zapytać „Trotyla” i „Wściekłego” oni wam to wszystko ładnie wytłumaczą. Idzie w każdym razie odmiana, nie będzie to odmiana jakościowa, nie łudźcie się. Zmienią jedynie dekoracje, na bardziej infantylne i gorzej wymalowane.
Dziś ukazał się artykuł w Newsweeku, w którym napisano, że Andrzej Duda ma na sumieniu członkostwo w UW, Lis to puścił. No więc jeśli Lis daje coś takiego w swoim periodyku, to znaczy, że ktoś mu kazał. Lis więc musi być wmontowany w nadchodzącą zmianę i będzie tym razem robił za złego, albo jest po prostu głupi i dał się wsadzić na minę zupełnie jak Durczok. Nie będziemy tego teraz oceniać. Wszystko wskazuje na to, że Andrzej Duda może wygrać wybory, a wtedy otoczy go ciasno kordon medialnych sław, wypróbowanych bojowników o prawdę, dobro i piękno. Będzie wśród nich Cezary „Trotyl” Gmyz, Dariusz „Maleo” Malejonek, Rambo Bałkanów, Piotr „Baccardi” Semka, Bronisław „Paso doble” Wildstein i inni. A nam wtedy pozostanie już tylko cieszyć się, że wreszcie pozbyliśmy się Bronka.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i zachęcam do obejrzenia naszych trailerów.


  20 komentarzy do “Kaczor śmierci vs długoręki bombardier”

  1. Telefon do Lisa

    – Halo ! Cziy Tomasz ?
    – A jak nie Tomasz to co ?
    – Jak nie Tomasz to po co mówisz halo ?
    – Po głosze poznawam, że Tomasz, tu Goldberg
    – Jak po głosze poznawasz to po co sze piytasz ?
    – Tomasz, dlaczego ty sze uczepiłesz
    jak ten rzepa lisiej kity tego Kornhauser
    z Krakowa ? już czebie obcych mało ?
    Co ja naszym powiem ? że nasz gazet, nasz
    człowiek atakowiwuje naszych ludzi ? Tak
    sze nie robi Tomasz.
    – Sze robi jak każą, jak ja brałem ten gazet to
    mnie kazali pisać ile mam szliny na języku, to pisze.
    – Cziy ty pomyszlałesz Tomasz co będzie jak wiybory
    prezydenckie sze okażą Dudą i sze on zostanie prezydent ?
    – Czy jest taki weksel w Polsce, któren za czebie poręczy ?
    – Co ja tobie Goldberg sze będę tłomaczył, jest interes do
    zrobienia to sze robi.
    – Tomasz na swoich nie robi sze geszeft, mało masz
    obcych do robienia geszeft ?
    – Tomasz ty sze jeszcze uratujesz, ty jeszcze nie bankrut.
    Ty Tomasz napisz, ze ten Kornhauser z Krakowa pomagał
    za okupacji dla profesor Bartoszewski.
    – Ale tego dziszaj nikt nie kupi
    – Kupi, kupi, jak sze da dobrą cenę to kupi.
    – Ty Goldberg masz kiepełe, ludzie nie są takie głupie jak sze
    nam wydawa, oni są jeszcze głupsze.

    Siukum Balala 😉

  2. Życie dopisuje komentarze czasem przed faktem. Biegnąc rano przez miasto rzuciłem znajomemu powitanie i zdawkowe pytanie „co tam panie w polityce”. Odpowiedź mnie zatrzymała na chwilę. Znajomy, przytomny człowiek, odpowiedział śpiewką ” widziałem Marynę raz we młynie, jak lazła do góry po drabinie” . Zaśpiewał całość i poszedł.

  3. no i nasz bojownik Gabriel ,,Coryllus” Maciejewski

  4. Przyznasz jednak, że coryllus brzmi lepiej niż Rambo, trotyl, paso doble, czy te inne ksywy.

    Po łacinie, nawet wykształciuchom powinno imponować – zwłaszcza że nie rozumieją co znaczy.

  5. zależy, czy leszcz czy szczy?

  6. no widzisz za karnosiami to przynajmniej jakis kapital konkretny stoi ty se mozesz z zazdrosci tylko postekiwac i pojekiwac jaki to smieszny wsiowy cyrk i małpy szczerbate lol dodajac sobie tym niby powagi i profesjonalizmu. a co do mlotka to czy bedzie gomowy czy inny to na pewno nie bedzie twoj bol glowy. na ciebie by gumowy w zupelnosci wystarczyl a jak bedzie z kacapami to sie zobaczy

  7. Leszczyna akurat kwitnie. Dosłownie i w przenośni. (Dwie leszczyny akurat mamy w ogrodzie i widzę to na własne oczy).

  8. Przy każdych wyborach politycy obiecują a My wierzymy że dotrzymają słowa. Dziś piszą że TVN kupili Amerykanie, a TVN pisze że w sondażach PIS ma o 2 punkty więcej od PO, i puszczają newsa na 3 min o Ojcu Świętym Franciszku. No i Durczoka wyrzucili. A PO na ostatni moment wrzuca gender i in vitro, a może nawet dorzuci związki partnerskie. A Amerykanie mają w sekretariacie stanu pełnomocnika od praw mniejszości seksualnych poza USA. I jak to wszystko połączyć to wychodzi mi że to może być cena za którą PIS może wygrać wybory. Amerykanie nami żadnej wojny nie wygrają to pewne, chyba że domową. Np. na Ukrainie …

  9. Taki list dostałem od Józefa Orła

    Drodzy Roninowie
    nasz znajomy dziennikarz napisał notkę o Klubie Ronina do Wikipedii. Z
    powodów formalnych (?) notka została umieszczona w poczekalni i trwa
    dyskusja nad jej usunięciem.
    Proszę o wzięcie udziału w tej dyskusji po to, byśmy byli obecni w
    Wikipedii
    dziękuję
    Józef Orzeł

    klub Ronina
    Aktualizacja na bieżąco ⋅ 17 marca 2015
    SIEĆ
    Klub Ronina
    Wikipedia
    Klub Ronina – konserwatywny warszawski salon polityczny, istniejący od
    2007 r. Jego twórcami byli Józef Orzeł i Rafał Ziemkiewicz – autor nazwy

    Oznacz jako nieistotne

    Zobacz więcej wyników | Edytuj ten alert

    Wysłaliśmy Ci tego e-maila, bo subskrybujesz Alerty Google.
    Anuluj subskrypcję | Wyświetl wszystkie swoje alerty

    Odbieraj ten alert jako kanał RSS

    Prześlij opinię

    Co prawda drogi moje i Klubu Ronina rozeszły się jakiś czas temu, ale uważam, że powinniśmy pokazać tym pedałom z wikipedii. Kto może i chce nich pomoże w dyskusji.

  10. Czasem lepiej nie odmieniać, bo łatwo o pomyłkę. Rambam to wielki kordobański uczony żydowski.

  11. Czy ja napisałem, że on był Rambamem? Nie, napisałem, że był Rambem. W pana przypadku rzeczywiście, lepiej nie odmieniać.

  12. Jest na jutubie wystąpienie A.Dudy w TVTRWAM. Następne nagranie już z dalszego ciągu w Radio Maryja.
    W drugiej godzinie tego radiowego nagrania robi się ciekawie, jeśli chodzi o interesujące nas tematy.

  13. Potwierdzam, istotnie leszczyna kwitnie.

  14. Ja bym bardzo poprosił, żeby Szanowny Pan nam tu mocno wielkimi literami napisał jaki to kapitał stoi za Karnowskimi.

  15. Rambo – (kim? czym?) – Rambem. Ale chyba nie powinno się odmieniać, tak jak nie odmieniam wyrazu LOGO choć odmieniam „radio’ ale tu chyba też niekonieczne.
    A tak w ogóle to Chińczyki trzymają się mocno, a zmiany idą, idą, idą.

  16. Owszem, Chińczyki itd, ale rano chodziło o to, co inaczej nazywamy mamamadzi, albo marynistyka ( od Maryny ).:)

  17. Aktorka Kulesza z IDY idzie za ciosem. Gra w filmie Niewinne. Zakonnice w zaawansowanej ciąży po przejściu Armii Czerwonej. Matka przełożona ( w tej roli Kulesz ) ma problem. Francuska reżyserka zachwycona itd.

  18. Co do Kuleszy – w filmie „Noce i dnie „, była taka scena że Barbara zwraca uwagę rozpustnej wiejskiej dziewczynie (gra ja Dykiel), żeby się zaczęła zachowywać moralnie, a (Dykiel ) odpowiada, że mniej więcej „jak chcą to im nie żałuje ….”itp. Pani Kulesza pewnie też, tak jak ta niepiśmienna chłopka, uważa że póki są propozycje to bez względu na warunki należy z nich skorzystać. .

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.