Lip 242017
 

Kochani, moja przygoda z blogowaniem musi się zakończyć w tym miejscu. Bardzo Was wszystkich przepraszam, ale nie może być inaczej. Oczywiście, książki w księgarni będą nadal i nadal będzie działać portal Szkoła nawigatorów, którego pilnuje nasz nieoceniony parasol. Dziś przyjeżdża tutaj nakład gazety i to ona będzie głównym motorem sklepu. Nie dzwońcie i o nic nie pytajcie. Znikam.

Coryllus

  355 komentarzy do “Koniec przygody”

  1. Mam mętlik w głowie po przeczytaniu kilku zaledwie zdań…

  2. Poniedziałkowa niespodzianka.

  3. Niech Pan Bóg ,Pana i Rodzine ma w opiece.,

  4. Co prawda informował pan o swoich planach, niemniej jednak wiadomość niczym grom z jasnego nieba. Powodzenia

  5. W porządku. Dobra decyzja.

  6. To ja zacznę czytać bloga od początku, a zacząłem od 2/3.

  7. Słusznie; blogowanie nie przystoi Wydawcy, zwłaszcza od kiedy nie ma wpływu na sprzedaż

  8. Dziękuję, za to co było. Niech Ci Pan Bóg w dobrym błogosławi, a Maryja otoczy macierzyńskim płaszczem całą Twoją rodzinę.

  9. To dobrze,bo blog był bardzo interesujący lecz czasochłonny, a trzeba przede wszystkim czytać i kupować książki.

  10. Szło ku temu od dobrego czasu. Tak trzeba. Póki jeszcze ktoś to czyta (Coryllus) to rozwiążę zagadkę ludzi, gęsto tu dawniej komentujących, a nagle znikłych z bloga, a co gorsza udających IRL, że nie znają Gabriela. Tu chodzi o te młodsze osoby.

     

    ONI SIĘ ŚMIERTELNIE WSTYDZĄ SIEBIE, GABRIELU.

     

    Nabroili, źle postąpili, a potem przekonani, że masz intuicję (bo masz ją) i odkryjesz, CO nabroili, woleli zupełnie zniknąć, niż np. przeprosić. Nie mówiąc o wyprostowaniu własnego życia, bo i to powinni w określonym czasie <∞ uczynić. Ale nie, wstydząc potwornie się wobec Ciebie, woleli zniknąć.

     

    Nie będzie z nimi dobrze, jeśli nie przeproszą najpierw SIEBIE, potem bliskich, potem Ciebie, Gabrielu, a na koniec naprostują ścieżki własnego życia. Are you reading me…? You know, who you are very well.

     

    PROSTUJCIE WASZE ŚCIEŻKI, BO IM PÓŹNIEJ, TYM STRASZNIEJ BĘDZIE CI PATRZEĆ W LUSTRO; ŚWIAT JEST MAŁY, WERYFIKACJA TUŻ, JEST JUŻ ZA ROGIEM.

     

    Młodość jest od robienia błędów i strzelania byków, potem to już zwyczajnie nie wypada. Niech ta (mała!) podłość, którą obdarzony intuicją Pisarz wykryje, nie zniszczy Tobie (i Tobie, i Tobie też) reszty życia. Co do naprawy, to do naprawy. Zacznij od wybaczenia sobie tego świństewka, a zobaczysz, że JEST wyjście z tego wstydu. Najbardziej wstydzisz się bowiem siebie.

  11. Dobrze, że są te książki i będą ☺

    PS W Calais zmiany i jak wjezdza sie na promy, normalne zasieki z obu stron, a murzynstwo zagraza jeszcze tylko na odcinku od autostrady do tych zasiekow ale widzialem jeden patrol policji dyskutujacy z nimi, bo gromadka tej Afryki, jak zwykle oblepiala pobocza. Przyplynalem tutaj na te Wyspę, a juz bym chcial byc z powrotem w Polsce, a jak się jest tam, czegoś brakuje. No i tak juz pewnie zostanie u mnie do końca świata i jednego dnia …

  12. Szok..w dodatku PAD wetuje ustawy o KRS i SN…

  13. Przyłączam się do błogosławieństwa Rozalii. Niech Bóg prowadzi.

  14. Ten wpis nadaje się na 1 kwietnia.

    Co ja teraz będę czytał w miejscach nieprzyjaznych czytaniu książek i gazet?

  15. Dzięki za to co przeczytałem i co jeszcze z Twojej inspiracji przeczytam. Szczęść Boże na nowej drodze.

  16. Nie rozumiem o co chodzi, ale wychodzi na to, że już wczesnie wiedzieliście o takich planach. Wystarczyłby tylko jeden powód, za dużo czasu i energii poświęconego blogowisko, a pewnie są też inne. Nie będę drążyć.

  17. Mam déjà vu.

    Tak było kiedyś z FYM-em.

  18. JAK CZYTAĆ CORYLLUSA OD POCZĄTKU ISTNIENIA BLOGA — A WARTO!

    Od początku to był w salon24 – rok 2009 styczeń (?) lub coś koło tego. Nasz kolega CB sporządził wpierw dla siebie, a potem udostępnił ją nam, kopię całego autorskiego webloga salonowego Gabriela, prowadzonego latami. Kopia sięga okresu, kiedy ruszył już blog tutejszy, na domenie coryllus.pl – zazębia się więc kopia kompletnego webloga „salondwacztery” z niniejszym — ale tylko odnośnie treści autorskich, the main content of the weblog.

    Komentarze są różne, rozbieżne na s24 i tutaj. Trudno.

     

    Czekacie na linki do tej ogromnej – kilkanaście czy kilkadziesiąt MB zajmuje przed rozpakowaniem. Plik został zzipowany, więc po rozpakowaniu będzie kilka razy większy. Mamy dziś duże telefony 🙂 więc pliczek z weblogiem Gabriela zmieści się tam na pewno, spox!

    Link ma nasz kolega CBENGLAND, Krzysztof.

    Sorry, trzeba poczekać na niego.

  19. To nie możliwe !

  20. Dziękuję. Powodzenia!

  21. Dziękuję za informację i cierpliwie czekam.

  22. Stanowczo protestuje….

  23. Już mi się wydawało, że coraz więcej z tubylczej mowy chwytam, a dziś nic ni w ząb nie rozumiem.

  24. No ja też w łeb dostałam tym wpisem!Jestem wierną wieloletnią czytelniczką i też wydawało mi się,że jestem w temacie.Nie jestem… A tu jeszcze A-Tem jak ta Pytia jakaś coś tam pisze,ale tak,żeby nic nie napisać…

    Gabrielu,tego się nie robi kotom 🙁

  25. Nie lubię poniedziałków !

  26. To jest coś niesamowitego! Mnie też ten wiersz Szymborskiej natychmiast przyszedł do głowy po przeczytaniu dzisiejszego wpisu!

    Ech, nie lubię poniedziałku!

  27. czyli „wiele zmienić żeby wszystko zostało po staremu”

  28. …a czy toyahowi wyłączyli prąd ?

  29. Do usłyszenia panie Pisarzu…

  30. No proszę,Tropicielko,tę samą poetkę lubimy 😉 Wytrop coś,proszę.Gabriel zawsze szanował swoich czytelników a tu nagle taką bombę rzucił i zwiał.Nie wiem nic,nie rozumiem nic,ale mam chyba prawo czuć się zaskoczona,zawiedziona,może nawet zła.

  31. Co, że niby nowych gości od polityki informacyjnej mu potrzeba?

  32. @ Gabriel

    Muszę się ogarnąć. Nic nie rozumiem. Zaburzenie mojego stałego trybu życia, normalnie /kawa, papieroski, tekst Coryllusa = dobry poranek/.

    Skądinąd dorobek tego bloga jest tak wielki, że warto sięgać do poprzednich notek i komentów. No ale…

    Muszę się ogarnąć.

  33. Wszyscy czujemy się zaskoczeni i myślę, że póki co najlepsza będzie gorąca modlitwa.

  34. Naprawdę nic nie rozumiem…

  35. A dziś są moje imieniny…

  36. Szczęść Boże autorowi i jego rodzinie i dzięki za szkołę nawigatorów. Mam nadzieję że zdążę uzupełnić biblioteczkę w klinice nim zrozpaczona społeczność skoczy na półki zapełniać spiżarki i skrzynie. Wszystkiego dobrego.

  37. Wszytkiego najlepszego 🙂 od teraz tylko lepiej 🙂

  38. Nic nie wiedziałem, ale było to czuć. To jest daleko sięgająca, mądra decyzja.

    Żadnej tajemnicy nie ma w tym, jak stwierdziłem, że będzie duża zmiana około bloga CORYLLUS.  Wprost policzyłem, ile odbiera Gabrielowi, Jego rodzinie i Jego pomocnikom, współpracownikom zarówno Czeciaerpe jak i jej, co tu dużo gadać, niszczycielskie, agenturalne instytuty, Agendy Państwa. No i wyszło mi, że firma, stanowiąca zabezpieczenie bytu Rodziny, nie wystartuje nigdy. Erp niszczy polskie prawdziwie niezależne firmy wszędzie, przeżywają tylko dotowane „biznesy”. Mam przykład na takie niszczenie, na to, że uniemożliwia się polskim przedsiębiorcom przeżycie; siepaczami są „polskie” Agendy „polskiego” państwa.

     

    Erp alias Czeciaerpe wyniszcza kazdego autentycznie polskiego przedsiębiorcę podatkiem sumarycznym, sięgającym 90% przychodu. To znaczy, że nie da się odłożyć niczego z bieżącej działalności, Erp, rzekomo polski, systematycznie dekapitalizuje (dekapitacja i dekapitalizacja to bliskie siebie słowa, uprawiane zamiennie OBA te mechanizmy zabijają firmy, gospodarujące uczciwie.

     

    Mam przykład bardzo bliski, jak znaleziono wyjście z tej matni, urządzonej przez dobrozmianowy Erp (RP) pewnemu uczciwemu przedsiębiorcy z najwyższej półki. Opowiadziałem o tym Gabrielowi na targach. Odmówił. Jeśli zatem nie ta droga, to wiedziałem już wtedy, na Targach, że przygotowana jest inna, której nie znam — i bardzo dobrze. Gabriel ma panować samodzielnie i całkowicie ogarniać swoją firmę, przedsiębiorstwo będące Jego przeważnym, niezastępowalnym źródłem dochodu.

    Reszta ma NIE wiedzieć, co się dzieje.  Stąd nie wiem, w jakim kierunku pójdzie. Jedyne co wiem, to ŻE Gabriel pójdzie inaczej, co jest konieczne.

     

    Na koniec, do wszystkich, w tym do drogiego mi Toyaha, powiem że uniemożliwianie przedsiębiorcom polskim kapitalizacji ich firm to jest zbrodnia gorsza od ludobójstwa. W czasie II WŚ Druga-Erp straciła obliczone 6 milionów ludzi. W czasie Transfornacji Czecia-Erp straciła 12 milionów najenergiczniejszych, młodych, rozradzających się (czego w ogóle nie liczę) ludzi. Dobrozmianowcy kontynuują ten ludobójczy, populacjocydalny kierunek; demontują państwo, likwidują społeczeństwo. Jednym z widocznych objawów demontażu państwowości i zabijania społeczeństwa jest kosa, jaka grozi ścięciem wspomnianej znanej mi uczciwej polskiej, hiperpoprawnie prowadzonej firmie, którą dlatego właśnie, że  NIE  kantuje, będą wkrótce likwidować, wraz z Rodziną, jaka od wspomnianej Firmy bytowo zależy; drugim przykładem na socjocydalną, zabójczą politykę tzw. dobrozmianowców jest ruch Gabriela, dla mnie osobiście smutny, dla Ciebie z całą pewnością też, ale co mamy zrobić?

     

    Musielibyśmy tzw. warunki gospodarowania zamienić Gabrielowi na normalne, holenderskie czy na duńskie, a tego nie zrobimy. Dom wariatów, w jakim napadana przez „dobrozmianowe państwo” funkcjonuje Klinika Języka, nie zniknie ani jutro, ani pojutrze. Gabriel to bierze pod uwagę i decyduje. Dzięki temu przetrwa.

     

    Wstyd mi za popieraczy rozrób, urządzanych przez obie frakcje tej samej Centrali, czy jak kto woli, System. Nie dokonała się od „przejęcia władzy” przez partię – wydmuszkę żadna reforma dla Polaków, dla Polski. Obie frakcje blokują reformę taką, która dałaby podmiotowość Polakom, kapitalizację polskim przedsiębiorstwom, własność, przyrodzoną obronność, walutę wymienialną (nie jak to spryciarze porobili „wewnętrznie wymienialną, zewnętrznie niewymienialną” – taka waluta to sposób na nieustanne okradanie Polaków!), itd.

     

    Dość o tym. Trzeba działać.

  39. Jest tak, że jutro żeni się mój ukochany syn , w związku z czym wybywam do Krasiczyna pod Przemyślem, a zatem zarówno jutro, jak i pojutrze, a niewykluczone, że i w poniedziałek, będę nieobecny.[…]”

    http://toyah1.blogspot.com/2017/07/o-modlitwach-i-ich-niewatpliwej.html

  40. Jakoś dziwnie się czuję. Zdaję sobie sprawę, że niemal osiem lat codziennie notka na blogu to jest rzecz z pogranicza sf ale czuję się dziwnie dzisiaj.
    PS. Dzięki za wszystkie notki i Szczęść Boże.

  41. Toyah dopiero co ożenił syna, od wczoraj trwa uroczysta oktawa….

  42. To wielka strata dla tak ważnego medium jak blogosfera, szczególnie, że Twój dorobek i zasługi są takie wielkie. Ale nie jestem zaskoczony, wiele na to wskazywało i coś się musiało zmienić, choćby z powodu wyczerpania formuły i okoliczności, na które nikt z nas nie ma wpływu. Może to za wcześnie, żeby ogłaszać śmierć Blogosfery, ale na pewno niniejszym zaczęło się konanie.

  43. Toyah dopiero co ożenił syna, od wczoraj trwa uroczysta oktawa….

    to wiem, ale po niedzieli obiecał wrócić.

    Wstaje rano, dowiaduje się, że to koniec, że już nic, że żadnej wiadomości od Coryllusa to szukam informacji u Toyaha.

  44. Blog nie był celem samym w sobie, ale środkiem do osiągnięcia innego ważniejszego celu (nic w tym złego…!)

  45. Notka BOMBA. Nie powiem, jestem zaskoczony, ale rozumiem tez, ze nic nie trwa wiecznie i trzeba isc odwaznie, nie baczac na sentymenty. To przejscie do kolejnego etapu. Nie widze tego inaczej.

    365 notek w roku to jest jedna konkretna ksiazka rocznie. Razy osiem lat. O tyle jestesmy szczuplejsi. Na przyszlosc to wyjdzie na dobre. Mysle sobie, ze jest calkiem spore grono, ktore sie uzaleznilo od codziennego czytania Coryllusa i to emocjonalnie moze byc problem do opanowania. Jestem przekonany, ze to przemyslana i zaplanowana biznesowa decyzja, ktora w dluzszej perspektywie jest sluszna.W przyszlosci bedzie wiecej ksiazek do czytania autorstwa Gabriela.

    Ja bede musial przemyslec kwestie organizacji trzeciej edycji „Rozetty”, bo formula imprezy „srodowiska skupinego wokol bloga”  przestaje z dniem dzisiejszym istniec. Druga edycja, porownujac z pierwsza to byla nedza jesli chodzi o publicznosc. Bylo o polowe mniej wystawcow i o polowe mniej publiki, ktora i tak przyszla tylko po ksiazki Klinki Jezyka. Impreza zorganizowana jako targi ksiazki ma wlasciwie zerowy odbior jesli chodzi o publicznosc. Jesli w czerwcu 2018 „Rozetta” sie odbedzie to juz nie jako targi ksiazki – z koncertem muzycznym, przedstawieniem teatralnym, projekcja filmowa i wystawcami, ktorzy nie tylko beda ksiazki wystawiac, ale rowniez sztuke, malarstwo, rzemioslo – to pomysl raczej na festiwal niz targi. Ale po dzisiejszej BOMBIE to musze sie dobrze zastanowic czy podejde do tematu.

    Gratuluje i trzymam kciuki. Lubie Cie Gabriel bo Ty nie masz wahan i jedziesz jak buldozer. (To komplement jest, bo ja sam chce byc buldozer). Nic tylko czekac na kolejne ksiazki. Drugi tom Socjalizmu i smierci po prostu szybciej sie ukaze.

  46. Jest jeszcze coś, poza notkami Gabriela, czego mi potwornie szkoda – naszego tu kręgu.

  47. Dziękuję wszystkim tutaj komęntującym, którzy podzielili się swoją wiedzą i informacjami.Szkoda…,Tak myślę,że tak cenny blog winien być płatny.Jak kupujemy gazetę to płacimy.miesięczny niewielki ryczałt dla Gospodarza.

  48. ja mam tylko nadzieje, że to rzeczywiście jest przemyślana decyzja a nie jakieś nieszczęście, które zawsze spada jak grom z jasnego nieba

  49. Ruch Gabriela wzmocni Szkole Nawigatowow. Nie dramatyzuj. Jak mi sie skonczy obozowa akcja letnia to od wrzesnia jade ze swoim blogiem. Rzeklem.

  50. Właśnie, tak jak napisał też Valser  „środowisko skupione wokół bloga” przestaje istnieć … Smutno … Może wokół SN coś się stworzy … 

  51. Dziękuję wszystkim tutaj komęntującym, którzy podzielili się swoją wiedzą i informacjami.Szkoda…,Tak myślę,że tak cenny blog winien być płatny.Jak kupujemy gazetę to płacimy.miesięczny niewielki ryczałt dla Gospodarza.

    Wczoraj przeglądając stronę Michalkiewicza też pomyślałem o tym, że u Coryllusa  czytanie bloga jest bezpłatne a przecież mógłby być choćby taki mechanizm – jak u Michalkiewicza – dobrowolnych wpłat. Jestem z tych, którzy od paru lat czytali wszystko a nigdy się nie odzywali. Takich jest na pewno wielu. Wielka szkoda. Dziękuję Coryllusowi i wszystkim Komentującym. Szczęść Boże.

  52. napisalem „formula imprezy”, a nie „srodowisko”. Informacje o naszej smierci sa chyba przedwczesne, aczkolwiek 200 lat zyc nie bedziemy. Naprawde nie ma co dramatyzowac, tylko pomyslec o szansach i wyzwaniach jakie sie pojawiaja.

    Jeszcze raz szacunek za decyzje.

  53. Taka wiadomość z poniedziałku …. to szok jednak jest. Ja jestem z tych emocjonalnie uzależnionych od czytania nałogowców (od 6 lat już chyba) chociaż rzadko komentowałam.Jakoś się ogarniemy myślę …

  54. Decyzja niespodziewana zwłaszcza po niedawnym zaproszeniu Gospodarza skierowanym do komentujących w początkach istnienia bloga, którzy jednak z różnych powodów potem przestali się udzielać.
    Pożyjemy zobaczymy.
    Za odbytą wspólną drogę i dzielenie się refleksjami zarówno Gospodarzowi jak i wszystkim komentującym – Bóg zapłać!

    Ja jednak mam cichą nadzieję, że dzisiejsza notka oznacza po prostu, że przyszłe komentarze Coryllusa będę się pojawiać odtąd tylko w SN. Może nie w takiej częstotliwości jak poprzednio, nie mniej pojawiać się będą. Zresztą zintegrowanie blogu BjN i SN byłoby z różnych względów wskazane. Dla mnie jako internauty byłoby to poręczniej …
    W każdym bądź razie wszystkim – Alleluja i do przodu!

  55. Niechaj Ci się wiedzie.

    Ale cóż… Blog Coryllusa to był nałóg.

    Zatem odpowiem anegdotą prawdziwą, jak mam w zwyczaju.

    Umarł Maklakiewicz. Którejś nocy dzwoni do matki Maklakiewicza Himilsbach: „Czy jest Zdzisiu?” Matka: „Panie Janku! Przecież Zdzisiu umarł!” Himilsbach: „Wiem, ale q. nie mogę w to uwierzyć…”

  56. Tak sie stymuluje glod czytelnika. Gabriel jest mistrzem.

  57. Również cichcem liczę na jakieś notki /komunikaty/ Gabriela w SN.

    Prywatnie dziękuję PT Mniszysku za obecność tutaj. To było – sądzę, że dla nas wszystkich – ważne. Bóg zapłać.

  58. Jeśli Gabriel uznał, że tak musi być, to nam pozostaje zrozumieć, że z bardzo ważnych powodów zrobił, to co konieczne. A jednak, tak po ludzku bardzo żal.

    Tym bardziej zapewniam, najpierw Ciebie Gabrielu, a potem wszystkich Was kochani, że w każdą pierwszą niedzielę miesiąca w Parafii pw. Maryi Panny Częstochowskiej w Brzezinach odprawiana będzie msza święta w intencji Gabriela, jego bliskich, dzieła, które podjął
    i wszystkich, którzy tworzą tą Wspólnotę.

    Teraz bardziej już Wspólnotę ducha modlitwy.

    Wszystkich Was z całego serca pozdrawiam.

    Z Panem Bogiem

  59. Zdaje się, że szarża o której gospodarz ostatnio wspominał właśnie jest ustawiana na pozycjach wyjściowych, ostatnie kule ładowane są do rewolweru. Gorąco pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego. Szczęść Boże.

  60. góra stoi

  61. Gabriel zyje i chyba ma sie dobrze.  Nie sadze, tez, ze dostal intratna propozycje pisana do Wysokich Obcasow, tudziez zaliczke pok miliona na napisanie ksiazki o dobrej zmianie, jak nieboszczyk Zeromski czy cos. Wyglada na to, ze tu wielu uzaleznionych bedzie mialo problem sami ze soba. Szkola Nawigatorow – to jest nasza (srodowiska) przyszlosc i o to trzeba sie oprzec, jesli ktos chce ten trend, ktory Gabriel zacza, w jakis sposob dalej kontynuowac. To jest szersza platforma niz „srodowisko coryllusowe”. Autorow jest wielu i nie wszscy sa „dziecmi Gabriela”. Pora dorosnac i trzymac swoje lejce w swoich rekach.

    Pomysl jak sie z tym czuje Gabriel? Ja mialem w swoim zyciu kilka momentow, w ktorych rezygnowalem z aktywnosci, ktorymi wczesniej bylem dluzej pochloniety i wiem, ze to jest problem. To jest decyzja Gabriela. On nie przestanie pisac tekstow, on przestaje pisac teksty na bloga. To spora roznica. Gabriel to wszystko zaplanowal – odejscie z salonu24, platforme szkolanawigatorow jak i to, ze przestaje prowadzic bloga. Wieksza tragedia jest dla uzaleznionych. Beda pili kawe, ale zeby poczytac, to beda musieli kupic ksiazke, albo odpalic SN. Ja na szczescie jestem uzalezniony tylko od kawy i gdyby ktos mi kawe zbanowal, to jest rewolta i sa trupy.

  62. Czyli ciekawe co wymyśli. Wymyślił.

  63. Wielkie Bóg zapłać, zwłaszcza wobec dzisiejszej decyzji Gabriela, za comiesięczną Eucharystię w Brzezinach. Jest bardzo ważna dla Gospodarza i naszej blogowej Wspólnoty. Szczęść Boże!

  64. 24 lipca 2017 skończyła się pewna Epoka. Piękna Epoka…

    Trzymam kciuki. Pozdro!

  65. Po prostu – jak rozumiem – blog wyczerpał swoje możliwości marketingowe, więcej klientów nie przyciągnie. Coryllus, aby przetrwać musi rozszerzyć sprzedaż, czyli poszukać innych kanałów sprzedażowych, stąd gazetka i pewnie jeszcze kilka pomysłów, których na razie nie ujawnia. A czas nie jest z gumy.

  66. jak gorzka piguła-BOMBA – z poniedziałku, z rana
    ale z całą pewnością

    To Dobry Znak

    – tak musi być, tak POWINNO być ….

    co do Rozetty – to oczywiste – musi trwać
    po tegorocznych targach napisałem, że mogę założyć się o skrzynkę d o b r e go piwa, że w przyszłym roku /jak dożyjemy/ targi będą miały dwa razy większy sukces, niż w zeszłym,
    no więc teraz zmieniam ofertę zakładu – dokładam drugą skrzyneczkę

  67. Gorzej już być nie mogło. Ostatnio wszystko mi się rozsypuje, zmagam się z jakimiś okropnymi przeciwnościami, jakich nigdy dotąd nie było, a teraz jeszcze i to…..Czytam stale od tylu lat, nie umialam się nigdy zaangażować tak mocno, jak wielu innych, ale ten blog był częścią życia. Uświadamiamy sobie takie rzeczy, gdy one się kończą. Bardzo smutna wiadomość.

  68. Wiesz co robisz, zakładam. Dzięki w każdym razie.

  69. Trzeba jednak przyznać, że ostatnie notki miały potworną siłę rażenia. Nie dałoby się czegoś takiego ciągnąć, nie dolewając 3/4 wody, więc raczej nie ma po co. Dla mnie formuła tego bloga, na coryllus.pl, dawno się wyczerpała, to znaczy notki ok, ale klub dyskusyjny się nabierał czasem dziwnych kształtów. Sam tu ostatnio daję jeden komentarz na miesiąc, bo mi zwyczajnie za ciasno. No i czytam notki, ale dyskusję już tylko przeglądam co najwyżej.

    My tu jesteśmy w dalszym ciągu ofiarami wybryków państwa Janke, którzy najpierw zagospodarowali ważną niszę, zapraszając do tego wszystkich, a następnie zalali wszystko brudną wodą i wystawili rachunek za basen.Tego manewru nie da się powtórzyć, bo ktokolwiek by miał takie inicjatywy, to dziś nikt mu nie zaufa. Nie wiem, jaki plan ma Coryllus, niewykluczone, że dobry, ale w kwestii „towarzystwa” musimy sobie radzić jakoś po swojemu.

  70. Jak na jeden dzień, wystarczy.

  71. Też nie wiem, jak będę teraz zaczynać dzień. Codzienne poranne czytanie Coryllusa i wszystkich komentarzy to jednak nałóg, szczególnie, że śledzę go od kiedy pojawił się na salonie, praktycznie od początku.

  72. „blog wyczerpał swoje możliwości marketingowe, więcej klientów nie przyciągnie.”  – wężykiem….

    a właściciele straconych złudzeń w temacie „środowiska…” są sami sobie winni

    taka ludzka natura, że widzi się to, co się widzieć – a nie to, co jest

  73. Niedawno dotarł do mnie rosyjski numer SN i właśnie wczoraj skończyłem go czytać. Już w najbliższą sobotę dotrze do mnie czeski numer SN + „Socjalizm i śmierć”. Nadal więc będzie co czytać, a w księgarni mamy jeszcze dużo kolejnych propozycji do przeczytania…

    Patrząc obiektywnie, to nie jest żaden koniec, tylko prawidłowa zmiana formy publikacji (przez autora) i czytelnictwa (odwiedzający ten blog).  Teraz blog SN będzie miejscem startowym każdego dnia i tu każdy z nas znajdzie „to co misie lubią najbardziej – czyli sam miód”:)))

    Dziękuję Coryllusowi za ten blog i podziwiam go za ten ogrom pracy, który tu wykonał i że mu się chciało! Tydzień temu dostałem zakładkę do książki i włożyłem ją sobie do właśnie wczoraj skończonego rosyjskiego Nawigatora – zakładka chyba jakaś prorocza. Od Sióstr Klawerianek a na niej zdjęcie Błogosławionej Marii Teresy Ledóchowskiej i jej słowa: „Wesoło w imie Boże, Pan Bóg dopomoże”. Jeszcze raz wielkie i serdeczne dzięki autorowi i wszystkim komentujacym. Jesteśmy dalej razem na blogu SN:)

  74. errata: taka ludzka natura, że widzi się to, co się chce widzieć – a nie to, co jest

  75. Dzięki. Myślę, że warto byłoby przed każdą taką niedzielą przypominać o tej mszy św., gdyż zwyczajnie po ludzku zapominamy w natłoku różnych spraw.

  76. 1 notka codziennie dziennie to sporo jak widać. Ja myślę, że tak jak mamy wiele płyt których nigdy nie wysłuchaliśmy i wiele filmów, których nigdy nie obejrzeliśmy tak mamy 8 lat pełne codziennych notek Coryllusa, których może (przynajmniej mówię za siebie) nie przeczytaliśmy. Jest co nadrabiać i stopniowo wyrównywać zaległości.

  77. „Kochani, moja przygoda z blogowaniem musi się zakończyć w tym miejscu”. Lepiej by brzmiało „moja przygoda z CODZIENNYM blogowaniem musi się skończyć. Ja bym sam nie dał rady codziennie umieszczać jednej notki. Ale raz na tydzień to już coś innego. Chyba że są o wiele ważniejsze rzeczy do załatwienia i kończy się pisanie w ogóle.

  78. Kochane dzieci 😀 Pan Gabriel, używając języka nieparlamentalnego, codziennie zapier..la jak wół o wielu lat, aby przysłowiowo „coś z tym zrobić”, a wy zamiast działać, płaczecie, wyżalacie się, i jeszcze nawet go obrażacie. Zachowujecie się jak rozwydrzone i leniwe dzieciaki, które obrażają się na ojca bo ich nie poprowadzi za rączkę i pogłaska po główce. Problem polega na tym, że wy nie macie 10 lat tylko 30,40,50,60,70,80,90…itd. Chcecie mieć Polskę to dorosnąć kurwa i zabrać się do roboty!

  79. Dziękuję Gospodarzowi za ten blog i z tym związaną wciągającą lekturę. Szczęść Bożę!
    Czasy są osobliwe. A-Tem opisał sytuację, tło w jakim funkcjonują jeszcze niezależni od machiny systemu. Jak Filip z konopii zakracze: Polska wkroczyła w ostry „kryzys sensu i identyfikacji” a cień przyszłych wydarzeń na ścianie jaskini odczytuję jako nowe wybory jesienią :(((

  80. To się kojarzy z rzucaniem palenia w poniedzialek sezonu ogórkowego. Od ostatnich targów bytomskich było jakoś inaczej, odniosłem takie wrażenie. I co ja teraz będę czytał o 4tej nad ranem? Ale, nie ma tego złego…

    Więc Gabrielu, dziękuję serdecznie i życzę samych sukcesów, a Tutejszych żegnając pozdrawiam.

    A

    PS Nowe wydanie BJN – Tył okładki Tomka B – Ten fragment twarzy, to nieboszczyk Burt Lancaster. Mam rację?

  81. PS. Nadmorski Plener Czytelniczy aktualny czy odwołany?

  82. Zastanawiałem się kiedy Gospodarz się wystrzela, bo na przykład tuzy felietonistyki nie przemęczają się i puszczają jeden produkt na tydzień, a waga tego najczęściej piórkowa,
    czyli produkują 52 felietony wobec 365 Gospodarza. Widzi mi się, że dotychczasowa droga życiowa Gospodarza, ta autobusem po aviomarinie, z Wróżką, czy GW to baza, której nie mają piszące wydmuszki i to jest kapitał nie do podrobienia. Bycie krok przed oczekiwaniami innych to zaleta w takim fachu.

    Co będzie się tutaj działo? Zauważyłem, że na S24 pod nieobecność Gospodarza temperatura dyskusji spadała i komentarze pojawiały się z rzadka. Trochę lepiej było w Księgarni, gdzie ludziska nadal się dobrze bawili pod nieobecność G. Teraz jest spora różnorodność piszących na SN i to może być dobrym punktem wyjścia. Śmieszne jest to, że G. sam ciągnął przez lata bloga, a teraz tuzin piszących obawia się o los SNa. To swoista próba trwałości grupy skupionej wokół i jej przedsiębiorczości, tu w dziedzinie pisania. Odbieram to jako swoiste sprawdzam. Jeśli mamy iść dalej i jest to związane z jakimś ryzykiem to musimy wiedzieć jakich mamy towarzyszy podróży.

    Na los szczęścia, Gabrielu!

  83. Chciał nie chciał będzie więcej komentarzy na szkole nawigatorów. Krąg nie zniknie bo miejsce jest i ludzie są. Bloga szkoda jak jasna cholera ale jakieś poważne intencje były. Coryllus ogłosił, że przyjedzie gazeta i prosi o maile z zapotrzebowaniem. Kto się zgłosił do kolportażu?

  84. To w wymowie jest jednoznaczne.

    Modlimy sie …

  85. „Ja na szczescie jestem uzalezniony tylko od kawy i gdyby ktos mi kawe zbanowal, to jest rewolta i sa trupy.”

    Też bym strzelał 😉

  86. Jak to już ktoś wyżej napisał, góra stoi.

    Ufam, że stoi.

    Dziękuję za każdy artykuł. Każdy z nich naprawiał mnie bardziej. Czynił mnie bardziej.

  87. Już wymyślił. Spróbuj to zauważyć 😉  http://szkolanawigatorow.pl/

  88. Jednak jest odrobinę inaczej, z tymi komentarzami, gorzej (dla nas).

    Na wstępie chcę powiedzieć, że jako konsumentowi, jest mi zwyczajnie szkoda, że to się kończy. Szczególnie, i własnie dlatego, że ostatnie notki miały tę „potworną siłę rażenia”.

    Dyskusje pod notkami to osobna wartość, ich tylko „przeglądanie” jest błędem. Wiem, że przyjdzie jeszcze na to czas, ale co mi tam, zrekapituluję na gorąco. Te notki razem z komentarzami to jest nasz uniwersytet, taki prawdziwy, którego nie mieliśmy. To są konwersatoria, w trakcie których dokonywałem odkryć, zaczynałem własne poszukiwania, miałem o czym rozmawiać z innymi, w realu. Nie raz nie dwa z rozdziawioną gębą czytałem komentarze samego Gospodarza, Pink Panther, Georgiusa, Kossobor, valsera, Tropicielki, wszystkich tutejszych księży, ale także bosona, wierzącego sceptyka, mistrza pługa, kamiuszka, tak, kamiuszka, jedynego poetę na świecie, którego uważam. Chyba wszystkich wymieniłem, których wymienić chciałem, tym wymienionym zawdzięczam to, że czas poświęcony na Klinikę Języka nie był stracony. (Niech mi wybaczy A-Tem, ale nie da się go czytać, choć trzeba oddać, że bez niego to miejsce byłoby inne). Z przyjemnością usiądę w najbliższy weekend i – jeśli Gospodarz nie zmieni decyzji – dam swój subiektywny opis wszystkich tutejszych pracowników „konwersatorium kliniki języka”, moje subiektywne „koło generalne” tego miejsca.

    Mam takie wrażenie (prywatne, dam się przekonać, że błędne), że na decyzję Gospodarza miała jakiś wpływ tzw. „sytuacja ogólna”, którą Jacek-Jarecki w Szkole Nawigatorów raczył spuentować, iż „pogarda dla graczy podjudzających hołotę przeciwko Polsce, a pośrednio przeciwko każdemu z nas i w końcu przeciwko sobie nawet, weszła na wyższy poziom.” Chodzi o to „pośrednio” i „przeciwko sobie”. Ja osobiście kilka dni temu przestałem czytać i oglądać cokolwiek w tv z zakresu polityki i kultury. Coryllus zakończył pisanie. Jakoś to rozumiem. „A jednak mi żal…”

  89. ten blog, w swojej treści, formie, szacie to dobrze oszlifowany rubin

    dobrze by było, takie byłoby moje oczekiwanie/pragnienie, aby coś, ”istota” szaty, ten ”rubin”, znalazła się w jakimś zakresie w SN, bądź co bądź SN jest jeszcze surowy … …

  90. Otóż to. Dla mnie najcenniejsze było to,że Pan Gabriel ” podrzucał” temat, a potem odbywała się ZAWSZE bardzo interesująca dyskusja.

  91. Bez tego bloga zginiesz gosciu. Zamiast pisac bzdety trzeba bylo bardziej odnosic sie do politycznej codziennosci i gromadzic stale rosnace grono potecjalnych czytelnikow. Juz cie nie ma.

  92. To ja się piszę na prenumeratę gazety u p Michała. Jak rozumiem tylko papier, żadnych e-dziwactw – motor to motor.

  93. O tym, że tak to będzie wyglądało, mówił mniej więcej rok przed wyborami, Grzegorz Braun. Ze najgorsze reformy będą zlecone do przeprowadzenia opcji „patriotycznej”. I tak się dzieje, żadnej szansy na poprawę nie wykorzystali, nawet tej prosto z Nieba.

    Nie znieśli ustaw, wprowadzonych  wiosną przez rząd Kopacz. Ustawa o ochronie ziemi tylko powiększyła możliwości wywłaszczenia, bo dotyczy już całej ziemi, nie tylko lasów. I wiele innych rzeczy, o których w tej chwili nie chce mi się pisać. W każdym razie prowokowanie niektórymi decyzjami do zdynamizowania reakcji drugiej strony, vide obniżka emerytur esbekom, to była woda na młyn temu co się dzieje. A skoro można obniżyć esbekom, można wszystkim.

    Przypuszczam, że teraz „dobrozmianowcy”, doprowadzą do wcześniejszych wyborów. Pewnie zgodnie z wcześniejszym planem. Już kilka tygodni temu na WP czy Onecie czytałam, że ,” w PiS-ie wcale nie lubią ojca Rydzyka i chętnie by się pozbyli jego pupilków – min. Szyszki, Gróbarczyka… Macierewicza?

  94. Facet świetnej i SWOJEJ przygody nie zostawia dla jeszcze świetniejszej i swojskiej.

    PS. Mam tylko nadzieję, że Pereira Twoim szefem nie zostanie…

    A zresztą tyż byłoby ciekawie….

  95. Zapomniałem podziękować.

    Panie Gabrielu, osobiście się Panu nigdy nie wypłacę za to, co Pan dla mnie zrobił swoim pisarstwem. Poczynając od takiego drobiazgu jak wymiana istotnej części biblioteki domowej.  Przez dostarczanie codziennej wysokokalorycznej karmy dla głowy. Na przewróceniu i wyrzuceniu z tejże głowy monstrualnych konstrukcji propagandowych. To się dzieje na prawdę i nawet Pan nie wie jaka to ulga i przyjemność raz na zawsze pożegnać się z „tezą”, że „wojny wybuchają z powodu narastających napięć międzynarodowych”. A przecież ile tego było przez tych osiem lat.

    Jeszcze raz, z atencją zamiatam piórami przed Waszą miłością, i liczę, że to jeszcze nie koniec. Jestem pewny, że wielu ludzi tutaj myśli o Panu serdecznie.

    PS.

    Modlitwa jest niezbędna i oczywista.

  96. Mnie też szkoda tego kręgu

  97. Niech Bóg prowadzi, nie mnie oceniać i komenować, …

  98. uff. Całe szczęście. Szkoda tylko tego grona naiwniaków, których uwiedliście, oszuści.

  99. Może się mylę, ale tu moim zdaniem widać w komentarzach jakąś desperację i gorycz Coryllusa

    http://wolnosc24.pl/2017/07/16/poznaj-plugawe-sekrety-polskojezycznych-socjalistow-z-xix-wieku/

    Trzeba się modlić

  100. …  dziękuję Gabrielu

  101. Komentarze pod tym tekstem. Rokuję że dyskusja się tu przeciągnie, póki starczy pojemności w serwerze.

    Teraz każdy stoi na własnych nogach. Choć nie ma przeszkody by wspierać się wzajemnie.

    Za Gospodarzem, jego wydawnictwem, za wszystkimi komentującymi tu niedawno wstawił się sam Syn Boży w Eucharystii w Wąchocku, sprawowanej przez O. Wincentego. Umocnienie. Tego się trzymać należy. Z tą ofiarą łączyć swoje sprawy i zmagania.

    Gospodarzowi błogosławieństwa Bożego i stabilnej pozycji na rynku, skutecznej realizacji projektów. Wam wszystkim, również błogosławieństwa Pańskiego i odnalezienia Woli Bożej w tej trudnej sytuacji. Owocnej dyskusji pod tym tekstem.

  102. Tym czasem mamy to

    https://www.facebook.com/pg/corylluspl-358019184569290/posts/

    Wchodzimy, lajkujemy, udostępniamy.

  103. Panie Gabrielu,

    życzę wytrwałości na drodze i otaczam modlitwą.

    Nie poznał mnie pan. Bloga obserwuję od jakiegoś czasu, książek mam „Kliniki” mam jedynie kilka.

    Dziękuję za myśl i słowo będące fundamentem bloga (oraz BjN i SN).

  104. To się w takim razie pięknie różnimy, bo ja na przykład uważam, że komentarze A-Tema są jednymi z ciekawszych, lub przynajmniej bywają, a co do dyskusji, to przestałem sie do nich włączać, bo dyskusja pod notką, gdzie jest 200 komentarzy, w tym 3/4 offtopowych  na 3-4 tematy, a to wszystko przeplatane słusznym i sprawiedliwym złorzeczeniem Paris, więc taka dyskusja, to nie jest coś, w czym lubię uczestniczyć.

    Co do ‚sytuacji ogólnej”, to się zgadzam i jest ona nadzwyczajna. Myślę, że niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Tekst Jareckiego mnie mocno poruszył, między innymi ze względu na jego formę. Zrozumiałem dzięki temu właśnie, jak poważna jest sytuacja. Ja od lat nie oglądam telewizji, a od jakiegoś czasu nie zaglądam już na żadne portale informacyjne, bo nie było tam do niedawna nic, czego bym nie wiedział, ewentualnie wiedzieć nie potrzebował. Ostatnio czasem zaglądam, też nie po informacje, które tam rozpowszechniają, raczej żeby zapoznać się z kierunkiem propagandy, jaka jest uprawiana. Od paru dni widać tam, że Polska płonie i wkrótce zostaną zgliszcza. Jako mieszkaniec Warszawy mam przez to pewien dysonans poznawczy. Jeszcze dziś po pracy sprawdzę naocznie, jak tam się wiedzie tej rewolcie. Jak odzyskam hasło, reportaż dam w Szkole Nawigatorów. Viva La Blogosfere!

  105. Oczywiście zapraszamy znajomych.

    Oczywiście tymczasem 🙂

  106. Zauważyłam 🙂   zaglądam, czytam. Właśnie dziś sobie uświadomiłam, że zapomniałam hasła. 

  107. Zatem modlimy się.

  108. Zmiany, zmiany, zmiany.

    Ja sam tydzień temu podpisałem umowę z nowym pracodawcą – zaczynam od 1go sierpnia. Ciężka decyzja, bo tu gdzie jestem i ludzie poznani i cenne doświadczenie zdobyte. Ale trzeba iść dalej, zresztą jestem tylko najemnikiem 😉

    Szczęść Boże wszystkim tutejszym blogowiczom, obyśmy się nie pogubili! Dla Gospodarza – wszystkiego najlepszego! Będę czytał co tylko z KJ!

  109. Czy Twoje plany odnośnie pleneru czytelniczego w Gdyni są aktualne?

    Wszyscy: Gabriel prosi o modlitwę,więc może chociaż 1 dziesiątka Różańca i zanurzenie Go w Przenajświętszej Krwi Chrystusa.

  110. >To przejscie do kolejnego etapu.

    Tak.

     

    >Ja bede musial przemyslec kwestie organizacji trzeciej edycji „Rozetty”, bo formula imprezy „srodowiska skupinego wokol bloga”  przestaje z dniem dzisiejszym istniec.

    No tak.

  111. Maliszewski, weź inne proszki na przeczyszczenie:)

  112. Jak znów będę miał pieniądze, to z dużą chęcią kupię każdą z pozycji w księgarni Pana Maciejewskiego (tym bardziej, że nie ma ich tam wiele). Do tego także z powodu Sprawiedliwości – bo dużo brałem.

  113. Ja natomiast bardzo lubię czytać komentarze A-Tema. Wiele się z nich dowiaduję. I odpowiada mi ich forma. Dłuższa i konkretna. Poza tym widać, że się A-Tem się przykłada, bo przecież napisanie takiego komentarza absorbuje więcej czasu i przemyśleń.

    Wniosek. Tak jak w życiu realnym, z niektórymi się łatwiej dogadujemy i już.

  114. Już z jednego zdania widać, żeś ty nie oszust – taka z tego „uff” prawda bije jak z s.24

  115. Musiało stać się coś strasznego. Dobra, modlę się i nie zawracam głowy.

  116. Dywersyfikacja buforowanie dezinformacja i masz rację w 100% Stowarzyszenie Niepokonani2012 do dyspozycji i dziękujemy za fantastyczną przygodę dużo się nauczyliśmy i wiedzę tą rozpowszechniamy

  117. Panie Gabrielu, załatwione!  +++

  118. Posłuchaj szmaciarzu, w przeciwieństwie do ciebie, ja nie muszę wchodzić na twój blog, nie muszę, bo nie mam zwyczaju taplać się w gównie, a teraz won stąd…

  119. Chcesz porywalizować na wiedzę z teczek o wspólczesności? Chciałbyś doznać tego co msmy w i na biurksch? Idź na dpacer i nie p..

  120. Panie Gabrielu,

    Nie zadzwonie… i o nic nie bede pytac.  Od poczatku Pana podziwialam, podziwiam…   i podziwiac bede.

    Pozostaje z najlepszymi zyczeniami,

    GORA  STOI  !!!

  121. Komornik cię uwiedzie wtedy zobaczysz ten świat od właßciwej strony bye sp…

  122. Paris za dwa tygodnie wchodzi do obiegu raport sn2012 z dedykacją dla Ciebie egzemplarz dostaniesz

  123. Tak to uzależnienie i to dobre

  124. Jaką wiedzę z teczek? Taki lol może co najwyżej grzać tematy pt. ilu KODowców idzie w marszu a ile podają media itp. To jest poziom na którym kończą się ich problemy.

  125. Hello

    Jako leszczu chciałem podziękować Panu za ten blog. Zacząłem go czytać od jakiegoś 0.5 roku. Super się go czytało. Podejście do historii genialne ( otwiera oczy), życzę powodzenia.

  126. Z wypiekami na twarzy w drodze do Polski przeczytalam wiadomosc i dotąd wszystkie komentarze… moze trzeba zawrocic. P. Coryllusie  wytrwalosci i zdrowia.

  127. Rozwinę myśl, żeby nie brnąć w kłótnie. To jest liber universitatis, zatem i swoboda wyboru konwersatorium panuje. A-Tem to dobry przykład, bo dobry jest, czasu i energii nie żałuje, ale mnie nie przekonuje.

    PS. ” Zacznij od wybaczenia sobie tego świństewka, a zobaczysz, że JEST wyjście z tego wstydu. Najbardziej wstydzisz się bowiem siebie.

    A-Tem przyłapał Coryllusa na niewierności małżeńskiej podczas warsztatów poetyckich w Estonii? Jeśli nie, to do kogo ta ezoteryczna mowa?

  128. No to skończyło się piratowanie na slupie, a zaczyna się na fregacie lub nawet na galeonie.

    Zapewniam o modlitwie, życzę wszystkiego dobrego. Dziękuję!

  129. 🙂 No wiem, że żyje. Szło mi o to: „ale nie mogę uwierzyć”. Czy muszę tłumaczyć mój wisielczy humor i tę anegdotę?

    Spędzałam tu poranki /+ kawa+papieroski/ do tzw. pory obiadowej.

    I jak na dzisiejsze niespodziewanki – to trochę dużo, jak dla mnie. I na dodatek chłodnica /do wymiany/ u mechano. Sam więc rozumisz, Pan. Kita mi opadła. Zapewne będę miała więcej czasu na pracę przy sztalugach. Ale to mi nie poprawia humoru. Gabriela jakoś rozumiem przecież.

  130. Bóg zapłać! Noszę to głęboko w sercu.

  131. To rozsądne, co piszesz. Jakoś wylizę z szoku, ogarnę kwestię.

  132. No i jeszcze: stare drzewo jestem – nie lubię przesadzania… Lubię natomiast swoje przyzwyczajenia i stałe punkty rzeczywistości. Cóż…

  133. Masz okazję by zacząć od początku bo cały blog jest taki 😉 Potrafi zmienić światopogląd lub spojrzenie na wiele spraw. A czytania na miesiące 😉

  134. Postarajmy się nie rozleźć. Mamy SN.

  135. Ze strony komentatorów została dawno przekroczona wartość jedynie marketingowa bloga /którą przecież notowaliśmy/.

  136. Gora stoi i modlimy sie wszyscy.

  137. Nie myślałem, że gadanie łosi będzie mi kiedyś bliskie.

  138. Ja odniosłem wrażenie że to są słowa raczej do czytelników/komentatorów, którzy odeszli a nie do Coryllusa.

  139. Najlepsze życzenia serdeczne!

  140. To Don Esteban wyżej zauważył – notki powodowały cały ciąg dalszy.

  141. Mam nadzieję, że nie zadziałał „zwrotniczy IIIRP” w postaci pozwu o naruszenie dobrego imienia etc. etc.

  142. Właśnie: ” Wspólnotę ducha modlitwy”. Ale nie tylko. Również wspólnotę dociekania. I to się nie zmieni. Przez ogródek o tym napisał tu Atem i Valser. Rynek nie znika. Odnajdziemy się w SN i w realu. Z Bożą pomocą, być może, na festiwalu Rozetta’2018.

  143. Nikt z obecnych nie wie, o co konkretnie biega, a jeśli wie – milczy roztropnie.
    To dobrze!

    Panie Gabrielu, gospodarzu:
    Jakakolwiek byłaby przyczyna Pańskiej decyzji, czas był już najwyższy.
    Z mojego punktu widzenia istniało (istnieje) dostatecznie wiele powodów, żeby ją podjąć.
    Niektóre z nich są być może tożsame z tymi, którymi się Pan sam pokierował.
    Widziałem Pana od dawna na najwyższych obrotach. W niemal hipomaniakalnej gorączce.
    Znam to dobrze – to jest extra stan. – I do pewnego momentu – imponujące plony!
    Ale z perspektywy długoterminowej (także – lub zwłaszcza – eschatologicznej) ze względu na nienegocjowalne priorytety życia samego, których aroganckie poprzestawianie „grozi śmiercią lub kalectwem” – taka strategia jest najlepszym przepisem na jedno z tych dwojga ostatnich.
    Poza tym, w emocjonalnej szczodrości (lub być może: nietrafnej przebiegłości) swojej – wpuścił Pan Sobie na głowę liczne towarzystwo narcystycznych amatorów niezapracowanej bliskości.
    I nie bardzo poradnie zaganiał tę trzodę. A to zżera czas i energię – bez litości .
    (O tym właściwie jest Pański wpis sprzed 20 dni, „O historii tego bloga”.)

    A teraz (szczęśliwie!) mamy: „Koniec przygody”.

    „Tegom czekał !”
    Bo dla mnie (starego najemnego wydawcy) na tym targowisku śmieszności
    tylko Pan jest autorem poważnym!
    (A jestem, jak Pan wie, „rozmówcą żywych„)

    Życie uczy. Uczy Życia – życiem!
    Kryterium trafności życiowych wyborów jest niesprzeczność osobistego celu życia
    z naturalnymi prawami jego biopsychicznej podstawy. I odległość bieżących zachowań
    (zadań i biologicznych kosztów realizacji) od „36,6” – w każdej realnej dziedzinie egzystencji.
    Więc ( niezależnie od tego, co Panem teraz bezpośrednio powodowało) trafił Pan w sedno!
    Bo tak czy owak – czas już Panu było wracać.

    Celem gry rzeczywistej, najwyższym priorytetem, jest przetrwanie (nieskracanie zadanego czasu akcji) i rozwój (nie-niedorozwój zadanych potencjałów. „Nie-zakopanie talentów”).

    Reszta jest (ma być) tylko obsługą. Zbiorem sposobów osiągania tego Celu.
    Również pod rygorem w/wsp. Niesprzeczności + „36,6”. (Tu należy gromadzenie środków przetrwania, ale i wspomagająca je wiedza i walka o pozycję na pastwisku (np. dzięki sławie).
    Jeśli w swojej nieposkromionej ekspansywności utracimy wrodzoną intuicję tego naturalnego rygoru (mimo protestów ciała i zdrowej części psychiki) lub jeśli przetasujemy butnie życiodajną hierarchię priorytetów – jesteśmy w czarnej dupie.
    A razem z nami Ci, Których powołaliśmy (również do życia). I Którzy mieli prawo nam ufać.

    Dlatego cieszę się, że zamyka Pan ten „kantor wymiany myśli i emocji” – i robię w nim drugą
    i ostatnią transakcję.
    Ponieważ pokazał Pan, że umie zastąpić na rynku katorżnicze sklepikarskie mozoły
    – zręczną organizacją dystrybucji, wierzę, że odcięcie balastu da Panu równowagę i rezerwy
    potrzebne do patrzenia na proces (i zarządzanie własną energią) – „od powały”.
    A także, że Pański „wymyk między sztachetami” nie oznacza zakonspirowanego
    pójścia w kolejną skrajność na jakimś innym polu.
    (Czy ew. przeskoczenia na drugi biegun bipolarity: w depresję.)

    Będę się modlił za Pana, w znanej Panu intencji.
    Darzbór – i Boże prowadź, Leszczyno!
    (Schronienie świętej Rodziny w Jej ucieczce przed siepaczami Heroda.)

    36,6 – mentor nieproszony

     

    w perspektywie – bardzo dużo kosztuje.
    Bo w grze

  144. Być może. Jednak ludzie, których wymieniłem poświęcają swój czas i energię (czasami wychodzą z siebie) żeby się wysłowić, a nie wyjęzyczyć, natomiast bardzo wielu, w tym niżej podpisanemu, brakuje precyzji, spójności i wychodzi to, co wychodzi, czyli nic ciekawego, a nawet jeśli, to niestrawne.

    Straszne jest to nigdy nie gasnące pragnienie „powiedzenia czegoś na każdy temat i przy każdej okazji”.

  145. Czytał pan nieuważnie. Atem pisał do tych, którzy komentowali wcześniej u Coryllusa i poszli na układ ze „światem”.

  146.  

    „A-Tem przyłapał Coryllusa na niewierności małżeńskiej podczas warsztatów poetyckich w Estonii? Jeśli nie, to do kogo ta ezoteryczna mowa?”

    A gdzie to A-tem napisał?Przecież On tego nie pisze pod adresem Coryllusa!

  147. Przepraszam za śmieciuszki na dole 😉

  148. Jak jest SN to się nie rozleziemy. I będą kolejne Msze św. w Wąchocku za Gabriela z rodziną i za nas.

  149. W takiej konfrontacji pomożemy

  150. Chyba nie Pan jeden to zauwazyl… 😉

  151. Jasne.

    Nie ogarniałam całej SN – brakowało na to czasu, po prostu. Większość czasu spędzałam jednak tutaj. Poza wiedzą, która poprzez notkę i komenty rozchodziła się jak kręgi po wodzie, blog miał swoje konkretne osiągnięcia, jak na ten przykład rozmazanie narracji niejakiego Sulimy o „furmanach” V-manach.

    Do spotkania na SN zatem 🙂

  152. Podpisuję się!!!

  153. Oooo,  pardon…

    … ale ja sie wcale nie obawiam o los SN… wprost przeciwnie !!!   Teraz po tak jawnej weekendowej  demaskacji  „naszyh, dobrozmianofcuf” to dopiero bedzie  JAZDA  !!!

  154. Chyba jest to spinoff dzisiejszej decyzji Gospodarza. Jak się zamyka budkę z piwem, trzeba nałogom wskazać winiarnię. A jak na złość suszy bardziej kiedy czytam na budce „nieczynne do odwołania” @:-{)

  155. No w końcu coryllusik trafił na mocniejszch! Się przestraszył, zwinął ogon i zostawił tę ogłupioną czeredę
    Ale jaja!
    Baśniopisarz w ząbek czesany…
    / żartowałam 🙂 /

  156. To mowi – samo przez sie – ze znacznie wiecej komentarzy, sila rzeczy bedzie bedzie na SN… z czego – naturalnie – bardzo sie ciesze….

    … i mnie bloga nie jest szkoda !!!

    Blog nie zapada sie pod ziemie… blog dla mnie to  PRZEDE  WSZYSTKIM  Pan Gabriel + wszyscy Szanowni Komentujacy i Czytelnicy, z ktorych wielu nie komentuje… ONI wszyscy  SA  i  BEDA – w swojej zdecydowanej wiekszosci – na SN… Kazda przezyta chwile na blogu  CORYLLUS’a  mam w sercu i myslach… i to jest MOJE… i tego mi nikt nie odbierze !!!

    Na SN… najwspanialszym portalu pod Sloncem,  ktory przygotowal i dopieszcza dla nas wszystkich – myslacych po coryllus’owemu – sympatyczny  PARASOLNIKOV wszyscy sie odnajdziemy… jak w korcu maku… i dalej bedziemy kontynuowac swoja prace, swoje dzielo… swoja misje… kazdy na miare swoich mocy i talentow…

    … cieszac sie z tej wspanialej decyzji i nowiny zycze Gospodarzowi TEGO  bloga opieki bozej i duzo, duzo zdrowia… Jemu, Jego rodzinie… sobie i nam wszystkim.

  157. Ach, jak wielu bywalców w szoku…
    Coryllusik zawsze miał was w d…
    Traktował was tak, jak na to zasłużyliście.
    Ten niebywały cham zamyka bloga – hahaha.. W końcu!
    I gdzie wy, sieroty, się teraz podziejecie?
    Gdyby coryllusik traktował poważnie swoich net friends, niewątpliwie wyjaśniłby swoją decyzję.
    Tymczasem dostaliście kopa w d…
    Ale czego spodziewać się po tym chamie i grafomanie..?

  158. no nie!

    „weź się” Coryllus!

    jaki koniec?

    wlasnie przyszla paczka!

    wreszcie mam swietny prezent dla brata!

    no a koszulki!!! w tej „policzmy sie” zmieszcza sie wszystkie cztery wnuczki! :)))

    wlasnie jutro przyjezdzaja

    ale bedzie zabawa! :))))

    szkoda, ze dziadek nie zobaczy …

    „koniec przygody”?  – nigdy w zyciu!

     

    ps: dziekuje za extra ksiazke!

  159. Powodzenia w dalszych wysiłkach.

  160. Dziękuję. Będzie mi brakowało. z wyrazami szacunku.

    Tomasz Leśniak

  161. Pozdrawiam Cię z modlitwą, Coryllusie!

  162. ogranicz do jednego akapitu, ale nie rezygnuj. rzucisz temat a my rozwiniemy

  163. Mamy tu dzisiaj wszyscy wszyscy podwójnego kaca.Sędzia Milewski pokonał Ziobrę,a Coryllus pożegnał się z nami.Oczywiście ten drugi powód kaca jest bardziej nie do zniesienia,ponieważ bez Milewskiego,a nawet bez Ziobry….itd.Jestem tu od niedawna,może 3-4 lata.Pięknie nam się tutaj żyło,czytało,bawiło się,niektórzy klęli niczym szewc i prawie w tym samym zdaniu zapewniali o modlitwie.Oczywiście nikt z nas tutaj obecnych nie znał i nie zna statusu materialnego innych bywalców.Mogę przypuszczać,że ten status był różny.Ale wszyscy z nas znali status materialny Coryllusa,choćby z tego powodu,że w przeszłości żaden pisarz nie sponsorowany nie był bogaty.Pamiętacie państwo sprawę rozrusznika w starym gracie Coryllusa,którym nie mógł dojechać na ważne spotkanie czy targi?Z blogu nie da się wyżyć i wykarmić dziatki.A dziatki rosną i trzeba je wykształcić.Na koniec,ktoś dał przykład blogu Michalkiewicza.Ma się dobrze.Ale Coryllus jest zbyt dumny na taką formę.Mogę się oczywiście mylić,wielu tu mądrzejszych ode mnie.I bogatszych.Ale stać mnie na wspieranie mojego ulubionego blogera i pisarza.A więc wymyślcie formę.Dziękuję Coryllusowi i wszystkim tu obecnym.

  164. Dziękuję za blog – który był światłem, i duchowo czymś najlepszym (jap. kawai).

    valser …walczy z myślami (chyba przejdzie na islam).

  165. W razie czego chętnie się dorzucę na papuga.

  166. I na drugiego, w razie kontr-pozwu. Tak robią „elyty” tego padołka zwanego „III RP”.

  167. np. dedykowane finansowanie nakładów, – tak jak projekty: założenia, budżet, wykonanie, podział zysków, …;- coś jak klaster z atrybutami pospolitego ruszenia [finansowanie ze zródeł rozproszonych]

  168. mecenasi są tylko narzędziami, rozpracowywanie pozwów to zupełnie inna zabawa – najtrudniejsza

  169. Drogimi narzędziami, po to zapewne żeby ci co ich nie stać bali się z powodów finansowych dochodzić prawdy.

  170. A co tu wymyślać? Zamawiajcie po prostu więcej książek w sklepie. Kogo stać to razy 2 i rozdawajcie w prezencie znajomym, rodzinie, na nagrody w szkolnych konkursach swoich dzieci itd.

  171. To nie jest dobra nowina.

    Życzę powodzenia w nowych przedsięwzięciach.

  172. Ty jednak jesteś chory.

  173. Nie przesadzajmy, twoje wpisy zawsze czytam z uwagą.

  174. prawda jest taka, że prawnicy są animatorami wyłudzeń i innej przestępczości tzw. sądowej/komorniczej/urzędniczej/bankowej/.. a prosty ludek robi tylko za frajerów co ma kasę przynosić i wierzyć w te steki pierdół o: prawie, sprawiedliwości, niezawisłości, niezależności, normach konstytucyjnych i ustawowych, …; handel klientami to jest super rynek mecenasików

  175. Wcięło mi komentarz kilka godzin temu, więc jeszcze raz dziękuję wszystkim za wspaniałą przygodę na tym blogu. Nikt nie odbierze nam tego, że poznaliśmy wspaniałych, ciekawych ludzi i dowiedzieliśmy się wielu bardzo ciekawych rzeczy. Nikt nam tego nie odbierze. Jedna przygoda się skończyła a inna czeka na nas. Spotkamy się na SN. Szczęść Boże wszystkim, gdziekolwiek są i cokolwiek robią. A Gospodarzowi wiele zdrowia i dalszych znakomitych pomysłów. Wielkie dzięki. Pozostaję dłużnikiem.

  176. prawda w RP nikogo poza coryllusem nie interesuje a już na salach sądowych to jest ostatnia rzecz, którą się tam widuje [bywa, ale b.rzadko]

  177. i to jest także wyzwanie, chyba się coryllusowi udało

  178. Nie. Miałem ślub syna. Skoro tego nie wiesz, to znaczy, że w ogóle Cię to co ja robię nie powinno interesować.

  179. wszystkie tzw. decydujące prawne konfrontacje wygrywamy bez mecenasów lub wbrew nim; najlepiej jest wynajmować do przygotowanych scenariuszy i kazać podpisywać jak napisano, bo jak nie to kasy niet

  180. to jest dobry bo wykonalny pomysł, zagrajmy na lidera i zobaczymy co z tego wyniknie

  181. jak przejść do początku bloga? przewijanie na starsze wpisy potrwałoby w nieskończonost’

  182. no to na zakończenie tego forum:
    Był już krwawy Bierut i krwawy Gomułka,Potem krwawy Gierek teraz Wojtka spółka.Obojętnie kto z nich będzie rządził krajem,Zawsze będzie rządził pałką i nahajem.
    Nie chcemy komuny, nie chcemy i już !Nie chcemy ni sierpa ni młota.Za Katyń, za Grodno, za Wilno i Lwów Zapłaci czerwona hołota.
    Za mordy, za gwałty, cierpienia i łzy,Za lata w niewoli spędzone,Za fałsze, oszczerstwa i cyniczne gryNadzieje bestialsko zniszczone.
     
    Od Jałty ten koszmar sowiecki już trwaI z każdym wciąż rokiem narasta.Nie lękaj się walki, w szeregu dziś stań –Przed tobą czerwona hałastra.

  183. Smutna wiadomosc. Pozdrawiam.

  184. Owszem, wszyscy chyba już się zorientowali że niegodziwe prawo (a takie mamy w Polsce) nie jest prawem tylko niegodziwością 🙂

    I po dwakroć owszem – niestety jesteśmy pod zbrojnym przymusem zmuszeni grać na ich boisku w ich grę (oczywiście na ich zasadach). Ale jaką mamy alternatywę, jeśli chcemy wogóle działać? Jeśli w świetle tych zasad, które ustalają nasi przeciwnicy, grać nie możemy, a nie mamy również żadnego argumentu żeby grać według własnych zasad to znaczy, że nie granie według tych zasad oznacza nie robienie kompletnie nic.

  185. Więc nawet jeśli przygotujemy suflera dla papuga w dalszym ciągu papug jest potrzebny… I na takiego chętnie się zrzucę, jeśli taka jest potrzeba.

  186. Wszystkiego dobrego Panie Gabrielu.

    Trochę mi przykro ale rozumiem Pańską decyzję. 

    Pozdrawiam

  187. Dziękuję. będzie mi brakowało.

    z wyrazami szacunku

    Tomasz Leśniak

  188. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.

  189. Jak ja lubie poniedzialki !!!

    Dziekuje…

    …  niech Cie Qwerty,  Pan Bog prowadzi i otacza opieka,

  190. prawo jest jakie jest a problem jest w kadrach aparatu wykonawczego, literalne prawo nie epatuje patologią, dopiero jego ‚wdrażanie’ – TAK; jak chcesz działać to oceń co potrafisz robić dobrze i rób to,- codziennie jak coryllus;- a jak masz odwagę to dla chcącego nic trudnego, konfrontacja z państwem polega na tym aby działać jak Państwo tj. na wyrok odpowiada się wyrokiem, na postanowienie innym postanowieniem etc;- http://www.niepokonani2012.pl/?p=1679

    potrafisz tak? masz know-how? to zapraszamy

  191. dzięki, i powiem tak- także dzięki Waszym modlitwom idzie nam łatwiej i skuteczniej, kiedyś opowiem jak Duch Św. to rozgrywa wobec nas maluczkich

  192. Bede sie modlil za Coryllusa, moze jednak wznowi dzialalnosc blogerska. Pisal o rzeczach arcywaznych.

  193. odpowiedź znajdziesz w „O naśladowaniu Chrystusa” T.Kempisa, wystarczy dobrać sobie jako kompanów Świętych np. św. Ritę, św. Stanisława Kazimierczyka;- i wtedy jest lepiej niż w tej piosence „Nikt nam nie zrobi nic..”

  194. Prawo wedle którego można zabić nienarodzone dziecko jest prawem niegodziwym, bez względu na aparat wykonawczy.

     

    Ja się tylko oferuję z moją pomocą taką jaką mam, nie chcę żeby ten blog tak się skończył bo był moją ostatnią ostoją normalności i mam nadzieję że ewentualne problemy są przejściowe.

  195. Ja tam nie mam zamiaru sie nigdzie rozlazic… jesli bede to tylko na SN.  Licze na vice versa z Pani strony, ze nie bede musiala tracic czasu i Jej szukac po sieci. 😉

  196. nauka KK jednoznacznie określa stosunek do prawa stanowionego przez społeczności ludzkie, nikt nikomu nie każe być bandytą i każdy ma prawo do sprzeciwu [jeśli ma odwagę], a to, że ceny bywają wysokie? no, cóż za nas już zapłacono 2 tys. lat temu

  197. Dziękuje Gospodarzowi bloga i całemu blogowisku, dzięki treściom na tym blogu zaczołem myśleć samodzielnie.Po ,,studyjach” a najbardziej aplikacji człowiek jest mocnozblatowany i reaguje wręcz jak pies Pawłowa.Dziękuje i niech Najświętsza Maryja Panna otoczy płaszczem swej opieki.

  198. @parasolnikov

    Dziękuję bardzo.

  199. poczytaj: http://www.biblioteka-niepokonani.pl

    seria raportów w obróbce: Raport z państwa bezprawia, cz.I „Komornicy/adwokaci wyłudzenia na tytuł wykonawczy”

  200. oczywiście, że wiedziałem. Jak mogłem nie wiedzieć, ja stały Pański czytelnik. Wszystkiego najlepszego 🙂

  201. @Czytelnik

    Za życzenie dziękuje Kinga.

  202. to jest ważne abyśmy rozumieli swoje działania i siebie nawzajem, dzięki

  203. Dzięki, to jest straszne ale nie szokuje (niestety…). Maila też zapisałem.

  204. Ten sam poruszał wczoraj 23.07.2017 r. w kazaniu ks. Natanek

    https://youtu.be/1voPCA9fnuM 37:58 Kazanie patriotyczne – bronimy Polski.

  205. Czy coś wiadomo o plenerze czytelniczym w Gdyni?Gabriel nie odpisuje na blogu,a może Pani i Pani Sigma coś wiecie,bo chyba się wybierałyście?

  206. Kochani Wszyscy tu …spotkajmy się razem o 21.00 na Apelu Jasnogórskim.Pozdrawiam

  207. jak przejść do początku bloga? przewijanie na starsze wpisy potrwałoby w nieskończonost’

    Tu jest sam spód: https://coryllus.pl/2010/page/2/

    Można sobie potem nowsze daty wpisywać w adresie i klikać na dole „starsze/nowsze wpisy” w danym roku.

  208. Mocne wejście i jeszcze mocniejsze wyjście.Niech Bóg prowadzi.

  209. Szkoda. Dziękuję za tych „parę lat” codziennych obserwacji.
    Z Panem Bogiem.

  210. jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase.

    wiedziałem,  ze to sie stanie ale ze tak szybciutko ?

    Rozetta to musiala byc porazka…

    Przeciez chodzi o hurtownie nie pamiętacie ?

    Banda naiwniaczków…

    Żal mi was.

    A mógł wprowadzić abonament 20 pln za bloga i i tak każdy by zapłacił…

    Słabiutko Panie Gabrielu Zarozumialcu słabiutko…

  211. Panie Gabrielu, Mszę świętą w intencji Pana, Pańskiej Rodziny, Szanownych Blogerów i Komentatorów odprawię 4 sierpnia, na Łotwie.

  212. Wiesz gdzie możesz sobie wsadzić swoją kasę i wszystkie swoje kasiory???

  213. śledziłem wpisy gospodarza od początku. potem przestałem bo raził mnie jego sposób na walkę z trollami. wróciłem jak zaczęli mu pierwsi uczestnicy bloga wypominać niewdzieczność. nie zgadzałem się z jego oceną między innymi Ziemkiewicza. Gospodarz pozostawał jednak bezkonkurencyjny co do częstotliwości wpisów i jakości tekstów. po tych latach jestem uzależniony od bloga i autora. wszystkie moje zarzuty okazały się bezpodstawne. autor nie dostanie od nas Oblęgorka, ale jako o 10 lat młodsze dziecko prlu powiem jedno: Dziękuje.

    zamieszczaj jednak Gospodarzu info o nowych publikacjach i planowanej obecności na targach

    albo i nie jeśli uznasz to za słuszne

  214. Wielkie dzięki, Ojcze. Bardzo nam wszystkim, a zwłaszcza Gospodarzowi, takiego wsparcia potrzeba.

  215. Za ciebie też się pomodlimy, żałosny człowieku.

  216. Przyłączam się.

  217. „Przygody”(???)…..

    „Tak się nie mówi do widzenia”…

    Mamy „pozostać przyjaciółmi”…

    Wysiada z tramwaju Blog na przystanku…no właśnie: jakim?

  218. > Szczęść Boże wszystkim, gdziekolwiek są i cokolwiek robią. A Gospodarzowi
    > wiele zdrowia i dalszych znakomitych pomysłów. Wielkie dzięki. Pozostaję dłużnikiem.

    Szczęść Boże.

  219. Na potrzebną i piękną prośbę ,,erty” odmówmy wspólnie.

    Maryjo Królowo Polski, Maryjo Królowo Polski,
    jestem przy Tobie, pamiętam,
    jestem przy Tobie pamiętam,
    czuwam.

    A najbliższa, comiesięczna msza święta w intencji Gabriela i całej naszej Wspólnoty
    w niedzielę 6 sierpnia o godzinie 12.15. Oczywiście w Brzezinach.

  220. Ongaku… twoj stary jest porazka.

  221. Broniąc siebie i bliźnich bronimy Polskę jako Państwo i jako wspólnotę to tak jak z KK my jesteśmy kościołem i mamy pasterzy

  222. O żyjesz? Żal mi Ciebie 😉 Strzelasz kulą w płot.

  223. ale obciach… Przepraszam!

  224. To jest zdjęcie mojego nastroju dziś od godzin porannych.

    Poproszę Boga w modlitwie o siłę dla Ciebie.

    Korzystam z Twojej siły.

  225. Szokowanie nie jest celem

  226. oby nie był to zjazd do zajezdni…

  227. A propos szokowania to poczytaj moją najlepszą operację Medyczne haki WSI

  228. działać jak Państwo

    ?

    Taka mnie naszła refleksja, że państwo to jest tak naprawdę organizacja przestępcza działająca w świetle prawa.

    Niestety nas prawo nie chroni…

  229. Zdrowia i werwy w realizacji jakichkolwiek nowych zamiarów. Szkoda, że coś się kończy. Życzę Panu Coryllusowi wszystkiego najlepszego.

  230. Dodałem (po prawej, na dole, pod książkami) archiwum bloga, dzięki któremu łatwiej będzie zapoznać się z całą zawartością.

  231. Veto!

  232. Wobec państwa musimy działać jak Państwo i wymuszać respektowanie prawa to nie jest temat kogo chroni system prawny państwa wiadomo, że bandytów i złodzieje a problem tyczy jak przeżyć

  233. @Magazynier

    Dziękuję.

  234. Dziękuje za te 8 lat. Będzie tylko Ci tylko lepiej szło  na innym polu. Jestem pewien ,że jeszcze nie raz zmusisz mendy internetowe by  wypełzły  jak robaki ze ściany.

  235. To wszystko zależy chyba jaka jest władza. Czy tajna, czy święta

  236. Nic nie wiesz a dajesz dobre rady?

  237. nie jest to artysta z mojej bajki

    ale zacytuje, bo dzis pasuje:

    Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść … Niepokonanym ,  Wśród tandety lśniąc jak diament…  Być zagadką, której nikt , Nie zdąży zgadnąć nim minie czas…

  238. chyba to czytam teraz, mam pdfa już u siebie i w wolnej chwili sobie zerkam. Nie ma szokować – ja to wiem. Ja byłem zszokowany wiele lat temu jak wysłuchałem świadectwa Romana Kluski. Wtedy jeszcze wierzyłem że prawo działa i złych karze. Wtedy dotarło do mnie jeszcze, że można być mentalnie dziesięciolatkiem będąc już w wieku wymagającym myślenia. W takim stadium umysłowym byłem do tamtego momentu i dotarło do mnie jeszcze, że w takim stadium jest 99% reszty ludzkości.

  239. Dzięki i powodzenia na nowych drogach. Z Bogiem.

  240. No smutno.

  241. Żyjemy w otoczeniu gangów urzędniczych o skali działania niewyobrazalnej sędziowie adwokaci komornicy prokuratorzy aparat skarbowy … A naiwne ofiary bełkoczą o prawie etc

  242. Trzeba sie było domyślić, że skoro jest wciąż przed południem, a ja milczę, to nie wyłączyli mi prądu. W imieniu Gabriela zapraszam do księgarni pod adresem http://www.basnjakniedzwiedz.pl.

  243. Dziekuje z bloga, jutro rejestruje sie na SN

  244. To jest nie „chyba”  tylko  PODSTAWA,  prosze Pana.  Wladza  jawna,  od Boga  dla ludzi,  a NIGDY  tajna,  masonska,  od szatana  dla wykolejonych wybrancow !!!

  245. O tak, bogaty to byl w przezycia dzien.

  246. Ostrożnie. Tu nie ma przystanku. Blog się zatrzymał, ale jazda bez trzymanki tylko chwilowo zwolniła.

  247. Ja będę! (O kurcze, zabrzmiało dramatycznie)

  248. Piękne dzięki! Chwała Panu! Szkoda że tam nie dojadę! Za to w duchu na pewno.

  249. Zdjęcie ekstra. Sursum corda! Wszyscy korzystamy. Ja dzisiaj sobie przypomniałem polską SN i proszę, że się zareklamuję nieskromnie, voila: http://magazynier.szkolanawigatorow.pl/cos-na-odtrutke-czyli-historia-polski-pisana-na-nowo-polski-numer-11-szkoy-nawigatorow

    To nie wielka literatura, ale samo pisanie było naprawdę adrelinodajne. Zatem ta energia jakoś się przymnaża i pomnaża.

  250. dziękuje! powodzenia!

  251. Jeszcze nie przerentgenowałem niepokonanych dwa tysiące i dwunastu, ale wszystko przede mną. Filozofia prawa i glanowanie prawa pozytywnego to mój ulubiony sport, jak pan pamięta z SN. Jednakowoż czas na ten sport to luksus.

  252. No właśnie. Jutro i pojutrze jeszcze będziemy tu zaglądać.

  253. Dobrze. Bardzo serdecznie pozdrawiam i zycze duzo sily Tobie i calej rodzinie.

  254. Prawie się nie odzywam ale czytam (albo czytałem) od prawie dwóch lat, nie piszę bo nie mam nic do dodania a pisać od tak nie potrafię… Lubię te wasze tu towarzystwo, atmosferę a przede wszystkim  myśli którymi dzieli się z nami gospodarz… Motywują mnie i troszkę (pomimo mojego oślego charakteru) stawiają do pionu albo mówią inaczej otrzeźwiają i pozwalają złapać dobry kierunek. Za ten czas dziękuję Coryllusowi, komentującym , i nie wiedzieć dlaczego z lękiem w sercu życzę powodzenia, Szczęść Boże. ( gazetki z chęcią rozprowadzę ) Konrad Gajewski

  255. To jest mój pierwszy komentarz. Czytam blog zaledwie od sześciu miesięcy. Nie uczestniczyłem (jak na razie) w żadnych targach i spotkaniach. Nigdy nie miałem przyjemności spotkać się z  Gospodarzem, ani z kimkolwiek z blogowego grona. Nigdy z nikim nie wdawałem się w dyskusje i polemiki. Kupuję „Gabrielowe” książki jedynie dla siebie. Do przeczytania i do mojej biblioteki. Można by rzec więc, że z waszego punktu widzenia jestem tutaj jakby NIKIM. Osobą zupełnie nierozpoznawalną, pozbawioną jakiegokolwiek znaczenia… Dziękuję Panu Gabrielowi. Myślę sobie, że należy mu się chwila odpoczynku. To było naprawdę wyczerpujące. Ale to może być również dla was chwila na  refleksję i głębszą analizę. Stoicie przed dużymi wyzwaniami. Przed dużymi projektami. To jest wasze wspólne DZIEŁO. Dzieło, które powinno się dynamicznie rozwijać. I z tego co widzę, to będzie się dynamicznie rozwijało. Pan Gabriel potrzebuje chwili spokoju, również po to, żeby móc spojrzeć na pewne zagadnienia z nieco innego punktu. Z innej perspektywy… Jeśli chodzi mnie, to podobnie jak wy zastanawiam się w jaki sposób mógłbym dołożyć swoją własną skromną cegiełkę. Do tego dzieła… Póki co wszystkim życzę spokojnej nocy. Szczęść Boże.

  256. Szanowny Coryllusie!

    Przychodzi pora na zmiany, ale przecież nie może Pan zaprzestać notowania na bieżąco swoich, dla mnie miejscami genialnych, przemyśleń rzeczywistości- tego co było, co jest i co z tego wynika.

    Takie talenty nie rodzą się na kamieniu.

    Życzę, aby Pan swoje, z Bożą pomocą, pomnażał.

    Mam nadzieję na nowe teksty nie tylko w książkach, ale i na SN.

    Dziękuję za dotychczas (nie do przecenienia) i niech Pan szczęśliwie realizuje swoje plany.

    Będę pamiętać w modlitwie.

  257. Witaj. We wstępie piszę, że piszę do unikających Gabriela dawnych komentatorów. Pewien (znany niechcąco aż za dokładnie) przypadek wygląda tak właśnie; możliwy jest do wyprostowania, tymczasem Unikacz Bloga pogrąza się, zamiast wypłynąć z kałuży.

    To są indywidualne sprawy, jakże symptomatyczne dla niejednej osoby, która zabłądziła, a teraz udaje, że Nasz Autor jest dla niej — powietrzem.

    Jeśli choć jedną poranioną o ciernie własnych postępków owieczkę wyniosę na swobodny wybieg, to wydatek energii na osłonięcie wartościowego Człowieka, pobłądzonego, opłacił się.

    Nasz Autor jest tu drogowskazem. Dla mnie bez wątpienia, a dla zagubionej owieczki, napełnionej wątpiącym wstydem — stąd dawanie nurka w głąb mętnych myśli, które ranią, gdy tylko Drogowskaz zajaśni — BYŁ dawniej Drogowskazem. Nie chcę żartować z poważnych wyborów; odpowiada zań dokonujący go. Gdy jednak poważny wybór skutkuje udawaniem, zgrywą, aktorstwem, chichotem, zgryzem i zajadłym wymazywaniem z życia Naszego Autora, to przestaję się nadmiernie troszczyć o uciekających od rozumu.

     

    PS

    Tomaszu, ten z Estonii to był Wencel. Nie mam(y) z nim nic wspólnego, przyznaj to tu. Chyba dobrze zapamiętałem Twe imię, jeśli nie to wybacz mi.

  258. Modlę się i myślę. Za Coryllusa, wspólnie.

  259. Podpisuję się pod Twoim komentem całym sercem. Również dziękuję Gabrielowi i PT Wszystkim Tutejszym.

  260. No jasne! Jest i będzie vive versa! Pozdrawiam serdecznie 🙂

  261. Jeżeli Gabriel potwierdzi przyjazd na NPC – to będziemy z Sigmą /gdy otrzymam wiadomość  od Coryllusa – podam ją w komencie pod tą notką/.

    http://www.rp.pl/Literatura/307239955-W-Gdyni-startuje-Nadmorski-Plener-Czytelniczy.html#ap-1

  262. Zimna wódka dla Ciebie 🙂 /Bo przecież nie napiszę, że jesteś kochany :)))/

  263. Pieknie…

    … az chce mi sie zaspiewac:

    Od rana mam dobry humor, z rownowagi dzis nic nie wyprowadzi mnie,

    I chocby deszcz z nieba lunal, to radosci nie przysloni zaden cien… itd…

    A tak ogolnie… to Pan Bog wie co robi.

    Zatem, zycze dobrej nocy, rowniez nie mniej serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia u ktoregos z Blogerow  na SN, 😉

  264. Nie na taki wpis czekałem…
    Dziękuję za wszystko, co było dotychczas. Powodzenia!

  265. Autorze, dziękuję za dotychczasową , tytaniczną, wręcz pracę. Trafiłem tutaj przypadkiem, jednak zostałem stałym, w miarę możliwości, czytelnikiem i uczniem tego Bloga. Takiej wiedzy i umiejętności krytycznego spojrzenia na procesy dziejowe (który kantor dawał kasę), nie wyniósłbym z żadnej akademii. Krótko mówiąc więcej skorzystałem, niż dołożyłem od siebie na tym Forum. Dziękuję także udzielającym się na tym Blogu, którzy ubogacali treści tu zawarte.  Bóg zapłać!

    Ku pamięci przypominam sobie tematy zaległe, aby przebrnąć przez „zasoby” Coryllusa, a to , m.in. hasło w wikipedii Gabriel Maciejewski <> Coryllus- bloger oraz index bon-motów Autora (wiki-cytaty?),  które biorąc pod uwagę komentarze, pojawiają się  w każdym wątku.

    Nic się zatem nie kończy, jest SN, gazetka, księgarnia, targi.

    Do zobaczenia

  266.  

    Wstrząs. Sapienti sat est. Będę się modlił.

    Bardzo dziękuję za Pańską ciężką pracę.

  267. Bóg zapłać za wszystko, Gospodarzu!
    Blog Coryllusa w jakimś sensie przechodzi do historii(??), trudno pogodzić się z tym i smutek człowieka ogarnia, ale przecież wiedza i wartości artykułowane tutaj przez minione lata, wzbogaciły nas wszystkich i niewątpliwie przyniosą wiele dobra.
    Rozczarowanie wyrażane w wielu dzisiejszych komentarzach (zdążyłam przeczytać zaledwie ich część) wynika z zaskoczenia, jutro – tak myślę – emocje opadną i zobaczymy, że wprawdzie BLOGER Coryllus „znikł” (jak to sam określił), ale przecież PISARZ Gabriel Maciejewski z Bożym błogosławieństwem dalej będzie tworzył i rozwijał swoje Wydawnictwo, będzie pisał  i wydawał  nowe książki J !
    Tylekroć powracał tutaj temat ziemiaństwa, między innymi sposób jego funkcjonowania i tworzenia przezeń sieci wspierających się nawzajem rodzin. To zostało zniszczone.  Ale może przyszła właśnie chwila tworzenia nowych oczek sieci? Na podobieństwo coryllusowego,  choć niekoniecznie – zawsze jednak przestrzegające zasad, gdzie Bóg, Wiara katolicka, Rodzina, Własność i Wolność są najważniejsze. 
     
    Niech Pan Bóg błogosławi Gabrielu  Tobie, Twojej Rodzinie i całej naszej społeczności.  

  268. Bóg zapłać!

    Mogę prosić o informację w jakim kościele i o której godzinie będzie Ksiądz sprawował tę Mszę Św.? Choć z daleka chciałabym włączyć się  do modlitwy.

  269. Opieki Matki Bożej i wszelkich łask Bożych życzę!

    Mam nadzieję, że w drodze na południe Polski uda mi się zajechać do Brzezin –  jeśli nie w tym to w przyszłym roku.

  270. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję!

  271. Jeszcze sam nie wiem, bo nie jestem związany codziennymi obowiązkami z jedną konkretną parafią, ale pewnie w Rydze u św. Alberta Wielkiego (Rīgas sv. Alberta baznīca) albo u św. Franciszka (Rīgas sv. Franciska baznīca).

  272. Mało kto się spodziewał takiego wpisu (ja) na ten przykład 🙁

    Szczęść Boże Wszystkim!

    tom I „Socjalizmu” i „Świat w ciemnościach” zamówiony co by Gospodarza wesprzeć znów

  273. Jeżeli dzisiaj nie będzie bloga – wyjdziemy na ulice!

  274. Gabrielu, wspieram Ciebie i Twoją rodziną i tę Rodzinę tutaj w modlitwie. Dzisiaj o 11.30 odprawię Mszę Świętą za Was (nas) wszystkich

    ks. Andrzej

  275. Moze wystarczy ze Bolki Ryski i Schetyny robia majdan.

  276. Jestem za i światełka w łańcuszku

  277. Dziękuję! Proszę się nie kłopotać! Rankiem 4 sierpnia pomodlę się na Różańcu we wszystkich Ojca intencjach.

    W Rydze urodziła się moja świętej pamięci Mama, stąd chyba (?) 🙂 moje pytanie.

    W sieci czasami umieszczone są zdjęcia wnętrz kościołów, ale to oczywiście nie jest regułą; niestety udało mi się „pochodzić” jedynie wokół kościoła Św. Alberta Wielkiego. Muszę się wreszcie wybrać w tamte strony.

    Pozdrawiam Ojca, z Panem Bogiem!

  278. No właśnie chciałam napisać, ze nieszczęścia chodzą parami:

    – niegodziwcy mówiąc słowami p. Premier ciągle będą zasiadać w palestrze,

    – oraz znika bloger Coryllus , od którego jestem uzależniona.

    Ale tak ładnie napisałaś że przecież zostaje nam pisarz, że już trochę optymistyczniej patrzę w przyszłość.

    Szczęść Boże Rodzinie Coryllusa i  Wszystkim Coryllusowym Blogerom,

    Do zobaczenia w Szkole Nawigatorów.

  279. Serdecznie zapraszam.

  280. W Rydze kuzyn mojej mamy przetrwał II WŚ, też mamy rodzinne emocje z tym miastem.

  281. Szczęść Boże Gospodarzowi i całej Jego Rodzinie. Dziękuję za wspaniałego bloga i Szkołę Nawigatorów.

  282. Jest minorowo, więc trochę wspomnień, tych weselszych.
    Z tekstu Gospodarza Dlaczego Polacy nienawidzą Czechów? ze stycznia 2013 roku.

    Nas jednak interesuje tutaj najbardziej Teta. Była to kapłanka kultów pogańskich, która zalecała mieszkańcom Bohemii oddawanie czci nimfom drzewnym. W literaturze kult uprawiany przez Tetę łączony jest zwykle ze starożytną Grecją. Ja bardzo przepraszam, ale jeśli jakiś lud nadchodzi z północy, to raczej w repertuarze kultów, które uprawia nie może być elementów śródziemnomorskich. No chyba, że po drodze Czesi nabyli w księgarni w Wieluniu Mitologię Parandowskiego i tak im się spodobało, że zaczęli czcić te nimfy.

  283. Czy może Pan wie,co się dzieje z Panią Marylą Sztajer?Od Jakiegoś czasu nie widzę żadnych komentarzy od niej.Wiem,że ma problemy z oczami,ale nie przypominam sobie,żeby pisała o zakończeniu komentowania.

  284. Dziękuję, jak Bóg pozwoli to w przyszłym roku!

  285. Zagmatwane te nasze losy. Ryga to był epizod w życiu Dziadków na początku XX wieku. Rodzina i ze strony Mamy i Taty pochodzi z Wileńszczyzny.

  286. To teraz dobrze byłoby zamieścić linka do tego archiwum w widocznym miejscu na stronie głównej SzN. Najlepiej pod jakimś ładnym banerkiem. No i fajnie byłoby jakby zaimportować „architekturę” (funkcjonalność, formę i  konstrukcję) komentarzy z coryllus.pl do SzN.

  287. Moja rodzina mieszkała od 500 lat, głównie  w takim trójkącie wyznaczonym przez miasta: Postawy – Wilno – Wołożyn. Widać to po dokumentach majątkowych i świadectwach przyjęcia sakramentów w Kościołach  No i jak mówiła moja ś.p. babcia, „zapewne przez małżeństwa  spokrewnieni jesteśmy ze wszystkimi” .

    Pozdrawiam.

  288. I może to jest jakaś wskazówka w tym słowie „uzależniona”. Ja też tak czuję. I odetchnąłem szczerze mówiąc. Co za dużo to nie zdrowo. Największe nieszczęście to brak umiaru (Lao Tsy). W głębi duszu uważam, że to doskonała decyzja gospodarza. Jak zawsze.

  289. Ej! Ja nic nie robię 😀

    Się łudziłem jeszcze… No to przenosimy się na szkolanawigatorow.pl

  290. O żesz… No cóż, samemu chyba trudno tyle uciągnąć. Mam nadzieję, że będziesz dalej pisał i wydawał. I prowadził tę wyjątkową księgarnię.

  291. No i na cholerę mi teraz ten internet…

  292. Hahaha. To samo wczoraj pomyślałem.

  293. Wczoraj, myślałam, że się „przeczytałam” i dzisiaj już wejdę na bloga Coryllusa i …… !

    Niemniej dziękuję Panie Gabrielu za wszystko i niech Panienka trzyma Pana blisko przy sobie.

  294. Też tak myślę. „Po owocach ich poznacie”.

    Dziękuję, Panie Gabrielu, i wspieram modlitwą.

  295. Bez przesady, coryllus nie zniknie na zawsze, stawiam brylanty przeciwko żołędziom, że prędzej czy później, częściej czy rzadziej, ale będzie się pojawiał w sieci. Pamiętacie, jak zabrakło Seawolfa? To była strata niepowetowana. Coryllus natomiast musi pewnie sobie wszystko na nowo poukładać itd., a potem znajdzie jakąś nową formułę.

  296. No właśnie,  kiedy mi komputer wysiadł tuż przed sylwestrem 2015 roku , to zamiast myśleć o zabawie, pognałam do Euro – AGD, i za całe 2 tys nabyłam nowy,  żeby nic nie stracić z Coryllusowego bloga. Teraz kiedy  znika Coryllus prowadzący bloga,   też sobie myślę po co mi internet, ale telewizora już nie mam od lat, to tylko Szkoła Nawigatorów zostaje. No i dla mnie na salonie 24 jeszcze AN 24 i Eska.

    Lubię Eskę za jej album o Kapilczkach. Też za jeden tekst – za jej kapitalny stosunek do osób współpracujących z nią w katedrze, które na nią donosiły, taki tekst wyważony i dowcipny. Taki tekst do tchórzy.

  297. Wybiłą 10.oo i …..

  298. No właśnie;-((( Jesteśmy jak pszczoły, którym zabrano królową – matkę. Jeszcze się kręcą nerwowo, krzątają, ale wkrótce popadną w marazm i bezczynność: http://www.portalpszczelarski.pl/artykul/691/co_robic_w_przypadku_podejrzenia_utraty_matki_pszczelej.html

    Jeśli Coryllus nie wróci, może nastąpić przejęcie roju, albo próba kreacji nowej królowej z larwy robotnicy…królowej. A przecież nie o to nam chodzi.

    Gabriel musi wrócić! Pewnie na innych trochę zasadach, z mniejszą częstotliwością, ale blog musi istnieć. Howg!

  299. Parę lat temu przesiadłem się z auta na komunikację miejską. Koledzy często pytali dlaczego do pracy jeżdżę autobusem przez te wszystkie puebla?! Odpowiadalem, że mam wtedy czas żeby poczytać. Często mijalem mój przystanek, bo temat mnie wyciągał, a i komentarz jakiś mi się wyrwał.

    Tak, przebywanie wśród ludzi podobnie myślących jest przyjemnością i luksusem w tych zwariowanych i zaklamanych czasach. Dziękuję Panie Gabrielu.

    A nam tu zagladajacym pozostaje Szkoła Nawigatorow, która mam nadzieje, przejmie rolę tej wyjątkowej Akademii.

    Serdecznie pozdrawiam wszystkich z bardzo daleka. Bez wątpienia, Góra stoi.

  300. W odpowiedzi na takie pytanie, Coryllus napisał niedawno, że: Marylka odpoczywa.

  301. Dziękuję za to co było. Z nadzieją co do przyszłości pozdrawiam

  302. Dopiero dzisiaj zobaczyłam tą informację, bo czytam z opóźnieniem. Smutno.

  303. Dziękuję za wszystko, Z BOGIEM !!!

  304. Coryllus jak zapowiedział tak zrobił – dzisiaj cisza…
    AMAZON rozpoczął bezpośrednią inwazję i szuka „zorientowanych na sukces”: https://www.amazon.jobs/pl/landing_pages/praca?utm_source=Hurra&utm_medium=Email&utm_campaign=June-2017&utm_content=PL_SZZ1

  305. No tak. Seawolf. Moje czytanie blogów od Kapitana z Gdyni się zaczęło. U mnie we Wrzeszczu mówiło się że Gdynia już za miastem jest 🙂 Cenilem go za dystans i humor. Bezbłędna nawigację. Jak odszedł, też miałem to uczucie przemijalnosci i pustki – jak dziś.

    No, ale nasz gospodarz żyje i pewnie ma się swietnie, czego mu serdecznie życzę. Zapewne znów coś tam interesującego na boku knuje.

  306. dokładnie tak jak napisałaś Tropicielko, zupełnie nie o to chodzi

    a i nie ma takiej uzurpatorki, która posiadałaby talent i zrozumienie misji w takim wymiarze jak Gabriel, on tą misję utworzył, konsekwentnie prowadził bez względu na pogodę…nie ma mowy o jakiejkolwiek podmianie

    wróci, howg!

  307. No właśnie, oprócz notek Gabriela szkoda tych wszystkich dyskusji i wymiany informacji.

  308. teraz się połapałam Eski tekst nie „dla tchórzy” , ale „o tchórzach”

  309. Panie Gabrielu, brak wpisów na blogu jest dla mnie końcem wspaniałego okresu rozwoju osobistego. Przeżywam to bardzo emocjonalnie. Z jednej strony ogromna pustka ,koniec świata, z drugiej ogromne zawstydzenie i poczucie winy. Czerpałam pełnymi garściami z Pana tytanicznej pracy, popisywałam się  chętnie w dyskusjach ze znajomymi  zdobytą  na blogu wiedzą. Czułam jednak pewien dyskomfort, bo korzystałam wiele, nie dając w zamian nic. Dopiero teraz jednak po Pana decyzji odczułam jakże palące zawstydzenie. Próby wciągnięcia w krąg czytelników książek Kliniki Języka moich najbliższych- marne, zawsze jakieś „ale”, wolą męczyć się nad 1000-stronicowymi mrocznymi „skandynawami”, czy „hiszpanami” wskazanymi przez poradniki czytelnicze GW. Zakup książek, kiedyś na bieżąco, teraz słaby. Na komentarze zdecydowałam się bodaj 5 razy, z tego dzień przed końcem bloga 3. Pozostaję w poczuciu winy wielu zaniechań, ale ratując się w tej okropnej psychicznej sytuacji zaczynam zbierać siły do wzmożenia aktywności. Myślę, że  będzie to rozprowadzenie gazetki i zakup kolejnych książek /GUFUŚ/.Oczywiście od wczoraj dziesiątka Różańca. Panie Gabrielu dziękuję.

  310. Howgh! Howgh! I jeszcze raz howgh!!!

  311. To wygląda mi na porwanie.

    Trzeba zawiadomić policję.

  312. Ma być płatny blog z mniejszą ilością publikacji…ale to jest decyzja własciciela.

  313. Byłoby łatwiej, ale w nowej sytuacji muszę spłacić dług wobec coryllusa. Sama jestem zdziwiona, jak mnie jego decyzja postawiła do pionu.

  314. Jest okres wakacji więc może odpoczywa, choć dało się zauważyć, że częstotliwość komentowania ostatnio bardzo spadła, a później ustała. Henry też zniknął, a zawsze rozpoczynał komentowanie pod blogiem i w tym celu nie jadł śniadania. 🙂

    Popatrzyłem na archiwalne komentarze i widać, że z tych niegdysiejszych nie ma tu nikogo. Niektórzy zmienili nicki, jak Sauelios, czy AniazUW, ale ostatnio zestaw komentatorów był raczej stabilny.

  315. Kopia bloga coryllus.salon24.pl jest do kwietnia 2016. To jest pelna kopia ze wszystkimi komentarzami. To, uwazam w tej sytuacji, to jest normalnie cud, ze to jest i to w wersji html, zajmuje calosc jakies 60MB. Ale przepraszam, jestem jeszcze w drodze, jeszcze „jadę” z Polski, chociaz juz na tej Wyspie jestem obecny. Musze sie najpierw ogarnąć.

    Ten blog i wiele innych rzeczy mialem zalinkowane na tym nieszczesnym Dropbox, a ktory kopnal mnie w dupe i zresetowal calosc linkow, o czym informowalem tutaj tez z poczatkiem roku, co sie wydarzylo.

  316. okazało się że jesteśmy ludożercami…

    I msze w intencji G. są szkodliwe – rozbijają rodzinę

    I śmieszno i straszno…..

    https://coryllus.pl/list-do-ludozercow/

  317. Z ciekawości policzyłam dzisiaj wszystkie moje książki z Kliniki Języka i wyszło mi 37 pozycji ( w tym wszystko,co napisał Gabriel) + wszystkie Szkoły Nawigatorów + 3 Misie podarowane.Ale dług i tak mam i nie tylko u Gabriela.

  318. Kobieto, puchu marny…

  319. Nie do końca zrozumiały jest dla mnie sens listu żony Coryllusa,ale nie jestem zbyt lotna,pewnie dlatego…

  320. Pewnie dlatego, że my nie wiemy tego, co wie pani Maciejewska, i Gabriel.

    I nie szkodzi. Po pierwsze jest mężem, po drugie ojcem. Dopiero potem autorem.

  321. Bardzo proszę wszystkich, którzy muszą się przyjaźnić, żeby się ograniczali, jeśli już muszą, tylko do bloga.

    I jeszcze, jeśli do domu PP Maciejewskich „wpadali” przejazdem lub na chwilkę, czasem bez zapowiedzenia, ci, którzychcieli zacieśnic więzy, to w końcu żonę może wkurzyć. Wystarczy tylko ten powód, bardziej nawet nie trzeba się zagłębiać. Tak to rozumiem, bo np. ja nie znoszę niezapowiedzianych gości. A i jeszcze jak kilka osób dziennie zadzwoni „tylko na chwilkę”. Nawet zjeść nie można spokojnie. I wszystko zawsze na pokaz. Brrrr.

  322. A co tu trudnego do zrozumienia? Czas nie jest z gumy, emocje człowieka też. A jak się ogarnia takie Dzieło to musowo kosztem innych spraw.

  323. @ 36,6 15:41

    Bardzo trafny komentarz napisany soczystym jezykiem – dziekuje. Zdaje sie go potwierdzac ostatni wpis Zony Coryllusa.

    Odbieram go tez osobiscie, bo ostatnio

    „wrocilam”- zrobilam spora rewolucje w moim zyciu. Spisalam sobie jego tresc w zeszyciku jako madrosc zyciowa – dziekuje.

     

    A Coryllus jest (jestes) wspanialy 🙂 Mam kilka ksiazek, czytalam notki, choc juz czesto tylko wybrane komentarze. I ten cudowny jezyk, styl, humor, sformulowania – co za miod dla ucha, serca, intelektu…

     

    W dalszym dogladaniu mego zyciowego Przetrwania i Rozwoju (ze pojade 36,6) jest poczesne miejsce dla Ciebie i Twojej tworczosci, pozdrawiam serdecznie.

  324. Przestańcie powtarzać głupoty. Gdyby Coryllus chciał mieć płatny blog to już by to dawno zrobił.

  325. A nie pachnie to czasem FYM-em?

  326. Nigdy nie ośmieliłabym się ‚zaprzyjaźniać” najeżdżając Gabriela w domu,wiedząc z bloga jak zapracowanym jest człowiekiem.Ale na targach (czy jak się uda-w Gdyni w weekend) to nie ręczę za siebie 🙂

  327. widziałeś kiedyś gdziekolwiek FYMa live: na spotkaniu, dyskusji, udzielającego wywiadu…?

  328. Rzuciłam się do liczenia książek zakupionych u Coryllusa, po pierwsze okazało się że mam bałagan, bo są te książki po całym domu. Ale mam ich: 37 + komplet Szkoły Nawigatorów + 10 poszło na prezenty i do biblioteki. No i jeszcze 4 książki Osiejuka, bo Coryllus i Toyah   razem „trzymali” miejsce na targach.

  329. Szanowny gospodarzu,

    czytałem Twoje notki już chyba od roku, skomentowałem kilka razy,

    dziękuję i pozdrawiam

  330. zaraz Tropiciel zapisze Cię na listę Judaszów 🙂

    a Gospodarz chyba czyta niektóre komentarze, bo dzisiaj zrezygnował z przedwczorajszej rezygnacji… (i dobrze)

  331. No ładnie – zamykają jedyny blog, który regularnie czytałem w życiu :). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję. Gdy Pan będzie kiedyś w Beskidzie Niskim, to zapraszam.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.