Maj 102016
 

Najpierw trochę o sprzedaży książek. Jak wiecie mam w tym zakresie pewne doświadczenia, które zdobywać zacząłem w roku 2000 a więc równo 16 lat temu. Nie było lekko, bo pracowałem wtedy w strukturze korporacyjnej zarządzanej przez Niemców, którzy jak wiemy, nie słuchają nikogo, bo wiedzą lepiej. Ze szczególną zaś zaciekłością nie słuchają Polaków. Do tego, w swoim zidioceniu, rekrutują pracowników tak, by otaczać się zawsze najgłupszymi i najbardziej posłusznymi dyrektorami. I tak, jednego z nich odnajduję dziś wśród rekomendowanych przez gazownię kołczów. Gdzie są inni nie wiem i wiedzieć nie chcę. Firma ta była bowiem przykładem na to w jak bezprzykładnie głupi sposób można obchodzić się z książką. Jak wszyscy wiemy książka to nobilitacja. I tak będzie jeszcze długo, choć gazownia oraz jej autorzy pracują w pocie czoła na to, by książka stała się śmieciem. Myślę jednak, że dopóki istnieją takie inicjatywy jak ta nasza tutaj, nie uda im się. A więcej – okaże się, iż książki wydawane przez tak zwane ośrodki akademickie nie będą leżały w magazynach po cztery lata, przy nakładzie liczącym 500 egzemplarzy, ale zostaną sprzedane na pniu, ku największemu zaskoczeniu samych ich autorów i dystrybutorów. Polityka bowiem gazowni, ośrodków naukowych oraz korporacji wydawniczych zakłada, że czytelnik to kretyn, a dyrektor wydawniczy to geniusz. Ja pamiętam tych dyrektorów i mówię im dziś wprost – jak mnie kiedyś jeden z drugim zobaczy gdzieś na ulicy albo na targach lepiej dla niego, żeby zszedł na drugą stronę chodnika i udał, że to nie ja.

Teraz wyjaśnijmy co jest potrzebne, by skutecznie sprzedawać książki. Przede wszystkim nie można czynić tego z założeń, które leżą u podstaw opisanych wyżej strategii. Nie można wydawać książek naukowych i zakładać, że są one dla nikogo, a potem mieć do całego świata pretensję, że nikt ich nie chce kupić. Dlaczego oni jednakowoż tak wszyscy czynią? No dlatego, że uważają czytelników za durniów, którzy nic nie rozumieją. No i takim trzeba wyjaśnić, że Bernard O”Connor, który nigdy nie był w Anglii, jak pisze, że szlachta w Polsce traktuje chłopów, jak – cytuję – my naszych czarnych niewolników w Indiach Zachodnich – to wie co pisze. Nie wie, bo w Indiach Zachodnich pracowali w tym czasie niewolnicy irlandzcy, czarni także, ale nie sposób przecież by Irlandczyk zapomniał o swoich wywiezionych za morze ziomkach. No, a jednak….i żadnego wyjaśnienia tej kwestii w komentarzu czy przypisie nie ma.

Wczoraj i przedwczoraj mieliśmy tutaj żywy dowód na to, że kto, jak kto, ale czytelnicy tego bloga rozumieją akurat wszystko. Ja zaś pisałem do muzeum w Wilanowie prośby, żeby mi sprzedali licencję na wydawanie O’Connora. Chciałem zapłacić gotówką. Nie sprzedadzą. Miła pani powiedziała, że może wydadzą go w przyszłym roku i dlatego sprzedać nie mogą.

Pamiętam jak dziś tych moich, korporacyjnych dyrektorów, którzy mi tłumaczyli, że książka jest takim samym towarem jak ser czy cegła. Jeden zaś domagał się ode mnie bym korektę tekstów przedstawiał w programie Excel. A ja stałem i słuchałem tego jak świnia grzmotu, bo oni mieli skończone MBA, a ja nie. No i pewnie dziś nadal robią gdzieś kariery i przelewają te tony liter z jednych plików na drugie, łudząc się, że coś popularyzują, komuś pomagają, kształcą kogoś, albo uszczęśliwiają. My zaś tutaj sprzedajemy książki. I myślę, że czynimy to wszyscy bardzo pięknie. Tak właśnie – pięknie, inne słowo nie przychodzi mi do głowy.

Teraz o Anglikach. Jak wiemy narracje brytyjskie są najbardziej wrogie Polsce ze wszystkich. One właśnie, a nie niemieckie. Niemcy bowiem przynajmniej Polskę zauważają. No chyba, że dostali od Rosjan polecenie, żeby nie zauważać. To się parę razy zdarzyło. Brytyjczycy zaś zachowują się zawsze tak, jakby sobie nas skądś niewyraźnie przypominali. To jest niezwykle irytujące, a jeśli idzie o produkcje propagandowe, wprost nie do zniesienia. Jak wiemy, nie ma dziś w kanałach telewizyjnych i masowej literaturze innej historii niż brytyjska. Pisałem już o tym, ale jeszcze powtórzę – mamy na rynku niezliczoną ilość biografii Ryszarda Lewie Serce i jedną biografię Ludwika Świętego, która w dodatku podaje w wątpliwość czyny króla.

Kiedy byłem zimą w Świdnicy, jeden z księży profesorów wyartykułował zdanie paralizator, formułę, która niszczy w zasadzie jakiekolwiek próby ustawienia miejscowych, naszych – nie bójmy się tego słowa – historii w sensownej kontrze do wszystkich bredni produkowanych na Wyspie. Powiedział oto ów ksiądz, że jak nie ma źródeł to nie ma historii. Super, to znaczy, że św. Stanisława też nie ma, bo nie ma źródeł do jego życia. Niech się z tą formułą spróbuje zmierzyć telewizja BBC, wspomagana przez szacowne profesorskie grona z różnych brytyjskich uniwersytetów. Oni mają takie rzeczy w nosie. Kręcą film za filmem i zlecają książkę za książką, a w środku nie próbują nawet nikogo kokietować swoimi wyimaginowanymi osiągnięciami, mówią po prostu jasno, że to oni rządzą, nawet jeśli nie zawsze jest to prawda.

Skąd ja wiem, że profesorowie pomagają BBC? Edward mi powiedział. Siedzi nasz kolega Edward i tłumaczy sobie książkę profesora Bachracha, czeka na ten list z wydawnictwa uniwersytetu Iowa czy Indiana, już nie pamiętam, i czasem coś do mnie pisze. Jak pamiętacie napisał kiedyś, że jego nauczyciel od angielskiego, po przeczytaniu tłumaczenia memoriału Johna Dee, powiedział, że jeśli Edward będzie miał jakiś problem, niech wali do niego jak w dym. On ma znajomego profesora w Glasgow, który stale współpracuję z redakcją historyczną BBC i on Edwardowi pomoże. Pomyślałem wtedy, że Szkoła Nawigatorów jest jedynym pismem w Polsce, które będzie kontrolowane przez Koronę. Innych nie trzeba kontrolować, bo przyjmują one wprost narzuconą przez Brytyjczyków narrację. Tak jakby nie mogły wyprodukować własnej.

Oczywiście nie ma budżetu, zawsze jest ten argument, ale prócz „niemania” budżetu w grę wchodzi jeszcze coś. Oto ci potencjalni producenci lokalnych narracji muszą być jakoś dopieszczani, sami się nie dopieszczą, więc ktoś musi im tę łaskę okazać. Któż może to zrobić lepiej niż rezydent Korony w koloniach, niż taki Norman Davies na przykład, albo ktoś, kto wkrótce go zastąpi.

Boson wrzuca tu ostatnio linki do jakiegoś kanału Polsatu, gdzie puszczają brytyjskie filmy o wyższości Imperium nad wszystkim. Dziś przynajmniej mają na tyle przyzwoitości, żeby nie chrzanić, o tym jak słabym państwem była Brytania w XVI wieku i jak dzielnie poradziła sobie ze złymi Hiszpanami. No, ale nic poza tym się nie zmieniło. W Polsce nikt z tak zwanych naukowców nie wpadnie nawet na pomysł, by napisać pracę, która skonstruowana będzie w ten sposób, że to polityka Krakowa jest punktem z którego wychodzi narrator w swoich rozważaniach. Jak wiemy, w Polsce historię piszę się tak, że kraj nasz od chwili kiedy zleźliśmy z drzew usiłuje dogonić zachód, a Imperium w szczególności, w konkurencji zwanej „zdobycze kulturalne”. To jest dziecinna konwencja, której nikt nie porzuci ze strachu przed utratą pieniędzy, stanowiska, przed ostracyzmem środowiska po prostu, choć przecież wszyscy ci ludzie nie mogą być tak głupi i wierzyć w tę konstrukcję. Król jest nagi, ale powiedzieć tego nie można.

Pora zdradzić kto miał być tym zdobywcą Polski zaatakowanej po dokładnej analizie raportu O’Connora. Napisała tu do mnie wczoraj pani Agnieszka, od której zaczęło się to całe zamieszanie – zasugerowała, że najpewniej John Churchill, pra pradziadek Winstona, książę Marlborough. Pogromca armii francuskich i hiszpańskich, pacyfikator Belgii. Nie jest to myśl pozbawiona uroku, szczególnie jeśli prześledzi się życiorys Johna i przeczyta jego biografię napisaną przez poprzedniego rezydenta Korony nad Wisłą George’a Bidwella.

Teraz o wysuwaniu roszczeń. Nie wiem czy pamiętacie, ale parę miesięcy temu gazownia w znanym nam tutaj dobrze tonie – o Boże zauważyli nas, o Boże…- pisała o pewnej studentce polskiego pochodzenia, która dostała monstrualne pieniądze na napisanie historii Jagiellonów. Jak myślicie po co? Po co nagle teraz na Wyspie historia Jagiellonów? Żeby lepiej poznać naszą historię, powie ktoś, naukowcy bowiem, profesjonaliści interesują się różnymi rzeczami i piszą o tym książki. Pani ta zaś jest Polką z pochodzenia i ona się tymi sprawami interesuje szczególnie. Pieniądze zaś dostała, bo jest miła i dobra. Okay, jest to jakieś wyjaśnienie. Jak jednak mam inne – pisanie historii służy wysuwaniu roszczeń. Badania naukowe są nieodzownym elementem wojny propagandowej i służą uwiarygodnieniu tych roszczeń. Jeśli popatrzymy co się dzieje w sieci, w tam zwanych topowych teoriach spiskowych, łatwo zauważymy, już wczoraj to zauważyliśmy, że tak zwani entuzjaści piszą o rzekomym brytyjskim pochodzeniu Jagiellonów. Kurcze, a ja miałem pisać scenariusz do komiksu o Sygrydzie i nie napisałem…Niech to szlag. No, ale teraz to już muszę napisać, skoro szykuje się zamach na Jagiellonów. Jak się przyjrzymy co się dziś dzieje w dawnym, dziedzicznym władztwie tej dynastii, nie sposób się nie zastanowić nad tym, czy czasem te wszystkie elementy – badania za monstrualną forsę nad dziejami rodziny, wrzutki popkulturowe i obecność brytyjskiego kapitału na Ukrainie, nie mają jakiegoś związku. Nas też to dotyczy, bo roszczenia wysuwa się łatwo, trochę trudniej się je realizuje, ale jak się ma za sobą wszystkie ośrodki naukowe pełne pożytecznych idiotów, to nie ma strachu. Najgorsze jest kiedy przychodzi uśmierzać bunty niczego nie rozumiejącego tłumu, ale z tym akurat Brytyjczycy radzą sobie świetnie.

Na koniec mam dla Was piosenkę, dawno, dawno temu, francuscy guwernerzy zatrudnieni w polskich dworach, jak kraj długi i szeroki śpiewali ją dzieciom, pogłębiając ich znajomość języka. Piosenka opowiada o wyczynach niedoszłego dowódcy inwazji na Rzeczpospolitą. Piosenka jest trochę szydercza i mocno nieprawdziwa, bo powstała wskutek fałszywej pogłoski o śmierci Johna w bitwie pod Malplaquet. Churchill nie zginął tam, przed nim było jeszcze wiele bohaterskich czynów. Na Polskę jednak nie ruszył.

https://www.youtube.com/watch?v=DEHJLd8QRz8

Teraz ogłoszenie. To ważne ogłoszenie i chciałbym, żeby wszyscy je dobrze zrozumieli. Targi, które odbędą się w dniach 4-5 czerwca w Bytomiu nie są miejscem lansu dla polityków. Politycy mogą tam oczywiście wejść, ale muszą wcześniej kupić bilet, bo impreza jest biletowana. Powinni też zostawić w domu immunitet, bo to nie jest impreza dla nich, ale dla czytelników i wydawców. Jeśli jakiś polityk pojawi się tam i zacznie się popisywać wezwiemy do niego policję, a w skrajnych przypadkach karetkę z kaftanem bezpieczeńśtwa. I wszystko nagramy. Odmówiliśmy już kilku z nich i odmówimy wszystkim, którzy będą się domagać wpuszczenia na targi na jakichś specjalnych warunkach. Nie ma mowy! Jedynymi obecnymi tam politykami będą przedstawiciele władz miasta Bytomia, które jest współorganizatorem targów. To wszystko. Lepiej będzie jeżeli politycy zrozumieją tę deklarację właściwie i się do niej zastosują.

 

Zbliżają się targi książki w Bytomiu, zapisywać się już nie można, lista jest zamknięta. Mam jednak coś do zakomunikowania. Oto w trakcie targów publiczność będzie wybierać najbardziej popularnego autora. Będą kupony rabatowe i będzie można głosować na tego autora. Bardzo proszę o nie oddawanie głosów na mnie, albowiem włączyłem się w organizację tej imprezy i nieładnie byłby, żeby organizator startował w zawodach, które przygotowywał.

Nagrodą dla najpopularniejszego autora będzie emaliowana rozeta z brązu, z odpowiednią dedykacją. O wiele gustowniejsza niż ta cała Nike. Nie mówiąc już o złotej rybie z gipsu, co ją sobie „nasi” wręczają.

 

Ważna informacja! Tragi objęte są patronatem medialnym TVP Katowice, na imprezie akredytowane będą ekipy nagraniowe, którym akredytacje wystawił organizator. Nikt kto nie ma akredytacji nie będzie mógł nagrywać i robić wywiadów z gośćmi targów. Piszę to teraz, jasno i wyraźnie, żeby nie było potem niedomówień.


Ja zaś zapraszam na stronę www.coryllus.pl, do sklepu FOTO MAG, do księgarni Tarabuk i do księgarni Przy Agorze oraz do antykwariatu Gryf przy ul. Dąbrowskiego.

 

Na koniec jeszcze krótka pogadanka o targach książki w Bytomiu. Przepraszam wszystkich, za to machanie rękami, ale inaczej nie potrafię i do telewizji się jak widać nie nadaję.

 

http://rozetta.pl/slow-o-targach/

 

http://rozetta.pl/zaproszenie-na-targi/

  78 komentarzy do “Niedoszły zdobywca Polski”

  1. Golibrodę króla Hiszpanii zaliczyłem.

  2. Niewątpliwie brytyjskie narracje są wrogie. Ale jakie pouczające. Weźmy przykładowo wspomnianego Normana Daviesa i współczesne zagadnienie np. dlaczego polskie służby nie łapią żadnych moskiewskich agentów. A oto wyjaśnienie N.D. już sprzed co najmniej dekady:
    „… rodzimi komuniści z PZPR prowadzili bezustanną akcję wymierzoną przeciwko infiltrującym ich szeregi sowieckim pachołkom.”
    Obawiam się, że teraz, skoro podobno już nie rządzą komuniści, to nasz kraj znowu może być tym razem skutecznie infiltrowany. Stąd te słuszne międzynarodowe oskarżenia, że mamy rząd proputinowski.

  3. po cytacie powinno być jeszcze – więc wszystkich szpiegów wyczyścili.

  4. Te multimedialne youtubisie to też element propagandy, dlatego darmowe 😉

  5. Proszę Państwa, informuję, że książka O’Connora zniknęła z księgarni w muzeum pałacu w Wilanowie. Księgarnia ta zaś jest dziś z jakichś przyczyn nieczynna. Kłopot jest taki, że zamówień jest dużo, część osób zamówiła książki przedwczoraj, ale zamówienia wysłała wczoraj po południu, kiedy książki już nie było. Niestety nie mam już żadnego egzemplarza. A jeszcze wczoraj miła Pani z Wilanowa pisała do mnie o tym, jaką wartością jest dyskusja, którą wywołują książki naukowe….Co za świat…

  6. A ja szukam gdzieś posianych informacji o wydanej 2 lata temu pracy, w której młody (a jakże) doktor nauk udowadnia, że państwo Polan utworzyli książęta Morawy Wielkiej po jej likwidacji przez najazd Węgrów. Jak znajdę to podam namiary.

  7. Zajrzałem wieczorem do wilanowskiej księgarni i po wklepaniu autora nie ujrzałem hasła „nakład wyczerpany” tylko „znaleziono produktów 0”, więc podałem tytuł i księgarnia internetowa zaproponowała mi kosztujące 250 zł dzieło „Ceremonial maces in Poland from the 16th to the 18th century”.

  8. Mógł Pan sprzedawać po cichu owinięte w gazete,
    W każdym razie szkoda, bo też bym chciał egzemplarz

  9. No i znalazłem: Przemysław Urbańczyk 'Mieszko I Tajemniczy' wydane przez Wydawnictwo naukowe UMK w Toruniu.

  10. Nie taki młody ten Urbańczyk.

  11. Od czasow zapobiegliwego profesora Estreichera wiadomo, ze Akademie Krakowska zalozyli Anglicy, bo dokumentu (zrodla) przeciez nie ma. Sam profesor Estreicher sie o to postaral.

  12. ksiazke mozna kupic w ksiegarni odkrywcy: http://www.odk.pl w cenie 63 zl.

  13. Rozmowa wyglądała tak:
    wchodzę, to jest takie wspólne pomieszczenie, szatnia+księgarnia
    dzień dobry, gdzie jest księgarnia
    księgarnia dzisiaj nieczynna – remanent
    a kiedy będzie czynna
    nie wiemy
    to może zobaczę, czy mam po co jutro przyjeżdżać
    – przechodzimy dalej, gdzie jest właściwa księgarnia
    pani się pyta pracowników, kiedy księgarnia będzie czynna
    jutro
    a pan chce jakąś konkretną książkę
    Historia Polski O’Conora
    nie ma
    kiedy będzie dodruk
    nie będzie
    koniec rozmowy
    możliwe wnioski
    pierwsza możliwość – mieli wczoraj najazd chętnych na kupno tej pozycji i sami nie wiedzą co mają na składzie, a mają gotówki jak lodu (w porównaniu do innych czasów) i boją się kontroli z zewnątrz. Bo jak wyjdzie, że mają zyski i da się na tym zarobić to im obetną te wszystkie dotacje

    druga możliwość – ktoś się zorientował, co tak na serio jest w tej książce i jakie to może rodzić konsekwencje i kazał zamknąć geszeft

  14. Ciekawe czemu nagle Brytyjczycy będą kręcić film o Dywizjonie 303?

  15. Mnie również tej piosenki uczyli w szkole

  16. Jest jeszcze taka możliwość… że ktoś czytajacy na biezaco Coryllusa Z KOMENTARZAMI…..a nie tylko poranny tekst …i mający kasę….wykupił resztę…..JESLI to jest ktoś „z kręgu ” Wilanowa kto się chce przejechać na darmowej reklamie ksiażki ….u Gabriela ..

    ….to capnął …i sprzedaje teraz na allegro po stówce ……..!!!!!

    a oni robią kontrolę :)) bo się wystraszyli…

    No bo skąd na allegro od razu ???
    Jeśli obcy spryciarz …to OK … wolno mu być sprytnym w interesach …ale jeśli swój …wilanowski ??? na szkodę firmy ??????????

    .

  17. Urbańczyk to staaaary wyjadacz. Propagator tezy, że nie było żadnych Polan a Piastowie to dynastia czeska (morawska). Źródeł tych rewelacji trzeba szukać pewnie w jego kontaktach skandynawsko-irlandzkich.

  18. To niemożliwe, ale na to pytanie ewentualnie mogliby odpowiedzieć gen. gen. Maczek i Sosabowski, a Anders by zapewne wiedział, ale by nie powiedział.

  19. Ten Bidwel to nie miał kłopotów z papierem? Miał zdaje się w Sudetach ranczo, koniki – znaczy się wypożyczone mu przez nasze reżymowe państwo? Komu zabrane?
    Pamiętam jak czekaliśmy na wydruk jednego z podręczników do nauki angielskiego i przez 4 lata uczyliśmy się z przepisywanego na maszynie tekstu ( no już bez rysunków) bo ciągle nie było „przydziału” papieru na wydrukowanie podręcznika.
    Tak nas reżym powstrzymywał przed znajomością języka angielskiego, wszyscy mieli mieć ocenę dostateczną, zero wiedzy i wystarczy nikt się nie będzie pchał po paszport.

  20. Gabriel !!! :)))

    to co pisze na s24 TROPICIEL …i Pink Panther ….
    O naszych prawach DO WSZYSTKIEGO …!!!!
    TO JEST GENIALNE !!!!!

    ŹRÓDŁA DRUKOWAĆ …i jedziemy …
    mamy doktrynę na miarę J,D. !!!!!

    Wszystko nasze.
    WSZYSTKO.

    Jesteśmy jedynym KATOLICKIM KRÓLESTWEM ….

    CUDOWNIE !!!

    .

  21. To znaczy że, za jednym zamachem propagandy angielskiej, Litwa też angielska, tak? A szczególnie po bandyckiej wizycie w XIII wieku (chyba), angielskiego łobuza + wojsko co w rabunku miał pomagać Krzyżakom. Faceta co złotymi zgłoskami zapisał swój bandytyzm wykazany przy zdobywaniu Wilna?
    Piszę ogólnikami bo te roszczenia są po prostu wystrugane z zarażonego zarazą ziemniaczaną ziemniaka

  22. Ależ nie …wszystko nasze :)))) Przeczytaj S24 ….. Wszędzie MY :)))

    .

  23. ten sprzedający na Allegro ma wpisaną lokalizację Gdańsk, ale wiadomo, papier jest cierpliwy a internet jeszcze bardziej

  24. Jesteśmy na wojnie, obstawiam opcję drugą. Takie pieniądze dla nich to na waciki. Natomiast upowszechnienie treści, aaa… to już inna sprawa, straty mogłyby być niepowetowane. Świadczy o tym także szybka odpowiedź pani, że dodruku nie będzie.

    Niech się wypchają, zatrudnimy małych pisarczykow z Florencji i nam skopiują.

  25. Słobodzianek zaś wyreżyserował spektakl o niedźwiedziu Wojtku. Siebie chyba obsadził w roli tytułowej. Widziałam w Wiadomościach TVP, grubego lysola, ubranego w niedźwiedzie futro, tarzajacego się po scenie.

    Historia Wojtka stała się już tak znana, że wzięli się za jej osmradzanie.

  26. A co? Wojtek to też antysemita?

  27. Właśnie tez pisałem o prywatyzacji zysków przez kogos mającego wtyki w wydawnictwie.

    Ciekawie byłoby kupić, przelew albo przekaz, i adres i dane adresowe.
    Może sie skuszę…

  28. Wystarczy przetłumaczyć.

    Może K.O.?
    Przyjemne z pożytecznym…

  29. A Gabriel sprzedawał po 45…

  30. Tak, bo słuchał tylko Polaków.

  31. No ja sprzedawałem w cenie takiej jak muzeum, bo jestem uczciwym handlowcem, dostałem dobry rabat i nie chciałem ludziom zrobić wbrew i z mniejszyć ich sprzedaży. No i mam za swoje, prawda….

  32. Może potomek królów angielskich …

  33. Właśnie, jeszcze zyski wchodzą w grę. Jak ten dyrektor zacznie wykazywać zyski to koniec, po nim. Może mu wykupimy wszystko ze sklepu i zobaczymy gdzie go przesuną? Może do muzeum w Orońsku?

  34. Bidwell dostał polską żonę…on nie mowił po polsku …żona tłumaczyła chyba jego angielskie teksty …. a może i pisała ???
    Konie miał koło Cieplic ….Zapomniałam wieś…..Jak tam byłam w chyba 70-tym to miejscowi mówili ze złością…wszystko zmarnował …pojęcia nie miał….

    .

  35. No ale CO on tam ma? takiego „do kupienia” realnie … bez wyrzucania pieniędzy w bloto ???

    .

  36. To prawie tak opłacalnie, jak ja kiedyś ogórki.

    Towarzyszyłam babci w sprzedawaniu ogórków. Duże były po 4 zł, a małe po 5. Babcia musiała odejść na chwilę, zostawiając mnie do pilnowania interesu.
    Podeszła klientka i pyta:
    – Po ile ogórki?
    – Małe po 4, a duże po 5.
    Ruch się zrobił taki, że klienki same sobie blyskawicznie nakładaly do toteb i ważyły. Nie mogłam pojąć czemu taki szał akurat na te małe. Przecież wiadomo, że duże lepsze.

    No, ale ja miałam 8 lat i byłam miastowa. A co ma na usprawiedliwienie Gospodarz?

  37. To nie ten Anglik co ostatnio mówili, że konie chował bez stajni i odzwyczajał od jedzenia. Ponoć robił to w kilku krajach z podobnym skutkiem. Ach te Angliki, miłośniki wszelakiego zwierza domowego i dzikiego. Attenborough jeden.

  38. Nie tak głośno, bo Nowak i Żaryn się obrażą. :))))

  39. Niech mnie ….pocałują…ale przez papirek , zeby nie mieli za dużo przyjemności …..:(

    .

  40. Bardzo twórcze rozwinięcie tezy głoszonej W Świdnicy. Już są postulaty, że można to wykorzystać do naszych celów. :)))

  41. Już nie można – nakład wyczerpany…

  42. Już nie można – nakład wyczerpany…

    Piszę z innego komputera i „omsknęła” mi się literka w podpisie

  43. Pewnikiem mówił w „lengłydżu” z wyraźnym polskim akcentem….

  44. Wiez, ja pożerałam ksiazki różne …te o historii też… I o Pisatównach wydanych za mąż tu i tam …i o Jagiellonównach ….
    Był czas w PRLu ze się to normalnie pisało i głosiło ….
    Tylko ze potem trzeba było pokazać jaka ta szlachta głupia ze tak wszystko straciła …
    Ale ja sobie stale zadawałam pytanie …np gdy było wołanie o tego Pista na tronie Polski…. Korybuta np kiedyś wybrali …. Ale przecież tyle linii było z korzenismi w Europie …z polskimi korzeniami i królewskiej krwi …

    I ja nie mogłam zrozumieć CZEMU …

    Ujawniona przez Gabriela w SN rola Johna Dee …. i ta doktryna angielska : wszystko ich …bo tak ! ….bo zielone ludziki im to obiecały …

    Ten J.D. to było dla mnie takie walnięcie po głowie ….. wszystko się zgodziło ze sobą…..
    Bezczelność w słuzbie imperialnych ambicji….

    Ale tak sobie tu co jakiś czas płakaliśmy … ze nie mamy doktryny … Że OCZYWIŚCIE opieramy się na KK…

    Z tym że widać , ze Polski KK potrzebuje zbrojnego w doktrynę ramienia świeckiego ….

    Intronizacja Chrystusa na Króla Polski …… i jedyna monarchia KATOLICKA na świecie …i wszystko ma być poddane temu dyktatowi …. Albo w taki sposób uratujemy świat …..albo on przepadnie …. Jestesmy ostatnim szańcem . Ale już sama Maryja rzadała by Ją nazywać Królową Polski. Więc to nie nasze ubzduranie , nie nasza megalomania …

    Bo u Chrystusa my na ordynansach
    Słudzy Maryi

    .

  45. jeszcze podzwoniłem po paru księgarniach w W-wie
    Wszędzie mniej więcej taka sama rozmowa, po wstępnych uprzejmościach i poinformowaniu mnie, że nie ma
    „Panie, co się stało, wszyscy dzwonią i pytają tylko o ta pozycję. Co to znaczy, książka nagle odżyła po tylu latach od wydania, nic z tego nie rozumiem”
    Cytat oczywiście uproszczony, ale sens oddany

  46. No i po co komu lepszy dowód na skoordynowaną akcję?To się już robi zabawne: ktoś wyszukuje w jakiejś księgarnce i rzuca hasło na blogu C .Raptem – czary mary i nie ma.
    Nasz GM jest sławny i czytany przez wielu…

  47. No, ale ja to kupiłem z rabatem, przecież nie za cenę detaliczną jak się bierze dużo hurtem to się negocjujej upust.

  48. Szanowna Magdo!
    Oglądam się za siebie i robi mi się nieswojo, bo mam wrażenie, że my tu wszyscy jesteśmy obserwowani i nasze czyny są już spisane.
    A Gospodarz ma moce w dziedzinie promowania rzeczy zapomnianych, które z chwilą zwrócenia przez niego na nie uwagi staja się trefne.
    Zaglądam do wskazanej przez Ciebie księgarni internetowej, a tam walnięto pieczęć, że nakład wyczerpany. Z tego co pisał Gospodarz to było jeszcze około 200 sztuk. Angole wykupiły na wyścigi?

  49. Słobodzianek reżyserował spektakl o Wojtku ????Mam nadzieję że nie wpuszczali na to dzieci.Po co temu dziadowi taki temat ?

  50. Wczoraj na kanale Fokus TV , znajdującym sie na jednym multipleksów,wyemitowano film pt. „Okrutny pokój”. Zaciekawił mnie tytuł i chciałem zorientować się , o co chodzi . Fokus TV jest propagandowym kanałem brytyjskim i w swojej naiwności myslałem , że to film o losie mieszkańców Europy środkowej po 1945 r.Trafiłem na fragment , gdzie narrator rozczulał sie nad losem ludności niemieckiej zmuszonej przez jednego z amerykańskich generałów do zwiedzenia wyzwolonego obozu koncentracyjnego . Narrator wyjaśniał ,że ci konkretni Niemcy padli ofiarą zastosowania odpowiedzialności zbiorowej . Następnie była mowa o „założonym po wojnie przez Polaków obozie Zgoda”. Chodzi o obóz w Jaworznie .W tym filmie powiedziano, że komenadantem był Żyd Salomon Morel , ale jeden Niemiec , ,więzień tego obozu , prztoczył wypowiedż Morela , którą ten przywitał więżniów . W tej wypowiedzi Morel oznajmił więżniom , że jego rodzice zostali zamordowani w Oświęcimiu . Oprócz tego dodano ,że Morel miał 27 lat . Pozornie przypadkowe fakty ,ułożyły się dosyć zręczną obronę Morela .który miał jakieś racje za sobą i był młody , w przeciwieństwie do „Polaków , którzy założyli obóz ” . Film wyprodukowała BBC w zeszłym roku.

  51. „Gdy dla jednych zakończenie II wojny światowej oznaczało wolność, dla milionów Niemców było początkiem nowego, krwawego rozdziału. W odwecie za krzywdy wyrządzone na zlecenie Adolfa Hitlera musieli zapłacić bardzo wysoką cenę. Dokument przedstawia wstrząsającą historię zemsty, jaka została dokonana na niemieckiej ludności cywilnej. Oprawcy w odwecie używali często metod odzwierciedlających najgorsze działania nazistów. Film zawiera unikalne zeznania naocznych świadków i samych poszkodowanych – po 70. latach wciąż pamiętają horror, jaki przeżyli. Widzowie zobaczą wzruszający i żywy obraz Europy odradzającej się z gruzów.” To jest opis filmu z jednej ze stron z programmem telewizyjnym-http://www.teleman.pl/tv/1945-Okrutny-Pokoj-1445515

  52. Już nie ma! Nakład wyczerpany!

  53. Pominąłem najważniejsze , w opisanym przeze mnie filmie obóz określono jako obóz dla Niemców . Tam była również wypowiedż starszej kobiety , Polki , również więżniarki, ale ona została zamknięta za „fałszywe oskarżenie jej o kolaborację z Niemcami” . Niedość ,że „Polacy ” założyli obóz i donosili na siebie na wzajem , to jeszcze te donosy były kłamstwami.

  54. jeszcze coś mamy co nam będą chcieli zabrać, pytanie: co to będzie?

  55. ..to dlatego Ukraincy uzywali slowa Lachy.
    O ile sie nie myle slowo Polonia major uzyto dopiero w XV .w

  56. Pojęcia nie mam, to dopiero premiera, ale nawet ta chwilka pokazana w TV, wyglądała obleśnie.

  57. Cokolwiek by to było, będziemy im patrzeć na łapy.

  58. Wreszcie zaczyna mi się rozjaśniać: my od wieków staramy się postępować zgodnie z 10. Przykazaniami Bożymi, zaś nasi strategiczni, i inni, partnerzy zgodnie z własnymi interesami, nawet jeśli te są z piekła rodem; vide: choćby powstanie warszawskie, II W.Ś. i jej wybuch itd i tp.
    Pan jest najbliższym, troszkę innego kalibru, przykładem: Pan sprzedawał po 45 zł zgodnie z zasadami…

  59. Szanowni Panstwo, ksiazke O’Connora mozna jeszcze znalezc w ksiegarni naukowej w Krakowie, na Podwalu. Cena 40 zl 50gr. Kupilam. Czekam na wysylke.

    http://www.eksiegarnia.pl/Historia-Polski;s,karta,id,297139

  60. I bardzo dobrze, Panie Gabrielu… moze nie zarobil Pan „stogow brogow”, ale
    stratny finansowo Pan nie jest…, a ta pancia z Wilanowa jest glupsza niz
    ustawa przewiduje… i jak mowi stare piekne, polskie przyslowie:
    „Pamietaj chamie, nie badz chytry, bo chytry 2 razy traci” !

    Panie Gabrielu zrobil Pan rzecz absolutnie przelomowa i rewolucyjna…
    to tak jakby uwolnic Dzina z lampy Alladyna… sprzedal Pan ksiazke,
    ktora absolutnie odmieni nasza historie… i historie Europy… i wcale
    nie boje sie uzyc takich wielkich slow !

    Wydanie tej ksiazki w Polsce absolutnie uniewaznilo wszelkie „strugane”
    narracje i wroga, czarna propagande czy „polityke historyczna” przez roznych zaklamanych i sprzedajnych profesorkow Davies’ow, rodzimych Nowak’ow podczepionych pod rozne uniwersytety w Krakowie, Wroclawiu, Bialymstoku, ale takze pod rozne Harvard’y, Cambridge, Oxford’y… ale takze przez
    kolaboranta Sakiewicza czy Romaszewska czy Stankiewicz podczepionych
    pod zdradzieckie merdia Bielsat’u czy Gapol’a z tv republika, wynajmowanej
    u TW Solorz-Zaka… i za „judaszowe srebrniki” od Victorii Nuland !!!

    Na cala nasza tzw. geopolityke juz dzisiaj nalezy spojrzec absolutnie
    „innym okiem”… to wszystko… co tu duzo mowic… znowu tak pieknie
    sie ryplo!

    Nie wiem jakie Pan ma plany wydawnicze, ale ja z wielka przyjemnoscia
    nabylabym te ksiazke O’Conora… wlasnie bezposrednio z Kliniki Jezyka…
    tym bardziej, ze jak komentatorzy informuja „prawa autorskie” wygasly…
    a pancia z Wilanowa moze juz pluc sobie w brode… mieli szanse zrobic
    dobry interes z Panem…

  61. Polonia maior Polonia minor (Wielkopolska i Małopolska), czyli dzielnice starsza i młodsza. To chyba XII Gall Anonim. Tak to wyjaśniał ze trzy lata temu dyrektor biblioteki w Kórniku na falach RM.

  62. Dura lex sed lex we wzorcowym wykonaniu.
    Gdyby prawo oficjalne było tak jasne, ja te X zdań. Eh…

  63. Zdaje się , że w sumie bardzo dobrze wyszło z tą ksiazka…. że mało wziąłeś…. że się cała rzecz sypnęła ….

    ….bo wiemy na czym stoimy …. i ECHO…… to jest to tzw rozpoznanie bojem ….
    A tak, gdybyś wziął więcej …to po pierwszej sensacji wszyscy by sobie zdażyli kupić…tytejsi …

    Gdy się okazało ze po kilku godzinach już nie ma …. zrobił się szum .

    I o to chodzi.

    .

  64. &Ruskowie? Nie, one robią interes na oryginałach.

  65. Padło pytanie (Salon24) – Kto mógł rządzić Anglią?
    A taki Iwan IV (tylko który) nie miał żadnych wątpliwości.
    Podobno tak odpalił Elżbiecie I.

    „Myśleliśmy że Ty jesteś władczynią swojej ziemi i chcesz honoru i pożytku dla swego kraju.
    A u Ciebie inni ludzie władają i nie tylko ludzie ale i handlarze, którzy na naszych ziemiach szukają własnych handlowych zysków.
    A Ty przebywasz w ich Radzie jako prosta dziewka.”

  66. Hurgot na cala Polske!

    Nie ma tego zlego coby na dobre nie wyszlo… dobrze, ze Pan Gabriel nie wzial wszystkiego.
    Chwilowo wystarczy tego… plus oczywiscie promocja tej ksiazki w Bytomiu.

  67. Anna Mieszczanek na S24 zacytowała kilka urywków z listu Bernarda O’Connora do Gaspara de Tende z czego widać, że przyjechał on odebrać robotę szpicli i dokonać kompilacji. Nie do uwierzenia, że w tak krótkim czasie dokonał tak wiele przy ówczesnej mobilności i środkach komunikacji. Trudno to przyznać, ale był specem w swoim fachu. No i przyjezdny, a kręcił się przy dworze. Coś jak z Kallimachem, zamachowcem na papieża przecież, przybłędą, którego dopuszczono do wychowywania królewiczów.
    Jesteśmy zbyt łatwowierni.

  68. Ciekawe, czy dostaniesz.
    Bo teraz na stronie napis – realizacja w 7 dni.
    Czyli muszą ściągnąć bo na stanie nie mają.

  69. Trudno mi cokolwiek powiedziec o Bernardzie O’Connor’ze, czy byl specem czy nie, ale
    wszystko na to wskazuje, ze musial byc czlowiekiem… powiedzmy zdolnym.

    Dzisiaj tez obcy szybko przedostaja sie… do dworu… i tym samym do koryta!
    Taka – przeciez nie nasza absolutnie – pani Costa/Anders, potrojnego obywatelstwa… kompletnie wystrugana z kartofla, jawna hucpa i skandal z ta ropucha,.. a profesorek Norman wredna menda, jak kazdy Angol lazacy teraz po gazetach i plujacy jadem,… a [email protected],
    „szafiarka-blogerka” w kancelarii PBS… to pies!?

    Co ci ludzie tam w ogole robia, kto ich „urabial” – to jest granda w bialy dzien !

  70. Jeszcze wspomne o calej plejadzie „naszych poslow” i ich poczynaniach
    „zakulisowych” – ostatnio posel Jaskola, posel Tarczynski, minister Gowin, europosel
    Richard z Brukseli, rwacy sie do „robienia” fimow… ostro dajacy o sobie znac, uczen
    Kosseckiego z Brukseli Kazimierz „atrakcyjny” Ujazdowski, plejada poslow od Kukiza,
    Winnicki, Bosak, Zawisza, Kowalski… bojcy z ruchu narodowego…

    … i wielu jeszcze innych… choc „nasi” to praktycznie… OBCY !

  71. Naprawdę Iwan tak napisał? A gdzie jest ekspertyza tego pergaminu? I co się z Iwanem potem stało, jeśli to prawda? Wyrzucił handlarzy i wziął ster państwa w swoje ręce?

  72. Jest jakaś fundacja, która zajmuje się dygitalizowaniem angielskich starodruków:

    The history of Poland. vol. 1

    The history of Poland. vol. 2

    Teraz przydałby się ktoś, kto by pracowicie to przetłumaczył.

    Czy jeśli ten tekst jest w domenie publicznej, to każdy ma prawo robić z nim co chce, w tym wydawać i sprzedawać książki?

  73. A propos dostępności „Historii Polski” Informacja jaką otrzymałem z eksięgarni.
    Witam!
    W wyniku ogromnego zainteresowania zamówionym tytułem,niestety nie mamy go już na stanie.
    Bardzo nam przykro.
    Kontaktowaliśmy się bezpośrednio z wydawnictwem i niestety nakład się wyczerpał.Na chwilę obecną nie ma żadnych konkretnych informacji czy będzie dodruk.Jednak wydawnictwo bierze to pod uwagę.
    Poinformujemy Pana emailowo jeśli książka znów pojawi się w sprzedaży.
    Obecnie jesteśmy zmuszeni anulowac zamówienie.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.