Sie 212017
 

Mało kto ów fakt zauważył, ale zmarł Janusz Głowacki. Był pisarzem, poetą, dramaturgiem, scenarzystą i Bóg jeden wie kim jeszcze. Ja zaś znowu, jak to mam w zwyczaju postanowiłem napisać coś złego o zmarłych. Nie będę tego ciągnął długo, bo jakby nie dość było zgonu Głowackiego, oglądałem jeszcze wczoraj telewizję i jej też się należy słów parę.

Janusz Głowacki został ogłoszony geniuszem, gdzieś na początku moich studiów, a wiązało się to z wystawieniem jego spektaklu pod tytułem „Antygona w Nowym Jorku”. Ja już wtedy miałem złe myśli w związku z Głowackim i za cholerę nie dałem się przekonać, że coś co nosi taki tytuł może być warte choćby splunięcia. Głowacki bowiem tym tytułem udowodnił tyle tylko, że jest tanim koniunkturalistą, którym pozostał do śmierci. Życzyłbym sobie dożyć tego wieku, co nasz nieboszczyk, ale widoki mam na to marne, może więc być tak, że wszystko co tu piszę wynika wprost z zazdrości o jego szczęśliwy, twórczy i spełniony żywot. Może, ale niekoniecznie…próbowałem oglądać kiedyś inną sztukę Głowackiego, w której grał Fronczewski. Rzecz była o tym, że mężczyzna, ojciec rodziny, przeżywa kryzys wieku średniego i postanawia wyjść na miasto i kogoś zgwałcić. W sensie, że jakąś dziewczynę, ale nie kogokolwiek, na przykład jakiegoś chludnego staruszka (copyright James Jones). Do gwałcenia najlepiej nadają się studentki, takie przekonanie jest powszechne i Głowacki miał je również kiedy pisał tę sztukę. No i zaczaił się gdzieś wśród bloków na studentkę, ale ta się obroniła i od słowa do słowa niedoszły gwałciciel i jego ofiara zaprzyjaźnili się. Nie wytrwałem do końca, ale już wiedziałe, że nie ma sensu zaglądać do czegokolwiek co wychodzi spod ręki Głowackiego. Jego częsta obecność w telewizji, gdzie swoim wysokim i piskliwym momentami głosem oznajmiał nam co myśli o patriotyzmie, kościele, Kaczyńskim i w ogóle tych wszystkich tych krępujących i niestosownych z punktu widzenia artysty zjawiskach występujących w Polsce utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Twórczość Głowackiego była tania, przewidywalna, miała charakter propagandowy i odnosiła się do problemów i zjawisk z istoty nieważnych i fikcyjnych. Można jeszcze dorzucić, że była powierzchowna i mogła ucieszyć co najwyżej jakichś emerytowanych milicjantów. Sam Głowacki chodził w glorii męczennika jak tylko powrócił do Polski, bo przecież w stanie wojennym wybrał wolność, a potem tułał się w USA i próbował pisać scenariusze…Hej, bracia, jak to się robi, że wprost z opanowanego przez juntę kraju trafia się do słodkiej Ameryki i tam zamiast jeździć na mopie staje się w kolejce do okienka z napisem „Biuro podawcze scenariuszy” w sławnym mieście Hollywood? Ja tego nie wiem, ale może oni tam słyszeli, że Głowacki był współscenarzystą filmu „Rejs”, a może nawet ten film oglądali i tak ich zachwycił, że gdy dowiedzieli się, że Janusz przybywa do nich na statku wysłali po niego umyślnego? Nie będę już dłużej drwił, bo wspomnienie o zmarłym Prócz tego wszystkiego miał również Janusz Głowacki ugruntowaną pozycję człowieka bardzo ekstrawagnackiego i wolnego jeśli idzie o myśl. I ja myślę, że gdyby nie ostatnie wichury, które przeszły przez Pomorze, byłby na owym stanowisku niezagrożony przez lata całe, ale wczoraj zorientowałem się, że wyprzedził go prezes Kurski.

Najpierw zacząłem oglądać TVN gdzie pokazwyali Schetynę, który mówił, że rządy PiS to rządy Gierka, a potem przełączyłem na jedynkę i zamarłem. Oto Krzysztof Zimiec powiedział, że rząd dobrej zmiany zorganizował w Kielcach koncert charytatywny na rzecz ofiar wichury i podczas tego koncertu zebrano milion złotych dla poszkodowanych. Ja nie wiem czy Kurski zdaje sobie sprawę co to jest zebrać milion złotych, a nękam w tej sprawie jego właśnie, bo był cały czas pokazwywany w przebitkach, myślę, że nie. Poznaję to po jego minie, a także po tych artystach co w Kielcach wystąpili. Nie wiem kim byli ci ludzie, ale z całą pewnością ich występy nie mogły spowodować takie lawiny pieniędzy. Jestem pewien, że telewizja państwowa program pierwszy po prostu nakłamała w tej sprawie. Rzecz jest tym bardziej przykra, że prócz Kurskiego, na przebitkach pokazywali także panią premier i ministra Błaszczaka. To są rzeczy niemożliwe do utrzymania, mam na myśli metody Kurskiego. Niemożliwe przez swoją prymitywną głupotę i nachalność. Później, już wieczorem także włączyłem telewizor, a tam kolejne fragmenty tego koncertu w Kielcach. I nigdy nie zgadnienie kogo zobaczyłem na estradzie. Otóż był tam, a nie dość, że był to jeszcze śpiewał z playbacku mój dawny kolega z akademika o imieniu Carlos. On jest tak czarny, że aż zielony, pochodzi z Mozambiku, a w Polsce został artystą estradowym, nie wiem jakim sposobem, bo głosu nie ma wcale. Carlos to wielki chłop i zawsze robił wrażenie na dziewczynach, no i przeważnie w takich jakichś dziewczyńskich konfiguracjach go ustawiają. Wczoraj na przykład występował z jakimiś podfruwajkami, prawie bez majtek. Piosenki nie pamiętam, ale coś, że men i łomen tam było….a to tego sześć dziewuch i Carlos. Kurna i na to Kurski zebrał milion złotych? Całą sprawę uwiarygadniał oczywiście smutny jak zawsze i jak zawsze współczujący wszystkim redaktor Ziemiec.

W dzienniku było jeszcze coś o pomocy dla ofiar katastrofy na Pomorzu i tam pokazywali jakiś wolontariuszy obtłukujących młotkami cegły robiórkowe. Zagadali do jednej blonyny w dziwnym mundurku i ona powiedziała, że jest z Ligi Obrony Kraju i dobrowolnie się zgłosiła, żeby te cegły obtłukiwać, bo ludziom trzeba pomagać. Nie miałem pojęcia, że dziewczyny zapisują się do LOK, bo jak ja byłem w szkole i chcieli nas do tego zapisać to wszyscy bronili się rękami i nogami, ale w końcu i tak wstąpili tam pod przymusem.

Refleksja ogólna jest taka: nowa telewizja robi materiały o dużym natężeniu amatorszczyzny, a do tego po taniości. Poznajemy to po tym, że reporter nie ruszył się poza jedno podwórko, na którym siedzieli obcy jacyś ludzie ewidentnie tam przez kogoś zwiezieni. Po otrąbieniu sukcesu ludzie Kurskiego przeszli do flekowania Schetyny, czynili to bez wdzięku i polotu i mało w tym pociechy, że w TVN Schetyna był jeszcze gorszy. Pomysł na nową telewizję jest zdaje się taki, żeby być jeszcze gorszym niż tamci, czyli nic nowego – Antygona w Nowym Jorku.

Teraz ogłoszenia, czyli fragment wczorajszego tekstu:

Co jakiś czas komentujący podejmują tutaj temat wsparcia tego bloga, który jest jedyną formą promocji wydawnictwa i książek. Jak wiecie on ma swoją skuteczność, ale to jest nic w porównaniu z promocją jaką media oferują innym wydawnictwom i autorom. Mimo wsparcia medialnego, mimo stałej obecności na łamach poczytnych pism, wielu autorów nie rezygnuje z pomocy jaką oferują im czytelnicy. Przykładem niech będzie informacja z numerem konta umieszczana na stronach tak poczytnych autorów jak Stanisław Michalkiewicz czy Witold Gadowski. Oto ludzie ci, nie od wczoraj przecież, proszą swoich czytelników o wsparcie finansowe. A Stanisław Michalkiewicz jest przecież jednym z najpopularniejszych autorów prawicy i zapraszają go do Telewizji Trwam, Witold Gadowski obecny jest we wszystkich mediach, także w katolickich.

Wierzcie mi, że dzień dzisiejszy jest jednym z najtrudniejszych i najcięższych dni w moim życiu. Mija połowa roku, a ja wiem, że jeśli wszystko będzie wyglądało tak jak do tej pory czeka nas atrofia i możemy po prostu nie doczekać wiosny. Jestem jedynym autorem, który sam poradził sobie na rynku książki, korzystając jedynie z mocy jaką daje internet i wolne słowo. Nigdy nie prosiłem o wsparcie tego bloga, choć teksty ukazywały się tu codziennie przez osiem lat. Namawiano mnie na to, kuszono wręcz, ale zawsze się opierałem. Dziś jednak muszę wywiesić białą flagę. Nie dam rady ciągnąć tego bez Waszej pomocy, a bardzo nie chcę rezygnować. Z całą zaś pewnością nie chcę, by ktoś mnie do rezygnacji przymusił, albo żeby mi złożył, jakąś intratną propozycję, którą będę musiał, chcąc nie chcąc, przyjąć. Już dziś mówię, że nie przyjmę, więc niech nikt się tu nawet nie zbliża z żadnymi podobnymi pomysłami. Jeśli nikt mi nie pomoże zamknę budę i zatrudnię się w pizzerii.

Czy nie gryzie mnie sumienie zapytacie? Gryzie, bo ostatnio zarzekałem się, że nigdy czegoś takiego nie zrobię. Kiedy jednak widzę autorów takich jak Gadowski, którzy odbierają honoraria z redakcji, występują w telewizjach i jeszcze proszą o wsparcie, moje sumienie trochę się uspokaja. Ja żyję tylko ze sprzedaży książek. Ta zaś jest uzależniona od decyzji politycznych, co widać choćby po składzie ekipy jadącej na targi we Frankfurcie. Nie zacząłem tej przygody po to, żeby poprzestać na komentowaniu wydarzeń z jakiejś niszy, nie zacząłem wydawać luksusowych, dobrze ilustrowanych książek po to, żeby były one tylko ciekawostką i zabawką, nie zacząłem pisać po to, żeby podrywać wreszcie ładne dziewczyny, jak to się przytrafiło Szczepanowi T. Czynię to wszystko z zupełnie innych powodów. Wiecie jakich…

Mili komentatorzy. Jeśli ktoś uważa, że moja ośmioletnia praca przydała mu się na coś, niech wesprze ten blog czym tam chce. Podaję numer konta i nic już więcej nie mówię. Poza tym może, że żebranina nie będzie trwała wiecznie, a tylko do momentu wyklarowania się sytuacji.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim, 

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

gabrielmaciejewski

Wszystkich, którzy niepokoją się swoją inwestycją w wydanie komiksu o Sacco di Roma informuję, że komiks na pewno się ukaże. Na jesieni zaprezentujemy pierwsze plansze. Tomek ma po prostu masę bieżącej roboty, a czas nie jest z gumy. Przepraszam za opóźnienia.

Teraz inne ogłoszenia.

Oto musimy stanąć w prawdzie i ponieść odpowiedzialność za nieprzemyślane decyzje jakie stały się moim udziałem w tym i pod koniec zeszłego roku. Po sześciu latach prowadzenia wydawnictwa wiem już mniej więcej w jakich cyklach koniunkturalnych się poruszamy. Oczywiście nie potrafię tego opisać, ale biorę rzecz na wyczucie. I to wyczucie mówi mi, że jeśli nie zaczniemy już teraz opróżniać magazynu z książek, które na pewno nie będą się dynamicznie sprzedawać, położymy się na pewno. Nic nas nie uratuje. Zanim przejdę do rzeczy, chciałem coś jeszcze zaznaczyć. To mianowicie, że od dziś nie słucham nikogo. Nie biorę pod uwagę żadnych opinii, rad, cudownych przepisów na biznes i zwiększenie sprzedaży, nie robię też nic, co nie jest bezpośrednio związane z moją pracą. Słucham tylko siebie. Howgh. Weźcie to pod uwagę. Teraz clou. Nie sprzedamy nakładu wspomnień księdza Wacława Blizińskiego. To jest dla mnie już dziś jasne. Zajmują one poważną powierzchnię w magazynie i ona musi się zwolnić. Nie sprzedamy tego, bez względu na deklaracje jakie padają na temat tej książki oraz jej autora. Nie sprzedamy jej nawet wtedy jeśli obniżę cenę bardzo drastycznie, bo doświadczenia z obniżaniem cen książek mamy już za sobą i one nas o mały włos nie doprowadziły do katastrofy. Pomysł jest więc taki – wszystko co uzyskamy ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego, pod odliczeniu podatków rzecz jasna, zostanie przekazane na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie proboszczem jest dziś nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek. To nie jest ekstrawagancja tak wielka jak „dżdżownica jest to:”, ale uważam, że trzyma jakiś standard. Nie mogę inaczej. Tak więc jeśli ktoś chce pomóc w remoncie kościoła i plebanii w Liskowie, niech kupi jeden egzemplarz książki księdza Blizińskiego i komuś go podaruje.

Zapraszam na stronę www.basnjakniedzwiedz.pl Michał idzie na urlop, więc FOTO MAG będzie na razie zamknięty. Zapraszam jednak do Tarabuka, do księgarni Przy Agorze w Warszawie. Do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu Gufuś w Bielsku Białej, do sklepu Hydro Gaz w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim. Nasze książki są także dostępne w Prudniku w księgarni „Na zapleczu” przy ulicy Piastowskiej 33/2

  131 komentarzy do “O ludziach bardzo ekstrawaganckich”

  1. Takim moim drugim podsumowaniem mojego życia w PRL-u po książce Socjalizm i śmierć był wywiad Leszka Żebrowskiego po jego wykładzie na targach Rozetta w tym roku, gdy na pytanie, czy cos dobrego w PRL-u jednak było, odpowiedział, nic.

  2. Redaktor: ”Jak to wygląda?.”    Poszkodowany przez wichurę :” Błoto wszędzie,zniszczone uprawy,pozrywane dachy,rozwalone budynki ,kołchoz,panie,kołchoz…” Trzeźwość oceny w narodzie nie ginie.

  3. Coś tak czułem, że napisze pan o Głowackim w swoim stylu 🙂

    Trzeba by teraz sprawdzić gdzieś, czy miał w swojej karierze epizod „żebraczy” choć wtedy było trudniej, bo internet jeszcze był w powijakach, albo wręcz wcale go jeszcze nie było. I skąd ten pesymizm w Panu, że nie dożyje tylu lat co Głowacki?

    A tak na marginesie:

    Jedna z byłych blogerek salonowych wystawia swoją książkę we Frankfurcie, więc może błędem było opuszczenie tego miejsca? Oczywiście nie sugeruję, że to dzięki wsparciu państwa Janke, ani że dlatego, że tam pisała, niemniej jednak…

    Pozdrawiam i pzry okazji spytam o dostępność ” Dzieci PRL-u”. Chętnie poczytam o tych eskapadach śmietnikowych i w ogóle.

    Kapitan, były zresztą

  4. Pucował menore całe życie – tyle po nim.

  5. Coś jednak było. My 🙂

  6. My byliśmy, ale nie za weseli 🙁

  7. ” To są rzeczy niemożliwe do utrzymania, mam na myśli metody Kurskiego. Niemożliwe przez swoją prymitywną głupotę i nachalność.”

    Niestety częściej oglądam programy tv Kurskiego i jest jeszcze gorzej. PiS chyba wsłuchał się w oceny przeciwników (może dysponuje wynikami badań) i uwierzył, że jego elektorat to słabo wykształceni mieszkańcy małych miasteczek i wsi, Polska powiatowa. Tam też kieruje swój przekaz, tylko i wyłącznie.

    To jest tak tragiczne, że aż śmieszne. Cała strategia zaczyna polegać na rozdawaniu pieniędzy komu się da. Prawdopodobnie przed wyborami skapnie trochę emerytom którzy w chwili obecnej wydają się najbardziej poszkodowani na „dobrej zmianie”.

    Mam często włączone TVPinfo kiedy pracuję i non-stop powtarzane są informacje ile pieniędzy już rozdano. Oprócz tego oczywiście premier, Błaszczak i Macierewicz, czasem Morawiecki chwalący się ile pieniędzy wycisnął z podatników, przeplatane straszeniem zalewającymi Europę hordami morderczych muzułmanów. No i opozycja rzucająca kłody pod nogi. Fkatycznie taki misz masz Gierka z Gomułką.

    Natomiast niesamowite jest to że po wecie praktycznie zniknął z ekranu prezydent Duda. Jakbyśmy nie mieli prezydenta w ogóle…

  8. tvpis i tvn zgadzają się w sprawach zusu i w ogóle socjalizmu:

    http://www.fronda.pl/a/kuzmiuk-w-polsce-zanika-szara-strefa,98339.html

  9. Ja zauważyłam śmierć Głowackiego,  swoim zwyczajem miałam o tym wspomnieć na blogu,… ale mi się nie chciało. Nie było o kim. Nowością dla mnie był fakt, że miał młodszą żonę Ukrainkę, która gwiazdorzy w Polsce od  ćwierć wieku. Nawet dwukrotnie wspierała ją Fundacja Batorego.

  10. Głowacki był męską wersją Hanny Bakuły, w życiu, twórczości, i metodzie. Jednak pisał znacznie lepiej niż ona.

  11. Ja zobaczyłem na twitterze relacje z oglądania wczorajszych Wiadomości, które zbierają już krytykę po prawej stronie niewiele słabszą od tej opozycyjnej, i postanowiłem odtworzyć sobie to wczorajsze wydanie w internecie. Odkąd zwolnili Paczuską widziałem plotki, że poleciała bo nie dość dobrze wiedziała, która ręka ją karmi i nie odpowiedziała pozytywnie na zapotrzebowanie na dociskanie elektoratu kolanem. Od tego czasu nie oglądałem Wiadomości, chociaż nie bardzo w takie ‚fałszywe pogłoski’ wierzyłem. Więc wczoraj już chciałem to zobaczyć na własne oczy. Odtwarzacz na stronie TVP nie bardzo działał, zacinał się i w sumie niewiele zobaczyłem. No ale widziałem tę dziewczynę, która zmobilizowała się i przyjechała. Dodała też że nie bardzo miała co robić. Ja wtedy zdębiałem na chwilę z przerażenia bo byłem pewien, że ona razem z dziennikarzem ten wątek pociągną dalej i usłyszymy, że poczuła taką wewnętrzną potrzebę, że się zgłosiła jako ochotnik w swoim regionie – bo jak wiemy tam na Pomorzu WOT jeszcze nie jest do końca sformowana – poprosiła ministra Macierewicza o pozwolenie na udział w akcji, a minister pogładził siwą brodę, uniósł rękę w geście błogosławieństwa i powiedział „Jedź, dziecko” i oddał jej na drogę swoją kurtkę. Przepraszam, że ja też szydzę, ale w końcu ktoś czy to z obrony terytorialnej czy ktokolwiek inny zaangażowany w ciężką pracę przy czymś ważnym, nagabywany przez dziennikarza TVP, po prostu rozbije mu ryja, a internauci będą przy tym mieli ubaw jak zawsze.

  12. w TVP generalnie wszystko rośnie słupki, wpływy, bezpieczeństwo, mleko i mniód! Na ile tego wystarczy? Zwłaszcza, ze prędzej czy później wypłyną kolejne taśmy od jakiejś Sowy obiążające „dobrą zmianę”

  13. ” Cała strategia zaczyna polegać na rozdawaniu pieniędzy komu się da. Prawdopodobnie przed wyborami skapnie trochę emerytom którzy w chwili obecnej wydają się najbardziej poszkodowani na „dobrej zmianie”. Mam często włączone TVPinfo kiedy pracuję i non-stop powtarzane są informacje ile pieniędzy już rozdano.”

    niczego nie rozdają bo nie mają własnych pieniędzy. zabierają miliardy wszystkim, nie pozwalają pracować i rzucają grosze co niektórym. a miliony sobie.

  14. Miliony – to firmy PO-wskie przy budowie dróg sobie utargowały. Ile było samobójstw ?

  15. w tych sprawach jest pełne współdziałanie popisu.

  16. Panie Gabrielu, co podawać w tytule przelewu?

  17. Podaj mi liczbę samobójstw, zegarków, mieszkań w Hiszpanii, nie przechowywania za darmo cudzych koni itp…  i pomóż mi zauważyć formację: PO + PiS, bo nie wiem gdzie ona jest ?.

  18. Ktoś jest oskarżony? PiS rządzi już dwa lata a jakaś dziwna cisza, z buńczucznych zapowiedzi można było spodziewać się, że aresztowania pójdą w tysiące, tymczasem CBA zajmuje się głównie „swoimi” w spółkach skarbu państwa których dopiero co PiS tam zainstalował.

  19. nikt z po nie bekną za sprawą pisu, bo to jak między frakcjami z pzpr – jak ktoś podpadł to za karę szedł na dyrka klubu sportowego, ale nigdy nie odchodził z niczym – bo towarzysze się wspierają. na taśmach z sowy nie nagrano ani jednego przestępstwa, za to same bluzgi – czyli głupolom zagrano na emocjach i debile wybrali „patriotów” którzy z wdzięczności pierwsze co wprowadzili to przymusowe szczepienia.

  20. Wczoraj na C+ był czeski film pt. Zagubieni. W filmie tym wyraźnie pada hasło i to kilka razy o sprzedaniu Czechów przez Francję i Wielką Brytanie w Monachium w ’38 i tym, że kilka lat później Hitler zdobywał Paryż m.in. czeskimi czołgami. Przyznam, że nie spodziewałem się usłyszeć czegoś takiego ani nie wyobrazam sobie by ktoś zrobił podobny film o tym u nas? Może poza „Marszem wyzwolicieli” Brauna ale to jednak tylko dokument, który mało kto ogląda.

  21. bo państwo żeby komukolwiek dać 500 musi wcześniej ukraść albo pożyczyć co najmniej 1000

  22. o wiele więcej, przecież przy „programie” trzeba zatrudnić swoich, którym trzeba dać wysokie odprawy

  23. Biedaku, od października emeryturę „kapitańską” kasują i stąd te śmietnikowe skojarzenia?

  24. To są narzekania jałowe, w barze mlecznym też nie ma kawioru i trzeba wybierać z tego co jest

  25. każde przejście pieniądza przez budżet kosztuje około 40% (Savas’s Law)
    To sa pieniądze zmarnowane bezpowrotnie.
    http://wolnosc24.pl/2017/07/24/zobacz-jak-dziala-wywiad-skarbowy-moze-i-ty-jestes-na-jego-celowniku/

  26. zajmij się fundacją Estera

  27. te wszystkie narzędzia i owszem są pomocne ale u nas urzędy funkcjonują głównie w oparciu o donosy – zawiść ludzka nie zna granic. Nawet Pan Jezus to św. Faustynie w dzienniczku wymienił jako jedną z 3 narodowych wad.

  28. To wiemy, budżet jest nienasycony, pytanie jest na co te pieniądze są przeznaczone

  29. To też wiemy, ale na co jest przeznaczone pozostałe 60% ?

  30. na to co w TV określają „wzrostem gospodarczym”

  31. „Nadpremier” =  „Mikron”  !!!

    Wczoraj wieczorem oglosili w telewizorze ogromne podwyzki dla studentow… wszystkie ulgi sa zredukowane… zasilki zmniejszone… pokoje akademickie min. 50€ w gore… podwyzka kart za komunikacje publiczna… wychodzi cos o ponad 24% wiecej w skali miesiecznej niz jeszcze to bylo przed wakacjami…

    … a gdzie jeszcze podreczniki… wyzywienie… przyjemnosci ?!?!?

    A od 1 pazdziernika zmniejszenie zasilku tzw. APL  na mieszkania socjalne dla wszystkich Frankow !!!

  32. To co piszesz jest zupełnie jałowe

    Zlikwidować wydatki rządowe?

    To spróbuj zbudować siłę polityczną bez bazy materialnej dla „swoich” i bez przekupienia urzędników i przekupienia czymś potencjalnych swoich wyborców

    To jest chciejstwo rodem z Korwina

  33. To jest zwykły brak zrozumienia skąd rząd bierze pieniądze

  34. widzę, że socjalizm wyznacza kierunek rozwoju ludzkości

  35. nie, to pachołek imperialistycznego CIA

  36. Nie widzi pan okładki na stronie sklepu? Zdegradowali pana ze względu na wadę wzroku? Nie widział pan nadjeżdżających z przeciwka pociągów?

  37. „To spróbuj zbudować siłę polityczną bez bazy materialnej dla „swoich” i bez przekupienia urzędników i przekupienia czymś potencjalnych swoich wyborców”

    rozpędzić 700 000 gówien na stołkach i obniżyć podatki, a siłą polityczną będzie cały naród

  38. Jesteś naiwny, Polska nie jest samotną planetą

  39. dlatego maowiecki ma pilnować, żeby nie było tu konkurencji dla niemieckiego kapitału

  40. Panie Lauksztote…

    … nie bronie slepo PiS’u,  wiekszosc z nich to takie same „bezideowe  s*****syny” jak ci z PO i reszty tego „wystruganego” planktonu… ale nie bylo innego wyboru… tzn. byl wybor… tylko miedzy tym czy brac udzial w wyborach czy je po prostu olac.  Tyle.

    Taki sam wybor mieli Franki… „Mikron”  od Hollande’a i reszta ciagle, od lat „tych samych i samych swoich”… i jeszcze zfalszowali wybory na korzysc tego  bankruta „Mikrona” !!!

  41. Przeciez to jest fikcja, której na dluższą metę nie da sie utrzymać. Może ja mam taka pechową branżę i okolicę, ale nie ma żadnego wzrostu, a w ciągu 2 lat koło mnie zamkneło się z 15 drobnych biznesów.

  42. jak to? w dzienniku „mówio, że jest – to musi być”!

  43. Wybierz sobie kogoś innego

    Po prostu idź i powiedz Morawieckiemu że jest zwolniony

    Załóż własną partię, zdobądź większość konstytucyjną i rządź

    Oczywiście żadnego z Twoich posłów nikt z zewnątrz nie przekupi, żadnego urzędnika też.

    Soros oślepnie i ogłuchnie, City i bankierzy z Nowego Jorku też

    Agentura się ujawni i złoży Ci hołd lenny

  44. A potem czescia tych odpraw trzeba sie podzielic… przelac na jakies tajne konta w roznych „rajach podatkowych”… zeby bylo z czego strugac takie rozne dete „projekty”… terrorystyczne… i merdialne, emocjonalne ustawki pokazywac w telewizorach…

    … jak chocby ten KRET  Kurski z narodowej tv  !!!

  45. A to takie pożegnanie moje z p.Głowackim, jako tym, którego życzeniem było, a dla jemu podobnych żyjących jeszcze stale tak jest, by kościoły funkcjonowały, jak ten w Ashford, Kent, Anglia, gdzie przechodziłem dzisiejszego przedpołudnia. Ja tutaj zamieszczalem zdjęcia jego wnętrza, gdy z jednej strony ołtarz jeszcze był, a po przeciwnej stronie, kawiarnia. Teraz już pewno tylko ta kawiarnia jest. Nie wchodziłem
     
    PS Prosze zwrocic uwage, ze nie ma już żadnych ogłoszeń na tablicy ogłoszeń, dot. wydarzeń religijnych, niedawno jeszcze były. I ta matka z dzieckiem wchodząca do tej budowli, bo przecież już nie kościoła

    Były kościół zmieniony przed chwilą prawie ze

  46. Ja prowadzę małą działalność i muszę powiedzieć, że te codzienne peany w mediach o mega rozwoju i wzroście wszelakich wskaźników gospodarczych z mojego punktu widzenia są dość frustrujące. A kontrahenci i znajomi też coraz bardziej narzekają.

    Marzeniem każdego jest zlecenie z państwowej spółki i dojenie ile się da. To nie idzie w dobrym kierunku…

  47. ciekawe w jakim obrządku będzie chowany? Jakimś ekumeniczno-łączonym jak np. „drogi Bronisław”?

  48. no bo to jest cel końcowy tego wszystkiego państwo jako największy kapitalista na rynku i kilku grubszych sieciowych misiów + rzesza urzędników, kontrolerów, narodowych instytutów, państwowych centrów innowacyjności, wyższych urzędów zamków na piasku, itp, itd

  49. Tu się zgadzam, tylko wielkie korporacje i jak najwięcej różnego rodzaju urzędników. Drobny przedsiębiorca na swoim to największy wróg państwa już od stu lat – bo jest niezależny a takich obywateli państwo boi się najbardziej. To skoordynowana polityka z kompletnym pozbawieniem Polaków dostępu do broni. Najbardziej przedsiębiorczy, aktywni i niezależni prędzej czy później wyemigrują.

  50. Na Qatar… Astane… i inne  „wschodzace rynki”…

    … no i na „tygrysow orientu” !!!

    Wczoraj wieczorem zadzwonila do mnie kolezanka z Paryza… i smy sobie pogadaly chyba ze 3 godziny… poinformowala mnie, ze na poczatku przyszlego roku wraca do Polski z mezem i 2 dzieci.  Okazuje sie, ze po wakacjach jedna z jej corek bedzie w klasie gdzie sa tylko… 3 biale dziewczynki… reszta to „kakaletki”… tak to okreslila, jakis Pakistan, Hindusi, Marok itp.

    W czerwcu odwiedzila ja jakas pracownica z HLM  tj. najtanszego we Francji mieszkalnictwa socjalnego i zaproponowala zlozenie wszystkich dokumentow o przydzial takiego lokalu… moze nawet za 2 lata.  W Paryzu i okolicach ma „sie ruszyc” budownictwo socjalne w zwiazku z „igrzyskami olimpijskimi” w Paryzu… ale to nie jest jeszcze takie pewne, bo nie wiadomo jeszcze czy te igrzyska wypala… bo musza sie z USA dogadac zeby jakies chinskie korpo moglo kontynuowac budowe takich lokum…

    … dzis takie lokale 50-60 m2 pod Paryzem zasiedlaja rozni tacy emigranci… za 70€ miesiecznie !!!… pani z HLM’u zapewnila ja, ze jej i meza dochody pozwalaja dzis na czynsz w granicach 400-500€… i to w samym Paryzu !!!

    No ktos musi pracowac na te multi-kulti… ta proporcja 70€ za mieszkanie dla emigrantow i dla nich… no powiedzmy, ze 400€… choc jest to absolutnie niemozliwe… jak przyjdzie co do czego to za te 2 lata to bedzie ze 600€ minimum… i zniewolenie do konca zycia…

    … takie sa „plany  na gulag”  tej  chorej z urojenia i zlodziejskiej zgrai w Paryzu i brukselce  !!!

  51. Blokada na stawki dla prawników. Kontrolowane przez państwo spółki nie mogą im płacić więcej niż 400–450 zł za godzinę.

    A dostawali i po 900 euro za 1 h. Dojna zmiana, jak zawsze.

  52. Dobre…

    … no sie nam system zakalapuckal… odlot totalny… najwazniejsze to nie stracic glowy w tych ich kreowanych warjactwach !!!

  53. „Kontrolowane przez państwo spółki” to jest właśnie synonim dojnej zmiany.

  54. temat dla @toyah, wklejam bo zdatny

     

    Znany duński wynalazca, oskarżony o śmierć szwedzkiej dziennikarki Kim Wall, przyznał, że kobieta zmarła na okręcie podwodnym.

    oczątkowo 46-letni Peter Madsen twierdził, że pożegnał się z Kim Wall wieczorem – 10 sierpnia – blisko miejsca, w którym spotkali się zanim wspólnie wyruszyli w rejs skonstruowaną przez niego łodzią. Okazuje się, że prawda wygląda całkiem inaczej.

    Trwa poszukiwanie ciała
    Śledztwo w tej sprawie trwało od piątku. Duński inżynier i konstruktor okrętów podwodnych, oskarżony o śmierć dziennikarki przyznał, że kobieta zginęła na okręcie podwodnym.  – Twierdzi, że był to wypadek i „pogrzebał” ją na morzu – donosi BBC, cytując policję w Kopenhadze.
    Mężczyzna stwierdził również, że ciało kobiety pozostawił „gdzieś” w zatoce Koge, na południe od Kopenhagi. Aktualnie w tym miejscu pracują nurkowie, helikoptery i statki.
    Peter Madsen usłyszał zarzut nieumyślnego zabójstwa.

    Celowe zatonięcie?
    Zaginięcie 30-letniej Szwedki zgłosił jej chłopak, po tym, jak nie powróciła z wycieczki łodzią podwodną UC3 Nautilus. Od czwartku przygotowywała materiał wideo na temat uruchomionej w 2008 roku 40-tonowej maszyny. Łódź uznawana była za największy tego typu prywatnym statek.
    Natomiast jej konstruktor Peter Madsen miał zamiar przeprowadzić test zanurzenia łodzi. Tymczasem w piątek rano maszyna zatonęła na wybrzeżu Danii. W rozmowie z duńską stacją telewizyjną TV2 Madsen wyjaśniał, że poszła na dno z powodu „drobnego problemu ze zbiornikiem balastowym”. Uważał też, że w momencie awarii nie było już na pokładzie dziennikarki, ponieważ pożegnał się z nią kilka godzin wcześniej. Utrzymywał, że rozstali się w pobliżu restauracji Halvandet na terenie kopenhaskiego portu.

    Policja jednak nie wyklucza, że łódź została celowo zatopiona przez Madsena.

  55. miało być jak nigdy, wychodzi jak zawsze.

    Zabawne: wraz ze znajomymi odpowiedzieliśmy na ogłoszenia Prokuratorii Generalnej SP o naborze. Wymogi formalne spełnione. Z całego kraju znane mi kilkanaście osób. Zero reakcji, ani na nie, ani na tak. Potem napotkaliśmy repryzę ogłoszenia. łakome kąski, te posady, czyżby dla swoich?

  56. Wszystkie posady są dla swoich,  każdym razie takie od 3500+. Spróbuj na zwykłego specjalistę w Warszawie w którymś z ministerstw, ogłoszeń są setki. Powodzenia! 😉

  57. Paypal:

    „Możesz wysłać pieniądze dowolnej osobie – potrzebujesz jedynie jej adresu e-mail. Jeśli nie ma ona jeszcze konta PayPal, pomożemy jej w jego skonfigurowaniu.”

    gabrielmaciejewski

    to za mało.

  58. I to się gułagiem skończy

  59. No! WYSŁAŁAM PEWNĄ KWOTĘ I MAM NARESZCIE SPOKOJNIEJSZE SUMIENIE, dziękuję Panu za numer konta- POWODZENIA!

  60. À le wcale sie tak nie musi skonczyc…

    … wystarczy  zrobic  POLEXIT  !!!   W tej sytuacji  braku absolutnego braku zrozumienia i oslego uporu ze strony brukselki – tylko  POLEXIT  nas ratuje… bo „tytanik” nabiera coraz wiecej wody… i nie ma co filozofowac.

  61. niestety taka jest prawda.

  62. Nakręcajcie się, jeden drugiego i na odwrót.
    Nie ma to jak świat widziany z żabiej perspektywy – prawda?

  63. Przekopałem się przez wszystkie strony sklepu i faktycznie, gdzieś na samym początku znalazłem tę pozycję. Jestem zaaferowany tym cytatem:

    „Nikt jednak, nawet moi koledzy, nie traktował mnie poważnie”

    Niektorzy nazwaliby to karmą, a inni by powiedzieli, że jak 5 osób mówi ci, żeś pijany, to raczej nie siadaj za kółkiem. No ale pisać można również pod wpływem, choćby Toyaha, więc jeszcze nie wszystko stracone.

  64. Mysle ze Janusz Glowacki to taki odpowiednik Kazimierza Kutza (prawdziwe nazwisko Kuc), tyle tylko ze Kutz „dzialal” w Polsce a Glowacki na emigracji.

  65. czy pocztowa *kopertówka* będzie ok?

  66. Czyli dzisiaj jeden całkowicie odporny na wiedzę i jeden chyba prowokator się pojawili:)

  67. Socjaliści/etatyści pewnie się z tym nie zgodzą.

  68. Przekopywałeś się? A słowo wyszukiwarka jest ci znane? Nieważne zresztą…zostałeś rozpoznany…

  69. Ry(d)zyk fizyk… jednakże spróbuję

  70. Zmarła też pisarka Halina Popławska . Miała 99 lat. Tego niestety już nikt nie zauważył.

  71. Exitu nie będzie ale podział jak zwykle okupant/zaborca i jego aparat wykonawczy a reszta obywateli Paris w RP naprawdę jest już posprzątane rzesze delegowanych oszołomów i państwowy budżet jako ostoja ‚kapitalizmu’

  72. Jasne my skrzek i nasza perspektywa wow a któżto jest emitentem piniądza Szwejk?

  73. Nawet tej formy nie próbuj wszystkie przesyłki są ‚prześwietlane’ i po co komuś takie problemy ‚ustawiać’ przekaz tak kopertówka NIE

  74. Darowizna a pcc nie ta droga

  75. Proponuję pisać pod wpływem orzeczeń SN RP masz pole do popisu

  76. Laukszote jest chyba młodszy od nas tutaj (średnia; na nikogo nie wskazuję) więc czuje mocniej, co się dzieje. On dłużej będzie płacił za draństwa rządzących, niż my — jeśli jest młodszy, to on to czuje, a nie my.

    Inna sprawa, że czucie to za mało. Potrzebne są jeszcze argumenty, gdy zaś brakuje tychże, niech Laukszote pisze „przypuszczam, że”, ewentualnie „z perspektywy moich 27lat czuję, że, itd.”

    Ostatnia sprawa, to forma jego przypuszczeń, lub jego argumentów: przeklinanie i profanizmy to inna droga wyrażenia swojej niepewności i niedostosowania. co nigdy nie jest miłe, gdy wychodzi na jaw. Wolałbym tutaj przeczytać dostosowanego i dojrzałego Laukszota, niż bluzgającego. Wolałbym, by się tu nam przedstawił, a nie ukrywał swą osobowość pod „mocnymi wyrażeniami”. Dlaczego o tym w ogóle piszę, gdy niewielu interesuje, co takiego wolałbym?

    To jasne.

    Laukszote ma słuszność, tylko forma jest nie dopasowana do wagi jego argumentów, lub do trafności jego przypuszczeń. Może by go zostawić, jeżeli dopasuje się i w dorosły sposób — czyli uprzejmie wyrażając się, zwłaszcza wobec najwierniejszych Komentatorów Bloga — nada właściwą tj. wysoką wagę jego, trafnym przecież w większości, słowom?

  77. Tak prawda wygląda, ale nic go (komentatora Laukszota) nie zwalnia od uprzejmego podania najtrudniejszych a nawet bolących go spostrzeżeń.

  78. wolność24.pl to starczy rozumu i roztropności za grosz może jeszcze neon24.pl w tle i opowieści z ….

  79. Mnie się bardzo spodobało określenie – przelew środków. Rano przelałam.

  80. Źle napisane, bo bluzgiem. Treść jest prawie w całości trafna. Pytanie, na ile Czytelnicy tutaj chcą się bawić oczyszczaniem jego (Laukszota) wypowiedzi z profanizmów. On chyba nie wie, że kto w zrównoważony sposób argumentuje, ten co najmniej zostanie wysłuchany; do tego sam się czegoś nauczy, dodatkowo może komuś otworzyć oczy. Warunek brzmi „odzywaj się do słuchacza językiem tego słuchacza, a nie twoim”.

    Czyli – a jest tu towarzystwo z klasą – uprzejmie i bez niepotrzebnych epitetów, bez podkoloryzowania, bez rynsztokowych wyrażonek. Piszę dla Laukszota, jeśli tu jeszcze zamierza powrócić.

  81. słowa „środki” nie dodałem. Normalnie – przelew, Środki to są na przeczyszczenie, albo do prania.

  82. Przelew przekaz ok ale nie darowizny w tle są zawsze zagadnienia podatkowe i ich konsekwencje

  83. Ale On pisze oczywistości o których wiemy, a Jego recepty znamy

    Ale pisze w sposób naiwny, i nie jest to naiwność urocza tylko irytująca

  84. Pojęcie środków jest szersze niż chemia stosowana

  85. Powiedz mi coś czego nikt nie wie

  86. To po co wprowadzasz numer na kopertowkę ?

  87. Krytyk Piotr Kuncewicz o Głowackim i lumpenelicie:
    „Największą sławę z tej literackiej generacji zyskał Janusz Głowacki (Poznań 1938), najpierw znany lew salonowy (choć jakie tam salony…), playboy, mąż i kochanek rozlicznych pań i panienek. Przewinął się przez szkołę teatralną, skończył polonistykę warszawską, uprawiał reportaż.[…]
    Istotną rolę u Głowackiego odgrywa groteska i ironia. Jego narrator jest lekko przygłupi, albo takiego udaje. Stąd też i specyficzny, na ogół bardzo śmieszny język. Z „małym realizmem” łączy go także reporterska wierność konkretom, typowa dla tej formacji.[…]
    Debiut książkowy Głowackiego to zbiór nowel Wirówka nonsensu (1968), przedstawiających nie tyle twórców, co ich dzieci i krąg wszelakich snobów i nieudaczników. Popijawy,orgietki, pogoń za pieniędzmi i znaczeniem. Prawie wszystko dzieje się na „trasie”, na „szlaku”, czyli na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie, tudzież w okolicach.[…]
    Głowacki drwi niemiłosiernie z tego światka, lecz przecież równocześnie jest nim zafascynowany.[…]
    Ciekawe, że przy całej odmienności zainteresowań i losów Głowackiego da się powiązać z „małym realizmem”, choć naturalnie jako prześmiewcę. W każdym razie glebą żyzną była dla niego „mała stabilizacja”, tyle że w specyficznych środowiskach lumpenelitarnych”.

    Sam Głowacki pisze:
    „…byłem, jak to często pogardliwie pisano, pisarzem środowiskowym, o którym poza Kawiarnią literacką nikt nie słyszał, na dodatek pozbawionym instynktu moralnego”.

    To czywiście rodzaj szyderstwa, bo pisarz środowiskowy piszący o środowisku, czyli celebryta o celebrytach, to gwarantowany sukces.

  88. Nic nie jest posprzatane, Qwerty…

    … to sa zlodzieje i bankruci… i na nich idzie kres… a my musimy z tego pier*****ka  wyjsc,  bo z nimi degeneratami i pasozytami, z ta czerwona, masonska cholota nie ma zadnej przyszlosci  !!!

  89. Jak zwykle sierota urodzony jako student dwudziestoletni.

  90. „Mój ojciec Jerzy Głowacki, ku ogólnemu zaskoczeniu, pod koniec życia zaczął gwałtownie pisać. Wydał kilka bardzo ładnych książek dla dzieci i młodzieży i parę gorszych kryminałów. Jeden z nich nazywał się „Testament królowej Nefretete”. W NRD chciano nawet zrobić z tego serial.
    Ojciec miał skomplikowane życie. Był dyrektorem jakiejś fabryki odzieżowej w Łodzi, skąd go wyrzucono. Potem pracował w Centromorze, później w Polskiej Akademii Nauk. Za te kryminały dostał sporo pieniędzy. Kupił za nie trabanta, którego odziedziczyłem.[…]
    …matka nagle zdecydowała się wysłać mnie do szkoły teatralnej, chociaż jej brat, aktor Kazimierz Rudzki, uważał mnie za niezdolnego[…]
    Coś mnie znosiło jednak w stronę książek. Matka była redaktorką w Czytelniku i Iskrach”.
    Wywiad w GW, 1998

  91. Wiem. Jeśli on jednak jest — jak przypuszczam — młody, to czuje, że jest wrabiany przez politykantów silniej, niż my. To on będzie pracował na te wszystkie innowacyjności, jakie NUM wkrótce zgotuje, a Prezes przyklepie, albo odwrotnie. My jakoś już jesteśmy bliżej niż dalej, na półmetku, itd. On ma dopiero przed sobą urządzenie się w życiu, stąd rzuca wkoło mało wartościowymi słowami i mało wartościowymi linkami. Uczy się.

    Chciałbym widzieć go jak w zrównoważony sposób argumentuje. Zauważać kanty potrafi, opowiedzieć o nich w mocny, dosadny ale nie budzący odrazy sposób — tego jeszcze nie potrafi.

  92. No to już coś. Tata z zawodu dyrektor, mama redaktor. Facet był skazany na sukces.

  93. Może szansę na rozwój wykorzysta, może

  94. Bardzo irytująca. Kończę. Notka jest o czym innym, niż poszukiwanie środków wyrazu przez irytującego nadużywacza mocnych słów.

  95. A kiedy bylo latwo ???

    Uczciwemu czlowiekowi to zawsze pod gorke…

    … nie ma innego wyjscia, z tego syfu trzeba nam wyjsc i nie ma co sie z dziadami w brukselce obcyndalac…  trzeba dziadow z calej tej KE pod TS w Strassburgu… za export emigrantow do Europy  i za te miliardowe przekrety tego alkoholika Junckera i tego drugiego degenerata Timmermansa… no i Kaszubowi tez sie nalezy CELA+  za caloksztalt… przeciez to jest  ZGRAJA  KRYMINALISTOW  !!!

    Nie wspominam o milionowych przekretach „Mikrona” o ktorych pisali na „politico”… nawet nie ma na co czekac tylko wychodzic tak jak zrobili to Angole  !!!

    Niech sobie szukaja kolonii… na Ksiezycu  !!!

  96. Głowa wiele pisał o sobie, jak to „musiał waletować”, itp. Czyli miał się za poszkodowanego, za bohatersko walczącego z przeciwnościami życia.

    Vide „Z głowy”, wyd. Świat Książki Bertelsmann spzoo, Wawa 2004, 270 pp. Seria „nowa proza polska” zawiera prace Głowackiego (ta), Pilcha (Miasto utrapienia), Maślanki (Bidul), Rylskiego (Człowiek w cieniu), Wildsteina (Mistrz). Druk i oprawa serii w Niemczech (co takiego?!) w Pößneck. ISBN 83-7391-830-2

  97. Właśnie,  żadne darowizny,  zaraz się ktoś przy…czepi, przelew środków i już. Poza tym taka  była przedwczorajsza odpowiedź Coryllusa. Mnie się  to określenie bardzo spodobało. Środki mogą być na przeczyszczenie… zatorów płatniczych.

  98. Kluczem do kariery są kobiety.
    „…tak się składa, że ulegam uczuciom z pewnością dalekim od bezinteresowności w stosunku do malarki Bożeny Wahl [ur. 1932], siostry żony Romana Bratnego.”
    Janusz Głowacki [ur. 1939] w książce „Z głowy”, 2004

  99. Pytanie było do C, a ty wkroczyłes z wykładem

  100. https://youtu.be/mCajFZcxPEA 4:33 Rejs Analiza piosenka – Jestem sam nie mam dziewczyny.

    Jeszcze rozumiem, że przed laty ktoś się ewentualnie z tego śmiał,  albo poszukiwał głębi, ale  przez dziesięciolecia wlec kult dla tej chały,  mogą tylko ci, co starają się zasilać swoje środowisko tantiemami.

    Wspomnienie mody na talerze na ścianie,  tyle zostało.  Reszta powinna być dostępna dla pasjonatów w kinie klubowym. Albo ja się po prostu nie znam.

  101. Ale to jest dobre. Świetny tytuł.

    http://www.rp.pl/Literatura/308209965-Janusz-Glowacki-Lekarz-polskiej-megalomanii.html#ap-4

    Marzymy o takiej kuracji, bez niej po prostu byśmy pękli z dumy.

  102. To jest/była ekstrawagancja … ehh .

    https://www.youtube.com/watch?v=-KNbKFMBsQE

    Gdzie jest ściółka, aby się w niej zagrzebać ?

  103. Off topic ale ważne. Mary Wagner prosi o pomoc.

    http://m.niedziela.pl/artykul/30665/Dzialaczka-pro-life-Mary-Wagner-prosi

  104. Pamietam jak lata temu kupilem cienizne na dworcu przed podroza „My sweet Raskolnikov”. Do dzisiaj pamietam rude kaki. :)))

  105. Pamiętam jak lata temu kupiłem cieniznę na dworcu przed podróżą „My sweet Raskolnikov”. Do dzisiaj pamietam rude kłaki. :)))

  106. Znasz się. Dobrze i syntetycznie napisane.

  107. A – temie, innowacje w literaturze naukowej w Polsce zaczęły się na początku lat 70 – tych (nie uwierzysz , że ja mam tę książkę, ale mam, w piwnicy leżakuje książka  Oskara Langego pt „Kapitalizm”) tam sformułowana jest definicja Innowacji. jeśli chcesz to się pofatyguję i sięgnę do podziemi. Ta książka jest przechowywana dla tej definicji.

  108. Zaczęłam i skończyłam na definicji „innowacji”, a chodziło mi o uwagę, że ten „młody” będzie ponosił konsekwencje czyli   „spłacał rachunki za kogoś”, za decyzje ekonomiczne które dzieją się w dużo dłuższym okresie czasu . My spłacamy czyjeś długi za koszty ugruntowania władzy ludowej,  za gomułkizm, za dziesięcioletni stan wojenny, za wyprzedaż gospodarki przez Balcerowicza i wszystkich następnych premierów transformacyjnych z wyłączeniem czasów premierostwa Jarosława Kaczyńskiego.

    Płacenie za cudze ośmiorniczki ma dużo dłuższą historię, to nigdy  nie zaczyna się wczoraj. Nie wal w „Dobra zmianę”, jak w czambuł, zawsze pokaż kontekst. Tak samo będzie spłacał ten „młody”

  109. To „Wirówka nonsensu” powstała około marca 1968 ??

  110. Carlos? Ten czarny że aż zielony? 😉

  111. Jest postęp, nie kolaboruje Pan z bolszewią.Trzeba przejść na jasną stronę mocy ,pomóc budować KRÓLESTWO POLSKIE.Niech mi Pan wierzy ,zaraz z pomocą Boską interesy  zaczną przynosić zyski.www.królpolski.org.pl

  112. zwolnij tempo , bo gorączkujesz

  113. propagandowe onanizowanie się wskaźnikiem dotyczącym PKB (produkt brutto) jest czymś z rodzaju ponurej groteski. Istotny jest jedynie wzrost wskaźnik PKN (produkt netto).  Otóż może być   tak, że wskaźnik PKB wykazał wzrost liczony do jakiegoś punktu  odniesienia, a wskaźnik PKN  w tej samej relacji wykazuje spadek.

    Tzn. ktoś zarabia brutto więcej niż w zeszłym roku, ale spłaty zadłużenia z odsetkami stały się wyższe niż przyrost zarobków (brutto) , więc netto pozostaje mu mniej na wydatki.
    Ignorancja propagandystów medialnych wciąż  wprawia mnie w zażenowanie.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.