Wrz 102019
 

Jedną z moich ulubionych przypowieści jest ta o dwóch synach, których ojciec poprosił o posprzątanie winnicy. Jeden – układny i grzeczny – zgodził się sprzątać i nic nie zrobił. Wygłosił swój pogląd na daną kwestię i uznał sprawę za załatwioną. Drugi krnąbrny, kopnął kosz na śmieci, przewrócił zydel i powiedział, że za nic na świecie tej winnicy nie posprząta. Po czym, rzecz jasna, poszedł i posprzątał. Uznał bowiem, że nie słowa a realizacje postulatów ojca są ważniejsze. Przypowieść ta odnosi się do relacji człowieka z Bogiem, ale ja ją odniosę do czegoś innego. Do ocen i klasyfikacji publicystów konserwatywnych obecnych na rynku treści w Polsce. Przeczytałem wczoraj wywiad z Terlikowskim, wywiad ten został opublikowany na portalu Gazety Wyborczej. Nie powiem, zdziwiłem się. Terlikowski jest postacią, którą oceniam właściwie i ciężko jest mnie przekonać, że on ma jednak szczere intencje i jest uczciwy wobec swojej publiczności, ale mimo tego swojego przekonania wywiad wywołał we mnie zdziwienie. Zaczynał się od kwestii takiej oto – PiS nie jest partią konserwatywną, albowiem nie traktuje serio ochrony życia poczętego. Jak słyszę coś takiego i widzę, że to jest wydrukowane w gazowni, przypominają mi się wszyscy uczniowie Henryka Krzeczkowskiego z Markiem Jurkiem i Kazimierzem Michałem Ujazdowskim na czele. Oni się już nieco zużyli i ludzie reagują na nich alergicznie, ale są całe, podejrzewam tłumy istot, dla których Terlikowski jest postacią ważną. Nie ze względu na poglądy i czy głębię myśli, ale na zachowanie i wygląd. Nazwanie Terlikowskiego konformistą i spryciarzem to jest ciężka obraza dla tych wszystkich, dla których konformizm jest jedyną deską ratunku i gwarancją spokoju w niełatwych okolicznościach, jakie przynosi ich praca zawodowa. A takich ludzi jest bardzo wielu.

Terlikowski, ze swoich pozycji katolika konserwatysty występującego w obronie życia, krytykuję reformę sądownictwa zaproponowaną przez PiS. Ja w zasadzie nie wiem co powiedzieć w tym momencie, więc posłużę się nieśmiertelną frazą profesora Grzegorza Kucharczyka – agent czy idiota? Dlaczego ta reforma jest zła? Najlepiej zacytować stosowny fragment w całości:

Druga rzecz to reforma sądownictwa. Z punktu widzenia katolickiego konserwatysty pisowskie zmiany są szkodliwe. Mieliśmy konserwatywny Trybunał Konstytucyjny, który pod przewodnictwem prof. Zolla zablokował aborcję z przyczyn społecznych. Kolejny konserwatywny Trybunał pod przewodnictwem prof. Rzeplińskiego – krótko przed rozwiązaniem go przez PiS – potwierdził prawo lekarzy do klauzuli sumienia. I to w bardzo mocnym orzeczeniu. Dzięki temu lekarz ma prawo odmówić aborcji albo przepisania tabletek antykoncepcyjnych i nie musi wskazywać pacjentowi innego lekarza, który to zrobi. To wszystko były świetne orzeczenia. PiS to zepsuł

Jest mi trudno to skomentować, albowiem ilość tekstów w gazowni dotycząca pigułek „dzień po” oraz promocji środków antykoncepcyjnych, poliamorii i czego tam jeszcze chcecie, jest tak wielka, że wyklucza w zasadzie polemikę z Terlikowskim. Można tylko milczeć przytomnie i patrzeć, jak mówią słowa piosenki. Z nadzieją, że Terlikowski nie zacznie nagle odkręcać sobie łba spod którego wychynie żywy reptilianin.

Zanim przejdę do dalszych fragmentów, chcę od razu zwrócić uwagę na odzew jaki wywiad ten wywołał w innych mediach. Terlikowski uznany został za człowieka o ponadprzeciętnej odwadze, który śmiało – patrząc w oczy wrogom – głosi swoją prawdę. Myślę, że lepszy od niego jest tylko Olbrychski w filmie Vegi, który staje na marszałkowskim krześle w sejmie i pokazuje goły tyłek.

Zarzuca Terlikowski PiS-owi, że wywołuje kolejne gównoburze w internecie. Ja, przyznam, używam wielokrotnie wyrazów niecenzuralnych, ale jestem tak silnie strofowany przez niektórych czytelników, że po każdorazowym użyciu, obiecuję sobie, że już nigdy więcej. Terlikowski jednak – z punktu widzenia katolickiego konserwatysty – spokojnie może wzmacniać swój przekaz takimi wyrazami. To istotne albowiem najważniejszym elementem jego wypowiedzi jest zdeprecjonowanie treści pojawiających się w sieci. Takie jest moje zdanie. Wszystko inne, z ochroną dzieci poczętych, to drukowana kurtyna. Terlikowski poszedł do gazowni, bo PiS nie dał mu szansy i nie zatrudniono go w żadnym pisoskim periodyku, a do tego jeszcze jego wypowiedzi w internecie nie są zauważane. A tak – proszę….I od razu można zaplanować nową książkę o kolejnym świętym, który sprawi, że człowiekowi zmniejszą raty kredytu.

Mówi Terlikowski o swojej fascynacji Norwegią i istniejącym tam prawem, które nie ułatwia rozwodów, w przeciwieństwie do prawa polskiego. Ponoć dlatego, że jak para ma dziecko przez 16 rokiem życia, to urzędnicy gadają z tymi ludźmi o szkodliwości rozwodów. Za to gazownia w Polsce pisze co jakiś czas o zbawiennym wpływie rozwodów na społeczeństwo. To jakoś Terlikowskiemu nie przeszkadza, pewnie ze względu na to, że gazownia nie stanowi prawa i nie ma wpływu rzeczywistego na to czy ludzie się rozwodzą czy nie. Trudno ocenić ten idiotyzm, bo jeśli ktoś ma wpływ na obyczajowość to właśnie GW a nie prawo stanowione, ale tego Terlikowski już nie ocenia.

Powróćmy do kwestii najważniejszej, do tego co Terlikowskiemu najbardziej przeszkadza. Oto stosowny fragment.

Potrzebna jest jakaś polityka wobec imigrantów. I w PiS, i w PO są ludzie, którzy to wiedzą. Ale system, który zbudowały nowe media internetowe, powoduje, że jakakolwiek próba porozumienia się w tej sprawie wywołałaby dym, burzę, okrzyki o zdradzie.

Co my tu mamy? Nowe media internetowe, kładą na łopatki całą dyskusję o zbawiennym wpływie imigrantów na nasz system i to się Terlikowskiemu nie podoba, choć przecież są w PO i PiS ludzie, którzy rozumieją, że przyjęcie imigrantów jest koniecznością. No tylko te cholerne media internetowe przeszkadzają, całe szczęście, że nie ma w nich myślicieli o takim dorobku i takiej ostrości spojrzenia jak redaktor Terlikowski.

Do kwestii mediów internetowych Terlikowski wraca kilkakroć i dlatego sądzę, że jest to w jego wypowiedziach kwestia najważniejsza. On nie może tego przeżyć po prostu, że są jacyś ludzie, którzy się wypowiadają i nie ma nad tym kontroli. A nie dość, że się wypowiadają, to jeszcze mają wpływ na opinię publiczną.

Idźmy jednak dalej, bo są tam jeszcze ciekawsze rzeczy. Oto jak Terlikowski ocenia polskich faszystów:

Polityka historyczna podoba ci się?

I tak, i nie. PiS rzeczywiście zaczął wykorzystywać historię do budowania politycznej tożsamości. Tylko żeby cokolwiek dobrego z tego wyszło, obie strony musiałyby się godzić na poważną debatę. Przykład – postać Dmowskiego. To, co robił w latach 30., było dość paskudne, promował ordynarny antysemityzm. Ale to mu nie odbiera zasług w czasie odzyskiwania niepodległości. Jeżeli mamy budować własną tożsamość i wyciągać z historii wnioski, to nie możemy jednych postaci nieustannie piętnować, a innych nieustannie cukrować.

Honorowanie Brygady Świętokrzyskiej przez premiera – podoba ci się?

Nie. Część żołnierzy wyklętych ma na sumieniu zbrodnie np. wobec ludności żydowskiej czy białoruskiej, działy się rzeczy straszne. I nie możemy dawać laurek.

Myślę, że ten fragment unieważnia Terlikowskiego jako publicystę i demaskuje go ostatecznie. Co to jest poważna debata o Dmowskim według niego? To jest przyznanie, przez narodowców, że Dmowski robił w latach trzydziestych „straszne rzeczy”. Jakie, że spytam? Wydawał wyroki śmierci jak brat Michnika? Był jak Berman w latach czterdziestych? Co takiego robił Dmowski, że Terlikowski raczy wymienić go z nazwiska? I dlaczego nie odgryza się gazowni wspominając Michnika i Bermana. Nie czyni tego, albowiem nie kąsa się ręki, która karmi, a po to właśnie Terlikowski poszedł do gazowni – po porcję świeżej paszy. Okazuje się, że też przy okazji, że od czasu kiedy dobra znajoma Szewacha Weissa pani Cherezińska napisała grubą księgę o Brygadzie Świętokrzyskiej, wiele się na tym świecie zmieniło. Pan Szewach i rabin Schudrich doszli do wniosku, że ta Brygada, to jednak faszyści i trzeba ich potępić, na wszelki wypadek, gdyby PiS zaczął za bardzo fikać. Jak zacznie to mu się wyciągnie współpracę z faszystami, a uczyni do znany konserwatywny publicysta Tomasz Terlikowski.

I kolejny fragment:

Pisowskie państwo na „Krytykę Polityczną” nie chce dawać.

To głupio. I to kolejny przykład, że rządzą nami internetowe burze. Gliński to nie jest przecież konserwatywny jastrząb, ale jak im da dotację bez tych wszystkich utrudnień, korowodów i odwołań, to go zglanują prawicowe trolle.

A jeżeli „Krytyka Polityczna” wydaje książkę o piekle polskich kobiet, która jest kompletnie sprzeczna z twoim światopoglądem? Też byś dał?

Na całą książkę to nie, ale gdyby wydali numer swojego pisma na ten temat, to na pismo państwo powinno dać. Z perspektywy społecznej ważne jest, żebyśmy ze sobą rozmawiali.

Znów powraca Terlikowski go internetowych burz, które przeszkadzają w porozumieniu się światłych i rozumiejących okoliczności redaktorów prawicy i lewicy. Ach jakie to straszne, trzeba coś koniecznie zrobić z tymi prawicowymi trolami, które tak strasznie atakują dobrego ministra. Ten może i by przychylił nieba Krytyce politycznej, może dałby pieniądze na jeden numer poświęcony aborcji, bo o to przecież chodzi, ale potem żyć mu nie dadzą….

Wiecie, co nie mogę dłużej, zaraz się porzygam….przepraszam. Powiem jeszcze tylko, że jak jeszcze raz podejdzie do mnie ktoś zbierający podpisy pod ustawą o całkowitej ochronie życia poczętego i będzie chciał uzyskać moje dane wrażliwe, to dostanie kopa w dupę. Miejcie to wszyscy na uwadze.

Aha, jeszcze jedno – tak mnie wkurzył ten wywiad, że wysłałem go do Józefa Orła, żeby zobaczył kogo promuje. No i Józef odpowiedział mi, że mylę się w ocenie Terlikowskiego, albowiem on ma słuszne poglądy, tylko niepotrzebnie udziela wywiadu gazowni. Proszę Państwa, dopóki w Polsce, będziemy oceniać ludzi po poglądach, a nie po dokonaniach i realizacjach, będzie to co będzie. Poglądy są bowiem jak pampers dla dorosłych, kiedy stają się zbyt ciężkie, trzeba je koniecznie wymienić. Można to robić na różne sposoby, tutaj widzimy jak Terlikowski zmienia sobie pampersa przez nogawkę spodni, żeby nikt tego czasem nie zauważył. Dziękuję za uwagę.

Teraz ogłoszenie – w dniach 19 – 22 września trwa w Lublinie zjazd historyków, będzie tam także targ z książkami i ja na tym targu będę. Zapisałem się jeszcze wiosną.

Zapraszam do księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i na stronę www.prawygornyrog.pl

 

 

Tak się niestety składa, że dynamika rynku (a nie mówiłem, a nie mówiłem) w związku z okrągłymi rocznicami politycznych sukcesów Polski, jest tak słaba jak nigdy chyba do tej pory. Mamy wielkie plany dotyczące tłumaczeń, które od kilku lat są realizowane z budżetów, generowanych bieżącą sprzedażą. Niestety budżety te nijak nie pokryją dalszych, będących w trakcie realizacji projektów. Jeśli więc ktoś ma taki kaprys, żeby wspomóc mnie w tym dziele i nie będzie to dla niego kłopotem podaję numer konta. Ten sam co zwykle

 

47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

i pay pal [email protected]

Jestem tą koniecznością trochę skrępowany, ale ponieważ widzę, że wielu mniej ode mnie dynamicznych autorów nie ma cienia zahamowań przed urządzeniem zbiórek na wszystko, od pisania książek, do produkowania filmów włącznie, staram się odrzucić skrupuły. Jak nic się nie zbierze trudno, jakoś sobie poradzę…

  27 komentarzy do “O poglądach, postawach i realizacjach, czyli jak zmienić pampersa przez nogawkę”

  1. Bo w Polsce albo się ma słuszne poglądy, albo się nie istnieje. Lub jest faszystą, klerykałem, zadymiarzem. Terlikowski jest teflonowym katolikiem z atestem ISO.

  2. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem Coryllusem, że Terlikowski zdejmuje pampersa przez nogawkę, on go ściąga przez głowę, przez ciasny golfik w kolorze różowym. Bezczelnie też żebrze o pieniądze od gazowni, żona czy kredyciki?

  3. bełkotliwie walczy facet o podwyższenie swego poziomu zycia i tyle

  4. Wplyw na obyczajowosc ma system demokratyczny, w ktorym odbywa sie ustalanie „prawdy” oraz tego co jest sluszne na podstawie liczenia glosow. Ustalanie prawdy na podstawie glosowania dotyczy m. in.  praw fizyki, klimatologii, zabijania dzieci i adopcji dzieci przez honoseksualistow. Demokracja = kabala. Wyborcza jedynie szydzi ze skutkow wprowadzenia systemu demokratycznego w Polsce, ale bezposrednio nie ma istotnego wplywu na ludzkie zachowania. Jedyne, co GW moze zabolec to to, ze ich zarty nie sa smieszne, ani inteligentne i skutkiem tego jest brak wplywow ze sprzedazy gazety, a kasa jest istotnym argumentem, ze sie ma racje – w kapitalizmie jest to najwazniejszy argument. Ludziom ciezko jest sie wyzbyc kabalistycznego sposobu myslenia, bo jest on atrakcyjny. Prawie wszystkie nieszczescia, nalogi i choroby u dzieci, a wiec u nowego pokolenia sa powodowane przez rodzicow, ale kabala daje doskonala wymowke na kazdy problem. Na razie arytmetyczna wiekszosc Polakow uwaza, ze kazdy problem ludzki daje sie rozwiazac za pomoca odpowiedniej ilosci pieniedzy, a zlo powstaje w wyniku braku tychze pieniedzy, dlatego PiS jest u wladzy i bedzie, dopoki dominuje ten sposob myslenia, a PiS ma zgode od bankow na rozdawanie pieniedzy. Klopot Terlikowskiego i GW polega na tym, ze zycie w demokracji jest tak niewiarygodnie absurdalne, ze to przebija kazdy kabaret – wystarczy sledzic codzienne wiadomosci i oni, ci publicysci, nie sa w stanie powiedziec nic lepszego, smieszniejszego, odkrywczego ani nie moga nikogo zaskoczyc – sa po prostu nudni w porownaniu z demokratyczna rzeczywistoscia. To tlumaczy rowniez fenomen filmow Vegi, a poprzednio „Ucha prezesa” oraz samego PiS-u, bowiem wystarczy byc uczestnikiem tej rzeczywistosci, byc soba, zeby byc na topie – byc supersmiesznym komikiem nie do pokonania, jak Misiewicz i cala reszta. A ludzie, ktorzy musza to przedstawienie ogladac albo umieraja ze smiechu, albo ida sie pociac w zaleznosci od tego, jakiej sa konstrukcji psychicznej.

  5. Dokladnie tak  !!!

    Ten caly  terlikowski, ten  ciapciak i przechrzta  NIE  MOZE  PRZEZYC,  ze  sa oprocz niego i jemu podobnych zombi ludzie w internecie, ktorzy sie wypowiadaja – bez kontroli – a do tego jeszcze maja wplyw na opinie publiczna.

    A udzielajac tego swojego „wywiadu”  GW  ten  SZMACIARZ,  szumnie zwany  „redaktorem i publicysta  konserwatywnym” – UNIEWAZNIL  SIE  calkowicie  !!!

  6. Terlikowski w lipcu ostro wypowiedzial sie na temat LGBT: „Kościół katolicki uważa, że LGBT niszczy małżeństwo. Małżeństwa jednopłciowe są uderzeniem w fundament życia społecznego. Na to Kościół nie może się zgodzić. Środowiska LGBT profanują i bluźnią przeciwko najświętszym dla katolików rzeczom. Oni walczą o swoje, więc katolicy mają obowiązek walczyć o swoje prawa i swoje myślenie. I do tego wzywał arcybiskup. To mogą być protesty przeciw promowaniu LGBT w szkole. Katolik ma obowiązek protestować mocno przeciw takim próbom w edukacji. Ma również obowiązek modlić się o nawrócenie uczestniczących w tym marszu LGBT. Tak walczymy: sprzeciwem, modlitwą, różańcem, piknikiem rodzinnym”.
    Prawdopodobnie dostal ostrzezenie, ze go zniszcza, a wiadomo, ze przeciez ma liczna rodzine na utrzymaniu. Jego pozniejsze i obecne wypowiedzi widzialbym w tym kontekscie – strachu i przerazenia – a to co mowi, to sa kompletne bzdury. Facet naprawde potrzebuje pampersa i to nie jest smieszne.

  7. Inaczej mowiac, Terlikowski zlozyl samokrytyke, a Michnik zameldowal bratu wykonanie zadania. Nie mozemy wieszac psow na Terlikowskim.

  8. Mnie zawsze irytuje, że o Brygadzie Świętokrzyskiej wypowiadają się ludzie, którzy bladego pojęcia na jej temat nie mają. Ale trzeba obrzucić błotem (standardowo już – zabijanie Żydów czy Białorusinów), bo wtedy odpowiednie media będą takiego osobnika zapraszać do rozmów. Wyjątkowo paskudne. Terlikowski niech zamilknie.

  9. ten fragment o krytyce politycznej jest kluczem, według takich jak on tzw inteligencji działalność naukową lub edukacyjną/publicystyczną można według nich prowadzić tylko za dotację on on ich od ministra nie dostał stąd te żale

  10. Pytanie teraz brzmi, czy Panstwo Podziemne powinno uznac Trelikowskiego za zdrajce i wykonac wyrok, czy mamy odbic czlowieka z rak oprawcow?

  11. po co? przecież sam się zastrzelił …

  12. czyli taki pomysł aby prawicowymi rencami Terlikowskiego ukrócić informowanie społeczeństwa o tym czego społeczeństwo sobie w tym internecie szuka czyli np. od sprofilowanych wiadomości do wyrwanych z kontekstu  ciekawostek historycznych, że już o „ulubionych bezpruderyjnych” kanałach nie wspomnę.

    Rencami prawicowca …. najlepiej , bo  nie budzi podejrzenia

  13. Kim jest pan Tomasz T. i szereg innych konserwatystów, doskonale ilustruje jego rola w spisku przeciwko Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI z kulminacyjnym momentem w nocy z dn.  6 stycznia 2007 r.

    Ujawnił to i doskonale udokumentował Sebastian Karczewski – i nikt ani lewica ani prawica  słowem się na ten temat nie zająknie – totalna sztama.

    Terlikowski  spełnia tu „klasyczną” definicję dziennikarza, tym samym ten pampers pasuje jak ulał. Ponadto jak sam twierdzi jest judeochrześcijaninem, tym samym i miejsce gdzie udzielał wywiadu nie dziwi.

    https://www.youtube.com/watch?v=sb43GIg8gD8

    P.S. Ciekawe domyślny słownik ortograficzny  worda zawiera zawiera słowo „judeochrześcijanin”

  14. Pani oczywiscie przesadza. W polityce i naukach historycznych mamy sytuacje niezwykle klarowna. Sa dziwne wolty, szantaze, zdrady, szpiedzy spiochy i matrioszki, ale przynajmniej wiemy, gdzie jest lewo i prawo, co jest biale, a co czarne itp. Tymczasem w wiadomosciach sportowych to dopiero jest kompletny chaos, antykultura, postmoderna, nicosc, nihilizm! Otoz, po raz kolejny otwieram internet, zeby sie dowiedziec, jaki byl wynik wczorajszego meczu Polska – Austria i normalnie powinno byc duzymi cyframi napisane juz w tytule na glownej stronie, a tu mam kilkanascie artykulow o tym, co czuja po meczu zawodnicy, trener, rywale i co pisza na ten temat celebryci i zagraniczne media, a wynik meczu podano na koncu ktoregos z tych artykulow. Innym przykladem sa sportsmenki rozbierajace sie w szczytnych celach i tanczace w Tancach z gwiazdami, albo zwierzenia Justyny Kowalczyk, ktore nikogo nie interesuja ani jak mieszka i co robi jakis olimpijczyk 40 lat po zawodach, w ktorych bral udzial. Paranoja w wielu dziedzinach osiagnela wieksze rozmiary, niz w polityce i publicystyce historycznej. Dotyczy to tych wszystkich „must have” i „must know” w prywatnym zyciu, modzie, wyposazeniu wnetrz, wychowaniu dzieci, spedzaniu urlopow, a jak ktos nie ma i nie wie tych rzeczy, o ktorych „kazdy powinien wiedziec, interesowac sie i kibicowac”, to co, przyjda i zaaresztuja?…

  15. Oby tylko ten reptilianin nie okazał się diabłem

  16. Każdy kij w rękach GW jest dobry, żeby przywalić PISowi.

    Nawet Terlikowski.

  17. Dla mnie najwinniejsza info ostatnich dni to, ze Pan M z Papieżem zmobilizowali 200 tys Katolików w Kanadzie. Przecież nie dałoby się tego zrobić dziś w Polsce a tzn, ze nigdzie na świecie… A skoro tak to walka została przegrana. To walka o rzad dusz. Kto włada masowa wyobraźnią ten wygrywa. Los Irlandii pokazał metodę. Jak widać skuteczna. Terlikowski to oczywiście materialista – nic więcej…

  18. Winnica czyli naukowa zagadka wina rosé

    Pomieszczenie fermentacyjne połączono w winnicy rurą o niewielkim przekroju o długości 32 m z piwnicą do butelkowania. Przy przestawianiu z wina białego na czerwone otrzymują osiem butelek mieszanki rosé. Ile butelek tego różowego wina będzie przy przestawianiu wypływać z rury, jeśli wydłuży się ją do 50 m?

    Odpowiedź wymaga skomplikowanego wyliczenia, ale zamieszczam ją obrazowo na ilustracji. Dodałem zdjęcia największej i najmniejszej winnicy świata.

  19. Dzisiejsza wybrana przez Coryllusa przypowieść jest świetnie trafiona, choć pomija on (z litości?) fragment o celnikach i nierządnicach. Moja zagadka o różowym winie jest równie enigmatyczna dla ludzi, którzy nie podejrzewają, że w kieliszku kupionym w restauracji dostają mieszane zlewki. Zapewniam, że może być jeszcze gorzej.

  20. Ciekawe jakiej jakości wino leci z dystrybutora w Grecji na wyspie Lesvos na all inclusive. Mam nadzieję, że nie upadli tak aby importować czerwone wino z jakiejś rozlewni zlewek spod Warszawy 🙂

  21. Zlewki da się przeżyć. Gorzej jest z „przeglądem tygodnia” czyli zmiotkami. Dobrze jest wiedzieć, co się zamawia w hotelu „Pacific” (Zaklęte rewiry). Rodzinne restauracje w Grecji lub we Włoszech dają większą pewność tego, co się je niż np. włoska pani domu, która z dumą podaje bycze jaja lub owcze serduszka, których grzeczność nie pozwala wypluć. A skoro wspomniałeś o Grecji, to moja najmniejsza winnica świata służy mi jako surowiec do gołąbków z liści winogron.

  22. Czyżbyś Gabrielu przegapił słynny wywiad żony Terliceusza dla „Wysokich Obcasów”? To było z 5 lat temu, ale niektóre fragmenty były nie do zapomnienia.

  23. Jego wypowiedź o „wyklętych” w świetle np. listów Cieplińskiego jest po prostu obrzydliwa i obleśna, a przede wszystkim niemerytoryczna.

    Wcześniej nie oceniałem tak krytycznie Terlikowskiego, chociaż wzbudzał pewien wstręt, to fakt.

    Teraz jednak zdjął gacie publicznie.

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)