Cze 092015
 

Teoretycznie człowiek przytomny nie powinien mieć kłopotu z odróżnieniem cwału od cwela. Sami jednak wiecie, że życie jest piękniejsze i straszniejsze jeszcze jest, jak mówią słowa piosenki i w rzeczywistości bywa różnie.
Weźmy takiego choćby Tomasza Lisa. Twierdzi on, że Duda wygrał wybory ponieważ tysiące internetowych troli wynajętych przez PiS robiły w sieci hejt. Mówiąc wprost widzi tu Lis Tomasz jakiś cwał. Zapomina jednak o takich medialnych wypadkach jak przemowa ministra Sienkiewicza do Marka Belki, jak Miro, Zbiro i Świro oraz o jeszcze kilku innych okolicznościach kształtujących psychikę wyborcy przez ostatnie lata. Nie widzi, mówiąc językiem biblijnym Tomasz Lis belki we własnym oku, a widzi źdźbło w oku brata swego. I nie mówcie mi, że Lis nie jest waszym bratem. Ujmując zaś rzecz po naszemu nie widzi Lis tej bandy cweli, za to widzi cwałującą czarną sotnię Kaczyńskiego, która stosując różne podstępy doprowadziła do zwycięstwa Dudy w wyborach prezydenckich.
Wczoraj na wieść o tym, że prezydent Andrzej Duda pochwycił ulatującą hostię, pismo poświęcone Fronda wypuściło na swoje łamy tekst o profanacjach związanych z takim zachowaniem, a wielu naszych blogerów zaczęło domagać się mszy ekspiacyjnych w związku z tym wydarzeniem. Mili państwo, ja jeszcze raz apeluję, by cywile nie wkraczali w kompetencję duchownych. Naprawdę, dajmy szansę księżom, biskupom, arcybiskupom i prymasowi, niech oni zdecydują i rzecz rozsądzą. Myślę, że mają na tyle zrozumienia dla okoliczności i na tyle orientują się w zawiłościach doktrynalnych, że wszystko załatwią jak trzeba. Nie martwmy się na zapas.
Pod moim wczorajszym tekstem na stronie coryllus.pl jakiś komentator zapytał mnie czy ja nie podejrzewam czasem redakcji „Do rzeczy historia” o celowe epatowanie okrucieństwem, tak w obrazie jak i słowie, w celu podniesienia sprzedaży. To poczciwe pytanie poprawiło mi humor na cały dzień. Oczywiście, że podejrzewam i pisałem już o tym nie raz. Te wszystkie historie, w których przypomina się morderstwa dokonywane na Polakach i gwałty dokonywane na Polkach nie mają innego sensu jak sprzedażowy. Jest to oczywiście wszystko pomylone, to znaczy, że redakcja planując te swoje okładki sądzi, że cwałuje ku sukcesowi, a w rzeczywistości wyrządza czytelnikom poważną mentalną krzywdę, której charakteru wszyscy już się zapewne domyślili. Mistrzostwo w tej dziedzinie osiągnęło rzecz oczywista małżeństwo Zychowiczów. Żona pana Piotra wydała bowiem nową książkę, tym razem o dziewczynach zgwałconych na Syberii. Jakieś starsze panie zgodziły się opowiedzieć o swoich losach, co ma zapewne dla nich wielkie znaczenie, ale dla tak zwanej młodzieży, do której autorka, oraz jej wydawca chcą trafić znaczenia nie ma to żadnego.
Swoją drogą, myślę, że kiedyś trzeba się będzie zająć poważniej literaturą eksploatującą autentyczne cierpienia w sposób jarmarczny, bo patrząc po tym co się wydawało dawniej i co się wydaje teraz rzecz wygląda na zaplanowaną.
Rozumiem, że w tej chwili mogą się podnieść jakieś głosy oburzenia, po przecież trzeba popularyzować historię i pokazywać wnukom prawdę o dziadach. Otóż nie proszę państwa, nie trzeba niczego popularyzować i niczego pokazywać, szczególnie zaś nie należy pokazywać wnukom obitej d…y. Jedne co należy robić to pisać piękne i dynamiczne książki, które będą dla czytelnika jakąś tam intelektualną przygodą. O tym jednak w redakcji „Do rzeczy' nikt nie myśli, albowiem tam tendencja jest taka, żeby eksploatować emocje. I znów dochodzi tu do pomylenia cwału z tym drugim.
Dzisiaj ukazała się w portalach informacja, że Piotr Guział przyłączył się do Kukiza i razem będą zakładać strukturę bez struktur. Tak było tam napisane – struktura bez struktur. Ja teraz w prosty sposób zdemaskuję tę całą figurę tak z pozoru wdzięczną i tak łatwo przyswojoną przez domowych, naszych politykierów. Nie ma czegoś takiego jak struktura bez struktur. Gadanie to zaś ma jeden cel tylko, jest nim ukrycie źródeł finansowanie tej rzekomej struktury bez struktur. Różni ważni politologowie mówią w ten sposób o organizacjach islamskich terrorystów – struktura bez struktur, struktura rozproszona, dodając przy tym zaraz, że przez owo rozproszenie trudno jest zwalczyć te organizacje. W istocie jest inaczej, chodzi o ukrycie informacji, kto za to wszystko płaci. Jeśli mamy zorganizowany system policyjno-wojskowy, zarządzany z kilku centrów, jeśli mamy armię, a w terenie agentów nie ma ani jednego poza polityczną decyzją powodu, by tych stryktur bez struktur nie posłać do diabła. Skoro zaś są, to znaczy, że komuś ze środka systemu zależy na tym, żeby były.
Gadanie Guziała ma więc odwrócić uwagę od pieniędzy i skierować ją na jakieś nieistotne eventy, które się będą rozgrywać w terenie. Pisałem już o tym, ale jeszcze powtórzę – struktura bez struktur to dawne polskie ziemiaństwo, a i to nie całe, bo wielu dziedziców dało się omamić propagandzie socjalistycznej i grało do swojej bramki. Ludzie ci byli skoligaceni i mieli budżety, bez tego nie ma struktury bez struktur.
Kukiz nie ma nic poza sponsorami. I Guział musi o tym wiedzieć, ale chce nas koniecznie przekonać, że oto dosiadł cwałującego konia. To nie jest niestety prawda. Nieprawdą jest także, że Kukiz przypomina Palikota. Tamten bowiem był posiadaczem Polmosu, a Kukiz może sobie kupić co najwyżej flaszkę żołądkowej gorzkiej. Sondaże, które ustawiły wczoraj i dziś Kukiza na pierwszym miejscu to kolejna pomyłka semantyczna. To naprawdę nie jest cwał, wam się tylko mili sondażujący tak zdaje.
Z samego rana przeczytałem, że Stasiuk znowu coś tam nadaje na biskupów. Nawet nie chciało mi się tego przeglądać. Pewnie w związku z tą pochwyconą przez prezydenta hostią postanowił coś powiedzieć. I popatrzcie jak trudno do tych pustych łbów trafia prosta prawda – nie można eksploatować starych, pozbawionych talentu dziadów, bez przerwy. Oni nie mają już żadnego znaczenia, to jest złudzenie, a kolejne występy tego pana całkowicie demaskują jego prawdziwą funkcję. A mimo to gazownia dalej będzie przekonywać czytelników, że Stasiuk to cwał. Podobnie jak inni z tej, przepraszam za niewczesny żart, stajni.

Na tym kończę na dziś i zapraszam na stronę www.coryllus.pl, gdzie rozpoczęliśmy sprzedaż nowego tomu Baśni jak niedźwiedź zatytułowanego „Kredyt i wojna”. Jutro napiszę coś bliższego o tej książce. Ponieważ maszyna w naszej drukarni jeszcze nie została naprawiona, nakład będzie do nas przychodził etapami, jeśli więc zdarzą się jakieś opóźnienia w dostawie, bardzo przepraszam i proszę jednocześnie o cierpliwość. Jutro od 10 do 18 trwa kiermasz IPN „Przystanek historia”, odbywa się on w dawnym lokalu kawiarni Budapeszt przy Marszałkowskiej w Warszawie. W sobotę zaś, w tym samym miejscu odbędzie się festiwal komiksu. Będziemy tam z Tomkiem Bereźnickim i Hubertem Czajkowskim, którzy podpisywać będą swoje komiksy.

  29 komentarzy do “O różnicy pomiędzy cwałem a cwelem”

  1. Struktura bez struktur, to prawie jak styl walki bez walki.
    Czyli wywiedzenie w pole napalonego i napakowanego testosteronem głupka.

  2. Nawet jak striptiz zrobi Lis,
    To te wybory wygra PIS 😉

  3. za Henrym:
    Stasiuka eksploatowanego bez przerwy, starego dziada, bez talentu … na rozkładówkę. Papier jest cierpliwy, wytrzyma ten event, a lemingoza może przejrzy na zaślepione oczy.
    Wygra PiS

  4. jest już nagranie z wczorajszego klubu ronina ….. długie spotkanie z JK , ale to co się odnosi … niechcacy do Twojego tekstu , powyzej , jest w wystąpieniu wstępnym prezesa PiS … tak około 35 minut słuchania ….. i o Kukizie i o partiach … i o JOWach …

    …pisałam kilka dni temu , ze zamierzam zignorować referendum w tej sprawie , bo to kłoda rzycona pod nogi Dudy … no i prezes JK pięknie tłumaczy co z JOWów wynika …

  5. … jeszcze druga sprawa …. to epatowanie cierpieniem powiduje , ze ludzie nie biorą tego papieru do ręki …. zwykli ludzie boją się cierpienia …..tak , po prodstu … to jest zdrowy odruch …
    …nawet w kościele , trudno im się słucha w Wielkim Tygodniu czytań o Męce Pańskiej …. i zapewnienie , ze to była OSTATNIA krwawa ofiara …. i odtąd tylko chleb i wino ….. wystarcza na pamiętke tego , ze już zstaliśmy iodkupieni…

    …. czemu „:patriotom” wydaje się , ze zaschęca obywateli do patriotyzmu obiecując im de facto cierpienie …

    ????

    tylko błędne , jak piszesz jasno – myslenie , ze to podniesie sprzedarz ….

    ale owszem , sa ludzie lubujący się w CUDZYM cierpieniu … tylko ze właśnie – w cudzym …. słyszac ze to było za Ojczyznę mówia , że jakby co to oni będa spiep …. z Polski ….

  6. Jarosław Kaczyński:
    https://www.youtube.com/watch?v=1yyVsGcJkY4
    „JOW-y i rezygnacja z finansowania partii politycznych. Jeśli ktoś chce ten system umocnić, to jest to bardzo dobry pomysł ” 😉

  7. to chyba nie tak z tą pamiątką, przecież ta ofiara jest ponawiana na każdej mszy, coś tu się nie zgadza

  8. Lis mówi o nienawiści, a to dobre! Ten co oczerniał Kingę Dudę tuż przed wyborami.

  9. ……………….jej……… nie chodzi mi o rozważania teologiczne

    chodzi o to że JEZUS stał się dla naszego zbawienia OSTATNIA krwawą ofiarą….. i ustanowił na pamiątkę !!! tak jest w PIŚMIE :

    TĘ ŻYWĄ I ŚWIĘTĄ OFIARĘ>>>>> cyt. z mszy – jeśli kto nie słucha co ksiądz mówi w czasie przeistoczernia….. polecam tez katechizm …

    ale tu NIE o tym …. tylko o zwykłej obserwacji reakcji ludzi w Wielki Piątek …..

    i

    o tym , że ludzie zwyczajnie boją się takiej perspektywy , jaką roztaczają przed nimi kolorowe , nasze tygodniki ..

    już poeta sugerował : dla niej żyć w nędzy dla niej i umierać itd …. nie chce mi się tego wywlekoć…

    Normalne państwo zabezpiecza obywatela przed nieszczęściami i stara się gwarantować im wszelkie bezpieczeństwo …..
    G. Braun którego wszyscy chyba słuchaliśmy w jednym z dawniejszych wykładów oppowioadał że w Listopadowym Powstaniu na ulice poza wojsówką , która miała swoje rachunki z księciem … wyległy różne męry , bo normalny obywatel siedział zaryglowany w domu ….

    to jest zwykła reakcja ludzi …i zeby wykazali męstwo i bronili kraju musza być spełnione rózne warunki…
    Coryllus nie jeden raz pisał w swoich tekstach o tym , ze nadmiar buzującej adrenaliny u facetów NIE jest przyczxyna wojen … itd …

  10. różne męty …oczywiścvie – literówka

  11. Zgadza się wszysto, co do joty.
    W Tej Pamiątce Treść jest Zawsze Ta Sama – tylko forma dla ludzkich oczu i smaku stosowna.
    O to się nie bojaj!

  12. Bardzo cieszę się, że jest „Kredyt i wojna”, szczególnie po przeczytaniu „Kombinatu”, wydanej prze IPN książki o zakładach przemysłu bawełnianego w Zambrowie. Praca przy krosnach w wydaniu prl-owskim to była wcielona herezja. Chętnie dowiem się o jej korzeniach od Coryllusa z nowej, pachnącej drukarnią książki.

  13. Już rozumiem dlaczego pokazuje się ten żółty pasek o akceptacji moderatora. To przez tego „móła”, którym przecież nie jestem.
    Będę się wpisywać jak dotąd „mól” i żółtego paska pewnie nie będzie.

  14. O, i nie ma paska.

  15. Literówki ,ach te literówki,ja także tego doświadczyłem i zostałem przy starym loginie.Nie kombinujta bo moderator nie śpi, jak te dwa hipopotamy na zdjęciach Toyha.

  16. Nie mogę teraz puścić w SN tego tekstu, za dużo trzeba by przerabiać, popracujemy nad tym przy numerze polskim. Przepraszam.

  17. Multi-kulti
    – Cześć Jacek – mruknął ustawiając się przed windą.
    – Szalom Benek – odpowiedziałem.
    Kiedy zjeżdżaliśmy na dół naszego piętnasto piętrowego bloku, popatrzył mi uważnie w oczy i stwierdził:
    – Twój antysemityzm od wczoraj podniósł się o trzy kreski.
    – Na jakiej podstawie to stwierdziłeś? – zapytałem skromnie spuszczając wzrok, aby nie być posądzonym o bezczelność.
    – Nie uśmiechnąłeś się, kiedy mnie zobaczyłeś.
    – O, bardzo przepraszam – zrobiłem szeroki cziz. – Pomyślałem o trzech fakturach, jakie wczoraj przysłano mi pocztą, prawie na sześćset złotych.
    – Nie zagaduj, nie chcesz przyznać, że jesteś antysemitą.
    – Ja nie chcę przyznać? Coś ty? No, jestem. Przecież żyjemy w wolnym kraju, wolno mi mieć poglądy jakie chcę. Ty jako agent Mossadu doskonale sobie z tego zdajesz sprawę. Poza tym ja mam duże uznanie dla Mossadu…
    – Jestem agentem CIA, nie Mossadu.
    – O, przepraszam, od kiedy?
    – Od wczoraj.
    – Słusznie. CIA ma lepszą prasę.
    Na trzynastym piętrze winda się zatrzymała i wszedł Tazbir (przypadkowy zbieg nazwisk) cyngiel i bomber z Alkaidy, muzułmański fundamentalista.
    – Cześć, chłopaki, jak leci? – zwrócił się do nas z pojednawczym uśmiechem.
    – Salam alejkum, Tazbir – odpowiedziałem pojednawczo, ponieważ szanowałem poglądy mojego sąsiada Araba, jako że wolny kraj zobowiązywał mnie do szanowania nawet tak skrajnych poglądów, jakie prezentuje ugrupowanie polityczne Alkaida.
    Ledwie to pomyślałem winda znów się zatrzymała.
    – Witaj Piotrze Wisarionowiczu, miło cię widzieć – wykrzyknąłem radośnie.
    – Zdarow!
    Odpowiedział rzeczowo, radośnie przez mnie witany sąsiad, oczywiście Ukrainiec udający Rosjanina (lepsza prasa), były rezydent KGB, teraz chyba wysoko usytuowany funkcjonariusz, którejś z gałęzi ruskiej mafii.
    Na niższych piętrach wsiadło jeszcze trzech naszych, Polaków, oczywiście jakaś agentura wpływu, bo wszyscy robili błyskawiczną karierę polityczną. Zapachniało wodą po goleniu brutal.
    W lodowatej ciszy jaka trwała przez parę pięter usłyszałem znajomy szczek odwodzonego kurka uzi. Ale strzał padł od strony Alkaidy. Seria uzi przejechała się po suficie windy wycinając wyjątkowo regularne sześcioramienne gwiazdeczki. Piotr Wisarionowicz pracował nożem. Usłyszałem jeszcze parę strzałów z barety, to chyba strzelał któryś z naszych zamerykanizowanych gangsterów. Zanim straciłem przytomność, zwalił się na mnie Benek, który już nie strzelał, skończył się mu magazynek, a przestrzeloną dłonią nie był w stanie go zmienić.
    Odzyskałem przytomność w szpitalu na Płockiej. Miałem przestrzelone lewe płuco, ostrze noża wbiło mi się pomiędzy czwarty a piąty krąg lędźwiowy, strzaskany goleń od pocisku znacznego kalibru i wywichnięty prawy bark. Poza tym czułem się świetnie.

  18. Pomyłka ,to nie hipopotamy . To I-szy BUC III RP i …….vel Dziadzia

  19. racja, ja nie słucham co ksiądz mówi w czasie przeistoczenia, bo tego nie słychać, mówi tyłem i nie do mnie, a katechizm znam, właśnie tam jest o ofierze, upieram się, ale to bez znaczenia, bo nie dyskutujemy tutaj na ten temat,
    idę sobie, do zobaczenia przy jakiejś okazji, pozdrawiam, ewa

  20. Nie ma za co 🙂
    Numer angielski SN jest świetny, niemiecki taki też na pewno będzie, a polski to już w ogóle…Cieszę się.
    Synek, który właśnie kończy zerówkę w domu, wyjął niedawno „Święte Królestwo” z półki i pyta się „A co to jest Corpus Christi?”. To są ostatnie słowa w tym albumie. Wytłumaczyliśmy mu i potem szedł w procesji Bożego Ciała jak najbliżej monstrancji się dało.
    I jeszcze podobały się synkowi baaardzo obrazki w albumie. Przesyłam gratulacje autorom „Świętego królestwa”.

  21. W jakich godzinach w sobotę będzie Pan z Panem Tomaszem urzędował?
    W sobotę będzie Pan oprócz komiksów miał również Kredyt i Wojnę?

    Zamierzam zrobić spore zakupy, to jest aż dwa produkty. Jak na mnie to dużo.

  22. Wydaje mi się, że Do rzeczy h… też dlatego pisze o mordach na Polakach wykonanych przez Czechów, Słowaków, Litwinów, itd., abyśmy czuli niechęć do sąsiadów, czuli osamotnienie, itd. w środku Europy. To pewnie byłaby doktryna niemiecka na Polske, środkową europę. Wkurzyli mnie, gdy któryś nr marcowy zrobili o afrykanach zamiast o żołnierzach wyklętych.

  23. Tak, będę miał książkę w sobotę. Impreza zaczyna się o 11, a kończy o 18.

  24. Dzisiejszy tekst świetny; sporo fragmentów nadaje się na cytaty; dobre cytaty. Dziękuję!

  25. Co z cyckami ministry Muchy, czy nie uruchomią zawieruchy?

  26. Oj Buc,a Bolek to nie buc?

  27. Awajwaj; rozbawiles mnie ta rymowanka!

  28. Czyżbyś chodziła na mszę trydencką ? W innym przypadku kapłan twarzą do wiernych stoi….

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.