sty 302020
 

Wczorajszy dzień zmęczył mnie bardzo. Droga była okropna, choć niedługa. Pomyślałem więc, że dzisiejszy tekst będzie zestawem impresji na różne tematy. Będzie mi po prostu łatwiej go napisać.

Zacznę od tego co działo się w PE po ogłoszeniu brexitu. Wszyscy płakali, nucili jakieś piosenki o odchodzących przyjaciołach i generalnie był niezły cyrk. Wszystko po to, by przekonać publiczność, że brexit zdarzył się przypadkiem, nie wiadomo kto jest winien, ale generalnie trzeba uszanować wolę wyspiarzy. To jest kłamstwo. Brexit był zaplanowany, wyjście z UE spowodowane jest planami inwazji na Rosję, która zostanie podzielona pomiędzy Amerykanów, Brytyjczyków i Żydów, a taki sposób, że Rosjanie tego nawet nie zauważą. Z całej imprezy wykolegowana będzie UE, która albo padnie łupem jakiejś socjo-zbrodni, związanej z inwazją tak zwanych imigrantów, albo zapadnie się do środka. Co z tą Polską? Jakby zapytał Tomasz Lis. Europa środkowa, ponieważ zbliża się czas nowych rozdań na wschodzie, będzie infrastrukturalnym zapleczem dla tej inwazji. I tyle. Ci zaś, co wczoraj płakali w PE i padali sobie w ramiona, już niebawem będą obrzucać się najgorszymi wyzwiskami i pisać paszkwile jeden na drugiego. Taka jest polityka.

Informacja, że poddany brytyjski, który nazywał się Brown, a dziś nazywa się Krawcow, będzie nowym ministrem oświaty Rosji, jest moim zdaniem kluczowa. Jak wiecie, mam swoje obsesje. One nie muszą się zawsze sprawdzać, ale jak słyszę coś takiego, a do tego jeszcze dowiaduję się, że ten pan prowadzi interesy w Czechach, to włączają mi się wszystkie możliwe alarmy. Nie jest to, póki co, nikt pokroju prezesów Kompanii Moskiewskiej, panów Jenkinsona i Horseya, ale początek został zrobiony. Kierunki działania są te same, co w XVI wieku. Mamy interesy w Czechach, interesy nad Morzem Białym i cały obszar pomiędzy tymi miejscami, który można eksploatować na różne sposoby, pokojowo i militarnie. Pytanie tylko, kto temu będzie przeszkadzał. Istotna kwestia dla nas brzmi bowiem tak – czy polityka brytyjska będzie szła ręka w rękę z amerykańską, czy nie. Bo jeśli nie, to szykujmy się na utratę Śląska na rzecz Czech.

Ojciec Gużyński, sławny, medialny dominikanin, oddzielający Kościół od państwa, wyjeżdża do Holandii, gdzie – jak mówi – będzie uczył młodych zakonników trudnej sztuki życia konsekrowanego. Ja zaś sądzę, że ojciec Gużyński jedzie tam, by w widowiskowy bardzo sposób zabłysnąć w holenderskich mediach, jako ten kapłan katolicki, który dogaduje się publicznie z islamem. Być może nawet ojciec Gużyński wybierze islam i porzuci habit. Moim zdaniem wszystko jest możliwe. W Polsce męczył się okropnie, bo według niego Kościół za bardzo angażuje się w politykę, a nie powinien. Polityka bowiem, to sprawa polityków, którzy jak wiemy, są krystalicznie uczciwi i żadnej pomocy, a już na pewno duchowej, od Kościoła nie potrzebują. Gużyński twierdzi, że jeśli Kościół nie odklei się od władzy politycznej czekają go chude lata. Ja bardzo przepraszam, ale to co mamy dziś, to nie są chude lata? Oczywiście wiem, że zawsze może być gorzej, ale jesteśmy o krok od katastrofy, Kościół jest w mojej ocenie całkowicie odklejony od władzy politycznej, a księża, jeśli mając cokolwiek powiedzieć o bieżącej polityce, przepraszają wcześniej wiernych po kilka razy. Trudno mi więc zrozumieć, co Gużyński ma na myśli mówiąc – chude lata.

W Watykanie katolicy i protestanci będą wspólnie celebrować rocznicę ekskomuniki Lutra. I to jest moim zdaniem coś, co powinno ucieszyć ojca Gużyńskiego, albowiem świadczy o całkowitym odklejeniu się Kościoła od polityki. Mówienie o ekskomunice rzuconej na Lutra, bez wspomnienia Jakuba Fuggera, to jak mówienie o Goebbelsie bez Hitlera. Można to oczywiście robić i czynić zastrzeżenia w rodzaju – historii nie można cofnąć. Rzeczywiście, nie można, ale można o niej po prostu nie kłamać. Można jej nie odzierać z istotnych kontekstów i można nie upraszczać egzegez towarzyszących celebrowaniu tradycji różnych wydarzeń. Tak sądzę, albowiem uważam, że Kościół nie może odkleić się od polityki. Jeśli to zrobi zamieni się w organizację nieistotną. Do czego właśnie ze wszystkich sił pchają nas różni ojcowie Gużyńscy.

Agencja Nielsen bada od dwóch lat czytelnictwo w Polsce. I wiecie co się okazało? Polacy czytają jednak książki. Doniesienia krajowych wieszczów o rzekomym upadku czytelnictwa były grubo przesadzone. My tutaj dobrze wiedzieliśmy o tym bez agencji Nielsen. Wiedzieli o tym ludzie wystawiający się na targach książki i te targi organizujący. Niestety durniom trzeba podsuwać raporty z pieczątkami, żeby uwierzyli, że słońce świeci, bo przypieczony na plaży, ich własny tyłek, to zbyt mało, żeby wiarę taką podtrzymać.

Polacy czytają i robi się problem – co mają czytać? Jasne jest, że noblistkę, jasne jest, że króla polskiego kryminału i jeszcze jakieś produkcje pomniejszych geniuszy. Nic więcej. Kolejne pytanie – kto na tym zarobi? Lub inne – skoro czytają, czym powinna być wypełniona treść książki? Lokowaniami produktów, to jasne. Skoro tak, to wszystko wydaje się proste. Nie dość, że mamy dotacje do książek, co zwiększa czytelnictwo, jak wykazał Nielsen, to jeszcze możemy sięgnąć po budżety organizacji, które chcą się w książkach reklamować. Gdzie są najpewniejsze budżety? W samorządach, to jasne. Jeśli samorząd nie chce dobrowolnie dać pieniędzy na promocję gminy w książce króla polskiego kryminału, można zasugerować, że lepiej by było gdyby dał. I tak Mróz Remigiusz, człowiek, który nie wie dlaczego słońce świeci i nie dostrzega następstwa pór roku, napisał kryminał o gangu przemytników i porywaczy dzieci z miejscowości Białopole. Wójt się zdenerwował i zapowiedział pozew. Jestem bardzo ciekaw, czy on rzeczywiście pójdzie do sądu i jak na szantaż Mroza zareagują inne gminy. Przyjdą od razu z pieniędzmi czy będą się stawiać? Czekajmy na ten pozew, bo to bardzo ważna rzecz. Dla rozwoju czytelnictwa rzecz jasna.

Przy okazji, jak myślicie, co musiałby się stać, żeby któryś z naszych autorów znalazł się na liście topowej empiku? Ja myślę, że to się nie stanie nigdy, trzeba by było wskrzesić monarchię.

  14 komentarzy do “O ukrytych znaczeniach”

  1. Za Brexit odpowiada jeden kaszubski kundelek co obsikuje na tęczowo jedną białą kobyłę ☺
     

  2. No tak rzeczywiście to wygląda. Jakieś „stare/aktualizowane” plany są wprowadzane do realizacji.
    Ciekawe jak dawne są (w archiwach Stanów Zjednoczonych) plany zniszczenia Europy środkowo – wschodniej, bo z perspektywy lat wygląda na to, że powolutku  coś takiego realizowane. I ten nasz Śląsk lubiany przez wszystkich i Czechów i Angoli i Niemców i dawno pięknie opisany przez jednego z prezydentów USA niejakiego Addamsa.    
    A Kościół wypychany jest przez polityków bo musieliby działać zasadami Dekalogu, a im się wydaje że w świecie na Dekalog nie ma miejsca…..

  3. Europie środkowej nic się nie stanie

  4. Co daj Panie Boże. Amen 

  5. Wydaje mi się, że ojciec Gużyński nie ma w planach „przejść na Islam”, lecz „dojść do Islamu”. Bo przecież nie jest powiedziane, że święcenia katolickie stoją w sprzeczności ze święceniami muzułmańskimi. Można być jednym i drugim, dystansując się jednocześnie od polityki i jadąc do Holandii, gdzie nie ma już chyba nic. To właśnie tam, gdzie zaorano, będzie się siało nowe ziarno…

  6. Nieźle zabredziłeś. Pewnie to ze zmęczenia – może ostatnio mało spałeś??

  7. Na Nawigatora mi nie wyglądasz, raczej na majtka ☺

  8. ani rozumieć  ani praktykować nie umiemy … a zdaje się nawet nie aspirujemy … bo otoczenie w przewrotności lepsze  

  9. @Henry, ten kundelek raczej „odpowie” niż odpowiada

  10. Rozumiem tytul w ten sposob, ze nic nie jest takie, jak sie wydaje.

  11. Moim zdaniem jest tak:
    ludzkosc dawno temu wymyslila proste, tanie, ekologiczne sposoby, zeby zapewnic sobie dach nad glowa, odziez i wyzywienie. Dopiero w naszych czasach pojawily sie niedobory mieszkaniowe i w ogole „gospodarka niedoboru”. Ekonomia wspolczesna zwana tez polityczna polega na tym, ze nie tylko artykuly AGD ulegaja kontrolowanemu zepsuciu po uplywie gwarancji, ale dotyczy to absolutnie wszystkich dziedzin zycia. W tym celu wprowadza sie materialy i rozwiazania nietrwale, niezdrowe np. azbest, w wyniku mody trzeba wciaz kupowac nowe rzeczy. Szczepi sie choroby, wprowadza w szkolach „duraczenie”, wywoluje kryzysy ekonomiczne, banki spekulacyjne, tworzy piramidy, ktore pozbawiaja ludzi majatku. Ostatecznym srodkiem sa wojny, kataklizmy, epidemie (chinski wirus podobno dotarl juz do Wroclawia, a przeciwnikom wirusa kanal Youtube zamyka konta). Profesjonalni ekonomisci na zlecenie politykow zajmuja sie w zasadzie wylacznie utrudnianiem ludziom zycia w ten sposob, zeby potrzeby zostaly wciaz niezaspokojone i zeby ludzie nie mieli wolnego czasu dla siebie, ani srodkow umozliwiajacych swobodne dzialanie. Chodzi o to, zeby nie rozwijala sie nauka, oswiata ani kultura i sztuka. Jestem sceptyczny co do mozliwosci wykreowania w naszych czasach czegos pozytywnego, chocby imperium srodkowoeuropejskiego, nawet najbardziej niesprawiedliwego i opartego na ucisku, ale sensownego i ogolnie jako tako dzialajacego. Moim zdaniem raczej chodzi o przejecie kontroli nad milionami ludzi na tym terytorium i nastapi dalsze pogarszanie sie warunkow zycia.
    Akcja antyseksistowska pani Stasko swiadczaca o naszej degeneracji jest ciekawa o tyle, ze zaczela sie od tego, iz dziennikarz zadal doroslej kobiecie pytania zawarte w ksiazkach do edukacji seksualnej dla dziesieciolatkow: czy miala pani inicjacje, jak pani ja ocenia zle/dobrze, czy miala pani dodatkowe, inne doswiadczenia, czego sie pani nauczyla w tym zakresie, czy przygotowuje sie pani jakos specjalnie do tego np. przez odpowiedni ubior itp. O tym rozmawia sie z dziecmi na zajeciach z edukacji seksualnej. Dla doroslej kbiety bylo to nie do zniesienia, wiec czy to jest fair, ze raczy sie tymi tematami nastolatki i nastolatkow w szkole? Z kobietami po 60-tce mozna o tych sprawach rozmawiac juz otwarcie, bo na przyklad pani Urszula Dudziak pisala o tym, ze prula sie na lewo i prawo, podczas gdy maz ja zdradzal i ze nie potrafila wychowac swojej corki, ktora znaleziono pijana, rozebrana i pobita w jakims parku. Ciekawe, ze nie pozbawiono jej praw rodzicielskich. Zatem tylko mlodsze, atrakcyjne kobiety reaguja alergicznie na proste pytania czujac w tym jakis podstep i podtekst i jest to patologiczna reakcja, niczym alergia poszczepionkowa, ktora jest efektem wprowadzanej seksualizacji. Zwolniony dziennikarz powinien pojsc po sprawiedliwosc do sadu.
    Reasumujac – nic nie jest takie, jak sie nam wydaje i ludzie nie moga sie juz porozumiec ze soba nawet w prostych sprawach.

  12. Jest pan pewny? Owieczki obrosly runem. 

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.