mar 262022
 

Prawica narodowa i liberalna dotknięta jest syndromem sztokholmskim tylko o tym nie wie. Widać to bardzo wyraźnie, a powodem takiego stanu jest brak kultury słowa. Ludzie ci wszystko biorą bardzo dosłownie, nie rozumieją prostej ironii, którą czasem stosuje się dla higieny, dekoracje uznają za rzeczywistość i wierzą tylko tym, którzy poprawnie zinterpretowali ich deficyty. Do tego dochodzi jeszcze przemożne pragnienie, by nie dać zagonić się do narożnika i nie zostać frajerem. Wszystko to razem można nazwać wychowaniem sowieckim, choć w żadnym ze znanych mi dziś przypadków osobniczych, komunizm jako ideologia nie odegrał żadnej roli. Nie chodzi jednak o komunizm czy inną ideologię, ale o ukryte przekonanie, że podstęp – mówienie jednego, a robienie drugiego – to właściwa strategia. Czyni ona bowiem ludzi lepszymi, w stosunku do ciemnej masy frajerów, którzy karmią się propagandą. Ludzie wyznający tę zasadę są w niej utwierdzani nie słowem bynajmniej, ale postawą niektórych polityków. I nie rozumieją, że to co dzieje się wokół nich wymaga decyzji osobistych i natychmiastowych, bez dzwonienia po poradę, lub opierania się na schematach sprawdzanych dotychczas w każdej sytuacji. Nie mówiąc już o czekaniu co powiedzą popadający w zadumę liderzy partii konserwatywno-prawicowych.

Jak tu już ktoś napisał podział na prawicę i lewicę został unieważniony. Są tylko ci, którzy jawnie lub podstępnie propagują narrację kremla, świadomie albo z głupoty, albo ci, którzy się jej zalewowi przeciwstawiają. I choć rzadko kierowałem się w życiu logiką, powiem tak – jeśli ktoś kłamie, że ma armię, a wszystkie pieniądze jakie miał stracił lub inwestował w łapówki, na sto procent nie może wykonać żadnego ruchu na polu militarnym. Wszystko bowiem co do tej pory czynił było udawane. Im więcej ów ktoś mówi o konsekwencjach, jakie niebawem poniesiemy i im barwniej są one opisywane tym mniej jest prawdopodobna ich realizacja. A nawet gdyby jakimś cudem do niej doszło, nikt – poza może politykami Konfederacji – nie wywiesi w oknie białej flagi. Byłoby to bowiem poddanie zasobnego i bezpiecznego domu nurkom mieszkającym w kontenerze, przypadkowo uzbrojonym w kije do bejsbola.

Dziś z rana podali, że jakiś poseł do dumy domaga się by Rosja denazyfikowałą dalsze kraje, w tym państwa bałtyckie, Kazachstan i Polskę. To jest gawęda obliczona na rynek wewnętrzny, która ma tych biednych ludzi, już wkrótce pozbawionych wszystkiego, po raz kolejny przekonać, że zło mieszka za granicą, najwięcej zaś jest go u nas. Rosja zaś to samo dobro, które walczy z faszyzmem. To jest najbardziej wyrazisty przejaw propagandowej klęski kremla, jaki można sobie wyobrazić. Teraz jeszcze powinni wypuścić listy gończe za Morawieckim, za Kaczyńskim, za Dudą i innymi politykami. Po tym poznamy, że nie mają już żadnych szans.

Jeśli więc mamy przed oczami ten upadek, a armia wykrwawia się w polu, odmraża sobie nogi i czeka na przegrupowanie, które niczego nie zmieni, to jaki – wyznajcie mi, bo nie wiem – jest sens uprawiania uporczywej kremlowskiej propagandy w Polsce? Ludzie, którzy to czynią byli modelowymi wręcz przykładami niechęci do frajerstwa. Pan Mikke na przykład odleciał już na krańce galaktyki, powiedział bowiem, że rząd w amoku nazwał Putina zbrodniarzem wojennym. I to oznacza nasz koniec, albowiem Putin się wścieknie i zrzuci na nas bombę, ponieważ mu już nie zależy. Okay, Mikke to stary wariat, dotknięty priapizmem, który po takiej konstatacji powinien spakować rodzinę i jechać gdzieś pod Zieloną Górę, a nie siedzieć w Józefowie, czy gdzie on tam mieszka. Nie czyni tego jednak, a to oznacza, że jest darmowym pasem transmisyjnym nieskutecznej, bardzo podłej i wrogiej krajowi propagandy. Może być tak, że on się czegoś obawia i powtarza te brednie ze strachu. W końcu pan Szojgu napił się herbaty, jak donoszą „internety” i teraz leży w łóżku ledwo oddychając. Co jednak z innymi? Modelowy przykład zawodowego i życiowego sprytu, pan Mentzen, nie zorientował się skąd wiatr wieje, choć już przecież występował z Palikotem – także spryciarzem, dając tym samym wyraz swojej elastyczności. Umieścił na YT pogadankę pod tytułem NATO wciąga nas do wojny. Doprawdy? A powinniśmy przecież żyć w pokoju i z napastującym nas oraz odgrażającym się kijem żebrakiem podpisać traktat opiewający na utrzymywanie go, w naszym domu na poziomie co najmniej znamionującym klasę średnią. A przede wszystkim słuchać obietnic o obniżeniu podatków przez partię z którą sympatyzuje pan Mentzen.

Poseł Braun umieszcza na twitterze wpisy o tym, że Amerykanie chcieli wytruć Rosjan bronią biologiczną produkowaną w tajnych laboratoriach na Ukrainie. Wieść tę traktuje jako pewnik. I tu ważna sprawa. To z ust posła Brauna po raz pierwszy dawno temu usłyszałem zwrot – zamach smoleński. I popatrzcie jaką miałem intuicję, by przez te wszystkie lata nie mieszać się do spraw Smoleńska i nie pisać o tym, albowiem – jak kiedyś napisałem wyjaśniając dlaczego tego nie czynię – aranżer wydarzenia, zbiera wszystkie jego benefity. I tak było do dziś. Podsuwam tę myśl, zawsze prawdziwą, wszystkim tym, którzy uważają, że za wojną na Ukrainie stoją USA – ten kto aranżuje wydarzenie zbiera wszystkie benefity. I nic nie można z tym zrobić. Każdy kto czytał moje teksty, musiał zapamiętać tę frazę. Dlaczego się nią nie przejął? Otóż dlatego, że ja stanąłem po stronie frajerów i nie znam tak fantastycznych osób jak Palikot, czy rosyjscy dziennikarze, biedzę się na tymi swoimi książkami, coś tam chrzanię o sprzedaży, ale na szerokie wody polityki i publicystyki nie wypłynąłem nigdy. Nie ma więc sensu się mną przejmować.

Powtórzę – jeśli wierzycie w to, że wojna jest zaaranżowana przez USA, z zastosowaniem takich podstępów jak sugeruje poseł Braun, to jesteście po dziesięciokroć durniami, zachowując się jak tuba propagandowa Putina. Nie dość, że stanęliście po stronie najgorszych frajerów, to jeszcze nic za to nie dostaniecie. A możliwe, że zrobią wam krzywdę. W tradycji bowiem świętej Rusi leży, że do odpowiedzialności pociąga się najbardziej uniżone sługi, te bowiem nie są wcale groźne i można im zrobić wszystko. I nie rozumiecie, że wszystkie trąfy w tej grze wezmą Amerykanie.

Jeśli zaś nie wierzycie w to, a tylko mącicie ludziom w głowach, także jesteście durniami, ale do tego jeszcze zdrajcami i zawistnikami. Obserwowałem wczoraj reakcje liberałów na wiadomość o obniżeniu podatków. Wyraz zawiść, tylko częściowo oddaje stan ich umysłów. Pozbawiono ich bowiem jednego z najważniejszych narzędzi propagandowych. Mogą co prawda mówić, że składka zdrowotna jest duża, ale przecież będzie ją jednak można odliczać od podatku. Konfederacja straszy, że te zmiany w Polskim Ładzie oznaczają krach finansów, ale to jest jeszcze gorsze niż gawędy o broni biologicznej. Sytuacja jest do tego stopnia poważna, że wybudzili Wiplera. On jednak nie wie co pisać na twitterze, nawet na sarkazm go nie stać, coś tam tylko popiskuje. Można więc tylko płakać.

Dziś zaczynają się w Hybrydach targi książki prawicowej. Mnie tam nie będzie, na szczęście, ale wszystkich szczerze zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. Tym bardziej, że poseł Braun już ogłosił, że uczestnicy są prześladowani przez postępową prasę. Gazownia bowiem coś tam o nich napisała. Mam nadzieję, że do imprezy dojdzie, albowiem zapowiedziano dyskusję posła Brauna z Ziemkiewiczem. Dla mnie to jest coś absolutnie niezwykłego, albowiem dawno, dawno temu, występowaliśmy w tych Hybrydach wszyscy – Grzegorz Braun, jeszcze nie poseł, Józef Orzeł, prof. Andrzej Nowak, Toyah, Julek i ja. Ziemkiewicz przyglądał nam się z daleka, a potem jak Braun zaczął domagać się powieszenia dziennikarzy gazowni, poszedł i opowiedział o wszystkim swojej koleżance Dominice Wielowieyskiej. No i każdy z nas musiał później składać zeznania w prokuraturze na okoliczność mowy nienawiści. Dziś mamy zapowiedź dyskusji posła Brauna z Rafałem Ziemkiewiczem, w tym samym miejscu.

Idźcie i posłuchajcie. Macie sto procent gwarancji, że podniesie się wam samoocena, albowiem wśród uczestników będą same grube cwaniaki, które nie dają się dymać frajerom. Będą tam sami świadomi okoliczności ludzie, którym na sercu leży los Polski. Klub Hybrydy, Warszawa, dziś i jutro. I niech mi tu nikt nie wpisuje komentarzy, że działam ze złej woli. Całkiem za darmo i z serca reklamuję imprezę targową w centrum Warszawy, gdzie będą ludzie, z którymi się absolutnie nie zgadzam.

Przypominam o promocji

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/relacja-o-panstwie-polonia-i-prowincjach-polaczonych-z-ta-korona-john-peyton-jr/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wielki-zywoplot-indyjski/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zle-czasy-pamietnik-stanislawa-karpinskiego-z-lat-1924-1943/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zydowscy-fechmistrze/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/gimnazjum-i-liceum-wolynskie-w-krzemiencu-w-systemie-oswiaty-wilenskiego-okregu-naukowego-w-latach-1805-1833/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/swiety-ludwik-jacques-le-goff/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-socjalizm-i-smierc-tom-iii/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/sacco-di-roma/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-socjalizm-i-smierc-tom-ii/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-socjalizm-i-smierc-tom-i/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/jak-nakrecic-bombe/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/pajaki-czarne-bloto/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/sebastian-polonus-mistrz-z-abruzzo/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/czerwiec-polski/

 

 

  15 komentarzy do “Tak bardzo nie chcieli zostać frajerami, że zostali frajerami”

  1. To oni nie w bunkrze?

  2. Te opowieści o prześladowaniu dziennikarzy niezależnych przypominają mi zawsze Szpotańskiego:

    Gdybym był Gęgacz, Gęgacz, jak się patrzy,z małpią zręcznością wdrapałbym się na krzyż,ale pluszowy, bo to ważne przeciewisieć na krzyżu, który cię nie gniecie.Z krzyża okrzyki rzucałbym rozpaczy,tak jak to bywa w zwyczaju Gęgaczy.

    Niestety nie mam tych zdolności wcale!Może winne tu moje nadpsute morale,może w mózgu mam inne niż Gęgacze zwoje

  3. Naładowana testosteronem, agresywnymi bon motami i zdecydowaną pochwałą ryzyka „prawica” wydaję się mieć jedną odpowiedź na to co się dzieję: spie………, bo po nas… Ludzie ci wydają się być niezdolni do narracyjnego zagospodarowania sukcesu, nawet najmniejszego. Paliwo strachu i kryzysu pali się najmocniej. Formatowanie przekazu, że nic się nie da, znowu tak samo od lat, my to wszystko przewidzieliśmy i znowu zdrada o świcie… Będą chyba musieli zmienić optykę w opisie zachowania Francji i Anglii w 1939, jeśli ciągle tak mocno odwołują się do podobieństw historycznych. Ja sobie wyobrażam Korwina na granicy, który woła do kobiet z dziećmi: „…za aaawsze się t t t trochę gwaaaaałci…” Albo np. profesora Bartyzela, który biega po rzeszowskich lasach i powtarza: „…. no pasaran, no pasaran…”. Pan Mentzen będzie miał problem z nazwaniem nowej linii piwa w oparciu o bieżące wydarzenia, aczkolwiek pole do popisu jest ogromne.

    Ps. Ponoć Nikita Michałkow powiedział że Ukraińcy mieli zarażać ptaki bronią biologiczną, te zaś, naturalnie migrując, miały zniszczyć słowiańszczyznę.

  4. Na Michałkowa szkoda słów, te porównania do 1939 zwalczałem od początku, ale wielu upierało się, że podobieństwa są wyraźne

  5. Dziś Joe Biden powiedział w W-wie Panu Prezydentowi, że „Art 5 NATO jest świętością” a ci na Kremlu bardzo się denerwują, że jesteśmy aż tak solidarni- to informacja dla nas. Druga strona natomiast czyli Metzena i Korwina dostaje urywiki wideokonferencji , gdzie Szojgu raz znika raz jest dorabiany do nagrania, podobno ma też problemy ze zdrowiem…. Jakieś czystki, jakieś bombardowania cmentarzy ofiar Katynia czyli frustracja i podłość strony rosyjskiej. Ale to nie ma znaczenia, bo liczy się real politik.

  6. Oni mylą real politik z najstarszym zawodem świata

  7. jak się to wszystko plecie, zmienia, miesza także u ptaków, takie gęsi kapitolińskie, za swoją czujność , w nagrodę za uratowanie Rzymu , były obnaszane w lektyce,  a wystarczyło te 1700 lat, żeby Rosjanie przypisali ptakom rolę niszczącą.

  8. Ja tu widzę podobieństwo z pandemią: zalać ludzi taką ilością wzajemnie sprzecznych informacji, żeby już całkiem ogłupieli. To daje specjalistom od śpiewu i mas pole do popisu, bo część publiki będzie tak ogłuszona, że łyknie dowolną – byle prostą – narrację, którą ktoś im podsunie. Taki atak DDoS na ludziach, zamiast komputerów:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Denial-of-service_attack

  9. Tak dla ogólnej informacji:).  Nie wiem czy wszyscy rozumieją, no niestety nie rozumieją,  ale aktualny system prawny penalizuje (znów teoretycznie) obrażanie głów obcych państw.  Zdaje się, że wielu na wysokich stanowiskach państwowych powinno już dawno odpowiadać karnie. No, ale przecież oni są poza prawem…Wszyscy więc jesteśmy poza prawem.

    Art. 136. KK
    Czynna napaść lub znieważenie przedstawiciela obcego państwa

    § 1.
    Kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dopuszcza się czynnej napaści na głowę obcego państwa lub akredytowanego szefa przedstawicielstwa dyplomatycznego takiego państwa albo osobę korzystającą z podobnej ochrony na mocy ustaw, umów lub powszechnie uznanych zwyczajów międzynarodowych,
    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    § 2.
    Kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dopuszcza się czynnej napaści na osobę należącą do personelu dyplomatycznego przedstawicielstwa obcego państwa albo urzędnika konsularnego obcego państwa, w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych,
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    § 3.
    Karze określonej w § 2 podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej publicznie znieważa osobę określoną w § 1.

    § 4.
    Kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej publicznie znieważa osobę określoną w § 2,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
    Znieważenie głowy obcego państwa. Czy w Polsce można publicznie lżyć Władimira Putina? (bezprawnik.pl)

  10. Niby penalizuje, bo ktoś tam niedawno nazwał publicznie Prezydenta Dude „debilem”, konkretnie to Jakub Zulczyk i był wyrok sądu czyli umorzenie postępowania. Tylko, że Putin już przez wielu powaznych ludzi nazywany jest zbrodniarzem wojennym i na Ukrainie od dawna musi się na niego per „Putin Hujło”. Jerzy Targalski mówił tak wiele razy i też nie było sprawy, więc różnie to bywa, co nas Putin obchodzi, on bombraduje miasta np. Lwów…. Wiele zalezy od kontekstu.

  11. Czy w Polsce można Marszałkowi Senatu szkalować Polskę?

  12. Sikorski „dorznac watahy”, Palikot „wypatroszyc” „kurduple”, Kmorowski „jaki prezydent taki zamach „. Cala ta frazeologia Smolenska o pijanych pilotach i jak JK zabil brata, a my sie martwimy Putinem i jego dobrym imieniem…. Lidnsey Graham republikanski senator USA nie tak dawno apelował do Rosjan żeby zabili Putina. My swietsi od papieża.

  13. Najważniejsze są sądy, niestety

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.