Paź 042016
 

Jak to się okazało wczoraj, rynek książki nie służy temu, o czym myślą przychodzący nam czytelnicy. Ja sam do wczoraj sądziłem, że służy po większej części propagandzie, przez co właśnie obecne są na nim takie freaki jak Twardoch i Bonda. A tu niespodzianka, może być gorzej, jedna pani za pomocą książek sprzedaje markowe ciuchy w drugim obiegu. Czy to nie jest coś niesamowitego? I jeszcze wspomaga ją w tym prezydentowa Kwaśniewska. Ludzie przychodzą na targi i wydaje im się, że jedynym powodem istnienia tych książek są emocje czytelników. Chodzą pomiędzy straganami, robią mądre miny i wdają się w dyskusje. Sprzedawcy, w przeważającej większości, nie mają świadomości tych spraw, o których my tu piszemy i w zasadzie, gdyby ich nagle ktoś chciał wymienić na ortodoksyjnych żydów mówiących jedynie kilka słów po polsku, nie byłoby problemu. Ludzie waliliby jeszcze tłumniej, bo gdzie spotkać tylu facetów w chałatach, w dodatku czarnych, a książki i tak wybieraliby według klucza podsuwanego przez media. Jesteśmy więc w tej sytuacji, w jakiej znajdowaliśmy się przed wojną. Rynek książki służy czemu innemu niż się zdaje nawet najmędrszym profesorom od książek, wiedza na ten temat jest łatwa do uzyskania, ale wszyscy udają głupiego, bo prawda zdegradowałaby ich do poziomu już nie pośrednika nawet, ale wręcz kundla, co siedzi przed budą i robi hau, hau. Jest ów rynek zarządzany centralnie z kilku miejsc, a ci co podają książki klientom mają wdrukowane w głowy co powinni mówić. O to, by tekst był prosty, czytelny i trafiał do serca dbają tak zwane autorytety. Na targach książki są to zawsze ci sami ludzie: Kisielewski, Przybylik, Bakuła, Rylski i Bralczyk.

Ludzie, którzy karmią się na takich targach złudzeniami, czyli wierzą, że książka jest do czytania i można ją – nie ryzykując katastrofy – wydać za darowane pieniądze, widzą, że coś się dzieje, ale jedyny ratunek w ich mniemaniu to ciche porozumienia pomiędzy wydawcami, dotyczące wspólnej sprzedaży książek. To nic nie da, bo impreza jest ustawiona odgórnie i odgórnie zarządzana. Także przez dotacje. Tak to się dzieje zawsze i na każdym rynku. Z książką jest o tyle dobrze, że pieniędzy w naszej branży jest mało, a przez to niewielu jest tu gangsterów chcących się wzbogacić kosztem innych.

Mechanizm opisywany tu tyle razy przecież dotyczy także rynku komunikatów emocjonalnych. Jest taki rynek wierzcie mi. On się ujawnia za każdym razem kiedy dochodzi do jakichś manifestacji ulicznych. Dysponentami treści sprzedawanych na tym rynku są wyznaczone osoby, nie mówiące co prawda w jidisz, ale gadający tak dziwnie, że trzeba do nich przykładać inną zupełnie miarkę niż do normalnych ludzi. Mam tu na myśli Terlikowskiego. Pan ten porusza się po pewnych, wyznaczonych przez nie wiadomo kogo liniach i zawsze wie co powiedzieć i jak zareagować, żeby wszyscy jednogłośnie uznali go za irytującego głupka, który przeszkadza siłom postępu zatriumfować nad światem. Jeśli ktoś myśli, że siły te i tak by zatriumfowały, bez takich Terlikowskich, ten się myli. Triumf bowiem, rozumiany jako finał działań celowych i długotrwałych, nie jest wcale pożądany. To po pierwsze. Po drugie, Terlikowski nie jest w istocie człowiekiem działającym pod wpływem impulsów płynących z serca i umysłu, jest jedynie narzędziem służącym do zarządzania rynkiem komunikatów emocjonalnych. Takie narzędzia, nazwijmy je ideologicznymi są stosowane zawsze, albowiem nie da się produkować niczego, nie dając jednocześnie ludziom w produkcji zatrudnionym poczucia jedności i wspólnoty. Tak działa produkcja wielkoprzemysłowa i każda. Tak działa mechanizm zarządzania każdym ludzkim stadem, które bez tego mogłoby zacząć aspirować do jakichś własnych celów. Musi być z jednej strony kapitalista, który śrubuje normy dzienne i liczy zyski, a z drugiej działacz związkowy, który chce te zyski obniżać i domaga się skrócenia czasu pracy. Obaj są częścią tego samego systemu, bez którego nie ruszyłaby żadna produkcja, bo ludzie by się po prostu rozeszli. Tak działała herezja i tak działa zarządzanie treściami pompowanymi w poszczególne narody dzisiaj. Musi być wróg i musi być sojusznik, którego słuchamy. Ten ostatni zaś ma być na tyle nieskuteczny, na tyle głupkowaty, by w ostatecznym rozdaniu łatwo było się z nim uporać. Ktoś powie, że z socjalistami i heretykami nie było łatwo. Powtórzę jeszcze raz to, co napisałem w książce „Kredyt i wojna” – prawdziwe konflikty wybuchają wtedy kiedy mnożą się nakładcy i zaczynają realizować swoje indywidualne cele. Spokój gwarantuje dopiero powołanie centralnie zarządzanego konsorcjum. Ono kreuje narzędzia do dyscyplinowania stada i pilnuje by wszystko szło jak trzeba. My właśnie znajdujemy się na takim etapie. No, ale bywają w tym projekcie miejsca słabe, bo nawet największy głupek wyrwie się czasem z czymś nieprawdopodobnym z punkty widzenia planów zarządu. I tak właśnie zrobił Terlikowski. Chciał powiedzieć coś dowcipnego i umieścił na fejsie czy twitterze wiadomość dla tych co się wybierali na czarny marsz. Powiedział im, żeby się przebrali w czarne mundury SS. Na drugi dzień zrobiła się chryja, bo ludzie z marszu zadzwonili gdzie trzeba i powiedzieli, że z czym, jak z czym, ale z esesmanami porównywać się nie pozwolą. To jest poważne zaburzenie głównego nurtu narracji, w którym faszystami mogą być jedynie ci drudzy. Nie można pozwalać na takie obsuwy. No i Terlikowski przestraszył się nie na żarty i napisał samokrytykę. Zawarł w niej wszystkie otrzymane od swoich szefów deklaracje, podkreślające jego lojalność oraz potwierdzające, że on nadal rozumie o co chodzi, nie zwariował i będzie znów pracował uczciwie, tylko żeby mu jeszcze raz dali szansę. Wagę swojej samokrytyki podkreślił powołując się na kontakty z Jezusem, swoją żoną Małgorzatą oraz Tomaszem Rożkiem. Nie wiem dlaczego z nim akurat, ale pewnie zajmuje on jakieś ważne miejsce w hierarchii, tak więc wymienienie jego nazwiska jest z punktu widzenia oceniających samokrytykę ważne.

Terlikowski już nigdy nie nazwie ludzi protestujących przeciwko zakazowi aborcji faszystami, choć tym oni są w istocie, domagają się bowiem ochrony tylko tych bytów, które są istotne dla różnych rodzajów produkcji, to znaczy mają ręce, nogi i przyswajają proste teksty pisane i mówione, potrzebne do odczytania jakiejś instrukcji czy hasła na transparencie. Dla wszystkich innych nie ma litości. Faszyzm jak wiemy jest jedną ze skrajnych form socjalizmu i jak cały socjalizm wymierzony jest wprost w człowieka, takiego jakim stworzył go Pan Bóg, a dąży sam do stworzenia człowieka, który będzie – z punkty widzenia interesów konsorcjum – najbardziej przydatny. Stąd się bierze między innymi kult siły, kult fizyczności w ogóle i kult szybkich i drastycznych nieraz decyzji. Na przykład dotyczących likwidacji różnych osób. Stąd bierze się także kult kolektywu, zwanego też czasem komuną, gdzie rządzą, najsilniejsze samce i najbardziej zdecydowane i podstępne samice. Okoliczności te nazywane są przez socjalistów sprawiedliwością społeczną.

Terlikowski napisał ważną rzecz. Napisał mianowicie w tej swojej samokrytyce, że wszyscy zgadzamy się co do tego, że faszyzm jest przez wszystkich jednoznacznie utożsamiany ze złem i nikt nie będzie faszyzmu usprawiedliwiał. Kojarzenie zaś kogoś, szczególnie aborcjonistów z faszyzmem jest po prostu skandaliczne. I Terlikowski to rozumie, rozumie swój błąd i przeprasza.

Czy aby na pewno wszyscy kojarzymy ten faszyzm jednoznacznie? Ktoś ostatnio wrzucił na fejsa film z uroczystości wspominkowej we Lwowie, gdzie defilowali młodzi ludzie pod znakami SS Galizien. Tak więc jak widać Terlikowski nie ma do końca racji, bo niektóre formy faszyzmu są dziś dopuszczalne i można się z nimi afiszować. Trzeba tylko uzyskać odpowiednie pozwolenie. Gdzie? No pewnie w tym samym miejscu, do którego nasz bohater adresuje swoją samokrytykę. Wspomniał też pan Tomek, trochę mimochodem, że komunizm też był złem i że takie jak on oszołomy stawiają jedną i drugą formę socjalizmu na równi. No, ale o tym napisał już na koniec swojego oświadczenia. Czym z punktu widzenia Terlikowskiego i ludzi, którzy go wynajęli jest faszyzm? To jest taki socjalizm bez żydów. A wręcz w tych żydów wymierzony. Nie może być więc dla niego żadnego pobłażania, no chyba, że sami żydzi wyrażą na to zgodę – patrz demonstracje we Lwowie upamiętniające żołnierzy, było nie było, z formacji SS.

Krytyka komunizmu jest na razie dopuszczalna, ale jak widać w oświadczeniu Terlikowskiego, musi pojawić się na odpowiednim miejscu. Niebawem zaś dojdziemy do momentu, w którym po prostu się tej krytyki zaprzestanie. I to już widać w programach Pawlickiego i w czasie demonstracji ulicznych. Zostanie nam już tylko hasło – niszcz faszyzm, którym bardzo lubi się posługiwać Toyah. Jeśli na osi poglądów zwanych socjalistycznymi odkreślimy grubą krechą faszyzm, zostanie nam jeszcze sporo miejsca. Można je jakoś zagospodarować, póki jeszcze wolno. Jak wiemy różni ludzie dzielą zjawisko zwane socjalizmem pod względem jego praktycznego zastosowania. I tak mamy socjalizm utopijny, który nie nadaje się w żaden sposób do eliminacji ludzi słabszych i bezbronnych, a także socjalizm naukowy, z którego wypączkowały wszystkie inne, zbrodnicze formy socjalizmu. Ja zaś mam do zaproponowania inny podział. I w dodatku taki, w którym nie zachodzi potrzeba ujmowania w osobne ramy faszyzmu. Oto socjalizm dzieli się na operetkowy i syndykalny. Skrajną formą socjalizmu operetkowego jest faszyzm, mamy tam różne przebrania, jest ich wielka mnogość, ludzie mają mnóstwo ról do odegrania, od roli niewolnika w pasiaku począwszy, na roli wielkiego łowczego Rzeszy paradującego w mundurze koloru lila skończywszy. Szczególne miejsce w socjalizmie operetkowym zajmują sztuki piękne – muzyka, film, rzeźba. Stosunek faszyzmu do żydów jest jasny i oczywisty, ale – co ważne – faszyzm mógł zaistnieć tylko w warunkach permanentnej fascynacji żydów socjalizmem en masse, a także ich fascynacji narodem niemieckim. Kolejną formą socjalizmu operetkowego jest socjalizm a la II RP. Szczególnie zaś jego forma schyłkowa. Mamy to samo – całą hierarchię ról do odegrania, mnóstwo przebrań, rytuałów i wtajemniczeń. Jeśli zaś idzie o stosunek do żydów, w tym obszarze, a także żydów do tej formy socjalizmu, jest on łatwy do opisania. To jest ta forma socjalizmu operetkowego, w której żydzi udają gojów. Granicę socjalizmu operetkowego II RP wyznaczyła wojna, która wybuchła pomiędzy socjalistami z operety o nazwie III Rzesza, a socjalistami z syndykatów, wśród których najważniejszy nosił nazwę ZSRR. Czym socjalizm syndykalny różni się od opisanych wcześniej? Przede wszystkim żydzi nie muszą tam nikogo udawać. Wszystkie hierarchie są tajne, na pierwszy rzut oka nie wiemy więc kto jest rozgrywającym, a decyzje zapadają po cichu. Koszt utrzymania syndykatów ponoszą niewolnicy, oni też giną na wojnie, a misja takiego socjalizmu skierowana jest wprost ku umasowieniu produkcji, co gwarantują rzecz jasna odpowiednio niskie koszta pracy. Te zaś można uzyskać tylko poprzez syndykaty.

Jeśli prześledzimy rozwój socjalizmu w XX wieku, jeśli przyjrzymy się postaci Józefa Piłsudskiego zauważymy, że jego podstawowym problemem było kwestia następująca – jak stworzyć syndykat i nie likwidować jawnych hierarchii? Jednym słowem – jak zachować operetkowe formy przy jednoczesnym zarządzaniu tajnym. Czym to się skończyło wszyscy wiemy. I nie możemy do tego wracać. Tak nam dopomóż Bóg i wszyscy święci razem wzięci.

Dodam jeszcze tylko, że stosunek do żydów wewnątrz socjalizmu jest ważnym symptomem, który mówi nam na jakim etapie się właśnie znajdujemy. Im gorzej się traktuje żydów, tym bardziej operetkowy jest socjalizm, a jego przeznaczeniem jest zagłada. Pełnić ma on bowiem inną rolę niż najważniejsza – syndykalna forma socjalizmu – czyli nie służy do obniżania kosztów pracy na dużych obszarach. Po zużyciu, socjalizm taki wyrzuca się na śmietnik albo daje do zabawy demonstrantom przeciwko zakazowi aborcji, żeby wymachiwali nim jak cepem, w kierunku swoich aktualnych przeciwników. Czy już zorientowaliście się kto jest zawsze tym najważniejszym przeciwnikiem i najgorszym wrogiem ludzkości? Tak, ci którzy usiłują – wbrew logice i wytycznym – pogodzić socjalizm syndykalny z operetkowym. A to są od stu lat ci sami ludzie, nazywa się ich czasem polskimi patriotami i tępi bez litości, nawet jeśli w pewnych okolicznościach pozwala się im na pewną swobodę. Oni niczego nie rozumieją i próbują tę swoją utopię realizować. Tymczasem poruszamy się cały czas w te i nazad po krótkim odcinku, od operetki do gangu i na odwrót. Musimy to wreszcie zrozumieć. I musimy się z tego wyzwolić.

Teraz ważne ogłoszenie – nie odbieram telefonów. Jeśli mam skończyć książkę to po prostu nie odbieram telefonów i niech nikt nie ma do mnie pretensji.

Na tym kończę na dziś. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl do księgarni Przy Agorze, do sklepu FOTO MAG i do księgarni Tarabuk. Przypominam też, że w sklepie Bereźnicki w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 71 można kupić komiksy Tomka.

Zapraszam też na stronę www.rozetta.pl gdzie znajdują się nagrania z targów bytomskich.

  120 komentarzy do “Terlikowski patrzy na Jezusa czyli dzieje socjalizmu”

  1. Panie Gabrielu! Jest Pan doprawdy niemożliwy. Diagnoza – jak najbardziej. Jak z tego zaklętego kręgu wyjść? Jak unieważnić to turlanie się od bandy do bandy?

  2. Proponowałbym najpierw udział w jakiejś pielgrzymce. Nie musi być daleka.

  3. Ortodoksyjni Żydzi mieszkają w Jerozolimie ,,za płotem,, chyba uważani za dziwaków, nawet u siebie. Przy wejściu była tabliczka, żeby nie zwiedzać dzielnicy i nie fotografować! bo tam żyją ludzie…po swojemu…

    A w domach mają urządzone tak jak w starej Galicji w małych miasteczkach.
    Fornirowane meble, okrągły stół , koronkowa serweta …kredens i kryształy…

    Kto pamięta te nasze, babcine domy…ten wie o czym mówię.

    .

  4. JK

    Potrzebna jest świadomość. A te zmieniają ludziom od kilku pokoleń , masowo.

    Gabriel to rzadkość …. rozumie.

    .

  5. Rynek komunikatow emocjonalnych potrzebuje produkcji konglomeratow emocjonalnych. Czyli robi z ludzkimi emocjami cos, co IKEA robi z drewnem, aby otrzymac z niego standartowy mebel – najpierw te emocje mieli na mamalyge, a nastepnie skleja ta mamalyge takim spoconym stresem, co sprawia, ze nie ma szans aby odbudowac logiczna strukture drzewa, dajaca informacje gdzie korzen a gdzie lisc.

  6. E tam! Terlikowski był zapewne na niejednej pielgrzymce i to wcale nie bliskiej i mu nic nie pomogło. Kiedyś to nawet PO pojechało na pielgrzymkę/rekolekjcje do Łagiewnik i nic. Można by mnożyć.

    Ja wiem, że pytanie jest retoryczne.

  7. Mysl przednia. Mozna by pomyslec o logistyce.

  8. Tu zachodzi dylemat pomiędzy trafną diagnozą a działaniem – czynieniem dobra. W zasadzie to ten dylemat jest jeszcze głębszy. Czy motywacją do działania – czynienia dobra – ma być trafna diagnoza czy też co innego.

    Chyba trochę niejasno piszę. Jak przemyślę to bardziej sprecyzuję.

    Dzięki za odpowiedź!

  9. Myślisz zorganizować pielgrzymkę dla czytelników Bloga Coryllusa?

  10. Czemu nie?… Bylaby okazja poklocic sie nieco w realu.

  11. Przezuwam podobne auto-pytania 24/24. Wychodzi na to, ze i to, i to. „Co innego” bez trafnej diagnozy nie jest bezpieczne. Odwrotnosc rowniez nie.

  12. Czytałem sobie Wyniłowicza i myślałem że Coryllus mógłby założyć biuro turystyczne „śladami bohoterów kliniki języka”

  13. Ja odniosę się do szóstego akapitu. Wnioski niby proste, logicznie wypływające z okoliczności, a takich nasi ukochani historycy wysnuwać nie umieją; nie nauczyli ich, zapomnieli, a może to zwykła autocenzura, a może też realizacja zamówienia i omijania faktów istotnych.
    Nie wiem, ale chyba rzeczywiście przydałby się podręcznik dla uczniów logicznego myślenia, dedukcji i analizy faktów podany w przystępnej formie i zaakceptowany(???) przez MEN.
    No dobra. Wiem, wiem..

  14. No niezłe te socjalizmy: operetkowy i syndykalny – Chwała Bogu że tylko dwa ale za to jakie wyraziste, że na to nikt wcześniej nie wpadł np. jakiś Gramsci czy inszy moderator dusz.
    I jak nas ładnie w ubóstwie prowadzą do jednego … do … nieba.
    Bogaty tam nie wejdzie , a dla nas zubażanych na okrągło, to miejsce niebieskie jak znalazł.

    Ale tak na marginesie i poza tematem choć jednak w socjalistycznym światku – do wypowiedzi Terlikowskiego – czy jeśli się tego dziecka nie chce to czy nie można urodzić i oddać do „okna życia”. Przecież mówi się o urodzeniu (jako niezabijaniu) a nie wychowywaniu, z tego drugiego matka może zrezygnować.

  15. Drogi Coryllusie, dziś kolejny niezwykle ważny tekst. Bon mot, że faszyzm to socjalizm bez Żydów i dlatego jest niesłuszny jest bezcenny. Jednak od początku, od kiedy Ciebie czytam (blog, SN, książki) jednego pojąć nie mogę – Twojej fascynacji wielką własnością ziemską i, wywiedzionymi z tego, wnioskami o tym, że jej zniszczenie to świadome zniszczenie źródeł taniej żywności. Dlaczego taniej? W czasach gdy wszystko opierało się na kosie, sprzężaju konnym, konnej żniwiarce i konnej młocarni. Taniej bo praca nic nie kosztowała. Cała armia ludzi pracująca za odrobek lub grosze. Policz, z łaski swojej, ilu ludzi na tym ośmiuset hektarowym gospodarstwie w kaliskiem zatrudniał Jałowiecki w II RP! To nie parcelacja majątków je zabiła ale ukaz o zniesieniu pańszczyzny. Jestem Lodzermenschem w 4 pokoleniu. Moi pradziadkowie przyjechali do Łodzi właśnie po ukazie. Łódź przemysłowa wybuchła po Powstaniu Styczniowym właśnie dlatego, że ogołociła z mało wymagającego pracownika wszystkie majątki ziemskie dalsze i bliższe. To samo dotyczy Śląska i Zagłębia. Ilu jest tam miejscowych a ilu goroli? Tania siła robocza przeszła ze wsi do miast/ośrodków przemysłowych. Ta historia powtórzyła się w II RP w COP i Gdyni. Jaką tanią żywność produkował by Wojniłłowicz gdyby musiał robotnikom przepłacać stawki fabryczne (też nędzne ale co tydzień i w gotówce).Jasne, mógł pójść w maszyny, ale one też wymagają obsługi, naprawy i kredytu. Zgadzam się, że reforma rolna miała dać chłopu tyle ziemi żeby nic z tego nie miał poza nędznym życiem. I zgadzam się, że w ten sposób był „preparowany” do porzucenia wsi. Ale w tym celu aby go zagonić do fabryk.

  16. A faszyzm – czyli włoski narodowy socjalizm ma złą prasę od czasu kiedy w roli „czarnego luda” obsadził ten ruch sam Józef Wisarionowicz Stalin .Jaką bezwładność ma propaganda ,że nawet nie potrafią tego zmienić ,bo właściwie do roli „absolutnego zła” bardziej nadawałby się nazizm . No ale to odwieczne ciążenie Rosja-Niemcy . Poza tym jeszcze był frankizm także mocno „obrabiany” propagandowo ,ale jakby tak bliżej się przyjrzeć ,po której stronie internacjo- czy nacjo- socjalistycznej było więcej racji to można dojść do mocno „niepoprawnych” politycznie wniosków .

    A tak w ogóle to odwieczny nierozwiązywalny problem ,czy wrogiej sile przeciwstawiać własną siłę . Jeśli nie – pewna przegrana . Jeśli tak to występuje konieczność stosowania symetrycznych środków co agresor ,a po niedługim czasie traci się „przewagę moralną” jako zaatakowany i właściwie później nie warto dochodzić ,kto zaczął ,wszyscy to uczestnicy bójki .

  17. Po co od razu się kłócić. Pielgrzymki służą – jak sama nazwa wskazuje – do pielgrzymowania. A jak się nie pielgrzymuje to można się pomodlić. Jedyna okazja do pogadania to posiłki, ale lepiej się wtedy nie kłócić, bo przyjemność z jedzenia jest mniejsza.

  18. Basn o socjalistach bedzie hitem.

  19. Wiesz! Ja mam taki dylemat, że jak zacznę analizować to czasu nie starcza na co innego.

  20. Realizacja zamówienia.
    Cyniczna.
    Czytam książkę z tego roku. Napisaną przez prawnika. O politycznych aspektach księstwa Siewierskiego. Cyniczna realizacja zamówienia.

    .

  21. Ależ gramsci wpadł.

    .

  22. Tak jest.
    Ale tylko dla tych co jeszcze myślą …choć ich to boli.

    .

  23. Tadmanie: stad idea szkol prywatnych.

  24. Gdzie jest problem, bo nie rozumiem?

  25. Dokładnie tu leży problem! W braku świadomości. Jest tylko emocjonalny impuls po reklamie dokonanej przez jakiś ałtorytet (pisownia celowa).
    Dlatego taki Terlikowski i inni szarlatani mogą niemal bezkarnie uprawiać swoje „rzemiosło”. Niemal bo czasem i im przydarzy się powiedzieć coś prawdziwego, a ich późniejszy stosunek do prawdy pozwala się z kolei połapać tym którzy rozumieją, z kim mają do czynienia, czyli:

    „…Terlikowski nie jest w istocie człowiekiem działającym pod wpływem impulsów płynących z serca i umysłu, jest jedynie narzędziem służącym do zarządzania rynkiem komunikatów emocjonalnych. Takie narzędzia, nazwijmy je ideologicznymi są stosowane zawsze, albowiem nie da się produkować niczego, nie dając jednocześnie ludziom w produkcji zatrudnionym poczucia jedności i wspólnoty. Tak działa produkcja wielkoprzemysłowa i każda. Tak działa mechanizm zarządzania każdym ludzkim stadem, które bez tego mogłoby zacząć aspirować do jakichś własnych celów. Musi być z jednej strony kapitalista, który śrubuje normy dzienne i liczy zyski, a z drugiej działacz związkowy, który chce te zyski obniżać i domaga się skrócenia czasu pracy. Obaj są częścią tego samego systemu, bez którego nie ruszyłaby żadna produkcja, bo ludzie by się po prostu rozeszli…”

    Swoją drogą ta demaskacja (kolejna zresztą) Pana Terlikowskiego wygląda o tyle zabawnie/smutno że niemal w tym samym czasie (bo wczoraj w godzinach wieczornych) puszczono w telewizji publicznej film Pana Brauna „Eugenika” gdzie dobitnie i bez ogródek wymieniono z imienia i nazwiska twórców „prawa do aborcji” czyli Lenina i Hitlera i ich reżimy.

    Wracając do masowej zmiany świadomości to oni dobrze wiedzą (chyba że są kretynami) że piłują gałąź na której sami siedzą. Chodzi mi tu o rynek książki. Moim zdaniem czytelników różnych freeków będzie ubywać w kierunku gier komputerowych, you tuba i „kanałów rozrywkowych”. Ludzie rozumiejący i poszukujący wartości zawsze pochylą się nad ofertą takich ludzi jak coryllus.

  26. 10/10

    Powstała nawet taka książka „Pokolenie IKEA” 🙂

  27. Czyli nic się nie zmieniło dzisiaj jest kryzys w rolnictwie i najniższy poziom bezrobocia od lat.

  28. Czekam i ja na tę książkę z niecierpliwością.

    I Pani Marylo to nie będzie tylko bolało, ale będzie przede wszystkim narzędziem i bodźcem do dalszej walki.
    A tych co jeszcze myślą moim zdaniem nigdy nie zabraknie, a wręcz będzie przybywać kiedy efekty kolejnych „planów 5 letnich” zaczną zbierać swoje żniwo. Wtedy zacznie się poszukiwanie i powrót do źródeł. A boleć musi żeby w ogóle się chciało.

    Po drodze może być jednak tak jak sugeruje coryllus, że krytyka socjalizmu zostanie „zakazana” albo co najmniej ocenzurowana, gdyż nie po to teraz PPK (Pan Prezes Kaczyński) a wcześniej jego św. pamięci brat uwiarygadniali obecny system w Magdalence i na służbie u Pana Wałęsy. Nie po to teraz w sposób zakamuflowany „narodowym interesem” stręczą Polakom czysty socjalizm rodem z II RP.

    „Jako tłocząco-ssącą pompę widzą ten system jego oczy, która jak gigantyczne serce pompuje z dołu, z góry tłoczy. Z dołu ssie pompa ludzką pracę bardzo zachłannie, metodycznie, by ją przerobić w swych komorach na płace oraz inwestycje. Płace spływają wąską rurką, a inwestycje – wielką rurą, co jak najściślej jest związane z systemu celem i naturą. Nie temu bowiem system służy, by prolet gnuśniał w dobrobycie, lecz aby wizje gigantyczne tytanów myśli wcielać w życie.” Jednym w takich „tytanów myśli” był powiatowy sekretarz partii Piotr Wardęga, co to „w przedziwnej analogi z Gnomem (…) miał Żydówkę żonę” – ale nie o to przede wszystkim chodziło, tylko o to, że „Wardęga próżny był piekielnie; chciał mieć kopalnię i cegielnię, chciał także wznieść olbrzymią hutę…” – i tak dalej. Więc teraz w ślady „tytana myśli” sekretarza Wardęgi podąża rząd pani premier Beaty Szydło, któremu już nie wystarczają podgrzewane siedzenia w zwykłych samochodach, tylko zamaniły mu się samochody elektryczne, podobnie jak w swoim czasie imperatorowej Katarzynie – zatoka Złotego Rogu. „Już jej rogi huzarskie nie wystarczają” – powiedział na tę wiadomość pruski król Fryderyk II. Pewien szkopuł w tym, że nie wiadomo, kto będzie te elektryczne samochody kupował. Żeby obywatele je kupowali, resort energii ma zamiar dofinansować pierwsze 100 tysięcy wyprodukowanych aut elektrycznych wprowadzając system dopłat. Skąd weźmie pieniądze – tego na razie nie wiadomo, ale założę się, że z tego samego źródła, z którego pan wicepremier Morawiecki zamierza wziąć na sfinansowanie programu „repolonizacji” gospodarki, to znaczy – jej renacjonalizacji, tak jak było za sanacji…” (Stanisław Michalkiewicz)

    W związku z powyższym może być też tak że książka coryllusa trafi na listę zakazanych a w ostateczności „ktoś” wykupi wszystkie egzemplarze i spali demonstracyjnie na stosie na rynku w Krakowie 😉

  29. No właśnie 🙂 Tylko nazwał to inaczej żeby nikt się nie połapał w „sztuce”.

  30. Dlatego warto korzystać/zapoznać się z trafną diagnozą kogoś innego żeby już nie „tracić” czasu.
    Bez trafnej diagnozy nie da się niczego zmienić/wyleczyć, bo od tego zaczyna się pozytywna robota („na początku było słowo”).

  31. Wielka własność ziemska jest tania w produkcji kiedy korzysta z półniewolniczej pracy. Pytanie, kto ten układ współorganizuje i stabilizuje analogicznie do gangów związkowych w fabrykach?

  32. Nie ma kryzysu w rolnictwie. Świadczy o tym skala zatrudnianych do prac na wsi Ukraińców.

  33. Tak w kwestii formalno-dowodowej: przejrzałem facebooka i twittera Terlikowskiego i nigdzie nie znalazłem zarzucanych mu stwierdzeń o przebieraniu się w czarne mundury SS ani o tłumaczeniu się z tego przed kimkolwiek.
    Elementarna przyzwoitość nakazuje ujawnianie dowodów, bo tego typu podejście zahacza o paragraf 8: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”.

  34. w ta strone to nie dziala z wykupem nakladu.

  35. ja znalazlem. Zanim Terlikowski tego twita usunal. Mam go na komputerze. Oburzeniena twita Terlikowskiego sa dla mnie jak najbardziej zrozumiale i zasadne. Syndykalista nie pozwoli sobie na to, zeby go kojarzono z operetka. Kwestia stosunku do Zydow jest tutaj kluczowa.

  36. Bardzo proszę, niech Terlikowski składa pozew. Czekam z niecierpliwością.

  37. Genialne Panie Gabrielu. Tym właśnie jest nacjonalizm. Hierarchia, wodzostwo, mundury i syndykalizm. Gdybym był rektorem jakiejś uczelni dałbym Panu doktorat z nauk politycznych za ten tylko tekst ! Podkreśliłbym też ten moment że jak Żydzi zabierają głos w dyskusji np. Michnik czy Widstain to jest luz, ale jak zakładają umundurowane organizacje i biorą się do roboty to jest rewolucja i rzeź. Więc jak zaczną zakładać bojówki to trzeba zacząć się bać. Poza tym jak zobaczyłem Mariana Kowalskiego w kulinarnym programie w TV Republika, to mi ciary przeszły po plecach. Niedługo Kościół otrzyma poważny cios i PIS się za nim nie ujmie.

  38. Od tego są własne kanały dystrybucji aby palacze książek mogli się obejść smakiem. Nawet jak coś tam spalą to wydawcy przyniesie to z jednej strony zysk ze sprzedaży a z drugiej reklamę. Tak więc spokojnie, nikt nie będzie palił.

  39. Jeśli to prawda, to dlaczego na południu usa do dnia dzisiejszego są gigantyczne rancha? Przecież abolicja w zasadzie wymiotla niewolników do fabryk, a jednak kultura wielkich posiadłości ziemskich przetrwała. Mieli i mają problemy, pewnie, ale ranczerzy są właścicielami swojej ziemi w sposób, jaki może nam się tylko marzyć. Większość i tak nie wie, co to znaczy. Za II RP rozpoczął się oficjalnie marsz ku swietlanemu socjalizmowi… Gdyby sp Woynillowicz mieszkał w Teksasie, to przy swojej gospodarnosci pomnozylby swój majątek kilkukrotnie, a u nas… Wiemy, jak skończył i obyśmy jego losu nie podzielili…

  40. Ta kpina z samochodu elektrycznego jest kompletnie nie na miejscu. Pierwszy samochód, który przekroczył prędkość 100 km/h był właśnie elektrycznym. Dziś pomyłką są samochody hybrydowe, natomiast elektryczne zaczynają trafiać w swój czas. Wsparcie na początku dla elektryków może być bardzo proste. Udostępnione bus pasy, darmowe miejsca parkingowe, pełne odliczenie VAT dla firm, ulgi w budowaniu stacji ładujących na mieście – wbrew pozorom tak prosto z gniazdka, w rozsądnym czasie się nie da.
    Jedynym zagrożeniem mogłyby być samochody na wodór …

  41. Chodziło mi głównie o zwrócenie uwagi na spektakl który „Oni” urządzają (w desperacji) ale nie wiedzą że są dwie strony tego medalu 🙂 Darmowa promocja (bezkosztowa dla autora 😀 ) i wskazanie alternatywy.

  42. Mlodziencze, a slyszal pan o tym, ze „informacja elktroniczna dzis jest a jutro jej nie ma?

  43. A przeczytaj jeszcze raz dokładnie ten fragment „o samochodach” bez oderwania od myśli przewodniej (najlepiej cały wpis u Michalkiewicza) a zrozumiesz z czego jest kpina.
    Pozdrawiam

  44. Się wie! 🙂

  45. Myślę, że to nieprawdziwy wniosek. Jest tania, bo wykorzstuje efektywniej niż 10ha gospodarstwa – maszyny.
    Kombajn za 100tyś na 15 ha – pracuje ile – dwa tygodnie? A kredycik leci!
    A na 15000 ha? „Na okrągło”. A odsetki w kieszeni.

    Poza tym inny jest stosunek do człowieka na swoim, a inny na cudzym.
    W dodatku własność kościelna – która tez zatrudniała ludzi – w mniejszym stopniu musiała sie kierować zarobkiem. Ot, byle manka nie było, zarobek mógł być mniejszy.

    „Idee mają konsekwencje”

  46. Naprawdę świadczy? U nas tutaj w rolnictwie nikt nie pracuje. Ukraińcy jeżdżą autobusami

  47. Właśnie chyba jeszcze inaczej – jest kryzys w państwie.

    Oficjalnie tylu bezrobotnych, a do pracy na roli sprowadzamy Ukraińców.
    A bezrobotni – dalej bezrobotni. A może w części tylko „bezrobotni”.

    Dwie firmy temu pani z HR opowiadała, jak ludzie przychodzą z urzędu pracy, żeby tylko ich nie przyjąć, ale podstemplować, że ich firma nie przyjęła..
    Bo zasiłek dalej leci.

  48. Nie wykupi, bo Gabriel pewnie nie sprzeda takiej ilości. Czując nosem co sie święci. Albo dodrukuje, dla nas, dla żuczków.

    On żyje ze sprzedaży , a nie z grantu za „napisanie” 🙂
    Niech palą, na zdrowie. Ich pieniądze.

  49. Terlikowski zapewne celowo prowokuje i gra rolę dyżurnego nawiedzonego w celu blokady konkurencyjnych poglądów i utrzymania monopolu. Ułatwia to polaryzację opinii i kompromitację prawicowych idei. Ostatnio występował z Wandą Nowicką. Zamiast ujawnić jej finansowe powiązania z przemysłem aborcyjnym i pochwalaniem zbrodni katyńskiej przez jej syna dostosował się do niej. Propozycja mundurów SS od Hugo Bossa dla feminazistek to chwyt czysto efekciarski. Tomaszek wchodzi po prostu w buty Korwina.
    Postęp według juniora Morawieckiego ( w skrócie juM ), to czysta propaganda. Tak zwane nowe technologie jakie proponuje to rzeczy o których ma małe pojęcie. Na dronach nie da się zarobić, bo rynek jest zajęty. W Chinach opracowano taki aparat do transportu ludzi, ale w Polsce to nie przejdzie. Zrobienie prawa jazdy to problem, a cóż dopiero licencji pilota. Łatwiej jest w Czechach. Z kolei samochody elektryczne to sprawa akumulatorów, których w Polsce się nie produkuje i ich sprawności. W warunkach zimowych zasięg pojazdów spada o połowę przy owych akumulatorach, a później jest jeszcze gorzej. Bardziej opłaca się postawić na LPG i sprężony gaz ziemny.
    „Doktór” Rożek nie jest miarodajny dla mnie w żadnej dziedzinie. http://www.radiownet.pl/publikacje/tomasz-rozek-powinnismy-rozwijac-energetyke-atomowa ” Energetyka atomowa jest przyszłością dla Polski. Powinniśmy ją rozwijać – mówił dr Tomasz Rożek w specjalnym Poranku Radia Wnet nadawanym z Katowic. ” Nie mamy pieniędzy, technologii ani uranu, poza tym likwidacja elektrowni również dużo kosztuje. Lepsza jest geotermia, która mniej obciąża środowisko, a pieniądze zostają na miejscu.

  50. @ Odys syn Laertesa,
    ależ zrozumiałem, bez powtórnego czytania. Tylko, ze przykład źle dobrany. Akurat w tym miejscu. Samochody elektryczne mogą być motorkiem gospodarki na najbliższe lata. Montownia takich aut jest możliwa do założenia w każdej stodole :). Oczywiście lepiej żeby to był warsztat blacharski, który będzie miał własny model. Tak naprawdę na dziś całe nowatorstwo w samochodzie elektrycznym będzie polegało na udoskonaleniu źródła prądu i procesu jego regeneracji. Z tym możemy mieć poważny problem. Ale produkt lepszy w stosunku do konkurencji niż w swoim czasie PF125p możemy mieć.
    Uważam, ze kpiąc należy wiedzieć jak dobierać przykłady …Bon mot zgrabny, ale całkiem niecelny. Ot taki realista i szczególarz jestem.

  51. Tak. Wodór naleje się z butelki, prąd przyniesie w wiaderku. Infrastruktura jest zbyt droga. „Istnieje wiele metod na wytwarzanie wodoru na skalę przemysłową. Najpowszechniejszą wciąż jest przetwarzanie gazów kopalnych takich jak metan – ta metoda nazywana jest reformingiem parowym i w tej chwili prawie połowa wodoru wytwarzanego na Ziemi jest produkowana tą metodą. Jest to metoda najwydajniejsza i najtańsza – niestety, nie jest ona zbyt korzystna dla środowiska: produktami ubocznymi reformingu parowego są tlenek węgla, dwutlenek węgla i inne gazy cieplarniane. Przykładowo na tonę wodoru wytworzonego tą metodą, wytwarzane jest aż dziewięć do dwunastu ton dwutlenku węgla.”
    „W obecnej chwili 48% produkowanego wodoru powstaje w efekcie reformingu metanu przy użyciu pary wodnej, 30% z ropy naftowej głównie w rafineriach, 18% z węgla a pozostałe 4% z elektrolizy wody.”

    To jest jak dowcip o człowieku, który ukradł beczkę spirytusu, sprzedał ją, a pieniądze przepił.

  52. Nie tylko na wsi, Ukraińców jest bardzo dużo schemat jest taki że jakaś szemrana firma ich ściąga podpisuje z firmą produkcyjną umowę, pracują za grosze na najgorszych warunkach zakwaterowanie jak sardynki w puszce, ciekawe ……………….. jak to się skończy? czy aby nie ponownie nie mordami.

  53. Samochody elektryczne to rzeczywiście tylko i wyłącznie problem magazynowania energii . Obecna technologia litowo-jonowa się do tego nie nadaje . Ładowanie akumulatora – godziny ,tankowanie benzyny dziesiątki sekund . Jeśli wicepremier Morawiecki myśli o jakichś badaniach podstawowych w dziedzinie https://pl.wikipedia.org/wiki/Superkondensator ,to może to mieć sens ,jeśli się uda coś osiągnąć więcej niż dotychczasowe sukcesy ,to może powstanie jakieś praktyczne rozwiązanie ,w innym przypadku samochody elektryczne zostaną tylko drogą zabawką dla snobów . A silniki elektryczne , płyty podłogowe ,karoserie itd. to problemy rozpracowane od wielu lat i jeśli wiceminister miałby ambicje produkować całe samochody ,a nie tylko baterie ,to gotowe rozwiązania się po prostu kupuje . LPG LNG itd. to jakiś urzędniczy absurd . To się tylko „opłaca” ze względu na niższe opodatkowanie . Energetyka atomowa (czyt. dołączyć do elitarnego grona Iran , Izrael , Korea Północna ,Pakistan ,Indie itd. ) jako cywilne rozwiązanie problemów energetycznych bezsensowne ekonomicznie .
    No zobaczymy jak bardzo można nadużyć gościnności gospodarza ,do poruszania dosyć niezwiązanych z charakterystyką bloga tematów , kto pierwszy wyleci 🙂 .

  54. @ Marten
    Na wodorze i napędzie wodorowym się nie znam. Dobrze wiedzieć jak to wygląda. Na samochodach, szczególnie spalinowych, tak. W elektrykach upatruję przyszłości komunikacji w mieście. Samochód elektryczny jest w sumie prostszy w konstrukcji niż spalinowy i można będzie wykorzystać cały dorobek technologiczny jeśli chodzi o nadwozie, podwozie, systemy bezpieczeństwa, czy komfortu.Myślę, że nawet jeśli samochody elektryczne nie są o wiele bardziej ekologiczne niż spalinowe w rachunku ciągnionym, to ich zalety: niski poziom hałasu i niskie koszty eksploatacji bieżącej, przeważą.

  55. Przepraszam, że nie na temat – ostrzeżenie.

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/nowe-przepisy-uderza-w-uczciwe-firmy/d1hr5c

    „Resort finansów projektując przepisy, które mają zapobiec wyłudzeniom podatku chce lepiej weryfikować już istniejące w rejestrze firmy, ale też zamierza uważniej przyglądać się przedsiębiorcom dopiero rejestrującym działalność. Sprawdzane mają być m.in. rozliczenia z ostatnich dwóch lat. Czysta musi być historia firm, w które wcześniej był zaangażowany przedsiębiorca jak i jego dawni wspólnicy.

    Na te podmioty, które wzbudzą wątpliwości fiskusa nałożona zostanie kaucja – nawet do 200 tys. złotych. Mogą spodziewać się jej także ci przedsiębiorcy, którzy rejestrują firmy w tzw. wirtualnych biurach.”

    Oznacza to powrót w 100% do komuny sprzed 1989r.
    Łącznie z ustawą o ziemi rolnej i 500+ oraz innymi, których tu nie wymieniam, tworzy jedną całość.
    No może wymienię jedną jeszcze – mieszkanie+ – która sprowadzi się do tego, że mieszkania będą budowane bez sensu przez znajomych króliczka deweloperów z ogromnym zyskiem i niską jakością (oczywiście zwyczajowe 10%+), a następnie przydzielane przez partię ludziom swoim i zasłużonym, z listkiem figowym w postaci pewnego udziału dla „potrzebujących”.
    Przy okazji zostaną zniszczone oszczędności zainwestowane przez ludzi prywatnie w mieszkania na wynajem, jako uzupełnienie emerytury np.

    Jak to się wiąże z rynkiem książki, która jak wiadomo nie służy rozrywce i ma inne cele?
    Ano to, na co narzeka (może złe słowo – co punktuje) dzisiaj gospodarz Coryllus, będzie wspominane jak miodowe lata.
    Bo utworzy się np. NAW – narodową agencję wydawniczą, która będzie wydawała odpowiednie książki odpowiednich króliczków.
    Na pozostałych nałoży się obowiązki, np. kaucję 300 tys. zł na poczet ewentualnego złamania praw autorskich albo obraźliwej „mowy nienawiści” (patrz podatek nałożony na nośniki pamięci na poczet „praw autorskich), nakaże się wysyłanie 842 egzemplarzy do bibliotek i archiwów nieodpłatnie, a i jeszcze obowiązek uzyskiwania zgody na drukowanie lub powielanie w necie uzyskiwany w MON ze względu na „bezpieczeństwo narodowe”, z którym co prawda nie będzie problemu żadnego, poza dwuletnim oczekiwaniem na decyzję.

    Nie piszę tego, by dołować Gospodarza i bywalców, ale by zapalić światełka kontrolne i pozbawić złudzeń co do dobrej zmiany.
    Ja pozbyłem się ich szybko – natychmiast po wprowadzeniu ustawy o ziemi rolnej.
    Jeśli takie coś można wprowadzić, to można zrobić wszystko.

    Jeszcze raz przepraszam, że daleko od tematu.

  56. A tymczasem, Grey został podsekretarzem stanu odpowiedzialnym w Ministerstwie Spraw Zagranicznych za dyplomację ekonomiczną oraz politykę amerykańską i azjatycką. Dzieje się. W komentarzach było coś o Bonerze. http://m.niezalezna.pl/86995-robert-grey-wiceministrem-w-msz

  57. Pewnie ja 🙂 , bo pociągnąłem temat z komentarza, nie z notki. Jedyną nadzieję pokładam w tym, że nasz gospodarz to osoba, która wysoko ceni pracę, efektywną pracę, której efekt przydaje się ludziom, bo jest im potrzebna naprawdę, a nie dlatego, że ktoś stworzył takie, a nie inne warunki w gospodarce by coś się sprzedawało. Uważam, że auto elektryczne może zostać takim przydatnym produktem, nie tylko dlatego, że jest promowane przez ekologów. Pseudoekologów. Inne elektryczne środki transportu też przy tym zyskają.

  58. Generalnie się zgadzam. Ale jest pewna nielogiczność:
    ========
    No może wymienię jedną jeszcze – mieszkanie+ – która sprowadzi się do tego, że mieszkania będą budowane bez sensu przez znajomych króliczka deweloperów z ogromnym zyskiem i niską jakością (oczywiście zwyczajowe 10%+), a następnie przydzielane przez partię ludziom swoim i zasłużonym, z listkiem figowym w postaci pewnego udziału dla „potrzebujących”.
    Przy okazji zostaną zniszczone oszczędności zainwestowane przez ludzi prywatnie w mieszkania na wynajem, jako uzupełnienie emerytury np.
    =======
    Budowane bez sensu mieszkania komunalne nie zniszczą prywatnych inwestycji robionych z głową. Bo jak coś jest bez sensu to jest. Niezależnie kto to robi. Sam system +10% opisany prawidłowo. Walka z nim i przydziałami dla swoich to niemal jak walka z wiatrakami. Jednak jak będą budowane bez sensu to może „swoi” nie zechcą w nich mieszkać ?

  59. Kupić to chyba na kredyt,tylko kto go spłaci. Podatki to podstawa. One decydują co się opłaca. http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/niekontrolowane-przeplywy-pradu-z-niemiec-przez-polske,2169687,4199 „Prąd z Niemiec częściowo „zapycha” polskie i czeskie sieci. Europejska agencja ACER przyznała rację Polsce ws. niekontrolowanych tzw. kołowych przepływów energii na granicy z Niemcami.”. „Jej zdaniem Niemcy, którzy sprzedają Austrii prąd z farm wiatrowych na północy kraju, nie mają do tego wystarczająco mocnych sieci.W efekcie prąd ten płynie częściowo przez sieci Polski i Czech i je „zapycha”.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Niemiecki-prad-z-OZE-obciaza-polskie-sieci-3429395.html ” Jak tłumaczą naukowcy z LEC – Niemcy, ale także Austria, korzystają z polskich sieci przesyłowych podczas nieplanowanych przepływów elektryczności, nie ponosząc żadnych opłat na korzyść Polski.
    Według wyliczeń naukowców, niekontrolowany przepływ nadwyżek energii z Niemiec odpowiada za około 5-8 procent obciążeń sieci w Polsce. Obecnie nadwyżek takich nie można magazynować. W efekcie niewykorzystana energia trafia do polskich sieci, powodując ich nadwyrężenie oraz generując dodatkowe koszty, związane z konserwacją i utrzymaniem. Następnie wraca do Niemiec.”
    Słyszał pan coś o odszkodowaniach ?
    Polacy nie mają kapitału i fabryk więc będą okradani.

  60. Kurski z całą pewnością założyłby taką agencję. Wydawaliby tam książki Wildsteina i Pereiry

  61. A Kurskich już nie ? Bo jednak to bracia 🙂 Z obu stron chronieni

  62. Szkolnictwo pod auspicjami MEN to monokultura i jako takie powiela na skalę ogólnokrajową pozytywy (o ile w ogóle są) i negatywy. Negatywy są utrwalane, bo nie ma żadnego sprzężenia zwrotnego i kolejny minister ze swoimi urzędnikami gmera w oświacie zupełnie bezkarnie.
    W przypadku szkolnictwa prywatnego lub nawet zawiadywanego na niższym szczeblu otrzymujemy wiele modeli uczenia młodzieży, które to modele mogą swobodnie wybierać rodzice dla swoich dzieci. W skali kraju to wszystko się kompensuje i nie ma wtedy mowy o wytrąceniu kolejnych pokoleń ze stosownej drogi, bo w takim modelu uczenia zaszyte są niejako mechanizmy samoregulacji.

  63. Prawdziwa kase robi sie na utylizacji baterii, ktora jest podlaga w tych samochodach. Po ok. 3 latach wydajnosc baterii spada do efektywnosci baterii w telefonie. Wymiana jest w cenie samochodu wiec calosc trzeba zlomowac. To jest gorsze niz kredyt w banku.

  64. @ Valser,

    Pełna zgoda z tą utylizacją. Na dziś. Ale chyba proporcje są już nieco lepsze niż kiedyś – trwałość 4-6 lat i jednak po wymianie baterii mamy prawie nowe auto. Miejsce dla inwestycji Morawieckiego to baterie. Cała technologia. Jak już będą to każdy będzie mógł sobie złożyć swoje toczydełko i tylko wymieniać co kilka lat baterie po godziwej cenie.

  65. Początek przechodzenia na sterowanie ręczne.

  66. Cena będzie godziwa dla producentów. Jakby co to wprowadzi się kaucje, opłaty ekologiczne, wymagani i niezależni odpadną. Niech pan sobie przypomni usunięcie freonów, jakoś nie podają teraz co z dziurą ozonową. Co do żywotności baterii, to sobie poradzą jak z tuszami i tonerami do drukarek.

  67. Norbert. Wez pod uwage kolizje drogowe. Mocniejszy strzal w baterie Podloge) i auto jest jest na zlom.

  68. Pewnie kolejny skandal , coś przypomina sytuację z opłatami za korzystanie z gazociągu Jamał ,Polska jest tak bogata ,że zrezygnowała z pobierania ich na warunkach rynkowych . A Władymir Władymirowicz Putin ,to raczej wybuduje kolejną nitkę NordStreamu (po dnie Bałtyku ,co jest wyjątkowo kosztowne ) niż chociaż kopiejkę więcej wpłaci do polskiego budżetu . Po Niemcach chyba także nie można niczego więcej się spodziewać . No cóż takich mamy sąsiadów.

  69. Moi państwo…!?
    Wyżej, pod nr. 10 valser napisał o nowej książce Gabriela. Ja przytaknęłam.

    Nie można tam dyskutować o samym wpisie. Czyli o nowej Baśni…..bo wszyscy pod spodem ,,odplynęli,, .
    ..:))))

    .

  70. Odys 12,05

    Na salon24 jest dyskusja o , nazewnictwie,, . Proszę sobie zobaczyć:)))

    .

  71. W swojej ostatniej książce Krzysztof Osiejuk przypomina, że przetrącenie kręgosłupa państwa krzyżackiego poprzedzone było rozpowszechnieniem wśród Polaków proroctw św. Brygidy oraz przepowiedni św. Jadwigi. Po prostu Polacy aby się postawić złu potrzebowali świadomości , że stoi za nimi Bóg – dopiero to dawało im nadzieję i odwagę potrzebną aby działać.
    Dziś jesteśmy w takiej samej sytuacji – tak jak i wtedy jedyną naszą szansą jest Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, głoszony przez Kościół Rzymskokatolicki. Kościół ten dziś nie jest bardziej ułomny ,jeśli chodzi o swych ziemskich przedstawicieli, niż w XV wieku. Lecz Ewangelia jest prawdziwa. Ponadto wierzymy w Boga Żywego, który mówi do wybranych ludzi – mistyków. Oczywiście i tu potrzebna jest rozwaga i czytanie treści dopuszczonych przez Kościół.
    Nasze ludzkie główkowania jak wyjść z tego błędnego koła nie wystarczą. Trzeba posłuchać Boga. Arcybiskup Dzięga, jeden z najodważniejszych patriotycznych polskich biskupów, zatwierdził i dopuścił do druku (Nihil Obstat) orędzia dla Polski. Poniżej tytuły:
    Adam Człowiek „Oto czynię wszystko nowe – Orędzia z lat 2013-2014r” oraz „Anioł Stróż Polski – Orędzia dla Polski i Polaków zlat 2009-2014”. Do kupienia np. w multibook.pl
    Wnioski po ich lekturze są zbieżne z tymi do których doszedł coryllus:
    1)mamy polegać tylko na sobie i na Bogu, ponieważ inne nacje chcą rozbioru Polski
    2) większość klasy politycznej w Polsce to ludzie zaprzedani wrogom Polski
    3) jedynym ratunkiem dla Polaków jest odważne świadectwo wiary w Boga i determinacja do wprowadzenia prawa zgodnego z prawem Bożym.
    Reszta będzie należeć do Boga, który jest Panem Historii. Aby to przyjąć potrzeba silnej wiary, o którą prosić można np. .podczas pielgrzymek bądź rekolekcji.
    No i oczywiście trzeba założyć, że przeciwnik kontroluje atrapy wielu struktur, które obecnie kojarzą się z patriotyzmem- casus partii prawicowych czy wielu działaczy chrześcijańskich.
    Polecam też przeczytać historię Gedeona ze Starego Testamentu. Lektury te dadzą nam nadzieję, której potrzebujemy jak tlenu. Bez niej pozostaje nam tylko beznadzieja. Nawet jeśli w walce ze złem niektórzy z nas stracą ziemskie życie, wierzymy, że za obronę Prawdy i Wiary zostaniemy nagrodzeni Niebem.
    Z Bogiem!

  72. To jest ten komentarz…brak mi słów na opisanie tego idiotyzmu….

    Panie azazel,
    Jan Boner też był Żydem, a został uwieczniony w kaplicy zygmuntowskiej na Wawelu w podobiźnie króla Dawida, a zasługi? – uratowanie polskich finansów i stworzenie potęgi pod „złoty wiek”.

  73. To nie jest tak.
    Nie wymyślono niczego tak wydajnego jak gospodarstwa „rodzinne” korzystające okresowo z pracy najemnej.
    Wystarczy spojrzeć na ogródki działkowe.

    Wielkoobszarowe gospodarstwa wcale nie są takie wydajne, a na dodatek produkują żywość kiepskiej jakości.
    Np. takie pole.
    Ma pewien zapas minerałów i organizmów biologicznych.
    W produkcji intensywnej organizmy biologiczne są niszczone, a minerały wyczerpywane.
    Z tego tylko kilkanaście dostarczanych jest w nawozach sztucznych.
    Z reszty pola po kilkudziesięcioletniej uprawie są wyjałowione, brak np. jest na nich srebra.
    Żywność na nich produkowana oczywiście też jest w nie uboga.

    Przy produkcji wielkoobszarowej trzeba stosować odmiany o specjalnych właściwościach, to jest dające duży plon, stosować dużą ilość środków chemicznych ochrony roślin, korzystać z szeregu firm usługowych w otoczeniu rolnictwa, itp.

    Gdyby to wszystko zsumować, to może okazać się, że co prawda produkcja wielkoobszarowa jest tańsza, ale nie wiele, i nie wiadomo, czy np. z perspektywy następnych 50 lat rzeczywiście okaże się taka.

    Np. wprowadzone do uprawy rośliny GMO zanieczyszczają biologicznie sąsiednie uprawy, a ich szkodliwość jest udowodniona.
    Gdyby trzeba było zapłacić odszkodowania – np. w Niemczech za zanieczyszczenie pyłkiem GMO miodu z pasiek ekologicznych płacono, to może się okazać, że cała produkcja wielkoobszarowa nie koniecznie jest tańsza.

    No i na koniec pytanie.
    Dlaczego żywność ma być absurdalnie tania.
    Dziś kilogram mięsa z szynki czy łopatki można kupić nawet za 8 zł.
    Miód na rynkach światowych kosztuje 3-4 zł za kilogram.
    Polski miód od zaufanego pszczelarza kosztuje 20-30 zł za kg.
    No bo miód może być z nazwy, a może być wysoko wartościowym produktem odżywczym o właściwościach leczniczych.

    Żywność jest podstawą funkcjonowania i zdrowia człowieka.
    Zatem jej jakość ma podstawowe znaczenie.
    A nic nie wpływa tak na jakość, jak różnorodność i wielość dostawców.
    Kiedyś było chyba z 1000 odmian jabłek pieczołowicie wyhodowanych przez zapaleńców, w tym mnichów klasztornych.
    Teraz w sprzedaży jest w zasadzie 5-6 gatunków, które przede wszystkim ładnie wyglądają, a sady opryskiwane są chemią co dwa dni.
    Nie ma innej możliwości.
    Muszą być opryskiwane, bo inaczej w produkcji wielkoobszarowej i dystrybucji marketowej się nie da.

    Efekt skali przy żywności niekoniecznie musi działać.
    W sprzedaży nie ma praktycznie mleka, a to co jest oferowane, to praktycznie produkt mlekopodobny, najczęściej o ujemnej wartości odżywczej.

  74. Nie wiem, czy pamięta Pan PRL.
    Mieszkania się dostawało, a nie kupowało.
    Przyjmujący mieszkanie był całkowicie ubezwłasnowolniony.
    Musiał bać co dają, albo nie mieć mieszkania.

    A w przypadku mieszkanie+ zadziała prawo popytu-podaży.
    Ceny najmu spadną, bo zwiększy się podaż.
    Nawet, jeśli rentowność wynajmu mieszkania z obecnych 7-8% zmniejszy się co 4-5%, to jest to katastrofa inwestycyjna.

  75. Terlikowski nam strasznie bruździ. Ten s.. jest jak baobab, nic dobrego przez niego nie może wyrosnąć. Powinno go tępić bez litości go na różne sposoby z prawej strony. Lewa , która go rzekomo atakuje, wyprodukowała go sobie tylko po to, żeby zagłuszyć wszystko, waląc w pusty bęben łba Terlikowskiego.

    Terlikowski – zły człowiek.

  76. Wiedza i swiadomosc… te ksztaltuje od kilku lat wlasnie Pan Gabriel… na swoim blogu
    i w swoich ksiazkach. Tak rozpowszechniana wiedza i swiadomosc to rzeczywiscie w dzisiejszych
    czasach… i wyjatkowosc… i rzadkosc.

  77. „Podstawa programowa” – WSZYSCY jej podlegają i są z niej rozliczani, cała reszta wartościowych rzeczy musi się odbywać ponad/obok programowo. Jak uczyć dziecko w takich warunkach równolegle jednego i drugiego (czasem przeciwstawnego do „podstawy”)? Pamiętaj, „to” masz umieć na egzamin, ale w życiu kieruj się „tym i tym”.
    Na taki luksus stać obecnie tych którzy są samowystarczalni, bo ich dzieci wypełnią co prawda obowiązek edukacyjny, ale nie będą zależni od takiego czy innego dyplomu – przejmą pałeczkę samodzielności po rodzicach.

    Dlatego MEN należy skasować jak najszybciej, bo to najbardziej szkodliwy pomysł socjalistów.

  78. Nasi ukochani „chistorycy” porafia tylko tworzyc projekty dla idiotow… i jeszcze brac za nie
    granty… ale koleczko powolutku sie zamyka… dzisiaj najlepszym miejscem do nauki historii…
    prawdziwej historii jest ten blog i codzienne wpisy Gospodarza… zupelnie nadzwyczajne
    i natchnione… jak chociazby dzisiejszy.

  79. O to chodzi Pani Nebrasko, ze nie… „okna zycia” sa bezprawne… inaczej przemysl kosmetyczny
    zdechnie.

  80. Dokladnie tak… na takich zasadach sa sciagani Ukraincy do pracy
    w bazach logistycznych w Passie, w Kopytowie, w Szymanowie
    pod Warszawa… a dla Polakow…

    … ni ma pracy!

    I Ssssakiewicz pierdzi, ze bezrobocie jest najmniejsze… lobuzeria
    skonczona!

  81. Wszystko zaczęło się wczoraj. W trakcie rozmowy na temat czarnego protestu w programie na żywo na kanale TV Republika, zostały wyemitowane różnego rodzaju ujęcia z sobotniego marszu. Jednym z nich był film z kanału Vonsky Channel pod tytułem „Czarny Protest – Wrażenia”. Osoby odpowiedzialne za ten materiał nie wspomniały jednak nic o właścicielu nagrań i tym samym złamały prawo cytatu. http://apynews.pl/youtuber-okradziony-telewizje/

  82. pomysłów jest wiele ; http://polskie-echo.com/3000km-bez-ladowania-polak-opracowal-naped-samochodu-eletrycznego/
    auto na wodę https://www.youtube.com/watch?v=l2vi-TvyA3Q
    są już też ogniwa o dużej pojemności i ładowaniu w kilka minut z 220
    silniki keppe … …
    ale syndykat czuwa

  83. Kurcze a byłaby Pani tak miła streścić mi w jednym zdaniu o co chodzi i jak to się ma do mnie? Ładnie proszę 🙂

  84. Mea Culpa!
    Tak to jest jak się „dotknie” kwestii samochodów i związanych z nimi nowinek technicznych (faceci dostają szmergla 🙂 )… A ja przecież tylko o socjalizmie chciałem o którym ma być książka Pana Maciejewskiego… ehhhh

  85. Afryka, Kambodża, Polska…. No pięknie…Zmiany coraz lepsze – Donald jednak takich nie robił {czy są jeszcze wolne miejsca do rzeźbienia w Kaplicy Zygmuntowskiej?}

    „A najgorzej gdy rządzą cudzoziemcy” Biskup Thietmar z Merseburga, zm. w 1018 r.

  86. I Terlikowska tez… oboje siebie warci!

    Stajnia Ssssakiewicza… z frondy, dzis juz rozwalonej, bo reszta Perejra i Dawidek juz
    w kurwizji.

    Jest po prostu facet z Sakiewiczem lekko wkur*iony, ze nie zarabia tych 30-tu czy 40.000 zeta,
    swietego spokoju brak… o zakanszaniu tez mowy nie ma… tylko musi byc tepy socjalista
    caly czas na barykadzie… i pierdy z siebie wydalac… czyli bruzdzic.

  87. Pisałam godzinę Pana wpisu…to już go nie będę przepisywać:)

    Dyskusja zaś na salonie w/g mnie ….hmm… Gabriel pokazuje bardzo dobrze że to co rośnie nazywane jest w istocie swojej tym samym.
    Ale…. Nazwy …imiona … nadawane są jednak ważne.

    Tam sobie jednak trzeba przeczytać.
    @tropiciel wskazał , że jednak tylko kominizm ma swoich dawnych i popieranych w mediach przedstawicieli.
    Choć i faszyzm i nazizm i komunizm są na liście zbrodniczych , ściganych itd…

    A jednak taki jest trend że mimo ustawowego zakazu , podejrzewam że ,,w tym sezonie to będzie noszone,, …że się posłużę słownikiem modowym.

    To, czyli komunizm.

    To inny wątek.
    Gabriel o braku różnic na istotnym poziomie.
    Demokratyczny obywatel zaś jest wodzony za nos tymi słówkami.

    Itd….

    Dobranoc:).

    .

  88. Poglądy ,,nosi się,, tak jak fason i kolory sukni.

    .

  89. Apel do czytelników tego fragmentu

    „Terlikowski już nigdy nie nazwie ludzi protestujących przeciwko zakazowi aborcji faszystami, choć tym oni są w istocie, domagają się bowiem ochrony tylko tych bytów, które są istotne dla różnych rodzajów produkcji, to znaczy mają ręce, nogi i przyswajają proste teksty pisane i mówione”

    Proszę o wysiłek umysłowy i dokonanie rozróżnienia między „ludźmi protestującymi przeciwko zakazowi aborcji” a „ludźmi protestującymi przeciwko projektowi Ordo Iuris”.

  90. Młodzieńców nie trzeba takich rzeczy uczyć, to jest oczywista oczywistość, natomiast również (a może zwłaszcza) starszyźnie wypada sprawdzać to co jest podawane do wierzenia, bez względu na autorytet źródła informacji. W tym przypadku wynik sprawdzenia jest negatywny stąd moja uwaga. Wystarczyło by dać link do kopii, printscreena i sprawa staje się oczywista.
    Mało to mieliśmy polityków, które wiedzą ale nie powiedzą, albo miały czarną teczkę a w niej takie rzeczy że strach pomyśleć?
    Wchodzenie w skórę takich postaci jest nieskuteczne, bo tylko rodzi wątpliwości.

  91. Dzięki.
    Problem jest nieco złożony choć w istocie prosty.
    Uważam że nazwy są „ważne” i warto pilnować ich sensu bo inaczej się nie dogadamy (przywrócić znaczenie słowom!)
    Ważne są też z powodu „systemu” w którym chcąc nie chcąc „uczestniczymy” (w tym wypadku prawa – bo jednak mu podlegamy więc warto zwracać uwagę na słowa), ale podzielam pogląd coryllusa – dla mnie też nie ma tu żadnych różnic na istotnym dla nas poziomie. Jak zwał tak zwał czerwony to czerwony 🙂 Choćby twierdził że skoro „walczy z komuną” to jest „prawicą”.
    Dobrej nocy życzę

  92. Właśnie jestem po seansie niejakiego „Wojtka” Smarzowskiego…
    Jak to co wyprodukował ten artysta trafi do głów ludzi pokroju którzy uczęszczają na” Żyletę „to niestety … ale mamy safari XXI wieku …. 🙁

  93. Szczerze mówiąc ,to nie widzę potrzeby na takie detalicznie różnicowanie ,w szczególności ,gdy większość manifestantów proaborcyjnych nie przebrnęła przez rozróżnienie ,że projekt społeczny nie jest projektem rządowym . Jak mniemam chodzi o to że są różne podejścia jak to prawnie rozwiązać . Tzn. skrótowo mówiąc czy bardziej M.Dzierżawski ,czy raczej A. Ziemba .Obawiam się ,że takie subtelności ,to dla kulektywu wyprowadzonego do zademonstrowania niezadowolenia wobec rządu to czysta abstrakcja i właściwie to czego się oni domagają to zniesienie dotychczasowych ograniczeń.

  94. No tak to jest czasami… i nie chce byc inaczej… ze panowie dostaja szmergla w kwestii
    samochodow i moze lepiej byloby powiedziec, ze panowie zwyczajnie „odjechali”
    samochodem elektrycznym… a panie dostaja szmergla w kwestii ciuchow i innych
    dodatkow.

  95. Nie chodzi o wybieranie dowolnych modeli edukacji przez rodziców tylko o takie, nauczanie, które kształtuje rozum i wolę. Do tego potrzebne jest nauczanie klasyczne, które uczy rozeznawać prawdę (obiektywną) i wychowuje wolę przez cnoty. Cnoty usprawniają w wybieraniu dobra. Nauczanie nie może być obowiązkowe, bo to luterański wynalazek, który prowadzi do zniewolenia. W obecnych czasach szkoła promuje liberalną, laicką, antyBoską ideologię masońską, która prowadzi do totalnego zniewolenia.

  96. To zniewolenie to dyktatura relatywizmu, gdzie prawda tonie w powodzi kłamstw jak na targach książki w Katowicach.

  97. To będą pielgrzymki Tradycji, bo Wyniłowiczowi w głowie by się nie mieściło to posoborowe pomieszanie w Kościele zarówno w liturgii jak i w nauczaniu.

  98. Czuć moc.

  99. Bo to są dwa wątki.
    Osobne.
    Jedno – tekst Gabriela. Dokładnie tak jak napisał.

    Drugie… obserwacja….wśród wszelkiego zła….faszyzm ma być przypisany do nas ! ! tak?
    A z tej zakazanej przenieść listy…..komunizm mimo iż jego propagowanie jest karany…

    W istocie występuje JM aenir.

    Dwie osobne sprawy….co jest. W sferze poznania …czyli coryllus.
    I co mogą swoim rozumkiem pójść ,,zwykli,, ludzie…. Czyli komunizm będzie w tym sezonie ,, noszony,, …modny…..choć zagrożony karą … bezkarny.

    Nie było komunistycznej , Norymbergi,. ..?:)))
    Nie było…

    Co my , tu wiemy …a co m a. wiedzieć lud !!:)))

    .

    .
    .

  100. Errata. Komunizm występuje … jawnie.

    .
    .

  101. Wczoraj w TVP info był program o jakimś chłopaku chorym na raka, któremu pomaga fundacja Stonogi. To ten Stonoga od palenia kukły.

  102. Szanowny Rycerzu…
    To może przeprowadź ze św. p. Woyniłłowiczem wywiad (na styl Wyborczej z ks. Tischnerem) jak Kościół powinien liturgię odprawiać żebyśmy wszyscy do piekła nie trafili.

  103. A nie ten Stonoga od krzyków w internecie – wyganiania policji?, co sie z nim Braun raz spotykał?

  104. Wypisz wyśpiewaj Kaczmarski
    „Rehabilitacja komunistów”
    https://www.youtube.com/watch?v=W0C31lYeiXE
    i „5 sonetów o umieraniu komunizmu”
    https://www.youtube.com/watch?v=CrB27gDv2Co

    „nam tylko stawić lub pochylić czoła”

  105. kurcze… wiara to też pewien pogląd

  106. @ Niedzwiedzica

    Genialne ! Serdeczne me dzięki 🙂
    (i w ten prosty sposób znikają im sęki )

  107. No może Stonoga ma jakieś odruchy ludzkie, a może ta fundacja to jego marketing polityczny, albo sposób na trochę dochodu. Nic się nie wyklucza..

  108. Odjechali 🙂 bardzo zgrabnie Pani dobrała słowo.
    Pozdrawiam

  109. Panie za to wychodzą… z mody 🙂

  110. Dociekliwy Witku-sprytku.
    Skoro wystarczy dać link do kopii to sobie ją wyszukaj, młodzieńcze z wiedzą z zakresu nowych technologii, a nie wypuszczasz kolorowe dymy w obrębie zwodniczego systemu luster.
    Skoro masz chęć i czas by weryfikować wszystko co przeczytasz, młodzieńcze, to weryfikuj sobie do woli. Ale dlaczego nie jesteś wystarczająco dociekliwy, jeżeli reklamujesz się jako dociekliwy?
    I kto nieskutecznie wchodzi w skórę polityków z czarną teczką?
    Bo żadnej wzmianki w tekście o czarnej teczce nie było (o ile pamiętam).

  111. Z opóźnieniem:
    Moim rodzicom nikt niczego nie dawał. Raczej oni. Pod stołem. Czy tak nie było z większością szczęśliwców ?
    Przy dzisiejszym oprocentowaniu lokat 4-5% to rewelacja. Ten, kto dziś osiąga 7-8% to albo szczęściarz albo póki co zyskuje na niskim funduszu remontowym, a z czasem, gdy wpłaty na fundusz wzrosną, to jeżeli nie zdąży sprzedać spadnie mu do 2-3%. Przy nieznanej inflacji.

  112. Prawda wygląda tak, że posoborowie trwa od niespełna 50 lat, a bohaterowie kliniki języka nie znali tego dziwnego nauczania o wolności religijnej jak również mszy Pawła VI. Żeby to wiedzieć, wystarczy znać historię. Dlatego pielgrzymki ich śladami powinny być Tradycyjne. Pana porównanie jest chybione, bo Tradycja jest wrogiem masonerii, a fenomenologia może doprowadzić tylko do herezji i nigdy nie przyda się do wyjaśnienia Objawienia. Do czego doprowadziła ks. Tischnera nie muszę Panu wyjaśniać.

  113. Proszę Pana.
    Przy ryzyku inwestowania w Polsce, 7-8% to żenada.
    Sama premia za ryzyko powinna być na poziomie 10%.
    Co daje 15-20% zysku z mieszkania do opodatkowania.

    Inwestycja w nieruchomości jest na 20-50 lat, a w Polsce przepisy zmieniają cię o 180 stopni co dwadzieścia lat.

  114. Kolego Rycerzu… Kompletnie nie zrozumiałeś o czym napisałem. Przez grzeczność nie będę Cię jednak dalej męczył a dam dobrą radę.
    Zacznij kochać Kościół bo innego miał nie będziesz i przestań się wypowiadać za zmarłych. Zamiast czytać książki o masonerii i ich tradycji weź do ręki Pismo Święte i zadbaj o swoją duszę. Masonów zostaw Bogu, gwarantuję Ci że w stosownym czasie sam sobie z nimi poradzi choćby się za biskupią szatą schowali 🙂
    Pozdrawiam

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.